Reklama
Reklama

Szatkowski: Krabów będzie ok. 500

17 listopada 2017, 15:36
Kraby
Samobieżne haubice 155-mm Krab | Fot. R. Surdacki / Defence24.pl

Wiceszef MON Tomasz Szatkowski poinformował w piątek, że ogólna liczba samobieżnych 155-mm haubic Krab w Wojsku Polskim ma wynieść ok. 500. Jest to jeden z wniosków z przeprowadzonego pod kierunkiem wiceministra Strategicznego Przeglądu Obronnego.

Do tej pory wojsko zakontraktowało 120 Krabów, które wchodzą w skład dywizjonowych modułów ogniowych Regina. Pierwszy z nich został oficjalnie przyjęty do eksploatacji w siłach zbrojnych 31 sierpnia.

Czytaj więcej: Regina oficjalnie przyjęta do eksploatacji w Wojsku Polskim

Po zakończeniu SPO i opublikowaniu w maju jawnego raportu z tych prac, czyli Koncepcji Obronnej RP, MON zapowiadało zwiększenie liczby Krabów. Do tej pory nie padła jednak informacja, ile konkretnie haubic ministerstwo planuje kupić w ramach zmodyfikowanych planów.

Czytaj więcej: Polska skazana na Leopardy? MON: „Nieporównanie więcej” Krabów

W piątek Szatkowski na spotkaniu z dziennikarzami poinformował, że ogólna liczba Krabów ma sięgnąć ok. 500. – Potwierdzam, że rzeczywiście taka liczba znajduje się w raporcie SPO – powiedział wiceminister.

Zaznaczył przy tym, że głównym celem SPO nie była rozbudowa przemysłu obronnego, "ale dopiero przy zakupach kilkuset sztuk takich Krabów z naszych analiz wynika, że ich cena mogłaby w ogóle zacząć być konkurencyjna na rynkach zagranicznych".

Wojskowi zaangażowani w przygotowanie SPO nie chcą mówić, skąd wyliczenia o potrzebie zakupu ok. 500 Krabów. Wiadomo jednak, że przy projektowaniu, jakie uzbrojenie i sprzęt wojskowy należy pozyskać, brano pod uwagę potencjał sił zbrojnych, wyniki gier wojennych i symulacji oraz możliwości finansowe państwa. 

Wzrost liczby haubic niemal na pewno związany jest jednak między innymi z zaplanowanym w SPO procesem formowania nowej dywizji. Może też świadczyć o chęci zwiększenia nasycenia związków taktycznych ciężkimi systemami artyleryjskimi, na podwoziu gąsienicowym, a więc zdolnymi do współdziałania z pododdziałami pancernymi/zmechanizowanymi.

Czytaj więcej: Regina w ogniu. Szkolenie Krabów w Drawsku [FOTO]

Pierwszą jednostką wyposażoną w moduł Regina jest 11 Mazurski Pułk Artylerii w Węgorzewie. Kompletny moduł trafił tam w lipcu. W jego skład wchodzą 24 samobieżne haubice Krab, po jednym wozie dowódczo-sztabowym dowódcy i szefa sztabu, trzy wozy dowódców baterii i sześć wozów dowódców plutonów, sześć wozów amunicyjnych oraz warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki i wóz oficera łącznikowego.

Czytaj więcej: Ukompletowanie pierwszego DMO "Regina" w lipcu

Program Regina, opierający się na samobieżnej opancerzonej gąsienicowej haubicy Krab, zakładał jeszcze do niedawna pozyskanie pięciu 24-lufowych dywizjonów. W ramach pierwszego etapu wojsko otrzymało jeden moduł dywizjonowy z 24 haubicami, z których pierwsze na koreańskim podwoziu K9 przekazano armii w 2016 r. Umowa na dostawę kolejnych czterech modułów dywizjonowych została podpisana w grudniu 2016 roku i jest warta 4,6 mld zł. W efekcie do 2024 r. do Wojska Polskiego ma trafić łącznie 120 samobieżnych haubic 155 mm Krab.

Kiedy ma zostać podpisana umowa na kolejne moduły wraz z haubicami oraz do kiedy miałyby one zostać dostarczone wojsku, tego na razie nie wiadomo.

Czytaj więcej: Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. "Regina" za 4,6 mld zł

Prace koncepcyjne nad systemem artylerii lufowej opartym o natowski kaliber 155 mm i zdolnym do precyzyjnego rażenia celów odległych o ok. 40 km rozpoczęto w HSW SA w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. W lipcu 1999 r. została podpisana umowa na zakup przez HSW licencji na system wieżowy brytyjskiej haubicy samobieżnej 155 mm AS-90/52, jednej z najnowocześniejszych wówczas w świecie. Opracowanie i produkcję podwozia zdecydował się wziąć na siebie gliwicki ośrodek pancerny.

Po szybkim zbudowaniu w 2000 r. przez HSW dwóch prototypów Kraba (taką nazwę otrzymało to działo w Polsce) i pomyślnym zakończeniu w 2001 r. ich badań program zamrożono aż do roku 2008. Jego wznowienie wymagało nie tylko gruntownej modernizacji wyposażenia elektroniczno-informatycznego haubicy i głębokiej polonizacji większości systemów. W 2012 r. wyszły na jaw problemy z pękającymi korpusami podwozi haubic. Wobec tego w 2014 r. zdecydowano się na zakup za ok. 330 mln dolarów w Korei Południowej partii gotowych podwozi dla Krabów, opartych o przekonstruowane pod polskie wymagania podwozie haubicy K9 Thunder firmy Samsung Techwin (obecnie Hanwha Techwin) oraz praw do licencyjnej produkcji podwozi K9, włącznie między innymi ze stosowną dokumentacją. Nowy Krab na tym podwoziu został zaprezentowany we wrześniu 2015 r. na MSPO.

Czytaj więcej: Regina obejmuje służbę. Artyleryjski konwój ruszył do Węgorzewa [FOTO]

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 148
Reklama
Filip
wtorek, 23 kwietnia 2019, 01:56

A my zamiast zamówić kolejnych 40-50 krabów zamawiamy 4 helikoptery do zwalczania okrętów podwodnych !!!! Sam juz nie wiem czy to żarty czy dywersja.

Bartek
środa, 7 listopada 2018, 23:00

Czy da się zbudować na podstawie Krabów system obrony przeciwlotniczej? Chodzi mi o pocisk wystrzeliwany z Kraba z głowicą samonaprowadzająca i pociskiem sterowanym radiowo z innego wozu? Czy taka technologia jest możliwa do opracowania? Pytam się poważnie. Czy nośnik używany jako typowy niszczyciel celów naziemnych może być też użyty jako nośnik broni przeciwlotniczej?

b
sobota, 18 listopada 2017, 03:37

W planach MON za Siemoniaka zakladano pozyskanie 36 szt + 2 . Troche sie nam tych Krabow namnozylo. ........, bardzo dobra decyzja. Teraz dopracowac Kwintyk i zaczac myslec o Vulcano, wiem, ze droga ale jesli stawiamy (bardzo dobrze ) na AH to warto . Dany i 2S4 Gozdzik do rezerwy mobilizacyjnej, sprzet prosty w dzialaniu wielu bylych zolnierzy ZSW go zna a w razie W to idealne wsparcie dla np lekkiej piechoty.

Harry
sobota, 18 listopada 2017, 01:53

Trzeba iść w kierunku zasięgu pocisków do 70-80km. Tak idą Niemcy, Włochy, Rosja. Patrz artykuł : Niemcy zwiększają zasięg artylerii.

Mart
niedziela, 19 listopada 2017, 08:25

Każdy etap czy sytuacja ma swoje potrzeby. Czesem są potrzebne takie o zasięgu 70km a czasem super precyzyjne choćby 15km, innym razem narzucające miny p-panc a innym termobaryczne.

911
sobota, 18 listopada 2017, 23:06

Niedługo to nie trzeba będzie przekraczać granic , by wojować !

Harry
sobota, 18 listopada 2017, 01:42

Proponuję: 350 KRABów, 150 KRYLi, 100 HOMARÓW Tak będzie lepiej i sprawiedliwiej.

Ygrek
sobota, 18 listopada 2017, 13:08

"Wojskowi zaangażowani w przygotowanie SPO nie chcą mówić, skąd wyliczenia o potrzebie zakupu ok. 500 Krabów." To może ja powiem. Bo 500 to ładna, okrągła liczba, która kojarzy się Polakom z programem 500+. Który kojarzy się raczej pozytywnie bo daje ludziom kasę. A poza tym, obecna umowa zakłada dostarczenie dla armii 96 Krabów do 2024 roku. Żeby w tym samym terminie dostarczyć 500 Krabów to HSW musiałaby postawić nową fabrykę tylko na produkcję Krabów zorientowaną. Nie słyszałem aby HSW miała takie plany. Nie słyszałem również aby MON wygospodarował dodatkowe pieniądze na dodatkowe Kraby. Dodam, że obecny kontrakt kosztuje MON 4,6 mld zł.

Rydwan
sobota, 18 listopada 2017, 15:05

Nigdzie nie pisalo o tym samym terminie lecz podana liczba jest ogolnikowa i zapewne chodzilo o lata nastepne choc ta liczba jest calkiem spora.przypomne jeszcze ze to kryla powinnismy miec conajmniej 500 szt jako lekki i mobilniejszy srodek ogniowy,

mosze
piątek, 17 listopada 2017, 19:59

A do tego 1500 dronów i miliony samolotów. Przecież to absurd. Co z Wisłą i Narwią? Co z samolotami bojowymi? Gdzie śmigłowce?

b
sobota, 18 listopada 2017, 04:20

Jak myslisz po co kupiono czesc akcji WB? Bedzie tych "dronow" sporo tzn. amunicji krazacej, fly eye z glowica kumulacyjna to bardzo niebezpieczny przeciwnik dla kazdego pojazdu wroga, opancerzonego lub nie, dzieki innym glowica da rade z piechota. Smiglaki bez silnej opl to glupota dlugo nie polataja. Kupowac trzeba z glowa.

mc
piątek, 17 listopada 2017, 19:53

Wbrew pozorom to wcale nie jest takie głupie, oczywiście pod warunkiem że będziemy dysponowali bardzo dobrym rozpoznaniem, oraz specjalnymi rodzajami amunicji. Czyli dywizje Krabów, mogą likwidować dywizje pancerne przeciwnika zanim te podejdą na "odległość strzału", oraz kolumny zaopatrzeniowe, itd.

tak tylko...
sobota, 18 listopada 2017, 04:45

Jeśli to nie żart z tymi 500 sztukami, to wyraźnie widać, że taka będzie właśnie koncepcja prowadzenia przyszłej wojny. Będą ją prowadzić obserwatorzy znajdujący się nawet nie na kilkadziesiąt, a kilkaset kilometrów w głąb ugrupowaniu przeciwnika. Rolą jednostek pancernych i zmechanizowanych będzie osłona własnej artylerii. Na znaczeniu zyskają jednostki specjalne działające na tyłach przeciwnika, których zadaniem będzie "polowanie" na pojazdy artyleryjskie przeciwnika. Artyleria stanie się głównym i najcenniejszym komponentem wojsk. Bezpośredni kontakt wojsk pancernych walczących stron będzie takim ewenementem jak walka na bagnety podczas II wojny...

Brawo
piątek, 17 listopada 2017, 19:44

W końcu jakaś broń do obrony Polski a nie do amerykańskich wojen kolonialnych!

w1p
piątek, 17 listopada 2017, 19:35

Będziemy mieli 500 Krabów tak jak i mamy już 1000 dronów,96 dodatkowych F-16 i 160 Homarów z których mają już tylko zamówić 60

bo będzie zonk!
piątek, 17 listopada 2017, 19:25

500 szt. jest OK tylko żeby nie zapomnieli o amunicji.

x
piątek, 17 listopada 2017, 19:16

jeśli w ogóle do 500, to już chyba jakiegoś następcy Kraba

kasa
piątek, 17 listopada 2017, 19:09

Krab może być sterowany automatycznie co w połaczeniu z radarem i efektorami pozwala dostarczyć ładunek w pobliże celu z predkością nieosiągalną dla innej broni,

arty
piątek, 17 listopada 2017, 19:09

skąd taka liczba? to dość proste: 4 dywizyjne pułki artylerii po 2 dywizjony (pozostałe rakietowe) + 12 dywizjonów brygadowych daje 20 dywizjonów. Każdy po 24 armaty daje 480 sztuk.

A.J.
sobota, 18 listopada 2017, 00:29

Będzie dużo Krabów i dużo tych no F 35, będą też okręty podwodne i nawodne będą nowe czołgi, i rakiety, w ogóle będzie dużo wszystkiego, żołnierzy przede wszystkim jak mówił wielokrotnie i dużo Macierewicz i Szatkowski.

Marek
sobota, 18 listopada 2017, 10:51

Może i nie będzie aż tyle ile mówią. Ale przynajmniej coś mówią i jak sądzę część z tego o czym mówią kupią. Pragnąłbym przypomnieć operetkę, którą zrobili z armii ich "europejscy" poprzednicy. Obawiam się, że gdyby porządzili jeszcze trochę, armia zmieniłaby się w coś, co od biedy nadawałoby się do pacyfikowania niezadowolonych handlowców, którym tak zwani "uchodźcy" rozszabrowali sklepy. O ile pamiętam zresztą, takie właśnie były ostatnie ćwiczenia wojskowe poprzedniego ministra.

V1
sobota, 18 listopada 2017, 00:25

Przerobić Kraba na czołg i pozamiatane

kasa
piątek, 17 listopada 2017, 19:03

Nawet nie zdajecie sobie sprawy co może krab przy zastosowaniu odpowiedniej amunicji oraz techniki strzelania.

wezyr
piątek, 17 listopada 2017, 18:56

No to chyba Kryli już nie będzie ,choć są tańsze, bo i po co?Tu poznać wybitne przemyślenia pana ministra.

fgh
sobota, 18 listopada 2017, 11:55

Będą pewnie tylko w brygadach rosomaków.

Ad_summam
sobota, 18 listopada 2017, 00:08

Czas na Kraba II, przydało by się zwiększyć szybkostrzelność i jak wszyscy tu postulują zasięg. To nie tylko amunicja ale i odpowiednia lufa. Czemu kolejne 100 sztuk nie ma być już w nowszej wersji? Może parę wozów ładujących na gąsienicach? Jelcze nie wszędzie dojadą....

X
sobota, 18 listopada 2017, 12:09

To prawda, jeśli ma być więcej to w co najmniej głeboko zmodernizowanej odnianie

maciek
piątek, 17 listopada 2017, 18:50

W dobie amunicji artyleryjskich o zasięgu 55+ km (przyszłego pola walki) to chyba trochę bez sensu. Podobno produkcja Kryli jest ok 3x tańsza od Krabów. Przy operowaniu na dystansie ponad 50-70km czy nie lepiej pójść w tę stronę?

Raf
sobota, 18 listopada 2017, 09:18

Za zasieg odpowiada amunicja. Budowa Kraba, zamek i dlugosc lufy w zaden sposob nie ogranicza uzywania najnowszych amunicji programowalnych i wspomaganych rakietowo 60 km+. Krab jest bonia bardzo nowoczesna tylko nalezy rozwinac produkcje nowoczesnej amunicji w Polsce ewentualnie akupic licencje

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
piątek, 17 listopada 2017, 18:43

Czyżby odpowiedź na rosyjskie czołgi..patrząc na sprawę "Krabów" widzę w tym pewną uzasadnioną logikę czemu bo Krab ma większy zasięg rażenia niż czołg no i 155mm eliminuje czołg npla z działań (czemu bo:nie ma takiego czołgu, i długo nie będzie który przetrzyma trafienia od góry pociskiem 155mm czy to w w wieże czy w silnik) idąc dalej kwestia zastosowania amunicji bo nawet stosując amunicję precyzyjną lub zapalającą to 155mm pocisk ma na tyle dużo czynnika zapalającego by podpalić obcy czołg ..nie przedziurawi go ale zrobi niezłe na nim ognisko eliminując optykę i elementy łączności czy uzbrojenia wyłączając czołg z działań poza tym Kraby systemy odpowiadające dzisiejszym polu walki potrafimy robić i robimy.. zostaje kwestia oczu i uszu czyli systemu kierowania ogniem by widział szybciej ofiarę oraz idąc za Finami zakupić amunicję naprowadzaną na podczerwień..i co najważniejsze przebudowania filozofii taktyki walki by użyć Kraby jako niszczyciele czołgów a nie li tylko systemy wsparcia..Poszedłbym dalej i zwiększyłbym ilość Langust i planowanych Kryli nawet kosztem Krabów ze względu na dynamikę działań i zabezpieczenia logistycznego ..gdzie kołowy nośnik potrzebuje prawie 3x mniej wsparcia logistycznego niż nośnik na gąsienicach .. ..Naszych sił zbrojnych nie stać na walki spotkaniowe i walki w ringu ale na nękanie npla i osłabianie jego działań z odległości jest możliwe za pomocą tańszych systemów bojowych od czołgu ...mówiąc o tańszych mam na myśli Kraby,Kryle czy Langusty które potrafimy zbudować i budujemy dlatego widzę przebudowę filozofi sztuki wojennej na obszar Polski a nie powielanie taktyki walk z "chorej przeszłości II wojny światowej" opartej na walk w ringu...i na koniec prawda życiowa ...BO CELEM WIEDZY Z PRZESZŁOŚCI NIE JEST OTWIERANIE DRZWI NIESKOŃCZONEJ MĄDROŚCI PRZESZŁOŚCI , LECZ POŁOŻENIE KRESU NIESKOŃCZONYM BŁĘDOM PRZESZŁOŚCI

kryty
sobota, 18 listopada 2017, 02:11

Powiem więcej, 155mm nawet nie musi trafić czołgu bezpośrednio, żeby wyłączyć go z walki. Widziałem zdjęcia z Ukrainy opuszczonych czołgów obok leja po bombie. Wystarczy, huknąć na tyle, żeby był niezdolny do jazdy - załoga ma wtedy do wyboru, albo go odholować z linii frontu (w zasięgu artylerii) albo się ewakuować i wiać aż się kurzy. Pojedynki czołg vs. czołg to obecnie przeżytek z czasów II wś. ale większość "analityków" z komentarzy zdaje się o tym nie wiedzieć. Podoba mi się pomysł zwiększonej liczby Krabów jeśli docelowo mają one stawiać opór wojskom nieprzyjaciela w pobliżu linii frontu. Pancerz się przyda.

mi6
piątek, 17 listopada 2017, 23:33

Taaa a dronów tysiąc, śmigłowce nowki sztuki juz latają patrioty bronią stolicy a Narew reszty kraju a u wroga bram czai sie nasza orka...

Ant
piątek, 17 listopada 2017, 18:32

No to w świetle scenariuszy Bundeswehry 250 na przywitanie gości z za wschodniej granicy i 250 na powstrzymanie bratniej pomocy z zachodu. Może być mało...

JSM
niedziela, 19 listopada 2017, 09:08

Za Odrą nie mają nawet 100 sprawnych czołgów.

tyle
piątek, 17 listopada 2017, 23:18

Może jakieś info o planach nowego bojowego śmigłowca ze Świdnika. Podobno polskie zakłady mogłyby brać udział w tym nowym projekcie.

Daro
piątek, 17 listopada 2017, 23:17

Przy ostatnich cenach to około 18 mld złotych ! Skąd na to brać kasę ?

Adik
niedziela, 19 listopada 2017, 08:34

Wystarczy nie kraść i nie dawać się okradać. Z samego vatu i CIT-u uciekło z Polski przez 8 lat 360 mld pln czyli 100 mld $. A ile zostało zmarnowane? Poczytaj ile ukradły lipne fundacje w stylu Pro Civili, ile fabryk rozgrabiono. Taka Wola mogłaby robić silniki do Krabów, T72 i innych, choćby na licencji a kupujemy gotowe.

Kowalskiadam154
piątek, 17 listopada 2017, 18:01

Jakaś nowoczesna amunicja do tego będzie? Dziś wszyscy pracują nad zasięgiem znacznie przekraczającym 40km

gunner
piątek, 17 listopada 2017, 22:48

Niektórzy już takie pociski posiadają (włoskie Volcano).

niunios
piątek, 17 listopada 2017, 17:47

Program Krab 500+ a tak na serio to co mamy mieć więcej artylerii niż czołgów ? Naprawdę ta ekipa to ma pomysły. Niech myślą o AA bo raczej amunicji przeciwlotniczej do Kraba to nikt nie wymyśli

Wojciech
niedziela, 19 listopada 2017, 09:15

Przecież to oczywiste, że artylerii jest więcej. A że samobieżna i opancerzona to i lepiej. Ja bym w T90 przeciw Krabowi nie chciał się mierzyć. Szczególnie na obcym terenie, gdzie może się przyczaić.

Wojak
piątek, 17 listopada 2017, 21:27

Jeśli mamy się bronić to bardziej przyda sie artyleria niż czołgi

futurysta
piątek, 17 listopada 2017, 19:53

Oczywiście, że powinno być więcej artylerii niż czołgów! 2/3 ukraińskich czołgów w Donbasie rozwaliła artyleria zanim udało im się dojechać na pole walki! Drony zrewolucjonizowały artylerię! To artyleria a nie śmigłowce szturmowe jest teraz najlepszym systemem wsparcia własnych oddziałów i najlepszym sposobem na czołgi. Amunicja kasetowa, nawet "głupia" na spadochronach, nie mówiąc o samonaprowadzającej z penetratorem formowanym wybuchowo i żadne Trophy czy nawet najnowszy niemiecki system przed czymś takim od góry nie chronią (radary i systemy obronne nie chronią ani przed bardzo wolno zbliżającymi się obiektami jak głowica kumulacyjna na spadochronie ani przed bardzo szybkimi jak penetrator formowany wybuchowo). Drony rozpoznawcze + nowoczesna artyleria zastępują lotnictwo wsparcia i czołgi, szczególnie w strefach A2/AD!

Wojt
piątek, 17 listopada 2017, 19:51

Zawsze jest więcej artylerii niż czołgów! A że samobieżna i opancerzona to tylko lepiej. Ciekawe czy lufownia opanowała ten kaliber?

Masz
piątek, 17 listopada 2017, 17:33

czy nie przydałby się na wieży moduł z sterowanym z wnętrza karabinem? tak to bateria krabów jest bezbronna np wobec 2 gości z kałachem i rpg?

Behavioral
piątek, 17 listopada 2017, 20:32

Jeśli ktoś dopuści do baterii artylerii dwóch kości z rpg to równie dobrze może dopuścić jednego z radiem który naprowadzi artylerię przeciwnika obie rzeczy są równie prawdopodobne.

Wojciech
piątek, 17 listopada 2017, 19:54

Broni nigdy za dużo ale Reginy nie będą występowały samodzielnie. To by była piramidalna bzdura. To tak jakby wysłać lotniskowiec bez zespołu wsparcia.

SpartanDG
piątek, 17 listopada 2017, 17:30

Zgadzam się , że powinno być więcej krabów ale aż 500 szt. Optymalna ilość to 250 do 300 szt. Oraz 150- 200 kryli i wtedy się robi 500 szt. Polska potrzebuje 3 ciężkie dywizje czyli 12 batalionów pancernych wchodzące wskład 3 brygad pancernych co daje ok.600 czołgów wspartych krabami.Każda dywizja wsparta dwoma dywizjonami po 24 szt x 3 = 144 szt a reszta wchodząca wskład innych jednostek plus część kryli dla WOT.

agri
piątek, 17 listopada 2017, 21:13

od przybytku głowa nie boli

Racjonalista
piątek, 17 listopada 2017, 20:45

Mamy 350 Goździków i 120 Dan. Czyli jest to prawie 500 sztuk sprzętu, który trzeba czymś zastąpić.

J. D.
piątek, 17 listopada 2017, 17:27

Zainstalować opancerzenie z przodu, dodać optykę do strzelania na wprost i mamy niszczyciel czołgów !

b
sobota, 18 listopada 2017, 06:16

Strzelanie na wprost do czolgow to ostatecznosc ile kosztuje MBT a ile Krab? To nie dzialo szturmowe jego atutem jest wsparcie ogniowe zza linii frontu i mobilnosc dzieki trakcji gasiesienicowej. Mamy jeszcze sporo Dan i Gozdzikow i tu tez jakas modernizacja optyki bylaby wskazana. Donbas pokazal, ze artyerii nigdy za wiele.

heret
piątek, 17 listopada 2017, 20:37

Krab posiada celownik optyczny.

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 19:59

Jest system do strzelania na wprost i pewnie takie jest właśnie założenie. Czołg po bezpośrednim trafieniu pociskiem kalibru 155 to złom. Bez względu na wagę i opancerzenie. Nie wiem tylko czy mają termowizję. Raczej wątpię ale to nie problem. PCO zrobi.

Vvv
piątek, 17 listopada 2017, 18:38

Myślenie rodem z WW2 :) armato haubica to nie działo czołgowe ale co tam :) podobnie z "pancerzem" czołgow i blaszki jaka ma krab :)

Move
piątek, 17 listopada 2017, 17:20

Dlaczego nie powiedział 1500? Przecież 1500 lepiej brzmi od 500 a tak samo prawdopodobne.

Dar
poniedziałek, 20 listopada 2017, 13:32

Szczerze mówiąc jeśli nas stać na 500szt artylerii 155 to super. Tylko, w takim razie po co wersja Kryl, na bazie mody powstała niedopracowana wersja która w warunkach krajów jak USA, Francja ma sens. Operacje zamorskie, przerzut drogą lotniczą. A my ? Raczej nie wybieramy się na podbój Madagaskaru ... Nasza strategia to obrona i kontratak z naszego terytorium, wsparcie sojuszników ale to też blisko. Więc Kryl nie ma sensu. Ujednolicenie produkcji, logistyki etc. Wystarczy spojrzeć na armię niemiecką. Nie ma fanaberii lekkiej artylerii. Krytycy oczywiście powiedzą ale Szwecja ma, problem ze Szwecją jest że tam ciezki sprzęt nie wszędzie wjedzie, dlatego ich Archer ma gigantyczne koła. Drugim tematem jest amunicja. Możemy mieć 500 szt. Krabów ale pytanie jaka będzie jednostka ognia ? 10szt na wóz ? = 5000 pocisków. 100sz - 50000 pocisków. Zwykły pocisk 155 kosztuje ok 10 tys złotych, inteligentny jak Excalibur ok 0,5mln złotych. A jednostka 100 pocisków starczyła by nam na kilka dni walki.

Niezależny
poniedziałek, 20 listopada 2017, 16:24

Jak to Kryl nie ma sensu? Masz 155-tkę na podwoziu ciężarówki, ta sama siła ognia co Krab tylko tańsza w eksploatacji lufka.

dim
piątek, 17 listopada 2017, 17:15

A strzelać będą zapewne burakami bojowymi ? Idą czasy amunicji precyzyjnej, nie wagonów z pociskami na jedno, wartościowe trafienie. Ani nie dziesiątków - setek celujących dział, na jeden celny strzał.

Lewandos
sobota, 18 listopada 2017, 00:40

...?... Myślisz, że w razie W z Rosją... Tamci będą amunicją precyzyjną strzelać? Jak na lotnisku w Doniecku, pod Iłowajskiem? ;)

JK
piątek, 17 listopada 2017, 20:35

Niestety doświadczenia z Donbasu nie potwierdzają tego.

hrhr
piątek, 17 listopada 2017, 17:13

z nasza moca produkcyjna ? to chyba do 2060 roku beda je skladac

Lewandos
sobota, 18 listopada 2017, 00:43

Nie zapominaj, że czasy rozwoju przemysłu ciężkiego, to mamy już za sobą... Ostatnio, to chyba Hutę Katowice, żeśmy budowali... Mamy też Wspólny rynek węgla i stali... więc i tu nie podskoczysz...

As
piątek, 17 listopada 2017, 22:12

Krabów będzie 200 za 30 lat. Tak na ocenę moją. Jeśli potencjalny agresor zechce nie rozwijać własnych zdolności i gresji wszelakiej w Europie wschodniej

Grzyb
piątek, 17 listopada 2017, 17:06

Czyli wszystkie Dany i Goździki zostaną zastąpione. Słusznie! Mam tylko nadzieję, że doczekam tej wielkiej chwili. Jeszcze tylko czołgi, bwp, Honkery, myśliwce i helikoptery. No i cała marynarka ;)

Lewandos
sobota, 18 listopada 2017, 00:27

Bo tak to jest jak od 25 lat się zwijało armię... Mniej kupowało od 36... A teraz wszyscy zdziwieni, że to tyle kosztuje... Bo trzeba na raz takie wydatki ponosić...

Siegfried
piątek, 17 listopada 2017, 23:25

CO TY CHESZ OD DANY??

Dociekliwy
piątek, 17 listopada 2017, 18:32

Zapomniałeś o systemach obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Nasze myśliwce stacjonują w dwóch bazach lotniczych. Wystarczy kilkadziesiąt rakiet manewrujących i zostajemy bez lotnictwa. Potem samoloty wielozadaniowe przeciwnika przerobią te 500 Krabów na stosy pogiętych blach.

Kristo
piątek, 17 listopada 2017, 22:08

I to jest słuszna koncepcja...jeśli dojdzie do skutku,to pan Antonii zyska wiele w oczach, nawet tych przekornych.

vvv
sobota, 18 listopada 2017, 01:02

za 2 tyg obieca 500 nowych czolgow i 500 homarów :D

skdkdnddidn
piątek, 17 listopada 2017, 22:06

Kiedyś samych Goździków było ponad 500, plus Dany i holowane 152/122

seba
piątek, 17 listopada 2017, 16:58

I to jest konkretna liczba.

Werdi
sobota, 18 listopada 2017, 00:32

Tak jak podana przez Macierewicza liczba dronów i śmigłowców które mamy już od końca 2016 roku. Super niewidzialne.

Ślązak
piątek, 17 listopada 2017, 16:56

4 dywizje po 72 szt. na jedną 288 chyba starczy ( 3 brygady w dywizji po 24 na brygadę ) może Kryli więcej zamiast drogiego podwozia gąsienicowego jelcz plus działo , Langust moim zdaniem jest zbyt mało.

fefe
piątek, 17 listopada 2017, 21:32

Krab jest opancerzony , moim zdaniem tez Langust jest za mało

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 20:16

Kryl z czołgiem nie ma żadnych szans a Krab może strzelać na wprost. Pewnie, że nie ma takiego opancerzenia ale z zasadzki jedna Regina zmiata kompanię czołgów w ciągu minuty. I żadne aktywne pancerze nie pomogą.

Vincold
piątek, 17 listopada 2017, 16:54

12 dam w 12 Brygadach i po 2 dam w 4 dywizyjnych pułkach art. = 480 ?

Hubert
piątek, 17 listopada 2017, 16:48

A ile będzie amunicji? Może 5 tys pocisków bo na więcej nie będzie kasy? Tego się boję.

Kokos
piątek, 17 listopada 2017, 16:46

Lepiej kupować kraby niż modernizować T-72. Nawet 24 rocznie to zbyt mało bo za ok 2X lat to będzie przestażała konstrukcja. 36 by było chyba najbardziej racjonalnie. Zmodernizować jedynie wszystkie Pt-91 + Leopardy. Jeśli nie da się nigdzie kupić używek kupić ok 120 nowych leopardów i czekać na Leoparda 3.

AA
piątek, 17 listopada 2017, 21:41

Czesi modernizują Dany (powerpack, przyrządy obserwacyjne, kontrola ognia, ergonomia) ale gupie są jak widać. Przecież zamiast modernizować 5 Dan mogą kupić jednego Kraba

Anakonda
sobota, 18 listopada 2017, 07:38

My im mozemy sprzedac nasze dany jak tylko wprowadzimy do lini nasze kryle

b
sobota, 18 listopada 2017, 03:41

Sa producentem Dan to je modernizuja, ja tam wole Kraba niz 2 Dany, trakcja gasienicowa nie kolowowa ma wieksze mozliwosci wsparcia zmechu.

kryty
sobota, 18 listopada 2017, 01:50

A czy my Dany zezłomowaliśmy? Też są przecież w kolejce do modernizacji. Proszę się orientować a nie jedynie narzekać.

Futurolog
piątek, 17 listopada 2017, 16:46

Artyleria to podstawa - tego nie da się mieć być zbyt dużo. Tak jak nie da się mieć zbyt dużej siły ognia.

Dociekliwy
piątek, 17 listopada 2017, 18:28

Bez systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej po tych 500 Krabach zostaną tylko pogięte blachy.

Dumi
piątek, 17 listopada 2017, 16:44

500 KRABÓW? To cieszy. To teraz opracujmy pocisk o zasięgu 70 - 100 km. To fantastyka??? Nie, raczej kompleks i lęk Polaków, który trzeba odważnie zmieniać. Pozdrawiam

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 20:22

Pocisk do 100km to na razie fantastyka bo całkowicie poza naszym zasięgiem sytuacyjnym. Ale nad pociskami rakietowymi do 155 można by pomyśleć. Np. do Kryli.

Ozi
piątek, 17 listopada 2017, 16:41

Wypadałoby stworzyć nowoczesną halę produkcyjną zmniejszyłyby się koszta i czas produkcji. My teraz te 500 krabów produkowalibyśmy z dobre 7 lat. A gdzie tu mowa o produkcji jeszcze innych pojazdów w tym na rynek eksportowy.

b
sobota, 18 listopada 2017, 05:55

Jest jeszcze Bumar Labedy, robia teraz 2PL, w przyszlosci pewnie czesc bwp, ktorych tez z 400 szt potrzeba minimum. Najblizsze kilka lat to ogromne $ dla zbrojeniowki i ostatnia szansa by stac sie "graczem" z dobra oferta na eksport. Ciesza pierwsze kontrakty handlowe na serwisowanie sprzetu pancernego w Iraku .

