Reklama
Reklama

Średnie samoloty VIP dla Polski: dwie oferty Boeinga 737

13 stycznia 2017, 17:15
Obaj oferenci samolotów VIP proponują maszyny na bazie Boeing 737-800. Fot. Boeing
Boeing C-40B Clipper ( Boeing BBJ1) należący do USAF. Fot. USAF

Obie oferty złożone do Inspektoratu Uzbrojenia w postepowaniu na średnie samoloty VIP dla Polski dotyczą maszyn na bazie Boeinga 737-800. Negocjacje zaczną się jeszcze w styczniu, równolegle z koncernem Boeing i czesko-niemieckim konsorcjum Glomex-Lufthansa. Używany samolot ma zostać dostarczony do połowy listopada 2017 roku, natomiast pozostałe dwie maszyny w latach 2020-2021. 

Zgodnie z informacjami udzielonymi Defence 24 przez Inspektorat Uzbrojenia, 10 stycznia 2017 roku zakwalifikowane do udziału w postępowaniu dotyczącym „Dostawy samolotów „średnich” do przewozu najważniejszych osób w państwie (VIP)” podmioty Boeing Company i konsorcjum Glomex-Lufthansa złożyły oferty wstępne. Obaj potencjalni wykonawcy wskazali jako oferowany typ samoloty Boeing B737-800. Dotyczy to zarówno ofert na samolot używany, jak też maszyn fabrycznie nowych. Obie oferty będą w dalszym przebiegu procedury negocjowane.

Czytaj też: Nowe samoloty i nowe procedury przewozu VIP? [ANALIZA].

Pewnym zaskoczeniem może być sytuacja, w której konkurują ze sobą dwie oferty tego samego typu samolotu, w tym jedna producenta, amerykańskiej firmy Boeing i jedna konsorcjum firm Glomex Military Supplies s.r.o. (Republika Czeska) oraz Lufthansa Technik AG (RFN). Niemiecki przewoźnik od lat przechodzi z samolotów Boeing, które przez dekady tworzyły podstawę jego floty, na maszyny marki Airbus, ale nadal Lufthansa Technik jest jednym z istotniejszych operatorów i oferentów wsparcia eksploatacji amerykańskich maszyn. Nie jest wykluczone, że ze względu na odpowiednie umowy i upusty czesko-niemiecka oferta będzie mogła skutecznie konkurować z amerykańską.

C-40B Clipper
Boeing C-40B Clipper ( Boeing BBJ1) należący do USAF. Fot. USAF

Przedmiotem postępowania jest jeden samolot używany i dwa fabrycznie nowe. Termin dostawy dla maszyny używanej to nie później niż 11 listopada 2017, natomiast dla samolotów nowych to 15 listopada roku 2020 i 2021.  Samolot używany na mieć nie mniej niż 132 miejsca, co wskazuje na maszynę w standardzie bardziej „pasażerskim”, choć w podwyższonym standardzie. Samoloty nowe to tak zwany Boeing BBJ2 (Boeing Business Jet model 2), czyli samolot w wersji dedykowanej do przewozów VIP (biznesowych i państwowych), bazujący na tym samym płatowcu Boeing 737-800. Samolot ma zabierać nie mniej niż 65 pasażerów podróżujących w komfortowych warunkach oraz być wyposażone w systemy łączności niejawnej i systemy obrony i ochrony własnej. Wraz z zakupem maszyn postępowanie obejmuje: dostawy pakietu logistycznego i dokumentacji technicznej, szkolenie personelu latającego (pilotów), operatorów systemów wyposażenia specjalnego zabudowanego na samolotach nowych, personelu technicznego i pokładowego.

Czytaj też: Gulfstream G550 czyli samolot dla VIP z najwyższej półki. "Przełamanie impasu".

Warto zauważyć, że Boeing BBJ jest dość popularną w tej rzadko spotykanie klasie maszyną. Wariant BBJ1 jest wykorzystywany do przewozów VIP przez US Air Force i US Navy pod oznaczeniem C-40B Clipper. W stosunku do standardowych Boeingów 737 rodzina BBJ posiada wiele ulepszeń, związanych nie tylko z komfortem, ale też z osiągami. Są to, na przykład, winglety na końcach skrzydeł zwiększające zasięg o 3-5%, większe zbiorniki paliwa do lotów międzykontynentalnych oraz certyfikat ETOPS-180. Jest to specjalny certyfikat bezpieczeństwa gwarantujący, że w pełni załadowany samolot jest w stanie utrzymać się co najmniej 180 minut (trzy godziny) z jednym sprawnym silnikiem.

Warto jednocześnie odnotować, że oferty samolotów VIP dla Polski obejmują maszyny BBJ2 oparte na Boeingu 737-800, wykorzystywane przez takie kraje jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indonezja i Białoruś. Większość użytkowników, łącznie z lotnictwem i marynarką USA, korzysta ze starszych wersji bazujących na B737-700, ale w ofercie są też znacznie nowocześniejsze wersje oparte na najnowszych modelach B737-900 czy B737MAX8 i MAX9 o znacznie wyższych osiągach. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 40
sko
piątek, 13 stycznia 2017, 22:49

Nasz lot ma dzierżawić kilka 737-800 tylko tymczasowo i ma klauzulę wymiany tych maszyn na 737-Max8 które mają być jego podstawowymi maszynami tej klasy

żwirko wigura
sobota, 14 stycznia 2017, 12:31

Ten rząd to może sobie latać kukuruźnikiem, ale skandal, że polski rząd nie ma odpowiednio bezpiecznych i odpowiednio licznych maszyn dla ludzi, którzy mogą 38 milionowemu narodowi narobić kłopotów. I tych orłów niczego nie nauczyły ani rozwalona casa, ani to, że skutkiem jakichś bałwańskich ambicji rozwalili tupolewa, mówić nie ma co... To są oszczędności, które bardzo dużo kosztują

Kalder
wtorek, 17 stycznia 2017, 22:33

Są takie samoloty - wyczarterowane od LOTu To VIPy stanowią zagrożenie - patrz niedawna sytuacja w Londynie

Kalder
wtorek, 17 stycznia 2017, 22:28

Rozpasanie władzy - 2 Gulstreamy i 3 B737? Zakup B737 świadczy że władza zamierza organizować imprezy ze zwożeniem tłumu oficjeli, dziennikarzy i Bóg wie kogo jeszcze dla podniesienia splendoru władzy. Katastrofa Tupolewa nie wynikała z przyczyn technicznych. Może samoloty będą nowe ale VIPy wróciły stare - te z 2010 - wtedy to one zawiniły

sojer
niedziela, 5 marca 2017, 12:54

Lepiej w ramach oszczędności wydawać 100 mln zł na remont Tutek w Rosji?

ciekawski
środa, 5 lipca 2017, 00:03

czy ktoś wie,dlaczego potrzebujemy 3 tych samolotów?

koment
sobota, 1 kwietnia 2017, 17:47

13 mld z ofsetem i fabryka w Polsce za 50 helikopterów dla wojska to było za dużo. Teraz 2 mld za 2 nowe i 1 używany samolot jest o.k ?

Potęga dyrektora
piątek, 13 stycznia 2017, 21:37

Winglety to już przeszłośc panie red. Teraz używa się sharkletów. A jak już mówimy o Białorusi to wypada powiedzieć, że tow. dyrektor ma do swojej dyspozycji nie tylko 12 letniego B737, ale i B767.

znawca
sobota, 14 stycznia 2017, 03:15

Sharklet i winglet to dokładnie to samo, różnicę stanowi nazewnictwo wywodzące się z lat 80, gdy Airbus zaprojektował winglety dla swojej rodziny samolotów.

zxxc
piątek, 13 stycznia 2017, 21:15

skad czesi i niemcy wezma nowe jednostki? od Boeinga? i beda tansze w eksploatacji niz od producenta?

olo
sobota, 14 stycznia 2017, 16:32

Pisze jak byk Lufthansa przy zakupie kilku czy kilkunastu sztuk zmieści i nasze i jest w stanie zbić cenę ,a Czesi taniej wykończą od wewnątrz w klasie VIP. Amerykanie sam samolot pewnie są w stanie taniej dostarczyć ale już wykończenie jest zewnętrzne i niekoniecznie tańsze. Choć według mnie wygrają Amerykanie.

BiC
sobota, 14 stycznia 2017, 03:08

oni zaoferują używane

staszek
wtorek, 16 maja 2017, 13:18

G 550 jest ok moze w przysztłosci dokupimy w wersji AEW&C ze dwie sztuki... a wracając do Boeningów to nie mozna bylo 767 wyposazyc tak zeby był MRTT jak trzeba bedzie delegacje przetransportowac do USA, Chin czy Japonii to bedzie w wersji z salonka i fotelami, a jak transport rannych zołnierzy czy ewakiuacja to wystraczy zmienic wyposazenie... no i daloby sie wykorzystac jako latajaca cysterna.... ups zapomniałwem ze to ma byc wersaja VIP dla lepszego sortu......

genek
sobota, 14 stycznia 2017, 10:53

Nie pomogą nawet najnowocześniejsze samoloty kiedy samolotem będą rządzić vipy a nie dowódca załogi i procedury.

jaro
piątek, 13 stycznia 2017, 20:12

Jak duże są różnice po między poszczególnymi samolotami ktoś może wie?

Kamil
sobota, 14 stycznia 2017, 17:04

Po raz kolejny chciałbym poruszyć wątek Boeinga 737 oraz opracowanych na jego konstrukcji samolotów typu AWACS oraz Poseidin. Czy nie byłoby rozsądne pozyskanie parę sztuk takich samolotów do dozoru przestrzeni powietrznej oraz akwenu morskiego? Wspólna platforma to mniejsze koszty logistyczne nawet w wypadku tak odmiennych konstrukcji. Nie mamy też własnych zbiornikowców, a 737 jest konstrukcją podatną na modyfikacje. Z pewnością pojawią się głosy że używamy AWACSów w kooperacji z innymi państwami, ale nikt nie daje nam pewności że będziemy mogli ich użyć w trakcie wojny wtedy gdy będziemy mieli taką potrzebę, a w najgorszym wypadku dla bezpieczeństwa mogłyby po podpisaniu stosownej umowy stacjonować za granicą (np. Austria, Szwajcaria lub Węgry), a patrolować przestrzeń powietrzną u nas.

=t=
sobota, 14 stycznia 2017, 23:53

Sprawdź ceny. Na przykład na wersję AEW&C dla Korei czy Australii. Wtedy zrozumiesz, że zwyczajnie nie mamy 50-80 miliardów złotych na "kilka" takich maszyn.

Sir Forest
sobota, 14 stycznia 2017, 16:47

Niech kupią coś w wieku używanych F-16, które chcą wcisnąć naszym pilotom...

Efendi
niedziela, 15 stycznia 2017, 03:29

Polecam artykuł "Zmodernizowane F16 Blok60 sprzedane do ZEA ...." i komentarze. O ile wiem ministerstwo rozważa zakupu używanych albo nowych F16 .

=t=
sobota, 14 stycznia 2017, 23:56

Uważasz, że używany F-16 po generalce i uzbrojony w najnowwsze rakiety to gorsza oferta, aniżeli rozlatujący się, TAKŻE 20-letni MiG-29, który zostanie zestrzelony zanim cokolwiek zaatakuje, bo antyczne rakiety z ukrainy wymagające podświetlenia celu przez cały czas ataku kosztują DROŻEJ aniżeli najnowsze AIM-120 AMRAAM do naszych F-16? O jeszcze starszych Su-22 do których wogóle nie ma uzbrojenia do samoobrony, nawiet nie ma co wspominać...

Cravx
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:03

Niech kupią wreszcie te samoloty czas najwyższy.

Sumienny
sobota, 14 stycznia 2017, 16:30

Czy 2 (słownie dwa) G550 jak na taki kraj jak Polska to nie jakiś dowcip? To samo tyczy się maszyn średniego zasięgu. 3 maszyny w tym jedna używana? Pragnę podkreślić, że czy to amerykański czy rosyjski prezydent jest tak ważną postacią polityczną, że dla bezpieczeństwa przelot takiej osobliwości dokonywany jest przykładowo trzema maszynami - nigdy nie wiadomo w którym samolocie znajduje się Putin czy Obama. A gdzie reszta polityków? Nie zawsze np Premier i Prezydent czy inna delegacja leci w te same miejsce.

B777
niedziela, 15 stycznia 2017, 13:31

Rząd Niemiec posiada zaledwie jednego A330 (nie tak dawno Angela latała... jeszcze Tupolewem), więc bądźmy poważni. Samoloty VIP-mają być dla najważniejszych osób w państwie, minister czy poseł może lecieć samolotem rejsowym, większość państw bogatszych niż Polska tak robi i jakoś im to ujmy na honorze nie przynosi, więc równajmy do Europy a nie bizantyjskich przyzwyczajeń rosyjskich. ps. zawsze wiadomo na pokładzie którego samolotu jest Obama, nawet na FR24 ma on oznaczenie Air Force One, drugi samolot wiezie ochronę i sprzęt, np limuzyny prezydenckie..

Sumienny
piątek, 13 stycznia 2017, 18:53

Trochę się zamotałem, czyli która z maszyn jest nowocześniejszą? BBJ1 czy BBJ2? Dodatkowo mając na uwadze fakt, że kupujemy maszyny na lata nie lepiej dołożyć do B737 MAX9?

C-slog
poniedziałek, 16 stycznia 2017, 10:22

Airbus wygral z Boeing zbierajac wiecej zamowien na nowe samoloty.

Wyborca
piątek, 13 stycznia 2017, 18:36

Niech kupią Samolot 30 letni prosto z Pustyni w Newadzie razem z F16kami. Jak wojskowi mogą latać na złomie to i Władza powinna. PS. A gdzie Polska firma? zmowy kapitał wypłynie za granicę ale tym razem do USA lub Czech.

xyz470
sobota, 14 stycznia 2017, 00:13

Widać VIP-y są ważniejsze niż armia, niż nasze bezpieczeństwo. Odkupienie 2 dzierżawionych od LOT-u Embraerów 175 plus jeden nowy samolot o większym zasięgu jest wystarczającym rozwiązaniem. Do tego 2 Gulfstream G550 sprawa powinna być rozwiązana.

Kalder
wtorek, 17 stycznia 2017, 22:35

Dokładnie tak - pomoc dla LOTu - i małe bizjety na duży zasięg i wystarczy

StuxnetLuke
piątek, 13 stycznia 2017, 17:56

Polska powinna kupić najnowsze i najlepsze z technologii która jest B737MAX8 lub MAX 9. Ten zakup będzie dobre na następne 20-25 lat. Jeśli chodzi o używany samolot tu powinno być B737NG, A320 czy B757. To sa bardzo ekscytujące wieści!

Oreg
piątek, 13 stycznia 2017, 17:37

Airbus wycofał sie z tego przetargu ?

ole-wator
piątek, 13 stycznia 2017, 20:54

A po co Airbus mial startowac w przetargu, skoro z gory bylo wiadomo ze wygra samolot amerykanski :D

Doremon
piątek, 13 stycznia 2017, 20:12

Airbus nigdy w nim nie wystartował.

Podbipięta
piątek, 13 stycznia 2017, 19:57

Głupi nie są.Co ma LOT to będzie dla VIP bo taniej dla nas,prawda? My przecież nie będziem sobie strzelać w kolano kupując insze rozwiązanie.

Janusz
wtorek, 17 stycznia 2017, 10:53

Deficyt 60 mld a władze dalej szaleją. W końcu to my oraz nasze dzieci i wnukowie będą to spłacać a nie oni.

Konvi
wtorek, 17 stycznia 2017, 16:03

Janusz myśl zanim coś piszesz. Jedna katastrofa rządowego samolotu chyba wystarczy? Ile lat już wymieniają te TU-154, 10? 15? Chyba najwyższy czas by to załatwić.

cc
piątek, 13 stycznia 2017, 17:27

No i dobrze niech kupują dość dziadowania jak może być poważnie odbierane państwo gdzie prezydent lata pl lotem masakra jakaś !

wasal
sobota, 14 stycznia 2017, 14:32

Dlaczego nie Airbus? Bo się nie zrobi łaski?

B777
niedziela, 15 stycznia 2017, 13:32

Bo baza na Okęciu ma możliwości obsługi B737, gdyż takie maszyny posiada LOT a AB nie???

Pewny
sobota, 14 stycznia 2017, 17:43

Widocznie płatowiec Boeinga wzbudza większe zaufanie

Marek
wtorek, 17 stycznia 2017, 18:44

Hmmmm można? Można.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama