Reklama

Śmierć generała Solejmaniego to cios dla Iranu [KOMENTARZ]

3 stycznia 2020, 15:55
Zrzut ekranu 2020-01-3 o 15.53.00
generał Ghasem Solejmani Fot. Tasnim News Agency (CC BY 4.0)

W wyniku operacji powietrznej w Iraku w piątek rano zginął dowódca irańskich służb specjalnych generał Ghasem Solejmani – twórca bliskowschodniej strategii Teheranu. To kolejna odsłona trwającej od miesięcy wojny nerwów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Atakiem na Solejmaniego Amerykanie odnieśli taktyczne zwycięstwo. Pojawia się jednak pytanie – jakie będą długofalowe konsekwencje tego wydarzenia dla regionu, ale także dla samego Iranu, w którym niedługo odbyć się mają wybory parlamentarne. 

Z perspektywy operacyjnej atak w Bagdadzie był wielkim sukcesem. W zamachu zginął również Dżamal Dżafar Mohammed, znany jako Abu Mahdi al-Muhandis, z pochodzenia pół-Irakijczyk i pół-Irańczyk, zaufany współpracownik generała Solejmaniego. Był on dowódcą Al-Haszd asz-Szabi – szyickich grup zbrojnych, blisko współpracujących z Teheranem za pośrednictwem Al-Kuds, a więc jednostki utworzonej w latach osiemdziesiątych, obecnie odpowiedzialnej za szczególnie istotne, niebezpieczne i jednocześnie tajne operacje poza granicami Iranu. Trzecią ofiarą ataku miał być Nijam Ghasem (zastępca dowódcy Hezbollahu). 

Na wstępie warto zauważyć dwie ciekawostki. Po pierwsze, Solejmani już w przeszłości był bliski śmierci. Po jednej z bitew pod syryjskim Aleppo pojawiły się informacje, że irański generał zmarł w wyniku odniesionych ran. Wówczas generał w wywiadzie z uśmiechem powiedział, że „męczeństwo jest tym, czego szuka, ale to nie było mu jeszcze dane”. Po drugie, Iran w przeszłości tracił już generałów w wyniku działań nieprzyjaciela. Większość z nich zginęło w ostatnich latach w Syrii. Żaden nie był jednak tak ważny jak Ghasem Solejmani. 

Kim był generał? 

Generała Ghasema Solejmaniego w zasadzie nie trzeba przedstawiać, bowiem to jedna z najbardziej znanych osób na Bliskim Wschodzie. Kilka lat temu najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei określił Solejmaniego mianem „żyjącego męczennika rewolucji islamskiej”. W młodości biedny i głęboko wierzący pracownik miejskich wodociągów, już w 1979 roku dołączył do Korpusu Strażników Rewolucji. Bohaterstwo, oddanie i zmysł taktyczny wykazał na wojnie z Irakiem, gdzie według oficjalnej hagiografii szybko awansował z dowódcy kompanii na dowódcę Dywizji „Sarallah” (jeszcze przed trzydziestką!). 

Solejmani odgrywał kluczową rolę w zakulisowych działaniach Iranu na Bliskim Wschodzie. Jeśli rację miał amerykański generał David Petraeus to generał Solejmani – dowódca służb specjalnych Al-Kuds – „kontrolował politykę Iranu wobec Iraku, Libanu, Strefy Gazy i Afganistanu”.  Dotyczyło to również Iraku, gdzie wpływy Al-Kuds były niezwykle silne. W 2014 roku Al-Kuds było w stanie odegrać kluczową rolę w utworzeniu Sił Mobilizacji Ludowej (Al-Haszd asz-Szabi), a więc koalicji przeszło czterdziestu szyickich milicji na obszarze Iraku, ale również w Syrii. Podczas gdy duchową inspiracją ruchu został ajatollah Chamenei, dowódcą wojskowym stał się generał Ghasem Solejmani, który – według amerykańskiego generała Stanleya McChrystala – „przekształcił się z wojskowego dowódcy w „upiornego mistrza marionetek” i „najpotężniejszego i najbardziej nieskrępowanego w swych działaniach aktora na Bliskim Wschodzie”. Jednocześnie Solejmani był realistą. Gdy trzeba było, wyrażał gotowość do rozmów z Amerykanami, z którymi wszak pośrednio współpracowano w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu. Podczas tajnych, genewskich rozmów ze śmiertelnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi, Solejmani miał powiedzieć, iż „nie sposób przetrwać ośmioletniej wojny jeśli człowiek nie jest pragmatyczny”. 

Solejmani miał być w Bagdadzie w momencie rozpoczęcia amerykańskiej agresji w 2003 roku. Uznał rozwój wydarzeń za dobrą nowinę, bowiem „otwierało to Irak na obecność wspieranych przez Al-Kuds irackich milicji. W 2007 roku członkowie wspieranej przez Iran (zdaniem Amerykanów) szyickiej grupy dokonali udanego szturmu na amerykańskie dowództwo w Karbali. Pięciu żołnierzy Stanów Zjednoczonych zginęło. Zdaniem Amerykanów to Solejmani wydał rozkaz do operacji w ramach retorsji za wcześniejsze pochwycenie funkcjonariuszy Al-Kuds w Irbilu. W tym czasie – jak wynika ze wspomnień - generał David Petraeus rozważał atak celem zabicia generała Solejmaniego, którego siły przyczyniły się do śmierci setek amerykańskich żołnierzy. Tak się nie stało, a Solejmani wysłał zuchwały list do generała Petraeusa, w którym napisał, iż ten „powinien wiedzieć, że to ja – Ghasem Solejmani – kontroluję politykę Iranu w Iraku, Libanie, Gazie i Afganistanie. Irański ambasador w Bagdadzie to funkcjonariusz Al-Kuds. Osoba, która go zastąpi, również jest członkiem Al-Kuds”W wyniku działań Solejmaniego doszło do zbliżenia Baszszara al-Asada i Nuriego al-Malikiego – rezultatem było podpisanie w lipcu 2011 roku wstępnego porozumienia na temat gazociągu Iran-Irak-Syria. Solejmani brał również udział w negocjacjach z Rosjanami. 

W irańskim systemie władzy Solejmani uchodzi za jednego z głównych obrońców Republiki Islamskiej i systemu rządów religijnych. Popierał stanowczą, antyamerykańską narrację Teheranu. Gdy więc w 2018 roku uchodzący za umiarkowanego prezydent Hasan Rouhani zapowiedział gotowość zablokowania cieśniny Ormuz, Solejmani skierował do niego list otwarty, w którym uznał groźbę prezydenta za „powód do dumy” („List generała Sojemaniego do Rouhaniego: Pańskie cenne uwagi na temat władzy syjonistycznej rodzą w nas dumę, całuję Pańską dłoń w podzięce za te mądre słowa, oto właśnie doktor Rouhani jakiego znaliśmy”). Zapewne mało osób wie, że Solejmani był jednym z sygnatariuszy listu otwartego irańskich generałów z 1999 roku. W niezbyt zawoalowanej formie grożono w nim prezydentowi Mohammadowi Chatamiemu przed konsekwencjami w obliczu „porzucenia muzułmańskiej i narodowej misji”. Zapowiedziano gotowość obalenia prezydenta, jeśli ten będzie kontynuował liberalizacjęTo Solejmani i jego siły odegrały kluczową rolę w zduszeniu prodemokratycznych protestów – w ostatnim czasie w Iraku jak i Libanie oraz w Iranie w 2009 roku. 

Solejmani – wzór nowego Irańczyka 

Solejmani był chwilowo krytykowany w samym Iranie. Przykładowo, część irańskich komentatorów uznało, że pojawienie się w Iraku Państwa Islamskiego to kompromitacja Al-Kuds, a więc i dowódcy tej formacji. Zaczęto sondować możliwość zdymisjonowania Solejmaniego. Niemniej jednak pokonanie Dae’sz raz jeszcze wyniosło popularność generała na szczyty. Wielu komentatorów zakładało, że Solejmani może stać się nowym prezydentem Iranu. Brano bowiem pod uwagę możliwy kryzys, po którym wojsko – chociażby w przypadku śmierci lub choroby najwyższego przywódcy – będzie musiało przejąć władzę. W ostatnich latach Solejmani odgrywał istotną rolę w Iranie także dlatego, iż władze w Teheranie – chcąc zwiększyć swoją popularność – zaczęły częściej niż w przeszłości podkreślać wymiar narodowy, a mniej religijny.  

Wynika to ze świadomości, że konsolidacji społeczeństwa nie da się dłużej zapewnić jedynie odwołaniem do rewolucji i Republiki Islamskiej, a więc wartości, które w odróżnieniu od patriotyzmu są przez wielu Irańczyków odrzucane i w obliczu wyraźnej klęski haseł rewolucji 1979 roku idea ta nie może spajać społeczeństwa, a już na pewno nie całego. Tym bardziej, że w Iranie rodzi się nowy nacjonalizm. Nie jest przypadkiem, że Solejmani jest przedstawiany jako bohater narodowy, a w 2018 roku podczas tradycyjnego dnia sił zbrojnych pierwszy raz od czasów rewolucji islamskiej irańscy żołnierze maszerowali z patriotyczną pieśnią „Ej Iran” na ustach. Innymi słowy -  Solejmani był idealny jako wzór łączący różne grupy Irańczyków: zarówno konserwatywnych i religijnych jak i antyreligijnych, ale proirańskich. Każdy mógł znaleźć w nim coś dla siebie.

Irańskie władze zareagowały na śmierć Solejmaniego w typowy dla siebie sposób – zaczęto grozić zemstą i atakami na cele amerykańskie (co wszak od dawna Teheran realizuje). Atak na generała zbiega się w czasie z piątkowymi modłami w meczecie – wątek ten na pewno zdominuje irańskie meczety w nadchodzących godzinach i dniach. Prócz wprowadzonej żałoby narodowej spodziewać się należy antyamerykańskich demonstracji oraz dużego pogrzebu, który stanie się wielką manifestacją. Na cześć Solejmaniego powstanie wiele murali. Ali Chamenei już złożył irańskiemu narodowi kondolencje, ale dodał, że męczeńska śmierć to powód do dumy i radości, a ofiara ta nie pójdzie na marne. 

Regionalna wojna nerwów 

Z punktu widzenia polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Republiki Islamskiej jest to wielki cios. Wskazać można dwie zasadnicze płaszczyzny – psychologiczno-polityczną i strategiczną. Po pierwsze, to klęska wizerunkowa Iranu – śmiertelny wróg zabił czołowego dowódcę. Skoro irańska armia nie jest w stanie ochronić żołnierza numer jeden to jak ochroni innych generałów? Czy jest w stanie ochronić Iran? Zapewne takie pytanie zadaje sobie teraz wielu  - zarówno zwolenników jak i przeciwników Republiki Islamskiej. Nie jest przypadkiem, że wiadomość o śmierci Solejmaniego spotkała się z zadowoleniem wielu irańskich imigrantów, mieszkających poza granicami Republiki Islamskiej. To poważna rysa na wizerunku niezwyciężonego państwa, które dzielnie stawia czoła „globalnej arogancji”.  

Po drugie, Iran w ostatnim czasie starał się podnieść poprzeczkę w regionalnej wojnie nerwów i pokazać, że jest gotów dalej eskalować napięcie. Trump wycofał się z tej gry, nie wspierając Arabii Saudyjskiej po serii ataków na tankowce i saudyjską rafinerię. Efektem był wyraźny w drugiej połowie 2019 roku kryzys wiary w amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa wśród arabskich monarchii Zatoki Perskiej. Jednocześnie dzięki swej ryzykownej grze Teheran odsunął wówczas ryzyko wojny. Teraz jednak sytuacja diametralnie odwróciła się – to Amerykanie zaatakowali, a Trump pokazał, to co wcześniej pokazywali Irańczycy, a więc gotowość do zwiększania stawki tej ryzykownej gry. Iran nie może pozwolić sobie na otwartą wojnę ze Stanami Zjednoczonymi, ale jeśli nie zareaguje to przegra kolejną odsłonę psychologicznego starcia. Po drugiej stronie jest Trump, dla którego z jednej strony otwarta wojna byłaby klęską przed wyborami prezydenckimi, ale z drugiej ograniczone działania militarne i „kontrolowany kryzys” mogłyby zakryć aferę z jego odwołaniem. Teheran nie może być jednak pewny jak kalkuluje Trump i jakie scenariusze bierze pod uwagę. Jakakolwiek dalsza eskalacja ze strony Iranu może doprowadzić do śmierci amerykańskich żołnierzy (czego Teheran unika), a to doprowadzi do reakcji Białego Domu. Innymi słowy – o ile wcześniej taktyczne sukcesy odniósł Iran, to teraz (chwilowo) zwycięskie są Stany Zjednoczone. W perspektywie długofalowej strategii nikt jednak nie zyskuje. 

Solejmani – jak zostało wskazane powyżej  to kluczowa osoba planująca i realizująca irańską strategię na Bliskim Wschodzie. Biorąc pod uwagę jego charyzmę, wieloletnie doświadczenie i kontakty osobiste, jego zastąpienie będzie bardzo trudne. Przed irańskimi służbami trudny okres, bowiem muszą pilnie zrealizować trzy zadania. Po pierwsze odbudować struktury dowodzenia. Mianowany na miejsce Solejmaniego generał Ismail Ghaani był do tej pory zastępcą dowódcy. Pełne zastąpienie Solejmaniego, odbudowa kontaktów, zajmie mu nieco czasu. Po drugie, Irańczycy muszą zrekonstruować osłabione kontakty na Bliskim Wschodzie i zabezpieczyć swoją pozycję w obliczu amerykańskiej presji, która zapewne nie zmaleje. Po trzecie, należy pilnie wykryć dziurę kontrwywiadowczą – atak na Solejmaniego nie mógł wszak zostać przeprowadzony bez wcześniejszego rozpoznania wywiadowczego. Czy ktoś z grona Solejmaniego zdradził? A może ktoś z Hezbollahu? Czy Amerykanów wsparł iracki wywiad? To ważne pytania, na które irańskie służby specjalne – a jest ich kilka – muszą szukać odpowiedzi. 

Wewnętrzne kalkulacje 

Pozostaje jeszcze pytanie o wpływ udanego zamachu na Solejmaniego na sytuację wewnętrzną w Iranie, która jest trudna. Wpływa na to pogłębiający się kryzys gospodarczy, który stanowi największe wyzwanie dla dalszego trwania Republiki Islamskiej i jej legitymizacji, coraz częściej kwestionowanej nawet wśród konserwatywnych Irańczyków. Pomysł wyboru Solejmaniego na prezydenta przestaje być – z oczywistych powodów – aktualny. Bezpośrednią konsekwencją wewnętrzną zapewne będzie jeszcze większe zwycięstwo konserwatystów – antyzachodnich i asertywnych – w wyborach parlamentarnych, które mają odbyć się w drugiej połowie lutego. Seria wydarzeń, w tym wycofanie się Amerykanów z porozumienia nuklearnego oraz tenże atak, osłabiają obóz reformistów. Teraz nawet część irańskich liberałów może zagłosować na konserwatystów, uznając, że to oni lepiej poradzą sobie w czasach tak poważnego kryzysu. Z perspektywy reformistów w Iranie śmierć Solejmaniego – mimo wszystko pragmatyka – jest niekorzystna. 

Z perspektywy konserwatystów wydarzenie to można oceniać zarówno jako negatywne jak i paradoksalnie pozytywne. Po pierwsze, należy powtórzyć to raz jeszcze, stracono kluczową postać w irańskiej strategii bliskowschodniej. Stanowi to wspomniany cios na wielu płaszczyznach dla wizji, którą od dawna promują właśnie konserwatyści, związani z obozem najwyższego przywódcy. Z drugiej jednak, aczkolwiek nikt tego nie przyzna otwarcie, może to być częściowo dobre. Nie tylko dlatego, że „męczeńska śmierć” Solejmaniego da im więcej punktów w nadchodzących wyborach parlamentarnych, ale również dlatego, że Amerykanie usunęli niezwykle silną i wpływową osobę, której wewnętrzne aspiracje mogły zablokować im kariery w irańskich ośrodkach władzy. Po drugie, irański reżim od dawna stara się zarządzać kryzysami, zgodnie z taktyką „rally around the flag” – koncentracji wokół narodowego sztandaru. Taki kryzys daje im doskonałą szansę na odwrócenie uwagi od problemów gospodarczych i skierowanie uwagi sfrustrowanych Irańczyków na Stanach Zjednoczonych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 249
Reklama
yaro
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:35

Irański generał Kasem Sulejmani przygotowywał zamachy na amerykańskich dyplomatów i wojskowych – oświadczył doradca amerykańskiego prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego USA Robert O’Brien. ---- kto w to wierzy ręka w górę ...

czwartek, 9 stycznia 2020, 20:17

Jakies 80% ludzi na swiecie:)

mobilny
sobota, 11 stycznia 2020, 19:11

Jasne. Za globalne ocieplenie też Iran jest odpowiedzialny. Ludzie uwierzą. CIA przedstawi dowody a Greta T przemówi od serca. Sklećmy koalicje i hajda na Teheran

Yama
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:03

Będzie wojna to jest pewne. Amerykański zamach to tylko prowokacja. Dobrze wiedzą , że nie pozostanie to bez odpowiedzi, bardzo na to liczą. Iran odpowie a jeśli jakimś cudem pozostaną bierni to operacja fałszywej flagi zostanie wykonana. Przy obecnej, napiętej sytuacji stworzenie false flag jest dziecinnie proste. Wtedy już będzie pretekst do wojskowej inwazji. Izrael i Arabia Saudyjska czynnie pomogą w nalotach. Wojska NATO będą "pilnowały" baz wojskowych oraz zajmą się "szkoleniami" miejscowych. Kolejne państwo spotka dramat wojenny a wszystko w imię demokracji w stylu amerykańskim. Ostatni obszar w tym regionie o ogromnym potencjale naftowym. Kto następny będzie ?

observer
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:42

ciekawie się tu czyta komentarze, z jednej strony byli agenci CIA, z drugiej emeryci z KGB.. prawdy sie nie dowiemy co takiego miał na sumieniu lub co on planował. teraz pozostaje tylko czekać aż kolejny chemiczny ali wyczyści całe miasto.. i powiecie ok, mieli prawo do zemsty przecież.. dziwnym trafem będzie to pewnie miasto pełne chrześcijan..

Szymon
wtorek, 7 stycznia 2020, 16:32

To jest cios dla Iranu, ale nie taki straszny, jak się może wydawać. Na miejsce Sulejmaniego przyszedł nowy generał, który z nim współpracował. Ile czasu zajmie mu ogarnięcie spraw po swoim szefie? Miesiąc? Dwa? Pół roku? A Amerykanie zaraz stracą Irak, albo wplączą się w wojnę partyzancką na jego terytorium. Rozkaz Trumpa był idiotyczny, głównie dlatego, że śmierć Sulejmaniego niczego Amerykanom nie daje, a na dłuższą metę tylko ich kosztuje. Już stracili Kurdów, stracili jakikolwiek wpływ na Syrię (chociaż tutaj główny winnym jest Obama), zaraz będzie Irak. Wszystko, oczywiście, wzmacnia pozycję Rosjan i w mniejszym stopniu Chińczyków na Bliskim Wschodzie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:08

Mylisz się, Amerykanie pokazali że skończyła się zabawa zabicie Sulejmaniego to był odwet za ataki na Ambasadę, i jeśli będą szli za ciosem to w końcu rozprawią się z tym przeciwnikiem a wystarczy kampania lotnicza żeby taki kraj sprowadzić do poziomu średniowiecza.

Szymon
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:31

No dobrze, sprowadziłeś Iran do poziomu średniowiecza. Co to dało i co dalej?

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:18

To teraz panie szymon popatrz jak na szyitów patrza sunnici, a własnie szyicki Iran nie ma szans na obrone? Jak sadzis się to by skończyło?

...
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:48

Z punktu widznia polityki Izreala wciagnac USa do wojny to idealne

Wojciech
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:12

Zamach na Sulejmaniego to cios przede wszystkim w amerykańskie interesy na Bliskim Wschodzie. Najlepiej na tym wyjdą Chińczycy, którzy zaoferują wsparcie krajom oburzonym takim skrytobójczym mordem. (Do pracowników wiadomych ambasad: nie wybieram się zwiedzać ani Wzgórz Golan ani Yellowstone)

Derwisz
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:29

Nosił wilk razy kilka...... Nawet irackim szyitom te pentajace się bojówki dały się we znaki

Sano
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:46

W Iraku większość to sunnici ale w parlamencie rządzą sunnici, sprzymierzeńcy Iranu. Jest jeszcze kwestia wolnego Kurdystanu. To daje Ameryce dużo możliwości ale fakt jest taki, że USA niepotrzebnie walczy w nieswoich wojnach, no ale wiadomo przecież Izrael będzie walczył do ostatniej kropli krwi amerykańskiego żołnierza.

Były żołnierz
środa, 8 stycznia 2020, 09:19

Sprzymierzeńcy Iranu to szyici a nie sunnici w Iraku

Sternik
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:13

"W Iraku większość to sunnici ale w parlamencie rządzą sunnici." Skoro mają większość to chyba nie jest dziwne, że rządzą w parlamencie.

Kolo
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:33

Prawie 20 lat po inwazji amerykańskiej na Irak, śladów "wzorcowej demokracji arabskiej" nie widać. Jest za to polityczny chaos, z którego zapewne za jakiś czas wyłoni się kolejny dyktator. I w ten sposób sytuacja wróci do punktu wyjścia. Chcąc zmieniać świat , oprócz siły militarnej trzeba jeszcze mieć siłę kulturotwórczą , udało się to w podbitych Niemczech i Japonii, Bliski Wschód widocznie jest inny

Geralt z Rivii
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:13

Bliski wschód potrzebuje swobody działania i świeżych dostaw broni jak te warunki będą spełnione to bliski wschód będzie się zajmował wyłącznie sobą i będzie tam równowaga demograficzna a po jakimś czasie dobór naturalny pozostawi tylko potomków jednostek najmniej wojowniczych i będą to ludzie brzydcy się przemocą.

Hanys
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:21

Prawda jest taka, że po tym zabójstwie USA jest skończone. Nie tylko na bliskim wschodzie, ale na świecie. Jeszcze w latach 80. była iracko-irańska wojna, a dzisiaj te kraje się jednoczą przeciwko USA. "Sukces" gigantyczny, nie ma co :) Chiny już przebierają nogami żeby wejść do Iraku, chiński ambasador w Bagdadzie coś tam mówił, że Chiny są gotowe udzielić Irakowi pomocy wojskowej, a Rosjanie zaoferowali Irakowi S-400. Nie muszę chyba mówić, że bez Iraku USA będzie się też musiało wycofać ostatecznie z Syrii. Całkowita klapa, ale to zawsze sie tak kończy, gdy sie prowadzi bandycką politykę. Bardzo szybko posypie się ta "hegemonia" USA na świecie, a właściwie jej resztki.

spinoza
wtorek, 7 stycznia 2020, 08:36

Dziwi mnie jedna sprawa. Przed amerykańską inwazją na Irak, Iran był śmiertelnym wrogiem Saadama Husseina. A gdzie został został zastrzelony Solejmani? W Bagdadzie. Taki jest efekt inwazji amerykańskiej. Sprawiła, że muzułmanie się jednoczą, terrorystów jest coraz więcej, a świat coraz mniej bezpieczny. Uchodźców w Europie z powodu tamtej wojny przybywa. W Bagdadzie w latach 70-tych trudno było spotkać kobietę w burce, dziś - mało która chodzi bez niej.

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:12

Saddam był sunnitą i wszystkie ważniejsze stanowiska administracyjne i wojskowe były zarezerwowane dla sunnitów. Po usunięciu Saddama do władzy doszli szyici i stąd ich współpraca z Iranem.

mobilny
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:37

I co z tego wynika? Poszli do Iranu i co? Nie mogą? Wolny kraj czy nie? I nie zmienia to faktu że USA w chwili obecnej jest okupantem podobnie ja Rosjanie na Krymie. Czy ta prawda do was nie dochodzi? Niepoprawne politycznie co?

Komentator
wtorek, 7 stycznia 2020, 05:30

Mam wrażenie ze nikt nie spogląda na możliwe konsekwencje zabójstwa Sulejmaniego trochę szerzej. A weźmy pod uwagę ze ten facet był na tyle rozsądny ze potrafił współpracować z USA przy prowadzeniu walk z Państwem Islamskim, potrafił rozgrywać Hezbollah, Hutii, Syrię, Palestynę i bojówki szyickie w Iraku. Mysle ze jego popularność w regionie dorównywała popularności Trumpa na zachodzie, jego wkład w rozbicie Panastwa Islamskiego w Iranie była gloryfikowana do rangi żyjącego męczennika. Trump nie jest taki głupi na jakiego wyglada, po prostu ma jaja i jest ryzykantem. Tak na prawdę to nie miał wyjścia, i jakiś krok musiał podjąć, tak na prawdę to zobaczył ze kolejne sankcje nic nie dadzą, a sojusznicy wymagają radykalniejszych ruchów, chociaż uważam ze podejmując taki ruch, jedna rzecz blednie założyli. Prezydenta USA do takiego działania skłoniło wiele czynników: naciski sojuszników i jeśli wszyscy maja na myśli Izrael i Arabię Saudyjska to się mylą, tak na prawdę jeśli wszyscy przywódcy nazwijmy ich państw sojuszniczych USA mówią ze proszą o deeskalacje konfliktu to nie kłamią ale każdy spogląda na działania Ameryki również z perspektywy działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa swojego państwa i ewentualnej relacji na potencjalne zagrożenie i zachowanie Stanów przez pryzmat działań na bliskim wschodzie. Iran, albo jego sprzymierzeńcy pozwalali sobie na ataki rakietowe na Izrael, na zamachy w Arabii Saudyjskiej czy nawet na ataki na rafinerie. Te kraje wymuszały na USA jakaś reakcje do której przez dłuższy czas nie dochodziło - reszta sprzymierzeńców szczególnie po pozostawieniu Kurdów samym sobie w Syrii spoglądała na sojusz z USA jak na kartkę bezwartościowego papieru. Po ostatnich działaniach USA POKAZAŁO WSZYSTKIM SOJUSZNIKOM, ze jeśli zajdzie taka potrzeba to reakcja będzie ostra. Toczące się od dwóch miesięcy protesty w Iranie, prowokowane i wszczynane przez społeczeństwo które jest już zmęczone izolacja - myślę ze Trump podejmując decyzje o zabiciu swojego bliskowschodniego odpowiednika kalkulował, ze protesty antyrządowe się nasila, dzięki czemu być może(po udzieleniu wsparcia protestującym dojdzie do przewrotu i Ajatolahowie zostaną obaleni), zdawał sobie sprawę ze bezpośrednie wsparcie protestów przez jego kraj po jawnym zabójstwie ich generała nie spotka się z aprobata nawet antyrządowych demonstrantów, mysle ze chciałby w tym celu wykorzystać Turcje która dzięki temu udało by się przekupić bardziej na swoją stronę dzięki jej mocarstwowosciowym ambicja w regionie. Czynników było oczywiście dużo więcej, lekceważenie sankcji, protesty pod ambasadami, manewry flot Irańsko Rosyjsko Chińskiej itp. Wszystkie te czynniki złożyły się na decyzje o zabiciu odpowiednika Trumpa w świecie Szyitów. Iran wie ze otwarta wojna będzie dla niego przegrana, ale z drugiej strony, nie będzie to tez wojna która wszyscy pamiętają z Iraku, gdzie po paru godzinach od startu konfliktu można było „przejechać się porzuconym irackim czołgiem”. Cała sytuacja jest zupełnie inna niż ta która pamiętamy z Iraku, Irak w swoich działaniach był mocno osamotniony, Iran wspiera: Syrię, Liban, Jemen, Afganistan, Irak,(nazywajmy to Hezbollah, Huti itp) a przede wszystkim szyitów na całym świecie którzy na pewno będą pamiętać o wsparciu jakim zostali obdarzeni i nie pozostaną dłużni sojusznikom. Siatka wywiadowcza Iranu jest rozległa, szczególnie w regionie. Biorąc pod uwagę, ukształtowanie perskiego terenu, liczbę ludności, liczbę żołnierzy, morale armii( szczególnie po ostatnich wydarzeniach), systemy rakietowe i przeciw lotnicze stawiają Iran w zupełnie innej pozycji niż Irak przed inwazja koalicji zachodniej. Musimy wziąć pod uwagę, ze takie kraje jak Rosja czy Chiny, w obecnej sytuacji będą dzieliły się częścią technologi, informacjami wywiadowczymi, satelitami a nawet wyposażeniem wojennym z Persami aby straty ich przeciwników były maksymalne, im więcej strat po stronie USA tym lepiej dla nich. Mimo tych wszystkich czynników nazwijmy je sprzyjającymi, Straty wojenne jakie będą po stronie Iranu będą olbrzymie, ale po stronie ich regionalnych wrogów również będą dotkliwe. Myśle ze takie kraje jak ZEA, Kuwejt, Bahrajn, Arabia Saudyjska w razie otwartego konfliktu, dostałyby gradem rakiet jeśli nie w skupiska ludności cywilnej to przynajmniej w infrastrukturę krytyczna taka jak elektrownie, sieci przesyłowe, lotniska, rurociągi, oczyszczalnie ścieków, rafinerie, byc może mosty oraz infrastrukturę militarna bazy wojskowe, ośrodki dowodzenia itp. Warto zwrócić uwagę na ogólna sytuacje na rynku ropy naftowej na której aktualnie najbardziej zyskują Rosjanie ale nie tylko, region bliskiego wschodu robi się coraz bardziej nie stabilny, Rosjanie pilnują aby sytuacja w Wenezueli również zbytnio się nie ustabilizowała dzięki czemu cena ropy naftowej idzie do góry. Sytuacja na bliskim wschodzie robi się coraz bardziej ciekawa, Irak w którym mieszka duża cześć szyitów naturalna koleją rzeczy powinna po jawnym naruszeniu jej suwerenności, oraz o czym większość ludzi zapomina zabiciu przedstawiciela oficjalnej i legalnie włączonej grupy bojowej do służby bezpieczeństwa tego kraju, powinni stanąć po stronie Iranu, przypominam: nieuzgodniony atak na generała innego kraju na ich terenie. Z drugiej strony USA musiało pokazać również Irakowi ze obecny rząd, działa i istnieje tylko ze względu na interwencje wojsk która miała miejsce pare lat wcześniej. Ale mało ludzi pamięta, ze większość przedstawicieli obecnej irackiej władzy to byli polityczni uchodźcy w Iranie za czasie Saddama Hussjna . Ogólna sytuacja w Iraku może pogorszyć się na tyle se wybuchnie wojna domowa. Warto podkreślić również sytuacje Kurdów którzy czuja się, co najmniej, odtrąceni po wg. Ich oceny delikatnej zdradzie ze strony USA. Czy to może ich skłonić do lojalnych wobec swoich sprzymierzeńców(przyp. Hezbollah, Hutii, miejscowe bojówki itp) Irańczyków, a już razem przeciw DAESH walczyli. Poza tym, dochodzi sytuacja syryjska, gdzie tak na prawdę Syryjskie interesy są stosunkowo bliskie Irańskim(chodzi o korytarz tranzytowy z Iranu, przez Irak(tereny kontrolowane przez Kurdów) przez Syrię do Libanu - co de facto jest sprzeczne z interesem rosyjskim. Powyższy opis stosunków nie podoba się Turcji która aktualnie ma kurdyjska obsesje, ale z tylu głowy pozostają jej plany odbudowy dawnego imperium, ogólnie rzecz biorąc Turcy nie lubią się ani z Iranem bo to ich regionalny konkurent, ani z Izraelem. Pamietajmy również ze Rosja jest jawnym sojusznikiem Izraela, i wydaje mi się ze w razie otwartego konfliktu „Izrael - Iran” stanęła by po stronie Izraela, „Ambasador rosyjski w Izraelu stwierdził, że w wypadku eskalacji konfliktu irańsko-izraelskiego Rosja poprze Izrael”. Biorąc pod uwagę powyższe, można śmiało założyć ze obrażenia po stronie koalicji anty-irańskiej będą również bardzo dotkliwe jeśli Iran posunie się do ataków na obiekty cywilne, co w mojej ocenie może skłonić USA tylko do jednego, maja już w tym doświadczenia z Japonii - zrzutu paru atomowek i totalnej pacyfikacji narodu irańskiego. Chociaż prywatnie twierdze ze jak spadnie chociaż jedna duża irańska rakieta na Tel Awiw to Izrael nie będzie się nikogo pytał i wrzuci pare swoich bombek olbrzymiego rażenia na Teheran. Jeśli Iran chce wyjść z twarzą przed światem s przede wszystkim przed swoim narodem, musi jakieś kroku odwetowe podjąć, Najbezpieczniej i najkorzystniej byłoby przenieść konflikt poza swoje granice, przy okazji uzyskując technologiczne, techniczne i wywiadowcze wsparcie od Rosji oraz Chin. Ale musimy pamiętać ze Iran na pewno ma przygotowane dokładne plany na prowadzenie wojny asymetrycznej i na zasadzie walki Dawida z Goliatem. Jakie cała ta sytuacja ma konsekwencje dla naszego kraju ? - [ ] Nasz obecnie główny sojusznik pokazał ze sojusz z nim to nie tylko puste słowa. - [ ] Wiadomosc, głównie dla Rosji ze ewentualny atak na nas nie pozostanie bez odpowiedzi. - [ ] Surowce zdrożeją wiec będzie miało to wpływ na gospodarkę i portfele ludzi. - [ ] Mysle ze w razie otwartego konfliktu USA-Iran będziemy zmuszeni do wzięcia w nim udziału. - [ ] To jak Amerykanie potraktowali Kurdów, pokazuje, ze dla USA liczą się tylko sojusznicy ze wspólnymi interesami

jarko
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:48

Iran powstrzyma się od dalszego ataku. Zniecierpliwienie Amerykanie wykonają kolejną akcję false flag. W tym czasie Iran będzie mieć już broń "A" i będzie nie do ruszenia, jak Kim. Długofalowe skutki to takie, że USA zostanie wypchnięte z Bliskiego Wschodu. I będzie musiało poszukać innego pola, aby karać państwa detronizujące światową pozycję dolara. Jest jeszcze możliwość, że niedługo Izrael uderzy jak kamikadze na Iran. Znając szaleńcze pomysły tamtejszych wojskowych (Opcja Samsona) gotowi są oni podpalić świat w imię własnych racji.

Komentator
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:53

Trump ustanowił prosta narracje na ten rok: -Wybory w USA -Wybory w Izraelu -Ropa I złoto w górę prezent dla Putina Który konsekwentnie cały czas skupował złoto (najwiecej złota skupował na świecie )

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:28

A co tytanie geopolityki robią jankesi razem z Kurdami na jej polach naftowych ? Strzelaja do siebie?

Komentator
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:42

Posłuchaj, ja nie jestem żadnym tytanem geopolityki tylko luźno skomentowałem na podstawie informacji z tego co się mówi w mediach internetowych na temat tych wszystkich zdarzeń, fajnie jakbyś mnie konstruktywnie poprawił jak wiesz lepiej. A jakie wyjście maja kurdowie niż tak czy siak jak poniżany pies trzymać się jankesow? Z jednej strony Iran który swojego czasu przeprowadzał czystki na kurdach, z drugiej Turcja ze swoją kurdofobia z trzeciej ich „kurdystan” Dążący do autonomi która za pewne mieli obiecana od USA, Utrzymujący się z tego ze właśnie amerykański wielki gangster daje „ochronkę” frajerom na których terenie buszują szczątki państwa islamskiego finansowane również z pieniędzy najbliższego (Po Izraelu) kumpla USA w regionie czyli Saudów. Co Ty byś zrobił na miejscu Kurdów? I wytknijcie mi błędy w moim rozumowaniu, chętnie poczytam

pytajnik
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:56

Czytam to i się tak zastanawiam, skąd żeś sie chłopie urwał, z jakiej choinki z Kaukaskiej czy z parku Yellowstone ? "Ale musimy pamiętać ze Iran na pewno ma przygotowane dokładne plany na prowadzenie wojny asymetrycznej i na zasadzie walki Dawida z Goliatem. " --- pytanie jak się zakończyła walka Davida z Goliatem ?

peb
środa, 8 stycznia 2020, 12:44

Uważam, że analiza Komentatora jest bardzo rozsądna i przemyślana. W końcu mało kto w Polsce zna wszystkie zawiłości polityki Bliskiego Wschodu. Za dużo w naszych mediach propagandy o misjach WP oraz użalania się nad cywilami w Aleppo, a za mało informacji nakreślających szersze tło różnych zależności i przyczyn konfliktów na Bliskim Wschodzie. Pewnie dlatego, że ich ujawnienie mogłoby pokazać Stany, Rosję i ich sojuszników w nieco innej konfiguracji niż podział na "dobre" i "złe" państwa.

Komentator
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:45

Wytknij mi błędy w rozumowaniu, ja nie jestem specjalista.... luźno sobie skomentowałem wydaje mi się ze dużo rzetelniej niż samym hejtem. Napisałem ze: Iran ma przugotowane scenariusze walki, a porównanie do walki Dawida z goliatem - Dawid wygrał jak wszyscy wiedza, tylko Iran marzy o takim scenariuszu który jest nie realny, co nie znaczy ze może narobić sporo szkód.

Radowid V
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:55

Terroryści padli ofiara zamachu terrorystycznego dobre! teraz USA powinno dobrze dozbroić kraje sunnickie a Rosja i Chiny kraje szyickie i niech sobie nawzajem popaprańcy zmniejszą populacje bo przeludnienie maja.

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:13

A cena ropy poszybuje w kosmos, i będziemy mieli następny kryzys paliwowy.

Radowid V
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:18

No i dobrze bez odpowiedniego bodźca przejście na inne źródła energii będzie trwało wieczność, a technologia pozwala na zastąpienie większości paliw z ropy naftowej, wodorem.

Marek
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:03

Na alternatywne źródła można przejść. Czemu nie. Choćby na hydraty metanu, których jest do cholery i ciut ciut. Tylko jak ty sobie wyobrażasz stworzenie odpowiedniej do tego infrastruktury? Tego nie da się zrobić ani za miesiąc. Ani za rok. Ani za pięć lat.

Dudley
środa, 8 stycznia 2020, 04:15

Tyle że będą ginąć normalni młodzi chłopcy po obu stronach, którzy być może pół roku wcześniej grali razem w jakiejś grze, słuchali takiej samej muzyki, chodzili w podobnych ciuchach i kibicowali tej samej drużynie i jarali się wypasionymi autami. To jest tragiczne, i w imię czego, rozdętego ego napuszonego narcyza?

Marek
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:05

A tych, którzy robią to od lat, bo różni brodaci ludzie wmawiają im , że tego sobie życzy ich bóg bierzesz pod uwagę?

Fantasy by davidek.
środa, 8 stycznia 2020, 19:48

Zawsze najbardziej cierpią ci niewinni i to po obu stronach.

yaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:38

No właśnie, a poniżej o tym pisałem i już jest "Chińczycy włączyli się do rozgrywki geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Proponują Irakowi pomoc wojskową. Chińczycy udowadniają starą prawdę o tym, że trzeba kuć żelazo póki gorące, i już próbują wykorzystać błędy prezydenta Trumpa. Ambasador Chin w Bagdadzie, Zhang Tao, spotkał się w poniedziałek z premierem Iraku Adilem Abdulem-Mahdim. Zaoferował Irakijczykom pomoc wojskową. Nie podano szczegółów rozmowy."

yaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:26

Ważne! Premier Iraku przed głosowaniem nad ustawą nakazującą opuszczenie Iraku wojskom USA i sojuszników poinformował, że Prezydent USA Donald Trump wcześniej prosił go o mediacje z Iranem i dlatego właśnie Sulejmani przyleciał do Iraku w oficjalnej misji dyplomatycznej na zaproszenie tego kraju. Koniec kropka to zamyka wszelką dyskusję na ten temat. USA się pogrążyły a właściwie opadła z nich maska.

Bolesna nauczka
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:44

Iran wycofał się z umowy nuklearnej, więc nastąpią potężne niszczące ataki na infrastrukturę techniczną Iranu. Izrael zacznie eksterminować agentów Iranu terrorystów w terenie. Być może nastąpi seria precyzyjnych ataków na wszystkich wrogów decydentów oraz na węzłowe gospodarcze i ekonomiczne możliwości Iranu. Ekonomia Iranu i gospodarka są zagrożone. W przypadku eskalacji irańskiej np. w zatoce nastąpi anihilacja sił Persów w całej okolicy zatoki. Gdyby rakieta Iranu poleciała na, to radary i wyrzutnie pójdą na śmietnik.

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:16

Gdyby to było takie bezproblemowe to bomby już dawno by poleciały. Skoro nie poleciały, to znaczy się że nie mogą, zapewne z wielu różnych powodów. ;-)

16BPanc.
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:41

To ni Iran się wycofał tylko jednostronnie USA.przytaczajmy fakty,propagandy już starczy

antyDavien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:14

Tak tylko Ci się wydaje to nie Irak ....

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:23

Nie, znacznie łatwiejszy cel niz Irak bo nikt tam wojsk wysyłać nie chce a armia iranu to poziom irackiej z lat 90-tych wiec znowu bedzie powtórka.

plussim
sobota, 11 stycznia 2020, 17:59

Wietnam i Afganistan obronił się przed silniejszymi a tym samym muzułmanie nie dadzą się pomimo usilnych prób ich osłabienia waszej ekspansji mosze

SOWA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:46

Niedługo jedynym krajem nieobłożonym sankcjami amerykańskimi będą Stany Zjednoczone. Trump kompromituje Amerykę.

yaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:38

Rosyjskie wojsko odwiedziło ambasadę Iranu w Damaszku z kondolencjami z powodu śmierci Sulejmana Generał Suleymani poprowadził akcję poszukiwawczo-ratowniczą w celu odnalezienia i ewakuacji pilota zestrzelonego Su-24M przez Turcję w listopadzie 2015 r.

oto demokracja w wydaniu USA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 10:11

Nie wyjdziemy z Iraku, chyba że Bagdad nam zapłaci za zbudowanie bazy – oświadczył w niedzielę prezydent USA Donald Trump, grożąc przy tym Irakowi sankcjami. W niedzielę parlament w Bagdadzie wezwał rząd do zakończenia obecności w kraju obcych wojsk.

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:24

Ciekawe ile USA nam każe zapłacić za zbudowanie "amerykańskich" baz. Będziemy ich gościli tak samo jak armię ZSRR. Bo znam tylko jeden kraj który pokojowo pozbył się amerykańskiej bazy- Kirgistan

ljme/,m
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:06

Lepsze amerykańskie od rosyjskich albo niemieckich.

mm
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:32

prześliczne mieszanie pojęć. Słyszałeś o pacta sunt servanda? Możesz zerwać ale należy dogadać rekompensatę. Taki drobiazg. Jak i ten, że bez amerykanów Irak przestałby istnieć co zapewne niebawem się stanie. Co do demokracji będącej przedmiotem lekceważenia należy pamiętać, że istnieje dzięki potrzebom i woli ludzi. Wola i mądrość ludzi decyduje o jej jakości. Opowiastki o tym, że bywa niedopasowana do danej kultury jest niczym innym jak opisem społeczności prymitywnej, ksenofobicznej, partykularnej. To, że odrzucają demokrację nie oznacza, że mają coś lepszego do zaoferowania. Jeśli to sobie uświadomimy to zaczniemy dostrzegać, że powoływanie się przez Nich na zasady demokracji jest niczym innym jak żałosnym wybiegiem.

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:29

Hm masz na myśli te samowole budowlane?

oto demokracja w wydaniu USA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:12

Prześliczne mieszanie pojęć --- jak to powiedział prezydent USA Donald Trump --- to jego słowa ....

Thinq
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:28

Terrorysta ekonomiczny w akcji a teraz okaże się że to również okupanci

piotr
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:53

Pisalem wczesniej ze USA gdzie wejdzie stamtad juz nie wyjdzie .

Sternik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:33

Dobrze napisane. Zginął w zamachu, bo to był zamach terrorystyczny. W tym wypadku to terroryzm państwowy. A dla precyzji. Generała zabili Izraelczycy odpalając rakietę z izraelskiego drona a Ameryka wzięła to na siebie.

Fak sejk
wtorek, 7 stycznia 2020, 13:54

Ale jakoś to al Quds są na oficjalnej liście organizacji terrorystycznych USA. Jakoś o tym nikt już nie pamięta. I nie wrzucili ich na listę dzień przed akcją...

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:52

Sternik daruj juz sobie kolejne załosne kłamstwa Sputnika i SANA bo sie niedobrze robi:)

tyle
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:53

A czym był atak na ambasadę USA w Bagdadzie? Sforsowanie ogrodzenia a nie była to siatka i wejście na teren ambasady nastąpiło przy pełnej aprobacie irackiego rządu, biorąc pod uwagę zachowanie irackich służb. To też był państwowy terroryzm. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Ammo
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:38

Wojny nie będzie, Pentagon nie pozwoli. Po stronie Irańskiej też nie, bo niby co mogliby zrobić Ameryce w pełnoskalowym konflikcie nie na swoim terytorium? Amerykanie też nie wejdą na teren Iranu, bo dostaną łomot. Skończy się na kilku wybuchach i/lub straszeniu.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:54

Ammo, a po co USA ma wchodzic do Iranu jak zrobia mu druga Serbie z powietrza a Iran na to sobie nie może pozwolic bo sasiedzi zjedliby go zywcem( sunnici nienawidza szyitów)

Czy ty w końcu kiedyś skończysz pisać brednie?
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:53

Jak by to było takie proste, to by zostało dawno zrobione. Więc daruj sobie i skończ bredzić.

Hym108
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:48

nam zabili Sikorskiego. zadko ale bywa ze jednostka ma znaczenie

wert
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:55

Nie chwal tego generała!! Geszefciarz, francuski piesek który 9-10 IX próbował we Lwowie zrobić przewrót wojskowy. Odwołany do Paryża przez amb Noela który w międzyczasie wymusił na Rumunach( razem z Niemcami) internowanie Rydza i Mościckiego. Twórca obozów koncentracyjnych(jego zaprotokołowane słowa) dla piłsudczyków, mający sporo oficerów na sumieniu!! I grzech największy: całkowicie przeźroczysty dla sowietów i angoli. Wielkie ego i nic poza tym

wtorek, 7 stycznia 2020, 03:19

Sikorskj mógł co najwyżej powiedzieć o obozach dla piłsudczyków. Swoją drogą należały im się za przewrót wojskowy, wprowadzanie dyktatury oraz faktyczne budowanie obozów dla opozycji. Oraz za wprowadzenie kraju "sanacyjnej" kultury kumoterstwa i niekompetencji legionowych towarzyszy, dobrych tylko w rautach i wymachiwaniu szabelką.

Rain Harper
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:19

Słowo klucz to dziura kontrwywiadowcza. Takiego zbira morduje się tylko wtedy, kiedy ma się gotowego już zastępcę.

oko
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:02

Złożona sytuacja po akcie amerykańskiego terroryzmu. Teheran nie może pozostawić tego aktu państwowego terroryzmu bez odpowiedzi. Żydzi dążą do dalszej destabilizacji Bliskiego Wschodu. Mam nadzieję, że marines z 82 dywizji powietrznodesantowej wrócą w większości w cynowych wnienkach.

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:39

marisens z 82? wow....

mm
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:59

wiosna roku 1939, w zamachu ginie Hitler. Komentarze: przerażająca nieodpowiedzialność doprowadzi do wojny

CdM
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:26

1) W 1914 właśnie zamach był zapalnikiem wojny. 2) Rozumiem, że gdyby Iran utłukł Trumpa (który najwyraźniej od 2 lat usilnie dąży do konfliktu) to też napisałbyś komentarz porównujący to do zamachu na Hitlera w 39?

mm
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:49

to nie porównanie a żart z histerii. Sarajewo nie było żadnym zapalnikiem a pretekstem i sumą arogancji. Do wojny prawdopodobnie doszłoby i z innej przyczyny. Dochodzi do niej gdy ktoś ocenia, że odniesie z niej korzyść i widzi w niej jedyną metodę zmiany stanu rzeczy. Rzadko dzieje się pod wpływem impulsu. Co do Iranu to aż bije odeń powściągliwość. Zastanawiając się nad polityką USA warto rozważać jak wyglądałby układ sił gdyby ich obecności zabrakło.

Stary Grzyb
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:17

10.

Racjonalista
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:56

Władzę przejął by Hess albo Goering i też była by wojna światowa i było by jeszcze gorzej bo oni byli mądrzejsi od paranoika Hitlera.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 02:56

Racjonalista, nie byłoby wojny w tym stylu co za Hitlera ale wojna i tak by wybuchła bo była potzrebna Stalinowi choć pewnie pózniej . A Władze przejałby pewnie Himmler.

Tratata
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 10:13

Władzę niemal na pewno przejąłby Himmler

Autor komentarza
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 04:26

Mocno wątpliwe. Sybaryta Goering był przerażony wizją nadciągającej wojny, niemal na pewno nie podjąłby takiej decyzji. Hess, wyznaczony przez Hitlera jako nr. 3 w kolejce do "tronu" (po Goeringu), był świetnym szefem partii, graczem zakulisowym i organizatorem, ale nie nadawał się na wodza - z czego całkowicie zdawał sobie sprawę - i raczej funkcji by nie przyjął. To że "byli mądrzejsi" od bezwzględnego szulera-pokerzysty (ale nie paranoika) Hitlera uprawdopodabnia, że wojny by nie wywołali.

Wojciech
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:49

Gdyby nie działania Hitlera - jest teoria że wcale nie takie głupie na jakie wyglądały, tylko sterowane z zewnątrz - to wojna trwałaby wiele lat dłużej. Przykłady: Dunkierka, 350 tyś żołnierzy ucieka do Anglii (w D-Day wzięło udział tylko 150 tyś żołnierzy), zmiana kierunku natarcia Armii Środek z Moskwy na Kijów i Leningrad (utrata możliwości wygrania wojny przed zimą), itd, itp.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:01

Dunkierka panei Wojciech to pokłosie planu Hitlera i Goeringa zrobienia z wojsk alianckich swoistego zakładnika mającego wymusić poddanie sie Anglii tyle ze Goering zawalił sprawę i Luftwaffe nie dała rady zatrzymac ewakuacji. W Rosji panei Wojciech wojna przed zima była niemozliwa do ukończenia,bo niby jak,? No dobra, zajmuja Moskwe i co dalej?? Urzędy i rząd w Kujbyszewie, fabryki za Uralem poza zasiegiem Niemiec, pomoc do Rosji nadchodzi masowo a niemeicka armia w spalonej i zrujnowanej Moskwie masowo zamarza bo sie na zime wcale nie przygotowali. Aha na Leningrad nie atakowały siły co szły na Moskwę ale oddziały z północy.

mm
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:59

To oczywiście gdybania. Samo zdobycie Moskwy nie zakończyłoby wojny jednak nie można nie doceniać wpływu takiego zdarzenia na morale i determinację.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:29

Na morale czy determinacje miałoby wpływ,. ale juz Hitler zdarzył pokazać ze pod jego panowaniem bedzie gorzej niz za Stalina a lepszy diabeł miejscowy niz obcy. Rosjanie walczyliby tak samo zaciecie jak w 1945r SS bo tez nie mieliby nic do stracenia. To nie czerwiec 1941r kiedy poddawali sie dywizjami a na Białorusi czy Ukrainie witano Niemców kwiatami,

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:45

Trwałaby, ale jakby zginął w czasie jej trwania, gdyby zginął przed do wojny ze strony Niemiec by nie doszło, natomiast ruscy ruszyli by na Zachód.

Manolo
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:08

I nie wojowaliby z całym światem...

yaro
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:28

Ta śmierć to cios wizerunkowy taktycznie nic się nie zmienia, Solejmani nie działał sam tylko za nim stał cały sztab ludzi, on był tylko świecznikiem tego sztabu, został powołany jego zastępca i geopolitycznie i taktycznie to niczego nie zmienia. Jedno wydaje się być pewne Iran nie używa żadnych krzykliwych haseł tak jak w przypadku innych wydarzeń w przeszłości, wszystko jest wyważone a to znaczy, że odpowiedź wojskowa Iranu będzie. Bardziej głupiego ruchu Ameryka nie mogła sobie zafundować.

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:23

Teraz z generała zrobią męczennika, miliony zwolenników islamskiej republiki wyjdą na ulice, blokując działania opozycji. W takiej sytuacji tylko wariat zaryzykowałby obalenie islamskich kapłanów. Jak pokazuje historia przeprowadzający zamachy rzadko osiągają główny cel bo trudno oczekiwać, że zabicie generała miało coś zmienić a wojna. Cóż jeśli do niej dojdzie to nie będzie to wojna w Kuwejcie, Iraku lub Syrii. Konsekwencje będą znacznie większe.

yaro
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:42

Irak przegłosował wyrzucenie wojsk USA ze swojego kraju, oczywiście USA tego nie uznają i nikogo nie wycofają, ale prawo jest prawem i teraz spodziewajmy się jakiejś wolty w Iraku co wywali ten rząd w powietrze a ten nowy co przyjdzie to to prawo cofnie.

Dudley
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 18:11

Zauważ że większość obywateli Iraku to szyici, żaden rząd z obcego nadania się nie utrzyma chyba ze siłą, co doprowadzi do wojny domowej jak kilkanaście lat temu. Zamach na Sulejmaniego to debilizm, lub celowe rozpętanie konfliktu. Na czym oczywiście skorzysta tylko Rosja

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:30

Dudley, wiekszośc to sunnici a nie szyici, szyici sa w mniejszosci ale akurat oni rządza irakiem

yaro
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:32

Tak, moim zdaniem Rosja teraz zastanawia się jak to rozegrać bo wielce prawdopodobne jest to, że Irak poprosi Rosję o pomoc wojskową i wcale się nie zdziwię jak również Chiny.

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:50

Irak, iracka większość czy szyicka mniejszość próbująca trzymać za pyski sunnitów? Przypomne, że tę rezolucje uchwalili szyici przy proteście pozostałych członków parlamentu. Wyjście amerykanów popierają tylko szyici i ich Policja. Mimo, iż jest to decyzja na szczeblu rządowym to jednak popierana głównie przy pomocy karabinów milicji szyickich i Al-Kuds.

CdM
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:34

Coś ci się pomyliło. Szyitów w Iraku jest 2x więcej niż sunnitów. A pomijając tereny autonomii kurdyjskiej, to nawet 3x więcej.

wtorek, 7 stycznia 2020, 03:03

Na miejscu USA to akurat bym sie wycofał i ciekawe jak wtedy wygladałoby w Iraku jakby nikt nie rozdzielał szyitów od sunnitów.

Gulden
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:14

"Zabawne".Iran,to de facto kraj zamieszkany przez szyitów.To taki odłam islamu.I teraz idąc dalej.Ameryknie wyzwolili Irak,trzymany krwawą ręką za twarz przez niejakiego Saddama Husaina.No i dobrze.Obalili irackiego faszystę/bolszewika.Irak winien kwitnąć miodem i mlekiem,bo na ropie śpi.Problem.Za nieludzkiego Saddama, tak trzymano za głowę irakijczyków,że i szyici i sunnici(spora ilość w Iraku),chrześcijanie i kto tam jeszcze, dość zgodnie żyli.Taki Tarik Aziz(chrześcijanin)był tam premierem.Obecnie.Wprowadzaono im demokrację na modłę USA,czyli każdy niby głosuje jak chce,jak się mu podoba,bo to się niby sprawdza.No,może i tak się dzieje, w krajach europejskich.Nie w Iraku,czy innym podobnym,bliskim im krajom.Czemu to się nie sprawdza,ten pluralizm?Ano proste.Bo tam,akurat koniec końców, wychodzą na wierzch nie tyle spory"demokratyczne"-co przynależność religijna.Taki tam podział polityczny jest główną determinantą wyborów politycznych,a nawet społecznych.Tak już mają.Największym na świecie krajem, w którym szyici rulez...to Iran.Prawda?I teraz dodać dwa,plus dwa.Skoro na takich realiach się opieramy,w Iraku rządzą de facto szyici w domyśle Iran,(jakkolwiek się tam co który nazywa-bez znaczenia),ale trzymają za twarz ten cały Irak,na bagnetach armii USA,prawda?Czyli demokracja w wydaniu USA,prawnie,legalnie zapewniła Teheranowi(szyitom)rządzenie Irakiem,bez strzału,agresji militarnej.Choć kilka lat się bili,z wiadomym skutkiem.Chodzi mi o wojnę Irak-Iran.Sporo ofiar,sporo łez.Obecnie irańczyka,szyitę amerykanie załatwili.Czemu?Po co?Dopiero teraz się połapali kto w Iraku de facto rządzi,rozdaje karty?Ponoć wojnę wygrali.Ponoć.Militarnie-oczywista.Politycznie leżą na całego.Kontroluja porty,ropę,do spóły z anglikami.Czerpią z tego zyski.Jak długo?I jakim kosztem?Jak długo to opłacalne będzie jak tam się naprawdę zagotuje?Irakijczycy mają ich powyżej uszu.

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:55

Tak to tam działa. Zachód nie bardzo rozumie, że oni nie znają i nie rozumieją definicji demokracji. Problem polega na tym, że nam się tylko zdaje, że jeśli ameryka by tam nie weszła to byłby pokój i święto. Wcześniej siedzieli tam rosjanie i owszem niektórzy mieli pokój za to ci niewygodni byli mordowani, gazowani tysiącami. Teraz się pomyłce USA wszędzie mówi bo są media, wcześniej do przeciętnego Europejczyka czy Amerykanina nie docierały żadne informacje lub tylko te pozytywne, turystyczne.

Stefan
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:36

Wszyscy się spodziewają odwetu Iranu na USA . W/g mnie on nie nastąpi w bliskiej perspektywie o ile w ogóle nastąpi i to zostało uwzględnione w kalkulacji ataku na Solejmana. USA zrobiło namiestnikom Irańskim przysługę usuwając konkurenta do władzy. Gdyby Solejman został prezydentem to zdecydowanie bliżej byłoby do wojny USA-IRAN. Dlatego w pełni popieram tę odważną decyzję USA. Przy okazji Trumph pokazał , że kiedy trzeba to jest twardy i ma jaja w przeciwieństwie do poprzedniego prezydenta Obamy.

Wojciech
sobota, 4 stycznia 2020, 16:36

Eeech, gdybyż Polska miała chociaż jednego takiego Sulejmaniego nie bylibyśmy spluwaczką całego świata.

bender
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:49

W Iranie dopiero co zabito 1200 osób podczas tłumienia fali demonstracji. Generałów co kazali strzelać do własnego narodu już mieliśmy.

yaro
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:09

masz rację, ostatnio czytałem wypowiedź gen. Polko na temat tej sytuacji, ręce mi opadły, nie przypuszczałem, że mamy aż tak beznadziejnych generałów ..., jawnie stajemy po stronie zła, Irak przegłosował rezolucje pozbawiająca USA prawa pobytu ich wojsk w tym kraju, USA tego nie zaakceptuje a przecież to USA wprowadziło demokrację w Iraku i co .... jakie będzie stanowisko Polski która przecież tak szanuje wartości demokratyczne w tym przykładzie ... powiemy USA, że prawnie nie mogą już być w Iraku ... sytuacja beznadziejna, wychodzi na to, że USA w Iraku jest okupantem ...

Marek
wtorek, 7 stycznia 2020, 08:49

Demokracja i Irak? Taki ustrój nie działał, nie działa i nie będzie działał w takim miejscu.

wtorek, 7 stycznia 2020, 08:46

Legalnie i demokratycznie? Tam jest teraz taka demokracja, w której mniejszość rządzi większością.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:05

Yaro, ale wiesz co się stanie jak USA przestanie oddzielac od siebie szyitów i sunnitów? Miałes ostatnio mała próbkę ale teraz nie będie nikogo pomiedzy nimi.

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:57

Irak czy Szyicka cześć parlamentu przy otwartym proteście Sunnitów. To tak jakby pis dziś podjął decyzje o wyjściu z UE, niby większość a jednak wbrew woli większości społeczeństwa.

CdM
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:41

Szyitów jest 2/3 w Iraku.

Kiks
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:13

Sztucznie owiany legendą satrapa.

Mniej niż 10 sekund
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:08

Sam spróbuj. Pierwszą rakietę w plecy dostaniesz od swojego ziomka. Właśnie za takie gadanie.

Wwp
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:09

Uważaj co mówisz ...

xcvxzcvxcvcx
sobota, 4 stycznia 2020, 23:29

Po co nam taki Sulejmani? Po jakich krajach byś jeździł i rozpalał tam rewolty. Polska chce spokojnie pracować i zarabiać kasę, a nie bezsensu walczyć ze wszystkimi dookoła.

Sternik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:55

Po co nam taki Sulejmani? Po to żeby jakiś Aipac 10x się zastanowił zanim znowu powie że mu się należy 300 mld USD. Bo tak.

Marek
wtorek, 7 stycznia 2020, 08:51

Kolega, o którym tutaj rozmawiamy należał do ludzi, którzy bez mrugnięcia powieką są w stanie wydać wojsku rozkaz żeby strzelało do własnego społeczeństwa. Naprawdę uważasz, że tego typu generał jest w Polsce potrzebny?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:06

I co zrobisz, wyslesz terrorystów jak Sulejmani?

fdfdfdfdfdfdfdf
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:10

no to po co misja wojskowa Polski w Iraku ?

Karkses
sobota, 4 stycznia 2020, 02:54

Faktycznie, nie da się ukryć, że śmierć Solejmaniego to potężny cios w Iran pod względem taktycznym. Nie sądzę jednak żeby geopolitycznie to coś zmieniło w dłuższej perspektywie. Solejmani był dość mocno promowany przez reżim jak zostało wskazane w artykule i był swego rodzaju gwiazdą to też budowano wokół niego pewien mit czy wręcz kult. Zmierzam do tego, że być może jego talent i osiągnięcia w wielu aspektach były wyolbrzymiane, a napewno na to co Iranowi udało się osiągnąć w takich krajach jak Syria, Irak czy Liban pracował cały sztab ludzi i śmierć jednego tego nie zaprzepaści. Niestety jak słusznie wskazuje autor, śmierć Solejmaniego może wesprzeć reżim ajatollahów który był przez niego wspierany także za życia. Naród irański robi co może żeby próbować ten reżim obalić ale zadanie jest wybitnie trudne. Strażnicy rewolucji to organizacja mafijna kontrolująca całe państwo i jego struktury siłowe. Reżim Iranu jest dobrze zorganizowany i nie opiera się na władzy jednego dyktatora, a na sile organizacji jaką są właśnie Strażnicy Rewolucji. Jednocześnie Iran mierzy się z problemami tak charakterystycznymi dla państw w których funkcjonuje silna grupa militarna mająca duże wpływy polityczne i będąca niejako poza strukturami wojskowymi (vide pretorianie w Rzymie czy janczarzy w Turcji) takimi jak niewydolność kontrolowanej przez Strażników gospodarki i generalny zastój w rozwoju.

Hanys
sobota, 4 stycznia 2020, 01:17

Gdyby to przeprowadził kto inny niż USA czy Izrael, mówiono by o zamachu terrorystycznym bo w istocie nim był, a tak to tylko "operacja powietrzna". Rozumiem że to zemsta za to, że ten generał i jego wojska pokonały rzeźników z "państwa islamskiego". A teraz są dorabiane "dowody" co to on nie planował i jakim był "złym terrorystą". Iran raczej na otwartą wojnę nie pójdzie, ale też mogą przeprowadzić "operację powietrzno-rakietową" albo "bombowo-samochodową" na jakimś amerykańskim trepie i jego obstawie.

fdslfdsll;df;
sobota, 4 stycznia 2020, 23:33

To była odpowiedź, za zabitych wcześniej Amerykanów. Sulejmani ma na sumieniu ich całkiem sporo.

Patriota
sobota, 4 stycznia 2020, 14:03

Sam dorabiasz jak zwykle. I jak zawsze w pięknym pro-rosyjskim stylu ślizgając się po faktach. Pozazdrościć fantazji. A jakim cwanym de facto klasycznym terrorystą był Sulejmani - to można było przeczytać jeszcze za jego życia i nie trzeba nic dorabiac jak u Putina! Bo tylko Moskwa jak zawsze musi coś dorabiac. Jak "obrona" braci Białorusinów w 1939 przez np. przywiazywanie polskich dzieci do rosyjskich czołgów podczas ataku komunistów 20 września 1939 na Grodno. Może Putin obwieści też światu "bohaterstwo" czerwonoarmiejców mordujacych otwarcie kilkunastoletnich polskich harcerzy, cywili, broniących Grodna, czy już po zdobyciu miasta nawet polskich lekarzy ze szpitala?

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:49

Co ten komentarz ma wspólnego z Iranem? Szanowny patrioto podczas II WŚ z Niemcami współpracowali wszyscy. Anglicy, Francuzi którzy sprzedali Czechów, ci pierwsi prowadzili do 1940 roku tajne negocjacje pokojowe z Berlinem. 1939 Sowieci idą na współpracę z Niemcami po fiasku negocjacji z Francją i Anglią. Wówczas równocześnie Stalin negocjował z Ribbentropem i naszymi sojusznikami. Po wybuchu wojny znaczna część narodów europejskich współpracuje z Niemcami. No i my Polacy do 1938 roku mieliśmy świetne stosunki z III Rzeszą. Nawet w czasie wojny tysiące Polaków na Kresach poszło na współpracę z Niemcami tworząc samoobrony zwalczające sowiecką i banderowską partyzantkę. Powstały nawet dwa bataliony policyjne 107 i sławny 202 choć jego sława wynikała raczej z bezwzględności wobec ludności cywilnej. Wojna to brudna sprawa a bajki o patriotyzmie to może pan sobie schować w sytuacji kiedy ludzie walczą o życie.

Eva
wtorek, 7 stycznia 2020, 05:49

Panie Sowa 100% zgoda tylko dziwi mnie,ze Pan dyskutuje z id....mi!

relistics politics sapiens
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:41

Czytam tą historię , trochę Ziemkiewicza , Zychowicza itp , S-F historyczne, ale jak widzę , że Pani od historii w szkole podstawowej mówi dzieciom , aby wyciągać wnioski , to ile można te wnioski wyciągać , 100-200 lat ? Qźwa . A dlaczego nie można było iść z Adolfem na Moskwę , w połączeniu z Wermachtem Sasza by padł , my pewnie też, ale nie w taki sposób i takich stratach . Józek to przewidział , ale zamknął wcześniej oczy . Beckowi coś się pomieszało . Władze AK zamiast przystosować podziemie do walki z ruskimi to wykrwawiły się w powstaniu . Mieliśmy drugie największe na świecie państwo podziemne ( po Jugosławii ) i jak wyszło ? Jak zwykle . Czy ktoś dzisiaj makaroniarzom, austriakom , japońcom i innym nacjom robi wyrzuty , że były w pakcie z Adolfami ? My do nich jeździmy za chlebem przy kursie 1 euro 4, 40 zł . I chyba o to chodzi , że tego nie rozumiemy . Potrzebujemy realności i realistów , a nie chorych układów . Dzisiejsze zmiany i sytuację można porównać do dwudziestolecia międzywojennego . Ino patrzeć . Tylko gdzie będziemy my . Pamiętajmy , że bawiąc się w historii jak postąpiły USA , a jak Iran wobec naszego KRAJU .

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:35

SOWA i znowu zmyslasz. Sowieci współpracowali z Niemcami od 1922r, takze po nastaniu rządó Hitlera: szkoły Gestapo,, szkolenie wojsk pancernych itp. Rozumiem ze Francja i WB po Monachium wysłały swoje armie by wymusic na Czechosłowacji oddanie Sudetów?? Aha, gdzie @Patriota pisał cokolwiek o hitlerowcach?

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:15

Jeszcze jedno gdyby Francuzi posłuchali Piłsudskiego i uderzyli na Niemcy to nie byłoby II WŚ i poświęcenia a raczej zdradzenia przez Francję i Anglię, Czechosłowacji. To co zrobiono z Sudetami a potem z resztą Czechosłowacji jest przykładam jak mocarstwa traktują słabsze państwa. To powinna być lekcja dla nas aby ponownie nie doszło do takiej sytuacji w naszym regionie. Niestety nikt w Warszawie ani w Pradze nie potrafił wznieść się ponad podziałami. Zawsze się zastanawiam jakby potoczyły się losy Hitlera gdyby Polska stanęła w obronie Czechosłowacji. Czy możliwa była porażka III Rzeszy.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:11

Panei SOWA Francuzi byli zmeczeni wojna i potwiorna rzezia w latach 1914-18 i żaden rząd by sie na to nie odwazył . Panei SOWA, a co takiego zrobiła Francja i Anglia Czechosłowacji , wysłali moze sowje armie by odebrac sudety i oddac Niemcom?? Nie, stwierdzili jedynie ze Czesi z Niemcami beda musieli walczyc bez ich wsparcia jak nei oddadzą Sudetów Hitlerowi. II wojna światowa byłaby czy tak czy tak bo była potzrebna i Niemcom i co wazniejsze głównemu lalkarzowi czyli Stalinowi. A co do Polski pomagającej Czechosłowacji to moze zapoznaj sie z ówczesna sytuacją.

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:49

Dzięki bogu, że Niemcy nie mieli wtedy AIM-120 na swoich samolotach, bo losy bitwy o Anglię czy wojny potoczyły by się inaczej. Kiedy już dostali te AIM-120, jak to twierdziłeś davidku, na swoje F-4 w 1972, II WWW była już na szczęście historią.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:33

Ale mieli je na swoich Me-109 kiedy wybijali rosyjskie lotnictwo do nogi więc nie płacz załosny trolu z Olgino:)

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:02

Gdy Hitler doszedł do władzy przerwał współpracę wojskową z ZSRR, dopiero w 1939 ponownie ją wznowiono.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:11

Aha, więc rozumiem ze szkoły Gestapo, cwiczenia wojsk na rosyjskich stepach itp to jakies zjawy?

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:46

To takie same zjawy jak twoje AIM-120 na F-4 Luftwaffe w 1972 roku. Buahahahaha!!!!

BUBA
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:53

Generał miał immunitet dyplomatyczny i podróżował jawnie jako polityk. Nie ma to nic wspólnego z Moskwą. To po prostu był typowy amerykański mord polityczny................................................. .................................................................................................................................................................. Takie morderstwa CIA wykonywała np. w Ameryce Południowej. Tak wygląda regionalna polityka USA. Niczym nie różni się to od postępowania Rosji......................................................................... .................................................................................................................................................................. A Iran był zawsze przyjacielem Polski przed i po rewolucji islamskiej...podobnie kiedyś Irak.

Michael Wolf
sobota, 4 stycznia 2020, 00:19

Pożyjemy, zobaczymy... Mam nadzieję, że się to czkawką odbije Białemu...

Dziug
sobota, 4 stycznia 2020, 16:54

Ja mam nadzieje ze w Moskwie tez narobia w portki

Yugol
piątek, 3 stycznia 2020, 20:19

Szkoda mi obywateli USA

hym108
piątek, 3 stycznia 2020, 20:10

ogolnie to tez pokazuje jak trudno przewidziec co bedzie dalej. obie wladze *(iranu i usa) nie wydaja sie zbyt rozsadne. nawet z tych dwych to iranska bardziej rozsadna. ostacznei iran nie atakuje i nie podbija panstw od tak sobie po drugiej stronie globu.

Wojciech
sobota, 4 stycznia 2020, 16:41

Iran prowadzi politykę podobną do chińskiej. Nie podbija, nie morduje tylko poszerza wpływy. To spora różnica w odniesieniu do "demokratycznych" Stanów, Izraela czy Rosji. Podobno nie ma gorszego tyrana niż demokracja. Kraje feudalne prowadziły wojny do czasu osiągnięcia korzyści (terytorium, okup, zmiana władcy itp) a później się wycofywały do siebie. Państwa demokratyczne toczą wojny totalne (Hitlerowcy, ZSSR, USA itp).

Marek
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:36

Nie opowiadaj bajeczek. Iran od dawna szukał guza, więc nic dziwnego w tym, że znalazł.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 00:39

Wojciech a od kiedy to ZSRS było państwem demokratycznym?? Albo III Rzesza? USA jakos nie przyłącza na siłę obcych terenów jak robił to ZSRS/Rosja i III Rzesza. Wiesz w ogóle o czym piszesz?

rezerwa 79
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:18

Całe Stany Zjednoczone to ziemie zagrabione, czy to rdzennej ludności, czy Hiszpanii, Meksykowi....itd. To bardzo agresywne panstwo

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:45

Ciekawe komu zagrabili jego Montane?

dfkjsdkfjdksljf
sobota, 4 stycznia 2020, 23:35

Skąd ty to wziąłeś, państwa demokratyczne: Hitlerowcy, ZSSR?

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 20:43

sorry ale nie da się uktyć że ZSRR nigdy nie były państwem demokratycznym. Tak jak i USA nie są (choć może kiedyś byĺy). To czym dziś są USA określa się mianem - faszyzm korporacyjny. Może lepiej zamienić "demokrację" na "totalitaryzm" i będziemy bliżej prawdy...

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:37

Olo, USA sa panstwem demokratyzcznym wiec skoncz zmyslac.

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:19

Demokracja to jest w Islandii i państwach skandynawskich. W USA mamy obecnie rządy korporacji tak jak w Rosji oligarchii. Fakt Amerykanie mają większy wpływ na polityków niż Polacy ale to nic nie znaczy.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:13

SOWA, w USA tez sa rządy demokratyczne wiec daruj sobie kiepskie manipulacje. W Rosji masz obecnie rządy praktycznie autokratyczne gdzie Putin rządzi wszystkim.

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:43

Dlaczego twierdzisz, że on manipuluje? Przedstaw swoje argumenty, że on nie ma racji.

...
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:47

preztdent kandydujac obiecuje ze ,, wycofam wojska,, a wysla wiecej

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:14

A to go moga biedaku rozliczyc w kolejnych wyborach, to nie twoja Rosja gdzie Putin wsadza opozycje do ciupy przed wyborami i dostaje 108% poparcia:)

DszK
sobota, 4 stycznia 2020, 14:12

Bardzo niby "rozsądne" były więc poprzednie ataki Iranu na bazy USA, na ich okrety, potem ataki na różne tankowce, zajęcie kilku obcych tankowcow, potem atak na rafinerię w Arabii, i teraz najprawdopodobniej zaplanowany przez Sulejmaniego atak na ambasadę? A nierozsądne jak widać wg ciebie były braki militarnej odpowiedzi USA na tę agresję? Coz to za chora logika?? A skoro teraz wzorem Iranu USA uderzyły - to powinienes ich raczej pochwalić za "rozsądek"!!! Bo ostatecznie to od miesięcy trwają właśnie nieustająco ataki sił irańskich na obiekty i instalacje USA, i nie tylko - a nie odwrotnie!!

sff
sobota, 4 stycznia 2020, 20:44

jeśli były, jeśli atak na ambasadę był planowany bo bardziej jest prawdopodobne że to, dość gĺęboka, ustawka np. CIA

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:39

No padłem ze smiechu:)) Atakowali członkowie kontrolowanych przez Iran milicji szyickich a temu się CIA przysniła:)) Więc wg ciebie Chamenei jest agentem CIA??

...
piątek, 3 stycznia 2020, 20:06

ponoc w pierwszej 100 najitiegentnijszych byl wspolczesnych

red
piątek, 3 stycznia 2020, 19:32

Ceń szefa swojego bo zawsze możesz dostać gorszego ........to dla USA zabijając lepszego ...

Dudley
piątek, 3 stycznia 2020, 19:28

Co za bzdury, jak zamach i śmierć dowódcy polowego może być wizerunkową klęską? Wizerunkową klęską to może być śmierć chronionego polityka ale tylko dla ochrony. Sulejmani zginął tak jak żył, gdyby to była 2wś i był w AK, to byłby bohaterem. Problem w tym że walczył z Amerykanami a to z definicji jest zbrodnią.

SOWA
sobota, 4 stycznia 2020, 18:37

Historię piszą zwycięzcy. Warto przypomnieć, że Izrael też likwidował irańskich generałów w Iranie i Syrii (operacja komandosów na plaży). Było to jeszcze przed wybuchem wojny domowej która zniszczyła totalnie Syrię. Swoją drogą zatrważająca jest propaganda medialna która usprawiedliwia działania zachodu który sam podobne kroki wobec swoich obywateli nazwałby terroryzmem i zakończył nalotem na terytorium atakującego. Z drugiej strony w tym wypadku swój na swego trafił. USA, Izrael i Iran to państwa od lat wspierające terroryzm, atakujące cywilów, obalające rządy i tworzące strefę spalonej ziemi.

wtorek, 7 stycznia 2020, 09:37

Masz coś, co nazywa się zderzeniem cywilizacji.

sobota, 4 stycznia 2020, 16:28

Właśnie. Z definicji jak nie jesteś z nimi to jesteś przeciw.

Blob
sobota, 4 stycznia 2020, 14:48

Tak... Nie wycieraj gęby AK. AK broniła kraju, a nie budowało za granicą wpływy reżimu aspirującego do roli regionalnego mocarstwa

Dudley
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:33

Dlaczego mam nie wspominać AK, bo sobie tak życzysz? Wszystko u ciebie Ok? Sulejmani też bronił swego kraju, a że uważał że wojnę obroną najkorzystniej toczyć na terytorium wroga to świadczy o jego intelekcie, dobierał środki do możliwości. Gdyby miał dywizjony nowoczesnego lotnictwa i lotniskowce też by ich zapewne użył by bronić ojczyzny. Iran nie pretenduje do roli regionalnego mocarstwa, coś się tobie pokićkało. A to z paru powodów: zapaści gospodarczej spowodowanej amerykańskimi sankcjami, religią, większość regionu wyznaje sunnicką wrogą odmianę islamu, brakiem możliwości projekcji siły, brakiem sojuszników w regionie, brakiem wpływów ekonomicznych i gospodarczych. Iran walczy raczej o możliwość samostanowienia i dba by jego wrogowie mieli zajęcie z dala od granic Iranu. Już bardziej do miana regionalnego mocarstwa pasują takie kraje jak AS, Turcja, Izrael, Egipt do niektórych pasuje też miano reżimu

suawek
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:02

Masz nie wycierać sobie gęby AK z szacunku który jesteś im winien jako Polak (a może jednak nie....)

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:41

To jest winien czy nie? Muszę przyznać, że jak na "Polaka", to słabo posługujesz się językiem polskim.

Poważnie?
sobota, 4 stycznia 2020, 14:16

Walczył? To na wiesz walką? Ataki na tankowce, na rafinerię? Sprowadzenie Rosjan do Syrii? Może walką nazwiesz też kolejne zamachy terrorystyczne i ataki na inne ambasady, w całym cywilizowanym świecie uchodzące za nietykalne?

bv
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:33

Nie manipuluj faktami był jeden atak na tankowiec i na rafinerie. Ataki te odbyły się po eskalacji administracji USA która zerwała porozumienie z Iranem i nałożyła sankcje niszczące gospodarkę i handel Iranu ze światem. Drugim powodem odwetowym Iranu były i są notoryczne wieloletnie ataki Izraela ( z poparciem USA) na Irańczyków w Syrii a niedawno także i w Iraku.Izrael bezkarnie ze złamaniem prawa bombarduje siły Irańskie w Syrii które są tam legalnie.Iran na te ataki przez długi czas nie odpowiadał... Tak więc twoja fałszywa teza,że niesprowokowany Iran coś tam atakuje jest nieprawdziwa.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:42

Były dwa ataki na tankowiec, atak na rafinerię zestzrelenie drona w przestzreni miedzynarodowej, kazde z tych działań to praktycznie wypowiedenie wojny wiec jak widac i tak USA długo było cierpliwe. A co do Syrii to jest ona z Izraelem w stanie wojny którą sama wywołała wiec Izrael jak najbardziej legalnie moze ja atakować. Wiec zwyczajnie kłamiesz i to w wyjatkowo kiepski sposób.

antyDavien
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:34

Dron został zestrzelony w przestrzeli Iranu, zarówno dron jak i samolot wywiadowczy wleciały w przestrzeń Iranu, Irańczycy oszczędzili samolot z wojskowymi na pokładzie i zestrzelili tylko drona. Nie mieszaj oczywistych faktów.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:16

Panie Anty, dron został zestrzelony w przestzreni międzynarodowej, samolot to sie zapewne Irańczykom przysnił wiec daruj sobie załosne kłamstwa Sputnika i Irańskiej propagandy:0 Aha od kiedy to P-8 Posejdon jest maszyna zwiadowczą??

SOWA
sobota, 4 stycznia 2020, 22:55

Co Irańczycy mieli zaatakować? Nowy Jork? Nie mają takich środków więc prowadzą walkę według ich reguł i możliwości. Izrael dokonał na niewygodnych sobie polityków i różnych generałów więcej zamachów niż CIA i KGB razem wzięte. Wszyscy to przyznają ale nie ma sensu tego oceniać. Każdy walczy według możliwości i przyjętej taktyki. Tu Żydzi są świetni, przede wszystkim podejmują szybko decyzje. Konsekwencje są różne ale cel zazwyczaj osiągnięty. Więc nie pisz bajek o atakach na ambasady i tankowce. Bo właśnie w wojnie iracko-irańskiej statki, nie tylko tankowce były głównym celem lotnictwa. Fakt to były inne czasy i statki które się nie broniły były zatapiane w humanitarny sposób tak aby były najmniejsze straty i załoga mogła się ewakuować. Wiem co piszę bo mam w rodzinie osoby które przeżyły taki atak (były to osoby które akurat za komuny służyły na kutrach rakietowych). Więc nie pisz tutaj o bezwzględności Irakijczyków czy Irańczyków. Bezwzględność w tym regionie zasiał tzw. zachód.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:43

SOWA, a pamietasz jak sie dla Iranu skończyła wojna o tankowce??

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:25

Jakie to ma znaczenie? Iran przegra z USA to nie podlega dyskusji. Davien może odpowiedz czemu doszło do tej wojny? Ułatwię tobie. Iran chciał wejść do 10 najbardziej rozwiniętych państw i to nie spodobało się zachodowi. Akurat sporo wiem o tamtym Iranie i gdyby nie wojna to Persowie osiągnęliby swój cel.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:18

Panei SOWA wojna między Iranem a Irakiem wybuchła bo oba państwa zaczeły mieszac u swoich przeciwników, zarówno Iran jak i Irak i w końcu Saddam powiedział ze ma dość( choc sam robił dokładnei to samo) i zaatakował Iran Wiec jak widac wiesz jedynie to co uchodziło za propagandę w PRL-u( a akurat tamte czasy pamietam, doskonale)

wtorek, 7 stycznia 2020, 20:10

Trzeba znać relacje jak wyglądał wówczas Iran. Nowoczesne zakłady, inwestycje w szkolnictwo i nowoczesne szpitale. Polska wówczas nie miała nawet startu do Iranu. Gdyby nie wojna Iran byłyby w 10 najbardziej rozwiniętych państw. To samo dzisiaj zachód stara się zrobić z Turcją. Jego zwolennicy głoszą Hasła a raczej bujdy o demokracji

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:37

Nie nie byłby , bo własnie rozwalił sobie stosunki miedzynarodowe a władze objeli fanatycy religini od Chomeiniego. I od razu zaczeli nieść wojne religijna do Iraku i na cały region.

Dudley
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:45

Davien to napisz kto pomagał Irakowi w tej wojnie, kto chronił tankowce, kto je przyjmował pod swoją banderę.

Marek
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:50

Tak się składa, że wszyscy Irakowi pomagali. Z ZSRR włącznie. I trudno się dziwić zważywszy na to, kto w Iranie zaczął rządzić.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:22

Dudley, a napisz kto atakował tankowce neutralnych państw, kto stzrelał w okrety USA rakietami czy wysyłał Strazników rewolucji by atakowali statki i minowali teren? Czy mi sie zdaje ,ze to był jednak Iran? A Irakowi pomagał Zachód i ZSRS wiec jak widać oba mocarstwa uwazały juz Iran za zagrożenie.

SOWA
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:22

Akurat Irak w tym temacie lepiej sobie radził. Miał przewagę w powietrzu jego samoloty i śmigłowce topiły statki jak kaczki. Zachodnie statki cywilne które strzelały ZU-23-2 (irańska obsługa) były bezlitośnie topione francuskimi rakietami. Akurat odnośnie tego kto kogo lubił tu bym dyskutował. Jeden statek wiózł do portu broń dla Iraku i Iranu z tej samej fabryki. Jak to powiedział jeden polityk czarne jest czarne, białego jest białe. No życie nie jest takie proste. Nawet w bajkach Daviena.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:38

SOWA jak rozumiem ze jak ci argumentów zabrakło to zmyslasz na potegę ale jedynie robisz z siebie... I to tyle do twojego poziomu znizac się nei zamierzam:)

Serio?
sobota, 4 stycznia 2020, 19:22

Polska, Niemcy, Francja itd. sprowadziły do Europy Amerykanów. Nie rozumiem argumentu, każdy chce mieć u siebie armię swojego sojusznika. Przypominam, że to USA i UK manipulowały rządami w Iranie. Warto cofnąć się dalej wstecz i zrozumieć, dlaczego Irańczycy mają taki a nie inny stosunek do Zachodu, zamiast płakać że państwo sprowadza do siebie armie sojusznicze i dokonuje aktów terroru, bo im Zachód śrubę przykręca pod naciskiem ich największego wroga.

Stary Grzyb
piątek, 3 stycznia 2020, 18:50

No tak, pogrzeb na pewno będzie okazały - największa znaleziona po ataku część Sulejmaniego to palec z sygnetem, po którym go rozpoznano. Poważnie zaś mówiąc, to rzeczywiście pod względem taktycznym amerykańska operacja była perfekcyjna tak wywiadowczo, jak i wykonawczo. Co więcej, skład osobowy zlikwidowanej grupy pokazuje, że właśnie zebrała się ona z zamiarem przygotowania czy wręcz uruchomienia jakiegoś dużego przedsięwzięcia terrorystycznego - dowódca Al-Kuds, dowódca irańskich bojówek w Iraku, zastępca dowódcy Hezbollachu to ekipa nie byle jaka z punktu widzenia prowadzenia terroru na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Aspekt psychologiczny amerykańskiego sukcesu jest także bardzo duży, zwłaszcza, że sukces ten został osiągnięty błyskawicznie, natychmiast po zapowiedzi pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności za atak na amerykańską ambasadę w Bagdadzie, a nie po wieloletnich pogoniach, jak w przypadku Husajna, bin Ladena czy ostatnio al-Baghdadiego. W wymiarze strategicznym natomiast wszystko zależy od konsekwencji Amerykanów - jeżeli na ewentualny odwet Iranu zareagują szybko, twardo, bezwzględnie i nadmiarowo, a zarazem tak, żeby uderzyć w wierchuszkę irańskiego reżimu, a nie w Irańczyków, i nie będą się wahać z ewentualnymi powtórkami, to odniosą sukces, jeżeli nie, to będą mieli kłopoty; nie ma podstaw mniemać, że prezydent Trump tego nie wie. Co do wewnętrznej sytuacji w Iranie, znowu dużo zależy od konsekwencji w działaniu Amerykanów. Jeżeli po - rzeczywiście możliwym - wzroście wpływów twardogłowych mułłów ostro dokręcą śrubę sankcji wobec Iranu, to Irańczycy, którzy i tak są już gotowi ginąć (blisko 3 tysiące oddało życie w ostatnich protestach przeciw władzy ajatollachów) aby się mułłów pozbyć, eksplodują tym szybciej, obracając swój gniew przeciw sprawcom swoich nieszczęść, czyli przeciw ajatollachom. I znów, ewentualny brak konsekwencji Amerykanów miałby skutki oczywiście negatywne. Reasumując, oby rzeczywiście prezydent Trump postanowił grać twardo (oczywiście, bzdurny impeachment, niepopularny wśród Amerykanów, i z którego Demokraci nie wiedzą, jak wyjść wobec pewnej jego klęski w Senacie, nie ma tu żadnego znaczenia).

Misza Zubov
niedziela, 5 stycznia 2020, 02:08

Taaak? Amerykanie pokazują jak wprowadzać demokracje i wolność. Popatrz dobrze jak wyglądają państwa ,,wyzwolone” od tyranii przez Amerykańców. Chaos, bieda, nędza, brak struktur państwa. Tak wyglada wprowadzanie demokracji i wolności?

Stary Grzyb
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:28

No fakt. Niemcy, Japonia, czy Korea Płd. to kraje nędzy, chaosu i braku struktur państwa. Kwitną natomiast kraje, gdzie własnymi łapami lub za pośrednictwem totumfackich miesza matuszka Rassija, jak np. Wenezuela czy Kuba, a także Syria czy Irak. U samych totumfackich, jak w Iranie czy Korei Płn., też zresztą raj na ziemi.

Misza Zubow
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:01

Kwitną, bo US ma w tym interes.

Marek
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:52

Kwitną, bo tymi państwami nie rządzili i nie rządzą religijni fanatycy.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:23

No usmiałem sie jak norka:)) Tak.... wyjasnienia dawno tu nei widziałem:)

Mikser69
sobota, 4 stycznia 2020, 09:08

Zgadza się z tobą. Iran sieje zamęt na Bliskim Wschodzie od 40 lat. Jak USA dobrze sprawę rozegra to młodzi Irańczycy rozniosą Mułów nową rewolucją. Połowa ludności Iranu ma mniej niż 30 lat. Ci młodzi ludzie obalą dyktaturę ajatolachów!

SOWA
sobota, 4 stycznia 2020, 18:41

Kiedyś to nastąpi i byłoby to dobre rozwiązanie pod warunkiem, że nie zdestabilizuje to Iranu a władzę przejmą odpowiedni ludzie. Patrząc na ostatnie lata na Bliskim Wschodzie trudno być optymistom. Rewolucje w tym regionie nie przyniosły ani wolności ani pokoju ani końca dyktatur.

wtorek, 7 stycznia 2020, 09:53

To nie będzie takie pr

gru
piątek, 3 stycznia 2020, 23:00

Grzyb, ja bym na sukces protestow w Iranie nie liczyl. Straznicy rewolucji wymorduja polowe populacji kraju jezeli bedzie trzeba. Nie ma najmniejszych szans na zmiane rezimu bez grubszej wojny.

yaro
piątek, 3 stycznia 2020, 20:37

Akurat impeachment to prosta sprawa. Nagłaśniasz go, pokazujesz czyny, które popełnił Trump, a które wg amerykańskiego prawa dyskwalifikują go jako prezydenta USA, a potem pozwalasz republikanom aby utrącili procedurę w Senacie i utrzymali przestępcę u władzy. A w kampanii wyborczej grzejesz temat aż do zwycięstwa.

Stary Grzyb
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:05

Tak, bardzo prosta. Zwłaszcza ze względu na fakt, że takich czynów nie ma, zarzuty są oczywiście bzdurne (i, jak wskazują badania, amerykańska publiczność doskonale to widzi) oraz całkowicie polityczne (popierają je tylko Demokraci, czego w historii impeachmentów w USA nigdy nie było, vide przypadki Nixona i Clintona), sam proces prowadzenia impeachmentu przez Demokratów w Izbie Reprezentantów był obrazą dla amerykańskiego prawa, próby "grzania tematu" doprowadziły do tego, że o ile na początku procesu 55% Amerykanów popierało impeachment, to obecnie 55% jest mu przeciwnych, a całość idzie Demokratom tak dobrze, że boją się przesłać papiery do Senatu, bo mają pewność, że tam ich zarzuty zostaną publicznie ośmieszone, a oni wraz z nimi. Na dodatek to, co Amerykanów obchodzi najbardziej, to sytuacja gospodarcza w USA, a ta, dzięki Trumpowi, jest najlepsza od czasów Ronalda Reagana, zaś w obszarze zatrudnienia i dochodów zwykłych ludzi, będących podstawową masą wyborców Trumpa, najlepsza d chwili, kiedy rozpoczęto zbieranie danych w tej kwestii.

fdsfjlksdjfkldjf
sobota, 4 stycznia 2020, 23:42

Problem polega na tym, że takich czynów niema. Za to jest całkiem niezła sytuacja gospodarcza (dla amerykanów rzecz najważniejsza) oraz pewne sukcesy w polityce zagranicznej.

bv
piątek, 3 stycznia 2020, 20:32

Jedynym gremium uznającym kto jest terorysą jest ONZ.Dla was syjonistów każdy ruch oporu wobec waszej agresywnej polityki to teroryzm. ISIL, Al Kaida, WTC wszystko to dokonane rękami sunnitów wspieranych przez pieniążki sunnickich dyktatur.Nie stwierdzono też aby Izrael dokonał jakiegokolwiek ataku na państwo islamskie.

G2
sobota, 4 stycznia 2020, 14:20

ONZ nc takiego nigdy nie robi. Po co pisać takie śmieszne ćwierć prawdy? Dla jakich syjonistow?? Dla NAS ataki na ambasady, ataki na tankowce, ataki lotnicze na szpitale po sprowadzeniu przez Sulejmanieho Rosjan do Syrii, to jest oczywisty terroryzm, bo licz się fakty, a nie deklaracje np. pokojowe Putina czy Iranu.

mobilny
piątek, 3 stycznia 2020, 20:00

Amerykanie to światowy terrorysta No i akurat w likwidacji to amerykanie są mistrzami. Szyici im tego nie wybaczą. To początek wojny

Stary Grzyb
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:16

Miło, że cię boli. Szyici to jakieś 10% wyznawców islamu, nienawidzący ich i uważający za heretyków sunnici to ponad 80%. Amerykanie, jeśli zechcą, mogą zmiażdżyć irańskie siły zbrojne w 2 tygodnie i bez znaczących strat własnych, działając wyłącznie z morza i powietrza. Jak myślisz, czy władze w Teheranie nie wiedzą, co wtedy zrobią otaczający szyicki Iran sunnici, przy dodatkowej odwiecznej, wzajemnej, zapiekłej nienawiści między Arabami a Persami?

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 00:43

Mobilny, dla twojej wiedzy islam to ponad 80% sunnitów jakieś 10-12% szyitów i trochę odłamów jak alawici,itp. A dla sunnitów szyici to heretycy. teraz to sobie przemyśl czy iran, otoczony sunnickimi państwami stac na masakrę jego sił zbrojnych w starciu z USA?

Dudley
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:19

Davien, jakoś ta armia wspaniale wyposażonych sunnitów, wspomagana najemnikami z całego świata nie może dać rady z bandą pastuchów w Jemenie, i to od paru lat. Żaden amerykański żołnierz nie postawi nogi na Irańskiej ziemi bo Irańczyków stać na masakrę bo walczą o ojczyznę, bez względu czy podoba się im władza ajatollahów czy też nie. Natomiast amerykanów nie stać na masakrę, jedynie co mogą zrobić to użyć lotnictwa, a tym się Irańczyków nie pokona. Ceną takiego kroku będzie blokada Zatoki Perskiej, zagrożenie i ograniczenie ruchu w rejonie Morza Czerwonego i cieśniny Bab al-Mandab uruchomienie wszelkich organizacji i paramilitarnych i komórek terrorystycznych w regionie i wzrost zagrożenia terrorystycznego na całym swiecie. Jak by likwidacja "problemu Irańskiego" była taka łatwa, że wystarczyło by puścić parę bombek i tomahawków, to USA i Izrael zdecydowały by się na to już dawno, gdy miały większą przewagę.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:28

Dudley, a czy na Huti uderzyły chocby siły jednej LGU?? Czy poleciał choćby dywizjon bombowcó z USA? Dudley, USA nie musi wysyłac do Iranu ani jednego piechura, samymi atakami z pwoietrza i morza cofną ich do eoki kamienia łupanego. A jak sadzisz co wtedy zrobia państwa sunnickie widząc ze ich smiertelny wróg religijny lezy i kwiczy? I tym razem te siły sunnickie by miały osłone złożona z dywizjomów US Navy i USAF.

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:44

Skoro to takie łatwe to czego tego nie zrobią? Bo nie jest to takie proste?

SOWA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:15

Zwycięstwo Amerykanów (przytłaczająca przewaga techniczna i militarna) w wojnie z Iranem będzie pyrrusowym zwycięstwem i końcem hegemonii USA. Już obecnie Waszyngton nie jest w stanie kontrolować Iraku, jego sojusznicy mimo świetnego sprzętu, najemnych żołnierzy nie są w stanie poradzić sobie z bojówkami w Jemenie. Widać gołym okiem, że Teheran przygotowywał się na potencjalny konflikt wiele lat. W dodatku Persowie żyją w regionie i doskonale orientują się w sytuacji, czego nie można powiedzieć o Amerykanach.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:33

SOWA no to uderzamy w bazy wojskowe, siec energetyczną, komunikację i zakłądy jadrowe i Iran lezy. Bazy zniszczone, flota i lotnictwo wyłączone z uzycia a jak czegos spróbuja to uderzamy ponownie. Aha nei wysyłaja zadnych sił naziemnych bo po co,po prostu zapewniaja wsparcie powietrza dla tych własnie sunnitów. A i to nie zakładam( Bo Trump jest do tego zdolny ale juz go Kongres usadza) że nie uderza bezposrednia w ajatollahów. Nie liczę tez Izraela bo zaczepienie go dla Iranu byłoby chyba obecnie najgłupsza rzeczą.

SOWA
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:38

W Afganistanie, Amerykanie nie mieli do czego strzelać bo nic tam nie ma. Weszli do kraju pasterzy nic nie osiągnęli. Oficjalnie wycofali się a Afganistan dalej oddziaływuje na USA. Kraj trzeciego świata. Możesz zniszczyć cały kraj ale nie zabijesz wszystkich, nie zniszczysz dumy i chęci do zemsty. Jeśli Amerykanie chcą utrzymać swój światowy prymat muszą dać sobie spokój z Iranem i wejść mocniej na Pacyfik. Waszyngton nie ma już środków aby być w Europie i na Bliskim Wschodzie i na Pacyfiku. Amerykanie utracili już Afrykę na rzecz Chin. Widać nie uczą się na błędach. USA stają się takim państwem jak Rosja. Mogą zaoferować jedynie siłę militarną, Chiny mają pieniądze, tanie technologie i nie wtrącają się jak inni (na razie).

ON
sobota, 4 stycznia 2020, 12:20

Bzdury wyssane z brudnego Twojego palucha.Iran "poskacze,poskacze" i tyle.Guzik mogą.Brawo dla Trumpa za likwidację chwasta !

T7g
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:14

Zgadzam sie

Fanklub Daviena
piątek, 3 stycznia 2020, 18:49

Ta... Taki "cios" jak dla Rosji wyrzucenie z G8. Na miejscu Iranu na razie ograniczyłbym odpowiedź do działalności "proxy" a zamach wykorzystał do zerwania do końca porozumienia nuklearnego. Zamach dał Iranowi znakomity pretekst i usprawiedliwienie dla zbudowania broni atomowej. Z odpowiedzią poczekałbym do października, kiedy wygasają sankcje ONZ i w miedzyczasie podpisał z Chinami i Rosją umowy na dostawy broni, a czas czekania wykorzystał do budowy broni atomowej. Po co odpowiadać USA teraz, kiedy Iran jest słabo uzbrojony, zamiast w październiku, kiedy może mieć nową rosyjską i chińską broń oraz broń atomową? :)

Wania
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:12

Precyzja rosyjskiej roni jest przysłowiowa. W Syrii w ramach ataków punktowych bombardują dywanowo całe miasta ze szpitalami i szkołami na czele. W amerykańskim ataku zgineli przywódcy (Irańczyk sterujący polityką w Iraku przeciwko USA), w rosyjskim ataku zginęłoby 1000 cywili z wyjątkiem dowódców.

Dno
sobota, 4 stycznia 2020, 14:33

Smutny rosyjski propagandysta dał głos. Jak zawsze obok tematu byle pochwalić... MOSKWĘ!!

Jorgu
sobota, 4 stycznia 2020, 14:32

Takiej głupoty to dawno tu nie było. Dać jakimkolwiek fanatykom taką broń?? Niekontrolowanym w żaden sposób?? Nie wierzę żeby w Rosji było az taki głupiec!! Rosja ma już problem z gwałtowną islamizacją kraju, na dalekim wschodzie postępuje sinuizacja w zastraszającym tempie, a ty bredzisz o sprzedaży broni krajowi oficjalnie deklarującemu chęć podpalenia całego bliskiego wschodu? W świecie liczy się biznes, a jaki będzie biznes gdy wojna rozleje się szeroko? Tylko ostatni wariat chce kolejnej wojny światowej. Ty też??

Ciekawy
sobota, 4 stycznia 2020, 11:18

Zwłaszcza wtedy, kiedy z powodu kryzysu za broń możesz im zapłacić tylko guzikami?

spoko
sobota, 4 stycznia 2020, 03:31

Fanklub bardzo zadowolony ze straznicy rewolucji islamskiej beda mieli bombe atomowa

Fanklub Daviena
sobota, 4 stycznia 2020, 15:43

W przeciwieństwie do USA czy Izraela Iran od 400 lat na nikogo nie napadł. Iran to jedno z najbardziej pokojowych państw na świecie, tylko żydowska propaganda dolepia mu fałszywą szkaradną gębę.

wtorek, 7 stycznia 2020, 09:57

A znasz instrukcję dobierania kamyczków, którymi należy rzucać w ofiarę gwałtu? Nie mogą być za duże, bo od razu zabiją. Nie mogą być za małe, bo nie zrobią szkody.

bv
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:43

Internetowa armia polskojęzyczna została uruchomiona.Gdyby oceniać postawę Polaków na podstawie wpisów internetowych to można by powiedzieć,że Polacy popierają agresywne działania USA i Izraela na bliskim wschodzie. Dzisiaj toczy się wojnę przede wszystkim o umysły i tzw.opinie publiczną.Podobnie było w 2003 roku przed atakiem na Irak.

Jo
niedziela, 5 stycznia 2020, 13:02

A co jeśli mułłowie zdecydują o przyspieszeniu przyjścia "ukrytego proroka"?

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 00:51

Funku, ciężko by państwo bedące dogodnym cele dla każdego w rejonie i walczące co chwila w wojnach domowych mogło kogoś napaść:) Aha 400 lat temu nie było ani USA ani Izraela więc czego oni was na tej Syberii uczą.

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:34

Oj jaki ty biedny jesteś davidku. Przetłumaczę ci na język polski, bo widać że nie rozumiesz tego języka. On napisał, że od 400 lat Iran nie dokonał agresji. Nigdzie nie napisał, że w przeciągu ostatnich 400 lat USA czy Izrael na kogoś napadły. Korepetycje niezbędne. A teraz poza konkursem napisz davidku, czy to samo możesz powiedzieć o Izraelu czy USA od momentu powstania tych państw?

sadsfdsafds
sobota, 4 stycznia 2020, 23:48

Nie napadł, bo niema tyle siły, gdy miał to by napadał. Na razie może pozwolić sobie tylko na wspieranie różnych sił terrorystycznych typu Hezbollach i inne.

sobota, 4 stycznia 2020, 00:47

U nas w Polsce mówi się "uderz w stół, a nożyce się odezwą". Jeżeli w pierwszym zdaniu, które nie jest za bardzo na temat, mówisz, że to zdarzenie w Iraku ma takie same znaczenie jak wyrzucenie Rosji z G8 to tylko świadczy skąd piszecie towarzyszu. Podobno, posty na portalach zagranicznych powinny być sprawdzane przez waszych nadzorców. Coś się tu nie udało. Naprawdę myślisz, że Twoja ojczyzna pomoże Iranowi w zdobyciu broni jądrowej?

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 20:52

to świadczy tylko o tym że ma dystans do tematu i potrafi ocenić go z, być może, właściwej perspektywy

suawek
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:07

cóż za salto intelektualne :)

bolo
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:29

nieosiągalne dla ciebie...

Marek1
piątek, 3 stycznia 2020, 23:32

Bez wątpienia Pekin, a zwłaszcza Moskwa wręcz "marzą", by islamskim fanatykom z Al-Kuds dać do ręki głowice atomowe, by ci za pomocą swych parobków z Hezbollah np. detonowali je w Izraelu. Już nie raz pokazali, że są w zasadzie niekontrolowalni ...

Davien
piątek, 3 stycznia 2020, 20:30

Funku ale wiesz że jak Iran spróbuje budowac broń jądrowa to będziemy mieli pewnie powtórke z Osiraku.A co do rosyjskiej i chińskeij broni to Chiny palcem nei ruszą, już ropy nie kupuja a Rosyjska to pokazała co "potrafi"' w Syrii i to do tego stopnia ze Iran npstwierdzxił ze ich system oparty na antycznych SM-1 est lepszy od S-400:))

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 20:55

bo zamiast płacić za ropę zainwestowali w wydobycie w Iranie, do 270 mld usd

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:49

Nie panei Olo, Chiny same sie przyłaczyły do embarga na iranska ropę , nawet nie tak dawno była tam potezna afera bo jaaś firma sobie nielegalnie rope własnie z Iranu sprowadzała i rząd zareagował zdecydowanie. Chiny same jak Iran spróbuje blokowac Ormuz by się pewnie ruszyły by pogonic Irańczyków z powrotem.

SOWA
piątek, 3 stycznia 2020, 19:47

Zapewne Rosjanie marzą o tym aby Iran posiadał broń atomową a potem przyjdzie kolej na Turcję. Świetna teza jednak błędna. Rosja tak samo gra z Iranem jak z Turcją i Syrią. Działania polityczne i militarne wraz z poparciem Putina są ściśle reglamentowane przez Kreml. Fakt uwikłania USA w wojnę z Iranem byłoby niewątpliwie sukcesem Kremla i okazją do wzmocnienia jego pozycji. Białoruś i Ukraina byłby stracone.

fgdgfldglsdk;f
sobota, 4 stycznia 2020, 23:51

USA raczej nie uwikłają się w wojnę z Iranem.

SimonTemolar
piątek, 3 stycznia 2020, 19:43

Nie wiem czy wiesz, ale Iran ani na chwilę nie zaprzestał prac nad budową głowic atomowych. Spowilnił prace bo musiał je ukryć, ale podobnie jak KimDzongUn prasy ją nad tym cały czas. Technologicznie Iran jest za USA przynajmniej 50 lat lecz tą różnicę zniwelują dość szybko. Ja bym się jednak nie cieszył z faktu posiadania dużej liczby glowic przez ayatollachow, bo nośniki rakietowe już mają. Problemem nie jest USA lecz Izrael. Oni będą pierwszym celem Iranu, Jankesow Irańczycy mają generalnie głęboko gdzieś. Manifestują nienawiść do USA wiedząc, że są tylko wykonawcą woli Izraela. I wierz mi wiem co piszę, bylem w Iranie pół roku i trochę się tam zwykłych ludzi nasluchalem. A miałem okazje wiele razy. To co oni czują do przeciętnego amerykanina czy USA w ogóle jest niczym wobec ich nastawienia do Izraela i każdego jego obywatela. To jest cel główny. A co do Izraela: słyszałeś kiedyś o "opcji Samsona"? Jak nie to poczytaj, wówczas się dowiesz dlaczego posiadanie przez Iran atomu jest groźne dla wszystkich, choć nie bezpośrednio.

-CB-
piątek, 3 stycznia 2020, 18:12

"Taki kryzys daje im doskonałą szansę na odwrócenie uwagi od problemów gospodarczych i skierowanie uwagi sfrustrowanych Irańczyków na Stanach Zjednoczonych." - I dokładnie tak samo w drugą stronę. Taki kryzys pozwala Trumpowi na odwrócenie uwagi od jego problemów. Taktyka stara jak świat, że jeśli pali się pod swoim "siedzeniem", to trzeba szybko znaleźć zewnętrznego wroga i na nim skupić uwagę społeczeństwa...

andrzej krasowski
piątek, 3 stycznia 2020, 22:15

w pelni sie zgadzam ,jednoczesnie pytam na czym polega terroryzm.pytanie implikuje nastepne pytanie;czy sa dobrzy i zli terrorysci?

Dudley
sobota, 4 stycznia 2020, 12:17

Odpowiedź na to pytanie zawsze jest taka sama nasi terroryści są dobrzy i nazywamy ich bohaterami, terroryści przeciwnika to ci źli i nazywamy ich różnie, bandytami zbrodniarzami, lub ludobójcami. Zresztą każdy epitet będzie dobry, bo przecież nie chodzi o to co i w jakim celu taka osoba/y robią tylko za na naszą niekorzyść.

erwerweqrwerwe
sobota, 4 stycznia 2020, 23:57

Promujesz tzw. mentalność Kalego. Odpowiedź jest rzeczywiście zawsze taka sama, ale jest inna niż podałeś. Terroryzm jest zły bo zabija ludzi. Jedynym rodzajem terroryzmu, który można jakoś usprawiedliwić są ataki narodowo-wyzwoleńcze, czyli ataki na okupanta.

Dudley
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:52

Jak Palestyńczyk ginie w samobójczym zamachu to jest terrorystą, a jak Izrael w nalocie rozwala pół kwartału i zabija kilkadziesiąt osób, by dorwać jednego gościa z Hamasu to jest Ok.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:35

A niby kiedy Izrael pzreprowadził taki atak, bo jakos sobie nie przypominam by stosowali rosyjskie metody bombardowań. Ba, często najpierw ostzregaja cywili.

Czy ty w końcu kiedyś skończysz pisać brednie?
środa, 8 stycznia 2020, 13:24

Ty tak na poważnie...

Dudley
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:42

Wręcz przeciwnie, to był sarkazm.

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 20:57

nirstety, ale masz rację. A kto szuka terrorystów niech poczyta o operacji Gladio, tam może znajdzie ideowe korzenie tego co stało się w Iraku

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:56

Olo, operacja Gladio miała na celu zapobiezenie by komuniści przejeli władzę we włoszech w latach 50-tych, miała tez pomagać w zablokowaniu inwazji ze strony ZSRS i słuzyc jako podstawa do partyzantki. I tylko we Włoszech powstał plan prewencyjnego uderzenia w komunistów 20 lat po powstaniu Gladio.

Humprey
sobota, 4 stycznia 2020, 14:37

No to spróbujmy popatrzeć na fakty. Ataki były na bazy.... amerykańskie. Ataki były na ambasady... amerykańskie. Ataki by na okręty... amerykańskie. Ataki były na tankowce pro-amerykańskie. Atak był na rafinerię pro-amerykańskiego państwa. Kto jest terrorysta?

sff
sobota, 4 stycznia 2020, 20:58

najpierw przeprowadź dochodzenie kto stał za tymi atakami

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:58

Iran co potwierdziło sie wielokrotnie: Iranskie pociski manewrujace i drony, Straznicy Rewolucji złapani na sciaganiu miny z burty tankowca i atakujacy Reapera co ich nakrył, rakieta z Iranu zestzreliwujaca Tritona nad wodami miedzynarodowymi itd.

Dudley
piątek, 3 stycznia 2020, 19:54

Fakt, teraz wszystkie działania przeciwko Trumpowi będą okrzyczane jako antyamerykanskie i zagrażające bezpieczeństwu narodowemu. A za to umierać będą amerykańscy chłopcy z małych miasteczek. Bo Kushner to w okopie siedział nie bedzie.

SOWA
piątek, 3 stycznia 2020, 19:49

Amerykanie zawsze przed wyborami prezydenckimi wywołują małą lub większą wojnę.

USA
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:58

Skąd to znamy ? Chyba na scenie rosyjskiej przed wyborami FSB wysadziło budynki mieszkalne to pomogło Putinowi wygrać wybory.

Taaak?
sobota, 4 stycznia 2020, 14:42

Aaaa, to znaczy że sami zaatakowali swoją ambasadę w Iraku? I sprowadzili do Iraku zawzietego swojego wroga Sulejmaniego? I umówili go na spotkanie pod swoją ambasada z innymi zaciekłymi swoimi wrogami z pro-iranskich milicji?? Ależ oni mają pokrecone umysły żeby takie coś wymyślić, ale jakimi specami by do tego namówić tych wszystkich swoich wrogów naraz!!!

SOWA
sobota, 4 stycznia 2020, 22:38

Irański generał przebywał w Iraku na zaproszenie legalnego irackiego rządu. Atak na ambasadę. Proszę każdy wie, nawet dziecko, że Amerykanie nie grali tam w warcaby. Wytłumacz mi czemu zawsze atakowane są amerykańskie ambasady? Nikt nie atakuje włoskich, niemieckich, rosyjskich, saudyjskich i chińskich. Przepraszam jedną chińską ambasadą w Serbii zbombardowali Amerykanie. Sęk w tym, że w tej ambasadzie Chińczycy nie grali w warcaby. Wojna to nie zabawa. Na wojnie giną ludzie.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:00

SOWA, a to ciekawe bo nie spotkał sie z żadnym członikiem rządu Iraku ale z terrorysta z Hezbollahu i szefem bojówki szyickiej atakujacej Amerykanów. Wiec naprawdę załosne kłamstwa sobie panie SOWA daruj. A ambasada Chin w Belgradzie dostała przypadkiem, bo celowano w inny budynek.

Fantasy by davidek.
niedziela, 5 stycznia 2020, 19:52

To jak to davidku, cudowna broń nie trafiła w cel tylko przypadkowo w chińską ambasadę? Jak to możliwe. A taki ubaw mieliście z GB, jak rzekomo (bo tylko wy tak twierdziliście) Iskander nie trafił w cel w Gruzji w 2008 roku. No popatrz, a tu się okazuje, że nie tylko ruska broń nie trafia.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:39

Fantasy jak na razie to broń z USA nie trafia przypadkiem ale za to rosyjska broń odwrotnie, trafia jedynie przez przypadek:) A Iskander w Gruzji dzieciaku nie trafił w wybrany cel za to zabił holenderskiego dziennikarza i kilkanasnei osób poranił.

Fantasy by davidek.
środa, 8 stycznia 2020, 13:26

To jeszcze napisz davidku, czy AIM-9X wystrzelony z Super Horneta też nie trafił SU-22 przypadkiem? Czy AIM-120 wystrzelone w kierunku SU-30MKI nad Kaszmirem też nie trafiły przypadkiem?

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:09

No i prawda boli davidku. Co za kolejna brednia, amerykańska nie trafia przypadkiem. Do dopiero zabójcza skuteczność., zamiast w cel trafić w ambasadę mocarstwa.

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:30

Davien napisz ile niewinnych osób zginęło od amerykańskich ataków BSL. Przepraszam pomyłek. Ataki terrorystów to przy tym pestka i nie bronię tych ostatnich.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:38

SOWA jakos znacznei mniej niż w wyniku rosyjskich bombardowac dywanowych całych dzielnic gdzie byli sami cywile, A cod o terrorystów to samo WTC to kilka tysięcy ofiar wiec daruj sobie manipulacje.

SOWA
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:40

Tylko w samych Stanach nie są do końca pewni co się stało w WTC.

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 21:03

i naprawdę twoja mała główka uważa że osoba tego formatu co generał szlajała by się w tłumie pod ambasadą? Wystąpienie na jakimś wiecu z którego ludzie gdzieś by poszli czy zebranie w ograniczonym gronie to i owszem ale nie burda pod ambasadą kraju z którym często prowadził robocze negocjacje i uzgodnienia

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:00

Olo, wiec wg ciebie Sulejmani współpracował ze Stanami?? To cos nowego

wtorek, 7 stycznia 2020, 06:07

Tak wspolpracowal przy likwidacji ISI w Iraku.Prosze poczytac troche niezaleznych zrodel .

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:53

A wyobraz sobie davidku ze tak. Cyat z powyzszego artykulu: "Gdy trzeba było, wyrażał gotowość do rozmów z Amerykanami, z którymi wszak pośrednio współpracowano w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu. Podczas tajnych, genewskich rozmów ze śmiertelnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi, Solejmani miał powiedzieć, iż „nie sposób przetrwać ośmioletniej wojny jeśli człowiek nie jest pragmatyczny”. Ty czytales ten artykul w ogole, czy tak sobie po prostu bredzisz?

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:56

A wyobraź sobie davidku, że jak najbardziej utrzymywał on kontakty z amerykanami, czego dowodem jest cytat z powyższego artykułu: " Gdy trzeba było, wyrażał gotowość do rozmów z Amerykanami, z którymi wszak pośrednio współpracowano w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu. Podczas tajnych, genewskich rozmów ze śmiertelnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi, Solejmani miał powiedzieć, iż „nie sposób przetrwać ośmioletniej wojny jeśli człowiek nie jest pragmatyczny”. Więc znowu się skompromitowałeś davidku.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:41

Fantasy i znowu sie osmieszyłęs jak zwykle biedaku:) Rozmowy to nie współpraca a Sulejmani w Iraku współpracował z armia Iracka a nie z USA ale jak widac dalej estes za... by to zrozumiec:)

Fantasy by davidek.
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:27

To te rozmowy o czym były davidku, o pogodzie?A kto mówi o współpracy w Iraku davidku, mowa o współpracy przeciwko ISIS. Poza tym nikt nie jest w stanie osmieszyć się bardziej od ciebie, ekspercie od AIM-120 na F-4 w 1972 roku. Buahahahaha!!!

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:57

A wyobraź sobie davidku, że jak najbardziej utrzymywał on kontakty z amerykanami, czego dowodem jest cytat z powyższego artykułu: " Gdy trzeba było, wyrażał gotowość do rozmów z Amerykanami, z którymi wszak pośrednio współpracowano w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu. Podczas tajnych, genewskich rozmów ze śmiertelnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi, Solejmani miał powiedzieć, iż „nie sposób przetrwać ośmioletniej wojny jeśli człowiek nie jest pragmatyczny”. Więc znowu się skompromitowałeś davidku. Może faktycznie, jak tutaj nie raz twierdzono na forum, język polski nie jest twoim ojczystym językiem, albo tak szybko zapomniałeś po przeprowadzce do Montany? Albo najzwyczajniej masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem albo zwyczajnie też, nie przeczytałeś powyższego artykułu. Tak czy siak, znowu wtopa :-D

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:57

A wyobraź sobie davidku, że jak najbardziej utrzymywał on kontakty z amerykanami, czego dowodem jest cytat z powyższego artykułu: " Gdy trzeba było, wyrażał gotowość do rozmów z Amerykanami, z którymi wszak pośrednio współpracowano w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu. Podczas tajnych, genewskich rozmów ze śmiertelnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi, Solejmani miał powiedzieć, iż „nie sposób przetrwać ośmioletniej wojny jeśli człowiek nie jest pragmatyczny”. Więc znowu się skompromitowałeś davidku. Może faktycznie, jak tutaj nie raz twierdzono na forum, język polski nie jest twoim ojczystym językiem, albo tak szybko zapomniałeś po przeprowadzce do Montany? Albo najzwyczajniej masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem albo zwyczajnie też, nie przeczytałeś powyższego artykułu. Tak czy siak, znowu wtopa :-D

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 23:49

Kto pozwolił kilka lat temu Persom wejść do Iraku a raczej po cichu o to prosił? Kto współpracował z nimi w Afganistanie? Kraj mający świetnych - najlepszych naukowców, najlepsze organizacje doradcze non profit i popełnia błąd za błędem. Teraz Amerykanie muszą wycofać się z Iraku. Po prostu nie rozumiem czemu administracja w Waszyngtonie nie korzysta z wiedzy tych ludzi. Czemu z roku na rok jest coraz gorzej. Nie jestem sympatykiem USA ale wiem jakie znaczenie dla Polski i świata mają decyzje podejmowane w Białym Domu.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:46

SOWA, a kiedy w Afganistanie USA współpracowało z Iranem? A Irańczycy w Iraku pojawili sie jako pomoc dla rzadu Iraku zdominowanego pzrez Szyitów i do walki z ISIS a przy okazji do podkopywania pozycji USA. Współpracował z Irackim rządem ale teraz nie był tam na jego zaproszenie Aha , jak na razie to mamy jedynie rezolucję parlamentu, decyzje podejmie premier czy wycofac zaproszenie dla USA ale czy mu to się opłaca?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama