Świdnik naprawi śmigłowce Mi-2

14 października 2021, 08:18
Śmigłowce mi-2 mi-8 Sw-4
Fot. J.Sabak
Reklama

Według ogłoszenia opublikowanego przez Wydział Techniki Lotniczej 3. Regionalnej Bazy Logistycznej, niebawem zostanie podpisana umowa z PZL-Świdnik, dotycząca remontu wirnika w Mi-2. Całkowity koszt prac serwisowych wyniesie około 340 tysięcy złotych.

Postępowanie dotyczyło remontu piasty wirnika nośnego typu 50.21.000.00.02 do śmigłowców Mi-2.

Ogłoszenie ex-ante oznacza, że negocjacje dotyczące kluczowych postanowień umowy zostały zakończone. Sama umowa zostanie podpisana po upływie określonego przepisami Prawa Zamówień Publicznych terminu od publikacji wspomnianego ogłoszenia.

Czytamy w uzasadnieniu, że zdaniem Wydziału Techniki Lotniczej 3. RBLog, po przeprowadzonej analizie rynku jedynym podmiotem zdolnym do przeprowadzenia naprawy głównej wirnika w śmigłowcach jest Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego „PZL Świdnik” S.A., gdyż dysponuje zapleczem inżynieryjnym, z pracownikami posiadającymi odpowiednią wiedzę oraz przeszkolenie do wykonywania odpowiednich prac,  jako jedyny ma dokumentację techniczną oraz jako jedyny posiada prawa autorskie do wytworzonego sprzętu lotniczego.

Całkowita wartość zamówienia wynosi 278 270 zł netto (ok. 342 272,1 zł brutto).

Śmigłowce Mi-2 są jednymi z najstarszych wielozadaniowych śmigłowców używanych w Wojsku Polskim. Były produkowane w zakładach w Świdniku od 1965 roku. Wytworzono łącznie 5500 maszyn i od dziesięcioleci służyły w wariantach rozpoznania, dowodzenia, transportu, czy jako maszyny bojowe uzbrojone w 23-milimetrowe działka oraz w przeciwpancerne pociski kierowane 9M14 Malutka i rakiety niekierowane. Aktualnie ze względu na znikome znaczenie na polu walki służą do szkolenia pilotów i czekają na godnego następcę. Ten był poszukiwany w ramach programu zakupu wielozadaniowego śmigłowca dla Sił Zbrojnych RP - Perkoz, który pod koniec marca bieżącego roku został bezterminowo zawieszony. 

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
Dropik
piątek, 15 października 2021, 08:43

"czajniki" wiecznie żywe :P

A. S.
piątek, 15 października 2021, 08:36

Myślę że gorliwość mieszkańców Świdnika w popieraniu dobrej zmiany nie jest odwzsjemnionax odwzajemniona. Jakie znaczenie dla WSK ma remont 1 wirnika! To tak jakby,, Pszczółka'' podpisała kontrakt na 1 krówkę.

Wojmił
czwartek, 14 października 2021, 22:52

Naprawy w PZL Świdnik za 300 tys, naprawy An-28 (Bryza) w PZL Mielec za dziesiątki milionów... bo firma z USA...

JP
niedziela, 21 listopada 2021, 22:02

Jakbyś wiedział cokolwiek, to wiedziałbyś, iż Świdnik należał do Bell, a teraz należy do Leonardo Helicopters będącej częścią BAE Systems. Więc raczej nie ma tu znaczenie "Bo AmErYkAnCkA fYrMa".

zibi
czwartek, 14 października 2021, 22:44

Przecież taki stan jest idealny do kręcenia wałów, pseudonaprawy czytaj szpachla i lakier, a cena jak za wymianę połowy maszyny. Się kręci

zibi
czwartek, 14 października 2021, 19:30

niebawem zostanie podpisana umowa z PZL-Świdnik, dotycząca remontu wirnika w Mi-2 - jednego???

rezerwa 77r.
czwartek, 14 października 2021, 19:18

jednak wskazana byłaby solidna modernizacja , zamiast takich wynalazków jak te małe ptaszki w AFGANISTANIE , MOTOR SICZ robi bardzo ciekawą modernizację rozpoznawczą , ubojowioną

ito
piątek, 15 października 2021, 10:15

Wymiana. Najnowsze przekroczyły 35 lat, a to nie czołg, które główne stoją- śmigłowce pracują- i zużywają się. Konstrukcja również. Wymagają pilnej wymiany zanim zaczną spadać.

Gnom
niedziela, 17 października 2021, 17:02

A jaki maja nalot w stosunku do nadanego pierwotnie. Ile jeszcze godzin im zostało? Wiek, gdy nie ma korozji, to zazwyczaj tylko uszczelki do wymiany i zestarzenie się moralne.

JP
niedziela, 21 listopada 2021, 22:05

Nalot to robisz na lodówkę o 1 w nocy po kiełbasę. Wszystkie płatowce mają dawno przekroczony resurs i podlegający przedłużeniu warunkowemu. W instrukcji napraw głównych maszyny wymienione części (pompy, wzmacniacze hydrauliczne, sygnalizatory, bloki BLH etc.) podlegają wymianie lub remontowi pomiędzy naprawami głównymi i spełniają resurs godzinowy, tego wymaga prawo.

qwert
czwartek, 14 października 2021, 17:42

Maszyna świetna, ale niestety już leciwa i zużyta. Nie jestem pewny czy jest sens remontować

Dropik
piątek, 15 października 2021, 08:45

w ktorym miejscu niby świetna ? chyba 50 lat temu :P

w.
czwartek, 14 października 2021, 16:07

za ułamek procenta od Abramsów mogłyby byc nowe smigłowce... no ale prowizja juz poszła w dobre ręce, (konto).

Dropik
piątek, 15 października 2021, 08:45

wtedy by poszła w inne ręce.

kamyl
czwartek, 14 października 2021, 14:31

Zastąpić najtańszymi śmigłowcami w tej klasie tj. Bell 406 (1 mln za szt.) w ilości 40 -60 szt. do samodzielnego złożenia i możliwości integracji naszego wyposażenia. Konstrukcją zgrabna ale leciwa, przy tym w USA Army nie pełni wielkiego znaczenia (Kijowa powoli są wycofywane a Arapacho nie wszedł do służby) więc nie będą robić trudności.

Gts
czwartek, 14 października 2021, 16:45

Bell jest niby najtanszy, a w utrzymaniu znaczaca przeskakuje Airbusa H125.

Viktor
czwartek, 14 października 2021, 13:18

Ten mi pochodzi z batalionu dowodzenia i dlatego remont wirnika Bo innego złomu brak

Pampers
czwartek, 14 października 2021, 13:15

Brawo dobra zmiana

Bell
czwartek, 14 października 2021, 11:32

Za niedługo będą artykuły o wymianie byle srubek

ed
czwartek, 14 października 2021, 21:48

Parę dni temu było o beretach, więc śrubki niebawem :)

Zawisza_Zielony
czwartek, 14 października 2021, 11:17

Ile będzie to muzeum jeszcze latać ?

Xzibit
czwartek, 14 października 2021, 11:09

W 2016 roku pan Macierewicz bawiąc się makietą BH mówił że już wkrótce kilkadziesiąt tych śmigłowców trafi do WP,do dzisiaj nie doleciały.... A MI-2 to już powinny stać w muzeum :)

Pulsar
czwartek, 14 października 2021, 14:26

Śmigłowce nie doleciały, minister wyleciał ergo "pero wyszło na zero". I nigdy w Polsce nie było inaczej. Te równanie to kwintesencja polskości czyli stoimy mocno w miejscu.

Krzys
czwartek, 14 października 2021, 11:04

Klawiatura wypada z rąk...

Andrzej
czwartek, 14 października 2021, 10:59

Po remoncie trafią do muzeum lotnictwa w Krakowie.

super wiadomość
czwartek, 14 października 2021, 10:54

Polskie maszyny naprawią polskie zakłady - podatki w Polsce ;)))))

Gts
czwartek, 14 października 2021, 16:47

Od kiedy to Swidnik jest Polski? Leonardo wytransferuje wszystko za logo na fabryce i jeszcze odposze sobie z podatku. Wbrew pozorom my do tego doplacamy.

Sarmata
czwartek, 14 października 2021, 14:39

To Swidnik znów jest Polski? Został znacjonalizowany,kiedy? Bo ostatnio jak sprawdzałem to była zagraniczna firma sprzedana w 2010 Włochom.

Davien
czwartek, 14 października 2021, 18:09

Świdnik cały czas jest polska firmą:)

Alf
poniedziałek, 18 października 2021, 19:22

Świdnik to miasto przy fabryce Leonardo Company Helicopter. Z 340 tys. przy prowizji nawet 30% nie wystarczy na jedną pensję dla zarządu fabryki.

Gnom
czwartek, 14 października 2021, 18:07

Włoski jest w 80%, państwowy w 13%, a reszta to akcje indywidualne.

Ja
wtorek, 19 października 2021, 13:05

No chyba nie. 100% wloski

Gnom
wtorek, 19 października 2021, 23:53

No chyba TAK - proponuje sprawdzić bo dane własnościowe spółek akcyjnych są jawne.

Micho
czwartek, 14 października 2021, 10:46

Naprawdę? Naprawiamy "czajniki"? Chyba do muzeum.Zwarci silni gotowi bez guzików ale za to na "czajnikach"

say69mat
czwartek, 14 października 2021, 10:37

@defence24.pl: Świdnik naprawi śmigłowce Mi-2 ... nooo i proszę, a wszyscy komentatorzy jak jeden mąż na Leonardo 'psywieszali', że nie dba o potencjał komponentu retrospekcyjnego v/s commemorative naszego lotnictwa.

say69mat
czwartek, 14 października 2021, 14:44

340 tys. to koszt remontu jednej piasty wirnika głównego do Mi-2. I Leonardo takie dobre?

Davien
czwartek, 14 października 2021, 18:10

A jak sadzisz kosztuje obecnie naprawa zabytku nie produkowanego od kilkudziesięciu lat?

Gnom
czwartek, 14 października 2021, 14:43

A dba? To co MON czasami (jak chce) wymusi, a MON rzadko chce! Zobacz na wspracie, czy raczej jego brak, w zakresie W-3.

Ja
wtorek, 19 października 2021, 13:06

Gdzie ten brak wsparcia?

Gnom
wtorek, 19 października 2021, 23:55

W historii działań wobec W-3 od momentu przejęcia PZL Świdnik przez Włochów. Poszukaj a znajdziesz. Pisałem w wielu postach, potwierdzenie znajdziesz w necie (jeżeli zechcesz).

Davien
czwartek, 14 października 2021, 18:11

No popatrz Gnomie, jak w Leonardo opracowali modernizację tego zabytku W-3 to jakoś go nikt nie chce:)

Gnom
piątek, 15 października 2021, 00:19

A co opracowali w Leonardo? Pokazali makietę kabiny W-3 z wyposażeniem z cywilnego AW-169 i to wszystko. Nowe łopaty którymi się tak chwalą Włosi opracowano w Polsce jeszcze przed sprzedażą Świdnika i do tego dokonano tego za pieniądze polskiego podatnika bo z programu NCBiR (dane w sieci). Włosi dołożyli trochę w 2017 na dokończenie badań w locie. FADEC tez powstał jeszcze w czysto polskich fabrykach i wszedł do wojska razem z Głuszcem. Pokaż choć jedno pozytywne działanie LDH wobec W-3 przez ponad 11 lat od włoskiego przejęcia "PZL-Świdnik", choć jedno! No bo nie problemy z Anakondami, gigantyczne koszty remontu dla Filipin, Czech, wykupienie i zaniechanie remontu śmigłowców z Hiszpanii, czy wciskanie kilku krajom innych swych śmigłowców za W-3 pomimo ponawiania zamówień na W-3 przez te kraje. O przysłowiowej wręcz jakości i szybkości serwisu nie wspominając. Nie wiele wiesz o polskim przemyśle lotniczym i następstwach dla niego tzw. prywatyzacji. A co do włoskiej "modernizacji" jak piszesz - ponad rok temu nieopatrznie padła w telewizorni kwota za nią dziwnym trafem równorzędna cenie nowego AW-139 - "przypadek, nie sądzę" jak mawia klasyk Antoni. Ciekawe skąd taka kwota, bo to ponad 2 razy tyle co za Głuszca nawet już z drugiej serii gdy włosi dostali od MON znacznie więcej pieniędzy niż kwota jaką za 4 pierwsze wziął jeszcze czysto polski wtedy Świdnik. To tyle w temacie włoskiej "opieki" nad W-3 i powodów dla których owej "włoskiej modernizacji nikt nie chce".

Tweets Defence24