Reklama
Reklama

Su-22 po remoncie. Kolejnych 10 lat w służbie [FOTO]

22 września 2015, 13:57
Fot. WZL 2.
Fot. WZL 2.
Fot. WZL. 2.
Fot. WZL 2.
Fot. WZL 2.
Fot. WZL 2.
Fot. WZL 2.
Fot. WZL 2.

Po remoncie weryfikacyjnym w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 przeprowadzono obloty techniczne pierwszego samolotu myśliwsko-bombowego Su-22M4. Realizowane prace pozwolą na przedłużenie eksploatacji maszyn myśliwsko-bombowych Su-22M4/UM3K o kolejne 10 lat. 

Prace obejmą łącznie dwanaście samolotów w wersji jednomiejscowej oraz sześć w szkolno-bojowym wariancie Su-22UM3K. W tym roku mają zostać ukończone również na kolejnych pięciu maszynach.

W ich ramach podejmowane są działania w celu dostosowania samolotów myśliwsko-bombowych do operowania w środowisku NATO. Podstawowe przyrządy nawigacyjne zostały przeskalowane na jednostki anglosaskie, zainstalowano również radiostację VHF. Samoloty otrzymały też nowy kamuflaż.

Fot. WZL 2.

W celu wydłużenia eksploatacji myśliwsko-bombowe Su-22 są również remontowane – weryfikowany jest stan poszczególnych elementów samolotów, a zużyte elementy są wymieniane. Zakres prac został ustalony wspólnie przez ITWL, WZL 2 oraz Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych. Pozwala na kontynuowanie eksploatacji przez 10 lat i 800 godzin lotu.

Remonty Su-22 realizowane są w dwóch etapach - pierwsza faza objęła sześć samolotów, a kolejna ma dotyczyć pozostałych dwunastu maszyn. Próby wytrzymałościowe, realizowane w ITWL w Warszawie, zakończyły się wynikiem pozytywnym, więc WZL 2 zrealizuje również drugi etap założonych prac. Na początku września dokonano oblotu pierwszej maszyny jednomiejscowej - Su-22M4 o numerze bocznym 8205.

Su22
Fot. WZL 2.

Głównym celem wydłużenia eksploatacji maszyn Su-22 jest utrzymanie ciągłości szkolenia załóg oraz ćwiczeń we współdziałaniu z innymi jednostkami Sił Powietrznych oraz pozostałych rodzajów Sił Zbrojnych, w tym Wojsk Specjalnych czy jednostek obrony przeciwlotniczej. Su-22 uczestniczyły między innymi w tegorocznych ćwiczeniach Siil 2015, organizowanych w Estonii. Brały więc udział w działaniach NATO.

Samoloty Su-22M4/UM3K zostały wprowadzone do służby w Wojsku Polskim jeszcze w latach 80. XX wieku. Nie dysponują własną stacją radiolokacyjną czy systemami obserwacji termowizyjnej, są dostosowane jedynie do przenoszenia w ograniczonym zakresie kierowanych pocisków powietrze-powietrze i powietrze-ziemia konstrukcji radzieckiej.

Fot. WZL 2.

Decyzję MON o wydłużeniu eksploatacji Su-22M4/UM3K można powiązywać przede wszystkim z brakiem możliwości szybkiego wdrożenia całkowicie nowych samolotów w ich miejsce w związku z uwarunkowaniami finansowymi. Obecnie priorytetem dla Sił Powietrznych jest program obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, gdyż wykorzystują one (poza systemami bardzo krótkiego zasięgu Grom) zestawy pochodzące jeszcze z czasów Układu Warszawskiego (po modernizacji).

Do jednostek lotniczych trafiło natomiast po wejściu do NATO 48 samolotów wielozadaniowych F-16C/D Block 52+ - sytuacja sprzętowa jest tu więc relatywnie lepsza, niż w obronie przeciwlotniczej, choć oczywiście nadal pozostawia wiele do życzenia.

Czytaj więcej: Batalia o myśliwce dla Sił Powietrznych - F-35 uzupełnieniem dla F-16?

Su-22 będą musiały ostatecznie zostać zastąpione przez nowe maszyny. Podczas Radom Air Show 2015 i MSPO 2015 prezentowano m.in. oferty myśliwców F-35 i Eurofighter Typhoon, a także uderzeniowego wariantu maszyn M-346 Master, które będą przez Siły Powietrzne wykorzystywane do szkolenia pilotów.

Czytaj więcej: Uzbrojony Master za Su-22?

Czytaj więcej: Eurofighter GmbH z ofertą dla Polski.

KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Pejo
piątek, 18 stycznia 2019, 12:08

Przeniesc z F16 do su 22 . I tak powstanie su 22 predator.

marian
poniedziałek, 11 czerwca 2018, 21:12

SU 22 RAPTOR

xyz
wtorek, 22 września 2015, 16:14

Jedno trzeba przyznać, wygląda pięknie w tym nowym kamuflażu (szczególnie w locie).

cynik
wtorek, 22 września 2015, 22:25

ulani jak pieknie wygladali przed IIWS az baby piszczaly

Wymiana
piątek, 25 września 2015, 02:57

Ok, odmalowane, teraz negocjujmy ich wymianę za F35, ewentualnie F22 :)

Prawie
piątek, 25 września 2015, 02:45

F35 może się schować :-)

Luke
wtorek, 22 września 2015, 16:13

Okay dobra to to teraz musimy dokupic 32-42 (F-16, EF or Das-Raf) zeby zastapily Su-22

Pavelsky
wtorek, 22 września 2015, 16:12

To chyba tyle ws. pozyskania nowych maszyn. Jeżeli kiedyś to Gripen E/F i współpraca z Saab-em. Może nie najszybszy i najzwrotniejszy ale najbardziej dopasowany do naszych warunków plus szersza modernizacja naszej armii. Pozdrawiam

.
wtorek, 22 września 2015, 19:08

Gripen dopasowany do naszych warunków ? wolne żarty - samolot policyjny dla kraju z Rosją za siąsiada...

brooms
środa, 6 kwietnia 2016, 21:43

Czy Su mógłby przenosić pociski, które będą kierowane przez inny samolot - F16 ?

ronny
wtorek, 22 września 2015, 16:09

kierowanych pocisków powietrze-powietrze i powietrze-ziemia konstrukcji radzieckiej- skąd POlska je bierze, wielu już zapomniało o CCCP :), a tu proszę- sowietskaja stal gniotsa i łamiotsa :) a jeszce i wybuchnąć może, skutecznie? a cziort jewo znajet :)))))))))))))!

ppp
wtorek, 22 września 2015, 16:09

Biorąc pod uwagę, że będziemy mięli 18 SU oraz ich przeliczeniową wartość bojową, o ile dolecą nad cel w postaci pojedynczego czołgu i nie będą niepokojone, to mamy szanse zniszczyć nawet 3 czołgi (słownie trzy!!!). Z drugiej strony, były to jedyne samoloty zdolne do przenoszenia polskich bomb termobarycznych. Czy te bomby nadal pozostają w arsenale? Wiadomości o tym uzbrojeniu jest tak mało, że nie wiem, czy produkcji jak to w RP bywa nie zakończono na prototypach. Samoloty sprzedać i kupić eskadrę (do czasu większych zakupów) kolejnych F16.

Afgan
wtorek, 22 września 2015, 15:39

Jak już przeprowadzono tą reanimacje TRUPA to można było go dostosować do przenoszenia jakiegoś zasobnika FLIR (podwieszany system termowizyjny/noktowizyjny), bo w nocy czy we mgle Su-22 jest "ślepy jak kret". Skoro wydano już kasę to zrobić to porządnie i sensem.

rob
wtorek, 22 września 2015, 15:16

Taki Caracal, tylko ze skrzydlami.

jang
wtorek, 22 września 2015, 14:46

a można było podrasować An-2 Tanio i łatwe w pilotażu

Pilot
czwartek, 24 września 2015, 16:56

To są znakomite i niezawodne samoloty zupełnie wystarczające na nasze warunki. Latam na nich od 30 lat. Obecnie jesteśmy na etapie dostosowywania ich do technologi stealtha.

Borys
piątek, 25 września 2015, 22:06

trochę mi się nie chcę wierzyć w stealth

BieS
piątek, 25 września 2015, 16:41

Hehe, wystarczy zmienić "Su" na "F" i gotowe ;)

kary
piątek, 25 września 2015, 11:02

su 22 : znakomite - tak były znakomite ale 20 lat temu niezawodne - z tym bywa róźnie ale mechanicy to geniusze wiec dają rade ale że su22 zupełnie wystarczające na nasze warunki? to już podły żart "obecnie latanie Su22 w warunkach bojowych to bilet w jedną strone" cytat innego pilota którym jest mój ojciec a wylatał 1050 godz na su-kach

Gajowy z Ruskiej Budy
czwartek, 24 września 2015, 21:46

Bravo Popieram Ten samolot jeszcze wiele może !!! i wiele pokaże !!!

Gajowy z Ruskiej Budy
czwartek, 24 września 2015, 20:36

Bravo a nie mówiłem Ta maszyna jeszcze dużo może i dużo pokaże !!!

King
wtorek, 22 września 2015, 14:42

Kompletny bezsens.. Ciągłość szkolenia? Na SU? Juz teraz powinniśmy szkolić pilotów na inne samoloty, żebyśmy za 10 lat mieli doświadczonych instruktorów, a nie emerytów po SU.

dropik
wtorek, 22 września 2015, 14:06

Wywalanie 100-200mln zl na te trupy to przegięcie. Niech piloci szkolą się na f-16, mig -29

Mirosław Znamirowski
wtorek, 22 września 2015, 19:46

Gdyby tylko w MON robiono takie "przewały", a reszta ministerstw działała jak trzeba, to można by się rzeczywiście tym gorączkować. Ale jak wiadomo tak nie jest. Nawet Ministerstwo Finansów, które z założenia powinno dbać o dobro budżetu państwa ma na koncie takie "ekscesy" jak np. ostatnia podwyżka akcyzy ("zaordynowana" na początku ubiegłego roku), której efektem był spadek przychodów budżetowych z tytułu tego podatku w 2014 roku oficjalnie szacowany na ponad miliard złotych.

Franky
wtorek, 22 września 2015, 19:21

Każdy samolot ma resurs liczony w godzinach, jeśli piloci zaczną się szkolić na maszynach bojowych to szybko wylatają resursy i samoloty do modernizacji, koszt jej w przypadku F16 jest horrendalny bo trzeba je wykonywać w USA, z migiem trochę lepiej ale to też niezła sumka. Dlatego kupuje się maszyny szkoleniowe lub wykorzystuje dodatkowo starsze maszyny o mniejszym znaczeniu taktycznym ze względu na koszty. Pajemajesz?

Grubg
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 22:09

Na pewno nie jest to samolot marzeń ale mam do tych maszyn sentyment. Nie są tak ładne jak mig 29 ale mają urok. Wiele wiele godzin w hangarach dbając o każdy nit. Tak by pilot mógł bezpiecznie zabrać samolot w przestworza i wrócić do bazy.

wurth
wtorek, 22 września 2015, 23:23

Lepiej było zainwestowac w F-16 block 15 -20 MLU . Pewnie kosztowalyby tyle co ten remont,

Willgraf
wtorek, 22 września 2015, 23:19

skalowanie w stopach z metrów to debilizm - który kiedyś w opracowaniach taktycznych zostanie skrytykowany - ludzie wychowanie na systemie metrycznym zawsze będą gorzej działać i myśleć w systemie anglosaskim i to dotyczy rowniez pilotów i szybkości myślenia w sytuacjach skrajnych !

MW80
środa, 23 września 2015, 11:33

Dla starych pilotów pewnie tak, ale dla nowych którzy uczą się już od początku w systemie anglosaskim już nie. W dodatku nie ma problemów z interoperacyjnością w NATO, gdzie obowiązuje system miar anglosaski.

itsżenuła
wtorek, 22 września 2015, 22:20

Jakie to żałosne nowy lakier i zegary to nie modernizacja to kpina z nas podatników i kpina z pilotów

piotr
wtorek, 22 września 2015, 21:58

Widze ze nic nie kapujecie ,po to robia te Su bo gdy dojdzie do konfliktu to pomyslcie co pojdzie na pierwszy ogien ?,satelity panowie a te nowoczesne samoloty bez nich stana sie zlomem ,a SU poleca gdyz nie beda zalezne od satelit Ptek wie co robi .

kol
środa, 23 września 2015, 15:09

Trochę to dziwne że nowa farba i wymiana zegarów nazywana jest modernizacją. Jeszcze dziwniej to wygląda jak sobie przypomnimy że MON podjął decyzję o nie modernizowaniu pozostałych polskich Mig29

arc
środa, 23 września 2015, 23:37

A gdzie tu w artykule jest mowa o modernizacji??? Jedynie jest mowa o remoncie, a to zupełnie co innego.

123
wtorek, 22 września 2015, 21:03

z rachunku wychodzi tak 800 godzin/10 lat to jest 80 godz na rok to około 7 godz na miesiąc , To faktycznie się nalatają 2 godz niecale na tydzień 8

say69mat
wtorek, 22 września 2015, 20:41

Wolałbym nie być w skórze człowieka, który musiałby wydać pilotom Su22 rozkaz, do wykonania misji bojowej. Przecież pod względem potencjału bojowego, obejmującego zdolność do przetrwania na współczesnym polu walki powietrznej. Mamy do czynienia nie tyle z samolotem, ile z autentycznym ... 'sovieteradesignedflyingzombie'.

mms
środa, 23 września 2015, 02:46

właśnie nagle się okazuje, że su22 dają radę :) + są tanie w utrzymaniu w przeciwieństwie np do f16, już nie wspomnę, że ostatnio poradziły sobie na ćwiczeniach z eurofighterami, tak, że włoscy piloci prosili o przerwanie manewrów bo zgubili się w powietrzu :) wiem bo elaboruje ich rakiety, a co do pociskow nie kierowanych, to nagle wszyscy je chca, bo są tanie jak barszcz i lepiej takiego użyć na bunkier jak kierowanego :)

Willgraf
wtorek, 22 września 2015, 23:36

su-22m4 z zasobnikami walki elektronicznej made in cccp -zawsze robił zadymę na wszystkich ćwiczeniach na zachodzie tak wiec nie przesadzaj i nie ulegaj hura zadowoleniu czymś co ma made in usa bo nie zawsze to coś ma jakąkolwiek wartość bojowa !

Edmund
wtorek, 22 września 2015, 20:04

Czy taki remont ma jakikolwiek sens ? Przecież ta maszyna ma znikomą wartość na współczesnym polu walki.

say69mat
środa, 23 września 2015, 13:18

Su22M4: uzbrojenie 4000 kg, 8 wysięgników o udźwigu 500 kg każdy; przy uzbrojeniu 1000 kg bomb zasięg praktyczny 1400 km; zasięg maksymalny 2250 km. A10 Thunderbolt II: uzbrojenie 11 zaczepów o udźwigu 7260 kg; zasięg misji CAS to 920 km/promień działania 460; zasięg misji AAM - anti armor mission 1000 km/promień działania 467 - 500km; zasięg maksymalny 4150 km. F16C: uzbrojenie - 11 zaczepów dla 7700 kg; zasięg przy 4 bombach 450 kg 1100 km/promień działania 550 km; zasięg maksymalny 4200 km. F15E: uzbrojenie - 10400 kg; zasięg bojowy 1270 km/promień działania 630 km; zasięg maksymalny 3900 km. Najnowsza modernizacja tych maszyn przewiduje przenoszenie na zewnętrznych zaczepach 16 pocisków AIM120 D.

BieS
piątek, 25 września 2015, 17:13

Zasięg maksymalny Su-22 M4 wynosi 2550 km, przy czym aby mógł taki osiągnąć trzeba go zatankować do pełna i podwiesić 4 tony paliwa w zbiornikach dodatkowych, w związku z czym samolot uzbrojony jest w takiej konfiguracji jedynie w działka, ciężki i sterowny jak "najedzona krowa". Uzbrojenie kierowane w Polsce stanowią pociski H25 i H29, które przy TWA i w nocy gubią cel. Samoloty są za to wybitnie bezbronne, więc w razie "W" będą wykorzystywane do lotów na niskim pułapie z dużą prędkością, co skutecznie skróci ich zasięg ze względu na duże zużycie paliwa.

real
środa, 23 września 2015, 14:01

Co ma pokazać to porównanie? Może lepiej porównaj w tych maszynach zasięg radarów, systemów ostrzegania, wykrywania i śledzenia celów, rodzaj i wyposażenie w przyrządy jakie ma do dyspozycji pilot. Su22 nadają się do muzeum decyzja o pozostawieniu ich w służbie jest żałosna śmieszna ale taki wynika z niej plus że całkowicie obnaża propagandę MONu w której to SZ RP przedstawiane są jako dobrze wyposażona i silnie uzbrojona armia. Tymczasem nasza armia jest jak bezzębny pies gospodarza może sobie ujadać bo wyczuje obcego pod płotem ale ani go nie ugryzie bo już nie ma czym ani też do niego nie dobiegnie bo nie ma na to sił ani już go nie odstraszy bo nikt przecież nie boi się starego wyliniałego psa.

sokole oko
wtorek, 22 września 2015, 19:41

Za 200 mln to by mogli chociaż kamerki cyfrowe ( 500 zł sztuka ) zamontować i jakiś monitor w kabinie, aby piloci mogli przynamniej zdjęcia porobić nad celem. Samą farbą to raczej nie da się powalczyć. No chyba że te 18 sztuk na kamikadze są odgórnie przydzielone.

Gajowy z Ruskiej Budy
środa, 23 września 2015, 12:55

Ten samolot jeszcze wiele może !!! i wiele pokaże !!!

GUCIO
wtorek, 22 września 2015, 18:54

piękna maszyna gdyby ją "ubrać" w dzisiejszą awiacje ,radiolokacje, uzbrojenie i te inne "ach ochne" możliwości ....ach to bym się oświadczył ......bo "majkap" już ma tylko organizm już schorowany ale za to duszę ma młodą ....czy my nie możemy wzorem różnych dzisiejszych potęg..(Japonia ,Korea Południowa ,USA,Rosja ) .."zajewaniać" różne pomysły jak to one robiły swego czasu i klepać na swoje lub uruchomić intelekt naszych inżynierów

BieS
sobota, 26 września 2015, 17:46

"Stara rura" i tyle ;)

Armymen
wtorek, 22 września 2015, 18:40

Panowie , bardzo proszę o opanowanie SU-22 to dobra maszyna , mogąca wiele znieść , zastanawia mnie tylko , bardzo wąski zakres modernizacji tego samolotu , robiony trochę , chyba , pod publikę , poza przedłużeniem resursu maszyny , nie wnosi praktycznie nic . Jakieś mgliste tłomaczenia że dostosowuje się samolot do działań z maszynami NATO , wygląda mi to tylko na wymianę transpondera , nic po za tym , a co z możliwościami "czysto"wojskowymi , nie zrobiono nic , wydaje mi się że mści się na nas nasza mentalność , nasze remonty nie wnoszą nic nowego nie rozszerzają możliwości , czysto operacyjnych maszyny , żucono kilka groszy i robi się z igły widły , to jest remont?

cynik
wtorek, 22 września 2015, 22:04

przeciez w tej modernizacji chodzi tylko o utrzymanie miejsc pracy w Bydgoszy wiec czego sie spodziewasz?

Gottard
środa, 23 września 2015, 19:19

Wstyyyydddd. Brak słów aby określić na jakie dno upadły siły zbrojne. Rozumiem że szybko powstanie Departament MON ds. przeskalowania przyrządów w Su-22 i Departament MON przemalowania Su-22 a setki pułkowników i z 10 generałów będą mieć zajęcie na kolejne 20 lat. Boże, widzisz i nie grzmisz? Niechże USA się ulituje i da nm ze 200 F-16C/D w darze, bo inaczej nigdy nie wyjdziemy z lat 70-tych PRL. Wyrzućcie wreszcie te Su-22 na śmietnik, złomiarze będa mieć radochę.

Kris
wtorek, 22 września 2015, 18:24

Lotnictwo jest odzwierciedleniem budżetu państwa oraz ambicji. Polska ambicje ma spore, budżet mikroskopijny, więc i lotnictwo jest stare i śladowe.

fg
wtorek, 22 września 2015, 17:51

Odmalowany czyli zmodernizowany i resurs wydłużony na kolejne 10 lat. Tak to się robi po Polsku. Oby tak dalej panowie politycy a na pewno odbudujemy potencjał naszych sił zbrojnych jak nie teraz do do końca XXI wieku.

bolo
wtorek, 22 września 2015, 17:49

Brak szybkiej możliwości wdrożenia nowych samolotów...przecież jedną eskadrę nowych F 16 możnaby bardzo szybko wdrożyć. Pilotów przeszkolonych na F 16 mamy. Z drugiej strony jeżeli w ciągu 2-3 lat nie zapadnie konkretna decyzja, który samolot powinien być kupiony to nawet za 10 lat nie będzie szybkiej możliwości wdrożenia nowych samolotów. No chyba, że używanych F 16 Block 52 bo raczej nowe nie będą już produkowane. Wdrożenie innych typów samolotu potrwa znacznie dłużej. Oczywiście obrona przeciwlotnicza i antyrakietowa powinna byc priorytetem ale można było znaleźć kasę na kolejne F 16 rezygnując z całkowicie niepotrzebnych nam Mieczników i Czapli. Lepiej utrzymać w linii Orkany z RBSami15 i uzbroić Ślązaka i Pułaskiego aby spełnić wymogi wydzielenia okrętu do dyspozycji misji natowskich.

gość54
wtorek, 22 września 2015, 17:48

To jest totalna kpina i marnotrawienie środków podatnika, które przeznaczane są na modernizację. Od dawna chodzą słuchy, że w MON-ie jest beton ale teraz to już zostało oficjalnie potwierdzone.

realizm
wtorek, 22 września 2015, 17:09

Żeby nie zostać zjedzonym zaraz na wstępie zastrzegam: jestem tylko hobbystą współczesnej wojskowości. Co do naszych "Suczek", to mam taką refleksję. W czasie kampanii wrześniowej PZL.23 "Karaś" był już samolotem mocno przestarzałym. Owszem, był konstrukcją niezawodną, dopieszczoną w szczegółach (miał np. ogrzewanie kabiny, dobrą radiostację, spory zasięg itp) niemniej jednak sama koncepcja, która legła u podstaw budowy tej maszyny, była zupełnie nieaktualna. Pojęcie "bombowca liniowego", czyli samolotu, który będzie latał nad polem walki i coś tam punktowo bombardował i ostrzeliwał z kaemów, odnosiło się do wyobrażeń z czasów I WŚ, a więc statycznej linii frontu wyznaczonej okopami. Samolot taki nie musiał być szybki, przeciwnie, powinien być przede wszystkim precyzyjny. I "Karaś" taki właśnie był: powolny, nieruchawy, za to silnie uzbrojony. We wrześniu `39 okazało się, że wojna będzie dynamiczna, manewrowa, okopy, zasieki i nieporuszająca się miesiącami linia frontu to przeszłość. Jak spisał się w tych warunkach "Karaś"? Spisał się doskonale. Choć, wobec przytłaczającej niemieckiej przewagi w powietrzu, załogi "Karasi" ponosiły dotkliwe straty, to jednak samolot ten odegrał dużą rolę w pierwszych dniach kampanii, powstrzymując i niszcząc przemieszczające się kolumny nieprzyjaciela. Dlaczego? Bo ludzie, którzy walczyli na "Karasiach" potrafili wyjść poza schemat i wykorzystać ten samolot w sposób niekonwencjonalny, zupełnie różny od założeń. W czasie wojny walczy się tym, co się ma i każda broń, mądrze użyta, może zadać nieprzyjacielowi straty. Polskie "Suczki" są samolotami przestarzałymi, ale, z tego co wiem, mają kompletny zestaw uzbrojenia i są szybkie. Jeśli w czasie "W" będą miały osłonę z powietrza (F-16 są przeznaczone do zwalczania myśliwców i nieprzyjacielskiej obrony plot) to latający nimi piloci staną na wysokości zadania. Mowa tu jednak o stanie obecnym. Jest oczywiste, że polskie lotnictwo potrzebuje nowego, nowoczesnego bombowca, ewentualnie większej ilości nowoczesnych samolotów wielozadaniowych, które przejmą zadania wsparcia pola walki. To wszystko jednak kosztuje. Póki co mamy Su-22 i z mojej strony wielki szacunek dla pilotów tych maszyn.

BUBA
środa, 23 września 2015, 03:04

Ależ ci niedobrzy Niemcy latali swoim Karasiem do 1945 roku skutecznie. Trzeba przeczytać o sposobie wykorzystywania Su-22 w czasie ćwiczeń ELITE. Su-22 i Karaś nigdy, powtarzam nigdy nie powinny operować bez osłony.

Enki
wtorek, 22 września 2015, 18:33

A z mojej wyrazy współczucia. Nasi chłopcy na to nie zasługują.

gazek
wtorek, 22 września 2015, 18:09

W pełni zgoda, przecież nawet jak będziemy mieć F-35, to łatwo sobie wyobrazić sytuację, że F-35 wykorzystają swoje pociski na OPL/samoloty nieprzyjaciela i potrzebne będą dodatkowe samoloty do zbombardowania głównych celów - zgrupowań nieprzyjaciela, kluczowej infrastruktury itd. Wtedy, czyli w sytuacji, kiedy teren/przestrzeń będą oczyszczone z zagrożeń, praktycznie każdy samolot będzie mógł zrzucić bomy. Dodatkowym atutem Su jest duża prędkość i daleki zasięg plus małe koszty eksploatacji. Więc jak najbardziej trzymanie Su ma sens i to tak długo, jak tylko się da (czyli jak będzie uzbrojenie i będzie sens ekonomiczny przedłużania resursów).

Gość
środa, 23 września 2015, 09:09

W mojej ocenie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Te samoloty na dzisiejszym polu walki mają nie wielką wartość bojową. Należało już dawno rozpisać przetarg na samolot wielozadaniowy.

say69mat
środa, 23 września 2015, 12:26

Patrząc na troskę, z jaką biurokracja naszego Ministerstwa ON pochyla się nad naszymi Su22. Staje mi przed oczyma pieczołowitość, z jaką Ministerstwo ON pochylało się nad rolą konia jako podstawowego środka transportu naszej armii. Problem polega na tym, że owa pieczołowitość kosztowała nasz naród ... 6 milionów ofiar IIwś.

mario
wtorek, 22 września 2015, 16:33

Jak zwykle farba z wierzchu a w środku pajęczyna . Niestety z przykrością stwierdzam że po 18 latach w monie nic się nie zmieniło a ta cała modernizacja polega tylko na radykalnej redukcji siły żywej .Do dupy z taką armią jeśli to ma tak wyglądać lepiej całkiem zrezygnować a kasę przeznaczyć na leczenie ludzi .

cynik
wtorek, 22 września 2015, 22:11

ktos musi bronic osobnikow z cyrku na Wiejskiej przed spoleczenstwem i tylko po to ta armia istnieje

ccc
wtorek, 22 września 2015, 16:30

Iluzoryczne w swej skuteczności jest także uzbrojenie powietrze-powietrze. Samolot nie posiada stacji radiolokacyjnej i tylko w sytuacji widzialności może użyć przenoszone uzbrojenie kierowane w postaci rakiet krótkiego zasięgu R-60 o relatywnie niewielkim zasięgu i głowicy bojowej. Przy realizacji misji uderzeniowych samoloty wymagają wsparcia innych maszyn osłony radioelektronicznej oraz osłony myśliwców. Bez wsparcia z ich strony, wysyłanie samolotów Su-22M4 z bojową misją nad współczesne pole walki byłoby zagrożeniem głównie dla nich samych i pilotów. Przy tak bezbronnym samolocie jakim jest Su-22, taktyka jego użycia zakłada lot na niskim pułapie przy utrzymywaniu dużych prędkości, co powoduje, że jednoprzepływowy silnik samoloty zużywa wyjątkowo duże ilości paliwa. Wymusza to konieczność podwieszania dodatkowych zbiorników paliwa w miejsce uzbrojenia, co sprowadza samolot do roli maszyny jednego ataku.

BieS
sobota, 26 września 2015, 17:56

Jeżeli wklejasz czyjś tekst to podaj autora, chyba, że nazywasz się Mariusz Cielma i napisałeś artykuł "Król jest nagi - Su-22 w polskim lotnictwie wojskowym" dla Dziennika Zbrojnego.

Stepmen
wtorek, 22 września 2015, 21:20

A jak wygląda współczesne pole walki? Widzisz wojnę typu blitzkrieg na horyzoncie? Fakty są takie, że na przełomie lat sposób prowadzenia wojny ewoluuje. Tak samo jak nasi planiści popełnili błąd przed 1939 myśląc że II Wojna Światowa będzie podobna do pierwszej. Tak samo obecni myślą ze kolejna wojna będzie podobna do II. Nie będzie - spójrzmy na konflikt na Ukrainie, w Syrii czy gdzie indziej. Są to typowe konflikty asymetryczne. Bo jeśli hipotetycznie dojdzie do konfliktu na wielką skalę, to ani Su-22, ani F-16 nie przetrwa u nas pierwszej salwy taktycznej broni nuklearnej.

ccc
wtorek, 22 września 2015, 16:30

Rozbudowana baza remontowo-obsługowa Su-22 stworzona przez 30 lat służby maszyny sprzyja utrzymaniu samolotów tego typu w służbie. Sprawność techniczna pozwoli na kolejne lata jego służby w lotnictwie, ale to odrestaurowanie archaicznego systemu. Tym powinni zajmować się muzealnicy czy entuzjaści lotnictwa, nie siły powietrzne z zadaniami obrony kraju. Bez radaru, bez uzbrojenia kierowanego, bez systemów samoobrony, ale za to lata i jest. I zapewne będzie przez kolejne 10 lat z różnych powodów. Także z tego, że nie ma u nas w wojsku wiary, że jak coś raz się zreorganizuje to za kilka lat odtworzy - a tak od lat funkcjonuje brytyjskie lotnictwo wojskowe. Zawieszanie funkcjonowania dywizjonów, potem ich odtwarzanie jest na wyspach normalną praktyką, zresztą nie tylko w siłach zbrojnych Albionu.

Szczerbiec
środa, 23 września 2015, 06:59

powinni dokupić przynajmiej ze 100 myśliwców typu eurofighter gripen czy f-16 , f-18 niż modernizować trupy. gdzie atom dla Polski ?? systemy rakietowe , rozwój naszych satelit gdzie wojska rakietowe gdzie Polskie czołgi ? no tak zdrajcy rządzą w kraju, jak są rozliczane wydatkina wojsko gdzie są służby które to monitorują?

Gość
środa, 23 września 2015, 16:19

Ty tak poważnie czy nie wyczułem sarkazmu ?

mg
wtorek, 22 września 2015, 16:28

Modernizacja. Środki ochrony i uzbrojenie kierowane. Inaczej to tylko sztuka dla sztuki i podtrzymanie etatów. Bo na dzień dzisiejszy samolot uderzeniowy tylko z uzbrojeniem niekierowanym to wartość bojowa tylko na papierze.

luki
sobota, 11 lutego 2017, 16:14

Zawsze mozna je sprzedac ukrainie. T72 tez.oni uciesza sie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama