Reklama
Reklama

Sposób na Rybitwę. Polska w sojuszniczym programie samolotu morskiego

15 lutego 2018, 10:17
C-295M M28 Bryza Kraków-Balice

Samoloty transportowe C-295M oraz M28 Bryza (w tle) w 8 Bazie Lotnictwa Transportowego w Krakowie-Balicach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl


Polska przystąpiła w czwartek do sojuszniczej współpracy w zakresie pozyskania wielozadaniowego samolotu morskiego, przeznaczonego do patrolowania i zwalczania okrętów podwodnych. Na razie mowa nie o konkretnym typie maszyny, lecz o wymaganiach, które powinna spełnić. Współpraca wpisuje się w prowadzony przez Inspektorat Uzbrojenia program Rybitwa.

Reklama

Polska, a także Kanada, przystąpiły w czwartek w kwaterze głównej NATO w Brukseli do listu intencyjnego w sprawie wielonarodowej współpracy w zakresie samolotu rozpoznania morskiego i zwalczania okrętów podwodnych. Inicjatywa funkcjonuje pod angielską nazwą Maritime Multimission Aircraft (M3A, na stronie internetowej NATO można też spotkać nazwę Multi-Maritime Mission Aircraft, która jednak wydaje się mniej trafna).

M3A w założeniu ma służyć połączeniu wysiłków poszczególnych krajów, w tym wymianie doświadczeń i informacji dotyczących narodowych wymagań operacyjnych. Celem inicjatywy jest zapewnienie zgodności narodowych systemów z NATO-wską architekturą wywiadu, nadzoru i rozpoznania (ang. Joint Intelligence, Surveillance and Reconnaissance, JISR).

Na razie – podkreśla źródło Defence24.pl w kwaterze głównej NATO – nie ma mowy o konkretnym typie samolotu. Chodzi natomiast o ustalenie wymagań, które przyszła maszyna powinna spełniać.

Jak przyznają polscy dyplomaci, inicjatywa wpisuje się w planowane pozyskanie morskich samolotów patrolowych i zwalczania okrętów podwodnych. Takiej zdolności polskie lotnictwo morskie obecnie nie posiada. Jeśli chodzi o samoloty, to do zadań patrolowo-rozpoznawczych nad morzem służą niewielkie nieuzbrojone M28 Bryza (siedem w wersji B1R, z których jeden rozpoczyna właśnie misję nad Morzem Śródziemnym, oraz jeden w wersji B1RM/BIS).

Zwalczać okręty podwodne mogą natomiast śmigłowce – osiem bazujących na lądzie Mi-14PŁ oraz cztery bazujące na fregatach typu Oliver Hazard Perry maszyny Kaman SH-2G. Wszystkie wspomniane samoloty i śmigłowce należą do Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.

W Polsce program pozyskania morskich samolotów rozpoznawczych i zwalczania okrętów podwodnych nosi kryptonim Rybitwa. W kwietniu 2017 r. Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął analizę rynku dotyczącą pozyskania trzech maszyn tego typu. Wówczas zakładano rozpoczęcie dostaw w 2019 r., co obecnie wydaje się mało realne.

Jak już wtedy pisaliśmy w serwisie Defence24.pl, jednym z kandydatów do uzyskania kontraktu w programie Rybitwa wydaje się Airbus z samolotem C-295MPA, czyli morską patrolową wersją transportowego C-295M.

Atutem tego rozwiązania jest fakt, że Siły Powietrzne mają na stanie 16 maszyn tego typu, co w porównaniu z inną platforma oznacza niższe koszty szkolenia i logistyki. Z tego powodu – jak nieoficjalnie dowiedziało się Defence24 – poprzednie kierownictwo MON przychylało się do takiego właśnie rozwiązania. Nie wiadomo jednak, czy za obecnego szefa MON Mariusza Błaszczaka ten wariant nadal uważany jest za najlepszy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że na rynku są też dostępne również inne propozycje, np. amerykańskiego Boeinga lub szwedzkiego Saaba.

Z informacji przekazanych przez Inspektorat Uzbrojenia redakcji Defence24 w czerwcu 2017 r, wynika, że do badania rynku w sprawie zdolności zwiększenia zdolności do kompleksowego rozpoznania morskiego oraz zwalczania okrętów nawodnych i podwodnych zgłosiło się wtedy 17 podmiotów. Były to Poland-U.S. Operations sp.z o.o., SAAB AB, Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. & Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A., Airbus Defence & Space, IAI ELTA Systems Ltd., Elbit Systems Izrael, Politechnika Gdańska Centrum Morskich Technologii Militarnych, Elbit System of Australia (ELSA) & Kul Technologies (KT) & Amphibian Aerospace Industriwes (AAI), Aerodata AG, Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o., Boeing Defence, Space & Security, MAW Telecom Intl. S.A. & L-3 Communications UK Limited, ANTONOV Company, Sierra Nevada Corporation, MBDA Italia S.p.A., Leonardo Aicraft oraz S.G.D. Engineering. 

undefined
fot. NATO

List intencyjny, do którego przystąpiły w czwartek Polska i Kanada został podpisany w czerwcu 2017 r. przez ministrów obrony Francji, Grecji, Hiszpanię, Niemiec, Włoch i Turcję. Wszystkie te państwa, podobnie jak Kanada, stoją obecnie przed wyzwaniem wymiany floty morskich samolotów patrolowych w całości lub w części.

Prócz rozszerzenia inicjatywy dotyczącej samolotów morskich, w tym tygodniu zwiększyła się liczba państw zamierzających wspólnie pozyskać wielozadaniowe samoloty transportowo tankujące (ang. Multirole Tanker-Transport, MRTT) od Airbusa. W środę do inicjatywy uruchomionej w 2016 r. przez Holandię, Luksemburg, Niemcy i Norwegię dołączyła Belgia. Obecnie program przewiduje zamówienie ośmiu samolotów Airbus A330 MRTT, które mają zostać dostarczone w latach 2020-24. Samoloty mogą być skonfigurowane do misji tankowania w powietrzu, transportu ludzi i towarów oraz ewakuacji medycznej. Maszyny mają stacjonować w Eindhoven w Holandii oraz w wysuniętej bazie w Kolonii w Niemczech. Program wciąż jest otwarty na kolejne państwa.

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
polak mały
poniedziałek, 19 lutego 2018, 14:39

Mam taką trochę kompromisową propozycję. Otóż mamy kilkanaście C295. Naszej armii są one do niczego niepotrzebne, no chyba, że mówimy o wożeniu kolejnego premiera na weekendy do domciu. Można zostawić ze 6-8szt., niech będą, bo to trochę wstyd, żeby w ogóle nie było samolotów transportowych (C-130 pewnie długo nie polatają), a resztę można przerobić, pardon, dokonać konwersji - np. 6 szt. jako morski zop, 3-4 szt. do wczesnego ostrzegania, latające stanowiska dowodzenia, walka radioelektroniczna itp. Co myślicie?

ZSMW
wtorek, 20 lutego 2018, 12:31

LT nie jest nam potrzebne - jasne ani mostów powietrznych nie musimy robić (dla misji zagranicznych czy humanitarnych) a i jednostki desantowe też kolega już zlikwidował albo zlikwiduje no chyba, że będziemy desantować ludzi i sprzęt z balonów?

polak mały
środa, 21 lutego 2018, 20:52

C295 niezbyt się nadają do mostów powietrznych. Dostawy innego rodzaju spokojnie obgonimy 5-6sztukami. Desant? A możesz mi powiedzieć kiedy po raz ostatni został wykonany bojowy desant oddziału większego niż kompania? Pewnie nie wiesz, ale ja wiem: w 1956r.!!!!!! W dzisiejszym świecie zrzucanie ludzi na spadochronie z wyjątkiem oddziałów specjalnych, to kompletny anachronizm. Szkolić się ich chyba z czystego sentymentu albo z powodu konserwatyzmu generałów, którzy często są zwyczajnie głupi. Brytyjczycy do kat 80tych nie wprowadzili karabinów automatycznych, bo generalicja uważała, że żołnierze będą marnować amunicję!!!

ojeżu
sobota, 17 lutego 2018, 23:25

I kolejna grupa urzędników ma trochę kaski bo robi badania i analizy rynku i różne inne ściemy. Samolotów za to od tego nie przybywa

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 22:28

Tyle ze europejczycy nie czuja pptrzeby inwestowania w sprzet ktory my bysmy chcieli. Nas interesuje taka CASA a ich cos jak P-8, czy oparte na Airbus A330 to wszystko duze i drogie rozwiazania. Poza tym bedzie to rodzaj zlecenia misji lub przelotu, a nie dowolne dysponowanie maszyna. Czy wygalby Saab z mniejszym odrzutowcem raczej watpie, wiec tanio nie bedzie. To beda rozwiazania skrojone pod Niemcy i inne bogate kraje.

Zbys
sobota, 17 lutego 2018, 11:39

Mowili Janusze do czego dobre sojusze !!

swejk
sobota, 17 lutego 2018, 11:36

Najważniejsze dla Armii są nominacje generalskie. Sprzęt to sprawa drugorzędna ...

Jato
piątek, 16 lutego 2018, 17:40

Przecież wiadomo jak to się dla Polski zakończy. Będzie dużo mądrego gadania, prężenia piersi w oczekiwaniu na medale i nagrody, a potem informacja pisana małym druczkiem, że Polska wycofuje się z programu.

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 22:30

W GP nawet tego malego wpisu nie umieszcza, tak jak mialo to miejsce z opisywanymi tam dzialaniami, przepraszam brakiem dzialan Antka. Tam jest juz czarno na bialym ze wszystki juz kupilismy, a te pisiewicze wierza w to bezkrytycznie.

ola
sobota, 17 lutego 2018, 21:20

Bo my mamy tyle kasy że sami wszystko zrobimy. Po co nam NATO i UE? My sami zawsze sami zbawca narodów z wielkim EGO

swejk
sobota, 17 lutego 2018, 21:07

\"Ale cośmy se pogadali to nasze\". Dochodzę do wniosku że największe zagrożenie dla modernizacji Armii to wszelkie panele dyskusyjne, komisje przetargowe i \"analizy przydatności\"...

Gościu
piątek, 16 lutego 2018, 08:17

Powiedziały jaskółki że niedobre są spółki...

kapralek
piątek, 16 lutego 2018, 22:31

ale tylko rosyjskie i północnokoreańskie jaskółki, jakbyś nie zauważył od prawie 20 lat jesteśmy członkiem takiej spółeczki... NATO sie nazywa, i póki co to jedyny gwarant polskiej niepodległości...

swejk
sobota, 17 lutego 2018, 20:25

Będą nas bronić jak traktaty Ukrainę ...

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 02:44

A kto złąmał te traktaty? USA czy Rosja? Taką wpadke zaliczyc;)

Szlaban
piątek, 16 lutego 2018, 02:52

Kto stoi za flaga francuska ?

kj1981
piątek, 16 lutego 2018, 13:39

Harjit Sajjan, minister obrony narodowej Kanady.

Davien
piątek, 16 lutego 2018, 13:24

Sadząc po wyglądzie to Sikh, a co?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 16 lutego 2018, 12:22

Za flagą francuską, obok której znajduje się flaga kanadyjska, stoi (drugi z lewej) Minister Obrony Kanady - urodzony w Indiach Sikh HARJIT SINGH SAJJAN. W marcu 2016 roku, minister SAJJAN przebywał z oficjalną wizytą w Polsce.

Harry 2
piątek, 16 lutego 2018, 01:35

Na zachodzie wszystko jest droższe, także godzina lotu samolotu. Gdyby to było \"nasze\" byłoby tańsze w utrzymaniu. \"Nasze\" i do naszej dyspozycji 24 godziny na dobę. To by nas satysfakcjonowało bardziej niż najdalej idąca współpraca, która będzie budzić wiele kontrowersji, pytań, problemów.

Gts
sobota, 17 lutego 2018, 22:34

Pewnie. Nasz samolot oparty o CASA 295 bylby lepszym rozwiazaniem. Tam pozyskaja takiego Posejdona i beda go nam wynajmowac za pelna stawke, specjalisci beda ich, piloci ich i ceny tez beda ich, w euro.

rdsa
sobota, 17 lutego 2018, 21:22

Tak masz na myśli ten nasz super nowoczesny tani sprzęt w postaci super wypasiony tanich działek 23mm za miliardy. ...bo nic innego nie mamy. ..

Harry 2
poniedziałek, 19 lutego 2018, 22:05

\"...bo nic innego nie mamy. ..\" Czas zatem by mieć i jest okazja by zacząć.

Szuwarek
czwartek, 15 lutego 2018, 21:59

Podstawowa różnica miedzy Polską a pozostałymi krajami tej inicjatywy jest to że o i mają do kontroli duże połacie morza, a my tylko Bałtyk. Pytanie czy nam będzie potrzebny tak duży samolot jak Francji czy Hiszpanii. Co innego wyposażenie, tutaj warto współpracować.

lol
czwartek, 15 lutego 2018, 21:01

My możemy wnieść do tego projektu doświadczenie z prowadzenia analiz i analizowania tych analiz.

Maniek
piątek, 16 lutego 2018, 07:01

Oni będą kupować, a My będziemy te zakupy analizować. Dzięki temu powstanie baza do dalszej analizy pt. \"jak najlepiej tego nie kupić\". Przecież proste...

Na początek
czwartek, 15 lutego 2018, 20:08

Należy wysłać pozew przeciwko Niemcom do którego przyłącza się Amerykanie w 100% za straty poniesione w łączności między kontynentalnej i utracone zyski do dnia dzisiejszego jaka była zniszczona radiostacja w Babicach w 1945 r i nakazanie jej odbudowy wraz zapłaceniem bilionowych strat. Bo dziś moglibyśmy być dostawca usług na cały świat.

Czesio
czwartek, 15 lutego 2018, 19:53

Niech dołożą do każdej Bryzy Beryla albo UKM i już będą uzbrojone, a gdyby dodać jeszcze po wiązce granatów to mielibyśmy prawdziwy postrach mórz.

NAVY
czwartek, 15 lutego 2018, 19:35

...i wszyscy kupią a my dalej będziemy zastanawiać się :/

Student
czwartek, 15 lutego 2018, 17:42

Oby MON dalej uważało, że propozycja Airbusa jest najlepsza, skoro w grupie potencjalnych kupców jest Kanada to z racji niedawnych zatargów z Boeingiem raczej nie ma on zbyt dużych szans.

miras
czwartek, 15 lutego 2018, 13:12

My na co czekamy w programie MRTT ? Na pewno cięgle trwają analizy.

Analityk
piątek, 16 lutego 2018, 12:18

A po co nam samoloty stacjonujące w Holandii i obsługiwane np.przez Niemców? Wchodzenie w ten program to starta kasy, bo jest to element nad którym nie będziemy mieli żadnej realnej kontroli. Równie dobre jest po prostu kupowanie usług w tym zakresie. Może nawet będzie taniej.

rdz
sobota, 17 lutego 2018, 21:24

Najlepiej nie mieć nic bo przecież każdy tylko czeka aby nas okraść i wykorzystać. ...najlepiej prowadzić tylko dialogi techniczne

bender
czwartek, 15 lutego 2018, 20:24

Po ostatnich wyborach opuściliśmy program MRTT

Sarin
czwartek, 15 lutego 2018, 19:15

Jeśli w międzynarodowym programie MRTT jest 5 właścicieli, to czyje właściwie są te samoloty? Gdzie na stałe stacjonują? I kogo będą obsługiwać w pierwszej kolejności w razie W? Jeśli np. Belgijski pilot rozbije się w trakcie wykonywania misji dla Holandii, to Luksemburg też musi się dołożyć do nowego samolotu? Czy koszty są dzielone na ilość uczestników (czyli ten co mało korzysta, sponsoruje innych), czy za wykorzystaną godzinę lotu (wówczas ten co dużo korzysta sponsoruje innych), czy inaczej? Czy na taki koszt ma duży wpływ fakt, że np. w Polsce wiele kosztów (osobowe, magazynowe itd) są wyraźnie niższe, niż w kraju bazowania takich międzynarodowych samolotów?

kapralek
piątek, 16 lutego 2018, 22:34

to są NATO-wskie samoloty

Mr. R.
piątek, 16 lutego 2018, 09:47

W oryginale jeden z samolotów MRTT miał stacjonowac w Powidzu. Jednostka ma działać na takiej samej zasadzie jak jednostka NATOWSKICH AWACSów czy eskadra C17 na Węgrzech. Ale Polacy wola nie mieć nic więc wycofali się z programu czym delikatnie mówiąc obrazili Holendrów i Norwegów. Wiec kto jeszcze dysponuje tankowcami w Europie? Otóż obrażeni przez nas przy innej okazji Francuzi. .... zostaje jeszcze Turcja, póki co jeszcze w NATO.... perspektywy są dla nas jak widać bajeczne......

-CB-
piątek, 16 lutego 2018, 08:46

Od wielu już lat uczestniczymy w programie SAC (samoloty transportowe stacjonujące na Węgrzech) i jakoś to działa. Nie słychać wielkich kłótni w sprawie rozliczeń itp. Biedniejsze kraje muszą jakoś współdziałać, bo samodzielnie nie mają większych szans. Przecież my sami też byśmy nie kupili takiego C-17 i za 50 lat. Niestety u nas zamiast chęci współdziałania, wszyscy szukają dziury w całym i wszędzie węszą spiski. Lepiej samemu biedować, oby tylko sąsiad nie miał trochę lepiej od nas.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama