Reklama
Reklama

Soloch: gotowość współuczestnictwa w kosztach obecności wojsk USA jest słuszna

29 maja 2018, 14:11
us army europe
Fot. 1BCT1CD/Twitter

Demonstrowanie przez polskie władze gotowości współuczestniczenia w kosztach ew. zwiększonej obecności wojsk USA w Polsce jest słuszne - powiedział w poniedziałek szef BBN Paweł Soloch. Zaznaczył jednocześnie, że materiał opisywany przez media nie niesie ze sobą żadnych konkretnych konsekwencji.

Portal Onet podał w niedzielę, powołując się na dokument MON poświęcony propozycjom strony polskiej dot. amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju, iż Polska "zobowiązała się wnieść wkład w wysokości 1,5 - 2 mld USD na pokrycie kosztów ułatwienia stacjonowania jednego amerykańskiego oddziału pancernego lub równoważnych sił w Polsce".

Według portalu dokument omawia również, "w jaki sposób środki te mogą zostać wykorzystane - m.in. na budowę i remonty infrastruktury wojskowej, komunikacyjnej i socjalnej, która służyłaby zarówno amerykańskim żołnierzom, jak i wspólnotom lokalnym".

Pytany o te doniesienia w poniedziałkowej rozmowie w Polsat News, szef BBN stwierdził, że nie jest to "fake news", tylko "działania ze strony Ministerstwa Obrony, prowadzone już od dłuższego czasu i bardzo dobre, które potraktować należy jako swego rodzaju prospekt reklamowy". Zaznaczył jednocześnie, że dokument opisany przez Onet ma charakter "informacji, zachęty" i nie niesie ze sobą "żadnych na razie konkretnych konsekwencji".

Tak, jesteśmy zainteresowani zwiększoną obecnością wojsk amerykańskich w naszym kraju i dajemy pod rozwagę - również organizacjom takim, jak think tanki - opcje, którymi możemy służyć, gdyby takie decyzje zostały podjęte.

Szef BBN Paweł Soloch

Jak dodał, demonstrowanie przez MON i polskie władze "gotowości do współuczestniczenia w kosztach pobytu ewentualnej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich jest jak najbardziej i prawdziwe, i słuszne".

Dopytywany, czy tak zdefiniowana oferta polskiego rządu nie będzie oznaczała, że Polska stanie się zakładnikiem Amerykanów, szef BBN wskazał, iż zakładnikiem Amerykanów była po 1945 r. Europa Zachodnia. "I dzięki temu mogła rozwijać się względnie bezpieczna i niezagrożona w sposób skuteczny przez Związek Sowiecki" - dodał.

Nie widzę innej opcji, nie widzę wyboru; mamy Stany Zjednoczone, które wespół z UE reprezentują świat wartości, który jest nam bliski, demokrację zachodnią, i mamy Rosję, która nigdy nie była naszym realnym sojusznikiem, była naszym ciemiężcą (...). Rzeczywiście bezpieczeństwo naszego kontynentu w tym najwyższym wymiarze na dzień dzisiejszy są w stanie zagwarantować tylko Stany Zjednoczone.

Szef BBN Paweł Soloch

Zaznaczył jednocześnie, że Polska jest zainteresowana zwiększeniem obecności wojsk amerykańskich "przy jednoczesnym zwiększeniu (...) wysiłku europejskiego (w dziedzinie obronności - przyp. red.)".

Po dokonanej przez Rosję aneksji ukraińskiego Krymu w 2014 roku USA wystąpiły z inicjatywą zwiększenia obecności w Europie (European Reassurance Initiative - ERI), której częścią jest operacja Atlantic Resolve, mająca zapewnić rotacyjną, trwałą obecność wojsk USA także w Europie, również w tych regionach, w których wcześniej nie stacjonowały znaczące siły amerykańskie. Kolejne zmiany następują tak, by nie było między nimi przerw, a w regionie stale przebywały amerykańskie wojska. Amerykański element dowodzenia misją został w maju 2017 r. przeniesiony z Niemiec do Poznania.

W projekcie ustawy o budżecie Pentagonu, przyjętym niedawno przez komisję sił zbrojnych Senatu USA, zawarte jest wezwanie ministra obrony, by poinformował o "możliwości i celowości stałego stacjonowania w Polsce brygadowej grupy bojowej USA".

Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa USA została rozlokowana w Polsce na początku 2017 roku. Liczy ona ok. 3,5 tys. ludzi i dysponuje 400 pojazdami gąsienicowymi i ponad 900 kołowymi, w tym czołgami M1A2 Abrams, samobieżnymi haubicami Paladin, samochodami Humvee i bojowymi wozami piechoty Bradley.

W ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO w Polsce i krajach bałtyckich rozmieszczono także - decyzją warszawskiego szczytu Sojuszu z lipca 2016 r. - wielonarodowe batalionowe grupy bojowe NATO.

Czytaj też: Amerykański pancerz w Antwerpii. Wkrótce przerzut do Polski [WIDEO]

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w poniedziałek, że ewentualne rozlokowanie w Polsce bazy USA jest "suwerenną decyzją każdego kraju". Pieskow ostrzegł zarazem, że Rosja jest gotowa reagować na rozszerzenie infrastruktury NATO w kierunku jej granic.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
Darek
sobota, 2 czerwca 2018, 10:39

Takie są realia i nie chodzi o czapkowanie USA jak niektórzy komentują.

AWU
piątek, 1 czerwca 2018, 10:23

Bardzo ciekawy art w Bloombergu wyjaśniający dlaczego polska propozycja ma sens, natomiast inne media jak Washington Post czy CNBC donosząc o polskiej ofercie przypominają o możliwości sankcji USA wobec Nord Stream2 niejako powiązując te obydwie sprawy.

Szept
czwartek, 31 maja 2018, 22:42

Tacy ludzie jak pan Soloch na szczytach władzy po prostu mnie przerażają, uświadamiam sobie że już zawsze będziemy zadupiem bez perspektyw. Amerykanie na całym świecie za możliwość stacjonowania swoich wojsk oraz poparcie krajów gospodarzy opłacają się gotówką, pomocą wojskową lub wsparciem gospodarczym. Jakim trzeba być geniuszem ekonomii żeby dopłacać za coś za co inni koszą kasę i profity.

Jan B.
czwartek, 31 maja 2018, 22:20

Może powinniśmy przekazać USA na własność kilka poligonów i nieczynnych koszar. To ułatwi podjęcie decyzji o zwiększeniu ilości ich wojsk. Ich obecność to nie tylko bezpieczeństwo zewnętrzne, ale również uporządkowanie naszej chwiejnej sytuacji wewnętrznej. W przyszłości wzmożona obecność amerykanów może ułatwić nam uzyskanie odszkodowań od Niemiec co umożliwi spłatę naszych należności wobec Izraela.

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 31 maja 2018, 10:02

Genialny pomysł i mistrzowskie posunięcie. Inwestując w infrastrukturę własnego kraju otrzymujemy polisę na nietykalność. Śmieszne są głosy mówiące, że za te pieniądze kupilibyśmy więcej czołgów. To by nic nie zmieniło, nadal mieli byśmy ich mniej niż Rosja i nie chroniło by to przed jej agresją. Amerykańska dywizja to zupełnie inna bajka gwarancji bezpieczeństwa...

AWU
piątek, 1 czerwca 2018, 18:55

Gdy Francja opuszczała NATO w latach 1958-1966 proponowała Niemcom stworzenie \"Europejskiego Paktu Obrony\" Niemcy nie chcieli o tym słyszeć wiedząc że jedynie USA może ich uchronić przed inwazją bloku sowieckiego. W rezultacie amerykanskie bazy we Francji zostały zamknięte i całe wojsko wraz z bronią nuklearną zostały przesunięte do Niemiec. Przy okazji francuskiej decyzji o usunięciu wojsk USA amerykański Sekretarz Stanu spytał de Gaulle \"czy mamy również zabrać naszych poległych o wolność Francji żołnierzy z cmentarzy wojskowych na waszym terytorium?\"

robo
piątek, 1 czerwca 2018, 23:33

hipokryzja Niemców.. gdy ich żyć była w niebezpieczeństwie wołali po Amerykanów dziś czują się bezpieczniejsi jako iż my pójdziemy na pierwszy ogień.

nikt ważny
piątek, 1 czerwca 2018, 14:19

Zejdź z gałęzi bo jest tak wysoko że widzisz już tylko inne gałęzie. Sięgnij do korzeni. Mamy jako naród dość negatywnych doświadczeń z obcymi wojskami na naszej ziemi. Zawsze kończyło się to źle albo mało co się źle nie skończyło. Z poprzedniej epoki też byli piewcy jakie to genialne. W czasach królewskich i bezkrólewia również. Może na obecną chwilę to jest jakieś rozwiązanie ale praktyka i faktografia naszych dziejów że im dłużej to trwa tym efekt gorszy. Jesteśmy w patowej sytuacji? Prawdopodobnie ale nie zwalnia nas to w ogóle od budowania nie tyle armii co całego systemu obrony opartego o nasze zasoby. Pat wynika wyłącznie z tego że myślimy wyłącznie kopiami wzorców, procedurami, standardami które mają zastosowanie raczej średnie dla naszej geostrategicznej i geopolitycznej lokalizacji. Liczenie że ktoś obcy za Nas wykonana naszą robotę to jest zwykły przejaw lenistwa.

Georealista
piątek, 1 czerwca 2018, 11:25

Za 2 mld$ możemy kupić 20 tys kppanc klasy Spike-LR. A wtedy żadna ilość czołgów Rosjanom nie pomoże, bo nie obstawią załogami, wyposażeniem, amunicją i logistyką więcej, jak 7-8 góra 10 tys czołgów [i to na hurraa! jak za Stalina - bo teraz pełne wyszkolenie załogi czołgu z taktyką to dwa lata, więc musieliby ilością nadrobić jakość]- choćby brali prosto ze składnic natychmiastowego użycia. Owszem - stacjonowanie US Army pełni rolę tarczy przeciw \"deeskalacyjnemu\" uzyciu broni jądrowej przez FR i przeciw atakowi konwencjonalnemu [o ile będą stacjonować na liniach Białoruś- Warszawa i Kaliningrad-Warszawa, a nie jak teraz, że ABCT w Żaganiu przy granicy z... Niemcami. Warunek pobytu sił USA absolutnie NAJPIERW do załatwienia - anulowanie 447 - przynajmniej względem Polski i z pełną akceptacją i definitywnym potwierdzeniem USA i Izraela. Wręcz konieczna osobna konferencja w odpowiedniej globalnej oprawie medialnej i uroczyste stwierdzenie trójstronne, że 40 mln $ zapłacone w czasach PRL na rzecz amerykańskich Żydów w 1960 całkowicie i ostatecznie reguluje wszelkie roszczenia Izraela i USA. I na tej samej konferencji równie uroczyste oświadczenie trójstronne o pełnym wsparciu w egzekucję 853 mld $ odszkodowań dla Polski ze strony Niemiec [plus osobna deklaracja względem Rosji jako sukcesora ZSRR, winnego rozpetania z Niemcami II w.św. 58 mln ofiar, w tym Holocaustu]. O! - TAKIE załatwienie spraw - to dopiero po czymś takim, przecież oczywistym, dopiero wtedy pobyt i wzmacnianie US Army w Polsce [realizującej przecież interesy USA] i dopiero wtedy współpraca z Izraelem. Inaczej płacimy przyszłemu komornikowi, za to że nas złupi na 300 mld$ i dokona wrogiego przejęcia na rzecz Judeopolonii, w której będziemy tępionymi podludźmi na wzór Palestyńczyków. To niestety twardy real, perspektywa już za progiem, finalizowana od kilku dekad - dlatego właśnie taki szeroki konsekwentny nieustanny atak na Polskę od wielu dekad i medialne urabianie przeciw Polakom jako \"nazistom\" i \"sprawcom Holocaustu\" i \"budowniczym obozów śmierci\". Wracając do stałego pobytu US Army - patrząc bardziej realistycznie - tak po 2030 zaczną zwijać manatki i wyskrobywać wszystkie rezerwy na Pacyfik. Tyle, że jest realna groźba, która oceniam na 90%, że najpierw dopilnują zbankrutowania i wrogiego przejęcia Polski na rzecz Judeopolonii. Co dla Izraela jest logicznym i oczywistym krokiem. Pomijając zasoby naturalne Polski [w tym geotermię głęboką i Skarbiec Suwalski - same zasoby tytanu warte 2 biliony $], Polska to strategicznie ważne pole geopolityczne, przesmyk bałtycko-karpacki łączący Rimland Europy z Hearlandem Eurazji. Nie będę cytował MacKindera, ani spraw konkurencyjnego imperium od Lizbony do Władywostoku [\"najgorszego koszmaru USA\" wg Stratforu], czy spraw Intermarium versus Trójmorze ABC i Jedwabny Szlak, w każdym razie Polska to pole geostrategiczne już teraz znacznie ważniejsze od Izraela dla USA, a znaczenie tego pola będzie rosło. W Tel Avivie jesteśmy postrzegani długofalowo jako groźny i rosnący konkurent o wpływy i profity USA. Wyjście dla Tel Avivu jest proste - przejąć to pole geostrategiczne - i przy okazji przejąć wszelkie zasoby, na nadmiar których Izrael nie choruje...

robo
piątek, 1 czerwca 2018, 18:43

człowieku zmień dilera bo bredzisz??? Imperium od \"Magdeburga i Schwerina po Władywostok\" już przerabialiśmy z wiadomym skutkiem !!!

Vinod
piątek, 1 czerwca 2018, 03:01

Jaką polisę na nietykalność ? Amerykańscy doradcy wojskowi brali udział w gruzińskiej inwazji na Osetię, no i co ? Jak co do czego to się rozpłyneli w powietrzu, a Gruzja została prawie cała zajęta. Podobnie namącili na Ukrainie no i jak co do czego to pozwolili na zajęcie Krymu, a przecież byli gwarantem umowy budapeszteńskiej

zyg
sobota, 2 czerwca 2018, 11:23

jasne \"gruzińska inwazja na Osetię\" To tak jak gdyby \"polska inwazja na Skierniewice\" I oczywiste że Majdan sprowokowało CIA podobnie jak ruch Solidarności gdy większość Polaków żyła w dobrobycie i przyjazni z ludami ZSRS i bratnimi ludami RWPG (aczkolwiek papier toaletowy był luksusowym produktem reglamentowanym a kobiety starały się aby raz na miesiąc zabezpieczyć tzw \"liglinę\" gdyz o podpaskach nikt nie słyszał) A gwarantem porozumienia budapesztanskiego była m.in. Federacja Rosyjska.

łowca szithednych szwajnhudów z fabryki
sobota, 2 czerwca 2018, 02:46

Jak można dokonać \"inwazji\" na własne terytorium? Jasne wg twoich żródeł Solidarność to był projekt CIA..

Gort
czwartek, 31 maja 2018, 09:46

Mnie interesuje kwestia dotowania obecności amerykańskiej. Jeśli te pieniądze pójdą np.na remonty poligonów, lotnisko zapasowe luh inne o znaczeniu obronnym to tak. Jeśli mają pójść do budżetu protektora, to nie popieram. Za te dwa mld. To można z kopyta ruszyć z programem Narew -camm, który jest najważniejszym programem obronnym. Bez tego nawet najdoskonalsza polska armia wsparta przez wot zostanie rozbita. Polacy w 1939 nad Bzurą też wygrywali a potem bombardowania sparaliżowały wszelkie manewry. Co znaczy nieskrępowana przewaga w powietrzu pokazała 5 godzinna rozprawa z najemnikami Wagnera. Dlaczego nie są wyciągane wnioski ze starych błędów?

nikt ważny
piątek, 1 czerwca 2018, 14:20

Przyłączam się. Za 2 mld można mieć Narew która jest pierwszą i najważniejszą potrzebą. Bez niej budowa jakiegokolwiek systemu bezpieczeństwa to tylko zabawa w harcerstwo.

asd
środa, 30 maja 2018, 18:00

Przecież my nigdy nie staniemy na na nogi spychając obronę obywateli i państwa RP na USA płacąc im grubą kasę i wcale nie chodzi tu o infrastrukturę. Nasza armia to dno bo porównując potencjał ludności i wartość PKB powinnyśmy mieć armię porównywalną minimum do Turcji.

Georealista
środa, 30 maja 2018, 17:46

\"Nie widzę innej opcji, nie widzę wyboru;...\" - i to ma być polityk z szerokimi horyzontami? To ma być główny doradca prezydenta RP? Opcje i wybór są: partnerskie oparcie się o Skandynawów, Turcję, nawet daleki Pakistan [vide niedawny pakt wojskowy] czy Chiny [z którymi mamy pakty cywilny z 2011 i wojskowy z 2012], Chiny, które mają tu żywotne interesy i są perspektywicznym supermocarstwem licząc długofalowo. Niestety nasi politycy patrzą w tył, zamiast naprzód - i tkwią mentalnie w latach 90-tych, najwyżej do połowy zeszłej dekady, gdy UE i NATO to była ziemia obiecana, USA było absolutnym niezagrożonym hegemonem i ustanawiało reguły, których nikt nawet nie śmiał podważać, a nasi politycy nie widzą, że od ładnych kilku lat te wszystkie twory wyraźnie systematycznie słabną, wyczerpują swój resurs i TRZEBA KONIECZNIE - i to ZAWCZASU - szukać alternatyw i rozszerzać AKTYWNIE i SAMODZIELNIE NASZE pole manewru. Zwłaszcza trzeba pilnie rozszerzać i pielęgnować stosunki patrząc na nowe chińskie supermocarstwo i generalnie na Azję - w tym także Indie i ASEAN. Równa odległość - a właściwie odległość odwrotnie proporcjonalna do bonusów, jakie dostajemy z tytułu stosunków z danym podmiotem. Polityka nie polega na łzawych sentymentach, ale na pilnowaniu interesu WŁASNEGO państwa i obywateli, a przyjaźń jako kategoria w polityce nie istnieje - jedyną walutą jest siła, jedynym celem własny interes, a co do współpracy, może być sensowna jedynie w oparciu o czasowa wspólnotę tychże interesów. Na końcu liczy się tylko siła: militarna, ekonomiczna, handlowa, technologiczna, innowacyjna, finansowa, demograficzna, surowcowa, kulturowa, medialna, ideologiczna, twarda, miękka itd. - ale siła i tylko siła. Kto tego nie rozumie i żyje na serio naiwnymi iluzjami i tym teatrzykiem medialnym, odgrywanym publicznie przez polityków pod płaszczykiem różnych cnotliwych uzasadnień, zawsze w \"imię wyższych celów\" i \"ratowania świata\" - powinien natychmiast zgłosić dymisję i ustąpić lepszemu od siebie. Co kieruję całościowo do polityków obecnej ekipy [i przyszłych też].

Pawel
czwartek, 31 maja 2018, 06:08

wybacz, ale w jakim swiecie zyjesz..... Chiny staja sie mocarstwem to fakt - ale jak to sobie wyobrazasz, sciagniemy Chinczykow, obcokulturowych ludzi, zeby bronili nas przed Rosją. Beda sie stolowac w naszych schroniskach i jesc psiny na obiad. Wybacz, ale to jest gleboka fantazja. Chiny zjedza Rosje, ale to kwestia 50-100 lat

Mauser
środa, 30 maja 2018, 15:03

MON ma cichą nadzieję ze w razie jakiegokolwiek ataku agresor przemysli czy warto atakować amerykańska Intastrukture wojskową , marne to pocieszenie ze dalej ślepo wierzymy w to ze w razie godziny w ktoś nam pomoze bo sami lezymy i kwiczymy, 2 mld dolarów wydane w błoto bo nie mamy gwarancji ze w razie czegokolwiek oni w jakiś znaczy sposób nam pomogą, płacili za coś za co płaci sie innym. Brak słów

zatroskany
środa, 30 maja 2018, 14:51

Oprócz plusów jest też dużo minusów. 1 Za tą kase ile nowych czołgów, rosomaków, bwp np cv90 i innego sprzętu moglibyśmy kupić, 2 nasuwa się pytanie czy Polska własnych czołgów nie ma, że sprowadza USA?-patrz pkt1, 3 Tyle kasy wydawać na baze dla żołnierzy którzy w razie czego mogą zostać \"ewakuowani\"?

Ekonomista
środa, 30 maja 2018, 14:21

to się w głowie nie mieści !!!

Realista
środa, 30 maja 2018, 13:17

za 7 mld PLN z hakiem jest coś koło 200 tyś Condonów z płytami lvl 4 300 milionów PLN plus 300 tys hełmów lvl 3a 450 mln 45tyś at-4 280 mln 10 tyś rubinów 640 mln 96 Krabów 4.6 mld i 20 tyś nokto Gen2 plus licząc 35tyś plnu za sztukę 2 MLD $ ... teraz należy sobie zadać pytanie czy na to warto zadłużać nasze dzieci ???

qwe
środa, 30 maja 2018, 12:54

Chyba gościa powaliło. Niech za te pieniądze stworzy polską brygadę pancerną. 2mld USD . Amerykanie tylko czekaja by im płacić za stacjonowanie w Polsce.

Marek
środa, 30 maja 2018, 09:58

To jakiś absurd, nie jestem przeciwnikiem obecności ale opłacanie się jeszcze za to, że będą mogli tutaj realizować swoje interesy to gruba przesada. Już nawet nie będę tutaj pisał dlaczego bo to chyba zbyt oczywiste.

xd1
środa, 30 maja 2018, 07:53

może ci co tak się obawiają rosji niech wyjadą sobie do usa. wydaje się że tzw. była solidarność wystarczająco już się odwdzięczyła swoim mocodawcom za wsadzenie ich do koryta a płacenie jeszcze za stacjonowanie wojsk okupacyjnych to lekka przesada ponadto jakim my jesteśmy sojusznikiem strategicznym jak usa innym sojusznikom co roku wydziela środki na wojsko a od nas je zabiera to bardziej wygląda na płacenie podatku kolonialnego

AWU
środa, 30 maja 2018, 03:08

Najwyraźniej na Kremlu podwyższony stan nerwowości gdyż jak widać poniżej pracownicy sekcji polskiej znanej nam fabryki w pocie czoła na klawiaturach wystukują po 200% normy walcząc o resortową nagrodę Stachanowa. A jeśli chodzi o fakty: Niemcy, 65 tys amerykańskich żołnierzy, roczny koszt $5 mld z czego Niemcy pokrywają $907 mln lecz nie gotówką lecz głównie w utrzymaniu infrastruktury (n.p. drogi) wokół baz. Wg umowy z 1975r Amerykanie płacą za infrastrukturę wewnątrz baz rozbudowę i remonty, a po opuszczeniu baz (jak to miało miejsce w poprzedniej dekadzie) wszystko pozostaje własnością Niemiec. Zamykając bazy Amerykanie w odróżnieniu od stacjonujących w NRD i Perelu Rosjan nie mają zwyczaju zabierania ze sobą do USA umywalek, kranów, ram okiennych i muszli klozetowych. Infrastruktura ruchoma (wyposażenie kuchni, siłowni i.t.d) i sprzęt mechaniczny wysprzedano za ułamek wartości. W Niemczech pracuje 6tys amerykańskich pracowników cywilnych i mieszka 45 tys rodzin wojskowych Aczkolwiek personel amerykański płaci podatki w USA to 13 tys niemieckich pracowników cywilnych (koszt $820mln wraz z benefitami socjalnymi wg niemieckiego prawa pracy) opłacanych jest przez USA a ich podatki i składki ubezpieczeniowe idą do skarbu Niemiec. Jak widać z $907mln które Niemcy wydają na infrastrukturę baz jako swoja \"kontrybucja\" niemal całość wraca do Niemców i rządu niemieckiego..... Japonia: 55tys żołnierzy 40tys rodzin wojskowych 5000 amerykańskich pracowników cywilnych roczny koszt $4mld, Japonia pokrywa $2mld. Rząd USA zatrudnia 11 tys Japończyków płacąc im ustawowe stawki japońskie (ponad 2 krotnie wyższe niż amerykańskie). Korea 26 tys wojska roczny koszt $1.875 mld z czego Korea pokrywa $775mln. Jak łatwo zauważyć Niemcy nie tylko nie chcą wydawać 2% PKB na obronność lecz również kontrybuują najmniej procentowo do obecności wojsk szybko zapominają że jedynie obecność Amerykanów uchroniła ich od pozostania częścią NRD i szczęśliwej rodziny RWPG oraz bloku sowieckiego. Zwłaszcza nieliczna brygada berlińska która dwukrotnie uchroniła Berlin Zachodni otoczony przez 2 armie sowieckie i wojska NRD (które zresztą w bloku sowieckim miały reputację najlepiej wyszkolonych)

Kamil
czwartek, 31 maja 2018, 00:03

Nieliczny głos rozsądku! Dzięki.

dropik
środa, 30 maja 2018, 16:28

skoro Amerykanie płacą podatki składki to w zamian dostają usługi publiczne i emerytury , a to oznacza, że w żaden sposób nie bilansuje sie to z wydatkami na amerykańską armię. Niestety nie podałeś na co konkretnie wydaja te 907 mln bo na drogi to i tak wydają choć oczywiście mogą one wymagać częstszych napraw.

nikt ważny
środa, 30 maja 2018, 13:43

Powiedz to Irakijczykom czy Libijczykom i zapytaj się gdzie są ich rezerwy złota czy zawartość tego co mieli w muzeach. To są FAKTY.

zyg
czwartek, 31 maja 2018, 04:13

faktem pozostaje że największą zmorą Putina jest los który spotkał Khaddafiego i Saddama ? Tak jak jego szef KGB Andropow z okna ambasady ZSRS w Budapeszcie obserwował ludność Budapesztu wieszającą na latarniach członków komunistycznej węgierskiej UB/NKWD? Ruscy to pamiętają..

nikt ważny
piątek, 1 czerwca 2018, 14:26

Ja nie o tym. Mam w .... gdzieś tam Rosjan. Niech żyją u siebie podobnie jak inne nacje. Polsce jest potrzeby zupełnie inny system bezpieczeństwa bo model armijny się nie sprawdzi w przyszłości. Nie mamy na to zasobów a marnowanie ich na jakiekolwiek obce wojska to raczej słaba koncepcja. Obecność rotacyjna według aktualnych sojuszy aż uzyskamy (byle szybko) względną samodzielność albo własny skuteczny model bezpieczeństwa? OK. Ale żadnych stałych baz obcych wojsk. Nie ważne z jakiego kraju. Czas ruszyć głową i zakasać rękawy a nie liczyć że \"wszystko kupimy\" i będzie super.

robo
sobota, 2 czerwca 2018, 10:07

wydaje się że bazy amerykańskie w Polsce są waszą zmorą ... i najwyższy czas .. zamiast myśleć o następnym marszu na Europę może zajmijcie się walką z ubóstwem HIV i alkoholizmem?

PolskaGłupota
środa, 30 maja 2018, 03:02

zlikwidować polskę, zmienić w 51 stan USA, jak zdrada to na całego i najdroższy gaz kupować i naftę u despotii szariatowych

Smutny historyk
środa, 30 maja 2018, 01:10

Przepraszam z góry, ale jakbym nie patrzył, to porównując sobie \"sukcesy\" naszych polityków z całkiem przeciętnymi politykami innych państw, gdzie pojęcie \"narodowa racja stanu\" i \"targowanie się o własne interesy\" jest traktowane poważnie, to przypomina mi się powiedzenie pewnego bardzo konkretnego praktyka w polityce, akurat Polaka, ale z czasów II Rzeczpospolitej i to zasłużonego praktyka w polityce na trudne wojenne czasy z niemiłymi sąsiadami: \"kury wam szczać prowadzać, a nie politykę robić\". Mam wrażenie, że całość polityki naszego rządu należałoby zresetować i zacząć od opcji zerowej. Nawet, gdyby mianować świeżo upieczonych studentów-absolwentów, to i tak wyniki byłyby dużo lepsze, jedyny warunek, to ich przeegzaminować na pracowitość, IQ winno być raczej powyżej 100, zaś kluczowe jest zwykłe tzw. \"odrabianie lekcji\" - rzetelne, bez pretensji o bycie geniuszami, za to zwyczajnie konsekwentne i skuteczne i bez takich błędów zasadniczych, jakie są nam serwowane.

Lew
wtorek, 29 maja 2018, 22:48

Mam wrażenie, że tym ruchem MON chce kupić sobie czas na modernizację armii. Po prostu niektóre programy nie da się sfinalizować w ciągu 2-3 lat, na przykład wymiana wszystkich BWP-1 na bwp Borsuk może zająć dekadę. Obecność armii USA ostudzi głowy rosyjskich polityków a w tym czasie będzie można w miarę spokojnie modernizować polską armię.

Logika
piątek, 1 czerwca 2018, 13:03

Nie kupi czasu, bo nie będzie za co.

Yugol
wtorek, 29 maja 2018, 22:36

Ciąg dalszy podgrzewania zimno wojennej schyzofrenii. Bo Zachodowi się udało zarobił na tym itd itd. Wszystko to jest sprawą negocjacji a nie poddaństwa i bezprekornej uległości wobec nowego wielkiego brata.Dlatego nie zdziwię się jeśli potrzebną infrastrukturę zbudują akurat (nie koniecznie Niemieckie) Zachodnie firmy.

onepropos
wtorek, 29 maja 2018, 21:56

Czy to jest ta gebialna strategia negocjacyjna pisow\'skuego rzadu? Najpierw przeplacic o 100% za produkt nieistniejacy czyli Patriot a nastepnie negocjowac stala baze usa? Nie byloby lansze negocjowac samej bazy za polowe ceny Patriot lub baze z bateria Patriot w \"zastawie\". Trump ogrywa geniuszy z pis jak dzieci.

Voodoo
wtorek, 29 maja 2018, 21:35

Gratuluję polskim politykom myślenia pro państwowego....już raz jeden polski polityk zrezygnował z dywidendy za tranzyt ropy i gazu do Niemiec przedstawiając to jako niebywały sukces gospodarczy.....parę lat później czytam że Polacy mają płacić za jakieś bazy.....to dla przypomnienia baza w wsch Norymberdze ( gdzie w \'92r bez podatku kupiłem pierwsze swoje pieruńsko drogie NIKE AIR) kiedy była w fazie likwidacji były duże protesty administratu ze względu na wpływy do budżetu miasta....Rammstein kosztuje US ok 750 mln $ jankesi płacą CIEZKIE pieniądze za te bazy.....a my mamy za to płacić???? Gratuluję myślenia \"amatorom\" polityki

bojowa owca
środa, 30 maja 2018, 13:40

Może czas najwyższy otwarcie mówić że jedzenie styropianu jest bardzo niezdrowe i szkodzi w pierwszej kolejności na głowę.

gegroza
wtorek, 29 maja 2018, 21:02

Kilka spraw. Po pierwsze - kiedyś mówiono ze jak nie będziesz inwestował we własne wojsko to będziesz musiał inwestować w cudze. To powiedzenie staje dwuznaczne w omawianym kontekście. Po drugie - płacenie tych kosztów jest dopuszczalne tylko pod warunkiem jednorazowego pokrycia kosztów budowy infrastruktury. Po trzecie - pamiętajmy że Amerykanie są a za tydzie moze ich nie być - wystarczy że zmieni się szef w białym domu więc nie traktujmy ich obecności jako gwarancji Po czwarte - obecnie rzeczywiście nie mamy żadnych szans z Rosją, tylko czy ona chce nas zaatakować ? W jakim celu ? Tylko jak pogodzić wydawanie miliardów na USarmy z modernizacją WP ? Ni ma kasy na jedno i drugie. Po piąte - w takim razie ile USA płacą nam za bazę w Redzikowie , któa formalnie jest przeciw KOrei i Iranowi ?

anakonda
środa, 30 maja 2018, 08:24

o tych szansach z rosja to bym jeszcze podyskutował( rosja od zawsze ma kompleks polaka który ja lal ile wlezie np. jedynie polacy zdobyli Moskwe i ustanowili tam władze zwierzchnia ,a pierwsze porażkinastapiły od rozbiorów ) z cała reszta sie zgadzam ,nie można zainwestowac w czyjas armie osłabiajac przy tym swoja bo w razie W to strach pomyślec co sie może stać i wogóle co to za myslenie że oni niby nas obronia ? polityka który wypowiedział te słowa należe natychmiast odsunac od stanowisk decyzyjnych !!!

przeminęło z wiatrem
piątek, 1 czerwca 2018, 16:51

Czy jest sens wspominać, co było 400 lat wstecz? Od tamtej pory oni leja nas, z wyjątkiem 1920 r

Zbyhoo
czwartek, 31 maja 2018, 13:40

Kompleksy narodowe są dla pospólstwa i nie determinują podejmowania decyzji politycznych przez władzę.

Yugol
środa, 30 maja 2018, 21:55

I co dziś mamy z tego że jako jedyny zdobyliśmy Moskwę??? Przez dwa lata łupienia i plądrowania dla Watykanu głównego inicjatora tego pochodu dostaliśmy wroga po wszystkie czasy.

rozczochrany
wtorek, 29 maja 2018, 20:59

Na całym świecie jest tak że kraj który chce mieć bazy swojej armii w innym kraju musi za to płacić a nie odwrotnie. USA płaci za bazy innym krajom tak jak Francja, Rosja, Chiny, Wielka Brytania. Nawet Niemcy Włochy i Japonia będące oficjalnie pod okupacja nie muszą płacić. Dlaczego Polska jako jedyny kraj na świecie ma mieć inne zasady i jak zawsze jest stręczona przez polityków, którzy nie rozumieją co to interes narodowy? Nawet Rosjanie w Syrii płacą Assadowi za dzierżawę baz i portów mimo ze chronią jego władzę w Syrii. Wygląda na to że Assad gdy był bliski upadku i miał nóż na gardle, negocjował lepiej nuż obecny polski rząd.

gdee
środa, 30 maja 2018, 12:50

bo Japonia, Niemcy, Włochy są geostrategicznie bardzo ważne dla USA. Polska nie jest ważna. Oni nie stacjonują w tych krajach z miłości do nich, tylko z powodu interesów. W przypadku Polski stacjonują z punktu widzenia geostrategicznego bardzo blisko (w Niemczech) i nie ma powodów, żeby bezpłatnie stacjonowali w Polsce.

tak tylko... (Michał Rakowski)
środa, 30 maja 2018, 09:32

Jak masz dar przekonywania, to zaproponuj Amerykanom, że jak nam zapłacą, to będą mogli założyć w Polsce bazy. Troszczysz się o bezpieczeństwo Polski, czy Rosji, bo nigdy nie mogę odgadnąć intencji twoich postów?

rozczochrany
czwartek, 31 maja 2018, 02:23

Troszczę się tylko o interes Polski. A jak myślisz czyich interesów w Polsce będzie broniła armia USA. I po czyjej stronie stanie gdy te interesy będą sprzeczne z interesami polski i Polaków.

22
wtorek, 29 maja 2018, 20:54

Innym krajom USA PŁACI za bazy na ich terytorium. Tylko Polska będzie płacić USA za bazy na swoim terenie. To jest nienormalne.

ktos
środa, 30 maja 2018, 13:22

Bo obecnosc wojsk USA w innych krajach lezy w interesie USA, a obecnosc wojs USA w Polsce lezy w interesie Polski... zakladam ze dostrzegasz roznice.

dim
środa, 30 maja 2018, 05:42

Polska prawdopodobnie nie będzie im nic płacić. Będzie ponosić koszty własne przygotowania terenu pod bazowanie i przemieszczanie się wojsk. Za co płacić będzie polskim firmom, polskim producentom materiałów budowlanych itd. I to oczywiście, że jest normalne. W sytuacji gdy to my ich prosimy o ochronę, nie oni nas o udzielenie gościny. Ale można też krócej: - zamów ciężkozbrojnego ochroniarza w firmie ochroniarskiej i zapytaj firmę, ile ci za to zapłaci ?

dim
wtorek, 29 maja 2018, 20:09

I fajnie. Ponieważ 2 mld USD, przy tym faktycznie pozostające głównie w gospodarce kraju, to wcale nie byłoby drogo.

Zirytowany
środa, 30 maja 2018, 10:15

Mentalność niewolnika się kłania,ile USA płaci nam za Radzikowo?Postawić im ultimatum,że wesprą nas albo... i tu opcji jest kilka,żadna nie zakłada płacenia na cudzą armię ale by taki scenariusz się ziścił to z tym rządem nie ma szans,bo niby kto tam ma na tyle duże jaja,moim zdaniem nikt.

cxzscxzc
środa, 30 maja 2018, 01:07

15 tyś Żołnierzy za 2 miliardy i ze sprzętem satelity nad Polską itp , trzeba brać żeby Amerykanie się nie rozmyslili

K...W
wtorek, 29 maja 2018, 23:20

Faktycznie, tylko ja pamiętam bazę zdaje się w Rumunii - też zacierali ręce jak to gospodarkę miejscową ruszy. Okazało się że amerykanie wszystko sobie przywozili w kontenerach z domu. Nawet żywność. Pracy trochę było ale dla sprzątaczek. Tylko te wymagania...

Zirytowany
wtorek, 29 maja 2018, 19:50

Byłyby za to 4 wypasione mieczniki(i jeszcze by zostało),zostają nam mieczyki ale przecież wstajemy z kolan...

brawo!
wtorek, 29 maja 2018, 19:49

I to jest fenomenalna metoda na doskonałe wydanie kasy i....zapobieżeniu agresji ROSJI!... za 1,5 - 2 mld USD nigdy NIE UZYSKAMY dywizji pancernej kasy tej z USA nie mówiąc o tym że taka jednostka będzie ZA WSZELKĄ CENĘ CHRONIONA przez USA i NATO... włącznie w uderzeniami jądrowymi... tylko agencji wpływu mogą twierdzić że należy kupić sprzęt dla polskiej armii za to... i stać się ofiara Rosji po być może kilku dniowej walce(dłużej) i użyciu bomb A przez agresora na koniec gdy okaże się że Polska zbyt dobrze wydała te 1,5 mld USD....i broni się za dobrze... Co więcej.. skorzystają lokalne społeczności!(tak jak w Niemczech!)... nie chodzi o to że już uratowali zachód przed ZSRR Stalina ale po prostu będą inwestycje też w infrę lokalną.... trzeba naprawdę mieć \"łeb\" by tak dobrze wydać tę kasę....

adrian
wtorek, 29 maja 2018, 23:28

ha ha ha smieszny jesteś usa dziś sa jutro nie a my na swoja armie kasy nie mamy a na cudza będziemy kase dawac ha ha ha jak nie masz swojej armi bedziesz miec obca armie

mentor
wtorek, 29 maja 2018, 19:31

oczywiscie ze jest sluszna. plus duzy biznes lubi bezpieczenstwo. stale bazy wyjada nam tylko na plus.

Velasco
wtorek, 29 maja 2018, 18:13

Za 2 mld zielonych to mozna miec 2 eskadry F-16 albo okolo 200 Leo 2a7 lub trzy wypasione fregaty typu Fridtjof Nansen albo 3 baterie Patriotow w wariancie dla Rumunii. Maja gest panowie w rzadzie ale kto bogatemu zabroni... A chlopaki dalej w metalowych garkach na glowie i szelkach dusicielach przy wsparciu t72 malutkich czy innych su22 + orlem w suchtm doku i OHP z jedna rakieta i radarem na pol gwizdka..

kfeng
środa, 30 maja 2018, 12:55

no widzisz, a tu za 2 mld zielonych masz całą amerykańską armię, która jest 1000x silniejsza od sprzętu który wymieniłeś. Bo będą ich bronić za wszelką cenę, wszelkimi siłami. Ergo Rosji przestaje opłacać się atak na Polskę bo jednocześnie by zaatakowała USA. W Rosji muszą wiedzieć, że atak na Polskę to atak na USA - chodzi o to, żeby się nie kalkulowali i nie pomyśleli \"no napadniemy Polskę, a NATO nic nie zrobi\". W tym przypadku jest gwarancja, że zrobi i że będzie bardzo bolało.

dim
środa, 30 maja 2018, 08:20

@Velasco - jest jednak ciągłe \"albo\" w Twojej wypowiedzi. Zresztą podobnie jak porównaniach innych tu Kolegów. Czyli tak: albo czołgi - i nie wiem skąd 200 szt L2A7 ? - albo baterie opl do nich, ale wtedy tych czołgów nie ma, albo fregaty - ale wtedy bez czołgów i bez opl - ... czyli jak nie liczyć, pewność, że Rosja sobie z naszą obroną łatwo poradzi. A tu masz kompletną brygadę pancerną i na pewno z najnowszym zawsze upgrade softu uzbrojenia, przy tym z państwa, którego Rosja nie zaatakuje. I masz wydać pieniądze, pozostawiając je głównie w gospodarce swojej własnej, nie do Szwecji, nie do USA, nie do Niemiec. Różnica dla gospodarki jest to gigantyczna.

K.
środa, 30 maja 2018, 14:13

Nie widzisz różnicy między warunkami na jakich staramy się sprowadzić do siebie ich wojska a na jakich warunkach potrafią wspierać ważnych dla nich sojuszników ? Kolega słusznie wymienił sprzęt jaki można kupić za te pieniądze bo braki mamy ogromne . Pieniądze rozchodzą się na WOT , MSWiA , LPR , muzea , drogi , ławki ….,można tak wymieniać ale brakuje ich na modernizację . Wystarczy , że przepłacamy za sprzęt który u nich kupujemy . Porównując zasady na jakich wspierają bezpieczeństwo innych krajów czujesz się bezpiecznej płacąc za to i nie modernizując własnej armii ? Prominentny polityk obozu władzy udzielił wczoraj wywiadu w którym wprost powiedział , że chodzi o ponoszenie wszelkich kosztów , nie tylko remontów garnizonów .

dim
czwartek, 31 maja 2018, 09:56

Zawsze utrzymywaliśmy armie okupacyjne z naszych podatków. Bo własnej nie chcieliśmy. Cytadela i Twierdza Modlin pożerały swego czasu pół budżetu tzw. Kraju Przywiślańskiego. Rozumiem co chcesz powiedzieć. Niemniej podtrzymuję, że całkowicie zgadzam się z zapłaceniem za dużą jednostkę USA w Polsce. Gdyż jest to może jedyna droga (w mojej ocenie) jak ocalić możemy niepodległość. Obserwując tempo ruchów Putina i całego tamtego środowiska - nic więcej nie zdążylibyśmy. Kwestia przez Ciebie poruszana też jest do natychmiastowej zmiany, a modernizacja techniczna natychmiastową potrzebą, gdyż inaczej zamiast niemiecko-rosyjskiego kolonializmu i tak wpadniemy w rzeczywistą sytuację kolonii, tyle że ogólniej państw Zachodu i USA.

Georealista
wtorek, 29 maja 2018, 17:35

Rzecz nie w samej obecności wojsk amerykańskich czy NATO - o ile nie są to siły porównywalne do WP [z nieprzekraczalnym stosunkiem 1:2 lub ostrożnie 1:3] - oraz o ile jest to realizacja polskiej racji stanu. Tymczasem jeżeli mamy płacić za pobyt tych wojsk, to niewątpliwie w takim układzie pierwszą zapłatą jest ustępliwy stosunek Polski do roszczeń 447. Biorąc pod uwagę, że spełnienie tych roszczeń na 300 mld $ oznacza faktycznie wrogie przejęcie Polski i Polaków - to takie rzekome \\\"wzmacnianie\\\" Polski równa się zdradzie stanu. I to jest sedno sprawy, która musi być jasno wprost asertywnie najpierw rozwiązana do końca i na korzyść Polski, aby w ogóle mówić o jakiejkolwiek współpracy z USA i Izraelem. To sprawa gardłowa, dosłownie dla wszystkich Polaków. Tu nie ma, że ktoś będzie nawijał makaron na uszy i słodził, że \\\"wszystko w porządku\\\". Wszyscy Polacy muszą się otwarcie domagać wyjaśnienia tej sprawy, do końca i zadowalająco dla Polski. Musimy wiedzieć na czym stoimy, twardo i bez niedomówień. Jeżeli wynik rozmów z USA i Izraelem będzie niezadowalający - trzeba się przepiąć na Chiny, Turcję, Pakistan, kraje Skandynawskie, jednocześnie boleśnie wypierając wszelkie wpływy USA i Izraela z naszego terytorium. Opcja na Rosję lub Niemcy odpada, bo oba te kraje przebierają nogami od 2011 do ustanowienia \\\"nowej lepszej Unii Euroazjatyckiej\\\", czyli de facto nowego globalnego hegemona \\\"od Lizbony do Władywostoku\\\". Oczywiście wszystkie stolice między Moskwą a Berlinem maja zniknąć wg pierwszego etapu budowania tego imperium, czyli pod szyldem budowy Mitteleuropy. O ile USA wspierając Izrael, który jednocześnie kuma się z Moskwa i krytycznie osłabia i wręcz demontuje Polskę jako bufor między Rosja a Niemcami [na strategicznie kluczowym pomoście bałtycko-karpackim czyli styku Rimlandu z Heartlandem], to USA w ten sposób prowadzi bardzo niebezpieczną grę, która może się skończyć zbudowaniem imperium silniejszego od USA...cóż - wobec takiego zagrożenia silniejszego od nich euroazjatyckiego imperium [i to za miedzą] to Chiny na taką grę na pewno nie pozwolą i ostro to skontrują, co udowodniły w 2011 i 2012 przylatując do Polski w najgorszym dla nas okresie i wzmacniając Polskę kolejno sojuszem cywilnym i wojskowym. Dlatego właśnie zbliżenie Warszawy do Chin i do Pakistanu i Turcji jest obecnie konieczne jako lewarowanie Waszyngtonu i Tel Avivu, by dać im mocno do myślenia, jak łatwo mogą się rozsypać ich plany przeciw Polsce i jaką cenę za to oba te państwa zapłacą. A jeżeli ta asertywna lekcja nie poskutkuje - cóż, wtedy trzeba dokonać pełnego rozwodu i z USA i z Izraelem, zawczasu budując perspektywiczne relacje i ze światem chińskim i islamskim. Tego właśnie oczekuję bezwzględnie od całej polskiej dyplomacji - chłodnej, skalkulowanej na polską rację stanu, asertywnej polityki opartej wyłącznie o nasze realne interesy, a nie wypieranie rzeczywistości i łudzenie się, że nie dojdzie do kolejnej Jałty, gdy ta de facto już w istocie nastąpiła 9 maja z podpisaniem 447.

Voodoo
środa, 30 maja 2018, 01:40

Bosheee większych głupot w życiu nie czytałem....na czym opierasz swój post że Pakistan czy Chiny czekają na przekierowanie naszej geopolityki??? Dzięki 26- letnim rządom wyczyszczeniu jednego z najlepszych wywiadów na Bliskim Wschodzie przez jednego z polityków jesteśmy najbardziej nieprzewidywalnych krajów UE...nikt z nami gadać nie będzie....chyba że za Abramsa który kosztuje 1mln$ kupimy za 10mln$ toooo każdy będzie nam \"bratem\".....mówimy o wersji M1A1

tyle
wtorek, 29 maja 2018, 21:34

Nie zachowujmy się jak nożyce położone na stole. Ustawę 447 powinniśmy zignorować . Żydzi mieszkający przed wojną w Polsce byli polskimi obywatelami a nie amerykańskimi . Państwo Izrael powstało zaś kilka lat po wojnie. Mienie bezspadkowe w cywilizacji zachodniej przechodzi na własność skarbu państwa. Koniec tematu. Zgadzam się oczywiście z tym , że Polska powinna prowadzić politykę wielowektorową.

Ignorant
wtorek, 29 maja 2018, 21:17

A moze wojska USA sa tutaj wlasnie po to, zeby przypilnowac w przyslosci gladkiej realizacji 447 i uniemozliwic ewentualny rozwod, o ktorym napisales?

dim
środa, 30 maja 2018, 08:23

@Ignorant - toteż trzeba jednocześnie szybko tworzyć własne wojska z prawdziwego zdarzenia, nie te muzealne wydmuszki. Tak, by stać się dla USA wartościowym partnerem. Tyle, że bez - w międzyczasie - obecności także realnych sił US Army, w mojej skromnej ocenie, już byście tego nie zdążyli zrobić. Nawet gdybyście się już bardzo spieszyli.

AWU
wtorek, 29 maja 2018, 17:15

Decyzja jak najbardziej słuszna.To po prostu bardzo dobra inwestycja. Cytowane $1,5mld-$2mld zostanie przeznaczone na wybudowanie infrastruktury socjalna/szkoły/szpitale (wł jedynie budynki szpitali gdyż wyposażenie będzie amerykańskie) które po pierwsze wybudują POLSKIE FIRMY, po drugie w bazie zatrudnieni będą POLSCY PRACOWNICY CYWILNI, usługi jak catering czy nawet pralnie dokonywać będą POLSKIE FIRMY. Infrastruktura będzie własnością POLSKĄ oddaną Amerykanom w użytkowanie. Jak wspomniano powyżej w skład Armored Brigade Combat Team wchodzi 400 pojazdów gąsienicowych (w tym 90 czołgów Abrams) i 900 kołowych. Batalion Artylerii , saperski, medyczny,łączności, oplot. $2mld nie wystarczyłoby nam nawet na zakup połowy tego sprzętu. Koszt operacyjny ABCT to $70 000/KILOMETR. Koszt ten ponoszą już Amerykanie. Pobyt w Polsce 4000 tys żołnierzy wraz z rodzinami to niesamowity benefit dla lokalnej ekonomii. To nie są sowieci którzy byli zamknieci za murami swych baz a na zewnątrz wolno im było wychodzić jedynie w towarzystwie oficera. Będa podróżować po Polsce zwiedzać, odwiedzać restauracje. Ich miesięczny dochód jest 4 X wyższy niż polskiego odpowiednika po wzgl stopnia wojskowego (a biorąc pod uwagę dodatek Overseas Deployment nawet 5X) i jako iż Polska jest dla nich krajem wyjątkowo atrakcyjnym cenowo znaczna część ich dochodów pozostanie w POLSCE. Najważniejsza jednak jest inwestycja W BEZPIECZEŃSTWO POLSKI. Za $2mld moglibyśmy sobie zafundować dodatkowe 2 bataliony czołgów lecz czy odstraszy to Rosję? Raczej nie. Rosjanie w swej historii udowodnili że mają mentalność hieny. Nigdy nie atakują silniejszego. Nigdy nie zaryzykują wojny z USA ani nie zaczną konfliktu z państwami Bałtyckimi dopóki stacjonują tam siły alianckie.

akh
wtorek, 29 maja 2018, 21:38

Już widzę te masy polskich pracowników mówiących po ukraińsku czy ormiańsku ;-) Co z ilości sprzętu i liczby Amerykanów skoro Ci, tak jak w Gruzji w razie zagrożenia mogą udawać, że nic nie widzą, albo się wycofać. Takimi decyzjami sprowadzamy się do roli wasala.

22
wtorek, 29 maja 2018, 20:58

Amerykanie są znani z tego na świecie że wszelki wydatki w infrastrukturę militarną idą na konto FIRM Z USA. A potem nawet wodę i jedzenie pitną sprowadzają dla swoich żołnierzy z USA. Tak więc zapomnij kolego o wielkich zyskach polskich firm na US ARMY. :(

dim
środa, 30 maja 2018, 08:32

@22, - nic podobnego. W Grecji. Z wyjątkiem kwestii żywienia - mają ścisłe procedury, system, źródła, kontrolę, zaufany (tani) personel. Ale tu też nie opowiadaj, że nawet wodę ściągać będą z USA. Polska to nie pełna chorób Afryka czy Azja.

Koli
środa, 30 maja 2018, 03:19

Kolego 22 mam prośbę byś sprawdził jakie firmy i organizacje zatrudniają najwięcej pracowników w Niemczech

zxcvb
wtorek, 29 maja 2018, 20:57

Jeśli na starcie chcą 2 mld to z czasem będzie tylko więcej... Skąd przypuszczenie, że koszty o których mówisz, będą ponosić Amerykanie? Po za tym baza pewnie będzie tak blisko Odry, że zanim wejdą do akcji będzie trzeba zrobić \"taktyczny odwórt\" na Niemiecką stronę.

onepropos
wtorek, 29 maja 2018, 17:13

To jest myślenie niewolnika.

Kazimierz S
wtorek, 29 maja 2018, 23:46

... lub jeszcze gorzej.

Sat00
wtorek, 29 maja 2018, 17:06

Sorry za \"off topic\" choć ma związek z finansowaniem USA. Na podstawie kosztów jakie poniosła Rumunia kupując Patrioty widać że przepłaciliśmy za 4 baterie Patriota ponad miliard dolarów na czysto 3,9 mld to maksymalna cena z LOR dla Rumunii. Jak podał D24 kompletna jednostka ogniowa dla R będzie kosztować 400 mln dolarów czyli 7 baterii po 1 jednostce ogniowej będzie kosztować 2,8 mld dol + 168 PAC3 MSE po średnio 5mln $/sztukę to dla Rumunii wyjdzie mniej więcej ok 3,6 mld bez PAC2 GEM (poniżej ceny z LOR). Odejmując z ceny polskiego kontraktu czyli 4,75 mld $ koszt zamówionych przez Polskę 208 pocisków PAC3 MSE (policzmy tez 5 mln za sztukę czyli 1.04 mld) otrzymamy cenę jednostki ogniowej wynoszącą ok 920 mln dolarów czyli ponad 2x więcej niż dla Rumunii. Ile w sumie przepłaciliśmy ? Porównajmy koszt 4 jednostek ogniowych. 920x4 czyli cena 4 polskich jedn. ogniowych - 400x4 czyli 4 rumuńskie jednostki wychodzi ok 2 mld dolarów ale uwzględniając co NG/LM mówili koszcie IBCS (ok 10% kontraktu) to przepłacamy nawet 1,5 mld dolarów na czysto. Za to co nadpłaciliśmy amerykańskim firmom mogliśmy mieć 1 Orkę, kompletną Narew, 3 nasze korwety z uzbrojeniem w zasadzie całego Homara

Lew
wtorek, 29 maja 2018, 22:43

Było wałkowane wielokrotnie dlaczego płacimy więcej za Patriota. Rumunia oraz Szwecja kupiły system z półki taki jaki oferuje producent bez żadnego offsetu czy ustanowienia centrum serwisowego w kraju oraz bez sytemu IBCS. Na dłuższą metę użytkowanie systemu Patriot w konfiguracji dla Rumuni i Szwecji będzie droższe, bo większość prac konserwacyjnych czy ewentualna modernizacja będzie musiała być wykonana u producenta za co zawoła odpowiednią kwotę w dolarach. Dzięki offsetowi za naszą wersję Patriota cześć kosztów można znacznie zminimalizować. Duża kwota wynika również, że kupiliśmy w pierwszym etapie drogi pociski PAC3 MSE dla obu etapów Wisły. Zrezygnowaliśmy z kupna tańszych pocisków PAC2 GEM, bo uznano je za nieperspektywiczne i ich rolę będzie wypełniał SkyCeptor w drugim etapie Wisły. Krótko mówiąc cena za polskiego Patriota jest taka jak nie inna głównie z drogich pocisków, offsetu oraz z faktu, że kupujemy nowego Patriota, który dopiero powstaje.

K.
piątek, 1 czerwca 2018, 12:51

IBCS to ok. 10-15 % wartości kontraktu . Offset to robienie kontenerów do rakiet . To może lepiej z nich zrezygnować bo takiej Rumuni zaproponowano udział w produkcji radarów i zapłacić podobną kwotę jak Rumunia plus te 15 % ? Teraz przepłacamy , jeżeli jest inaczej to mi wytłumacz . SkyCeptor to pieśń przyszłości , nie ma gwarancji ze będzie , czy spełni zakładane wymagania . Wiemy na pewno , że nie otrzymamy w ramach offsetu kluczowych dla nas technologii . Jeżeli chodzi o MSE to Szwedzi kupili podobną ilość plus GEM-T .

as
piątek, 1 czerwca 2018, 06:14

Niestety nie masz racji tylko sypiesz przeczytanymi formułkami. Rumunia też kupuje PAC3 MSE a w obliczeniach uwzględniono koszt PAC3 dla obu krajów oraz odjęto koszt IBCS który jest znany ! Żeby było ciekawiej z obliczeń wynika że Rumunia musiała zapłacić mniej niż Polska za PAC3 MSE bo inaczej cena oferty z PAC2 przekroczyłaby maksymalną cenę z LOR. Tak więc jest jeszcze gorzej wynika z tekstu który kontestujesz

kris
wtorek, 29 maja 2018, 16:55

Moze Pana Soloch zaplaci z wlasnej kieszeni? Mam wrazenie ze za wlasna kase sprowadzamy sobie kolejnego ciemiezyciela bo nie ma wielkiej roznicy miedzy Rosja a USA. I ciekawe ktory budzet bedzie obciazony tymi 2 mld USD... budzet MON ? W konsekwencji bedzie mniej pieniedzy na polskie wojsko.

dxm
środa, 30 maja 2018, 12:59

nie no jednak Amerykanie nas nie zabijali, a Rosjanie tak. Także różnica jest i to zasadnicza.

skipper
środa, 30 maja 2018, 09:15

Panie Soloch a co z budżetem MON? Z czego mamy jeszcze rezygnować ?

deMONter
wtorek, 29 maja 2018, 16:48

Jak to zwykle bywa (w innych tematach) Ta władza \"sprzedaje\" temat obecności sił USA jako \"braterska i sojusznicza\" pomoc i oczywistość uzyskana dzięki \"dobrej zmianie\", gdzie nie ma mowy o wymiarze biznesowym! A tu obok strategicznego interesu jednak jest przemilczany biznes finansowy! I tak czar prysł i pojawiają się wątpliwości o koszty całościowe naszej polityki obronnej - np. czy uwalone projekty zbrojeniowe to efekt \"nowej pozycji-opłata dla USA\" w wydatkach MON!

-CB-
wtorek, 29 maja 2018, 16:40

To jak Panowie \"znawcy\" z tego portalu, nadal będziecie twierdzić, że Polska nie ponosi żadnych kosztów obecności obcych wojsk w naszym kraju i ci robią nam tylko przysługę? Nad słusznością tych decyzji można oczywiście dyskutować, a zwiększenie bezpieczeństwa przez ich obecność jest niewątpliwa, ale jako obywatele tego kraju mamy prawo znać szczegóły zawieranych w naszym imieniu umów i koszty jakie będziemy musieli ponieść. Zarówno te polityczne jak i gospodarczo-finansowe.

KAR
wtorek, 29 maja 2018, 16:30

Zamiast inwestować forsę we własna armię, rząd finansuje cudzą. Jeszcze to wszystko czkawką nam wyjdzie...

Michał
wtorek, 29 maja 2018, 19:38

Szczególnie czkawką wyszło to Europie Zachodniej, gdzie przez dziesięciolecia budowano bezpieczeństwo i dobrobyt. Te 2 pojęcia zawsze występują razem, nigdy oddzielnie.

PKP kargo
wtorek, 29 maja 2018, 23:32

Haha... Poczytaj trochę więcej... Historia Europy nie zaczyna się 1945

ciamajdy
wtorek, 29 maja 2018, 18:58

Niech inwestuja w amerykanow, ale niech nie zapominaja o polskiej armi ktora powinna byc dla nich (MON/BBN) priorytetem. Amerykanie nas nie obronia, dadza wsparcie ,pomoga ale to na polskiej armii bedzie spoczywac obrona Polski i to w naszym interesie jest miec czym odeprzec atak.

bender
wtorek, 29 maja 2018, 17:53

A jakie dokładnie widzisz zagrożenia związane z amerykańską obecnością w Polsce?

kolomonolo
środa, 30 maja 2018, 13:03

zapewne on widzi zagrożenie takie, że Rosji trudniej będzie Polskę zaatakować.

Realista
środa, 30 maja 2018, 12:40

447 i przestawianie siły żywej z bliskiego wschodu w celu rozładowania napięć na terytorium państwa gdzie mojżeszowi nabyli włości w celu kombinacji typu refugees welcome.pl aby ruszyć ust 1066 w momencie kiedy panstwówa nie ogranie co spowoduje chaos i próbę odzyskania kontroli kosztem swobód obywatelskich będąc parasolem dla przejęcia wody surowców etc etc lub zmiany rządu (jeżeli nie pasuje)

Zirytowany
środa, 30 maja 2018, 09:58

Kasa przepadnie a w razie W wojska USA mogą szybciej wyjechać niż się pojawią i co wtedy?Mało to razy mocarstwa poświęcały tych malutkich sojuszników w celu ochrony własnych interesów?

KKK
wtorek, 29 maja 2018, 17:29

\"w jaki sposób środki te mogą zostać wykorzystane - m.in. na budowę i remonty infrastruktury wojskowej, komunikacyjnej i socjalnej, która służyłaby zarówno amerykańskim żołnierzom, jak i wspólnotom lokalnym\".

gugluk
wtorek, 29 maja 2018, 17:19

A europie zachodniej wyszło na plus czy na minus ?

zxcvb
wtorek, 29 maja 2018, 21:03

@gugluk Sam nam powiedz? Turcy od Amerykanów brali kasę za bazy wojskowe a nie dawali. No ale jak się uważa za brzydką pannę bez posagu... Do ostatecznej oceny jeszcze brakuje lokalizacji. Jeśli będzie to rozwinięcie Wesołej np. Siedlce to jeszcze do przełknięcia, ale pewnie będzie Żagań i w razie W \"taktyczny odwrót\" za Odrę

skąd Turcja?
środa, 30 maja 2018, 16:00

Kolega pisząć o \"europie zachodniej\" miał na myśli Niemcy itp., a nie Turcję.

bobo
wtorek, 29 maja 2018, 17:03

Przecież od obiadu drawskiego politycy panicznie boją się wojska. Więc nic dziwnego, że starają się jak mogą ograniczać wpływy wojskowych. A bez kasy przecież wpływów nie będzie. Z drugiej strony nawet dobrze finansowana polska armia nie będzie dysponować bronią atomową. Więc tylko sojusznik dysponujący taką bronią jest w stanie schłodzić gorące głowy na Kremlu. Chyba więc warto zapłacić te kilka mld aby uniknąć wojny a przynajmniej wydłużyć czas pokoju do chwili gdy Rosja będzie już za słaba na jakąkolwiek agresję. Czyli mniej więcej dwadzieścia lat.

Dan
wtorek, 29 maja 2018, 17:00

Wszystko to kwestia ceny. Jeżeli miałaby to być jednorazowa kwota 2 mld $ to warto. Amerykańska brygada da nam zdecydowanie większe bezpieczeństwo niż dwie baterie Patriotów kupione za kosmiczne pieniądze (4,75 mld$). Bezpieczeństwo to nie wynikałoby z siły tej brygady, ale z faktu, że są to wojska USA.

Laik z Bytomia
wtorek, 29 maja 2018, 16:41

Zgadzam się z Tobą.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama