System przeciwlotniczy NASAMS dla Litwy?

15 grudnia 2015, 10:00
nasams1
Wyrzutnia systemu NASAMS. Fot. J.Sabak
Reklama

Władze Litwy rozważają zakup systemu przeciwlotniczego NASAMS 2. Rozmowy w tej sprawie mogłyby się rozpocząć już w przyszłym roku – pisze 15min.lt.

Jak donosi 15min.lt, Wilno bierze pod uwagę pozyskanie systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu NASAMS 2. Fundusze na ten cel miałyby zostać wydzielone dzięki wynegocjowaniu niższej niż przewidywano ceny za kołowe transportery opancerzone Boxer. Informacja o planie zakupu systemu NASAMS 2 nie została oficjalnie potwierdzona, ale zgodnie z informacją 15min.lt rozmowy w tej sprawie miałyby się rozpocząć już w przyszłym roku.

Z kolei zakup systemu przeciwlotniczego, określanego jako „średniego zasięgu”, ma być zrealizowany w ciągu sześciu lat. Wilno obecnie nie dysponuje zestawami przeciwlotniczymi krótkiego bądź średniego zasięgu, podobnie jak inne państwa bałtyckie. Na wyposażeniu są jedynie zestawy bardzo krótkiego zasięgu. Zdolności w tym zakresie zostały wzmocnione poprzez pozyskanie polskich systemów przeciwlotniczych Grom jeszcze w 2014 roku.

W maju br. ministrowie obrony państw bałtyckich poinformowali o planach przeprowadzenia analiz w sprawie budowy wspólnego systemu obrony powietrznej określanego jako „średniego zasięgu”. Wiadomo, że zakup zestawów podobnej klasy planowany jest w Estonii.

Zestaw przeciwlotniczy NASAMS budowany jest przez koncern Kongsberg, we współpracy z amerykańskim koncernem Raytheon. Jego uzbrojenie mogą stanowić między innymi pociski AIM-120 AMRAAM, AIM-9X Sidewinder, Evolved Sea Sparrow Missile oraz AMRAAM-ER. Zgodnie z deklaracją producenta daje on możliwość użycia kilkunastu typów rakiet, wiadomo iż norweski samobieżny system przeciwlotniczy oparty o elementy NASAMS jest uzbrojony w niemieckie rakiety IRIS-T SL.

Czytaj więcej: Polskie radary dla NASAMS. „Dowolny pocisk lub sensor” [Defence24.pl TV]

Podstawowym radiolokatorem NASAMS jest AN/APQ-64 Sentinel, produkowany przez firmę Thales Raytheon Systems z USA, ale zestaw może być integrowany również z innymi radarami. Zestaw jest używany w siedmiu krajach na świecie, w tym w Norwegii, Holandii, Finlandii i Hiszpanii. Jest zdolny do zwalczania celów aerodynamicznych (pociski manewrujące, samoloty, śmigłowce, bsl).

Według informacji 15min.lt maksymalny zasięg rażenia NASAMS określono jako 40 km, co może sugerować zastosowanie rakiet o większym zasięgu, niż najczęściej używane standardowe AIM-120 AMRAAM (np. AMRAAM-ER lub ESSM). Pozyskanie systemu tej klasy, niezależnie od wybranego typu/producenta stanowiłoby znaczne wzmocnienie zdolności litewskiej armii, gdyż obecnie nie ma ona możliwości zwalczania celów powietrznych poza strefą rażenia systemów bardzo krótkiego zasięgu (Stinger, RBS-70, Grom).

Czytaj więcej: Niemieckie transportery Boxer dla Litwy. Uzbrojone w Spike

Doniesienia o dążeniu do zakupu zestawu przeciwlotniczego „średniego zasięgu” wpisują się w proces rozbudowy i modernizacji litewskiej armii, rozpoczęty w związku z kryzysem na Ukrainie. Wiadomo, że przyszłoroczne wydatki obronne mają wynosić 575 mln euro, co stanowi 1,48% PKB Wilna, podczas gdy jeszcze w 2013 roku omawiany wskaźnik plasował się na poziomie mniej niż 1%.

To z kolei pozwoliło na podjęcie działań w celu zwiększenia liczebności armii i wzmocnienia jej stopnia gotowości, włącznie z wydzieleniem sił natychmiastowego reagowania. W ramach modernizacji zdecydowano nie tylko o zakupach lekkiej broni przeciwlotniczej (Grom) i przeciwpancernej (Javelin) ale także – po raz pierwszy w historii niepodległej Litwy – kołowych bojowych wozów piechoty (Boxer) i haubic samobieżnych 155 mm. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że proces nadrabiania wieloletnich zaległości będzie długotrwały, a zdolności obronne Wilna pozostają ograniczone.

NASAMS jest oferowany Wojsku Polskiemu w ramach programu Narew.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
T.B.
wtorek, 15 grudnia 2015, 10:36

A w Polsce szumne plany i dialogi techniczne, dialogi... dialogi...

Dankan
wtorek, 15 grudnia 2015, 13:06

nie zapominajmy o makietach - makietami POLSKA stoi:)

realista
wtorek, 15 grudnia 2015, 10:33

co by złego powiedzieć o litwinach to są skuteczniejsi

Einshorn
wtorek, 15 grudnia 2015, 15:36

Cóż na ich korzyść działa też ich wielkość, przy małych zasobach łatwo dokonać 100% wymiany parku maszynowego. Jak masz 10 ciężarówek to zakup 10 nowych może być szybki i skuteczny, przy 1000 to już więcej zabawy. Oczywiście nie jest to żadne tłumaczenie, realizują spójny program wzmocnienia i modernizacji obrony w sposób konsekwentny i efektywny. Szczerze to jednak pozazdrościć im można tego nastawienia.

OnetowaPisanina
wtorek, 15 grudnia 2015, 13:02

Szybkość wynika z inercji. 3 mln. Litwa ma mniejszy potencjał, ale może szybciej kupować np. uzbrojenie, jej armia też jest raczej szczątkowa i wynosi bodajże 0,1% populacji. Amerykanie dajmy na to używają haubic z lat 60tych XXw.

As
wtorek, 15 grudnia 2015, 12:56

Są skuteczniejsi bo kupują tylko gotowe rozwiązania za granicą a nie chcą produkować i pozyskiwać technologii jak u nas.

ecik
wtorek, 15 grudnia 2015, 21:07

Generalnie dobra strategia, najpierw krótki, potem średni i długi. A my zaczynamy od Wisły, zawracamy kijem Wisłe.

Piotr
wtorek, 15 grudnia 2015, 10:13

Tymczasem my w 2025 nadal będziemy prowadzić dialogi techniczne, audyty i analizy.

Gottard
wtorek, 15 grudnia 2015, 19:25

Litwa respect !!! Chyba w litewskim kierownictwie MON nie ma zdrajców, szpionów i debili, wtedy się da. Nasze sowieckie Newy SC mają zasięg jak pamiętam 25km a Litwa ma wypasione sprzęcicho XXI wieku na 40km wymiatania wszystkiego.

wafel
środa, 16 grudnia 2015, 11:37

Litwo Ojczyzno Moja

wiosna 2003
wtorek, 15 grudnia 2015, 15:42

To co Litwini nazywają średnim zasięgiem, dla Polaków jest krótkim zasięgiem. Natomiast, to co Polacy nazywają średnim zasięgiem, to z kolei dla Amerykanów jest krótkim zasięgiem.

xyz407
wtorek, 15 grudnia 2015, 12:46

Brawo Litwa. Logika i konsekwencja. Potrafią określić siły na zamiary. Trzymam kciuki za powodzenie.

Realista33
wtorek, 15 grudnia 2015, 12:22

Żmudzini mają rzeczywiście czego bronić :) zanim sie zorientują o naruszeniu przestrzeni powietrznej to ruski będą już nad Bałtykiem Swoja drogą świetna strategia ... wyrzucania pieniędzy :))

Einshorn
wtorek, 15 grudnia 2015, 15:33

Co za głupota prawda, chcieć bronić własnego kraju... masz racje, wyrzucanie pieniędzy w błoto. (sarkazm)

raf
wtorek, 15 grudnia 2015, 12:00

A my mamy coś takiego?

Kamik
wtorek, 15 grudnia 2015, 11:52

Kto Boxer, Armatohaubica Pzh, Rbs-70, Nasams. Co dalej? Żeby za 10 lat się nie okazało, ze armia Litewska ma lepsze wyposażenie niż nasza.

Pior
wtorek, 15 grudnia 2015, 12:34

To się okaże nawet za 3 lata w takim tempie.

Tweets Defence24