Lewandos
sobota, 18 listopada 2017, 00:30

Rynek eksportowy, to się zacznie, jak popyt wewnętrzny siądzie...

Wojak
piątek, 17 listopada 2017, 21:32

Coś mi sie wydaje, że o Krylu mozemy zapomnieć. Ale czy to źle??

b
sobota, 18 listopada 2017, 03:46

Kryle tez beda, pewnie w niewielkiej ilosci na potrzeby misji zagranicznych. Nie zapominaj, ze mamy jeszcze Dany i Gozdziki ale artylerii nigdy dosc. Konflikt w Donbasie pokazal jak wazny to element armii.

jurgen
sobota, 18 listopada 2017, 01:03

Kryle też będą ale mniej niż Krabów, bo - jak mówi Szatkowski - "Przewidujemy, ale w znacznie mniejszej liczbie i do specyficznych jednostek. Kryl jest tańszy ale ma mniejszą częstotliwość ognia i przeżywalność niż Krab" - co w sumie jest prawdą.

ja
piątek, 17 listopada 2017, 16:39

po 500 to powinno być krabów, raków i langust i do tego 2000 czołgów wyposażonych w narew

Wojciech
piątek, 17 listopada 2017, 20:24

Najpierw rozpoznanie satelitarne. I to nie tylko na wschodniej granicy ale PRZEDE WSZYSTKIM na zachodniej!

ms
piątek, 17 listopada 2017, 16:38

Pierwsze 200 krabów jeszcze do końca tego roku, pozostałe w przyszłym

mieszkaniec
piątek, 17 listopada 2017, 16:31

Powinniśmy 500 Krabów 100 F-35 100 F-16 V 60 AH64 200 śmigłowców wielozadaniowych 30 śmigłowców ciężkich 200wyrzutni średniego zasięgu 1000 czołgów ale do kiedy za ile i kiedy ruszą przetargi ?

Wojak
piątek, 17 listopada 2017, 21:41

Po co nam tyle śmigłowców?? Bez przesady, nie jestesmy krajem wyspiarskim. W czasie kilku godzin mozemy przejechac z granicy wschodniej do zachodniej. Jesli potrzebny jest sprzet wojskowy to z pewnoscia ten co jeździ a nie co lata. Jedynie mysliwce przewagi powietrznej by nam sie przydaly, by nie dac sie zdominowac w powietrzu. A reszta i tak rozegra sie na ziemi.

chehłacz
piątek, 17 listopada 2017, 20:18

a do tego 2 lotniskowce, 4 krążowniki i 1 gwiazda śmierci :)

Cf251
piątek, 17 listopada 2017, 21:20

Przydała by się amunicja DPICM w dużej ilości i Bofors 155 Bonus albo SMArt 155 no i oczywiście Excalibur bez tego lipa

Pozytywizm
sobota, 18 listopada 2017, 09:44

A co ich kosztuje obiecać nawet 700 Krabow Za dwa miesiące nikt z was nie będzie o tym pamiętał bo informacja nigdy nie była aktualna A dziś możemy się wszyscy cieszyć i radować potęgą i wychwalać pana ministra którego losy ważę się przed przyszłą rekonstrukcją rządową było już 1000 dronów 100 F16 90 leopardów helikoptery granatniki i tym podobne

Mart
niedziela, 19 listopada 2017, 07:24

Nie wymyślaj głupot. Drony wchodzą do produkcji, 100 F16 90 leopardów nikt nigdy nie obiecywał.

Extern
piątek, 17 listopada 2017, 16:26

Podwozie na gąsienicach jest? Jest Opancerzona wieża jest? Jest Armata jest? Jest Więc można Krabem zastąpić Leoparda Jak sądzicie, czy takim torem myślenia kierował się minister ON? Czy może w MON doszli do wniosku, że ludzie są zmęczeni obietnicami zakupu śmigłowców. Więc teraz będą obiecywać zakup haubic...

Lewandos
sobota, 18 listopada 2017, 00:51

... tyle, że umowę na Kraby ten minister podpisał, umowę na raki ten minister podpisał (i pierwsze już odebrane) , umowę na groty ten minister podpisal, umowę na jelcze ten minister podlpisał, samoloty dla Zwierzchnika ten minister przeprowadził, podpisał, odebrał, Kormoran ten minister odebrał, Wisła się krystalizuje, co tam jeszcze po drodze było? Radary? Mundury? Żmije?

alex
piątek, 17 listopada 2017, 21:20

Przecież 120 zamówili z czego 24 już w służbie. Linia produkcyjna już jest tylko klepną papierek na więcej.

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 20:35

Artyleria to Bóg wojny. Poza tym Krab może strzelać na wprost a przy potędze jego pocisków wszystkie cele to domki z kart. Łącznie z czołgami. Gorzej z opancerzeniem. Po trafieniu z p-panc jest po zawodach. Ale gdyby im dodać nawet te biedne T72 po moderce to byłyby jednostki o nieprawdopodobnej sile ognia, ruchliwości i przeżywalności. Oczywiście z mocnym wsparciem pprzeciwlotniczym i przeciw rakietowym.

Drzewica
piątek, 17 listopada 2017, 19:49

Rozsądek podpowiada że skupienie uwagi głównie na obronie własnego terytorium pozwala na zastąpienie części zbrojeń pancernych silną artylerią, taką jak Kraby i Kryle. Projekt zbrojenia uznany za udany będzie rozwijany.

stary
piątek, 17 listopada 2017, 16:24

Myślę że 500 Kryli było by lepszym rozwiązaniem.

Daro
piątek, 17 listopada 2017, 23:21

też tak uważam ! podobno będzie około 3 razy tańczy od Kraba.

fefe
piątek, 17 listopada 2017, 21:35

Nie tak , kryl jest sporo tańszy od kraba , pytanie powinno brzmieć czy lepiej mieć +400 krabów czy +800 kryli. A bez dronów to i to do bani o tamto :P

miik
piątek, 17 listopada 2017, 16:19

Czyli koniec Kryla? Zresztą brzydki był i niedopracowany. Ciekawe co z Daną, ponoć mają je modernizować, albo wycofać.

Olo
piątek, 17 listopada 2017, 19:20

Brzydki? Co TO ma do rzeczy? Chory jesteś? Niedopracowany? Spełnia WSZYSTKIE wymagania WP! Przewyższa Ceasara, dorównuje Atmosowi! A NIE miał być np. Archerem! Jest jak najbardziej udany i dopracowany! Szkoda ze nie ma jeszcze kontraktu na Kryla! Na jakies 200 szt. Co najmniej! To bardzo udane działo! I bardzo polskie - co cieszy!

Jan
piątek, 17 listopada 2017, 16:16

Jak podwoją liczbę do 240 to będzie wielki sukces. A 500 to już zapora ogniowa.

box
piątek, 17 listopada 2017, 18:25

500 brzmi troche z ksiezyca chyba ze maja zamiar wycofac gozdziki to juz troche realniej, ale i tak to chyba raczej stan na 2040 rok. Tylko ze w tedy to juz powinien byc krab II. No i zakladajac ze zwieksza zasieg do minimum 70-80km

Mirosław
piątek, 17 listopada 2017, 16:15

Kolejnym krokiem powinno być pozyskanie pocisków artyleryjskich o zwiększonym zasięgu, rozpoznanie i wskazywanie celów.

X
piątek, 17 listopada 2017, 23:47

nie kolejnym, a pierwszym !

JSM
piątek, 17 listopada 2017, 20:38

Najpierw rozpoznanie (satelitarne?). I dla wojsk rakietowych i dla lotnictwa.

Wojciech
piątek, 17 listopada 2017, 16:15

Niemcy już pracują nad amunicją do swoich haubic o donośności na dystansie 70km a my ?

Cf251
piątek, 17 listopada 2017, 21:13

ny kupimy homara z większym zasięgiem a ten kraba do tłuczenia czołgów wystarczy

EUropa
piątek, 17 listopada 2017, 19:37

Niemcy to nie tylko RDM, ale (i moze przede wszystkim) Diehl Defence! Niemieckie PzH2000 strzelaja amunicja od Diehl a nie od RDM. Tak tylko skopiowane ze strony firmy Diehl dla zainteresowanych: Guided Artillery Ammunition - Hit with the first shot Mission experience in global conflicts results in new requirements concerning indirect fire support of own troops. They must be capable of pin-point, reliable engagement of stationary single targets as well as moving targets at long distances. In order to provide armed forces with these capabilities, Diehl Defence, together with its industrial partner LEONARDO, is developing a new guided artillery ammunition. The VULCANO ammunition family combines highest accuracy with the unique option of mission abort after firing for this kind of ammunition. Combining satellite-based navigation with laser- or infrared sensor guidance makes VULCANO the most accurate artillery ammunition worldwide. Ground and maritime targets can be engaged successfully at distances of up to 100 km with just one shot. This reduces ammunition consumption, the danger of collateral damage as well as risks facing own soldiers in handling the new ammunition. VULCANO is being offered as 155 mm caliber for army artillery and 127 mm for navies. Dalej: Development and production of VULCANO guided ammunition focus on aerodynamic and mechanical design, and on control and navigation for semi-active lasers (SAL) and infrared (FarIR) guided ammunition types. Delivery of the VULCANO guided ammunition family 127 mm/155 mm to the German and Italian armed forces is scheduled to begin in 2017/18.

zxcvb
piątek, 17 listopada 2017, 16:14

Jak te 120 sztuk już trafi do brygad to może uwierzę.

Zbulwersowany podatnik
piątek, 17 listopada 2017, 16:13

Ho ho ho..m i co jeszcze? Co obiecacie i ile? A kiedy kupicie?

Willgraf
piątek, 17 listopada 2017, 21:05

i słusznie ..oby tylko nie było to jak z 1000 dronów etc. w stylu dla kogo ten wywiad...jak dla ...TO POWIEM BEZ KOZERY 2500 SZTUK....ważne aby został zmodernizowane do automatycznego podawania amunicji oraz zostały rozlokowane w dużej ilości miejsc...bo jeden cel można niszczyć z wielu kierunków-pozycji jednocześnie a tym samym nie narażać się na odpowiedź przeciwnika i zmniejszyć ilość strat w jednostkach

JSM
niedziela, 19 listopada 2017, 08:41

Jedyne mądre co napisałeś to automat ale taki, który można zastąpić ładowniczym w razie czego.

Lord
piątek, 17 listopada 2017, 16:06

Analiza ilości zakupionych Krabów wynika z tego "ale dopiero przy zakupach kilkuset sztuk takich Krabów z naszych analiz wynika, że ich cena mogłaby w ogóle zacząć być konkurencyjna na rynkach zagranicznych" : ). Większa ilość Krabów jest dobrym rozwiązaniem, ale przy okazji ich cena będzie konkurencyjna na rynkach zagranicznych, więc trzeba kupić więcej żeby można było w przyszłości sprzedać swój produkt. Szkoda, że za pieniądze podatników i szkoda, że tak się nie postępuje z innym uzbrojeniem : ).

fefe
piątek, 17 listopada 2017, 21:37

No ja mysle że te nastepne Kraby to już jakąś konkretną moderke będą miały nie :)

CB
piątek, 17 listopada 2017, 20:39

Podoba mi się ta logika. Czyli my będziemy kupować te duże ilości i przepłacać, żeby "zbić cenę", a jak już cena spadnie, to zaczniemy sprzedawać za granicę. Prawie to samo co w USA, tylko oni za granice sprzedają dwa razy drożej, a sami kupują po kosztach.

OptymistaPL
poniedziałek, 20 listopada 2017, 16:49

Wojska lądowe RP przy 4 dywizjach powinny składać się z 12 brygad ogólnowojskowych tj: 3 brygad pancernych (dwie z dywizji lubuskiej i jedna brygada warszawska- wszystkie oparte o leo- których ok100 trzeba dokupić); 6 brygad zmechanizowanych ( składających się z 2 batalionów borsuków każda + 1 batalionu zmodernizowanych pt92m2) oraz 3brygad zmotoryzowanych ( tylko na rosomakach- 2 brygady w dywizji szczecińskiej i 1 w lubuskiej)... przy czym brygady pancernej i zmechanizowane (łącznie 9) byłyby wsparte o dywizjony krabów- czyli 9; natomiast brygady rośków wsparte rakami/ danami. Owe 4 dywizje miałyby w swoich strukturach 4 pułki artylerii kołowej (każda po jednym). Każdy pułk miałby 2 dywizjony kołowej artylerii rakietowej(langusta/homar) + dwa dywizjony kryli!

Zawisza_Zielony
piątek, 17 listopada 2017, 15:59

Niech lepiej zapewnią logistykę dla tych które już są.

Obserwator
piątek, 17 listopada 2017, 20:56

Niunios - jak to nikt nie wymyśli? Amerykanie pod koniec wojny zbudowali przeciwlotnicze krążowniki klasy "Roanoke" z artylerią plot. 152 mm. Zresztą - amunicja precyzyjna do 15 cm JUŻ JEST. To bardzo dobry pomysł z Krabem jako samobieżnym działem plot. Podczas testów amunicją zwykłą amunicją o zasięgu do 40 km, górny pułap wynosił przecież 20 km. Dla amunicji precyzyjnej Vulcano-Dardo, dostępnej u OTO Melara "prosto z półki", z zasięgiem 80 km, pułap będzie przynajmniej 30 km. Fakt, że kaliber 155 mm jest ciut nietypowy dla tej artylerii plot - ale za to skuteczność pocisku większa i rezerwa modernizacyjna układu pozycjonowania też. Bardzo dobry pomysł - synergiczne i trudne do zniszczenia uzupełnienie Narwi. I obrona plot i częsciowo prak dla jednostek liniowych. Zwłaszcza w sieciocentrycznym systemie, najlepiej IBCS. Bardzo dobry pomysł!

krzysiek84
piątek, 17 listopada 2017, 15:58

Jestem za, ale sam skorupiak jest bezwartościowy... Amerykanie i Włosi mają już amunicję o zasięgu ponad 60km i chcą ją ulepszyć. Francuzi i Niemcy pracują nad taką o zasięgu 70km. Polska chwali się, że nowa amunicja Kraba ma zasięg 40300 metrów. Przecież to kpina...

Extern
piątek, 17 listopada 2017, 21:13

Ale przecież nie całą amunicję mają na zasięg ponad 40 km. Jeśli coś tam mają lepszego to na razie jakieś niewielkie próbne serie.

Behavioral
piątek, 17 listopada 2017, 20:36

Tylko pytanie jak chcesz wykorzystać taki zasięg? Problemem jest już wykorzystać możliwości 30-40km zasięgu a co dopiero 70km, poza tym amunicję jak już zajdzie taka potrzeba można kupić te kilka sztuk do wąskiego zakresu zadań.

Vvv
piątek, 17 listopada 2017, 18:39

Przecież to jest ten sam kaliber i to samo działo wiec nie ma problemu strzelać z niemieckiej lub amerykańskiej amunicji

wezyr
sobota, 18 listopada 2017, 19:26

Moim zdaniem to przejęzyczenie.Ma być ogółem 500 samobieżnych haubic ,ale nazwa Krab to pojawiła się w tej wypowiedzi z rozpędu.Będą dementować w najbliższych dniach.

JSM
niedziela, 19 listopada 2017, 07:14

Może i tak. Tylko weź pod uwagę, że taki Krab to nie tylko haubica jak Kryl ale porządny niszczyciel czołgów. Nie ma pancerza, który się oprze 155mm. Musiałby być wielkości Mausa. A z czołgami mamy największy problem. W żaden sposób nie wystawimy tyle żelastwa co sąsiedzi. Niech Kryle strzelają zza pleców amunicją specjalistyczną (naprowadzaną na źródła emisji, termobaryczną, burzącą itp) a Raki odpowiednio rozmieszczone "murują" wszelkie przejścia kolumn pancernych. Oczywiście nie same.

Bla bla bla
piątek, 17 listopada 2017, 15:51

Żeby 240 było to będzie dobrze.

BRZDĄC
sobota, 18 listopada 2017, 13:55

czyżby szykowano nowe "wunderwaffe" w wydaniu Polskim...system który umiejętnie zastosowany będzie miał umiejętności 3 w 1 tj jako wóz wsparcia pola walki , niszczyciel czołgów, i system OPL....no no idzie nowe ..kwestia stworzenia amunicji , systemów kierowania i zobrazowania pola walki ..a może tak by po umiejętnym przebudowaniu zastosować w marynarce wojennej ....Niemcy z Francuzami testują amunicję do swych haubic o zasięgu oscylującym ponad 70 km to może przyszłość pokaże żę coś jest na rzeczy ..

ansuz
piątek, 17 listopada 2017, 20:47

Nasza amunicja do końca roku też będzie miała zasięg 70km a po wyborach nawet 700km. ;)

JK
piątek, 17 listopada 2017, 20:47

Ile mamy Dan I Goździków? I Ile amunicji do nich? Czy są jeszcze działa holowane? Zastąpienie tego wszystkiego Krabem to dobry pomysł. Ale !!! Jaką jest szybkość produkcji HSW?? Co z amunicją??? Co z artylerią dla sił ekspedycyjnych? Musi taką być. Nie dużo ale musi. Czy w razie tak wielkiego zamówienia jest konieczna rozbudowa HSW? Czy nie było by sensowne przejęcie Bumaru przez HSW i umieszczenie tum produkcji podwozi?

JSM
niedziela, 19 listopada 2017, 08:46

Siły ekspedycyjne? Potrzebują tylko przepraw na Odrze i już Berlin jest w zasięgu klasycznej amunicji.

ito
piątek, 17 listopada 2017, 20:37

A amunicji do nich? Jakoś więcej niż 20 sztuk na wóz?

Marzyciel!
sobota, 18 listopada 2017, 13:43

Wolalbym więcej Kryla bo jest ponoć 3x tańszy . I duuuużo precyzyjnej (gps/incrs) potem naprowadzanej laserem (podświetlenie celu) oraz samonaprowadzajacej np. radarowo lub na źródła ciepla AMO i wtedy z uśmiechem witamy....wszystkie CELE naziemne!!! Przy okazji: już ponad 20 lat temu na Politechnice W-awskiej projektowano pocisk 152 mm z trzema podpociskami ppanc naprowadzającymi się radarowo/cieplnie na ruchome cele. Drugim wariantem byly podpociski-miny ppanc. stawiane narzutowo. Gdzie bylibyśmy dzis z taka AMO dla Krabów/Kryli/Raków - gdyby kontynuowano te prace? Pomarzyć!?

Gaga
niedziela, 19 listopada 2017, 12:03

I zapłacić. A tu sztywne wydatki socjalne budżetu co miesiąc...

911
sobota, 18 listopada 2017, 23:14

To naprowadzanie cieplne to jest genialne . Bo jak rąbnie taki pocisk w kuchnię przeciwnika to morale spadnie radykalnie .

wiarus
piątek, 17 listopada 2017, 20:31

Tak to powinno wyglądać. To, co potrafimy i możemy robić sami ma stanowić przewagę ogniową /także na zasadzie ilości/. Na razie mamy piechotę i początki artylerii, czas na myślenie o homarze, czołgach i śmigłowcach. Pozostałe trzeba kupować i nie łudźmy się, że mamy potencjał zdolny do budowy samolotów, czy okrętów podwodnych.

sojer
sobota, 18 listopada 2017, 13:39

120 szt. wystarczy w zupełności, ale jest to logika - lepiej wydawać miliardy na obronę w kraju, aby pieniądze wracały do budżetu i utrzymywały miejsca pracy niż żeby transferować je za granicę. Problem w tym, że tego co potrzebujemy - Leopardów 2, F-16, śmigłowców w kraju nie kupimy.

hermanaryk
poniedziałek, 20 listopada 2017, 22:58

120 sztuk niestety nie wystarczy. Dwa razy tyle byłoby absolutnym minimum, a z 500 można już coś zdziałać, np. sprawić, żeby potencjalny npl odpuścił sobie głupie pomysły. Pytanie, czy nas na tyle stać. Oby.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama