Stałe bazy USA w Polsce? "Na razie nie są na stole"

6 czerwca 2018, 16:02
NATO Bruksela
STAŁA PRZEDSTAWICIELKA USA PRZY NATO KAY BAILEY HUTCHISON. FOT. RAFAŁ LESIECKI / DEFENCE24.PL

Stany Zjednoczone nie podjęły żadnych działań w sprawie stałej obecności wojskowej w Polsce – poinformowała w środę w Brukseli przedstawicielka USA przy NATO Kay Bailey Hutchison. Jak dodała, ta sprawa na razie nie jest "na stole". Z kolei sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg ocenił, że jest za wcześnie, by komentować polskie zabiegi o utworzenie stałych baz amerykańskich.

Hutchison i Stoltenberg zorganizowali konferencje prasowe w związku z rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym spotkaniem ministrów obrony NATO w nowej kwaterze głównej w Brukseli. Oboje byli pytani przez dziennikarzy z Polski o kwestię stałej obecności sił amerykańskich w naszym kraju.

Ostatnio głośne stały się bowiem zabiegi Warszawy, która – według ustaleń Onetu – postanowiła zaoferować Waszyngtonowi 2 mld dolarów za stałą obecność wojskową. Natomiast pod koniec maja komisja obrony amerykańskiego Senatu w projekcie wydatków obronnych na rok fiskalny 2019 zapisała zobowiązanie Departamentu Obrony do przygotowania raportu na temat możliwości stałego stacjonowania amerykańskiej brygady w Polsce.

Niemniej ambasador Hutchison powiedziała w środę w Brukseli, że ta sprawa na razie nie jest "na stole".

Nie zostały podjęte żadne działania w tym celu po stronie amerykańskiej. Polska jest wspaniałym sojusznikiem i z pewnością silną częścią NATO, ale obecnie nie ma żadnych planów dotyczących nowej, stałej bazy w Polsce. Oczywiście, jeśli Kongres zwróci się o przeprowadzenie analiz, to tak się stanie, ale jest wiele czynników do rozważenia. Jednym z nich są nasze zobowiązania traktatowe (chodzi najpewniej o Akt Stanowiący NATO-Rosja z 1997 r. – przyp. Defence24.pl). Weźmiemy pod uwagę wiele różnych czynników, jeśli to kiedykolwiek będzie na stole. Ale na razie nie jest.

stała przedstawiciel USA przy NATO Kay Bailey Hutchison

Z kolei Stoltenberg podkreślił, że jest za wcześnie, by komentować polską propozycję. Wiele za to mówił o tym, że wojska zarówno NATO, jak i USA są już obecne w Polsce, oraz o tym, że Stany Zjednoczone w ostatnich latach zwiększają swoją obecność w Europie. – Ostatni amerykański czołg opuścił Europę w 2013 r. Teraz Stany Zjednoczone wróciły do Europy z brygadą pancerną. To pokazuje, że sprawy naprawdę się zmieniły – podkreślił, nawiązując do rotacyjnej obecności w Polsce i krajach regionu pancernej brygadowej grupy bojowej US Army, która uczestniczy tu w szkoleniu.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W poniedziałek w Politico został opublikowany artykuł byłego dowódcy amerykańskich wojsk lądowych w Europie gen. broni Fredericka "Bena" Hodgesa. Ocenił on, że umieszczenie stałej bazy USA w Polsce naruszyłoby jedność NATO i doprowadziło do niepotrzebnego wzrostu napięcia z Rosją. Jednocześnie podkreślił zalety rotacyjnej obecności wojskowej w naszej części Europy oraz zaproponował jej rozszerzenie na całą wschodnią flankę Sojuszu – od Estonii po Bułgarię – a także na niebędące członkami NATO Ukrainę i Gruzję.

 Z Brukseli Rafał Lesiecki, Defence24.pl

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
aaa
sobota, 26 stycznia 2019, 11:57

For Poland overall its more negative then positive. These forces would be reporting to usa and their presence in peace time is easy money, wasted Poland's money. "Polish" gov must work for the benefit of Poland. Its better to invest in own forces, and real weapons like thermonuclear and alikes. America will want more money for the deal but we should dump this idea to the bin. Paying for usa and not investing in own forces ensures our army wont develop and strengthen so will stay weak forever. Its working against the Poland's interest. Even more important is to ensure that Poland its governed by Poles which is not the case now.

El Pablo
piątek, 8 czerwca 2018, 00:58

Nie wiem jak koledzy ale ja POWĄTPIEWAM by takowe bazy kiedykolwiek powstały w Polsce. Powód? Opór państw EU zachodniej oraz samej Rosji a USA hmmm...... cóż ......raczej ku nim będą przychylne

Autor widmo
czwartek, 7 czerwca 2018, 23:27

Ja to widzę tak. Wszelkie obce armie za naszymi granicami. Inwestujemy w siebie zgodnie z powodzeniem \"umiesz liczyć - licz na siebie\". USA w ogóle trzymać z dala. W razie ataku Rosji bohatersko bronimy się i giniemy jak za dawnych czasów, natomiast po tygodniu (zakładam wyjątkowo zacięty opór z naszej jakże umęczonej ojczyzny krwią znaczonej. Po tygodniu jesteśmy rozbici jako armia zbawienia ale kraj i infrastruktura przetrwała. Natomiast w razie obecności armii obcych, w tym dywizji USA mamy u siebie kolejną syrię ku uciesze USA i Rosji, bo najlepszy interes to wojenka, tym lepszy jak na cudzej ziemi, tak długo jak się to opłaca. A wtedy żadne NATO, ONZ i inne wirtualne organizacje nie będą mieć nic do powiedzenia poza apelami o zaprzestanie używania fosforu i przyjęcie kolejnych fal polskich uchodźców, dla których już przecież na zachodzie miejsca nie będzie, wszak muzułmanie potrzebują przestrzeni życiowej dla swoich. Wtedy po paru latach i kilku milionach uchodźców później, konflikt zaczyna skutecznie wygasać, a zrujnowany kraj odbudowuje USA pod nadzorem pejstaych, którzy już po położeniu płytek i przykręceniu kranów zostają w swoich M4. Dziękuję za uwagę.

Saracen
czwartek, 7 czerwca 2018, 22:58

To o czym te wszystkie amerykańskie media piszą, skoro temat nie leży na stole? A może chodzi o to, że amerykańskie media akceptują stałą bazę amerykańską w Europie a Błaszczak wyciągnął z tego wniosek, ze chodzi o Polskę?

mmx
czwartek, 7 czerwca 2018, 16:34

Przypominam, że powyższe wypowiedzi dotyczą ludzi, którzy pracują w NATO/przy NATO. Amerykańska baza miałaby powstać na zasadzie umowy dwustronnej, a nie w ramach NATO. Stąd takie wypowiedzi polityków.

dropik
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:13

a amerykanie mają coś to powiedzenie w tej sprawie ? odniosłem wrażenie że to nasza decyzja!

Michał
czwartek, 7 czerwca 2018, 11:37

Nie są na stole w Departamencie Stanu, ale w Pentagonie jak najbardziej.

Victor
piątek, 8 czerwca 2018, 19:05

Ale polityką USA rządzo Departament Stanu a nie Pentagon. W zwiazku z tym mogą sobie być w Pentagonie. I nic.

prawnik
czwartek, 7 czerwca 2018, 11:13

Nie będzie stałych baz - wbrew pozorom amerykanie mają czego bronić w Niemczech - bo zainwestowali tam ogromny kapitał - w Polsce ich liczba inwestycji jest marginalna.Uważam że w ramach sojuszu powinniśmy zacieśniać współpracę z państwami nadbałtyckimi i Ukrainą a zwłaszcza z Finlandią i Szwecją bo te kraje w większym stopniu niż my czują oddech wielkiego brata na plecach a dla nas stanowią bufor przed Rosją tak jak kiedyś my byliśmy państwem frontowym

boromił
czwartek, 7 czerwca 2018, 21:29

W takim razie inwestycje z Rosją będą najbezpieczniejszą opcją !

Rockefeller
czwartek, 7 czerwca 2018, 10:19

Wychodzi na to że przed zakupem Bardzo drugiego Patriota obiecywali stałe stałe bazy A po podpisaniu umowy nagle okazało się że nic takiego nie obiecywali No kto by się tego spodziewał?

bebko
czwartek, 7 czerwca 2018, 02:44

usa sojusnikiem bedzie mozna nazywac dopiero jak bedziemy mieli stale bazy i nuclear sharing.

Rafal
piątek, 8 czerwca 2018, 14:28

Tego ostatniego nigdy nie bedzimy mieli.

say69mat
czwartek, 7 czerwca 2018, 01:23

Ponad wszystko, wydaje się, że krytyczny poziom ignorancji politycznej w temacie sposobu realizacji procesu zarządzania siłami zbrojnymi i przemysłem obronnym. Sprawia, że - w praktyce politycznej - nie zaistniały nawet warunki brzegowe dla obecności stałych baz sił amerykańskich w naszym kraju. Po drugie, reakcja władz państwowych - czyli bezradność - wobec fali antysemickiego hejtu w przestrzeni publicznej i mediach internetowych. Sprawia, że temat budowy stałych baz sił zbrojnych USA w Polsce nie wróci zbyt szybko na agendę. Po trzecie - w świetle wypowiedzi Pani Kay Bailey Hutchison - pojawia się zasadnicza wątpliwość w kwestii realizacji projektu budowy bazy sił amerykańskich w Redzikowie???

JJ
środa, 6 czerwca 2018, 23:51

Umiesz liczyć, licz na siebie.

Pawi
środa, 6 czerwca 2018, 23:31

No to tylko patrzeć jak decyzję uzależniona zostaję od zwrotu mienia dla obywateli pewnego państwa położenego w Palestynie

Victor
środa, 6 czerwca 2018, 23:16

Coś takiego! A nasz minister twierdził co innego. Pewnie Amerykanie kłamią.

King
czwartek, 7 czerwca 2018, 16:18

Tzn. co INNEGO stwierdził? Jak oskarżasz kogokolwiek o kłamstwa to przedstaw dowody. Ewentualnie proponuję lekcje czytania ze zrozumieniem.

Ziem
środa, 6 czerwca 2018, 22:23

Uuu kolejna wtopa. Sadzili ze patrioty i 2 mld dolcow wystarczy.

Eda
środa, 6 czerwca 2018, 22:23

Stała baza to na pewno będzie w Redzikowie i rozbudowywana w Powidzu. A to że będą się zmieniać rotacyjne to tylko szczegół.

Pirat
środa, 6 czerwca 2018, 21:30

Dzisiaj nie jest na stole ale jutro może będzie.

-CB-
środa, 6 czerwca 2018, 20:48

Generalnie nie jestem całkowicie przeciwko obecności obcych wojsk w naszym kraju (choć wolałbym obecność rotacyjną), ale to są jednak zbyt ważne decyzje, aby je wprowadzać bez żadnych konsultacji, a obecnie robi się to po cichu, nie informując o szczegółach. To jest jakby nie patrzeć pozbawienie się w jakiejś (niewielkiej oczywiście) części suwerenności. Nawet nie wiemy czy te bazy będą eksterytorialne i czy będziemy mieli jakąkolwiek jurysdykcję nad obywatelami obcego państwa, którzy będą tam stacjonować. I nawet to, że chcemy płacić za ich obecność wypływa całkowicie przez przypadek. Rządzący jak zwykle wiedzą lepiej i nie muszą pytać nikogo o zdanie...

bender
czwartek, 7 czerwca 2018, 16:51

Od 2010 roku obowiązuje umowa o statusie Sił Zbrojnych USA w Polsce (SOFA Supplemental). Do tego jest cała masa wprowadzonych później pomniejszych przepisów wykonawczych. To są w większości jawne informacje.

Dwujek
czwartek, 7 czerwca 2018, 13:34

Suwerenność tracimy wtedy kiedy nie możemy zarządać od obcych wojsk o opuszczenia terytorium jak to miało miejsce z wojskami Sowieckimi.

zasmucony
sobota, 9 czerwca 2018, 18:07

\"zarządać\"? A może jednak - zażądać? Relacje RP - USA niestety w sposób jednoznaczny pozycjonują nasz kraj, jako pokornego wasala obecnego Wielkiego Brata... :(

fxx
środa, 6 czerwca 2018, 18:50

Obawiam się że z przyczyn politycznych USA nie będzie chciało baz w Polsce - przynajmniej dopóki rządzi obecny rząd. Miejmy nadzieję że następny polski rząd będzie miał dość determinacji żeby dokończyć ten proces - ciągnący się już prawie 10 lat - i wreszcie Amerykanie przebazują do nas nas pełną dywizję z jednostkami wsparcia...

Bolo
piątek, 8 czerwca 2018, 00:13

Wiedza na poziomie oglądacza TVN.

ZZZ
czwartek, 7 czerwca 2018, 13:24

Ty sobie wyobrażasz przebazowanie PEŁNEJ dywizji do Polski?

Fxx
piątek, 8 czerwca 2018, 05:16

Tak, wyobrażam to sobie i wręcz oczekuje. 3 zespoły brygadowe plus jednostki wsparcia. Na północy Polski i na zachód od Wisły ale zawsze coś. Pierwsza brygada trójkąt Toruń/Bydgoszcz/Powidz, druga Gdynia/Redzikowo/Tczew i trzecia odwodowa Szczecin/Drawsko/Kołobrzeg. Wiem że to na razie mało realne, ale tak byłoby dobrze...

ZZZ
piątek, 8 czerwca 2018, 22:21

Chodziło mi w pytaniu o REALNOŚĆ tego przedsięwzięcia. Nie o czyjeś marzenia.

Hanys
środa, 6 czerwca 2018, 18:48

No ale jak to? Przecież minister Błaszczak mówi że cała Ameryka jest na \"TAK\" :)

Voodoo
czwartek, 7 czerwca 2018, 22:56

On mówił o miejscowości America...jest taka w US....stała baza US w Polsce powiększa ryzyko że znowu między Wisłą a Dnieprem obcy urzadzą sobie poligon dla nowych broni ( bo przecież nie będą się zabijać ISBN)

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama