Su-22 jeszcze polatają. Naprawa silników za 12 mln zł

4 czerwca 2020, 16:14
Su-22 silnik Ał-21F3
Fot. J.Sabak

3 Regionalna Baza Logistyczna, Wydział Techniki Lotniczej ogłosiła zakończenie negocjacji i zawarcie umowy dotyczącej naprawy głównej silników lotniczych AŁ-21F3 napędzających samoloty Su-22 znajdujące się nadal na wyposażeniu sił powietrznych RP. Kontrakt o wartości 11,9 mln zł zrealizują Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A z Bydgoszczy, poprzez włączone do spółki od grudnia 2019 roku Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 w Warszawie. 

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. są jedynym właścicielem (na zasadach praw wyłącznych) dokumentacji technicznej i posiadającym prawo wyłączności do remontu silników AŁ-21F3 zgodnie z „Warunkami technicznymi na remont główny silników AŁ-21F3 serii III i wyższych o numerze fabrycznym z indeksem „540” w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 4 S.A.”, zatwierdzonej przez Głównego Inżyniera Wojsk Lotniczych w dniu 19 listopada 2010 r., na podstawie której decyzją koordynatora zadania ww. sprzęt winien zostać naprawiony.
Ponadto Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A., dysponują zdolnościami technicznymi zapewniającymi realizację ww. zamówienia oraz nie istnieje alternatywne/zastępcze rozwiązanie umożliwiające realizację przedmiotowego zamówienia.

Czytamy w uzasadnieniu pominięcia procedury konkurencyjnej

Kontrakt został zawarty w drodze negocjacji z jedynym oferentem, który posiada kompetencje w tym zakresie. AŁ-21F3 to jednoprzepływowe silniki odrzutowe z dopalaczem, o ciągu maksymalnym 109,8 kN. Stanowią one napęd samolotów Su-22, których 18 egzemplarzy Siły Powietrzne planują eksploatować do wyczerpania resursów, które przedłużono na mocy decyzji z 2014 roku.

Maszyny tego posiadają bardzo niską wartość bojową, jednak są intensywnie wykorzystywane np. w szkoleniu JTAC czy operatorów stacji radiolokacyjnych. Ich eksploatacja zapewnia również możliwość realizacji nalotu, wymaganego dla utrzymania odpowiednich uprawnień.

Pełną dokumentację, oprzyrządowanie i kompetencje do remontów i napraw silników AŁ-21F3 posiadają Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 w Warszawie, które w ubiegłym roku zostały skonsolidowany z bydgoskimi Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 2. Skutkiem tych przekształceń nominalnie podmiotem umowy jest WZL nr 2 w Bydgoszczy, a realizacja prac będzie miała miejsce w Warszawie. Całkowita wartość umowy zawartej 14.05.2020 to 11,95 mln zł netto. Umowa w tej samej materii zawarta w kwietniu 2019 roku, bezpośrednio z WZL nr 4, miała wartość 22,8 mln zł, czyli niemal dwukrotnie większą.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 141
Reklama
Ginawa
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:37

To jest sprawa dla prokuratury. Jak i utrzymanie tych maszyn w lini. Czy ktoś policzył czy nie jest tańsze wysłanie załóg na emerytury ?

koko
czwartek, 23 lipca 2020, 23:43

Prawda jest taka że Su-22 jest na chwilę obecną niesamowicie nam potrzebny i to nie dla tego ze piloci mają nawyki a raczej to co suki robią dla całego wojska... podkładki z suk nawet amerykanie dla swojego szkolenia wykorzystują... chłopaki latają na imitacje celów i to dla marynarki wojennej jak i oplotki... może nie ma już rakiet i systemów zdolnych do ataku ale za to dużo więcej mają szkolenia z realnym uzbrojeniem na poligonach a niżeli inne nasze samoloty.... Poza tym mastery w naszym położeniu geograficznym w wersji bojowej raczej się nie sprawdzą bo po co nam samolot bojowy bez dopalacza gdzie jesteśmy pierwszym krajem do wykoszenia przy podboju zachodu przez wschód? Zanim się rozpędzi to już przepadnie...

Ginawa
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:34

I naprawdę nie ma dla Su-22 żadnej alternatywy ? Przecież to jakaś paranoja, że w armii z raptem 60 samolotami 10% maszyn jest utrzymywana dla ćwiczeń choć są nieperspektywiczne i maj wartość muzealną. Kompletnie nie rozumiem argumentu z artykułu o realizacji nalotu koniecznego do utrzymanie uprawnień. Czy tymi maszynami latają załogi Mig29 i F16 ?

Lord Godar
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:54

Tragedia ... Brak słów aby opisać to co się myśli , ale żeby 30 lat po upadku PRL-u te nieszczęsne "suki" jeszcze latały w naszym lotnictwie , to już naprawdę przegięcie . To świadczy naprawdę niekorzystnie o naszych politykach i ich realnym ( a nie propagandowym) podejściu do naszej obronności. A to nie tylko te "suki" , bo przykładów jest więcej .

Kamil
sobota, 6 czerwca 2020, 17:42

Oprócz remontów silników, ciekaw jestem jeszcze ile w tym roku przejdą remontów i ile kosztuje eksploatacja całej eskadry? Czy nie lepiej jednak w garść kupić słabsze samoloty np. FA 50 (30 mln taniej niż master) który ma 70% cześć wspólnych z F 16 również kozysta z tego samego uzbrojenia. Może nie wykonuje takich samych zadań co Su 22 ale Su też się do nich już nie nadaje. A jest tanim substytutem F 16 co może wydłużyć żywotność F 16 a jednocześnie nie pozwoli na zatracenie zdolności pilotażowych na nowoczesnych maszynach w locie naddźwiękowym. A co najważniejsze nie będzie narażać niczyjego zdrowia i życia.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 17:49

Kamil a jakim niby cudem KAI FA-50 jest 30 mln usd tańszy od M-346?? Wiec wg ciebie cena KAI FA-50 to minus 10mln usd zamiast 30mln usd?? Acha to cena z 2012r czyli teraz jest sporo drożej:)

7plmb
piątek, 5 czerwca 2020, 22:29

Ja się już nieżle zestarzałem a toto jeszcze lata.W latach 80 w Powidzu robiły wrażenie ale teraz..

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 22:59

Jeśli rzeczywiście służyłeś w Powidzu, to powinieneś wiedzieć, że 7 pułk i wcześniejsza brygada nigdy nie były myśliwsko-bombowe tylko bombowo-rozpoznawcze (7 PLB-R). Zmień sobie nick.

7plmb
sobota, 6 czerwca 2020, 00:43

A to specjalnie..tak ma być.

BUBA
piątek, 5 czerwca 2020, 17:56

Tylko zeby sie tak nie skonczylo jak z fotelami do Mig 29

Eytu
sobota, 6 czerwca 2020, 23:30

@Buba. Istnieje taka możliwość, jak konstruktorzy zamienią na przykład uszkodzone/zużyte łopatki turbin tytanowych , na "dosztukowane" łopatki wolframowe. Na pewno nikt nie wpadnie na tak genialny pomysł. Gorzej jak zamówią tytanowe, a poddostawca wciśnie im wolframowe z zewnętrzną warstwą uwiarygadniającą materiał, czyli wcisną bubel niezgodny. Ale procedury na pewno nie przepuszczą takiego "wałka".

Waldemar Baldhead
środa, 1 lipca 2020, 23:30

Człowieku, co za straszny bełgot... Informacje o materiałach użytych do łopatek turbin to chyba zaczerpałeś z encyklopedii faktu...

Wasyl
piątek, 5 czerwca 2020, 16:11

Naprawdę tyle mamy kasy, że wyremontujemy maszyny dla samobójczych uderzeń z powietrza???

eVa
piątek, 5 czerwca 2020, 20:06

One są potrzebne do utrzymania certyfikacji pilotów. Oni muszą wylatać odpowiednią ilość godzin w każdym roku.

Lord Godar
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:56

One są przed wszystkim potrzebne , aby podtrzymać przy "życiu" te nierentowne , zacofane zakłady remontowe .

mwa
sobota, 6 czerwca 2020, 02:59

A nie taniej żeby te godziny wylatali na M-346 ?

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 14:26

I taniej i bezpieczniej.

Kamil
sobota, 6 czerwca 2020, 10:56

Tu trzeba prędkości naddźwiękowych

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 17:50

Co może spokojnie symulowac M-346

jowisz
piątek, 5 czerwca 2020, 15:55

kółko na tym wózku na silnik- złapało kapcia . Nie ma kto naprawić..

Fanklub Daviena
piątek, 5 czerwca 2020, 15:43

A polski przemysł nie może dodać do nich datalinka? Bo to jedyne co potrzebują, by ich wartość bojowa była normalna. A jak dodać do nich nowoczesne WRE zamiast SPS-142, to byłoby już całkiem sensownie.

kapusta
sobota, 6 czerwca 2020, 02:31

To ile warte są postsowieckie złomy pokazała Turcja, gdy zestrzelenie podobnego cudu techniki czyli Su-24 zajęło dla F-16 całą minutę. W dodatku Polska (w przeciwieństwie do kremlowskich oligarchów) nie planuje raczej bombardowania piekarni w jakimś Aleppo, więc już w ogóle utrzymywanie tego samolotu to jakiś piramidalny absurd

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 14:27

kapusta, nei podobnego ale znacznie nowoczesneijszego, w najnowszej istniejacej wersji tego samolotu tozsamej z rosyjskimi Su-24M2 czyli Su-24MK2

ryba
piątek, 5 czerwca 2020, 21:12

lata lecą a te samoloty raczej młodsze juz nie beda , trzeba wycofać lub na pozorowane cele przeznaczyć

Lord Godar
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:59

Można z nich ewentualnie zrobić eskadrę "agresorów" i szkolić z nimi naszych i innych pilotów i jeszcze na tym zarobić . Ale to trzeba być bardziej rozgarniętym od betonu i myśleć rozwojowo .

Name
piątek, 5 czerwca 2020, 14:35

Sytuacja jest prosta. Na F 35 przyjdzie trochę poczekać. Do tego czasu lepiej je trzymać na stanie, choćby dla szkolenia. Poza tym mają chyba większą wartość bojową od szkoleniowego Mastera.

Name
piątek, 5 czerwca 2020, 14:35

Sytuacja jest prosta. Na F 35 przyjdzie trochę poczekać. Do tego czasu lepiej je trzymać na stanie, choćby dla szkolenia. Poza tym mają chyba większą wartość bojową od szkoleniowego Mastera.

Ss
piątek, 5 czerwca 2020, 14:22

Cieszmy się , że są. Dla mnie najładniejsze polskie skrzydło.

El ninio
czwartek, 23 lipca 2020, 00:42

E... Najładniejszy był mustang :) Wracając z muzeum na lotniska skoro nie można więcej f35 to chociaż f16 by dokupili tak z 32 sztuki i przy okazji jakiś ofset. Zakup powinien odbyć się podobnie jak poprzednie efy z pominięciem budżetu MONu

Edi
piątek, 5 czerwca 2020, 10:42

to juz w muzem powiino byc... juz lepiej te su-22 sprzedac oddac doplacic zeby ktokolwiek je zabral ichociaz za utylizacje nie bedziemy musili placic i doraznie wziac ze 30 Textron AT-6C - a najlepiej zebysmy je smi wybudowali, jak orlik nam wyszedl to cos takiego tez bysmy zrobili i jestem przekoany ze wartosc bojowa bylaby wieksza niz Su-22

Alfret
piątek, 5 czerwca 2020, 18:58

To ile lat maja B-52, ktore wciaz lataja?

ryba
piątek, 5 czerwca 2020, 21:14

co ty porównujesz samolot który jak juz sie wzbije w powietrze to osiągnie pułap na którym nikt go nie dosiegnie a myśliwiec musi pracowac w warunkach silnych przeciążeń.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 14:29

Ryba, B-52 maks pułap to ok 15km, MiG-31 to 24km.

sobota, 6 czerwca 2020, 13:28

Tak sie wzbije i go nic nie dosiegnie jak U-2 swego czasu?

Eytu
piątek, 5 czerwca 2020, 15:09

Z ilością się zgadzam , ale lepiej na bogato - Superhornety lub stworzyc z Włochami dopancerzoną wersję M - 346 -szturmową. Dodatkowe opancerzenie kabiny, kevlarowa osłona silników, mocniejsze silniki i zbiorniki na paliwo konforemne nad skrzydłami ( silniki będą więcej palić ), wzmocnione skrzydła i cały płatowiec. Uzbrojenie - działko pod nosem maszyny.

hermanaryk
sobota, 6 czerwca 2020, 12:17

Dopancerzoną wersję M-346? :) I niby jak miałoby to latać, nie mówiąc o zabraniu bomb i rakiet? :)

Eytu
sobota, 6 czerwca 2020, 23:12

@ Hermaneryk Bazując na przykładzie Su 25. oraz stosunku rozpiętości skrzydeł jako wielkości niezmiennej ( 14 m - 9,5 tony ( masa własna) ; 9 m - X , x 9 ton. Czyli aby osiągnąć podobne dopancerzenie trzeba zwiększyć masę własną samolotu do (9*9,5)/14 6.10 tony przy pozostawieniu kształtu i wielkości skrzydeł. Dlatego pisałem o mocniejszych silnikach aby zwiększyć udzwig. To rozważania teoretyczne bazujące na prostym modelu liniowej zalożności: rozpietość - masa własna - dany poziom opancerzenia . Prawdziwa zależność napewno nie jest idealnie liniowa.

El ninio
czwartek, 23 lipca 2020, 00:48

Oh. Nie rozpiętość skrzydeł a powierzchnia nośna jest ważna panie inżynier. :)

Eytu
środa, 10 czerwca 2020, 01:23

Ps. Errata:Poprawnie "( 14 m - 9,5 tony ( masa własna) ; 9 m - X ," Skreślić x 9 ton. " (9*9,5)/14 6.10 tony"

rydwan
piątek, 5 czerwca 2020, 21:15

super czyli wychodzi tyle że lepiej kupic F 16 stki :)

X
piątek, 5 czerwca 2020, 10:08

Su-22 jest jak wielki Lenin - wiecznie żywy...

Voytek
piątek, 5 czerwca 2020, 09:56

Wygląda że w lewym przednim kole nie ma powietrza.

ccc
piątek, 5 czerwca 2020, 15:37

Ale tylko na dole !

piątek, 5 czerwca 2020, 19:52

Haha dokładnie

ja
piątek, 5 czerwca 2020, 05:21

Nam Migi29 bardziej potrzebne by do awionetki na granicy nie lataly F16 czy 35.

batek
piątek, 5 czerwca 2020, 17:58

Na takie awionetki wystarczyłyby nawet Iskry.

Modelarz
piątek, 5 czerwca 2020, 01:55

Były już rurki ze zbyt mocnej stali, to teraz nie zrobili łopatek wirnika ze zbyt słabej

lol
czwartek, 30 lipca 2020, 15:54

Zrobią z „ nierdzewki „ lol

say69mat
piątek, 5 czerwca 2020, 01:16

Hmmm ... czyżby ktoś pomyślał i wpadł na rewelacyjny pomysł aby suki zintegrować z ... B61??? Zachowując tym samym antyczne maszyny, jako komponent strategiczny naszego lotnictwa bojowego??? Zdolny do realizacji misji bojowych w trybie OWTS&D, czyli - one way ticket ... to stars&dust???

El ninio
czwartek, 23 lipca 2020, 00:52

Na zachodzie su 22 nazywano "ślepy bokser" Wiesz dlaczego?

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 17:38

W końcu do przenoszenia bomb jądrowych były pierwotnie zaprojektowane i wykorzystywane (nawet w Polsce), miały też odpowiednie tryby pracy autopilota. A dziś nie jest problemem przekształcenie ich w bardzo szybkie bezpilotowce do lotu na małej wysokości - w jedną stronę mogłyby nawet zbombardować Ural lub Londyn.

BieS
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:26

Jest problem, bo oficjalnie jest tylko 18 egzemplarzy, z których lata połowa. Przebudowanie Su-22 na UAV wiązałoby się z przebudową systemu hydrauliczno-mechanicznego na elektroniczny (ciekawe, czy nadal z cyrylicą), który sterowałby nim. Chyba, że zrobimy skocznie jak dla V-1 i wio!

lafing (śmiech)
piątek, 5 czerwca 2020, 01:14

naprawiają źle, nie naprawiają źle...

poniedziałek, 15 czerwca 2020, 04:05

Chciales zablysnac, ale nie nie wyszlo. A to dlatego, ze "śmiech" pisze sie "laughter, laugh".

poprzednie 8 lat/obecne 8 lat
piątek, 5 czerwca 2020, 01:13

brawo, czekamy teraz na...

Sidematic
piątek, 5 czerwca 2020, 00:46

Pewnie nie wiecie - lub nie chcecie wiedzieć - ale te "suczki" to jedyne samoloty przystosowane do użycia polskich bomb termobarycznych LBPP-100.

Olo
piątek, 5 czerwca 2020, 14:08

Z bombami czy bez spadną zaraz po oderwaniu się od ziemi. Równie dobrze te twoje bomby mógłby WOT na grzbietach przenieść. Taka sama szansa, że sięgną celu.

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 13:10

Pewnie nie wiesz lub nie chcesz wiedzieć, że LBPP-100 "Teisy" powstały w 1988, czyli 32 lata temu i już nie są używane.

bobo
piątek, 5 czerwca 2020, 12:33

problem w tym, że te samoloty nie maja szans dolecieć nad wyznaczony cel z tymi bombami

JSM
sobota, 6 czerwca 2020, 12:21

Zależy gdzie jest ten cel.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 12:21

Taak wysyłanie maszyny o zerowaj wartosci bojowej by zrzucała 100kg zwykłe bomby:)) Piszesz się na pierwszy lot?:)

Fanklub Daviena
piątek, 5 czerwca 2020, 15:45

Bezkarnie takimi bombami zbombardowały Patriot osłaniane przez myśliwce NATO na ćwiczeniach w Niemczech w 2008... :)

piątek, 5 czerwca 2020, 23:45

Po ćwiczeniach

bc
piątek, 5 czerwca 2020, 00:43

Grecja i Norwegia mają na sprzedaż używane F16 w niezłym stanie, tylko brać i ujednolicić flotę.... ale po co przecież Polski pilot śmiało zmieści się i na drzwiach od stodoły tylko ten jeden silnik.

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
piątek, 5 czerwca 2020, 16:02

W Polsce są wrota a nie dzwi w stodolach.Ta anegdota , czego zapewne tobie nie powiedziano, dotyczy zwycięstwa Żwirki i Wigury na RWDe ,w Berlinie gdzie konkurenci startowali na prototypach maszyn myśliwskich.

R
piątek, 5 czerwca 2020, 13:51

Ta w szczegolnosci te norweskie sa w swietnym stanie, najbardziej wylatane F-16 w NATO.

KUKUŁKA
piątek, 5 czerwca 2020, 00:27

PIĘKNIE ....dorzucić podwieszany radar i ze " ślepego boksera" będzie demon wojny "ten co daje z liścia"

Fanklub Daviena
piątek, 5 czerwca 2020, 15:49

Na sr... radar jak mają penetrować na niskiej wysokości? Nowoczesne IRST i Datalinka współczesnego do odbierania pozycji celów a nie radar, który guano zobaczy na niskiej wysokości a pilot guano wykręci na cel przy naddźwiękowej prędkości.

El ninio
czwartek, 23 lipca 2020, 00:58

:)))) fajne ale Na niskiej musza być oba systemy

tut
czwartek, 4 czerwca 2020, 23:54

Przynajmniej takie silniki potrafimy naprawić.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:20

To silnik na poziomie technicznym z lat 50-tych :)

Fanklub Daviena
piątek, 5 czerwca 2020, 15:51

Lepszy z lat 50. sprawny niż F-16 na cegłach z powodu złodziejskich kosztów serwisowania i jego braku w przypadku zagrożenia... :)

anakonda
piątek, 5 czerwca 2020, 21:19

raczej nie bo jakco to po niebe beda latac sprawne maszyny z którymi nasze migi szans nie maja.

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 14:33

Znasz go chociaż, widziałeś z bliska, "znafffco wszego na świecie", czy wyrokujesz po swojemu - bezapelacyjnie?

Marcin
piątek, 5 czerwca 2020, 14:05

Też jednoprzepływowe, paliwożerne jak silniki K-15 IRYDY. Napisz dlaczego zawsze chwalisz silniki Irydy a te od Su-22 są według ciebie złe?

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 17:41

Dodaj mu jeszcze, że na bardzo małej wysokości i dużej prędkości są dynamiczniejsze niż F-100 (dogoniły je dopiero najnowsze zelektronizowane wersje) i wcale nie mają większego zużycia paliwa.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
piątek, 12 czerwca 2020, 05:07

Przeciez dejvidek to ekspert od silnikow wszelkiej masci. On przeciez zna sie na kotlach opalanych oparami benzyny i widzial lopatki turbin od strony wlotu powietrza w samolocie odrzutowym.

Rok 2030
czwartek, 4 czerwca 2020, 23:21

Su-22 jeszcze polatają.

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 23:01

Chyba połatają.

Eytu
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:47

Su 22 można przerobić na "drony" ( zdalnie sterowane samoloty) . Trzeba by niestety "wszystko" w środku przerobić- fly by wire - wyrzucić czesc pneumatyki , dorzucic silników krokowych- aktuatorów i komputer do zarządzania systemem fadec . System zarządzania topografią ( dobre mapy aktualizoawane na bieżąco z systemem kilku warstwowym - GPS plus system awaryjny - stabilizacja lotu i powrót do kierunku geograficznego lotu w przypadku zaobserwowania przez system - zagłuszania GPS lub przejęcia sterów przez wroga- wymuszenie odłączenia sterowania zdlanego i lot autonomiczny ) i planowanie przebiegu lotu .

Olo
piątek, 5 czerwca 2020, 14:09

Taniej kupić pewnie gotowe drony niż bawić się z dronizowanie trupa.

Eytu
sobota, 6 czerwca 2020, 10:51

@Olo TAk, ale wiesz co wkładasz w powiedziałbym szkielet, a nie trupa. A dron to masz cudeńko gotowe w które nawciskane są różne "ustrojstwa" i nie wiesz czy toto zadziała gdy będzie W. Chyba, że drony w Polsce przez POLSKĄ firmę prywatną lub wojskowy instytut.

BieS
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:29

Prędzej taki Su-dron w razie W nie zadziała.

Eytu
środa, 10 czerwca 2020, 01:25

@ Bies Pewnie tak, jak zniszczą na dzień dobry stare hangary wraz z nimi widoczne z googla. Ps. Bies to ładny samolot : )

12345
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:44

Tak trudno jest kupić Monowi używane F-16AM/BM po remontach, które polatałyby jeszcze z 20 lat. Tak robią Rumuni, kupując myśliwce używane od Portugalii. Norwegia ma wystarczająco dużo "mało wyeksploatowanych" F-16, więc można by od nich je kupić i tanio. 2 eskadry za Su-22 jak znalazł. Ale pewnie nie kupią, bo nie z USA i polskie zakłady nic by nie zyskały. Polskie zakłady to mogą kamuflaż co najwyżej założyć albo silnik wyremontować i nic więcej. Jeśli chodzi o siły powietrzne to nie wolno patrzeć na polskie zakłady przemysłowe, bo się okaże, że za 5 lat zostaną nam tylko 48 F-16 i nic więcej z lotnictwa myśliwskiego.

ppp
piątek, 5 czerwca 2020, 09:14

Czy F-16AM/BM jest w stanie zastąoić Su-22M4 w zadaniach do których przeznaczony jest ten płatowiec ? Nie zastąpił nawet prostego A-10 - co jest zrozumiałe dla każdego kto zna przeznaczenie tego typu samolotu . Można zastanawiać się nad nowszymi wersjami F-16 ale bardziej rozsądnym wyborem do tego typu zadań na współczesnym polu walki jest jednak F-35 . Su-22M4 nie był raczej samolotem przeznaczonym do przechwytywania wrogich maszyn a zbędne wyposażenie zwiększające koszty w tamtym czasie w typowych dla niego wykonywanych zadaniach nie było zbyt optymalnym rozwiązaniem .

BieS
wtorek, 9 czerwca 2020, 22:23

Przepraszam, pomyliłem się, zasobniki KKR-1 mają już 44 lata.

BieS
wtorek, 9 czerwca 2020, 22:16

Według doktryny UW samoloty Su-7/17/20/22 miały za zadanie niszczyć cele powierzchniowe i morskie na tyłach frontu, czyli Kopenhaga, Hamburg, Brema, Norymberga również z użyciem bomb "S". Do ataków punktowych i na linii frontu miały zostać użyte Su-25, a rajdy na Amsterdam i Brukselę miały wykonać Su-24 i Tu-22. Co zostało z tych planów? Suki "wożą" bomby świetlne nad Ustkę i zrzucają resztki zwykłych bomb niekierowanych w Nadarzycach. W zeszłym roku anulowano zakup kolejnych partii bomb dla nich. Zdaża się, że czasem coś sfotografują archaicznym 36 letnim KKR, a najczęściej służą za symulotory celu dla MW i OPL.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:01

Bez najmniejszego proplemu panie ppp. I prosze sobie darować manipulację z A-10 bo to zupełnie inna maszyna. Natomiast F-16AM/BM to poziom prawie F-16C bl 50 wiec proszę najpierw sobie sprawdzic a potem pisac cokolwiek.

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:39

A ile pochłonie kolejne MLU ze wzmocnieniem struktury i modernizacją silników włącznie?

Dan
piątek, 5 czerwca 2020, 08:39

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wartość bojową, to będzie to prawie za darmo porównując do Su-22

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:21

Zapewne sporo mniej niż pakowanie milionów w latajace wraki jakimi sa Su-22.

R
piątek, 5 czerwca 2020, 12:29

Trollu daruj sobie bzdury pisac.

say69mat
piątek, 5 czerwca 2020, 01:38

Jaki jest koszt utrzymywania w linii samolotów, które w warunkach konfliktu militarnego. Kwalifikują się wyłącznie do roli samolotów celów dla jakiejkolwiek ze współczesnych nam systemów opl.

hermanaryk
sobota, 6 czerwca 2020, 12:31

A jaki był sens używania np. shermanów, które kwalifikowały się wyłącznie do roli celów dla niemieckiej broni pancernej? Poza parametrami sprzętu jest jeszcze taktyka, która pozwala wykorzystać sprzęt teoretycznie do niczego nieprzydatny. Finowie dowiedli np., że czołg można zniszczyć kawałkiem pnia i butelką, jeśli się wie, co robić.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 17:56

Doprawdy?? Bo te Shermany bez problemu mogły niszczyc z 900m takie Tygrysy a z PzIV nie miały najmniejszych problemów:)

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 13:45

Nawet naszej opl w Ustce ;)

Zawisza_Zielony
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:34

Dużo bardziej efektywnie (nie mylić z efektownie) byłoby zakupić Mastery w wariancie LIFT. Możliwość użycia precyzyjnego uzbrojenia itp.

say69mat
piątek, 5 czerwca 2020, 13:29

Koniecznie w wariancie zdolnym do realizacji misji SEAD oraz CAS

ito
piątek, 5 czerwca 2020, 08:15

Ile masterów kupisz za 11 mln ZŁOTYCH? Zwłaszcza w wersji bojowej? I właściwie tyle w temacie.

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 23:09

Spoko, za "podkomisję" w tym roku zapłacimy oficjalnie 2,7 milina złotych.

kapusta
sobota, 6 czerwca 2020, 02:44

Za tę podkomisję, co to przez 5 lat nic nie ustaliła, za to wysadziła szopę i nakręciła z tego film pt. "Czy tak właśnie było"?

BieS
sobota, 6 czerwca 2020, 12:41

Tak właśnie tę, ciepła posadka od 10 lat za nic nie robienie.

pilot
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:32

czy to nie ten zakład naprawiał fotele mig-29??

piątek, 5 czerwca 2020, 13:26

Nie ten. Tu remontuje się tylko i wyłącznie silniki. Fotele i resztę osprzętu remontuje się w Bydgoszczy

technik
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:29

Ten się nie myli, kto nic nie robi. Błędy się zdarzają . Jak pilot błąd popełni to czy za jego błędy odpowiadają jego nauczyciele??? Instruktorzy??? Nie słyszałem. A co do fotela to sprawa wyjaśniona a osoby zamieszane w tamten stan rzeczy, ponoszą odpowiedzialność.

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 23:52

Nic oficjalnie nie zostało wyjaśnione w tej katastrofie. Tak samo jak MiG-29 nrb 67 pod Kałuszynem i incydent z owiewką w EPMB. Pozostałe incydenty są ściśle tajne przez poufne z zakazem fotografowania.

Marcin
piątek, 5 czerwca 2020, 14:09

Odpowiedzialnośc? pułkownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo awansował na generała. Nic nie zostało wyjaśnione, zamietli pod dywan i tyle.

Ddd
piątek, 5 czerwca 2020, 11:28

Przez partactwo WZL życie stracił cudowny człowiek...!! Pilot może popelnić błąd bo pracuje w bardzo trudnych pod wieloma względami warunkach. Zakład remontujący samoloty nie może popełniać tak prostych błędów!!!

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:41

Niestety ci co rozwalili wojskowy system nadzoru NIE a i właściwy system nadzoru raczej też nie został przywrócony.

ja
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:22

I dlatego uziemili dwie eskadry Migów? Fajnie. Mam nadzieję że Su po tej naprawie polatają długo i szczęśliwie, No bo nauczyli się na Migach. Z drugiej strony .... jak nie my to kto?.....

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:22

MiG-i uziemili przez rozsypujace się silniki i instalacje paliwowe anie przez fotel katapultowy.

R
piątek, 5 czerwca 2020, 12:29

I znowu klamstwa Dawidku.

Bałagan
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:08

I w ten sposób właśnie wydajemy 2% PKB na armie

Sebo
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:04

Coś musi zrzucać bąby termobaryczne (paliwowo-powietrzne) i kasetowe..

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 13:17

W PSP nie ma już "Teisy".

;)))
piątek, 5 czerwca 2020, 10:06

"bąby" !!! - nooo, to pojechałeś !, ciężko to będzie przebić

Sebo
piątek, 5 czerwca 2020, 14:28

Jak pancerz z uranu u abramsa :-D

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:24

Zakładając ze ten antyk doleci, OPL wroga będzie slepa, głucha i akurat zasnie tomoże cos mu się uda. Rozumiem ze zgłaszasz sie na ochotnika do pilotowania pierwszego takiego Su-22?

Sebo
piątek, 5 czerwca 2020, 14:28

Gdyby wojne wygrywaly "statystyki" to wynik kazdej byl by znany jeszcze przed jej rozpoczeciem.. Niestety to jedyny nosnik.. Wiec wyboru nie ma. Zwlaszcza ze kasetony sa ograniczane jakimis konwencjami.. Teoretycznie mozna f-16 do tego dostosowac bo usa nie podpisalo ograniczen.. Wtedy f16 zajely by miejsce su-22 do czego mimo zaniechan w modernicazji (MLU) beda sie nadawaly a f35 zastapia mig-29... A su-22 bym polatal bo odkad pamietam fascynuje mnie ich zmienna geometria skrzydel :-D

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:07

Sebo, p pierwsze nik nei bawi się z antycznym uzbrojeniem jak sa znacznei lepsze modele. Po drugie do F-16 mamy JDAM i JSOW i nikt nei ma zamiaru tam pakowac archaicznych bomb grawitacyjnych. A potałem sie czy byspoleciał na misję uderzeniowa Su-22 przeciwko piwedzmy kolumnie pancernej FR w maszynie uzbrojonej w LBPP-100 czy inne wynalazki tego typu?

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 22:32

LBPP-100 już się nie używa, a Polska nie ratyfikowała traktatu o zakazie bomb kasetowych.

piątek, 5 czerwca 2020, 22:27

Polska nie ratyfikowała

Mielecczanka
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:58

Bravo WZL to JUŻ Po postojowym?

Navigator
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:21

Nasze kochane suczki dobre na,termobary i to wystarczy

BieS
piątek, 5 czerwca 2020, 13:37

NTW 11/2015: "Według opublikowanych informacji do zniszczenia celu typu elementy systemu 9K720 Iskander, poruszającego się w kolumnie marszowej o długości 1000 m, potrzeba przykładowo 10 Su-22 uzbrojonych w 8 bomb FAB-500 każdy. Przy obiekcie bateria rakiet przeciwlotniczych typu S-300, rozlokowanego na powierzchni 750x150 m, wymagane jest użycie 6 Su-22 z 20 bombami OFAB-100 czy 7 Su-22 z 8 bombami FAB-500 każdy. Podane wskaźniki dotyczą ataków z lotu poziomego, najbardziej efektywna jest jednak misja, gdy pilot wykorzysta zmienny kąt nurkowania, w tym przypadku liczba niezbędnych do wykorzystania maszyn spada o 40–50%. Teoretyczną efektywność Su-22 ukazuje też symulacja zniszczenia małowymiarowego celu w postaci pojedynczego czołgu. Należy do takiego ataku, prowadzonego przy locie nurkowym, wykorzystać np. 7 Su-22 uzbrojonych w 8 zasobników kasetowych RBK-500 z małymi bombami PTAB-2,5. Su-22M4 może atakować cele powierzchniowe, punktowe są już dużym wyzwaniem…". Bomb "Teisy" już nie ma w PSP.

Autorex
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:04

Nic dziwnego. Musimy trochę jeszcze poczekać na nowe F-y

Meska
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:31

Do tego czasu SU 22 już będą spadać. Nikt nie przejmuje sie życiem pilotów jak widać.

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:43

Ostatnia stracona polska suczka to została zestrzelona w 2003 roku (jak się nie mylę) - a wsparcia producenta nie ma od prawie 30 lat.

davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:28

I ze 110 zostało 18 w najlepszym stanie którym się sztucznie resursy przedłuza. No czesci zamiennych do nich mieli raczej sporo.

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 18:37

Po 36 latach, przy zaniechaniu remontów ponad połowy po 8-10 latach użytkowania. A wiele części wymaga i tak wymiany uszczelek, przeglądów i napraw nawet jak s a składowane, tak w technice już jest.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:11

Panei Gnom w 1999r było ciągle 110 Su-22 dopiero potem zaczeła sie gwałtowna redukcja i wycofywanie tego antyka. Teraz jestesmy w dumnym gronie uzytkowników razem z taka Syria.Iranem, Libia czy jemenem, istotnie "powód do dumy":)) Sam producent wycofał je co do sztuki w 1998r. Cos jeszcze ma pan do dodania?

Darek
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:40

Jakoś F-15 czy B-52 , B-1 nie spadają to czemu suki mają o ruskim ruskich sprzęcie już nie wspomnę bo ten faktycznie regularnie spada, ale to wszystko kwestia modernizacji i kultury technicznej.

Marcin
piątek, 5 czerwca 2020, 14:11

Ale spadają F-22 i F-35 wszystko kwestia kultury technicznej, no i aby samolot nie miał wad. A niestety wad mają mega dużo. Polecam publikację Altairu.

R
piątek, 5 czerwca 2020, 12:31

Twoje amerykanskie to nie spadaja co? W sumie to nie bo malo ich lata.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:13

Spadaja R-ciu ale znacznie rzadziej niz rosyjskie przy znacznie większym nalocie od waszych Su czy MiG-ów.

ppp
piątek, 5 czerwca 2020, 09:58

F-15 , B-1 oraz B-52 spadały i będą spadać . Dla przykładu dla B-52 w katastrofie 22 lipca 2008 r. zginęła cała 6 osobowa załoga , 19 maja 2016 z powodu awarii silnika z powodu zassania ptaka podczas awaryjnego lądowania samolot się zapalił i całkowicie spłonął , 5 stycznia 2017 r. podczas lotu szkoleniowego urwał się jeden silnik z 8 posiadanych i zdołął wylądować . Dla porównania Rosjanie w XXI w. utracili 2 samoloty bombowe Tu-95MS w katastrofach oraz dodatkowo jeden w wyniku pożaru podczas uruchamiania silnika w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej spowodowanej nieprawidłowym wykonaniem prac podczas remontu . Dodatkowo został uszkodzony jeden samolot z powodu pożaru w podobnych okolicznościach jak poprzedni . Katastrofy Tu-95MS w sumie pochłonęły w XXI w mniej ofiar niż B-52 . Obie konstrukcje uważane są za trwałe , pewne w eksploatacji i bezpieczne płatowce i posłużą prawdopodobnie jeszcze długo . O katastrofie Tu-160 też nie było raczej słychać ale jest dość mało maszyn tego typu eksploatowanych aby porównać z odpowiednimi wskaźnikami B-1 , których w sumie utracono 10 szt. w katastrofach . W sumie w katastrofach B-1 zginęło 17 lotników począwszy od 1984 roku . Oba typy bombowców nadźwiękowych uchodzą raczej za bezpieczne i pewne w eksploatacji . Wskaźniki wypadkowości dla Su-27 i Mig-29 prawidłowo eksploatowanych w lotnictwie rosyskim nie odbiegały od podobnych wskaźników dla F-15 i F-18 . Były one lepsze niż dla F-16 . Jeżli mówimy o współczynnikach bezpieczeństwa to współczynnik awaryjności dla F-16 jest najczęściej niższy jak dla samolotów dwusilnikowych ale jednak te samoloty są i były gorsze pod względem wypadkowości od maszyn dwusilnikowych . Pytanie brzmi dlaczego u nas Mig-29 nagle zaczęły spadać przed decyzjami o zakupie nowych samolotów . W sumie w dziwnych okolicznościach np. brak paliwa ?

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:19

panie ppp jak porównujesz B-1B do Tu-160 to wez pod uwage ze lancerów jest obecnie jakies 3x tyle co Blackjacków i dodaj tez kolejny ich odpowiednik czyli Tu-22M3 a ten potrafi spadac dość czesto( trzy w ciągu roku) Kolejna manipulacja to porównanie Su-27 i MiG-29 do F-16 których powstało wiecej niż wszystkich Su-27/30/35 i MiG-29/35 razem wzietych i lataja znacznie bardziej intensywnie Własciwy wskażnik neizawodnosci to liczba katastrof na liczbe wylatanych godzin a tu rosyjskei maszyny wypadaja jako znacznei bardziej awaryjne od zachodnich.

Fantasy by dejvidek.
wtorek, 9 czerwca 2020, 03:44

dejvidku, niech ci prowadzacy wytlumaczy, co to jest "wskaznik wypadkowosci", bo o tym jest mowa w powyzszym komentarzu.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 03:26

Może z tak prostego powodu że F-16 sa regularnie modernizowane, przechodza pełne remonty itp, podobnie jak B-52H czy B-1B I maja pełne wsparcie producenta.

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 18:40

Spadają, spadają co jakiś czas, tylko nie chcesz tego zauważyć. Ostatnio F-15 w maju, UH-60 w kwietniu lub maju, F-35 całkiem niedawno. To tylko technika i zawsze może zawieść jak rozpadający się w powietrzu F-15 (całkiem niedawno).

niedziela, 7 czerwca 2020, 03:52

Trzeba jeszcze dodac F-22 ktory rozbil sie niedawno.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 15:22

Gnomku po pierwsze porównaj sobie ile powsało F-16( dla podpowiedzi więcej jiż wszystkich wersji Su-27 i MiG-29 razem wzietych) i jak intensywie sa uzywane, Do tego gdzie napisałem że F-16 nie spadaja?? Jak widac twoje kłamstwa maja wyjatkowo krótkie nogi.

Tweets Defence24