System przeciwlotniczy Tor-M2. Rosyjska odpowiedź na broń precyzyjnego rażenia

1 maja 2015, 10:55
Zestaw przeciwlotniczy Tor-M2 na podwoziu kołowym. Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.
Fot. mil.ru.
Reklama

Rosyjski system przeciwlotniczy Tor-M2 przeznaczony jest do zwalczania środków napadu powietrznego na bliskim dystansie. Jest to odpowiedź na współczesne pole walki, gdzie do klasycznych celów powietrznych – samolotów i śmigłowców – doszły szeroko stosowane bezzałogowce i amunicja precyzyjna. Najnowsze systemy bliskiego zasięgu rodziny Tor-M2 mogą więc zwalczać nieduże, manewrujące cele powietrzne, przez co mogą stanowić swoistą tarczę ochronną przed precyzyjnymi środkami napadu powietrznego, np. rakietami manewrującymi, przeciwradiolokacyjnymi, czy bombami kierowanymi.

Jeśli chodzi o rodzinę Tor-M2 to wyróżnić można trzy wersje:

Tor-M2U na podwoziu gąsienicowym

Tor-M2E (Tor-M2K) wariant eksportowy, na podwoziu kołowym 6x6

Tor-M2KM na dowolnym podwoziu, w zależności od potrzeb zamawiającego

Najnowszą wersją systemu Tor-M2 opracowaną przez OAO Koncern PWO „Ałmaz-Antiej” i OAO IEMZ „Kupoł”, jest modułowy Tor-M2KM.

System Tor-M2 nowego pokolenia wyposażony jest w nowy radiolokator, nową elektronikę i oprogramowanie, a reżim pracy jest w pełni zautomatyzowany (nie tylko pozwala to zmniejszyć obsługę, ale i zminimalizować tzw. czynnik ludzki). Dzięki temu wzrosła efektywność wykrycia, śledzenia i zwalczania, na większych dystansach, małych, szybko poruszających się i manewrujących celów (np. pocisków rakietowych i bomb kierowanych). Istotnie wzrosły możliwości śledzenia i zwalczania wspomnianych celów. System może wykryć do 48 obiektów, śledzić do 10 najbardziej niebezpiecznych z nich i naprowadzać jednocześnie 4 rakiety na 4 cele.

Najważniejsze są nie tylko nowe możliwości wykrycia i obserwacji, ale także niszczenia celów.

Poza nowym systemem śledzenia i naprowadzania skuteczność zestawu rakietowego zależy także od używanych efektorów. Wykorzystywane do tej pory standardowe pociski 9M311 mają zasięg maksymalny do 12 km i pułap do 10 km (parametry są oczywiście niższe dla szybkich i małych celów, np. obiekt o prędkości 700 m/s można zwalczać na maksymalnym dystansie ok. 7 km i na pułapie do 6 km).

Fot. mil.ru.

Dla nowej wersji systemu Tor-M2 opracowano nowe pociski sygnowane jako 9M338, które deklaratywnie mają osiągać zasięg 16 km oraz pułap 10 km, przy zwalczaniu celu o prędkości ok. 1000 m/s.

Zaletą systemu jest wertykalna wyrzutnia (pionowy start rakiet), duża jednostka ognia (8 rakiet 9M331 w wozie bojowym) oraz krótkie interwały między odpaleniami (ledwie 2-2,5 sekundy). Wspomniana powyżej najnowsza wersja systemu oznaczana jako Tor-M2KM jest pomyślana jako niezależny moduł bojowy, który można dowolnie umieszczać na jakimkolwiek nośniku. Pod kątem ewentualnego zamówienia z Indii Tor-M2KM umieszczony został na samochodzie 8x8 Tata 3138C, ale 15-tonowy, autonomiczny moduł bojowy (ABM – awtonomnyj bojewyj moduł) może być umieszczony gdziekolwiek, np. na przyczepie niskopodwoziowej, na pokładzie niewielkiego okrętu (M-Tor), platformie kolejowej, na dachu budynku etc. Moduł może być transportowany np. na zewnętrznym zawiesiu śmigłowca Mi-26T.

Poza możliwościami stricte bojowymi dużą zaletą jest jego niezależność i modułowość. Standardowe systemy mocowania pozwalają łatwo montować ABM na dowolnej platformie. Zajmuje to ok. 10 minut przy użyciu standardowego dźwigu 25 t. Platforma musi mieć wymiary, dla modułu bojowego z rakietami, co najmniej 20 t nośności, szerokość 2,5 m i długość 7 m. ABM ma całkowicie autonomiczne źródło zasilania, nie jest więc podłączony w jakikolwiek sposób do nośnika. Jest zdolny do osiągnięcia reżimu bojowego w ciągu 3 minut.

Próby systemu Tor-M2KM na podwoziu indyjskiej ciężarówki TATA miały miejsce na poligonie Kapustin Jar jesienią 2013 r. Rakieta może zwalczać małogabarytowe, manewrujące cele o szybkości 700 m/s na pułapie do 10 km, z zasięgiem sięgającym 15 km.

Jak wspomniano nowe możliwości system Tor-M2 osiągnie przy zastosowaniu rakiety 9M338 (9M331M), która przeszła już próby państwowe. Nowy pocisk przedstawiony został na salonie Maks-2012. Rakieta biura „Wympieł” ma lepsze charakterystyki bojowe niż jej standardowa poprzedniczka, co więcej nie zmniejsza, ale wręcz rozszerza arsenał pojedynczego wozu bojowego – media rosyjskie piszą nawet o 16 pociskach (!) 9M338 zamiast 8 9M331.

W trakcie jednego ze strzelań poligonowych do małych celów (rakieta-cel Saman z systemu Osa) zestrzelono 5 celów – 3 z nich bezpośrednim trafieniem, a 2 pozostałe odłamkami zdetonowanymi  w pobliżu rakiety. Warto dodać, że imitator celów powietrznych IWC Saman (9F841/9F841M na bazie rakiet 9M33M2 lub 9M33M3 systemów Osa-AK i Osa-AKM) przeznaczony jest do symulowania środków napadu powietrznego, może się poruszać z prędkością 500-550 m/s.

Jeśli chodzi o dostawy systemów Tor-M2U dla brygad zmechanizowanych WL FR to prawdopodobnie jest ich już w służbie kilkadziesiąt. Dywizjony Tor-ów mają zastąpić w pierwszej kolejności starsze systemy przeciwlotnicze Osa-AK/Osa-AKM w brygadach Wojsk Lądowych FR. Pierwszą partię zmodernizowanych systemów Tor-M1 (sygnowaną jako Tor-M1-2U) dostarczono do jednostki Południowego OW jeszcze w 2012 r. Z końcem 2013 r. przezbrojono z systemów Osa na nowe Tor-M2U brygadę zmechanizowaną stacjonującą w Obwodzie Leningradzkim w Zachodnim OW.

Relatywnie duże dostawy odnotowano ostatnio w jednostkach podległych dowództwu Wschodniego OW. I tak 12 Tor-ów-M2U do końca 2014 r. miało znaleźć się na uzbrojeniu jednostki zmechanizowanej z Kraju Przymorskiego. Już wcześniej przezbrojono dywizjony przeciwlotnicze dwóch innych brygad zmechanizowanych tego okręgu.

Proces przezbrajania to nie tylko moment przejęcia nowego sprzętu, ale także trwający kilka miesięcy proces „oswajania” się z systemem. Ma miejsce w Kraju Krasnodarskim, w specjalnym centrum szkoleniowym wojsk obrony przeciwlotniczej (PWO), a pierwsze strzelania odbywają się na poligonie Kapustin Jar.

Dywizjon Tor-M2 (trzy baterie Tor-M2K na kołowym białoruskim nośniku MZKT-6922) znajduje się na uzbrojeniu sił zbrojnych Białorusi. Planowane są dalsze dostawy. Stosowną umowę na kolejny dywizjon podpisano w trakcie trwania salonu Milex-2014. Spekuluje się, że Mińsk zamierza przezbroić cztery dywizjony OPL – łącznie byłoby to 48 wozów bojowych Tor-M2K.

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
jjjjjjjjjjjjjjjjjj
wtorek, 13 października 2020, 08:26

Większość wygłaszających tutaj swoje teorie oraz wyśmiewających się Z rosyjskiej techniki i technologii powinna zostać doradcami w MON. Najpierw napiszcie o naszych istniejących systemach, naszym!!!! przez nas skonstruowanym od podstaw i produkowanym sprzęcie a później piszcie i śmiejcie się z innych. Ta to jest jak nie ma się nic swojego a zazdrość przysłania rozum. Nas jest wstanie bez wysiłku pokonać Korea Północna.

jang
sobota, 2 maja 2015, 10:19

a kapusta w supermarketach podrożała w ciągu półrocza o 400%.Marchewka ,pietruszka o ca 200%./Puls Biznesu/ Jest dobrze.A nawet lepiej.....Pytanie ,komu!

Przemo
niedziela, 3 maja 2015, 17:21

Ceny warzyw są sezonowe, ulegają szybkim i częstym zmianom, wyciąganie na tej podstawie wniosków jest głupotą. Jak ci źle idź na kurs z urzędu pracy i zmień zawód na lepiej płatny.

rober cik
sobota, 2 maja 2015, 13:42

No to powinnismy exportowac na maxa ... ale na to jestesmy po prostu za glupi ...

mauser
poniedziałek, 4 maja 2015, 15:30

a teraz porównajcie to z polskim POPRADEM i gdzie technologicznie Polska jest

kzet69
niedziela, 3 maja 2015, 11:24

Za PRL produkowaliśmy broń na licencji i na pozwolenie ZSRR, a kupowali ją od nas sojusznicy tegoż ZSRR z III świata, ewentualnie państwa UW, płaciły w barterze, majątek zbiliśmy i technologii nabyliśmy że aż hej, do dzisiaj zbrojeniówka nie może nadgonić technologicznie zastoju z czasów PRL

jjjjjjjjj
piątek, 21 lutego 2020, 13:14

Dzisiaj mamy tylko montownie.

gorzka prawda
poniedziałek, 4 maja 2015, 20:31

Jak zaczęła się produkcja MiG-15 w Polsce, to była to ścisła światowa czołówka. Podobnie Mi-2. Nie bredź, że Polska nie zarobiła tysiącach sprzedanych Mi-2, An-2, T-55, T-72. Byliśmy za PRL na 5-7 miejscu w świecie pod względem eksportu uzbrojenia i nie bredź, że sprzedaż do np. Libii, Iraku, Indii nie była opłacalna, a do czołówki światowej pod względem technologii teraz nam daleko dalej niż za PRL (sprawdź w ile po USA w Polsce były pierwsze tranzystory, lasery, układy scalone) i to jest gorzka i ukrywana przed publiką prawda o III RP. Jeśli nawet niekiedy braliśmy barter, to w postaci np. ropy, bawełny czy mahoniu i było to bez porównania bardziej opłacalne niż zadłużanie się u lichwiarzy czy wyprzedaż rodowych sreber (polskich firm powstałych za PRL) by kupić, zamiast wyprodukować, amerykańskie błyskotki, bo te błyskotki za kilka-kilkanaście lat pójdą na złom, a my zostaniemy z długami i bez sreber.

Gds
piątek, 10 stycznia 2020, 10:42

Brawo. Te blyskotki utracą wsparcie producena. Ot co.

Bialostocki bonzo
niedziela, 3 maja 2015, 10:37

Hehe, a jakie to ma znaczenie? Te cale Tory, S-300, S-400. Ten caly super sprzet i tak nie zadziala bo jankesi go zakloca swoja najwieksza konwencjonalna bronia-samolotami walki elektronicznej. To dlatego sowiecka holota tak ostro zaprotestowala gdy amerykanie kilka tmiesiecy temu wyslali JEDEN taki samolot w nasz rejon Europy. Wiedza co to jest i jaki to orez. Cala ich Opl lezy przy eskadrze takich maszyn.

monomah
poniedziałek, 4 maja 2015, 09:17

Zmień ksywkę bo obywatel B przehandlował już Białystok Łukaszence. I nie pisz takich farmazonów bo pomyślę że obywatel B dobrze zrobił.

ryszard56
sobota, 2 maja 2015, 01:32

a kiedy my bedziemy cos takiego produkować ????????

v
sobota, 2 maja 2015, 00:50

Wszystko pięknie na papierze a jak przychodzi co do czego to śmiech i kompromitacja jak w Syrii (Pancyry,zmodernizowane BUK-i).W starciu z nowoczesną armią jak izraelska czy amerykańska te zabaweczki szybko przestaną istnieć.

RZ
sobota, 2 maja 2015, 10:01

@v Dzisiaj, 02 Maja, 0:50 Tiaaa, wszystkie te dziennikarskie historyjki - cztery smugi to na pewno BUK i F-15 :-) Pewnie wszyscy mieli obiektywy 1000mm i byli wytrawnymi przeciwlotnikami. Bzdura wyssana z palca. Bardzo jestem ciekaw jakie to "kompromitacje" jeszcze masz w zanadrzu. Dla mnie kompromitacją była działalność MIM-104 w "Desert Storm" - praktycznie zerowa skuteczność. To co udało się strącić i tak spadło w rejonie zabudowanym (strach pomyśleć gdyby rakiety miały głowice ładunkiem ABC). Niestety prawdopodobnie ten amerykański złom trafi do Polski. Także chłoptasiu takie debilne komentarze zostaw sobie na onet.pl

trx
sobota, 2 maja 2015, 00:09

To tylko dowód na to że te całe 'Kruki' w naszych realiach to poroniony pomysł, przy takiej rosyjskiej OPL podejście pod brygady pancerne jakimkolwiek śmigłowcem jest po prostu niemożliwe.

p[a
sobota, 2 maja 2015, 16:16

Armie świata będąc świadome zagrożenia systemami przeciwlotniczymi przeciwnika opracowały taktykę operowania śmigłowców szturmowych w takim środowisku. Po pierwsze śmigłowce latają na wysokości 100 stóp jeśli nie niżej, poniżej minimalnej wysokości na której systemy przeciwnika mogą zwalczać cele powietrzne. Po drugie w momencie gdy występuje zagrożenie systemami przeciwlotniczymi, ataki wykonuje się z dużej odległości za pomocą ppk. Proste.

jero
piątek, 21 lutego 2020, 13:21

Wiesz do czego służą systemy wczesnego ostrzegania montowane na samolotach? Rosjanie śpią i nie czytają twoich mądrości i tylko czekają aż inni im o takich rewelacjach powiedzą.

fkr
sobota, 2 maja 2015, 10:14

Współczesne śmigłowce bojowe uzbrojone np. w rakiety hellfire mogą niszczyć zgrupowania pancerne z odległości 200 km, zatem jak widzisz nie jest po "poroniony pomysł". Poza tym "taka rosyjska OPL" w przypadku konfliktu zbrojnego z NATO przestałaby istnieć w kilka godzin po rozpoczęciu działań zbrojnych...

ryszard56
sobota, 2 maja 2015, 22:39

Szlak czlowieka trafia ze my nie mamy czegoś takiego ,śmieją sie z Rosjan a ,Rosjanie maja super sprzęt nie to co My

morgul
piątek, 1 maja 2015, 19:00

ech chciałoby się poczytać tak o naszej obronie .... a tymczasem miliardy na wirtualnego PATRIOTA który nie wiadomo jak będzie działał i jakie rakiety będzie posiadał :(

jjj
piątek, 1 maja 2015, 21:06

Polska odpowiedz na system TOR to blyskawica

morgul
piątek, 1 maja 2015, 18:46

700km/s mały chochlik ;)

as
sobota, 2 maja 2015, 17:25

Czy od strony zaawansowania i jakości elektroniki to wygląda jak ruskie zabawki elektroniczne?

gazek
sobota, 2 maja 2015, 14:40

A co z naszą OPL? Albo AMRAAM albo Hawk. Błyskawica jest w powijakach i ma za mały zasięg. Izrael tak zaadoptował Hawka, że ma 24 km pułapu. Też powinniśmy mieć duży pułap. Przecież rosyjskie samoloty latają i powyżej 20 km. Choć niektore państwa zastępują Hawki systemami z kategorii naszej Wisły. Pytanie właśnie, czy jest sens pitolić się z dodatkowym systemem o słabszych parametrach. Np taki NASAMS kosztuje tylko ok 100 mln $ mniej niż SAMP/T. Osobiście skłaniałbym się bardziej. Docelowo można by zintegrować z SAMP/T także Aster-15. Ponadto powinniśmy opracować system wykrywania i niszczenia małych dronów. Np patrolujące drony z małym ładunkiem wybuchowym, które doprowadzają do kolizji z intruzem.

jjj
sobota, 2 maja 2015, 20:32

20km???? a co będzie jak będzie zatankowany na full i uzbrojony w bomby i rakiety???? z reszta jak ktoś atakuje schodzi na wysokość 5-7km nad ziemia

RZ
sobota, 2 maja 2015, 19:25

@gazek Dzisiaj, 02 Maja, 14:40 Osobiście odnoszę wrażenie, że możliwości naszego lotnictwa i OP są redukowane przez coraz krótsze zasięgi, prędkości i pułapy w stosunku do tego czego używaliśmy wcześniej. Czy lądowy AMRAAM ma większe możliwości przestrzenne jak wycofywany sprzęt OPL?

realista
sobota, 2 maja 2015, 17:46

zależy jakie cele bedzisz niszczyl???? drony, smiglowce nie potrzebują rakiet z gornej polki. Wiec potrzebujesz rozdzial rakiet dla WL i SP. Kupujemy rakiety dla SP. AMRAAM rakiety już mamy na F-16 później można je przesunąć do opl to i tak tanszy koszt niż wprowadzanie nowych systemow i nowego serwisowania nowych rakiet. Uproszczenie logistyki tez się liczy i przekłada się w cyklu użytkowania rakiety. Najlpeiej kierowac się parametrem koszt-efekt. Stawiam ze NAsams wygra przetarg

wqurviony podatnik
sobota, 2 maja 2015, 17:34

Czy ty wiesz o czym bredzisz? NASAMS to idiotyzm. Tor-M2 używa rakiet naprowadzanych komendowo, czy najtańszych jakie są, pozbawionych wszelkiej inteligencji i sensorów (poza zapalnikiem zbliżeniowym). Dlatego sensowne jest strzelanie nimi do dronów, bomb szybujących itp. taniego uzbrojenia i innego PGM. NASAMS używa rakiet AMRAAM, mających na pokładzie skomplikowany i drogi radar i przez to kosztujących ponad 2 mln$ sztuka! Jak Flanker zrzuci z 8 sztuk szybujących, tanich (pewnie poniżej 100000$ sztuka) OFAB-250+ to odpalisz do nich 8 sztuk AMRAAMów po 2 mln$ sztuka (znając "umiejętności" negocjacyjne MON to pewnie płacimy po 12 mln$ sztuka) czyli salwa będzie Cię kosztować 16-96 mln$!!! NASAMS przeciw PGM to bankructwo - w przypadku wojny z Rosją to zbankrutowalibyśmy wcześniej niż Rosjanie tu by wkroczyli! "Rzucanie drogimi radarami w tanie bomby" to wręcz debilizm! Polska powinna opracować samodzielnie coś takiego jak rosyjska Sosna-R: tani pocisk w wiązce prowadzącej lub komendowy, BEZ SILNIKA, któremu prędkość nadaje przyspieszacz startowy, a potem leci beznapędowo. Radary mamy a reszta wydaje się być w zasięgu polskich możliwości technicznych a nie kupować znowu kosztowne paciorki od amerykańskich misjonarzy. Coś do cholery trzeba w tym kraju produkować a nie tylko zadłużać się i wysprzedawać rodowe srebra na F-16, JASSM, OHP a teraz nawet na jednorazowe granatniki (to też poza polskimi możliwościami?)! Co chcesz sprzedać (mamy już konstytucyjny limit zadłużenia) na zakup NASAMS - KGHM, Lasy Państwowe a może PGNiG?

Marek
piątek, 1 maja 2015, 13:19

Echhhh ... zazdrość bierze. A u nas ciągle dziadostwo i brak jakiejkolwiek innowacyjności ... ;-(

Rafał
piątek, 1 maja 2015, 20:53

Zazdrość bierze, że ich państwo woli wydawać całą kasę na zbrojenia, a w szpitalach to pewnie za chwilę będą w Rosji pacjentom operacje na znieczuleniu z wódki robić, bo na anestetyki kasy nie będzie? Na prawdę chciałbyś tak u nas? Poza tym innowacyjne produkty pojawiają się u nas nawet czasem w zbrojeniówce, nawet jak pominąć technologie importowane jak Rośki czy Patrioty NG, to nasi czasem tez robią nowoczesne rzeczy, jak przyszły karabinek, kamizelki kuloodporne, małe BSLe, a jakiś czsa temu Erawa była świetna w swojej klasie. Niektóre inne systemy uzbrojenia projektowane przez Polaków też są sensownej jakości, chociaż może do światowej czołówki nie należą. Obecnie robimy więcej sensownej jakości broni niż kiedykolwiek od zaborów.

jjjjjjjjj
piątek, 21 lutego 2020, 13:28

Istotą Polskich rusofobów jest określenie " na pewno" czyli piszesz o polskiej służbie zdrowia. Napisz co my produkujemy skoro nawet podwozia do haubicy nie potrafimy wyprodukować. Typowa zawiść. Nie mam ale na innych napluję. Wystarczy zmienić Rosyjski na Amerykański i wszyscy by wyli z zachwytu.

prof dr hab Władysław Przepiór
poniedziałek, 4 maja 2015, 16:34

I dlaczego nie kupujemy tego uzbrojenia od Rosjan ? albo S-400 czy najnowszych samolotów SU ?.Tylko włazimy w cztery litery amerykanom.Ano tak przecież w telewizorni mówią że Putin grozi i podbije Polskę i Europę.Ale to nie Putin zmusił do wyjazdu za chlebem 2 mln rodaków.Tylko bandyckie rządy w Polsce.

laslo
środa, 6 maja 2015, 06:05

Różnica pomiędzy sprzętem zachodnim i rosyjskim jest taka jak i w czasach radzieckich.Parametry te,które nam podawano były zbliżone do zachodnich,ale w rzeczywistości było na odwrót .Różnica była jednego pokolenia.O czy tu mówić wystarczy porównać ładę i WV lub forda.

Zenio
wtorek, 5 maja 2015, 07:34

Bo po pierwsze Rosja nie chce nam ich sprzedawać. Czy zaoferowali nam swoje SU w przetargu na samolot wielozadaniowy ? A moze zaoferowali swoje systemy w postępowaniu na "Wisłe" ? Nie. Po drugie : Rosyjski sprzet często nie spełnia NATO-wskich standardów, więc nie był by oprymalnym dla nas wyborem. A po trzecie mamy dośc problemów z serwisowaniem czy utrzymaniem sprzętu produkcji radzieckiej który już posiadamu. Rosja robi problemy przy serwisie, nie chce sprzedawac uzbrojenia. Problemy z zakupem silników do MIG-ów 29 są najlepszym przykładem. A po czwarte zakup sprzetu u naszego "potencjalnego wroga" był by głupotą. Rosjanie znają swietnie zarówno wady jak i zalety produkowanego przez nich sprzętu więc swietnie wiedzą jak go "zwalczać".

Instruktor
wtorek, 5 maja 2015, 03:44

Chce pan mieć rakiety do których kody ma prawdopodobny agresor???

Marek
poniedziałek, 4 maja 2015, 19:39

Do wyjazdu zmusiła Polaków nędza będąca skutkiem panowania komunizmu.

jjjjjjjjj
piątek, 21 lutego 2020, 13:29

Kiedy był komunizm?

Tweets Defence24