Reklama
Reklama

Symulatory Cubic prezentowane w Warszawie [RELACJA]

13 marca 2018, 16:12

Spółka Cubic Global Defense zaprezentowała w Warszawie swoją propozycję w przetargu na taktyczny system symulacji pola walki dla Wojska Polskiego. Klientami Cubic są m.in. siły zbrojne trzynastu państw NATO. –  Polska będzie czerpać korzyści z wszystkich wcześniejszych inwestycji poczynionych przez US Army, US Marines czy naszych klientów międzynarodowych (…) Myślę, że po wdrożeniu projektu Polska będzie dysponować najnowocześniejszą infrastrukturą szkoleniową w regionie – powiedział w rozmowie z Defence24.pl TV Michael L. Kelly, Starszy Wiceprezes i Dyrektor Zarządzający na Europę, Bliski Wschód i Afrykę Cubic Global Defense.

Reklama

Firma Cubic Global Defense dostarcza systemy symulacyjne dla sił zbrojnych na całym świecie od 1951 roku. Jej największymi klientami są siły zbrojne USA i Wielkiej Brytanii, jest również obecna ze swoimi rozwiązaniami m. in. we Włoszech, Szwecji i Danii oraz na Litwie, Łotwie, Węgrzech i Ukrainie. 

Jej oferta obejmuje szeroki zakres systemów szkolenia na poziomie taktycznym: od sprzętu do treningów strzeleckich i symulatorów pojazdów, po obsługę ćwiczeń z udziałem tysięcy żołnierzy. W Polsce już obecnie wykorzystywany jest system szkoleniowy dla pilotów F-16 dostarczany przez Cubic Defense. Natomiast niedawno w Warszawie zaprezentowano rozwiązania dla wojsk lądowych, przeznaczone do szkolenia taktycznego jednostek pancernych i zmechanizowanych.

Jest to odpowiedź na rozpisany w 2015 roku przetarg pod nazwą „Taktyczne systemy symulacji pola walki”. Pod tym hasłem kryje się wyposażenie umożliwiające szkolenie do poziomu batalionu wojsk pancernych lub zmechanizowanych z użyciem skomputeryzowanych systemów zarządzania i laserowych symulatorów strzeleckich dla pięciu najważniejszych polskich poligonów. Wartość kontraktu, którego zawarcie planowane jest w 2018 roku, może sięgnąć nawet kilkuset milionów złotych. 

Oferowane przez Cubic Defence rozwiązanie, to system LVC-G (Live, Virtual, Constructive and Gaming) który umożliwia prowadzenie ćwiczeń oraz symulacji, jak i analizę oraz zarządzanie w czasie rzeczywistym. Na poziomie poligonu system śledzi położenie oraz status każdego pojazdu i żołnierza, przesyłając te dane w czasie rzeczywistym. Rejestruje również jego działania, a przede wszystkim użycie broni, która wykorzystuje laserowy system symulacji zgodny ze standardem NATO. 

Dzięki laserom umieszczonym na broni, w tym również uzbrojeniu pojazdów, oraz odbiornikom na sprzęcie i przenoszonym przez żołnierzy, możliwa jest symulacja starć, ale też analiza skuteczności ognia biorących udział w ćwiczeniach. Można też odtwarzać zarejestrowane sytuacje w celu wskazania błędów czy analizy zgodności działań z przyjętymi procedurami i rozkazami.

System firmy Cubic umożliwia nie tylko symulację prowadzenia ognia z broni strzeleckiej, armat czołgowych czy wyrzutni pocisków rakietowych, ale również ognia pośredniego artylerii czy obecności pól minowych, stref skażenia oraz innych zagrożeń pojawiających się na polu walki. Może również współpracować z innymi systemami laserowymi zgodnymi ze standardem NATO.

Narzędziem umożliwiającym nadzór i kierowanie ćwiczeniami w czasie rzeczywistym, ale przede wszystkim analizę ich przebiegu i wskazanie ewentualnych błędów jest oprogramowanie Cubic EXCON (ang. EXercise CONtrol). Jest to system, pozwalający na nadzór nad ćwiczeniami, jednocześnie śledząc i sygnalizując istotne zdarzenia oraz prowadząc zapis całości w cel tak zwanego After Action Review. W czasie ćwiczeń, na osi czasu zapisu oprogramowanie wyróżnia wszelkie „incydenty”, takie jak użycie broni, poniesienie strat w wyniku np. ostrzału artylerii czy działania pola minowego. Ułatwia to prowadzenie odpraw pooperacyjnych, szczególnie w przypadku długotrwałych ćwiczeń.

Oprogramowanie rejestruje z użyciem systemów pozycjonowania umieszczonych w wyposażeniu symulacyjnym położenie każdego pojazdu i żołnierza, jak i jego pozycję: stojącą czy leżącą. Jest to szczególnie istotne na przykład wtedy gdy system symulujący kalkuluje obrażenia w wyniku ognia artylerii. Jeśli chodzi o trafienia i obrażenia lub uszkodzenia, system rejestruje rodzaj broni jaka została użyta dostosowując ją do kategorii celu. Żołnierz nie tylko może zostać „zabity”, ale również „ranny”. W przypadku nieudzielenia pomocy prowadzi to jednak do utraty „życia”. W przypadku „zranienia” kończyny może też utracić możliwość użycia karabinu i innej broni wymagającej obu rąk do obsługi.

Każde zdarzenie zarejestrowane podczas ćwiczeń może zostać odtworzone, lub być śledzone w czasie rzeczywistym z użyciem systemu EXCON. Poszczególne elementy mogą zostać zobrazowane nie tylko na wirtualnych mapach 2D ale również w przestrzennym konstrukcie 3D. Ułatwia to śledzenie błędów w działaniu, powodujących na przykład „friendly fire”, czyli ostrzelanie własnych wojsk. Program pozwala również na prześledzenie drogi każdego żołnierza i pojazdu w czasie oraz prowadzonej wymiany ognia, skuteczności i celności ostrzału. 

Prezentowane w Warszawie rozwiązanie ma umożliwić szkolenie, ale również weryfikację umiejętności żołnierzy, oficerów i podoficerów. Jest to sprzęt wykorzystywany przez kilkanaście krajów NATO, w tym USA i Wielką Brytanię. Przedstawiciele producenta zapewniają również o kompatybilności z innymi stosowanymi obecne systemami symulacji, np. laserowej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Tak
wtorek, 20 marca 2018, 23:22

Podobne programy powinny być udostępniane tysiącom graczy, by spośród tych, którzy sobie radzą najlepiej, wybierać mistrzów taktyki, a z ich umiejętności korzystać, szkoląc oficerów kierujących w czasie działań zbrojnych, walką na poszczególnych poziomach batalionu itd. Oczywiście też i oficerom czy kadetom ze szkół oficerskich, uczelni wojskowych. Tzw. crowdsourcing, w wyszukiwaniu najlepszych taktyk spośród wielu wielu korzystających z oprogramowania.

gamer
niedziela, 18 marca 2018, 10:48

Arma II ma lepszą grafikę

matriks istnieje
czwartek, 15 marca 2018, 14:42

Wizja trochę z filmu \"Gamer\" bo do tego się to sprowadza. Ciecie odcięci od pola walki (i nigdy na nim nie będący) będą dyrygować ludźmi na polu walki. Koniec może być analogiczny do tego we wspomnianym filmie.

Mroczysław
czwartek, 15 marca 2018, 01:41

Wydaje mi się, że lepiej rozwijać naszego Śnieżnika. Da nam to nie tylko prawdopodobnie tańszy produkt, ale też taki, który będziemy mogli oferować za granicą. Poza tym, kilkaset milionów zł na system symulacji to nie jest w kij dmuchał i należy bardzo mocno rozważyć wszelkie argumenty zanim podejmie się decyzję. Lepiej, żeby te pieniądze poszły do polskich firm.

Tak
wtorek, 20 marca 2018, 23:24

Warto rozważyć to. Np. z licencją umożliwiającą rozwój narzędzia. Czasem opłaca się zainwestować w mercedesa, a czasem rozwijać własnego konkretnego poloneza. Wszystko zależy od szczegółów i kalkulacji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama