Stanowisko do badań uszczelnień węglowych w silnikach lotniczych powstało w Rzeszowie

6 czerwca 2018, 16:50
Pratt Whithey
Zakłady Pratt&Whitney na Florydzie, Fot. Pratt&Whitney

Na Politechnice Rzeszowskiej otwarto nowoczesne stanowisko do badań uszczelnień węglowych stosowanych w silnikach lotniczych. Inwestycja jest wspólnym projektem uczelni oraz firmy lotniczej Pratt&Whitney Rzeszów.

Jak powiedział w trakcie uroczystego otwarcia stanowiska rektor Politechniki Rzeszowskiej Tadeusz Markowski, inwestycja jest efektem wielu lat wspólnej pracy uczelni z przedstawicielami przemysłu, biznesu oraz otoczenia gospodarczego.

„To kolejny przykład na współpracę Politechniki Rzeszowskiej z przemysłem i kolejny krok w rozwoju naszego regionu w stronę przemysłu lotniczego” – dodał.

Stanowisko przeznaczone jest do badań uszczelnień silników lotniczych w symulowanych warunkach eksploatacyjnych. Jego układy: napędowy, olejowy i powietrzny odtwarzają wiernie warunki, w jakich pracuje uszczelnienie w trakcie lotu statku powietrznego.

Dzięki automatycznemu systemowi sterowania możliwe jest zasymulowanie pełnego cyklu eksploatacyjnego uszczelnienia począwszy od startu poprzez wznoszenie i lot aż do obniżania lotu i lądowania. Na stanowisku prowadzone będą prace nauko-badawcze mające na celu doskonalenie i rozwój uszczelnień stosowanych w silnikach lotniczych.

Jak podkreślił prezes Pratt&Whitney Rzeszów Marek Darecki, takie badania to nisza w przemyśle lotniczym i mało jest firm, które to potrafią i chcą robić. „To jest klasa światowa” – dodał.

Stanowisko zaprojektowane i wykonane zostało w ramach wspólnego projektu „Testowanie krytycznych elementów silnika lotniczego o podwyższonych parametrach użytkowych”, który jest finansowany z programu NCBR Demonstrator+.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Zając
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:39

Zgoda, zresztą w polsce się silników już nie produkuje. Nawet już nie składa nawet.

rhdjspo
środa, 6 czerwca 2018, 20:10

Postawili to w Polsce bo zrobimy im badania za 1/20 tego, co musieliby zapłacić inżynierom i naukowcom w Stanach. Wot i tyle z tej \"klasy światowej\".

Tomasz
czwartek, 7 czerwca 2018, 18:32

Jak Chiny walczą o inwestorów? Dokładnie tanią siłą roboczą, wystarczy spojrzeć jaki postęp zrobili.

Jaro_747
czwartek, 7 czerwca 2018, 18:22

No i jeszcze dostali dofinansowanie z NCBR. Rząd jest wyjątkowo hojny dla firm amerykańskich. Najpierw sprzedali WSK Rzeszów za guziki, później Amerykanie pozwalniali ludzi i przestali produkować i remontować silniki wykorzystywane przez wojsko. To znaczy tak podnieśli ceny, żeby stało się to nieopłacalne dla zamawiającego. A poza tym wszystko OK.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama