Reklama
Reklama

Sokół z silnikami Motor Sicz. Szansa na drugą młodość?

23 grudnia 2015, 13:32
W-3 Sokół/Głuszec z nowym układem napędowym Motor Sicz i pięciołopatowym wirnikiem nośnym. Rys. Motor Sicz
W-3PL Głuszec z silnikami MS-500V-3. Rys. Motor Sicz
W-3 Sokół w zakładach Motor Sicz w Zaporożu. Fot. J.Sabak
Układ napędowy śmigłowca W-3 Sokół z silnikami Motor Sicz MS-500V-3. Rys. Motor Sicz

Ukraiński koncern Motor Sicz ujawnił szczegóły realizowanego ze środków własnych projektu remotoryzacji i modernizacji śmigłowców W-3 Sokół/Głuszec. Projekt jest prowadzony dwutorowo. Jedna z opcji obejmuje zastosowanie nowocześniejszego silnika MS-500 przy pozostawieniu układu przeniesienia napędu. Bardziej ambitny wariant to znacznie mocniejsze silniki wraz z nowym układem napędowym. Obecnie trwają prace nad obydwoma opcjami i firma z Zaporoża planuje w znacznym stopniu zaangażować w nie przemysł polski. 

Śmigłowiec W-3 Sokół jest konstrukcją udaną, jednak w swojej trzydziestoletniej historii maszyna nie doczekała się znaczących zmian w układzie napędowym. Nawet najnowsze, elektronicznie sterowane silniki Pratt-Whitney PZL-10W są nadal konstrukcją opartą na technologii sprzed niemal 40 lat. Podstawą dla silnika śmigłowcowego PZL-10W była turbina napędowa PZL-10/TWD-10, będąca produkowaną w Rzeszowie odmianą rosyjskiego silnika Głuszenko TWD-10B opracowanego w Omskim Biurze Projektowania Silników w 1970 roku, dla napędu samolotów takich jak An-28 (M28 Bryza) czy An-3. Produkcja tych silników trafiła do Polski wraz z licencją na produkcję samolotów An-28 i do dziś nie wprowadzono w nich zmian, które znacząco zwiększyłyby ich osiągi. Silnik PZL-10W, nawet wyposażony w system elektronicznego sterowania FADEC, posiada moc startową około 900 KM.

Sokół motor sicz
W-3 Sokół w zakładach Motor Sicz w Zaporożu. Fot. J.Sabak

W przypadku maszyny takiej jak W-3 Sokół, której masa własna wynosi niemal 4 tony, a startowa 6,5 tony, moc dwóch silników PZL-10W nie umożliwia pełnego wykorzystania walorów płatowca. Zbliżoną moc silników posiada śmigłowiec Bell UH-1N Twin o masie własnej 2,7 tony, natomiast jego „najmłodszy brat” Bell UH-1Y Venom, wyposażony jest w dwa silniki o mocy niemal półtora tysiąca koni mechanicznych każdy.

Oczywiście, tak znaczące zwiększenie mocy wymagałoby wymiany przekładni, aby była zdolna do jej przeniesienia, co jest kosztowne i skomplikowane. Dlatego ukraińskie zakłady Motor Sicz proponują w zakresie napędu dwie opcje, można je nazwać ekonomiczną i kompleksową. Pierwsza zakłada zastosowanie nowocześniejszego silnika o nieco większej mocy i znacznie lepszych walorach eksploatacyjnych, natomiast druga obejmuje znacznie mocniejsze silniki i przekładnię główną oraz zmiany w układzie napędu. W obu wariantach jest również przewidziane zastosowanie zmian, które przy relatywnie niskim koszcie mogą znacząco zwiększyć osiągi. Jest wśród nich np. użycie nowoczesnych, kompozytowych łopat w wirniku nośnym oraz ogonowym. Jak pokazuje przykład maszyn takich jak CH-47 Chinook, czy AH-64 Apache, taka pozornie niewielka zmiana znacząco poprawia osiągi, a szczególnie szybkość i udźwig.

Czytaj też: Nowe łopaty wirnika zwiększą udźwig Chinooka o 900kg

W-3 Sokół Motor Sicz1
W-3PL Głuszec z silnikami MS-500V-3. Rys. Motor Sicz

W zakresie produkcji kompozytowych łopat, awioniki, systemów uzbrojenia czy przekładni głównej, koncern Motor Sicz chce w możliwie dużym zakresie współpracować z polskimi firmami. Przedstawiciele ukraińskiej firmy prowadzili już w tym zakresie rozmowy np. z zakładami PZL-Świdnik, WSK PZL-Rzeszów czy ITWL. Chodzi tu zarówno o modyfikację już eksploatowanych maszyn, jak też sprzedaż w polsko-ukraińskiej kooperacji nowo wyprodukowanych śmigłowców Sokół z napędem Motor Sicz. Dotyczy to szczególnie eksportu na rynki azjatyckie, afrykańskie i bliskowschodnie. 

Ukraińskie zakłady od kilku lat prowadzą starania w zakresie możliwości pozyskania i modernizacji śmigłowców W-3 Sokół. Ze względu na problemy z uzyskaniem maszyny od zakładów PZL-Świdnik, Motor Sicz kupiła w 2014 dwa mocno wyeksploatowane egzemplarze z Korei Południowej. Posłużyły one do stworzenia szczegółowych, cyfrowych modeli śmigłowca, wszystkich instalacji oraz elementów konstrukcyjnych. Były one niezbędne do rozpoczęcia prac projektowych dotyczących remotoryzacji, gdyż prace analityczne i projektowe realizowane są w środowisku cyfrowym. Podobnie jak w programach modernizacji śmigłowca Mi-2, zadania te są realizowane w dwóch fazach. Pierwsza obejmuje wymianę silników przy zachowaniu pozostałych podstawowych elementów układu napędowego.

W-3 Sokół z silnikami MS-500V

Można powiedzieć, że zastosowanie silnika MS-500V w śmigłowcu rodziny W-3 Sokół/Anakonda/Głuszec, stanowi modernizację mającą na celu przede wszystkim podwyższenie walorów eksploatacyjnych i obniżenie kosztów eksploatacji dzięki „wymianie pokoleniowej”, bez znaczącego wzrostu osiągów. Jak już wcześniej wspomniałem, silnik PZL-10W reprezentuje technologię lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku i w porównaniu z nowoczesnymi jednostkami napędowymi jest bardziej kosztowny i pracochłonny w utrzymaniu. Proponowany przez Motor Sicz silnik MS-500V został opracowany w 2008 roku z szerokim zastosowaniem elementów ceramicznych, monokryształów i innych zaawansowanych technologii, co przekłada się na jego niski koszt cyklu życia, niewielki nakład pracy podczas eksploatacji oraz wysoką moc i stabilne parametry pracy podczas całego okresu eksploatacji. MS-500V został opracowany do napędu śmigłowców o masie startowej 4-6,5 ton i przewidywano jego zastosowanie w śmigłowcach Ansat-U i Mi-54.

W-3 Sokół Motor Sicz
Układ napędowy śmigłowca W-3 Sokół z silnikami Motor Sicz MS-500V-3. Rys. Motor Sicz

Zakłady Motor Sicz rozważały zastosowanie tego silnika w remotoryzacji W-3 Sokół co najmniej od połowy 2014 roku, kiedy rozpoczęto prace nad tym projektem. Specjalnie do tego celu przygotowano najnowszy wariant silnika noszący oznaczenia MS-500V-3. W celu instalacji nowego silnika w miejsce PZL-10W przy możliwie małej ingerencji w strukturę płatowca i układ napędowy w MS-500V-3 zastosowano np. wał napędowy wyprowadzony do tyłu (W-3 Sokół posiada przekładnię główną za silnikami) i wiele innych modyfikacji z zakresie rozmieszczenia agregatów i instalacji zasilających.

Moc tych silników wynosi 950 KM i jest to o 50 KM więcej niż w przypadku starej jednostki napędowej, co - jak zapewniają specjaliści z Zaporoża - mieści się w zakresie możliwości obecnej przekładni. Przy tym zużycie paliwa w MS-500V-3 szacowane jest na 260 kg/KM, przy wartości 268 kg/KM dla silnika PZL-10W.

Prace projektowe nad remotoryzacją Sokoła silnikami MS-500V weszły już w fazę produkcji prototypowych elementów instalacji zasilających, mocowania i przeniesienia mocy na posiadanym przez Motor Sicz egzemplarzu śmigłowca W-3 Sokół. Posłużą one do sprawdzenia w realnym, a nie wirtualnym śmigłowcu, zabudowy silników, ale też wykrycia wszelkich problemów jakie mogą się w tej fazie pojawić. Pierwszy zremotoryzowany Sokół posłuży do prób naziemnych i testów instalacji, co powinno doprowadzić w przyszłym roku do wyprodukowania latającego prototypu.

Więcej mocy dla Sokoła

W-3 Sokół Motor Sicz2
W-3 Sokół/Głuszec z nowym układem napędowym Motor Sicz i pięciołopatowym wirnikiem nośnym. Rys. Motor Sicz

Oczywiście, silniki MS-500V jedynie minimalnie poprawiają najpoważniejszy mankament śmigłowca W-3 Sokół, widoczny zwłaszcza w wariantach uzbrojonych, takich jak W-3PL Głuszec. Jest nim za mała w stosunku do masy i gabarytów moc silników. Sokół posiada również relatywnie kosztowną w obsłudze i eksploatacji przekładnię, jak również wirnik główny z łopatami o dość małej sztywności. Te kwestie powodują np. brak możliwości wykorzystania w pełni zdolności bojowych i transportowych śmigłowca w wersji uzbrojonej, takiej jak Głuszec.

W roku 2005 PZL-Świdnik rozpoczął prace anlityczno-badawcze nad usunięciem tych wad. W wyniku analiz rynkowych, uwag użytkowników, doświadczeń produkcyjnych i eksploatacyjnych oraz obecnych i przewidywanych tendencji w rozwoju szeroko pojętej techniki śmigłowcowej, sformułowano założenia dla śmigłowca „W-3 Sokół-2”. Projekt taki zaprezentowano podczas MSPO w Kielcach w roku 2009. Zakładał on wymianę układu napędowego na mocniejszy, z silnikami LHTEC rodziny T-800 o mocy około 1,5 tysiąca KM każdy i pięciołopatowym wirnikiem głównym, przy maksymalnie dużym zachowaniu komponentów standardowego śmigłowca W-3 Sokół.

Podobna idea przyświeca proponowanej przez Motor Sicz remotoryzacji śmigłowca W-3 Sokół/Głuszec z użyciem silników MS-14W o mocy do 1600 KM każdy. Wraz z nową jednostką napędową potrzebne jest zastosowanie przekładni, układu transmisji i wirnika o parametrach umożliwiających przeniesienie niema dwukrotnie większej mocy. Silniki MS-14, ze względu na większe gabaryty i inny układ, zostaną zabudowane nie przed reduktorem, ale po obu jego stronach. Moc będzie przenoszona na całkowicie nowy wirnik główny, zaopatrzony w pięć nowoczesnych łopat kompozytowych. Zmienia ulegnie również śmigło ogonowe, jego wał napędowy i wiele innych elementów. Przy tym jednak ma zostać zachowana podstawowa struktura płatowca W-3 Sokół, co uczyni tą modyfikację opłacalną zarówno w przypadku maszyn nowych, jak też ulepszenia już eksploatowanych egzemplarzy. Dzięki tym zmianom znacznie mają poprawić się parametry w locie, takie jak udźwig, prędkość pozioma, wznoszenia, ale też charakterystyki lotne w gorącym klimacie i na dużych wysokościach. 

Gdyby w śmigłowcu W-3 Sokół zmienić silnik na mocniejszy, to jego osiągi, a zwłaszcza udźwig, masa użyteczna, poważnie wzrośnie. Jeśli np. dziś, ze starym silnikiem Sokół ma udźwig 1000-1200kg, to z nowym uniesie dwie tony. To zwiększa opłacalność eksploatacji, rozszerza możliwości wykorzystania. Dlatego z ta ofertą przyjechaliśmy do PZL Świdnik.

Stwierdził w wywiadzie dla Defence24 Wiaczesław Bogusłajew, prezes zakładów Motor Sicz

Czytaj też: Prezes Motor Sicz: „Polska i Ukraina zasługują na własną technologię”

Projekt ten, ze względu na znacznie większe koszty i skomplikowanie, jest obecnie we wstępnej fazie projektowej. Prowadzone są prace nad zaprojektowaniem odpowiednich instalacji oraz wymagań dla elementów takich jak przekładnia główna. W zakresie elementów w rodzaju łopat wirnika, reduktora, awioniki i uzbrojenia zakłady Motor Sicz są zainteresowane współpracą z polskimi firmami. Pojawiła się również oferta utworzenia w Polsce montowni a w przyszłości być może również zakładów produkcyjnych dla silników stosowanych w zmodyfikowanych śmigłowcach W-3 Sokół. W obecnej chwili są to inicjatywy zależne od dalszego rozwoju rozmów w zakresie współpracy Motor Sicz i PZL-Świdnik. Jest to z pewnością szansa dla śmigłowca Sokół na drugą młodość,  a dla polskiego przemysłu na rozwój i eksport.

KomentarzeLiczba komentarzy: 133
Afgan
środa, 23 grudnia 2015, 22:07

Nareszcie jakieś konkrety, a nie tylko "mowa-trawa". Widać od razu- nowy rząd- nowa jakość.

wiki
środa, 28 marca 2018, 19:53

to gdzie te silniki ? jaka jakość ??

gosc
czwartek, 24 grudnia 2015, 02:51

To ma byc ironia mam nadzieje? Ty tak powaznie? Przeciez to info jest stare. O tym mowiono juz prawie rok temu i na pewno nie jest zasluga nowego beznadziejnego rzadu, ktory sie na to nie zgodzi, bo wspiera Swidnik i wloskiego producenta Aguste. Agusta nie zgodzi sie na konkurencje w postaci Sokola gdy ma swoje AW. Mysl czlowieku a nie wierz pisowskiej propagandzie.

teer
środa, 23 grudnia 2015, 21:59

1. PZL Świdnik od wielu już lat nie jest "polską" firmą tylko włoską - wszelkie strategiczne decyzje podejmuje w niej Augusta Westland 2. To do Augusty Westland należą prawa do planów śmigłowca Sokół, polskie państwo je sprzedało wraz ze sprzedażą zakładu 3. Augusta Westland jest prywatną firmą posiadającą zakład w naszym państwie (jak wiele innych światowych koncernów) i państwo polskie nie ma żadnych instrumentów aby nakazać jej coś produkować, czy z kimś współpracować 4. Augusta Westland nie bardzo chce produkować, modernizować, naprawiać Sokołów, bo ma podobną droższą konstrukcję tej samej klasy i to ją wspiera. Nie chcą sami sobie robić wewnętrznej konkurencji. więc Sokoła i jego modernizację olewają jak mogą 5. Sokół ma dosyć kiepskie parametry lotu, a przerobienie tego to wielkie koszty - Włochom na tym nie zależy 6. Z tego powodu wszelkie pomysły strony ukraińskiej na modernizację są z góry skazane na niepowodzenie - Włosi sami sobie konkurencji robić nie będą

kris
czwartek, 24 grudnia 2015, 10:42

Agusta, a nie Augusta

Dumi
środa, 23 grudnia 2015, 14:14

No i super. Szkoda tylko, że Świdnik nie jest już Polski... To boli. Byłoby super, gdyby do tego dorzucić chowane podwozie i antyrakiety nie flary a ANTYRAKIETY. To jest przyszłość antyrakiety nie tylko na śmigłowcach.

taki jeden
środa, 23 grudnia 2015, 21:38

Zmieniła się władza, to i lobbysta wrzucił ponownie temat Sokołów. Pomysł w zasadzie dobry, tyle że nierealny. Agusta się na to nigdy nie zgodzi, bo nie ma w tym interesu. Prędzej widziałbym modernizację (remotoryzację i wymianę awioniki) MI-8/17 zamiast ich się pozbywać. Może nawet dokupić 20-30 dodatkowych MI-17 w wersji "zachodniej", tym bardziej, że pod wieloma względami nawet NH-90 z nimi przegrywa, a ceną i terminami dostaw na pewno.

Dropik
czwartek, 24 grudnia 2015, 14:55

Nh 90 to bardzo ladny i nieudany smiglowiec

rmarcin555
środa, 23 grudnia 2015, 14:06

No dobrze. Zrobimy drogą modernizacje Sokoła, czyli Mi 2. Czy uzyska się w ten sposób nowoczesny śmigłowiec? Nie. Będzie to kolejny program z cyklu "tanio i dobrze". Tylko na pewno nie będzie dobrze, a jestem w 100% pewny że tanio też nie będzie. Świdnik musiałby zaprojektować maszynę od podstaw. Nie miał i nie ma na to potencjału.

Pilot W-3
sobota, 26 grudnia 2015, 00:13

Mam na sokole ponad 1500h wylatane, nie jest to zły śmigłowiec, ale faktycznie ma za mało mocy. Latał em nim w Iraku, daje radę w pustynnych warunkach, przywoził przestrzelił w kadłubie i łopatach wirnika nośnego i śmigiełku ogonowym, zawsze doleciał do bazy. Moim zdaniem ma perspektywy, ale niechęć Agusty na modernizację sokoła położy kres staraniom Motor Siczu. Pamiętajmy, że Augusta chce sprzedać Polsce AW ileśtam a nie Sokoła. Sam fakt że nie przekazali śmigłowca do prób, tylko Motor musiał sam 2 egzemplarze kupić o czymś świadczy.

mc
sobota, 26 grudnia 2015, 13:07

Od 2005 roku trwały prace nad Sokołem-2. Nowy silnik, nowa przekładnia, nowy wirnik nośny, nowa elektronika. We wrześniu 2009 był pierwszy pokaz. Na początku 2010 zakład został sprzedany włochom za 339 mln PLN (przy perspektywie zakupu śmigłowców dla WP za co najmniej 10 mld PLN). Oficjalnym argumentem było to, że włosi rozwiną zakład - mieli zainwestować 2,6 mld PLN. Przez 5 lat AW zainwestowała 600 mln PLN (w tym te same 339 mln PLN wydanych na zakup) - to jest ich oficjalny komunikat. Obecnie mamy sytuację 2 letnich opóźnień w remontach Sokołów. Panie Macierewicz, czy rząd polski może odkupić ten zakład (ze względu na ważny interes obronności) ?

xyz407
sobota, 26 grudnia 2015, 10:50

I tu mamy rozwiązanie zagadki Sokoła. Licencje zostały sprzedane, a sama konstrukcja spisana na straty. Amen.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 14:01

To jest próba wyciągnięcia kasy na kolejne remonty Sokołów w Świdniku

ekonomista
środa, 30 grudnia 2015, 14:15

Drodzy Forumowicze! Niemcy (PKB 3 874 mld $), Francja (PKB 2 950 mld $) NIE mają swojego producenta helikopterów!!! Airbus Helicopters to JV. Najmniejsze kraje produkujące helikoptery to Włochy (PKB 2 147$) i Rosja (PKB 1 860 mld $). Koszty opracowania wojskowego helikoptera są tak gigantyczne, że Włochy dołączyły do programu NH90. Program Głuszec to modelowy przykład jak modernizować armii i wspierać przemysłu NIE należy: polska zapłaciła krocie włoskiej firmie za helikopter o wartości dla armii bliskiej 0. Polska powinna myśleć jak dołączyć do Airbusa lub wspólnie z Wlk. Brytanią negocjować współpracę w AW, może zaproponować JV Włochy/Wlk. Brytania/Polska. Od Ukraińców powinniśmy kupić nowe silniki do Mi8/17 i prace modernizacyjne wykonać w Łodzi.

A_S
środa, 23 grudnia 2015, 21:25

Trudno jest w kraju zajmującym się w firmach obronnych hodowlą prezesów zasłużonych dla aktualnie rządzących partii, aby skupili się na technologiach. Trudno też będzie Ukraińcom nie mającym siły finansowej do przekanywania naszych decyzyjnych oferować rozwiązania nawet porównywalne z zachodnimi. Niesie to groźbę rozwoju rodzimego przemysłu, który nie zaoferuje wyjazdów na testy do egzotycznych krajów. Także trudno liczyć na zbyt w Polsce. Poza tym kupując zachodni sprzęt kupujemy złudną nadzieje, że sojusznicy na wschód Eurupy w razie konfliktu wyślą coś więcej niż notę protestacyjną.

Arzesz
środa, 23 grudnia 2015, 13:54

Troche to smutne że polacy nie potrafia zrobic wlasnego dobrego silnika.

Vis
piątek, 25 grudnia 2015, 23:47

Sokół nie jest już polskim śmigłowcem. Został spisany na straty przez obecnych właścicieli. Pytanie: Kto sprzedał PZL-Świdnik?

Sky
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 14:15

Agencja Rozwoju Przemysłu

Tomasz
środa, 23 grudnia 2015, 21:13

W wersji z silnikami MS-14W bardzo mi się podoba. Gdybyśmy głupio nie oddali za grosze kontroli nad Świdnikiem, to teraz można by wspólnymi siłami budować całkiem niezłe, lekkie śmiglaki. Oczywiście we współpracę Agusty i Motor Sicz nie bardzo wierzę. A może by tak wzorem Szwedów wykupić PZL od Włochów?

Wojtek
niedziela, 27 grudnia 2015, 21:13

Wystarczy odkupić zakłady można w oparciu o nowy wirnik i nowe mocne silniki zbudować nowa budę szerszą i dłuższą z rampą z tyłu i mamy nasz śmigłowiec trochę więcej zainwestujemy ale się zwróci wszystko z nawiązką.

ZZR
wtorek, 29 grudnia 2015, 12:53

"Wystarczy odkupić zakłady można w oparciu o nowy wirnik i nowe mocne silniki zbudować nowa budę szerszą i dłuższą z rampą z tyłu i mamy nasz śmigłowiec" Hahahaha jakie to proste:) Dlaczego do tej pory nikt na to nie wpadł w Świdniku? Bo "wrogie siły", "antypolski rząd", "żydzi", "ruscy" albo "UE" nie pozwolili? A może to wina indolentnego zarządu i związkowców dbających o stołki a nie rozwój firmy?

cynik
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 21:46

ukraina ma tylu oligarchow, na pewno stac ktoregos na zakup Swidnika

Sky
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 14:09

"Wystarczy odkupić zakłady" - Po pierwsze: AW nie chce ich sprzedawać. Po drugie - za ile? Co do reszty Twojego posta - to byłby nowy projekt na którego realizację i certyfikację trzeba by było czekać lata, a efekt byłby wątpliwy jakościowo.

Tomasz Stelmach
środa, 23 grudnia 2015, 13:45

Sokół ma jeszcze duży niewykorzystany potencjał. Można zmodernizować ten śmigłowiec, produkować i sprzedawać go jeszcze przez wiele lat. Fajnie by było gdyby dzieło polskiej myśli technicznej w dziedzinie lotnictwa było kontynuowane.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:09

Kto go niby kupi?

xyz407
czwartek, 24 grudnia 2015, 17:50

Reanimowanie ( duży zakres modernizacyjny ) na siłę eksploatowanych przez naszą armię śmigłowców moim zdaniem nie ma sensu. Odkupienie licencji na Sokoła jest według mnie niecelowe, nie kierujmy się sentymentami. Czas naszego Sokoła minął bezpowrotnie. Produkt musi mieć odpowiedni wolumen produkcji i rynki zbytu, aby się opłacał. Sens ma ewentualnie tylko taki zakres prac remontowych, który ewentualnie wydłuży resurs niektórych śmigłowców (W-3, Mi-17 może coś jeszcze) o 5-10 lat w zależności od ich stanu technicznego. Przeciąganie sprawy zakupu nowych śmigłowców nie jest wskazane. Najważniejsze to, aby MON zdefiniował jakiś cel określający strukturę ilościowo-funkcjonalną tych środków bojowych oraz przewidział harmonogram zakupów. Ile ma być docelowo śmigłowców szturmowych, ile wielozadaniowych w podziale na ich masę startową (lekkie, średnie, ciężkie) oraz funkcjonalność (wersje specjalizowane). Brak takiego planu, kieruje tą naszą dyskusję donikąd. Od Motor Sicz jak najbardziej można brać silniki, jak to jest potrzebne. Specjalizują się w tym i chyba im to dobrze idzie, poza tym, że mają problemy ze zbytem (będzie taniej i dobrej jakości). Inicjatywa Motor Sicz powinna być rozważona przez nasz MON, Myślę, ze się na nich nie zawiedziemy.

kris
czwartek, 31 grudnia 2015, 05:32

Niemniej MON zakłada eksploatację Sokołów do 2030 r. W takiej sytuacji modernizacja tych maszyn nawet bez udziału Świdnika miałaby sens. Przecież wiadomo, że nie kupimy żadnych nowych śmigłowców w dużej ilości. Większym problemem będzie zastąpienie Mi-2. W Polsce nie produkuje się maszyn tej klasy.

PP
piątek, 25 grudnia 2015, 12:30

Powiedz to amerykanom produkującym ciągle UH-1 i AH-1. Raptem 40 lat produkcji...

luk
piątek, 25 grudnia 2015, 10:47

z jednaj strony masz racje z drugiej nie jak kupimy śmigłowce to krajowy przemysł straci

Daro
środa, 23 grudnia 2015, 13:42

Dodatkowo poprawić lekko design/opancerzenie, dodać Spike i mamy lekki śmigłowiec wsparcia w większej ilości. Dodatkowo rozwijamy własny przemysł lotniczy a nie kupujemy złom francuski.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:07

Motor Sicz to firma ukraińska

jjj
środa, 23 grudnia 2015, 16:12

Przemysł własny czy Włoski? lepiej troche doczytaj zanim zanim zaczniesz rzucac haslami zlom itd...

dekert29
sobota, 26 grudnia 2015, 23:39

Jeszcze jeden przykład na to jak wielkim potencjałem technologicznym dysponuje Ukraina. Polska powinna kupować/przejmować tam technologie(jak tylko się da) , właśnie teraz - przed upadkiem tego państwa (np. USA , czy Chiny importują z Ukrainy technologie rakietowe !!!) Silniki wysokoprężne rodziny 6TD, silniki lotnicze, technologie rakietowe, metalurgiczne, lotnicze- to wszystko jest do przejęcia za małe pieniądze. Czas się kończy... Nawet Arabowie korzystają. Inna sprawa, że w Polsce zostało bardzo mało POLSKICH przedsiębiorstw wysokich technologii, które mogłyby tą wiedzę zagospodarować np. PZL Mielec został sprzedany dawno temu i jego pozycja została w zasadzie już zredukowana do pozycji prymitywnej regionalnej montowni, pozycja PZL Świdnik również jest degradowana do do roli mało znaczącego poddostawcy AW. Może obecny rząd w końcu zmieni politykę gospodarczą na PROPOLSKĄ, chociaż w eurokołchozie - będzie to trudne...

BUBA
piątek, 1 stycznia 2016, 13:14

To jest kwestia inteligencji. poza rynkiem europejskim istnieje cały świat potrzebujący mniej zaawansowanych produktów w dobrej cenie. Przykład to ostatnie kopie licencyjne pierwszego modelu MiGa-21F-13 sprzedane przez Chiny kilka lat temu. Jest klient na produkt to się go produkuje. Podobnie z Mi-2, mnóstwo tego jeszcze lata a producent - Świdnik rezygnuje z tego segmentu. Czemu tego nie przejąć? Jest luka na rynku to wykorzystują ja Ukraińcy a nie np. polskie WZLle. Ukraina inwestuje w rynki trzeciego świata i utrzymuje swój potencjał przemysłowy. Polska tego nie potrafi więc nie ma fabryk lotniczych. Proste jak drut. Za to zawsze możemy przeczytać tą czy inna mądrą wypowiedź że Polaków nie stać, ze przepisy unijne itp. A po prostu nie ma ludzi dążących do rozwoju tego przemysłu i tyle wystarczy by nie produkować niczego.

chorąży
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 15:55

Szanowny "Dekert29" .. a cały ten wielki potencjał technologiczny to "spuścizna" po ZSRR. Potencjał napędzany do niedawna exportem czy współpracą z Rosją. Obecnie pozostały smętne resztki. Niestety ale Ukraina traci zdolności do pewnych technologii, i tyle ... Polska kiedyś "też tak miała" ...

pk79
środa, 23 grudnia 2015, 13:42

Nie wiem na co nasi czekają...

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:08

Jak to na co, na nowe śmigłowce

Zmuz
czwartek, 24 grudnia 2015, 17:39

Wszystko ładnie pięknie tylko My potrzebujemy następców Mi-8/17a nie następcę sokoła a AW 139 przez jaka armie jest eksploatowany bo kurna nie wiem....??? W-3 był doskonalony przez grube lata aby obtrąbic "Głuszca" wiec nie dajmy sie zwieść bo nawet Caracal to jest podrasowana leciwa Puma !! Według mnie dialog powinien być prowadzony po partnersku a Ukraincy ewidentnie do nas mrugają Państwo posiada zakłady w Łodzi wiec jeszcze sprzedajmy to Airbusowi i pozamiatane...Ja jestem wielkim zwolennikiem aby jednać sie ze Skandynawia oraz z Europa Wschodnia bo Niemcy Francuzi i cała reszta chcą nas po prostu wydymac...

ekonomista
sobota, 26 grudnia 2015, 12:33

Według Wikipedii 15, jeśli dobrze policzyłem Military operators: Algeria Algerian Air Force - 14 Bangladesh Bangladesh Air Force - 2 Cyprus Cyprus Air Force Egypt Egyptian Air Force Ireland Irish Air Corps Italy Italian Air Force Malta Maltese Air Wing Nigeria Nigerian Air Force Panama Panamanian Public Forces Qatar Qatar Emiri Air Force Senegal Senegalese Air Force Thailand Royal Thai Army Trinidad and Tobago Trinidad & Tobago Air Guard United Arab Emirates UAE Air Force United Kingdom Defence Helicopter Flying School (RAF)

Kapral
piątek, 25 grudnia 2015, 15:52

Nikt nie ma zamiaru sprzedawać WZL w Łodzi i gdybyś cokolwiek wiedział w temacie to byś tego nie pisał.

ig.
czwartek, 24 grudnia 2015, 17:32

Jak zwykle bicie piany o to czy modernizacja sokoła ma sens, czy nie ma. Czy Mi-8 potrzebują następców dziś czy jutro, czy polak poleci na drzwiach do stodoły czy potrzebuje do tego śmigłowca ? W lipcu tego roku Sikorsky Aircraft Corporation została sprzedana na 9 mld $. Jest to oczywiście trochę więcej niż przeznaczamy na modernizację armii, ale w skali budrzetu kraju to nie jest jakiś kosmos, można było kupić zakłady z projektami, inżynierami, Know-how. Na dzień dobry przepuścić przez to zamówienie na 70 śmigłowców o którym była mowa - część kasy wróciła by w formie podatków. Mielibyśmy wówczas jeden z najlepszych przemysłów śmigłowcowych na świecie i porspetkywiczny program śmigłowca defiant dla siebie :)

dziadek
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 20:08

Tylko nikt by nam nie sprzedał Sikorskiego nawet za dwa razy tyle, nie wierzcie w cuda. My dalej jesteśmy na "zachodzie" postrzegani jako "wschód" :)

Krzysiek
środa, 23 grudnia 2015, 20:47

I na końcu Polski MON wyda nasze pieniądze za remonty W-3 dla Agusta Westland i Motor Sicz. Byle Związki Zawodowe były zadowolone.

smuteczek
środa, 23 grudnia 2015, 13:34

"a dla polskiego przemysłu na rozwój i eksport." Ale to NIE jest już polski przemysł.

Tomasz Stelmach
środa, 23 grudnia 2015, 16:40

Jeśli właściciel świdnickiej fabryki nie zgodzi się na produkcję to można ją uruchomić w WZL w Łodzi. Nie wiem czy prawa do Sokoła należą do Agusta-Westland czy do skarbu państwa. Warto by dokonać dobrej analizy ekonomicznej czy ich od Agusty-Westland nie odkupić. W końcu te śmigłowce będą urzywane jeszcze wiele lat w polskiej armii i na rynku cywilnym

dropik
wtorek, 29 grudnia 2015, 12:20

Tu nie chodzi o co chcą lub nie chcą Ukraincy czy Agusta , ale o to co chce MON, a na tę chwilę nie chce nic. Oczywiście mocniejszy silniki by się przydały. był nawet projekt mocniejszej wersji aktualnego silnika ale nie było chętnych.

AMD
środa, 30 grudnia 2015, 12:48

smiglowce sokoly to już przeszłość. Sam AW zrezygnował z produkcji sokola. odgrzewany kotlet

maniek
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 11:39

PZL Świdnik powinno wrócić do skarbu państwa... będzie to kosztować, ale chyba warto

Ronald
wtorek, 25 października 2016, 01:26

Na całe szczęście w PL rękach została jeszcze W-wa, Bydgoszcz, Dęblin Łodz + szkoły wyższe - Nie jest źle !

BUBA
środa, 6 stycznia 2016, 14:44

A kto będzie tak głupi by sprzedać fabryką śmigłowców Polakom przed takimi pieniędzmi do podzielenia z przetargu? Po to sprzedano Świdnik by samemu nie produkować na licencji. W Polskę się nie inwestuje.

Kilo
czwartek, 31 grudnia 2015, 14:24

Ale ilustracje bardzo ladne.

marek!
niedziela, 3 stycznia 2016, 12:17

PHI - Polish Heli Industry , widzialbym w nastepujacym ksztalcie: Sokol po modyfikacji i wspolpracy z Ukraina - produkcja w obu krajach - zbyt u odbiorcow (bylych) Mi2. Idac sladem Wlochow (Jak 130) - kupic licencje na Mi 38 i podzielic rynek zbytu jak to ma miejsce (Jak/ Master) Po raz kolejmy podejsc do tematu produkcji AN 70 W Mielcu rozpoczac produkcje Comanche, a w Swidniku malutkirgo OH, RH, RAH plus drona na jego bazie .... Nierealne? niemozliwe ? to zalezy na ile mamy j mozemy miec jaja ..... Czy mi sie odmienilo z BH ? NIE !!!!, podobnie z Apaczem, czy Czajnikiem i dalrj mnie do Karakana nie przekonacie.... a i przy okazji - zarzucono mi brak szacunku dla Karakana i ze nie powinienem sie wypowiadac...... Gdzie jestes teraz Przyjacielu drogi gdy pisze o Apaczach (nie Apache), CZajnikach (CH47) Sikawkach (Seahawk) Sikorze (Sikorsky).......

Bogusław
sobota, 26 grudnia 2015, 19:36

W kraju nad Wisłą mnóstwo sprzedano za wypchane koperty, społeczeństwo ogłupiano. Jaka to wkracza technika, innowacje? Nikt nie mówi o ulgach podatkowych, ulgach do gruntu, dopłat do pensji. Te wszystkie dopłaty, tzw, wsparcie przewyższa cenę zakupów, jaką płacą tzw. inwestorzy. Szumnie nazywanych zachodnimi inwestycjami. Pytanie Mc - Panie Macierewicz, czy rząd polski może odkupić ten zakład (ze względu na ważny interes obronności) ? przecież to jest proste, nie dotrzymali umowy z doinwestowaniem, i po wszystkim.

mc
niedziela, 27 grudnia 2015, 00:40

Niestety Kolego, deklaracje o inwestycjach słyszeli wszyscy którzy mieli coś z tą sprzedażą wspólnego (były nawet informacje prasowe od AW, jakie to będą inwestycje i jak się zakład rozwinie!!!). Ale NIKT nie zadbał o to by zostało to wpisane do umowy sprzedaży !!! Albo GŁUPCY, albo Łapówkarze, jest jeszcze jedna możliwość: "agenci wpływu". Można wybierać...

jacenty
środa, 23 grudnia 2015, 18:52

proszę się tak nie podniecać. PZL Świdnik od dawna nie jest już polską firmą. I to czy będzie chciał kupować silniki od Ukrainców to tylko od nich zależy a nie od naszego rządu, polityki, Poroszenki czy Dudy. Osobiście wątpię czy coś z tego wyniknie. Włosi nie są takimi miłośnikami Ukrainy jak Polacy, a swoje silniki też mają

Henio
środa, 23 grudnia 2015, 21:19

Za to Włosi na pewno są miłośnikami Rosji i Putina.

Sido
środa, 23 grudnia 2015, 18:12

Zycze im dobrze to na prawde dobry pomysl niestety tak jak wiele dobrych pomyslow pozostanie tylko projektem bez realizacji,no obym sie mylil..

ekonomista
czwartek, 24 grudnia 2015, 11:05

1) Następca Sokoła już jest! To AW139, w którego projektowaniu brali udział inżynierowie ze Świdnika. 2) Ceny serwisu, wynagrodzenia załogi itp. należy uzgodnić przy okazji kupna nowych śmigłowców. 3) Na świecie jest kilka firm helikopterowych i Polska nie ma najmniejszych szans by posiadać własną. 4) Polska nie ma kadr i tradycji w produkowaniu śmigłowców. 5) Polska jest bardzo małym rynkiem. Firma Leopard automobile upadła z wyżej wymienionych powodów!!! Przy bardzo inteligentnej polityce gospodarczej możemy spróbować utrzymać niezależną produkcję bardzo małych samolotów, gdzie mamy kadry i tradycje.

gnago
niedziela, 27 grudnia 2015, 21:48

Dusza sługusa? ongiś most projektował technik jakiś inżynier sprawdził obliczenia i robotnicy stawiali . Dziś zespoły projektantów etc. To samo z produkcją czegokolwiek musi być koncern i szlus. A wiekszość kosztów to pozwolenia testy i certyfikaty, biurwy i biurwokracja

Liś
piątek, 25 grudnia 2015, 12:49

AW139? Taki dobry jak ten prototyp przemiennopłata AW609 co spadł i zginęli piloci? Oczywiście, ale w pierwszym egzemplarzu lata pana ekonomista.

nrp47
czwartek, 24 grudnia 2015, 21:57

Tak panie kolego, z historii dwója. Ponad 5500 sztuk Mi-2 to nie tradycja. Te śmigłowce latają do dziś. Tylko jak zwykle nie było chęci politycznej wykorzystać potencjał i dlatego nie mamy teraz polskiej firmy produkującej śmigłowce. Nasi politycy są tacy mądrzy także dziś. Gdy Cameron przyjechał negocjować ograniczenia w emigracji na wyspy, polska premier, pani Kopacz, na nic się nie zgodziła. Wizerunkowo bardzo dobrze, ale pod stołem należało się zgodzić ze wszystkim, bo im łatwiej emigrować tym mniej Polaków zostaje w kraju. Ale u nas nie ma mężów stanu, podejmujących odpowiedzialne, nie popularne decyzje.

Podatnik
czwartek, 24 grudnia 2015, 13:29

Racja, więc o produkcji nowych śmigłowców chyba trzeba zapomnieć.Szanse widzę taką; 1. Opracować pakiet modernizacyjny do Mi8/17 wspólnie z Motor Sicz. Nasza awionika i systemy pokładowe, silniki, przekładnie ukraińskie itp. Mamy też świetną malarnie ;) 2. Zmodernizować i wyremontować posiadane przez WP Mi8/17. Zgodnie z informacjami które łatwo odszukać koszty będą na poziomie ca 15% kosztu zakupu Caracal'a. Można to zrobić w WZL Łódz. Ukraińcom zaproponować budowe fabryki silników w Polsce (co da im dostęp do UE). Co nam to da? Niski koszt, maszynę o parametrach nawet lepszych niż Caracal, pracę dla ludzi i rozwój kompetencji oraz rozwiązany problem na najbliższe15-20. Potem wejdzie nowa generacja heli i możemy pomyśleć o udziale w tych projektach 3. Rozważyć podobną ścieżkę dla SW3 4. Resztę zakupić np. zakupić 8-10 maszyn specjalistycznych (CSAR, SAR, ZOP itp.) Kryterium ; cena i termin dostawy.. 5. Ile w świecie Mi8/17 potrzebuje takiej modernizacji? Tego nie wiem ale sądzę, że sporo. Więc szansa na eksport spora. Mamy teraz okazję i swoje "5 minut" na dobre decyzje. Za chwilę będzie pozamiatane.

Kwiatkowski z Gdyni
piątek, 25 grudnia 2015, 12:36

Pare lat temu spotkalem sie z pomyslem przedluzenia "Sokola" i uczynienia zen smiglowca transportowego. Jak zwykle w krainie pieroga i zalewajki nic z tego nie wyszlo. Dzisiaj gdyby tamten projekt zrealizowano, a noromalnego sokola unowoczesniono, mielibysmy wlasna fabryke i daleko zunifikowane wlasne smiglowce. Ale po co, lepiej dalej byc wesolym golodupcem w rekach obcych...

ambiwalentny
środa, 23 grudnia 2015, 17:16

trzeba udzielić ukraińcom praw do sokoła na określony okres czasu w taki sposób aby produkawali sokoły u nas w kraju. I niech konkurują z włochami. Makaroniarzom rura zmięknie przy pierwszym kontrakcie na modernizacje dla mon że już o eksporcie nie wspomne

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:44

Prawa do Sokoła ma Agusta Westland

AnonimGall
czwartek, 24 grudnia 2015, 09:13

Oferta ukraińskiego przemysłu lotniczego, to możliwość stosunkowo taniego zmodernizowania floty śmigłowców polskiej armii, a tym samym zwiększenie potencjału bojowego. Mechanika z MotorSicz i awionika z Głuszca to sposób na utrzymanie zarówno potencjału bojowego jak i przemysłowego. Tylko czy decydenci pójdą w tym kierunku. Nawet Amerykanie używają w Afganistanie Mi-8/17, tam gdzie nie chcą wysyłać Chinooków.

Trzeźwy
czwartek, 24 grudnia 2015, 21:57

100/100

Wojtekus
środa, 23 grudnia 2015, 16:39

Już nie pierwszy raz slyszę o ofercie Motor Sicz ale jakoś nie słyszałem odpowiedzi od PZL Świdnik. To niestety mówi samo za siebie. Brak ustosunkowania się do tych propozycji jest smutne.

www
środa, 23 grudnia 2015, 18:26

To już 4 lub 5 inicjatywa w tej sprawie skierowana do Polski. Jak zwykle i ta zostanie koncertowo UWALONA przez "nieustalonych" decydentów wspieranych przez bonzów związkowych z "polskich" zakładów śmigłowcowych ...

kobuz#
środa, 23 grudnia 2015, 17:57

Słusznie.... typowe dla obrażonej panny (Polski), która woli spoglądać na zachód, jak na wschód. Jestem pewny, ze współpraca z Ukraińcami jest o tyle interesująca, ze nie jest gotowa konstrukcja z AW, lecz w stanie rozwoju i przy udziale polskiej myśli technicznej, może dodać nowa jakość przemysłowi militarnemu Polski. Produkowanie samych pudel śmigłowcowych nie jest, ani Know How, ani coś co pomaga polskiemu wojsku. Nie zapominać trzeba, ze Ukraińcy więcej broni sprzedają, jak przewartościowany polski PGZ. Czy tego samego zdania jest nowy właściciel Świdnika, jest inna sprawa.

igo
środa, 23 grudnia 2015, 16:22

To samo tyczy się używanych w wojsku polskim Mi -8, zamiast wywalać kupę kasy na nowe śmigłowce, którą można by przeznaczyć na inne równie pilne cele, warto by je wyremontować i zmodernizować w oparciu o ukraińskie silniki i polską awionikę do Głuszca. Było by to wielokrotnie tańsze, jeśli chodzi o relacje koszt -efekt.

Ojciec 6 dzieci
czwartek, 24 grudnia 2015, 01:31

W pełni się zgadzam! Zamiast kupować nowe śmigłowce zachodnie, a co za tym idzie całkowicie zmieniać przepływy pieniężne, szkolenie, logistykę, serwis. Należy pozostać, przynajmniej przez najbliższe 20 lat, przy obecnie posiadanych śmigłowcach radzieckich i post radzieckich. Chodzi mi tu głównie o Mi-8/17 oraz W-3. Te maszyny można wyremontować własnymi siłami lub przy pomocy obecnie potrzebującej pieniędzy Ukrainy, a za zaoszczędzone pieniądze kupować broń ofensywną. Rakiety, samoloty, rozpoznawcze oraz uzbrojone drony, rozpoznanie satelitarne i lotnicze, budować umiejętności wojny cybernetycznej i informacyjnej. Śmigłowce zachodnie w potencjalnej wojnie nie dają Polsce żadnej przewagi nad wrogiem.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:48

Nie bardzo, co widać po drogich i nieterminowych remontach Sokołów

jacky
środa, 23 grudnia 2015, 16:16

Mysle ze smiglowce w przypadku wojny na naszym terenie nie beda mialy zupelnie racji bytu .Albo beda stacone albo uziemione. wedlug mnie ta kase powinno sie zainwetwoac albo w mysliwce albo obrone przeciwlotnicza.

Pure1996
środa, 23 grudnia 2015, 18:50

Śmigłowce mogą latać na bardzo niskich połapach, przez co trudniej jest je namierzyć/ zauważyć. Pozatym niezauważalne przerzucenie małych zgrupowań wojskowych samolotem jest raczej niemożliwe, a smiglwocami zaczyna to nabierać sensu;)

Boczek
środa, 23 grudnia 2015, 18:01

Słusznie prawisz. Dlatego tez Rosjanie zatrzymali produkcje wszelkich heli.

jaan
środa, 23 grudnia 2015, 16:15

Może to i dobry kierunek z jednym ale. Niech ten gość zbuduje fabrykę w Polsce i tu wytwarza silniki do Sokołów.

jaroo
piątek, 25 grudnia 2015, 10:07

Z mocniejszym napędem , można go lekko wydłużyć i dodać chowane podwozie , wtedy mamy swój wielozadaniowy śmiglak bez potrzeby zakupu .

Krzysiek
piątek, 25 grudnia 2015, 16:28

Syrenka to też samochód popieram rozwój własnego przemysłu ale trzeba to robić z głową. Należy też pamiętać że kraj taki jak Polska nie może produkować wszystkiego sam wystarczy popatrzeć się na Niemcy i Francję.

ito
piątek, 25 grudnia 2015, 09:54

Pytanie czy ma to sens? Na ile konstrukcja odpowiada współczesnym wymaganiom? Ile trzeba włożyć żeby odpowiadała- jak się to ma, jeśli porównamy z czasem służby po modernizacji, do zakupu nowych maszyn? Jaki będzie koszt utrzymania (i ryzyko perturbacji z dostawami części) nietypowej modernizacji w porównaniu z modernizacją opartą o komponenty zachodnie? Czy jest sens wprowadzać nietypowe dla WP i dla NATO rozwiązanie (logistyka i kompatybilność z innymi armiami)? Wszystko to pamiętając, że konstrukcja jest polska, ale jej aktualny właściciel już nie. Produkcja jakiejkolwiek konstrukcji z zewnątrz ma dla gospodarki dokładnie takie same jak produkcja Sokołów.

Sky
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 14:22

Ze względów ideologicznych (szczególnie ideologii nacjonalistycznej) - jak najbardziej tak. Ze względów praktycznych - nie. Sokoła teoretycznie można by było zmodernizować i dostosować do standardów współczesnego pola walki i współdziałania z NATO, jednak zakres zmian byłby tak duży, że w praktyce byłby to nowy śmigłowiec (co jak najbardziej da się zrobić, jednak nie widzę, aby taki scenariusz byłby opłacalny finansowo - i dla WP i na ewentualne zapytania eksportowe).

Ojciec 6 dzieci
piątek, 25 grudnia 2015, 14:47

"Czy jest sens wprowadzać nietypowe dla WP i dla NATO rozwiązanie (logistyka i kompatybilność z innymi armiami)?" Przecież armie NATO nie mają standardowego śmigłowca, więc nie rozumiem tego argumentu. Jeśli będzie wojna z Rosja to śmigłowce i tak nie będą latały bo zostaną zestrzelone co widać na Ukrainie gdzie śmigłowce nie są używane. Jeśli wojna z Niemcami, to posiadanie zachodniego śmigłowca nic nam nie da bo dostęp do części zostanie zablokowany. Wg mnie trzeba używać jak najtańsze śmigłowce transportowe, czyli pozostać przy Mi-8/17 oraz W-3 a pieniądze inwestować w broń ofensywną: rakiety balistyczne, drony szturmowe, rozpoznanie satelitarne i lotnicze, samoloty z bronią dalekiego zasięgi, broń przeciwlotniczą, itd. Polska nie może dopuścić, żeby wojna była prowadzona na naszym terytorium, czyli musimy mieć możliwość odstraszania a nie możliwość przewozu paruset żołnierzy śmigłowcami.

skiud
środa, 23 grudnia 2015, 16:00

Świetna inicjatywa. Ale jak tak patrzę jakich mamy(może już mieliśmy) pseudo decydentów cywilno-wojskowych, bez żadnej wizji, inicjatywy, widzących chyba tylko swoje ciepłe posadki opłacane przez lobbystów różnej maści i mających za nic narodowy interes, to się nóż w kieszeni sam otwiera. Facet jeździ od kilku lat do nas, prawie robi laskę na kolanach, że zmodernizuje nam nasz podstawowy śmigłowiec, a nawet nie wypożyczyli mu żadnego Sokoła. Choć pewnie z 50% Sokołów stoi sobie pod chmurką i nie lata. Co za jakaś popieprzona mentalność tej klasy decyzyjnej. Wolą wydać 13 mld zł na nowe śmigłowce niż modernizować stare, choć praktycznie cały świat robi to drugie. A kto bogatemu zabroni? A przy tych 13 mld jaki jeszcze szum medialny od kilku miesięcy! Jak można się puszyć i mądrzyć przed kamerą i mikrofonem.. Co za ludzie tam siedzą? Powoli zaczynam rozumieć po co Kaczorowi jest potrzebny egzorcysta przy każdej jego pikiecie.. Takich ludzi z inicjatywa, jak prezes Motor Sicz, oferujących nam SWOJE kompleksowe technologie, nie dość że powinno się wspierać, ofiarując mu sprzęt, to jeszcze należało by przekazać mu odpowiedni finansowy grant. Przecież na tym tylko skorzystamy. Mam nadzieję, że dojdzie do szczęśliwego finału jego działań i że w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy, kierując modernizację śmiglaków na odpowiednie tory. Trzymam za to kciuki.

sorbi
czwartek, 24 grudnia 2015, 00:30

PZL Swidnik nie chce modernizować Sokoła ,bo się boi, że zamówimy kolejne dla zastąpienia chociażby MI-2. W ten sposób nie mogliby nam wcisnąć własnych maszyn, w znacznym stopniu tylko składanych u nas.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:50

Chyba nie łapie, że MON nie ma praw do remontowanie Sokołów. Z kolej AW nie jest tym zainteresowana.

Prawda
sobota, 26 grudnia 2015, 14:07

Moim zdaniem z ukrainą wspòłpraca najlepiej sie rozwinie w produkcji wysokiej mocy motorowych pił rzeźniczych do rezania wszystkiego co się rusza i na dzewo nie ucieka w koncu mają tam wielu specjalistòw w tej dziedzinie z dziada pradziada o czym polacy o tym wiedzą , no i rządy polskie starają się nie oniesmielać ukraincòw ich dokładnością w tej robocie ,powoli rezaj eta dobryj sasied.

Lolek
środa, 23 grudnia 2015, 15:47

Powinnismy kupic caracala do zastapienia mi8\17 a mi2 i sokoly zastapic zmodernizowanymi sokolami. Wojsko by dostalo pelnowartosciowe smiglowce transportowe(caracal) a i swidnik mialby co robic przy w-3 a nie probowac nam wcisnac maly aw149 ktorego nikt niema i nikt nie chce

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:52

Tylko z jakiej racji Świdnik miałby remontować Sokoły, skoro taniej jest kupić nowe Airbusy H145M.

123spark
środa, 23 grudnia 2015, 15:46

Oby wyszło. Tego życzę Sokołom i polskiemu przemysłowi lotniczemu w rozumieniu myśli technicznej a nie związkom zawodowym. Ta konstrukcja odpowiednio rozwijana może stać się zaczątkiem czegoś większego, no chyba, że już zdecydowaliśmy się wszystko kupować za granicą bo lepsze i zaorać to co mamy własnego lub potencjalnie mieć możemy. Spokojnych i radosnych Świąt życzę D24 i wszystkim komentatorom.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:54

Motor Sicz to jest ukraińska firma, nie ma nic wspólnego z polskim przemysłem.

Bakcyl
środa, 23 grudnia 2015, 15:42

Wszystko pięknie tylko że Sokół nazywa się już Augusta

Pgfox
czwartek, 24 grudnia 2015, 00:45

Może to jest jakiś pomysł nie tylko dla W-3 ale nie zawodne Mi-8 czy Mi-17 przecież te pajace z Wiejskiej trąbią o Gwardii narodowej wiec budujmy potencjał militarny na tym co mamy i z partnerami którzy chcą z nami prowadzić dialog...ale zachowujemy sie nie rozsądnie ignorując 60 milionowy kraj....po prostu i przed szkoda tak samo po szkodzie...głupi !

Mavros
czwartek, 24 grudnia 2015, 09:02

Dobrze powiedziane, zwłaszcza że niedawno Ukraińcy prezentowali u nas mi 8 z nowymi silnikami. Moim zdaniem perspektywa współpracy z motor sicz może okazać sie nie tylko potężnym wsparciem dla naszego przemysłu ale i sukcesem rynkowym. Ech, nasze płatowce i ich silniki.... Nie tracmy szansy na rozwój, zwłaszcza, że potencjalny partner nie czeka z założonymi rękami.

b9db
sobota, 2 stycznia 2016, 00:28

AW się nigdy nie zgodzi i tyle w tym temacie.

Marcellus
środa, 23 grudnia 2015, 15:39

Z tej perspektywy widać że błędem była prywatyzacja PZL Świdnik, bo wątpię żeby nowy właściciel był tym zainteresowany

jawa
środa, 23 grudnia 2015, 18:24

po trzykroć tak( a jak remontuja nam sokoły?). Polski projekt odkupimy od Augusty?

mc
środa, 23 grudnia 2015, 18:11

Kolego jaki to błąd ?! Sprzedaliśmy zakłady PZL Świdnik za 339 mln PLN, mając w perspektywie zakup śmigłowców za 12,6 mld PLN. Oczywiście to ironia, ale czas najwyższy żeby właściwe służby przyjrzały się tej "fantastycznej" transakcji. I jeszcze jedno małe "ale": zakłady Świdnik od 2005 roku przygotowywały nową wersję Sokoła (Sokół-2). W 2009 roku była jego publiczna prezentacja. Silniki o większej mocy, unowocześniona kabina, możliwość przebudowy dotychczasowych śmigłowców do nowej wersji. Mija 6 miesięcy i AW jest właścicielem spółki. Po raz kolejny pytam: kto i dlaczego sprzedał (dlaczego to chyba wszyscy wiemy) ten zakład.

Igor
czwartek, 24 grudnia 2015, 00:19

odebrać polski przemysł lotniczy zagranicznym korporacjom!

say69mat
czwartek, 24 grudnia 2015, 08:05

Chcesz odkupić??? Ale za własne pieniądze!!! Mam nadzieję. Spójrz na zagadnienie z innego p-ktu widzenia. Dzięki temu, że tymi zakładami zarządzają zagraniczne korporacje, że produkcja tych zakładów włączona jest w aktywność międzynarodową. Nasi rodacy mają bardzo dobrą pracę. Co więcej zyskują wiedzę i doświadczenie, z zakresu projektowania oraz organizacji systemu produkcji. I to dzięki temu, że zakłady te nie są zależne od kaprysów naszych polityków oraz dobrej lub braku dobrej woli urzędników z Klonowej. I dalej, konstrukcja W3W mogła już dawno dostać nowe życie. Czyli nowy silnik GE T700, identyczny z tym, który jest zintegrowany z UH60, AH64, AH1, SH2G, AW149. Zabrakło jednego istotnego elementu, zainteresowania taką opcją przez urzędników z Klonowej.

ern
środa, 23 grudnia 2015, 15:28

Z powodów politycznych Polska nie powinna wchodzić w większe inwestycje wspólnie z Ukrainą. Tym bardziej w dziedzinie obronności.

Wutrzy
środa, 23 grudnia 2015, 23:24

Jeśli posiadałbyś wiedzę na temat pzl 10w stosowanych w Sokołach to w ciemno byś wszedł w opcję ukraińską.

tagore
środa, 23 grudnia 2015, 23:54

Włosi zapewnili swoim postępowaniem wiele możliwości wywarcia presji na Augustę i zachęcenie ich do odstąpienia praw do opracowanych w Polsce śmigłowców za 1pln jest całkiem realne.

123
środa, 23 grudnia 2015, 15:18

Doskonały kandydat na następce dla ........Sokoła Tak jak nowsze warianty UH-1 zastępują starsze i nowsze Lynyxy starsze no i konkurent dla powyższych konstrukcji. Jeśli włosko-brytyjski właściciel robił by pod górę to nacjonalizacja zakładów za odszkodowaniem to samo tyczy WSK -Rzeszów .

Podatnik
środa, 23 grudnia 2015, 16:55

Nie ma potrzeby nacjonalizować. Jeśli nie będą zainteresowani to postawić obok hale i przejąć kluczowych pracowników. Błędem jest skierowanie Ukraińców do AW Świdnik ponieważ to prywatny koncern który może jedynie opóźniać i zniechęcać. Prowadzenie rozmów "dwutorowo" może znacznie przyspieszy decyzje. Jestem za tym żeby robił to prywatny koncern (taka Skoda na nasze rynki jak w VW) bo zrobi to lepiej ale jeśli będzie robił pod górę to plan B. najpierw jednak wojsko musi jasno określić ile takich Sokołów i do czego potrzebuje.

Wojmił
środa, 23 grudnia 2015, 23:39

To fajne wzmocnienie sokołów... ale przyszłości polskiego lotnictwa na tym nie można opierać... bez podniety więc proszę...

Extern
czwartek, 24 grudnia 2015, 07:48

Tak jak piszesz to tylko modernizacja i poprawienie osiągów, norma na świecie. Niech ktoś policzy czy się to opłaca patrząc na perspektywę jeszcze dosyć długiego użytkowania tych śmigłowców i tyle. Po co robić z tej sprawy od razu jakieś nacjonalistyczne wycieczki.Przecież wszyscy na tym by skorzystali. My byśmy może tanio (do policzenia) mieli lepszy śmigłowiec, Motor-sicz zarobek za silniki, Świdnik i Agusta też zarobi na modernizacji. Doprawdy kto ma jakiś problem z tą sprawą że nie można jej merytorycznie rozważyć.

klon
środa, 23 grudnia 2015, 15:14

W sumie to nie bardzo rozumiem czemu sie wcześniej nie zwracaliśmy w kierunku Ukrainy jeśli chodzi o armię..to samo ze Szwecją. Rozumiem że jak chcemy kupić zaawansowany sprzęt z najwyższej półki to kupujemy od USA...ale jeśłi chodzi o możliwośći naszego rodzimego przemysłu?

cynik
środa, 23 grudnia 2015, 19:40

Wczesniej to Ukraina miala nas gdzies, mieli rynek zbytu na swoje wyroby i nie potrzeba im bylo wchodzi w zadne spolki z nami.

Luk
środa, 23 grudnia 2015, 23:34

To może trzeba odkupić od Agusta prawa do Sokoła. Pewnie by się ucieszyli.

Qba
czwartek, 24 grudnia 2015, 13:35

Ale po co? Kiedy MON chce kupić H145M.

Marek
środa, 23 grudnia 2015, 15:10

Mimo, że dobrze życzę Sokołowi, a modyfikacja ta (zwłaszcza w przypadku Głuszca jest sensowna) coś mi się nie wydaje, żeby Ukraińcy się przebili w Świdniku. To już nie jest polska tylko włoska firma i wątpię, żeby Włosi interesowali rozwojem konstrukcji. Świadczą o tym choćby i problemy z uzyskaniem maszyny od zakładów PZL-Świdnik.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 19:58

Głuszca to porażka, nie dość że drogi i dostarczony 2 lata po terminie to jeszcze ledwo lata.

marcin
środa, 23 grudnia 2015, 15:06

Nie da się tego zmodernizować, to bez sensu. Jeżeli chcemy robić własny helikopter tej wielkości na odpowiednim poziomie, to powinniśmy od podstaw, od nowych materiałów, skończywszy na silnikach, przekładni i wirniku. Powinna powstać zupełnie nowa bryła śmigłowca z szerokimi drzwiami, własnym uzbrojeniem oparta na nowej koncepcji a nie na Mi2.

Naleczxxx
czwartek, 24 grudnia 2015, 23:45

Moje zdanie jest takie ,że skoro mamy dużo W-3 i z pewnością będą jeszcze latami wykorzystywane. Usunięcie głównej wady jaką jest brak mocy ma sens. Zwiększy to komfort pracy pilotów i obsługi podniesie wartość operacyjną śmigłowca.

mądrala
środa, 23 grudnia 2015, 15:04

Mam nadzieję, że ktoś się u NAS w końcu obudzi i wejdziemy w kooperację z Ukraińcami z Motor-sicz i Antonow. To chyba ostatnia okazja aby odbudować to co zaorano.

say69mat
środa, 23 grudnia 2015, 14:53

Dlaczego nie próbowano zintegrować Głuszca z silnikami GE T700??? Przecież AW149 jest zaprojektowany i wyposażony w ten rodzaj silnika. Jaki więc problem dla AW przeprojektować Głuszca do poziomu maszyny wsparcia z prawdziwego zdarzenia??? Chyba, że problemem jest konieczność uzyskania zgody USA na integrację polskiego płatowca z amerykańskim silnikiem. Z drugiej strony, modernizacja płatowca oraz integracja nowego napędu Głuszca na Ukrainie, może być realną pomocą naszego kraju dla tego zmagającego się z licznymi zagrożeniami zewnętrznymi narodu.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:02

Modernizacja Sokołów na Ukrainie nie wchodzi w grę, bo Motor Sicz nie ma licencji na modernizację.

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:00

Bo to się nie opłaca, korzystniej jest sprzedać AW149.

knmu
środa, 23 grudnia 2015, 16:07

"Dlaczego nie próbowano zintegrować Głuszca z silnikami GE T700???" 1. Bo nikt tego nie oczekiwal - brak zainteresowania mon 2. Wymaga to dodatkowych środków ktore musialby wylozyc AW z wlasnej kieszeni

realista
środa, 23 grudnia 2015, 14:51

Bańka mydlana. Wielcy Gracze nie dopuszczą do tego "mezaliansu". Im niepotrzebny jest kolejny konkurent. Prognozuję, że Motor Sicz czeka krótka droga upadku/po drodze być może sprzedaż za długi Ukrainy/.

marek!
środa, 23 grudnia 2015, 14:47

ciekawa propozycja, na tym etapie moze by bylo warto zastanowic sie nad przekonstrulowaniem kadluba z kolkiem ogonowym i drzwiami otwierajacymi sie na calej dlugosci kabiny, lub "dorobic" "trzecie drzwi z tylu -wowczas bylo by to cos a'la rampa....a napewno "dopalacz" dla za i rozladunku... Tylko czy AW "poswiecila" by swoj produkt na rzecz reinkarnacji polskiego projektu ?? bo ze zdrowego rozsadku produkcja 2 prawie identycznych wiatrakow pod jednym dachem to bezsens.... moze mialo by to rece i nogi, gdyby na Ukrainie powstal zaklad produkcyjny Swidnika - cos na ksztalt tego co chca zrobic Francuzi w Polsce (Caracal)...ale to tylko takie moje gdybanie...

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:03

Jaki interes miałaby AW Świdnik w produkcji Sokoła na Ukrainie?

Jaszczomb
środa, 23 grudnia 2015, 14:38

Kto jest aktualnie wlascicielem praw do "Sokola"?

knmu
środa, 23 grudnia 2015, 16:08

Agusta

Plush
środa, 23 grudnia 2015, 14:37

Popieram

xyz407
środa, 23 grudnia 2015, 14:36

Mam wątpliwości, czy na tym etapie większa modernizacja ma sens. Ten mniejszy zakres z silnikiem MS-500V celem przedłużenia resursu to jak najbardziej.

martin
środa, 23 grudnia 2015, 14:34

Trzeba założyć spółkę z Ukraińcami i dokonać gruntownej modernizacji z silnikami MS-14W. Później będzie można to wykorzystać do zbudowania Sokoła-2 z rampą, który był kiedyś w planach. Patrząc na ceny jakie liczą sobie zachodnie koncerny za swoje śmigłowce to chyba jedyne rozsądne wyjście.

dropik
środa, 23 grudnia 2015, 15:50

zadnego sokola 2 nie bedzie. budowanie heli to nie zadanie dla panstwa. jak sie buduje panstwowe firmy zbrojeniowe to przewaznie trzeba do nich doplacac (kupowac drozej). Modernizacja to co innego, moze ma to sens, ale to mozna ocenic tylko jak sie zna realne koszty takiej przebudowy. dla mnie to jednak smiglowiec "rolniczy" . wystarczy porownac podwozie sokola i bh

Wojciech
środa, 23 grudnia 2015, 14:30

Odkupić Świdnik od Włochów zmodyfikować sokoła - głuszca nowe mocne silniki zintegrować ze Spikami LR i wyprodukować jeszcze ze 100 nowych naszych głuszców i mamy fajną flotę do przerzutu specjalsów i niszczenia czołgów. I co najważniejsze nasze Polskie i tanie.

Luk
środa, 23 grudnia 2015, 14:30

Nowe MS-14W dla Sokoła to jest to co potrzebujemy.

AS
środa, 23 grudnia 2015, 14:26

Odkupić zakłady w Świdniku od Włochów licencja Sokoła należy do rządu RP więc tu nie ma problemu i po modyfikacjach mamy pełnowartościowy własny śmigłowiec możemy też zaprojektować nowego większego sokoła zamiast wywalać dużą kasę na zachodnie śmigłowce. Ale czy rządzący zrozumieją jakie korzyści dla naszego kraju za tym idą. Ukraińcy sami nam podpowiadają co jest dobre mam nadzieję że Macierewicz i świta to dostrzegą.

Obywatel IV RP
środa, 23 grudnia 2015, 14:22

Nie ma rampy z tyłu, czyli wg znawców z Solidarności,nie nadaje się do polskiej armii. Tylko Sikorsky albo Augusta!

Qba
środa, 23 grudnia 2015, 20:10

S-70i oraz AW149 też nie mają rampy

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama