Stan kryzysowy na Węgrzech. Powód: zagrożenie migracyjne i epidemiologiczne

6 marca 2020, 11:02
Hungary-Serbia_border_barrier
Mur na granicy węgiersko-serbskiej / Fot. https://www.flickr.com/photos/borbenedek/ / CC BY 2.0

Rząd Węgier przez wzgląd na bezpieczeństwo kraju przedłużył stan kryzysowy spowodowany masową imigracją – powiadomiło w czwartek Centrum Informacyjne Rządu.

W komunikacie Centrum podano, że stan kryzysowy przedłużono szczególnie z uwagi na wyruszenie fali migrantów z Turcji oraz wiążące się z tym zagrożenia w sferze bezpieczeństwa i epidemiologiczne. Zapewniono też, że z tego powodu rząd nieustannie śledzi sytuację i wzmacnia ochronę granicy.

Obecna sytuacja w sferze migracji jest poważna i groźna także z punktu widzenia Węgier. Tłum migrantów wyruszył z Turcji w kierunku wnętrza Europy. Na bałkańskim szlaku migracyjnym może się zgromadzić nawet kilkaset tysięcy migrantów i na węgierskiej granicy może powstać sytuacja poważniejsza niż podczas zamieszek w (punkcie granicznym) Roeszke w 2015 r.

Centrum Informacyjne Rządu Węgier

 Stan kryzysowy spowodowany masowym napływem migrantów obowiązuje na Węgrzech od 2015 roku. Węgry były wtedy głównym krajem tranzytowym dla uchodźców i migrantów usiłujących dotrzeć do Europy Zachodniej. Do czasu wzniesienia przez władze węgierskie ogrodzenia na granicach z Serbią i Chorwacją w 2015 roku do kraju przedostało się w drodze do bogatszych państw UE prawie 400 tys. migrantów. Wiosną 2017 roku zaostrzono na Węgrzech przepisy, wprowadzając zasadę, że osoby ubiegające się o azyl muszą, w razie stanu kryzysowego, czekać na rozpatrzenie wniosku w strefach tranzytowych na granicy. Jednocześnie umożliwiono zatrzymywanie cudzoziemców przebywających nielegalnie na Węgrzech na całym terytorium kraju i odprowadzanie ich na granicę.

Według danych węgierskiej policji w zeszłym tygodniu udaremniono nielegalne przekroczenie granicy lub zatrzymano na terytorium Węgier 1032 osoby.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Śliwka Wegierka
piątek, 6 marca 2020, 14:22

Mysz sie nie przecisnie chyba że skoczna

BUBA
piątek, 6 marca 2020, 13:41

Trzeba wystawic rachunek tym ktozy ich zaprosili.Niech ponosza wszystkie koszty plus odszkodowanie !!!

seci
piątek, 6 marca 2020, 15:02

a nie ponoszą?

Śliwka Wegierka
piątek, 6 marca 2020, 14:47

Kolega ma rację to Niemcy

Tweets Defence24