Reklama
Reklama
Reklama

Spełniona obietnica Macrona? Francja zwiększa budżet obronny [ANALIZA]

14 lutego 2018, 13:57
22459549_1727350627306215_4179422588438045303_o
Fot. Armée de Terre

Francuskie ministerstwo obrony przedstawiło ustawę ws. planowania wojskowego (fr. Loi de programmation militaire, LPM) na lata 2019 – 2025. Dokument zakłada coroczne zwiększenie wydatków na armię, tak by w 2025 budżet wojska osiągnął poziom 2 proc. PKB zgodnie z wymogami NATO. Ambitne plany modernizacji może jednak pokrzyżować kondycja gospodarcza kraju. 

Na drodze do 2 proc. PKB

„Chcę silnej Francji, kierującej swoim przeznaczeniem, chroniącej swoich obywateli oraz swoich interesów” – powiedział Emmanuel Macron zwracając się do przedstawicieli wojska w ubiegłym miesiącu. Założenia nowych planów budżetowych dla armii mogą wskazywać, że za słowami idą czyny. Według planów przedstawionych przez szefową resortu obrony Florence Parly w ubiegły czwartek, Paryż zamierza w tym roku przeznaczyć na potrzeby sił zbrojnych 34,4 mld euro czyli o 1,7 mld euro więcej niż w ubiegłym roku. Celem jest wzrost wydatków na armie z obecnych 1,82 proc. PKB do 2 proc. zgodnie z wymogami NATO.

Ponadto zgodnie z planami ministerstwa budżet armii ma wzrastać co roku o 1,7 mld euro w okresie 2019 – 2022, natomiast o 3 mld euro w 2023 r. Do tego momentu budżet wojska ma powiększyć się o 198 mld euro i stanowić 1,91 proc. PKB. Natomiast kwota na lata 2024 i 2025 ma zostać określona po aktualizacji LMP w 2012 r. Warto jednak przypomnieć, że to w 2025 r. zgodnie z zapowiedziami prezydenta budżet francuskich sił zbrojnych ma sięgnąć 2 proc. PKB. 

undefined
Czołg Leclerc, Fot. A. Hładij/Defence24.pl

Jak sugeruje dziennik „Le Monde” podzielenie okresu obowiązywania ustawy na dwa etapy, ma dać rządzącym pole manewru dla dostosowywania sytuacji gospodarczej kraju. Jest oto szczególnie ważne w obliczu polityki cięć budżetowych zapowiadanych przez Mącona oraz deficytu z którym zmaga się Francja.

Na co mają zostać przeznaczone pieniądze francuskich podatników? Ustawa przewiduje cztery wymiary modernizacji. Po pierwsze z funduszy przeznaczanych na wojsko ma zostać pokrytych 6 tys. dodatkowych etatów do 2025 r. , z czego 3 tys. w służbach wywiadowczych oraz zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Poprawie mają ulec również warunki pracy oraz warunki socjalne obejmujące ich rodziny.

Najważniejsze zakupy uzbrojenia

Wzmocniony zostanie potencjał zbrojeniowy. W sumie tylko w latach 2019-2023 na nowy sprzęt Francja przeznaczy 112,5 mld euro.

W wojskach lądowych szczególna uwagę resort zwraca na program Scorpion. W jego ramach 50 proc., nowych pojazdów pancernych ma zostać dostarczonych do 2025 r. Transportery opancerzone zostaną natomiast zastąpione przez nowe wielozadaniowe pojazdy bojowe Griffon. Resort zapowiedział także rozpoczęcie prac nad czołgiem przyszłości.

undefined
Fregata typu FREMM, fot. A.Nitka



Do tego czasu marynarka wojenna ma zostać wzmocniona o 4 nowe okręty podowodne o napędzie atomowym Baraccuda, 3 fregaty typu FREMM, 2 fregaty średniej wielkości FTI oraz 11 łodzi patrolowych. W planach jest również zainicjowanie prac nad nowym systemem obrony przeciwlotniczej opartym o rakiety  Aster Block 1 NT, które mogłyby stanowić uzbrojenie okrętów FREMM. 

Z kolei siły powietrzne powiększą się o samoloty-cysterny A330MRTT (15, z czego 12 ma być dostarczonych do 2023 r.), uzbrojone drony Reaper, pierwszy europejski dron typu MALE i 28 nowych samolotów myśliwskich Rafale F4 oraz 55 zmodernizowanych myśliwców wielozadaniowych do atakowania celów naziemnych Mirage 2000D.

undefined
Śmigłowce H160, Fot. Airbus

W ramach przebudowy floty transportowej zostanie dostarczonych 11 samolotów A400M, oraz 2 C-130J. Modernizacji zostanie poddanych również 14 starszych C-130H, których wymiana rozpocznie się do 2030 r. W 2023 r. ma również dojść wymiany 12 śmigłowców SA-330 Puma, których następca nie został jeszcze wskazany. Francja przesuwa też w czasie zakup najnowszych śmigłowców Airbusa H-160M, które trafią do sił zbrojnych dopiero 2028 roku. Docelowo ma ich być 169 egzemplarzy. Francuskie siły zbrojne mają także kupować śmigłowce NH-90. 

Francuskie władze planują także renowację 4 samolotów AWACS typu E-3F Sentry, a prace nad projektem nowego samolotuy mają zostać rozpoczete do 2035 r. Projekty dla zastąpienia systemu ziemia-powietrze Aster 30 "Mamba" zostaną zainicjowane po 2025 r.

W dziedzinie rozpoznania strategicznego Francuzi chcą kupić sześć małych samolotów rozpoznania i obserwacji ISR (intelligencesurveillance,reconnaissance) niesprecyzowanego typu, a także nowe satelity, które wejdą w skład europejskiego programu MUSIS. 

Ministerstwo deklaruje także, że zakupom będzie towarzyszyła modernizacja infrastruktury. Dodatkowo resort zapowiada rozpoczęcie prac badawczych w celu zastąpienia lotniskowca Charles de Gaulle, który ma zostać wycofany ze służby do 2040 r.

undefined
Francuzi zaczynają już prace nad następcą atomowego lotniskowca Charles De Gaulle, fot. US Navy



Według zapowiedzi szefowej resortu obrony dodatkowe 37 mld euro zostanie przeznaczone na modernizację potencjału nuklearnego Francji w okresie obowiązaywania ustawy, w tym budowę atomowych okrętów podwodnych trzeciej generacji oraz nowych rakiet manewrujących. W sumie w 2018 r. na cele badawcze ma zostać przeznaczonych 730 mln euro, a do 2022 r. ta suma ma wzrosnąć do 1 mld euro. Na potrzeby operacji zagranicznych władze proponują przeznaczenie do 1,1 md euro do 2025 roku połączone z wyszkoleniem rocznie 30 tys. żołnierzy w miejscach stacjonowania.

Datą wyznaczającą perspektywę modernizacyjną dla francuskich sił zbrojnych jest rok 2030 r. W projekcie przedstawionym przez ministerstwo obrony czytamy, że do tego momentu armia ma opierać się ma opierać się „na pełnym i zrównoważonym modelu”, który pozwoli „zagwarantować fundamentalne podstawy umiejętności niezbędnych do naszej obrony”. Dodatkowo ma on zagwarantować francuską autonomię strategiczną, a w dalszej perspektywie europejską autonomię strategiczną. 

Mglista perspektywa roku 2025

Nowy LPM jest przede wszystkim spełnieniem obietnicy Emmanuela Macrona z czasu kampanii prezydenckiej oraz z wiosny ubiegłego roku, kiedy do dymisji podał się głównodowodzący francuskich sił zbrojnych gen. Pierre de Villiers. W ubiegłorocznym budżecie na operacje prowadzone poza terytorium Francji przeznaczono 450 mln euro. Ostatecznie jednak ta kwota wzrosła do 1,3 mld euro.

Gros tej sumy stanowiły koszty dwóch operacji: Chammal prowadzonej w Iraku i Syrii oraz Barkhane w Mali. W wywiadzie dla dziennika „Le Parisien” minister ds. wydatków publicznych Gérald Darmanin zapowiedział, że dodatkową kwotę 850 mln euro ministerstwo obrony będzie musiało pokryć samodzielnie. Do tej pory pieniądze na ten cel pochodziły natomiast z funduszu międzyministerialnego.

Plany budżetowe francuskiej armii na kolejne lata konkretyzują także realizację celów i wytycznych zawartych w przeglądzie strategicznym opublikowanym jesienią ubiegłego roku, w którym obok zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom, często pojawia się kwestia budowy autonomii strategicznej Francji oraz europejskiej autonomii strategicznej.

Francja stawia na Europejską Inicjatywę Strategiczną

Nie należy jednak zapominać, ze zakupy uzbrojenia mają służyć w dużej mierze uruchomieniu Europejskiej Inicjatywy Strategicznej, o której pierwszy raz Emmanuel Macron powiedział podczas swojego wystąpienia na Sorbonie we wrześniu ubiegłego roku. W jej ramach realizowane byłyby działania wojskowe zainteresowanych państw, należących do NATO i Unii Europejskiej, poza ramami tych organizacji. Francuski projekt ma być narzędziem w celu zapewnienia bezpieczeństwa w regionie Afryki Północnej i Sahelu, szczególnie, że Paryż nie jest w stanie samodzielnie sprosta temu zadaniu. Zainteresowanie dołączeniem do tej inicjatywy wyraził już Londyn, który chce pozostać w bliskich relacjach z europejskim partnerami  nie tylko w ramach współpracy w NATO, ale także po opuszczeniu UE.

Wiele znaków zapytania budzą jednak kwestie finansowe. Autorzy LMP zakładają bowiem, że PKB Francji będzie rosło i dzięki temu władze w będą w stanie sfinansować przedstawione założenia. Dodatkowo ciekawym elementem jest fakt, że prezydent podzielił pan budżetowy na dwa etapy do i po 2023 r., kiedy dojdzie do wyborów prezydenckich. Zakładając, że Macron nie powtórzy historii swojego poprzednika i wystartuje w wyborach prezydenckich będzie mógł pochwalić się wzrostem budżetu dla wojska, dysponując jednocześnie obietnicą kolejnej rozbudowy funduszy. Propozycje budżetowe będą rozpatrywane przez parlament w marcu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
:)
czwartek, 15 lutego 2018, 12:42

Czy kupią śmigłowce Caracal? :)

J24
czwartek, 15 lutego 2018, 10:26

Ta ale ich sprzęty albo są nielotami, lub mają 8 biegów do przodu i tylko półbieg do przodu..... a zobowiązania wypełniają jak w1939r. wobec Polski, a potem w kampanii w 1940r (10 maja 1940 do 22 czerwca) walczyli raptem 43 dni.. Taka POtęga !!!!!.

Sopocki
czwartek, 15 lutego 2018, 19:07

Znowu te komunistyczne farmazony. Wywiązali się w 39r bo wypowiedzieli wojnę Niemcom. Mieli ruszyć z ofensywa przeciw Niemcom i ZSRR? To byłoby samobójstwo? W pierwszej wojnie światowej ponieśli tak gigantyczne straty że musieli się nastawić na defensywie. To Francja została w 1940r zdradzona przez UK. Wielka Brytania wpędziła Francję w wojnę z potężnymi Niemcami i nie udzieliła żadnej znaczącej pomocy ani w 39r ani w 40r. A co do czołgów to przypominam o FT17 które oddały Polsce nieocenione usługi w 1920r. Zresztą gdyby nie francuska pomoc wojskowa w 1920r Bolszewia by się po nas przebiegła

Harry 2
czwartek, 15 lutego 2018, 00:26

\"Chcę silnej Francji, kierującej swoim przeznaczeniem, chroniącej swoich obywateli oraz swoich interesów” – powiedział Emmanuel Macron\" A skąd weźmie kasę na niepracujących kolorowych?

byk
piątek, 16 lutego 2018, 00:10

Skąd ta troska ? Jak na razie radzą sobie dużo lepiej niż Polska.

Jac
czwartek, 15 lutego 2018, 23:55

Wyślę ich do UK

fck all
środa, 14 lutego 2018, 20:29

a my przestańmy w końcu dopłacać do górników i kościoła a więźniów zagońmy do roboty i te kase przeznaczmy na rozwój naukowy i technologiczny

Extern
czwartek, 15 lutego 2018, 16:17

Jak zwiniemy górnictwo w Polsce to prąd weźmiesz wtedy z dynama rowerowego a ciepło z tarcia jednej zmarzniętej dłoni o drugą zmarzniętą dłoń?

Łukasz
czwartek, 15 lutego 2018, 09:57

Polska powinna wydawać minimum 3 % PKB na armię. A tych, którzy mówią, że to niemożliwe to odsyłam do budżetu Izraela, USA, Rosji. Te kraje wydają procentowo nawet wyższe kwoty. Można? Można.

Kozi
czwartek, 15 lutego 2018, 16:04

Tylko że pieniądze nie są problem za 7-10mld zł można kupić bardzo dużo brakuje nam kompetentnych polityków którzy w tej cenie chcą zakupić technologie utrzymać związkowców pożal się Boże prezesów państwowych spółek które nic nie produkują.

fck all
czwartek, 15 lutego 2018, 13:45

@Łukasz: nie mam nic przeciwko 3% nawet niech będzie 5% bo armia jest gwarantem naszej suwerenności. Problemem jest tylko to, że tą kasą dysponują ludzie z kosmosu.... jeśli to się nie zmieni to dawanie im więcej pieniędzy nie ma sensu, bo nakupują po wieloletnich analizach np pływajacych czołgów itp

Pegaz
czwartek, 15 lutego 2018, 10:56

Jezeli wszyscy w koło sie zbroja to my też musimy,po co nam nowe drogi ,galerie handlowe,stadiony,muzea,skoro nie bedziemy mogli tego obronic,a wrog w ciagu tygodnia obroci to w pył? Czy znajdzie sie ktoś kto zrobi ciecia w budzetówce,zabierze przywileje,zerwie konkordat i wreszcie zakupi nowoczesny sprzet dla armii? Zrozumcie ze ze słabym nikt sie nie liczy.

Gts
czwartek, 15 lutego 2018, 16:08

Wydawac trzeba z glowa. Nawet jak zwiekszysz finansowanie to nie zmieni to sytuacji jesli te pieniadze wydaje \"bierny, mierny ale wierny\" pisiewicz.

mello
czwartek, 15 lutego 2018, 00:32

dokladnie

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama