Syria: ponad 800 tys. cywili uciekło z prowincji Idlib

14 lutego 2020, 14:50
Azaz_Syria_during_the_Syrian_Civil_War_Wide_Angel_of_Damage
Fot. Scott Bobb/Voice of America News (domena publiczna)

Ponad 800 tys. cywilów, głównie kobiet i dzieci, opuściło domy w wyniku trwającej od grudnia ofensywy sił rządowych w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii - podał w czwartek rzecznik Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA).

Rzecznik OCHA David Swanson powiedział, że najnowsze dane obejmują okres od 1 grudnia ub.r. Dodał, że exodus będzie trwał, bo całe miasta i grupy społeczne uciekają przed wojskami prezydenta Syrii Baszara el-Asada w bezpieczne miejsca, głównie w kieruku granicy z Turcją. Rządowa armia syryjska, wspierana przez rosyjskie siły powietrzne, od kilku tygodni prowadzi ofensywę w celu odzyskania prowincji Idlib, ostatniego bastionu rebeliantów i dżihadystów, walczących z rządem w Damaszku. Nie zważając na porozumienie o zawieszeniu broni, które zostało zawarte w styczniu między Turcją a Rosją, prowadzi militarną operację, zmuszając setki tysięcy cywilów do ucieczki ze swoich domów.

W konflikt w Idlibie coraz aktywniej włącza się Turcja, która nie chce na swoim terytorium przyjmować więcej uciekinierów z Idlibu, a w prowincji tej posiada dodatkowo kilkanaście obserwacyjnych posterunków wojskowych. W wyniku starć Turcja od początku lutego straciła już tam 14 swoich żołnierzy; obecnie grozi odwetem i wysłała już do Idlibu ponad 1200 wozów bojowych oraz 5 tys. wojskowych.

W wojnie w Syrii, która rozpoczęła się w marcu 2011 roku od stłumienia przez syryjskie siły bezpieczeństwa prodemokratycznych protestów, a później przekształciła w konflikt regionalny z udziałem mocarstw, śmierć poniosło ponad 380 tys. ludzi, w tym 115 tys. cywilów. Miliony ludzi zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, część z nich uciekła z kraju, głównie do Turcji, która przyjęła już 3,6 mln syryjskich uchodźców.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
xawer
niedziela, 16 lutego 2020, 09:07

"...ponad 800 tys. cywili..." i "Ponad 800 tys. cywilów..." Szanowny Panie redaktorze, proszę zdecydować na jedną formę "cywili" lub "cywilów"(podpowiadam, "cywilów" jest dominująca)

556 DDM4
sobota, 15 lutego 2020, 22:00

Tak sie konczy sen o wolnosci jak nie ma w domu broni. I tak dawno by sie skonczyl Izrael Usa itp. Niech by 400 tys 1/3 ludnosci takiego Aleppo zabarykadowala ulice miasta i pisypal by sie grad kul. Takpowinno byc w Polsce a nie potrzebowalibysmy f35-przyklad afganistan rpg i ak i krwawi sie zachod

xawer
czwartek, 20 lutego 2020, 17:29

Odpowiedz sobie, jaką rzeź urządziło by regularne wojsko w walce z lekko uzbrojonym "pospolitym ruszeniem"(nie ma u nas urozmaiconego terenu, gór)? Przykładem jest Grozny(pierwsze ataki odparli i ruscy nie popełnią już takich błędów) I dlaczego chcesz "krwawić zachód"? To my jesteśmy teraz "Zachodem"!

Marek
sobota, 15 lutego 2020, 09:35

Przesiedlą turkmenów z idlib na tereny kurdów i bedzie po mysli sułtana .

krzys
piątek, 14 lutego 2020, 18:12

Artykuł to chyba nieco półprawdy. Na ten rejon wypadałoby popatrzeć aż do wybuchu wojny w Syrii, na to kto tam zamieszkiwał, co tam się działo, gdzie się podziali mieszkańcy nie będący Turkmenami itd. Aż do dzisiaj, z pytaniem co tam się dzieje (poza ofensywą syryjską), kto to nadzoruje, czy też co robi tam Turcja. Później może wyjść, że ten zły Assad jest w tym rejonie najmniejszym złem.

www
piątek, 14 lutego 2020, 16:32

Jak mówi David Svanson tzn. że kłamie. Żadna amerykańska instytucja nie powie prawdy o wojnie w Syrii.

Tweets Defence24