Reklama

Strategiczne dziś i jutro, czyli gen. Andrzejczak obejmuje Sztab Generalny WP

2 lipca 2018, 21:34
Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Rajmund T. Andrzejczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Rajmund T. Andrzejczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Strategiczne dziś, jutro i pojutrze, których nie ma bez strategicznego wczoraj – o tym mówił gen. broni Rajmund Andrzejczak, obejmując w poniedziałek obowiązki szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Prezydent Andrzej Duda i szef MON Mariusz Błaszczak zwracali uwagę na zbliżające się zmiany w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. Natomiast dotychczasowy szef SGWP gen. Leszek Surawski potwierdził, że postanowił zakończyć służbę.

W poniedziałek, zgodnie z zapowiedziami z ubiegłego tygodnia, prezydent Andrzej Duda wręczył Rajmundowi T. Andrzejczakowi akt powołania na stanowisko szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz awans do stopnia generała broni. Jednocześnie zwierzchnik sił zbrojnych odwołał ze stanowiska szefa SGWP gen. Leszka Surawskiego oraz odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Uroczystość z udziałem Dudy odbyła się w Pałacu Prezydenckim. Następnie w Sztabie Generalnym WP miała miejsce ceremonia przekazania obowiązków szefa tej instytucji, podczas której obaj generałowie złożyli meldunki szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi.

Gen. Andrzejczak podziękował prezydentowi i ministrowi obrony za okazane zaufanie. Zapewnił, że jest świadom odpowiedzialności, jakie stoją przed siłami zbrojnymi m.in. wobec zapowiadanych zmian systemowych, strukturalnych i modernizacyjnych. – Głęboko wierzę, że energia, pasja, która jest w polskich żołnierzach, czyni to zadanie wykonalnym. Siły zbrojne należą do ojczyzny. Musi ona być bezpieczna, jest najważniejsza, bo nic droższego od ojczyzny mieć nie wolno – powiedział gen. Andrzejczak.

W przemówieniu w SGWP podkreślił, że jest to miejsce, z którego widać najwięcej. – Strategiczne dziś jest widoczne ze Sztabu Generalnego w pełnym wydaniu. Widać tutaj monitorowanie zdolności sił zbrojnych do podjęcia działań zgodnie z przeznaczeniem, widać też szereg prac, które są prowadzone – powiedział nowy szef SGWP.

Mówił też o strategicznym jutrze. – Widać potrzebę oraz ogrom prac związanych ze zmianą systemu kierowania i dowodzenia, modernizacją sił zbrojnych i wielu innych zmian, które są niezbędne do sprawnego funkcjonowania sił zbrojnych – ocenił gen. Andrzejczak.

Dodał, że ze Sztabu Generalnego widać też strategiczne pojutrze. – Siły zbrojne są funkcją zagrożeń, których zrozumienie jest niezwykle istotne. Sztab Generalny tą perspektywę musi mieć – podkreślił generał.

Gen. broni Rajmund T. Andrzejczak odbiera nominację z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Gen. broni Rajmund T. Andrzejczak odbiera nominację z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Zwrócił jednak uwagę, że to wszystko nie byłoby możliwe i kompletne bez zrozumienia strategicznego wczoraj.

Niepodległość, której setną rocznicę odzyskania będziemy celebrować pod koniec roku, nie została nam oddana ot tak sobie. Niepodległość była wywalczona, wydarta zaborcom przy ogromnych kosztach. Nie byłoby to możliwe bez wybitnego politycznego przywództwa pana marszałka, wspaniałego czynu zbrojnego polskich oficerów, podoficerów i wszystkich żołnierzy, ale również wsparcia narodu. Ten kontekst historyczny musimy mieć głęboko w sercu i w głowie, aby patrzeć w przyszłość.

szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Rajmund T. Andrzejczak

Podziękował też gen. Surawskiemu za sprawne przygotowanie przekazania obowiązków, zapewnił, że prace, które prowadził, będą kontynuowane oraz zaprosił go do współpracy i dialogu. Na zakończenie przypomniał wszystkim motto "Ku chwale Ojczyzny". Wprowadzono je w 1 Pułku Ułanów Krechowieckich; na początku lat 2000 Andrzejczak dowodził batalionem, który dziedziczy tradycje tej jednostki.

Prezydent: wdrożyć zmiany w systemie dowodzenia bez zaburzeń

Prezydent Duda ocenił, że zmiana szefa SGWP, "pierwszego żołnierza RP" to bardzo ważna chwila dla całego państwa. Zaznaczył, że gen. Andrzejczak jest bardzo doświadczonym oficerem i dowódcą liniowym, który zgodził się przyjąć nominację związaną z niezwykłą odpowiedzialnością wynikającą z szeregu trudności, które trzeba będzie pokonać.

W perspektywie najbliższych miesięcy będzie wdrażany nowy system kierowania i dowodzenia polską armią. Trzeba go tak wdrożyć, aby również od strony organizacyjnej dowodzenie funkcjonowało sprawnie, aby nie doszło do żadnych zaburzeń, zarówno jeżeli chodzi o dowodzenie, jak również jeżeli chodzi o współdziałanie sojusznicze, przede wszystkim z tymi jednostkami sojuszniczymi, które znajdują się dzisiaj na naszym terytorium.

prezydent Andrzej Duda

Wśród wyzwań wymienił także "dalsze prowadzenie kwestii związanych z modernizacją". – To również bardzo poważna sprawa i wchodzące w grę ogromne pieniądze, będące przecież, jak by nie było, dobrem narodowym. Chcemy, by przełożyły się one na jak najlepsze zrealizowanie zadania polegającego na modernizacji polskiej armii. Tak żeby polski żołnierz rzeczywiście był wyposażony w możliwie najlepszy sprzęt, żeby umożliwiło mu to lepsze wykonywanie jego obowiązków, ale także ‒ żeby dzięki temu był nie tylko sprawniejszy, lecz również i bezpieczniejszy. To nasze zobowiązanie wobec polskich żołnierzy. To także nasze wielkie zobowiązanie wobec ich najbliższych, czego – jestem przekonany – panu generałowi tłumaczyć nie trzeba. Jako temu, który wykonał dwie zmiany w Afganistanie, dowodząc polskimi żołnierzami w ramach naszego kontyngentu w warunkach, które śmiało można określić wojennymi – powiedział prezydent.

Od lewej: były szef Sztabu Generalnego WP gen. Leszek Surawski, prezydent Andrzej Duda, szef MON Mariusz Błaszczak oraz nowy szef SGWP gen. broni Rajmund T. Andrzejczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Od lewej: były szef Sztabu Generalnego WP gen. Leszek Surawski, prezydent Andrzej Duda, szef MON Mariusz Błaszczak oraz nowy szef SGWP gen. broni Rajmund T. Andrzejczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Wśród zadań wymienił także "pełną integrację" Wojsk Obrony Terytorialnej, gdy już osiągną one pełną gotowość do działania. Prezydent życzył gen. Andrzejczkowi i pozostałym obecnym na uroczystości oficerom, by tak udało się zrealizować powierzone zadania, "żeby Polska była silniejsza", ponieważ "żołnierz nie ma ważniejszego zadania niż swoją służbą wzmacniać bezpieczeństwo kraju".

Duda podziękował gen. Surawskiemu za 38 lat służby wojskowej dla Rzeczpospolitej Polskiej. – Wszystkie zadania, jakie zadania, jakie zostały panu generałowi powierzone w związku ze służbą jako szef Sztabu Generalnego WP, wykonał pan w sposób absolutnie bardzo dobry. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Wykonał je pan w trudnym dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim dla Wojska Polskiego czasie – podkreślił prezydent.

Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Generałowie Leszek Surawski i Rajmund T. Andrzejczak w Pałacu Prezydenckim. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W tym kontekście Duda zwrócił uwagę, że trzeba było zsynchronizować współpracę z wojskami sojuszniczymi, które od niedawna są obecne w Polsce. Wskazywał, że wojsko szkoli się intensywniej niż w przeszłości. Przypomniał, że zostały przygotowane zmiany organizacyjne i strukturalne zmierzające do przygotowania nowego systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi.

Szef MON: cele to liczniejsze, nowocześnie wyposażone wojsko i zacieśnienie relacji w NATO

O szykowanych zmianach w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi mówił też minister obrony Mariusz Błaszczak w przemówieniu w Sztabie Generalnym. – Ta zmiana wynika z ocen dotychczasowego systemu, powszechnie negatywnych – przekonywał Błaszczak.

Szef MON Mariusz Błaszczak na uroczystości w Sztabie Generalnym WP. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef MON Mariusz Błaszczak na uroczystości w Sztabie Generalnym WP. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Ministerstwo Obrony Narodowej i prezydencie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego chcą, by szef SGWP był dowódcą sił zbrojnych (na razie z wyjątkiem Wojsk Obrony Terytorialnej). Reforma ma być wprowadzona etapami. Projekt zmian ustawowych, który podporządkuje szefowi obu połączonych dowódców rodzajów sił zbrojnych – generalnego i operacyjnego – w czerwcu trafił do uzgodnień międzyresortowych.

Szef MON dziękował Surawskiemu za służbę i pracę, zaangażowanie i poświęcenie oraz całą karierę w wojsku od najniższych do najwyższych szczebli. Jednocześnie podkreślił, że gen. Andrzejczak to wyróżniający się oficer, cechujący się dużym doświadczeniem. Minister dodał, że oczekuje od nowego szefa SGWP zaangażowania, ciężkiej i efektywnej pracy oraz starań o to, by Wojsko Polskie było oceniane jeszcze lepiej niż dotychczas. – A słyszę od moich odpowiedników bardzo dobre oceny – dodał.

Obserwowałem przez ostatnie miesiące, kiedy pełnię funkcję ministra obrony narodowej, służbę pana gen. Andrzejczaka. Słyszałem bardzo dobre opinie. Pan gen. Andrzejczak ma świetny kontakt z podwładnymi, jest ceniony jako dowódca, jako oficer, ma doświadczenie, jest absolwentem zachodnich uczelni, był dowódcą dwóch zmian w polskim kontyngencie w Afganistanie, jest człowiekiem odważnym, jest człowiekiem niebojącym się wyzwań. Jest dowódcą, z którym mam nadzieję, że przeprowadzimy proces zmian w Wojsku Polskim, zmierzający do tego, żeby Wojsko Polskie było liczniejsze, wyposażone w nowoczesny sprzęt i jeszcze mocniej zacieśniło relacje w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. To są te trzy główne cele, trzy główne wyzwania, której stoją przed nami.

szef MON Mariusz Błaszczak

Gen. Surawski: postanowiłem zakończyć służbę

Gen. Surawski powiedział w Pałacu Prezydenckim, że służba na stanowisku szefa SGWP była wyjątkowym doświadczeniem, bo nie każdemu jest dane być pierwszym żołnierzem i odpowiadać za siły zbrojne. Dziękował za wsparcie prezydentowi i szefowi MON, dawnym przełożonym, podwładnym i kolegom, nauczycielom ze wszystkich szkół, w których się kształcił, kombatantom, a także samorządowcom. Życzył gen. Andrzejczakowi "przede wszystkich trafnych decyzji", wniosków, które umożliwią ministrowi obrony podjęcie jak najlepszych decyzji, oraz analiz, które umożliwią lepsze funkcjonowanie sił zbrojnych.

Przemawia były szef SGWP gen. Leszek Surawski. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Przemawia były szef SGWP gen. Leszek Surawski. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Postanowiłem zakończyć służbę na stanowisku szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego – przyznał odchodzący szef SGWP, przemawiając na uroczystości w tej instytucji. Dodał, że pokoleniowa zmiana warty to proces wpisany w żołnierską służbę, który "powinien wskazywać systemową mądrość i konsekwencję, zapewnić sprawność kierowania oraz efektywność funkcjonowania Sił Zbrojnych RP".

Jak mówił gen. Surawski, największym wyzwaniem było "kontynuowanie misji transformacji i modernizacji sił zbrojnych", które wymagało "przede wszystkim stabilizacji nastrojów wokół wojska".

Zastępcy szefa Sztabu Generalnego WP oraz szefowie zarządów i komórek organizacyjnych SGWP. Dziś w tym gronie przeważają pułkownicy. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Zastępcy szefa Sztabu Generalnego WP oraz szefowie zarządów i komórek organizacyjnych SGWP na uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Dziś w tym gronie przeważają pułkownicy. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Były już szef SGWP mówił m.in., że wojsko jest poddawane procesowi ogromnych zmian strukturalnych, organizacyjnych i mentalnych. Wskazywał na dynamiczne środowisko bezpieczeństwa, realizację "ambitnego i długofalowego planu budowy nowoczesnych sił zbrojnych" oraz bezcenne doświadczenie międzynarodowe. Podkreślił, że największą wartością armii są ludzie.

Nowoczesne siły zbrojne potrzebują znakomicie przygotowanych, dobrze wyszkolonych profesjonalistów, dlatego na zmotywowanych, pełnych zaangażowania i entuzjazmu żołnierzach oraz pracownikach wojska opieramy wszelką aktywność zapewniającą stały postęp i rozwój. Intelektualnym napędem jak również naturalnym zapleczem planistycznym oraz koncepcyjnym wszystkich procesów zachodzących w armii jest i pozostanie Sztab Generalny Wojska Polskiego. Najważniejsza instytucja Sił Zbrojnych RP potrzebuje dojrzałego, sprawnego i skutecznego, cieszącego autorytetem przywództwa. (...) Sztab Generalny Wojska Polskiego ma obowiązek pracować nad zapewnieniem długofalowej koncepcji systemu obrony państwa oraz przeciwdziałania zjawiskom kryzysowym.

były szef SGWP generał Leszek Surawski

Wśród działań zrealizowanych od początku 2017 r. gen. Surawski wymienił sformułowanie założeń systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi, prace nad wytyczeniem kierunków i właściwym kształtem modernizacji technicznej, rozważania dotyczące utrzymania, rozwoju i budowy nowych zdolności Wojska Polskiego, także odnoszące się do Wojsk Obrony Terytorialnej, prace nad wzmocnieniem potencjału we wschodniej części Polski oraz tworzenie warunków do przyjęcia i wsparcia sił sojuszniczych. W zakresie aktywności międzynarodowej wskazał m.in. prace nad sformowaniem dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu, wzmacnianie wschodniej flanki NATO poprzez udział w wysuniętej obecności wojskowej Sojuszu w tym regionie, tworzenie ram dla funkcjonowania polskich kontyngentów wojskowych oraz przygotowanie Grupy Bojowej UE do dyżuru w drugiej połowie 2019 r. Przypomniał, że w stulecie odzyskania niepodległości i utworzenia Sztabu Generalnego WP w Polsce odbędzie się wyjazdowe posiedzenie Komitetu Wojskowego NATO na szczeblu szefów sztabów generalnych i szefów obrony.

Surawski dziękował generałom i admirałom za współpracę. Prosił wszystkich żołnierzy i pracowników wojska, by pamiętali, że wnoszą wkład w budowę nowoczesnych sił zbrojnych. Skierował podziękowania również do prezydenta Andrzeja Dudy i szefa MON Mariusza Błaszczaka, a także posłów i senatorów zajmujących się sprawami obronności, duchowieństwa, sojuszników i partnerom zagranicznym. – Wszystkich państwa proszę o wsparcie dla mojego następcy. Jestem głęboko przekonany, że z państwa pomocą będzie skutecznie kontynuował wysiłki na rzecz budowy nowoczesnych sił zbrojnych i twórczo rozwijał potencjał obrony Rzeczpospolitej – powiedział gen. Surawski.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 4 lipca 2018, 03:17

do..Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda..........dopowiem...tylko wrogowie mówią cała prawdę ...przyjaciele i bliscy zazwyczaj kłamią...ale generał to nie tylko wódz to również polityk ...a polityk z natury rzeczy co dzień ma inną prawdę ...czas nam pokaże... bo miarę jaką odmierza się dla wojska on nie leczy ran o przyzwyczaja do bólu

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 3 lipca 2018, 21:59

Do SZELESZCZĄCY ... ! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------< ... pamiętaj, kierunek wiatru też się zmienia >. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ No dobrze, ale do kogo Pan kieruje te słowa?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 3 lipca 2018, 21:52

Do bropata! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ <Przed wojną to była generalicja ... >. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Ależ nieprawda! Przedwojenna generalicja (z Wodzem Naczelnym, marsz. Edwardem Rydzem-Śmigłym włącznie!) nie była ani wspaniała, ani wybitna - poza bardzo nielicznymi wyjątkami. Pokazał to dobitnie wrzesień 1939 roku. W bardzo wielu przypadkach, byliśmy wówczas świadkami porażającej niekompetencji oraz fatalnego dowodzenia wojskami przez wielu generałów i dowódców wyższego szczebla dowodzenia WP. Znaczna część klęsk militarnych na polach bitewnych - podczas TAMTEGO września - wynikała nie tylko z przewagi militarnej hitlerowskiej III Rzeszy i stalinowskiego ZSRR. Ale także - w dużej mierze - z powodu niekompetencji i braku predyspozycji u wielu generałów do dowodzenia wielkimi związkami taktycznymi Wojska Polskiego. Okazało się we wrześniu 1939 roku, że wielu dowódców nie nadawało się i nie potrafiło dowodzić armiami, dywizjami, czy nawet brygadami. Niestety. Nawet dowodzenie pułkiem i batalionem - wymaga od dowódcy sporych kompetencji, umiejętności wojskowych oraz doświadczenia. A tego zabrakło wielu naszym dowódcom podczas Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku. Tak więc, nie ma żadnego uzasadnienia, aby przedwojenną generalicję wynosić na piedestał.

RPG-7
wtorek, 3 lipca 2018, 21:27

Kolejny \"diament\" będzie dowodził naszą utrzymaną w stylu lat 70 tych armią.

jgn
wtorek, 3 lipca 2018, 15:04

Pan Generał obszyty na \"starym\" wzorze munduru. Man nadzieję, że to dobry znak.

bropata
wtorek, 3 lipca 2018, 13:22

Przed wojną to była generalicja...

Choinkowy
wtorek, 3 lipca 2018, 12:19

Z roku na rok przybywa tylko kolorowych dodatków na mundurach, medali ,znaczków, odznaczeń, plakietek, wpinek, naszywek, dystynkcji, baretek, sznurów, etc....

Courre de Moll
wtorek, 3 lipca 2018, 11:52

@czytelnik. Po wielokrotnym powtórzeniu \"prezydent Andrzej Duda\", \"prezydent Duda\", można w kolejnym zdaniu napisać po prostu \"Duda\". Nie jest to ani błąd stylistyczny (przeciwnie - to poprawia styl!), ani brak szacunku. No chyba że ktoś ma podejście bombastyczno-pretensjonalne do tytułologii albo jest zwyczajnie przewrażliwiony.

kołalsky
wtorek, 3 lipca 2018, 11:20

Cała \"mądrość\" sterowania Armią przez polityków wszelkiej maści polega na znajomości ludzkiej psychiki. Zawsze bowiem znajdą się spolegliwi względem nich gdyż chętnych do awansów w wojsku nigdy nie brakuje. \"Wróg nie zrobi nam nic gdy z nami Śmigły - Rydz \"...

Czytelnik
wtorek, 3 lipca 2018, 10:57

Tylko mała sugestia do pana Rafała . Nie Duda tylko prezydent Duda.

Lejek
wtorek, 3 lipca 2018, 02:22

Chłopcy bawią się w najlepsze, jak zwykle, he, he.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
wtorek, 3 lipca 2018, 00:14

rzec można...zaufanie budują nie słowa a spełnione obietnice ....rzucając słowa na wiatr ...pamiętaj kierunek wiatru też się zmienia....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama