Reklama
Reklama

Stingery przeciwko rosyjskim dronom

13 czerwca 2017, 11:31
Avenger
System Avenger. Fot. mjr. Michał Romańczuk.

Siły zbrojne USA przetestowały zmodyfikowaną wersję systemu przeciwlotniczego Stinger, przystosowanego do strącania lekkich bezzałogowych statków powietrznych. Pociski wyposażone w zapalnik zbliżeniowy z powodzeniem przechwyciły wskazane cele. Prace nad udoskonaleniem zasłużonego systemu przeciwlotniczego postępują wobec rosnącego zagrożenia ze strony niewielkich dronów.

Pierwsze jak dotąd udane testy strącania celów z użyciem zmodyfikowanego systemu przeciwlotniczego Stinger przeprowadzono na początku czerwca br. na terenie bazy sił powietrznych USA, Eglin na Florydzie. Próby ogniowe poprzedziły trwające od kwietnia przygotowania i testy odpalania pocisków. Udoskonalona wersja Stingera, opracowana z myślą o zwalczaniu lekkich i trudnych do przechwycenia bojowych systemów bezzałogowych, dowiodła swojej skuteczności w pierwszej próbie. W trakcie testu zestrzelono dwa niewielkie bezzałogowe statki powietrzne, MQM-170C Outlaw oraz mniejszy niezidentyfikowany obiekt.

Przystosowanie systemu Stinger do zwalczania bojowych bezzałogowców było możliwe dzięki zastosowaniu zapalnika zbliżeniowego i głowicy bojowej umożliwiającej bezkontaktowe rażenie celu na krótkim dystansie. Nowy sposób działania ma rozszerzać zakres skuteczności Stingerów o możliwość likwidowania lekkich dronów, czyli mieszczących się w przedziale od 2 do 20 kg masy własnej. Rozwiązanie tego typu ma znaleźć zastosowanie przede wszystkim jako składnik mobilnego systemu przeciwlotniczego montowanego na wozach bojowych M1097 Avenger. Jest to HMMWV z uzbrojony w dwie kontenerowe wyrzutnie po cztery Stingery w każdym, karabin maszynowy, wyposażony w system kierowania ogniem i zdolny do odpalania pocisków w ruchu

Projekt amerykańskiego budżetu obronnego na rok fiskalny 2018 zakłada m.in. zakup ponad 500 udoskonalonych pocisków Stinger dla wsparcia amerykańskiej obrony w Europie. Zgodnie z informacjami przekazanymi Defence24.pl przez służby prasowe US Army, do końca przyszłego roku fiskalnego na kontynent mają trafić m.in. zasoby sprzętowe niezbędne dla utrzymania batalionu pojazdów Avenger. Amerykańskie i sojusznicze jednostki lądowe odczuwają bowiem w coraz większym stopniu zagrożenie atakiem z powietrza, choć jeszcze do niedawna wyrażano przekonanie, że bezpośrednia obrona przeciwlotnicza to „relikt Zimnej Wojny”. 

Amerykanie biorą też pod uwagę przywrócenie do służby w większym zakresie przenośnych wyrzutni Stingerów. Wszystkie te działania mają związek między innymi z zagrożeniem ze strony rosyjskich śmigłowców czy dronów, jakie mogą w wypadku ewentualnego konfliktu okazać się niebezpieczne dla wojsk amerykańskich w Europie.

Czytaj też: Powietrzny pojedynek. F-15 kontra bojowy dron

Opracowane przez firmę Raytheon pociski kierowane Stinger zasłynęły swoją skutecznością na polu walki, w tym przeciwko rosyjskim śmigłowcom Mi-24 głównie dzięki wersji opartej na wyrzutni ręcznej FIM-92 MANPADS (Man-Portable Air-Defense System). Poza tą i wspomnianą wcześniej opcją dedykowaną pojazdom Avenger, wcześniej opracowano również inne warianty systemu, m.in. w postaci platform mobilnych zainstalowanych na wozach bojowych M2 Bradley. Te ostatnie zostały wycofane wcześniej z użytku.

Obecnie jednak amerykańska armia zamierza odbudować swoje zdolności obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych (do roku fiskalnego 2025 przewidziane są przyśpieszone działania w tym zakresie, oparte o istniejące systemy). Prawdopodobnie wśród rozwiązań branych pod uwagę znajdzie się właśnie system oparty o architekturę Avengera, ale znajdujący się na cięższym nośniku przystosowanym do działania w ugrupowaniu wojsk zmechanizowanych (KTO Stryker, a być może Bradley) i zdolny do użycia rakiet przeciwlotniczych o wyższym zasięgu (np. AIM-9X Sidewinder). Koncern Boeing prowadzi bowiem od pewnego czasu prace w celu opracowania nowej, bardziej uniwersalnej odmiany Avengera.

W użytku znajduje się również AIM-92 Stinger, czyli wersja powietrze-powietrze dostosowana do odpalania z pokładu śmigłowców (znany również jako ATAS, Air-to-Air Stinger). Warto odnotować, że pociski w takiej konfiguracji są również przystosowane do użytkowania na bezzałogowych statkach powietrznych, takich jak MQ-1 Predator.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Ortega
wtorek, 13 czerwca 2017, 18:32

Wiadomo. My mamy Pioruna, fragmentacja, przesunięcie trafienia, zapalnik zbliżeniowy, programowalna głowica. Pytanie czy ktoś planuje u nas odpalanie Piorunów z BSL np. Łosia ?

X
środa, 14 czerwca 2017, 01:03

a w jakim celu ? Strzała 2 była (chyba) montowana na Mi-2.

KrisNewYork
środa, 14 czerwca 2017, 03:59

O ile sie nie myle w tej chwili DARPA pracuje nad swarming technology...czyli rojami malych dronow - ciekawi mnie co im z tego wyjdzie. Swoja droga do zwalczania dronow przydalo by sie cos w stylu Active Denial System , lasery tez sa ciekawym rozwiazaniem i podobno jest prototyp Avengera z dzialkiem Laserowym i rakietami hellfire / aim9x. Tak czy inaczej zwalczanie rojow malych dronow moze byc dosyc ciezkie. Moglbym sobie wyobrazic dwie wyrzutnie okretowe "Rolling airframe missile " wyposarzone w tansze efektory i umieszczone na wozie typu bradley przy czym kazda rakieta mogla by atakowac inny cel w tym samym czasie ale to drogi biznes. Z drugiej strony znieszczenie dronow zajelo by duzo szybciej niz atak kazdego z osobna laserem. Kazde wyjscie ma za i przeciw. Najbardziej mi sie widzi tutaj atak impulsem tak jak ma Active denial system tylko o wzmocnionej sile ktory moglby usmarzyc elektronike kilku dronow na raz i mysle ze to bylo by najlepsze rozwiazanie biorac pod uwage koszt/efekt.

komentator
wtorek, 13 czerwca 2017, 16:57

Z tekstu nie wynika, iż chodzi akurat o rosyjskie drony.

dk.
wtorek, 13 czerwca 2017, 16:49

"zestrzelono... oraz mniejszy, niezidentyfikowany obiekt" - Czyli takich dronów za 300 Euro/sztuka wystarczy podrzucić nieco tym nowym Stringerom "do zabawy", aż wystrzelają się z rakiet, za dziesiątki i więcej tysięcy. "... o ciężarze od 2 do 20 kg..." - a to nie tak dawno było, gdy firma konkurująca z Pocztą Polską nawet specjalnie dociążała listy, ciężarkiem, by "spełniał" wymagania licencji na działalność. Czyli rój tanich celów pozornych i po sprawie...

dawo
wtorek, 13 czerwca 2017, 20:02

Aż wystrzelają się z rakiet ? Jakie to proste. A pomyślałeś, że taki dron ma ograniczony zasięg. Ciekawi mnie co byś powiedział chłopakom z Delta Force gdyby przyłapali Cię puszczającego takie drony za 300 € do wystrzelania się...

X
środa, 14 czerwca 2017, 01:30

Pioruny (lub np Stingery) do walki z dronami, to taki sam problem typu koszt/efekt jak zwalczanie rakiet typu Iskander efektorami o wielokrotnie większej cenie (choćby PAC-3). Oczywiście przy zachowaniu skali.

Edmund
środa, 14 czerwca 2017, 02:54

Zgoda. Dlatego na Iskandera lepszy antybalistyczny Skyceptor a na Kalibra nawet nasz Piorun. Inna sprawa że ekonomia wojny bywa czasem przewrotna

dawo
wtorek, 13 czerwca 2017, 14:49

Jaki zasięg i jaki pułap maksymalny może osiagnąć AIM-9X odpalany z wyrzutni naziemnej ?

dropik
środa, 14 czerwca 2017, 12:35

stingery w nowych wersjach mają zasiegi rzędu 7-8 km, pułap pewnie ok 5km. Także piorun nie jest jakiś hipper super

Alternat0r
wtorek, 13 czerwca 2017, 21:44

dawo: to zależy od wersji - od 3500m pułapu i ok 5000m zasięgu w pierwszych wersjach do nawet ponad 7km zasięgu w wersji nowszej niż H. Dla porównania Grom 3500/5500 a Piorun - osiągi utajnione - zasięg oficjalnie nieco powyżej 6000m a pułap ok 4000m

Podbipięta
wtorek, 13 czerwca 2017, 13:46

Wyposażą w zapalnik zbliżeniowy....Idą śladami Pioruna.

dropik
środa, 14 czerwca 2017, 12:33

idzmy sladami stingera. Dajmy mocniejszą głowice! :D

Dropik
wtorek, 13 czerwca 2017, 12:38

Jak widac Avengers ma 8 rakiet a nasz jak mu tam, zaledwie 4

Kris
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:30

Podobna metodę stosują Rosjanie nie tylko w zakresie OPL, ale również OPpnc. 4 rakiety to mało niestety, nawet z zapasem kolejnych 4 przy zaawansowanych środkach ochrony przeciwnika

tom
wtorek, 13 czerwca 2017, 12:22

koszt-efekt - do momentu przewyższania ceny celu w stosunku do efektora to jest okej

prawieanonim
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:16

Bzdura. Na wojnie nie prowadzi się księgowości jak w jakiejś firmie. Jeżeli dron jest warty kilkaset złotych i potrafi naprowadzać artylerię to zniszczenie go stingerem za dziesiątki tysięcy dolarów jest tak samo opłacalne.

Szymon
środa, 14 czerwca 2017, 10:45

No i okazuje się, że Włosi ze swoim Draco mieli naprawdę dobry pomysł na drony.

jan22
środa, 14 czerwca 2017, 10:18

Wychodzi na to iż wymyślone drony w USA - mają zwolenników w innych krajach . A te doganiając technologicznie - stworzyły te same zagrożenie co amerykanie w początkowej fazie ich używania . Kiedyś z monopolu stali się zwykłymi użytkownikami . Mnogość dronów różnej wielkości kilku zastosowań produkowanych przez kilkanaście państw stawia w tej samej lidze co amerykańskie drony . Dziś problem narasta jak je neutralizować - czy fizycznie czy elektronicznie lub zagłuszając . A przecież dron by działał musi mieć w przypadku tych stosowanych przez USA ( duże , bojowe ) muszą mieć połączenie satelitarne - naturalnym wydaje się albo fizyczną likwidacje satelitów przekaźnikową lub je zakłócanie ? Tak samo wydaje się fizyczna likwidacja naziemnych przekaźników ( np. GPS , GLONAS i innych systemów a te coraz bardziej są obmyślane przez inne państwa ) ? Wyścig szczurów nadal trwa i jedni przodują na krótki okres a inni doganiają ? Dron może kosztować kilka złoty ale i kilka milionów zależy do czego ma być zastowany - a rakieta do jego niszczenia jak i inne systemy są drogie ba nawet bardzo drogie .

WP
wtorek, 13 czerwca 2017, 11:55

Zanim ktoś napisze, że nie ma sensu strzelać ze Stingera do lekkiego drona... Wyobraź sobie, że jest to dron służący jako obserwator artyleryjski - wtedy trzeba go zestrzelić tym co jest pod ręką bez względu na cenę

Dan
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:07

Pewnie tak, ale o wiele lepiej i taniej jest go zestrzelić z artylerii lufowej np. 35 mm, czy nawet 57 mm.

Podbipięta
wtorek, 13 czerwca 2017, 13:38

Ale kilkadziesiat razy taniej Zutką....Ale tu jej krytyków co niemiara..

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama