Europejski myśliwiec 6. generacji. Partnerzy uzgadniają priorytety

27 maja 2020, 09:30
FCAS PAS2019 JSabak
Fot. J.Sabak

Dowództwa sił zbrojnych Francji, Niemiec i Hiszpanii uzgodniły parametry, mające służyć do oceny i porównania 10 obecnie analizowanych wariantów systemu FCAS (Future Combat Air System). Różnią się one zarówno parametrami i uzbrojeniem samolotu bojowego 6. generacji, jak też towarzyszących mu bezzałogowców.

Dokument określający zasady oceny i wyboru docelowej, wspólnej konfiguracji FCAS podpisali na początku maja trzej wysocy urzędnicy: niemiecki Inspektor Sił Powietrznych gen. Ingo Gerhartz oraz szefowie sztabów sił powietrznych – Francuz gen. Philippe Lavigne i reprezentujący Hiszpanie gen. Javier Fernandez. Wraz z nim uzgodniono również „Wspólne Rozumienie Łączności” – wytyczne dotyczące przyszłego połączenia krajowych systemów obrony powietrznej w ramach FCAS. Mają to być podstawy „synchronizacji” poszczególnych programów rozwojowych w krajach uczestniczących w tworzeniu przyszłego systemu walki powietrznej.

Sprawa jest o tyle złożona i wymagająca, że o ile pod nazwą FCAS zaprezentowano podczas Paris Air Show 2019 makietę samolotu wielozadaniowego 6. generacji, to program dotyczy kompleksowego systemu walki powietrznej. Będzie on obejmował zarówno samolot bojowy jak też towarzyszącą mu formację bezzałogowych maszyn rozpoznawczych, uderzeniowych czy wspierających środki samoobrony i prowadzących walkę elektroniczną. Celem jest stworzenie zespołu statków powietrznych zarządzanych przez człowieka-pilota, który dzięki ich użyciu będzie w sposób bardziej bezpieczny mógł realizować zadania bojowe na polu walki nasyconym różnego rodzaju zagrożeniami. Ma to być zarówno konkurencja dla amerykańskich F-35 jak też potencjalny następca samolotów Rafale i Typhoon.

Obecnie analizowanych jest 10 wariantów FCAS, różniących się zarówno osiągami, konfiguracją sensorów i uzbrojeniem samolotu załogowego jak też towarzyszących mu maszyn. Przyjęcie wspólnych parametrów oceny ma ułatwić wybór docelowego wariantu i rozdzielnie prac nad nim pomiędzy uczestników programu.

Krajami wiodącymi, które wspólnie stworzyły projekt FCAS są Francja i Niemcy, jednak od ubiegłego roku status uczestnika i współfundatora uzyskała również Hiszpania. Kraj ten chce podtrzymać zdolności w zakresie najnowszych technologii, ale równie ważne jest zapewnienie przyszłości dla 12 tys. pracowników zakładów lotniczych. Prototyp FCAS ma być gotowy w 2026 roku a wejście do służby zaplanowano na lata 2035-2040. Rozwojem i produkcją myśliwca zajmują się wspólnie Airbus (4 proc. udziałów mają Hiszpanie) i Dassault Aviation (porozumienie w tej sprawie podpisano w kwietniu br. podczas ILA 2018). Zaangażowane będą także europejskie firmy zbrojeniowe, jak: MBDA, Thales czy Safran.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Reklama
POLAK
czwartek, 28 maja 2020, 19:41

Polska z to buduje samochody elektryczne, fregatę Gawron i słynny prom Morawieckiego, którego stępkę, niestety, ukradli złomiarze...

plusik
czwartek, 28 maja 2020, 11:48

A czym ma się charakteryzować taka maszyna? Z tego co wiem to nawet V generacji nie mają :/

mobilnyPL
czwartek, 28 maja 2020, 09:46

....obecnie scifi i tyle w temacie który będzie aktualny za lat 20 lub nigdy.... Tak jak estoński bwp 12 tonowy i bezzalogowy....

heh
czwartek, 28 maja 2020, 09:42

Z racji ze Niemiec, Francuz i Anglik musza zarabiac duuuuzo, cena samolotu tez bedzie porazajaca, tak jak mialo to miejsce w przypadku EF... i w efekcie nikt tego nie bedzie chcial kupowac. W polowie Francja sie obrazi i powie ze ona sama sobie zrobi samolot. A Anglia powie ze juz nie potrzebuje bo nie jest w UE... i nic z tego nie wyjdzie :D

Kalder
piątek, 29 maja 2020, 20:11

Anglia nie uczestniczy w tych pracach

Cynik
czwartek, 28 maja 2020, 07:54

Jak będzie w takiej cenie jak Eurofighter to sukcesu tej konstrukcji nie wróżę. Jak można chcieć tak dużych pieniędzy za samolot ze "sklejki" kompozytowej... Budowa kolejnego jak obecny nie dopracowany i wszystkie państwa użytkownicy myślą o wycofywaniu się z tego programu.

mobilnyPL
czwartek, 28 maja 2020, 16:38

Eurofightery to świetne maszyny a że drogie? No cóż za jakość płacisz. Chcesz taniej to Chiny proponuje lub Rosję. Europa tylko razem ma szansę a że my obrażeni to skazani na USA jesteśmy i oby nas nie wykiwali jak Kurdów. Aha no już kiwają.

chateaux
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 11:42

Europa nie ma z tym nie wspólnego. Tylko 3 panstwa uczestnicza w tym projekcie, a wlasciwie to dwa, bo udział trzeciego jest tylko symboliczny i posredni. To projekt francusko-niemiecki, a nie europejski. Istnieje też co najmniej jeden konkurencyjny projekt tego rodzaju, równiez pochodzący z kraju europejskiego. To który jest bardziej europejski?

XP5
środa, 27 maja 2020, 15:06

Uzgodnienie parametrów Parametr 1 - mógłby latać choć nie koniecznie Parametr 2 - musi być biodegradowalny i koniecznie elektryczny Parametr 3 - nie może być groźny bo strach jest zły

T
środa, 27 maja 2020, 15:01

Czyli EUROPA 6 GENERACJA MYŚLIWCE ZAŁOGOWE ZA 20 LAT ... TO NIEŹLE ALE COŚ CZUJĘ ŻE ZA 10 LAT JUŻ USA BĘDZIE MIAŁA 6 GENERACJA, A ZA 15-20 LAT TO JUŻ 6 GENERACJA BEZZAŁOGOWYCH MYŚLIWCÓW BĘDZIE W PROGRAMIE SOJUSZNIK CZY JAK TO TAM SIĘ NAZYWA . Dobrze że Polska uczestniczy w programie tworzenia bezzałogowca .

Realista
środa, 27 maja 2020, 14:58

Do czasu jego zbudowania będzie już po wojnie.

biały
środa, 27 maja 2020, 13:31

jak dogadają się w sprawie wspólnego fnansowania pełnych praw serwisowych oraz do tego aby każdy kraj mógł sobie wykonywać podzespoły które uważa są kluczowe to może coś z tego będzie , , dadatkowo zakup wspólnego samolotu europejskiego mógł by być dotowany przez europejski bank centralny ,to zachęciło by kraje europejskie do zakupu sprzętu w europie

xc
środa, 27 maja 2020, 15:00

ECB nie dotuje zakupów uzbrojenia A zakupy paieró wartościowych państw członkowskich moze dokonywac tylko z uwagii na potrzeby zapewnienia płynnosci europejskiego systemu bankowego. Nie może finansować rzadów.

biały
środa, 27 maja 2020, 17:21

ale były w parlamencie europejskim rozmowy o dofinansowywaniu zakupów sprzętu wojskowego z budżetu unijnego , tak aby mniej pieniędzy wypływało poza unię

Lullaby
czwartek, 28 maja 2020, 07:58

Budżetu Unijnego, czyli z naszych pieniędzy, a nie z ECB

Pilot
środa, 27 maja 2020, 13:03

Za +/- 20 lat pierwszy lot prototypu? 3- lub 5-cio krotne przekroczenie zakładanych wstępnie kosztów? Oczywiście, jak wszystko pójdzie OK ;->

Zbuta
środa, 27 maja 2020, 12:49

wejście do służby w 2040... biorąc pod uwagę realia współczesnej Europy, ten termin zionie optymizmem.

12345
środa, 27 maja 2020, 12:48

To tylko pokazuje jak Europa jest w tyle zacofana za USA jakieś 10-15 lat, jeśli chodzi o myśliwce.

mick8791
środa, 27 maja 2020, 18:54

A to niby czemu? Jest Rafale i Typhoon. Państwa europejskie uczestniczyły w konstruowaniu F-35. Gdzie masz to generalne zacofanie?

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 15:47

Mick, w konstruowaniu F-35 nei uczestniczyły ani Niemcy ani Francja ani Hiszpania wiec akurat przy FCAS za duzo doswiadczenia nei mają a chca przeskoczyc cała generację. Z tempestem jest zupełnie inna sprawa.

Laik
środa, 27 maja 2020, 15:09

Jest to projekt myśliwca 6, nie 5 generacji, więc terminarz jest jak najbardziej zasadny. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że nie do końca jeszcze wiadomo czym 6 generacja właściwie jest.

Seal
środa, 27 maja 2020, 22:41

A jaki jest Europejski mysliwiec 5 generacji?

Gnom
czwartek, 28 maja 2020, 10:46

A powinien być jeżeli 4+(ileś tam +) wystarczają do realizacji stawianych zadań?

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:35

Panie Gnom pomiędzy czwarta a piata generacja jest od groma róznic wiec to ze mają maszyny gen 4/4+ nie warunkuje wcale ze zrobia gen piatą, a tu chca od razu przeskoczyc do szóstej.

Bobo
środa, 27 maja 2020, 12:02

"wejście do służby zaplanowano na lata 2035-2040" czyli wejdzie do służby w 2050 albo nigdy. Zresztą, wtedy już nie będzie UE.

LMed
środa, 27 maja 2020, 14:03

Będzie drogi, nie będzie zły, będą go robić głównie dla siebie, ale będą robić. W międzyczasie niektórzy faktycznie przeniosą się do "unii wschodniej" wygląda.

Dudley
środa, 27 maja 2020, 13:55

Może być drogi, zbudowany w innym układzie państw i w innym terminie ale będzie. Europa nie może już liczyć na parasol ochronny USA, które chylą się ku upadkowi i borykają się z rosnącą potęgą i wpływami Chin. Jak nie będzie UE to nie będzie też Polski, znowu będziemy musieli się uczyć rosyjskiego, a zamiast mercedesów audi i volkswagenów, będziemy jeździli ekologicznymi rowerami. Niestety pomarańcze i banany na święta z Kuby nie dopłyną, a podróżować będziemy palcem po mapie. a co po niektórym "szczęśliwcom" zafundują bilet w jedną stronę na Kamczatkę lub innego podobnego kurortu. Na pohybel UE, wiwat nowy sowiecki sojuz od Berlina po Władywostok

Jabadabadu
środa, 27 maja 2020, 19:49

Mercedesy, audi i wieśwageny produkowane są głównie w Chinach i dla Chińczyków. Bez nich te fabryki nie istnieją. Taka prawda.

zbychu
środa, 27 maja 2020, 13:31

Oni szybciej to zbudują i wdrożą do produkcji iż polscy budowniczowie okrętu, który stał się w końcowym efekcie statkiem wycieczkowym vipów po Bałtyku.

Auslnder
środa, 27 maja 2020, 12:00

A gdzie Polska nic nie może zaproponować. Czy jest tylko bierna częścią tego układu co bierze jedynie oddtylnie i do ustnie ?

dajcie to
środa, 27 maja 2020, 14:26

Polska ma kupować w ameryce i to tylko to co nam pozwolą sprzedać, wszystko w ramach spłaty 447. Tyle i aż tyle.

mobilnyPL
czwartek, 28 maja 2020, 16:40

Widoczny brak konkretnych ludzi w rządzie takich wiesz propolskich a potem dopiero proeuropejskich a potem na końcu proamerykanskich. Niestety zakupy w USA mogą mieć związek z ust. 447. W związku z obecnymi decyzjami jesteśmy słabi i bez znaczenia dla innych.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:36

A ten znowu zmysla o tej 447:) Ale łatwo poznac rosyjskiego trolla że o tym ciagle pisze:) ładnie sie zdemaskowałes:)

Dudley
środa, 27 maja 2020, 14:14

Niestety Polska nie dość że nie jest w stanie nic zaproponować (nie ma bazy B+R na wystarczająco wysokim poziomie ) to jeszcze wielokrotnie ostatnio udowadniała i werbalnie komunikowała że z Europą to jej nie po drodze. Takiego partnera to trzeba trzymać z daleka, bo robiłby za hamulcowego, szpiega wuja sama i amerykańskich koncernów. Mogło by być inaczej w przypadku wyboru zamiast F35, Typhona a nawet nowego Gripena, oraz innego podejścia do UE ( traktujemy wspólnotę raczej jak dojna krowę, a nie jako wspólnotę wartości i prawa ). W pierwszym wypadku moglibyśmy powiązać zakup z udziałem w programie, w drugim moglibyśmy stać się znaczącym udziałowcem w produkcji płatowca, i nabyć wystarczających kompetencji, by wziąć udział w produkcji podzespołów do FCAS. Na pewno nie dopuścili by nas do formułowania konfiguracji, mają bardzo niedobre doświadczenia w tym względzie i niejeden program zbrojeniowy przez to legł w gruzach.

Jabadabadu
środa, 27 maja 2020, 19:52

Pytanie: jak tzw wspólnota traktuje Polskę? Jako chłopca do bicia cz tylko zsyp śmieci?

środa, 27 maja 2020, 18:07

Ach, te amerykańskie koncerny -- wieczne zmartwienie tych na Wschodzi

środa, 27 maja 2020, 18:04

Nasze bezpieczeństwo zależy w pierwszym rzędzie od USA, a nie od UE. Jakoś dziwnie twoje pisanie leży w nrcie

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:19

Dudley, wiec rozumiem że mamy wybrac znacznie gorsza maszynę by byc może za 20-30lat móc kupic cos co wg samych Francuzów i Niemców ma byc jedynie konkurencja dla F-35( a to 5-ta generacja) i zastapic Rafale i Typhoony?? To jakos wolę wróbla w garści niz gołebia na odległym dachu. Aha Polska nigdy nei byłaby żadnym znaczacym partnerem w FCAS, podobnie jak w Tempescie bo zwyczajnie nie mamy co zaoferowac.

mobilnyPL
czwartek, 28 maja 2020, 16:43

Mamy Davien. Ludzi, Zakłady, pieniądze a na końcu rynek zbytu. Nie wmawiaj nam że nic nie możemy zaoferować. Od was poza durnymi wypowiedziami waszego pana Donalda oraz wiecznymi pomówieniami nie mamy nic- ZERO. Nie oczekuję że się ze mną zgodzisz bo niczego się wielkiego po tobie nie spodziewam. Troll jesteś

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:38

Nie, nei may. Niemamy zakładów zdolnych do współpracy na takim poziomie, pieniędzy też nei mamy by była to jakas róznica przy tym czym dysponuję Niemcy i Francja wiec może w końcu skończ udawac Polaka jak juz sie zdemaskowałes jako rosyjski troll.

Dudley
czwartek, 28 maja 2020, 10:36

Pewnie że nikt nie będzie się nad nami rozczulał i dawał za darmo, jak sami tego z gardła komuś siła nie wyciągniemy to niczego nie będziemy mieli. Tyle że problem jest w zasadzie ekonomiczny, amerykanie mają dość potężny własny rynek, a jeszcze dochodzą wasale i państwa które dywersyfikują dostawy sprzętu z różnych kierunków. W związku z tym firmy amerykańskie są mniej skłonne do ustępstw. Trochę inaczej jest w przypadku konstrukcji europejskich, rynek jest znacznie mniejszy perspektywy eksportu też, co zmusza producentów do większej elastyczności w stosunku do potencjalnych klientów. By eksport był w ogóle możliwy, cena jednostkowa maszyny musi być akceptowalna, a ta może spaść jedynie poprzez zwiększenie ilości wyprodukowanych maszyn. A co za tym idzie Polska z perspektywą zakupu ok 50 maszyn byłaby bardziej znaczącym partnerem w produkcji podzespołów europejskiego myśliwca niż kiedykolwiek mogłaby być dla amerykanów. To jest oczywiste. Fakt też jest taki że nie jesteśmy w stanie brać udziału w szerokich pracach BR i integracji, ale możemy być podwykonawcą takich prac w wąskich przedziałach. A FCAS nie jest konkurencją dla F35, ma go przeskoczyć o generację. A jak będziemy nadal myśleli w kategoriach 4 lat, do następnych wyborów, to zawsze będziemy ciągnęli się w ogonie za państwami które myślą w perspektywie paru dekad,lub jak Chińczycy w perspektywie setki lat. Co do maszyny gorszej/lepszej, to jest błędne pojęcie, nie ma takiej, bo jest taka tylko w danych okolicznościach. Nam jest potrzebny sprzęt nie "najlepszy" a spełniający nasze potrzeby, wypełniający zadania stawiane przed takim sprzętem, za najniższa możliwą cenę. Inaczej dojdziemy do absurdalnych wniosków, że powinniśmy kupować sprzęt "naj". I dlaczego tylko samoloty, MWRP też potrzebuje sprzętu więc kupmy "najlepszy" dostępny, a są też inne rodzaje wojsk w kolejce.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 11:46

Dudley popierwsze właśnei sami Francuzi i Niemcy twierdzą ze ma byc konkurencja dla F-35:"Ma to być zarówno konkurencja dla amerykańskich F-35 jak też potencjalny następca samolotów Rafale i Typhoon." po drugie chca od razu przeskoczyc cała generację nie mając doswiadczenia w maszynach gen 5 a 6 od 4-tej dzieli znacznei więcej. Polski panei Dudley nie stac na czekanie 20-30 lat na FCAS zakładając że go ukończą bo jak pokazało zycie interesy w tej dziedzinie nei zawsze sa zbiezne( patrz Eurofighter). Panei Dudley, własnie zracji naszego połozenia potzrebujemy jak najleszego sprzetu, własnei na półsrodki nas nie stać. FCAS o ile powstanie będzie musiał rywalizowac z dwiema maszynami 6 gen z USA, F-3 z japonii czy z Tempestem . Nie mówię by rezygnowac z udziału w pracach nad FCAS zwłaszcza że mógłby byc nastepca dla F-16 ale nei rezygnować dla tego gołebia na dachu z wróbla w garsci czyli z F-35. Aha nic panei Dudley siła nikomu z gardła nie wyciagniesz, to nei et czasy:0

Rudy namiestnik niemiecki
środa, 27 maja 2020, 14:12

Gdzie była Polska jak proponowano budowanie F-35? Z racji polityki prowadzonej przez Niemcy, czyli pouczaniu krajów Europy środk.-wschodniej, odpuśćmy sobie ten samolot. Loyal Wingman wraz z F-35 i może polskimi dronami bojowymi (w przyszłości) w zupełności wystarczy.

mick8791
środa, 27 maja 2020, 18:52

A co mają do tego Niemcy? To była nasza decyzja, bo jak dostaliśmy propozycję to byliśmy akurat po zakupie F-16. Nasi decydenci uznali, że przez dłuższy czas nie będziemy potrzebowali nowego samolotu. Taka mało sensacyjna prawda...

Dudley
środa, 27 maja 2020, 15:38

Raczej sprawdź kiedy nam proponowano udział w programie i z jakich względów nie skorzystaliśmy. Jak na razie to od skutecznego stawiania do pionu naszego rządu, to jest pani Mosbacher. Żadna głowa państwa Europejskiego nie miała i nie ma takiego wpływu na "nasz rząd" jak ta "skromna" pani ambasador. O udziale polskiego przemysłu, w znaczących amerykańskich programach zbrojeniowych to możesz sobie pomarzyć, polskie firmy nie maja znaczenia nawet w kontraktach dla własnej armii vide Wisła i Homar a wcześniej F16.

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 15:50

Dudley wiec poprosze o polskie produkty spełniajace wymogi na Wisłę czy Homara( ale nasze, bez 70% czesci z USA.) A moze jakeis mysliwce gen 4/4+ produkujemy?? Czekam:)

Dudley
piątek, 29 maja 2020, 13:16

Davien z kogo chcesz zrobić idiotę ze mnie czy z siebie? "Produkty" co przez to rozumiesz, kompletne rakiety , silniki ? jak byśmy mieli "produkty " to nie potrzebowalibyśmy ich od zewnętrznego dostawcy. Spokojne nasze firmy mogły by wykonywać elektro-mechaniczne systemy sterowania, PCO elektrooptyczne, świdnik pewnie poradziłby sobie ze strukturami płatowców, itd itp. W Polsce jest mnóstwo firm dysponujących nowoczesnymi technologiami mogącymi mieć militarne zastosowanie, a to ze względu na dość dobrze wykwalifikowaną kadrę techniczną, tyle że pracują na rzecz wielkich koncernów. Polacy nie są głupsi od Amerykanów Anglików czy Włochów inwencji i pracowitości też im nie brakuje, maszyny i technologie jeśli ich brakuje to można je kupić. Inna sprawa że nie należy ich z reguły szukać w PGZ bo tam są tylko rodzynki. Natomiast nie mamy doświadczenia w projektowaniu i integracji tak skomplikowanych systemów. Ale przecież nikt na to się nie porywa. Ale najlepiej kpić i popierać szastnie ciężko wypracowanymi przez polaków pieniędzmi, osłabiając własną gospodarkę. A w twoim przypadku pisanie "nasze" to brzmi dość obleśnie.

y
środa, 27 maja 2020, 22:33

Zapomniałeś już jak próbowali stawić nas do pionu prezydenci Francji? I o licznych wyjazdach na "konsultacje" do Berlina oficjeli z rządów PO? A z programu F-35 wyautowaliśmy się sami. I teraz za to płacimy.

Franz
środa, 27 maja 2020, 11:40

Dziwne ze dopiero teraz zostalo takie uzgodnienie opublikowane. Akurat jak amerykanie juz taka koncepce nie tylko wymyslili i wyprobowali przed laty ale i z powodzeniem bedzie ten system walki takze wprowadzany w Polsce. Chce przez to powiedziec ze te "potegi" militarne swiata nic innego i kreatywnego nie sa w stanie wymyslec jak skopiowac amerykanska technike. Czesciej gorzej jak lepiej.

Jabadabadu
środa, 27 maja 2020, 23:07

Będzie tak jak z Eurofighterem. 1978 - makieta, a po kilkudziesięciu latach w rezultacie coś gorszego od Rafala. Gigantyczne koszty, pseudopodział zadań i pracy, próby zagarnięcia całości przez pojedyncze kraje. Efekt końcowy koszmarnie drogi o takich-sobie cechach. Tylko tym razem Zjednoczony Kubuś nie sypnie kasą dla IV Rzeszy i nie będzie łykał tego co mu Reich każe. Będzie miał swoje lub amerykańskie. Tylko terytorium zakeżne potulnie ściągnęło flagę z masztu. Ot i różnica.

mick8791
środa, 27 maja 2020, 19:00

Ale, że niby co Amerykanie przetestowali przed laty? Że niby grupy bojowe z dronami typu loyal wingman? Weź sobie nie rób żartów. Tak trochę w kontrze - nEUROn, czyli europejski bezzałogowy samolot zbudowany w technologii stealth został oblatany w 2012 r.

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 15:55

Czyli jakieś 10 lat po X-45 i 9 lat po X-47 wiec kontra za bardzo nie wyszła. zwłaszcza że USA uzywa dronów stealth od 2007r A co do loyal Wingman to pełna zgoda zwłaszcza ze FCAS ma być nawet neico innym systemem

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:23

Nie skopiowali bo to sa dwa rózne systemy,

Dudley
środa, 27 maja 2020, 14:34

A gdzież to i kiedy wypróbowali takie systemy amerykanie? A tym bardziej jakiż to system będzie "wprowadzany z powodzeniem" w Polsce? Bo z logicznego punktu widzenia, to może być z "powodzeniem wprowadzony" czyli w czasie przeszłym dokonanym. Wydaje mi się. że dość ograniczonym odpowiednikiem FCAS jest budowany obecnie w Australi prototyp Loyal Wingman.

Franz
środa, 27 maja 2020, 18:16

System bezzalogowcow jako wsparcie dla F35 ktory nimi zawiadywal i nimi kierowal byl przez US Air Force po pozytywnych doswiadczenia z cwiczen w USA w 2019 zostal sprawdzony z powodzeniem w akcjach w Afganistanie i Syrii. Drony jako samodzielne obiekty prowadzone z np. bazy w Ramstein dzialaly juz duzo wczesniej, jeszcze zanim francuzom czy innym sie to snilo. Po USA drony jako systemy rozpoznania i zwalczania uzywali i uzywaja Izraelskie sily powietrzne. Wspolpraca dronow z samolotem 5 gen. jest faktem. W Mieroslawcu powstala polska jednostka ktorej glownym zadaniem jest wlasnie operowaniem dronami. Zanim pierwsze F35 przyleca do polski bedziemy dysponowac sprzetem i wyszkolona kadra niezbedna do realizacji systemu dronow jako wsparcia dla F35. Nie jest mozliwe by przy pomocy specjalistow z USA i na podstawie wlasnych doswiadczen wprowadzenie tego systemu prowadzenia walki mialo sie nie zakonczyc powodzeniem. Masz racje ze jeszcze nie mamy wlasnych F35 a niewiem czy nasze jastrzebie posiadaja takie mozliwosci kierowania z tym ze jezeli nie stanie nic nieprzewidzialnego to rokuje powodzenie. Czy jest to zbyt optymistyczne?

Dudley
piątek, 29 maja 2020, 13:45

Problem w tym, że współpraca z dronami w chwili obecnej, to nie jest ten sam poziom współpracy co w przyszłym systemie FCAS . To o czym piszesz to jest praktycznie ręczne sterowanie dronem czy to z pokładu innego statku latającego, czy tez za pośrednictwem łącza satelitarnego, automatyzacja procesu do tej pory była bardzo mała, i ogranicza się głównie do automatycznego procesu startu i lądowania. Przykładem nowego poziomu współpracy, bezie dopiero lojalny skrzydłowy, a to tylko wycinek planowanych możliwości sytemu, który ma opierać się na szerokim wykorzystania AI. Do człowieka będzie należało postawienie celów i zadań do wykonania, oraz nadzór i decyzja o ewentualnym użyciu broni, człowiek nie będzie natomiast bezpośrednio zaangażowany w realizację misji. Rożnica będzie ogromna, do tej pory zwykle misję drona nadzorowało równocześnie 2 członków obsługi pilot i operator systemów/uzbrojenia. W przyszłości jeden człowiek będzie mógł nadzorować funkcjonowanie wielu/roju dronów, bo nie będzie nimi kierował, jak jest do tej pory. Tak że to o czym pisałeś mając na myśli obecną współprace F35 z dronem to jest jak zabawa w piaskownicy, w porównaniu z tym co nas czeka. Bo to bardziej przypomina film SF

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:22

Dudley, tyle ze Loyal Wingman jest juz testowany, trwaja prace a FCAS jest na papierze a wejdzie( o ile sie go uda skończyc a nie będzie jak z EF-2000) juz po 6-tej generacji w USA.

Qwest
środa, 27 maja 2020, 14:02

Zgadza się, a przecież mają tylu świeżych inżynierów.

Seb
środa, 27 maja 2020, 13:05

No tak, bo ty najlepiej wiesz co ktoś jest w stanie wymyślić ... po prostu brak słów

Tweets Defence24