Strategiczne samoloty rozpoznawcze dla wojska

14 kwietnia 2017, 11:19
Portugalski samolot Airbus C-295MPA. Fot. Airbus
We wspólnej ofercie Gulfstream Aerospace i Israel Aerospace Industries (IAI) znajdują się samoloty G550 w wersji wczesnego ostrzegania (na pierwszym planie) i rozpoznania elektronicznego (z tyłu). Fot. Gulfstream Aerospace

Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął 6 kwietnia badanie rynku w temacie „Zdolność do kom­plek­so­wego roz­po­zna­nia z powie­trza”, czyli 3 samolotów o kryptonimie „Płomykówka”. Zakup ma być zrealizowany do 2023 roku. W kwietniu ma również ruszyć analiza dotycząca 3 morskich samolotów rozpoznawczych i zwalczania okrętów podwodnych o kryptonimie „Rybitwa”. W obu programach dość silna jest pozycja samolotów Airbus C-295M, ale nie należy odrzucać też innych możliwości. 

Podmioty zainteresowane udziałem w programie „Płomykówka” mają czas na zgłoszenie wniosków do 20 kwietnia bieżącego roku. Dostarczone dane pozwolą na opra­co­wa­nie Studium Wykonalności, Wstępnych Założeń Taktyczno-Technicznych Wykonalności oraz Wstępnych Założeń Taktyczno-Technicznych dla planowanego zakupu trzech maszyn rozpoznawczych. Mają one zapewniać zarówno możliwość rozpoznania obrazowego (IMINT), elektronicznego (SIGINT), jak i radiolokacyjnego (RADINT).

Wśród rozpatrywanych opcji dość mocna jest koncepcja odpowiednio wyposażonego samolotu Airbus C-295M, który to typ w wersji transportowej znajduje się już na wyposażeniu polskiego lotnictwa. Nie wyklucza to jednak innych możliwości, mogące obejmować np. specjalne warianty samolotu Gulfstream G550, który w wersji VIP trafi do służby w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego już latem 2017 roku. Taki samolot oferowany jest np. przez Gulfstream Special Missions Department we współpracy z Israel Aerospace Industries (IAI) pod oznaczeniem G550 „Shavit” SEMA (Special Electronic Missions Aircraft). Analiza rynku w programie „Płomykówka” ma zostać zakończona w połowie bieżącego roku a realizację zakupu 3 samolotów zaplanowano na okres do roku 2023.

G550
We wspólnej ofercie Gulfstream Aerospace i Israel Aerospace Industries (IAI) znajdują się samoloty G550 w wersji wczesnego ostrzegania (na pierwszym planie) i rozpoznania elektronicznego (z tyłu) - fot. Gulfstream Aerospace

Niemal równolegle, bo w drugiej połowie kwietnia, planowane jest uruchomienie podobnego programu, dotyczącego analizy rynku w celu pozyskania 3 morskich samolotów patrolowo-rozpoznawczych z możliwością zwalczania okrętów podwodnych pod kryptonimem „Rybitwa”. Jej zakończenie planowane jest na wrzesień b.r. a dostawy maszyn mogłyby zacząć się od 2019 roku.

Również w tym przypadku jednym z głównych kandydatów jest już od kilku lat samolot Airbus C-295M w wersji C-295MPA. Oczywistym argumentem jest również tym razem wykorzystywanie samolotów rodziny C-295M w Polskich Siłach Zbrojnych. Kontraktem tym zainteresowany jest też m.in. Boeing, oferujący samolot Boeing MSA (Maritime Surveillance Aircraft). Proponuje on systemy wykorzystywane w morskim samolocie P-8 Poseidon, opartej na płatowcu Boeing 737, ale w maszynie na bazie dwusilnikowego, odrzutowego samolotu dyspozycyjnego Bombardier Challenger 604. Możliwe jest też wykorzystanie innej maszyny o podobnych gabarytach. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Arek
piątek, 14 kwietnia 2017, 15:05

Polska powinna zbudować samolot M-28X Super Skytruck. Platforma gotowa, wsadzić radar Nysa (który będzie działał jak awacs) , rakiety przeciwlotnicze nowej generacji Piorun i nowoczesny system minowania narzutowego Baobab. Kupić 400 sztuk dla PSP. Będą miejsca pracy i pieniądze zostaną w Polsce. Na tej bazie stworzyć też wersję morsko-pokładową Super Bryza dla MW. Może operować z lotniskowca Sao Paulo który powinniśmy odkupić od Brazylii

arona
sobota, 15 kwietnia 2017, 02:56

Widzę, że ktoś tu ma zapisany na dysku gotowy (dość słaby zresztą) tekst i wstawia go przy każdej okazji zaśmiecając forum. Nie stać cię na wymyślenie czegoś nowego i bardziej merytorycznego ?

gość
sobota, 15 kwietnia 2017, 18:47

AWACS powinny być kupione natychmiast bez nich jesteśmy ślepi na nowoczesnym polu walki

Marek T
wtorek, 18 kwietnia 2017, 13:45

Jesteśmy uczestnikami natowskiego (wspólnego) programu użytkowania sam AWACS i mamy tam własnych, dyżurujących oficerów. Pzdr

Edward
piątek, 14 kwietnia 2017, 14:21

Bla bla bla....pierwsze helikoptery do konca 2016, 200 tysiecy zolnierzy do 2020,samoloty rozpoznawcze do 2023 i MSBS juz praktycznie wchodzacy na wyposazenie....serio ktos jeszcze wierzy w informacje z MON-u?

PRS
sobota, 15 kwietnia 2017, 03:34

Nie jestem i nie byłem miłośnikiem C295 ale powinniśmy zakupić jeszcze 8 szt. by utworzyć dwie pełne eskadry transportowe i rozdyslokować je na dwie bazy. Jeżeli dołożyć jeszcze 6-8 szt. ,,rozpoznawczych" można by wynegocjować jakiś rozsądny offset (a nie tak jak deal Prezydenta Komorowskiego). W końcu już dziś jesteśmy chyba największym ich użytkownikiem. Paradoksalnie dopiero teraz obecne władze zakupiły trenażer...

Zbulwersowany podatnik
piątek, 14 kwietnia 2017, 14:12

Czyli ta "Płomykówka" to typowy AWACS jak to się często pisze?

tak tak
piątek, 14 kwietnia 2017, 13:56

Casa jest świetny ale ma też wadę trudną do przeskoczenia, nie jest amerykański a Antoni jeszcze Europejczyków nie lobbuje sam sobie...

box
piątek, 14 kwietnia 2017, 13:49

Wydaje się że chyba maszyny od Airbusa były by najlepsze skoro już uzytkujemy jakaś ich ilość. Załagodzilo by to tez może jakoś sytuację z Francja choć nie uważam ze powinniśmy to robić za wszelką cenę. Powinniśmy też jednak pamiętać o głównym trzonie lotnictwa tj samolotach bojowych. Bo samymi samolotami rozpoznawczymi się nie obronimy:) wydaje się że należy na poważnie przyłożyć się do kwestii zakupu 2-3 eskadr samolotów f16 (w zależności czy nowych czy używanych w wersji c/d i późniejsza modernizacją)

lk5
piątek, 14 kwietnia 2017, 13:29

Na "Rybitwę" CASA, a na "Płomykówkę" Gulfstream. Dobrze kombinuję?

jurgen
wtorek, 2 maja 2017, 01:28

w obu najlepiej programach Boeing Poseidon - (Casa to Airbus, z którym współpraca jest ostatnio kiepska)

Marek
sobota, 15 kwietnia 2017, 09:41

Ja też bym tak kombinował.

ryszard56
piątek, 14 kwietnia 2017, 17:25

do 2023 roku??ktoś tu chyba rozum stracił

Zdzisiu
czwartek, 20 kwietnia 2017, 16:26

Przecież tu nie chodzi by cokolwiek kupić, tylko by ogłosić rozpoczęcie przetargu i przed wyborami pochwalić się że wzmacniamy obronność (bo poprzednicy tego nie robili!) a realizację odkładamy na 3 kadencje do przodu...

dzidek
piątek, 14 kwietnia 2017, 17:03

Bez nowych morskich samolotów rozpoznawczych z nowoczesnymi systemami łączności i transmisji danych nie wykorzystujemy w pełni możliwości morskiej jednostki rakietowej. Mamy niezłą maczugę ale jesteśmy ślepi. Tylko samolot patrolowy z prawdziwego zdarzenia (którym Bryza nie jest) lub duży dron jest w stanie efektywnie wskazać cel MJR na maksymalnym zasięgu strzelania.

edi
sobota, 15 kwietnia 2017, 13:58

Akurat przy pomocy BRYZY na poligonie w Norwegii strzelaliśmy NSM na 200 km więc nie gadaj głupot. Po drugie jesteśmy w NATO a polscy żołnierze latają w załogach AWACS. Budżet nie jest z gumy i na wszystko przyjdzie czas.

me
sobota, 15 kwietnia 2017, 02:01

Przecież radar zamontowany na Bryzie ma większy zasięg niż pocisk NSM

jurgen
wtorek, 2 maja 2017, 01:57

6 Posejdonów (z uzbrojeniem) plus doposażone Bryzy na bliższe odległości

feldfebel jazgot
wtorek, 2 maja 2017, 01:47

tylko P-8 Posejdon (w wersji mini) - Z Airbusem będą kłopoty

Laik
piątek, 14 kwietnia 2017, 12:15

Posiadanie własnego systemu wczesnego ostrzegania to podstawa nowoczesnych armii. Bez niego nie da się prowadzić skutecznej obrony i tzw.hirurgicznych uderzeń. To dobra wiadomość

As
piątek, 14 kwietnia 2017, 16:37

Do roku 2023 deklarowanego przez polityków dodajemy średnie opóźnienie spowodowane brakiem gotówki, mnożymy przez prawdomówność wyżej wymienionych i wychodzì, że o te samoloty będą się troszczyć jeszcze w 2053 roku. Bo priorytetem jest już wszystko.

marynarz
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:59

Błagam tylko nie Boeing MSA... Aż się prosi o zakup Casy-295MPA. Samolot większy, z możliwością przenoszenia torped i rakiet woda-woda, znany naszym lotnikom i mechanikom, ma tylko jedną wadę...Jest ze stajni Airbusa a nie Boeinga...

GX
piątek, 14 kwietnia 2017, 16:10

Do zakupu C295 MPA były robione przymiarki z 5 lat temu , dobrze że ktoś wraca do tematu

Laik
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:54

Czy jest to konieczne dla wp? tak duże maszyny do rozpoznania?

Bfg
piątek, 14 kwietnia 2017, 15:11

Oczywiście to zakup niezbędny.

xyz
piątek, 14 kwietnia 2017, 14:36

Na pewno mniejsza i tańsza jest motolotnia. Do tych celów dla nas aż nadto. Pewnie to chcesz powiedzieć i tego życzysz nam i naszej armi. Dzięki tego typu myślicielom zawsze będziemy w tyle.

WETER
piątek, 14 kwietnia 2017, 13:31

nie, nie jest konieczny. Zakup tych samolotów to zabranie kasy dla OT, zresztą wiadomo że mamy kupić 1000 balonów obserwacyjnych z harcerzami, poczekajmy spokojnie na ten zakup a nie wywalajmy pieniądze w błoto. Airnus jest przestarzały i już chciał nas wykiwać przy Caracalach od nich nic nie kupimy a nasze c295 te stare graty sprzedamy na Białoruś lub Ukrainę. TYLKO USA!

LL
piątek, 14 kwietnia 2017, 11:52

Oby jak najszybciej, w końcu będziemy mieli oczy i uszy dla naszych sił zbrojnych.

doktorcebula
piątek, 14 kwietnia 2017, 22:34

kto te nazwy wymyśla ?

Gość
piątek, 14 kwietnia 2017, 15:26

Tutaj powinny decydować możliwości , samolot jest drugoplanowym zagadnieniem.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama