Reklama
Reklama
Reklama

Specjaliści z kategorią D trafią do WOT

3 lutego 2018, 12:58
WOT Dragon-17

Na pierwszym planie żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Fot. Rafał Lesiecki / Defecne24.pl


Ok. 300 osób z kategorią zdrowia D będzie miało szansę na służbę w Wojskach Obrony Terytorialnej. Na takich żołnierzy czekają stanowiska sztabowe, wymagające specjalistycznej wiedzy. Chodzi np. o informatyków, łącznościowców i analityków. Zainteresowanie na razie jest niewielkie.

Wojska Obrony Terytorialnej wyróżnia specyficzny, nigdzie indziej niewystępujący rodzaj pełnienia służby, który w ustawie nazwano terytorialną służbą wojskową (TSW). Żołnierze TSW stanowią zdecydowaną większość WOT. Kadra zawodowa docelowo ma objąć ok. 10 proc. etatów (na razie ten odsetek jest wyższy).

Jednym z wyróżników TSW jest możliwość pełnienia służby na niektórych stanowiskach przez osoby, które przed wojskową komisją lekarską otrzymały kategorię zdolności D. Poza TSW ta kategoria oznacza, że dana osoba jest niezdolna do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju.

Dowództwo WOT wytypowało już stanowiska, które mogą zostać obsadzone przez żołnierzy z kategorią D. Ich liczba jest jednak mocno ograniczona. – W skali całego WOT-u będzie tych stanowisk być może 300, być może ciut więcej – powiedział jeszcze w styczniu dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła na spotkaniu z jednym z zespołów parlamentarnych.

Dowództwo WOT nie odpowiedziało nam na pytanie, ile dokładnie stanowisk wytypowano. Poinformowało natomiast, że plany są takie, że na szczeblu każdej brygady (a w WOT ma ich być 17) będzie możliwe wyznaczenie kilkunastu stanowisk sztabowych, np. w sekcji łączności, analiz, komunikacji lub współpracy cywilno-wojskowej. Z kolei gen. Kukuła wymienił jako przykład "stanowiska techniczne w łączności i informatyce".

Obecnie w służbie nie ma ani jednego żołnierza z kategorią D. Nie ma też zbyt wielu kandydatów. – Do tej pory bardzo niewiele osób z tą kategorią zdrowia zgłosiło się do służby, w zasadzie na palcach dwóch rąk mogę je zliczyć – powiedział gen. Kukuła w połowie stycznia na Uniwersytecie Warszawskim podczas spotkania zorganizowanego przez stowarzyszenie Młodzi dla Polski. Dodał, że jeszcze trochę potrwa, zanim rozpocznie się proces kwalifikowania do służby.

Jak poinformował rzecznik prasowy Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak, postępowania rekrutacyjne dla osób z kategorią D będą prowadzone na tych samych zasadach, jak w przypadku pozostałych żołnierzy. Podkreślił, że wytypowane przez dowództwo stanowiska będą możliwe do uzupełnienia osobami z kategorią D, a nie obligatoryjnie dla nich zarezerwowane. – Każdorazowe wyznaczenie osoby z kategorią D traktowane jest indywidualnie, ze szczególnym uwzględnieniem predyspozycji osobistych do pełnienia służby na stanowisku, a także ograniczeń zdrowotnych danej osoby – wyjaśnił rzecznik.

Na razie nie wiadomo, jakie wymagania będą stawiane przed żołnierzami z kategorią D na testach sprawności fizycznej. Każdy wojskowy przechodzi taki sprawdzian raz w roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Polak
środa, 7 lutego 2018, 18:45

A czy z grupą inwalidzką też będą przyjmować??

CałaPolskaITakBedzieRadioaktywna
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:58

Jak dla mnie to widać kto chce bronić kraju po tym kto wstąpił do WOT. Także MOM: Nie liczyłbym na kogoś więcej. Nikt nie będzie narażać życia w tych czasach za ojczyznę. Daje tu przykład samego mnie (jestem studentem na PWR) pomimo iż lubię wojsko, itd to w starciu np z Rosją uciekałbym jak najdalej na zachód. Tak samo zrobią moi rodzice i prawie wszyscy których znam. Tak więc nie ma sensu tworzenia WOT. Kupcie tą Wisłę i Narew, zmodernizujcie czołgi, zróbcie w końcu te rosomaki z jakimiś działami współczesnymi, kupcie więcej myśliwców przewagi powietrznej i pierdolcie wszystkie traktaty jak to robi Rosja i kupcie/opracujcie rakiety ziemia ziemia o zasięgu minimum 1000km. (oczywiście w liczbie 1000 conajmniej) Jeżeli chcecie mieć więcej żołnierzy to zmniejszcie progi dla rekrutacji na żołnierza zawodowego.

rocznik 1976
niedziela, 4 lutego 2018, 18:22

Co się dziwić ludziom że mają D jak wtedy do wojska strach było iść- słynna fala, pijaństwo i degeneracja. Teraz się dużo zmieniło. Zrobić ponowną komisję lekarską i będzie po sprawie. Mój kolega z kat d biega od lat maratony itd...

PawelK
niedziela, 4 lutego 2018, 16:09

Ciekawe kiedy będą cz kategorią E przyjmować :-) Ja mam E ale bardzo chciałem iść do wojska ale wojsko mnie nie chciało :-(

jang
niedziela, 4 lutego 2018, 14:33

taaak.. Historia zna takie przypadki.W okresie 1945 r nasi \"sąsiedzi\" mieli Volksturm...Siał popłoch w sowieckiej armii

Kowalskiadam154
niedziela, 4 lutego 2018, 10:54

Można się wszystkiego spodziewać nawet sięgnięcia po bezrobotnych z urzędów pracy i albo zaszczytna służba w WOT albo utrata zasiłku Mogą też przeca rozciągnąć rekrutację na odpady z policji straży pożarnej lub miejskiej Oczywiście mają jeszcze szerokie pole do popisu jak np obowiązkowe szkolenia w WOT dla studentów połączone z zajęciami dydaktyczno-wychowawczymi z zakresu patriotyzmu bo akurat co jak co ale chętnych na stanowiska politruków w WOT znajdzie się wielu

marian
wtorek, 6 lutego 2018, 12:00

Wojsko od wielu lat ogłasza się w PUPach.

-CB-
sobota, 3 lutego 2018, 20:35

Piewcy WOT cały czas twierdzili, że te wojska mogą działać na zasadzie współczesnej partyzantki. Jaką rolę mają spełniać osoby, które będą (i właściwie mogą tylko tam) pracować przy biurku? Czy akurat takich zadań nie powinno wykonywać regularne wojsko i pracownicy cywilni wojska? To wszystko zaczyna przypominać po prostu łapankę, żeby sztuka się zgadzała, bo coraz trudniej znaleźć ochotników...

Marfel
niedziela, 4 lutego 2018, 16:51

Też tak myślę, że USA kazała szybko powiększyć możliwości obronne Polski, więc szuka się ( bez obrazy ochotnicy ) ludzi \"na sztukę\". Ja bardzo trzymam kciuki za WOT, ale nie podoba mi się zmiana jego przeznaczenia - zamiast przeszkolonych w lokalnej wojnie żołnierzy, wmieszanych pomiędzy zwykłych cywilów, robi się \"szopkę\" w telewizji, pokazuje się ich twarze a w razie \"W\" pójdą z pewnością na pierwszą linię, aby wesprzeć żołnierzy zawodowych.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:40

przeciez WOT jest zarejestrowany, a ta pseudo formacja pozarwa 3mld z zeszlego budzetu co stanowilo 1/4 wszystkich wydatkow. 3mld na przeszklenie 3tys przez 6-8dni daje ponad 100mln za tygodniowy kurs :) na szczescie w Gizycku zolnierze zlożyli przysięgę i dostali metalowe helmy oraz AKMS :)

RiR
niedziela, 4 lutego 2018, 15:48

Żeby mieć kat D wystarczy mieć paragraf 13.3 czyli wadę wzroku powyzej 3.5 dioptri. Tak więc ktoś może być całkiem sprawny fizycznie a nawet lepiej sprawny niż niektórzy żołnierze w służbie zawodowej.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:40

za to strzela tak celnie ze hohoho. czyli kategoria D to nagle taka A+++?

tak tylko...
poniedziałek, 5 lutego 2018, 14:54

Mam wadę 4,5 dioptrii. Jak mieszka Pan w okolicach Warszawy to chętnie umówię się na strzelnicy. Możemy zrobić takie małe zawody, dam Panu nawet pewne fory, będę strzelał z otwartych przyrządów...

-CB-
poniedziałek, 5 lutego 2018, 08:45

Ale tu akurat się liczy papier, a nie rzeczywiste zdolności. Jeśli wojsko zacznie wysyłać do służby liniowej ludzi z kategorią \"D\" i coś się stanie, to nie wygrzebią się z procesów. Takie osoby z założenia mogą wykonywać tylko zadania pomocnicze, a zdaje się, że WOT nie miał spełniać funkcji biurokratycznych, bo tego mamy już pełno w regularnych oddziałach. Zresztą jak sobie w ogóle wyobrażają np. informatyka pracującego dla WOT dwa dni w miesiącu...

Bash
niedziela, 4 lutego 2018, 14:57

Przecież w wojsku podstawowa zasada to \"sztuka jest sztuka\" obojętnie, który to rodzaj sił zbrojnych.

biurkowy partyzant
niedziela, 4 lutego 2018, 12:29

Oczywiście, taniej będzie wziąć kompletnie zielonego cywila z kat. A i przysposabiać go do tej samej roboty przy biurku, 10 razy dłużej. Zresztą prześmiewcy WOT twierdzą że pełno czeka ich przed bramą, a wystarczy podstawowa znajomość komputera i skype!

-CB-
niedziela, 4 lutego 2018, 22:26

Ale to w ogóle nie są zadania dla WOT... To mieli podobno być \"żołnierze\", a zaczyna się tworzyć wokół tego całą machinę biurokratyczną.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:42

a ta machina to kosztem kogo mialaby byc? a co z logistyka? to tez zerowanie na wojsku zawodowym? :D kto im dostarczy amunicje paliwo itp skoro prawdziwe wojsko bedzie potrzebowalo tego samego? zle wyszkoleni, zle zgrani \"komandosi\" ktorzy kosztuje wiecej niz MW czy jednostki specjalne to chory i zly pomysl

kapralek
czwartek, 15 lutego 2018, 19:44

ale zapytam tak jak kolega powyżej jak sobie wyobrażasz tę logistykę wykonywana przez ludzi będących w jednostce 2 dni w miesiącu? to recepta na czysty chaos a nie logistykę

-CB-
wtorek, 6 lutego 2018, 01:13

Oczywiście, że to od początku do końca zły pomysł, bo tak naprawdę nie ma nawet żadnej jednolitej koncepcji dla WOT. Ani organizacyjnej ani operacyjnej. Wszystko jest robione na totalny żywioł i dlatego wychodzą różne kwiatki.

rozczochrany
sobota, 3 lutego 2018, 20:04

Kategorię D się dostawało jak dobrze człowiek pokombinował by się wymigać od służby w wojsku z poboru. Większość ludzi z kat D obiektywnie mogło by mieć kat A. Sporo ludzi z kat D by się znalazł co by spokojnie spełniło wszelkie wymagania fizyczne. Słowem kluczowym w tym wszystkim jest że pobór był przymusowy a tu jesteś świadomym ochotnikiem. Wszystko w temacie.

mar1ecki
niedziela, 4 lutego 2018, 22:07

Dokładnie. Dawno temu ,,udało,, się mi uzyskać kat. D(mogę przybić piątkę np. Bjoergen - ten sam typ choroby ;) ) - bo był przymus woja. Teraz zabiegałbym w polu 90% moich znajomych co mają kat. A. Czynnie uprawiam kilka sportów a większość piwko i tv :)

-CB-
poniedziałek, 5 lutego 2018, 14:24

Oczywiście, że dużo osób \"kombinowało\", ale trzeba też mieć świadomość, że to de facto było przestępstwo. Wątpię, by teraz nagle ludzie masowo się do tego zaczęli oficjalnie przyznawać, a i lekarze nie będą chcieli wkopywać swoich kolegów po fachu. Zresztą nie oszukujmy się, te roczniki, które obejmowała obowiązkowa służba wojskowa (sam z takiego jestem), to powinien być jakiś margines w WOT, a powinni tam służyć jednak dużo młodsi.

Kozi
niedziela, 4 lutego 2018, 16:18

Przecież juz rocznik 90 nie miał obowiązkowej służby zasadniczej wiec kto i po co miał kombinować by uzyskać kategorie D. Chyba żeby narazić się na pośmiewisko kolega. Naciągania ta teoria...

Perun
niedziela, 4 lutego 2018, 13:29

Tak może było 15 lat temu gdy sam przechodziłem komisję i była służba zasadnicza. Odkąd nie ma poboru już nie było potrzeby kombinować.

db+
niedziela, 4 lutego 2018, 12:45

Już widzę jak ci, którzy przez ostatnie 25 lat załatwiali sobie kategorię D walą oknami i drzwiami do WOT. Jeżeli wtedy (a przez ostatnie 10 lat nie było już przymusowego poboru) ktoś uciekał od wojska to nadal to nie jest zabawa dla niego. Czyli zostają osoby faktycznie niezdolne do służby. Zresztą temat jest marginalny, mówimy o 300 osobach. Najważniejsza w powyższym tekście jest pojawiająca się po raz pierwszy w kontekście WOT informacja o braku zainteresowania TSW. Co jest zdecydowanie zmianą narracji. I to na szczeblu Dowódcy WOT.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:44

zgadza sie...wedlug planu powinnismy miec az 16-19tys a jest okolo 7tys z czego 4tys to dawni zawodowi czyli masowo zglosilo sie az 3-4tys z czego 15% juz zrezygnowala :)

Janusz
sobota, 3 lutego 2018, 19:49

To się nazywa desperacja. Próbując ukryć faktyczny stan osobowy tzw. WOT i po cichu wycofać się z szumnych zapowiedzi kilkudziesięciu brygad, MON - oprócz przyjmowania doń \"prawdziwych\", zawodowych żołnierzy (aby liczby \"się zgadzały\") i osłabiania w ten sposób potencjału militarnego innych jednostek wojskowych, błaga nawet osoby z kat. D do udziału w tym wątpliwym projekcie politycznym. Przyjmijcie do tej całej obrony terytorialnej jeszcze bezdomnych, pijaków i bezrobotnych - tacy \"żołnierze\", to prawdziwy skarb.

nikt ważny
poniedziałek, 5 lutego 2018, 14:41

Desperacja to jest wiek 55 lat podlegania pod \"Obowiązek służby wojskowej\". Z pustego to i Salomon nie naleje. Póki w zakresie służby czy nawet przeszkolenia obowiązuje model \"ochotniczy\" póty nic z tego nie wyjdzie. Nie prowadząc dywagacji na temat formuły WOT, można śmiało przyjąć że nie tyle chętnych nie ma ale zwyczajnie większość młodych co najwyżej ma \"sterydową rzeźbą\" a i to w niewielkim odsetku, reszta ma trwałe wady wzroku zbliżające się do granicznej skutkującej kategorią D, bo jedyne co potrafią to cały dzień maziać po ekranach smartfonów. O ogólnej kondycji nie ma co wspominać bo niejedną grupę \"młodych gniewnych\" (dodałbym jeszcze ślepych i z nadwagą - czasem galopującą) odsyła się po godzinie do domu bo mają problemy z oddychaniem już po przebiegnięciu 200m. Ci zaś którzy kwalifikują się zwyczajnie są do zajechania po przebieżce z dość podstawowym wyposażeniem oraz bronią co mimo półwiecznego żywota nieraz udowodniłem. Wojna to nie bieganie w różowych spandeksach ale na przemian ruch z minimum 10kg na sobie i łapanie półsnu w przerwach. I to nie jest nasza wyłącznie bolączka. Czasy po prostu takie że \"młode\" armie mają zwykle państwa które nie doszły do granicy przerostu cywilizacyjnego i choć i tam wszelkie dolegliwości i choroby \"Internetu\" już docierają. Obecnie niestety możemy polegać już na niewielu albo jeszcze dość sprawnych choć nie młodych albo wystarczająco naiwnych (głupich?) że podołają zadaniom. Stąd cała Desperacja. Wszelkie porady typu co zrobić można sobie darować. Jedyne co można do w ramach szkół i uczelni wprowadzić obowiązkowy przedmiot może nie tyle wojskowy ale taki z zakresu obrony cywilnej, ratownictwa i elementów obsługi broni ze strzelaniem co najmniej raz w miesiącu włącznie.

jinks
niedziela, 4 lutego 2018, 23:21

Piszą, że chodzi o stanowiska \"specjalistyczne\" a nie , że nie mają ludzi do noszenia grotów. Z informatykami wszędzie jest problem. Albo nic nie umieją i chcą kasy albo umieją, mają kasę i nie mają czasu.

St. Marynarz
niedziela, 4 lutego 2018, 15:00

Tak to jest kiedy ideologia bierze górę nad rozumem. Pozostali jeszcze do zrekrutowania ministranci i \"klienci\" ZK.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:44

a to wszystko za cene 3mld w 2017 roku czyli 1/4 calego budzetu PMT

deMONter
sobota, 3 lutego 2018, 17:23

wg propagandy obecnej władzy jest tylu chętnych do WOT, że....tylko, że ich nie widać w realu...akcja z kategorią \"D\" wygląda na \"łapankę\" do WOT! Jak to nie wyjdzie do inwalidzi bez nóg, rąk, niewidomi też będą dobrymi kandydatami!

M K
niedziela, 4 lutego 2018, 02:08

Jacy inwalidzi, sam mam kategorię D, a na strzelnicy strzelam z RAKa 90/100, i jednoroczny jestem...

Marfel
sobota, 3 lutego 2018, 15:41

Teraz, bez Macierewicza, pewno cały ten WOT się rozsypie i znowu pieniądze w diabły. Ehhhh, dziadostwo...

1500100900
sobota, 3 lutego 2018, 23:58

Nie ma to jak \"precyzyjna diagnoza\". Ehhhh, analitycy ..

m
sobota, 3 lutego 2018, 14:47

Kategoria \"D\" to wymysł - tak naprawdę wymogi zdrowotne są w znacznej mierze wydumane i nie dopowiadają realiom, ani też nowym badaniom w zakresie medycyny.

marian
sobota, 3 lutego 2018, 20:08

święta racja !!! :)

sylwester
sobota, 3 lutego 2018, 19:24

wiesz jak ciężko załatwić sobie kategorie d , kilka miesięcy temu miałem iść na dwa tygodnie do rezerwy ale nie miałem za bardzo czasu , zresztą nieistotne kategorie d dostałem ale powiem nie tak łatwo

DSFSDDSSD
niedziela, 4 lutego 2018, 20:49

JAK CIĘŻKO? ZA MOICH CZASÓW CI CO CHCIELI IŚĆ I SŁUŻYĆ OJCZYŹNIE DOSTAWALI D A CI CO NIE CHCIELI DOSTAWALI A

marian
wtorek, 6 lutego 2018, 11:58

Ta zasada działa chyba nadal ;)

marian
niedziela, 4 lutego 2018, 09:45

słyszałem, że co cwańsi ludzie idą na ćwiczenia, drugiego dnia ćwiczeń idą do lekarza na L4 a potem idą do pracy (u prywaciarza oczywiście) biorąc jednocześnie kasę od wojska. Dla mnie to wiocha.

zdrowy-kpr.rez
niedziela, 4 lutego 2018, 19:50

Nie jest tak łatwo jak piszesz, byłem na Dragonie\'17 i ci co chcieli na L4 iść do domu to stawiani byli przed wyborem: chorujesz w wojsku i kasa od wojska albo chorujesz w domu i wtedy jesteś zwalniany i nie dostajesz kasy od wojska.

marian
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:07

I tak jak mówisz powinno być i pewnie w większości przypadków jest. Z tego co wiem, koleś o którym wspominałem poszedł do cywilnego lekarza jak był na przepustce.

AWS93
sobota, 3 lutego 2018, 19:12

@m Może się jakieś publikacje (tytuł, autor, portal, itp.), w których zamieszczono te \"nowe badania w zakresie medycyny\" w ogóle, a medycyny sportowej w szczególności??? Chętnie się zapoznam z czymś nowym, co być może umknęło mej uwadze.;)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama