Strzały ostrzegawcze podczas protestu przeciwko wycofaniu wojsk w Donbasie

11 października 2019, 13:28
EGNH5_DWsAEZQ4R
Fot. МВС України
Reklama

Ukraińska policja oddała strzały ostrzegawcze podczas bijatyki, która wybuchła przy próbie zablokowania kolumny samochodów weteranów wojny w Donbasie i wolontariuszy, jadących na protest przeciwko wycofaniu wojsk Ukrainy z miasteczka Zołote w obwodzie ługańskim.

Do zdarzenia doszło w środę w punkcie kontrolnym na trasie do Zołotego. Jeden z policjantów, którzy blokowali przejazd kolumny, został potrącony przez samochód, a dwaj uczestnicy akcji zostali zatrzymani. W samochodach, które jechały w kolumnie, znaleziono sześć sztuk broni myśliwskiej. Akcja w Zołotem to kolejny protest będący konsekwencją zgody Ukrainy na tzw. formułę Steinmeiera w sprawie rozwiązania konfliktu w Donbasie oraz ustalenia co do wycofania ludzi i sprzętu z dwóch odcinków frontu w tym regionie. Zołote jest jednym z takich miejsc. Akcję protestacyjną zainicjowała nacjonalistyczna partia Korpus Narodowy. Przedstawia też ona nieco inaczej sytuację pod Zołotem. Początkowo, weterani mieli się zgadzać na wszystkie oczekiwania Policji, odmówili oni za to poddania się rewizji osobistej. Policjanci mieli zmuszać do poddania się tej procedurze siłą, w trakcie czego miało dojść do przepychanek, ale nie uzasadniających oddania strzałów.

Sądzę, że poprzez takie działania siłowe władze osiągną zupełnie inny wynik, niż chcą. Zamiast setek aktywistów przyjadą tutaj tysiące, by protestować przeciwko wycofaniu wojsk

Andrij Biłecki, przywódca nacjonalistycznej partii Korpus Narodowy

W niedzielę, w obawie, iż decyzje władz oznaczają kapitulację Ukrainy przed Rosją, na Majdanie Niepodległości w Kijowie demonstrowało około 10 tys. ludzi.

Formuła Franka-Waltera Steinmeiera, byłego ministra spraw zagranicznych, a obecnie prezydenta Niemiec, przewiduje procedurę przyznania kontrolowanemu przez separatystów Donbasowi specjalnego statusu. Najpierw ma być on tymczasowy, a następnie, po przeprowadzeniu tam wyborów lokalnych władz i zaaprobowaniu ich przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ODIHR/OBWE, ma być wprowadzony na stałe. W rozmowach z dziennikarzami prezydent Ukrainy zapowiada poruszenie podczas szczytu czwórki normandzkiej tematu rozmieszczenia misji pokojowej.

W następnej kolejności Donbas mieliby opuścić, zabierając stamtąd uzbrojenie i sprzęt, obywatele rosyjscy walczący po stronie separatystów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił, że wyborów w Donbasie nie będzie, dopóki nie zostaną stamtąd wycofane obce wojska oraz oświadczył, że nie zdradzi interesów narodowych. 

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 r. ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe - doniecką i ługańską. W wyniku walk w tym regionie do dziś zginęło ponad 13 tys. ludzi.

PAP/Defence24.pl

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Kapustin
sobota, 12 października 2019, 10:11

3 ostatnie lata rosji w donbasie i KLAPA Wszyscy zaporoscy Kozacy się śmieją 16 mld usd wydane na inwazję

Naiwny
piątek, 11 października 2019, 21:34

Jeśli Zachód i USA nie przycisną Ukraińców to Ci nigdy nie zgodzą się na realizację tzw. "porozumień mińskich" i w efekcie przyznanie republice ługańskiej i Donbasowi szerokiej autonomii. Tak więc jeśli taka będzie wola USA i UE to taki stan rzeczy jak obecnie może trwać lata. Do czasu ,aż znużeni blokadą i ostrzałami mieszkańcy zbuntowanych republik w większości nie wyjadą na Ukrainę i do Moskwy. Ale nawet wtedy opustoszałe ziemie zbuntowanego Donbasu mogą być skutecznie bronione przez tych ludzi co dziś - jeśli Moskwa będzie ich nadal opłacała i wspierała materialnie. Ale jak się posłucha rosyjskich komentarzy do obecnej inwazji Turcji na Syrię w celu utworzenia korytarza bezpieczeństwa o szerokości 30 km to słychać głosy, że to samo powinna zrobić Rosja na Ukrainie. Skoro UE i USA de facto pozwalają Turcji eksterminować Kurdów to dla czego Rosja nie może podobnie postąpić na terenach Ukrainy zamieszkałych przez rusko języcznych ukraińców?

Stefan
sobota, 12 października 2019, 11:26

Prawda jest taka, że Niemiec wskazuje, co mają robić kraje ościenne. Według mnie Niemcy grają na korzyść Rosji, chcąc usankcjonować prawnie podział Ukrainy. Autonomia obszarów oderwanych od Ukrainy, to faktyczne ich podporządkowanie Rosji. Niemcy realizują odwieczną politykę "dziel i rządź" a bliżej im politycznie do Rosji, niż do Ukrainy czy Polski. Uważam, że to jest zwycięstwo Rosji. Oczywiście kwestia wojny domowej, śmierci i kalectwa wielu ludzi, wielu nieszczęść i strat materialnych jest poza dyskusją.

c
sobota, 12 października 2019, 23:05

Niemieckie korporacje pomimo kryzysu muszą póki co się obejść bez mitycznego rosyjskiego rynku który jest realnie mniejszy niż V4. Utrzymać sankcje jeszcze parę lat, niebieskie hełmy i Ukraina w UE jedyny sposób który rozumie Rosja a być może mogące doprowadzić do obalenia imperialistów przez młode pokolenie.

Marek
piątek, 11 października 2019, 18:41

Cosik mi się widzi, że nowy pan prezydent jak tak będzie dalej robił jak robi nie jedno jeszcze zobaczy. A to, co zobaczy będzie się bardzo różniło od komedii.

fifi
sobota, 12 października 2019, 16:05

Poprzedni był fajniejszy.Sporo zarobił na wojence.

Tweets Defence24