Reklama

Śledztwa ŻW ws. naruszenia prawa przez Stowarzyszenie FIA

1 lutego 2019, 11:07
ŻW Żandarmeria. Fot. Sylwia Guzowska
Fot. Sylwia Guzowska / KGŻW

Komenda Główna Żandarmerii prowadzi dwa śledztwa w sprawie naruszenia prawa w ramach realizacji zadań publicznych zleconych przez MON Stowarzyszeniu FIA – poinformowały w czwartek służby prasowe resortu obrony. Śledztwa dot. nieprawidłowości, o których NIK zawiadomiła prokuraturę po kontroli w MON.

W związku z kontrolą dot. współpracy MON z organizacjami proobronnymi NIK złożyła w grudniu zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dotyczy ono realizacji zadań zleconych przez MON i dotacji dla stowarzyszenia "FIA – Wierni w Gotowości pod Bronią". Izba złożyła to zawiadomienie w związku z ustaleniami kontroli przeprowadzonej w MON "Współpraca Ministerstwa Obrony Narodowej z organizacjami proobronnymi". Kontrola dotyczyła okresu, w którym szefem resortu obrony był Antoni Macierewicz.

O zawiadomieniu NIK poinformowała w środę. W czwartek MON odpowiedziało na pytania w tej sprawie. – W 2017 r. Departament Kontroli MON przeprowadził kontrolę realizacji dotacji celowych udzielonych z resortu obrony narodowej Stowarzyszeniu FIA na zadania zlecone w 2016. Wystąpienie pokontrolne wykazało nieprawidłowości w realizacji zadań m.in. niewykazanie środków pobranych od uczestników szkoleń, zawyżanie kosztów szkolenia uczestników, zawyżanie liczby szkolonych uczestników. Na podstawie ustaleń kontroli DEKiD (Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON – przyp. red.) w czerwcu br. zażądał zwrotu nieprawidłowo wydatkowanych części dotacji. Dyrektor DEKiD złożył również do komendanta Głównej Żandarmerii Wojskowej podejrzenie naruszenia przepisów prawa w ramach realizacji zadań publicznych zleconych przez MON Stowarzyszeniu FIA. Komenda Główna Żandarmerii prowadzi w sprawie dwa śledztwa – napisały służby prasowe MON w odpowiedzi na pytania PAP.

Resort obrony zapewnia też, że "zadania publiczne oraz dotacje przekazane poza MON są wnikliwie analizowane oraz oceniane na podstawie sprawozdań oraz weryfikowane podczas kontroli". – Stosowane procedury pozwalają na wychwycenie i stwierdzenie nieprawidłowości. Konsekwencją tego, są działania MON, zmierzające do wyegzekwowania zwrotu środków publicznych do Skarbu Państwa, jeżeli nie zostały one zagospodarowane zgodnie z deklarowanym przeznaczeniem lub jeżeli spożytkowano je z naruszeniem prawa – podkreślono.

MON zapewnił również, że "stwierdzone nieprawidłowości w działaniu stowarzyszeń i NGO, podczas kontroli zarządzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli oraz tych przeprowadzonych przez Departament Kontroli MON, nie pozostają bez zdecydowanej reakcji resortu". – Nieścisłości obrachunkowe i finansowe stwierdzone w działalności niektórych stowarzyszeń (korzystających z dotacji MON) są przedmiotem postępowań powołanych do tego służb – napisało ministerstwo.

W środę rzeczniczka NIK Ksenia Maćczak poinformowała, że zawiadomienie, jakie Izba złożyła do prokuratury dotyczy ustaleń z kontroli przeprowadzonej w Stowarzyszeniu "Fideles et Instructi Armis – Wierni w Gotowości Pod Bronią" i "opisuje możliwość popełnienia przestępstw związanych z wykonywaniem przez Stowarzyszenie zadań zleconych przez Ministerstwo Obrony Narodowej". – Na realizację tych zadań Stowarzyszenie otrzymało z MON publiczne środki finansowe – przypomniała NIK.

Jak dodała, podstawą zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Stowarzyszenie były ustalenia dotyczące m.in. pobierania opłat od uczestników szkoleń i niewykazywanie tych kwot w sprawozdaniach, a tym samym pobieranie dotacji z MON w nadmiernej wysokości, a także wprowadzenia w błąd Rady Rodziców Stowarzyszenia, co do kosztów szkolenia strzeleckiego dla uczniów i wysokości dotacji otrzymanej z MON, w wyniku czego uzyskano nieuzasadniony dochód w postaci wpłaty od rodziców ponad 20 tys. zł.

Wśród podstaw zawiadomienia NIK wymieniła także wykazanie przez Stowarzyszenie 11 osób jako uczestników dwóch różnych szkoleń, odbywających się w tym samym dniu, w miejscowościach oddalonych od siebie o ponad 300 km, a tym samym wprowadzenie w błąd odnośnie liczby osób uczestniczących w szkoleniu i pobranie dotacji w nadmiernej wysokości.

Z informacji otrzymanej z NIK wynika, że zawiadomienie dotyczy art. 286 par. 1 Kodeksu karnego, czyli oszustwa. Wspomniany artykuł mówi: "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

W zawiadomieniu NIK przywołuje też 271 par. 1 Kodeksu karnego, a więc przestępstwo poświadczenia nieprawdy. Ten artykuł mówi, że "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". W zawiadomieniu mowa też o paragrafie 3 tego samego artykułu Kk, który mówi, że "jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

W opublikowanych na stronie NIK informacjach pokontrolnych można przeczytać, że "Stowarzyszenie FIA na realizację zadań zleconych przez Ministra ON, otrzymało dotacje w wysokości: 10,3 tys. zł w 2014 r. (1 zadanie), ponad 111 tys. w 2015 r. (5 zadań) i 1,1 mln zł w 2016 r. (12 zadań)". Oznacza to dziesięciokrotny wzrost dotacji rok do roku dla Stowarzyszenie "FIA" w kontrolowanym okresie.

NIK przypomina też, że w marcu 2015 r. powstała Federacja Organizacji Proobronnych (FOP). Do Zarządu Federacji weszli zarówno przedstawiciele MON, jak i organizacji proobronnych.

Członkami Zarządu FOP zostali m.in. pracownicy Biura do Spraw Proobronnych (podlega MON – przyp. red.) – Szef Zespołu ds. Kontaktów z Organizacjami Proobronnymi i Szef Zespołu do Spraw Szkolenia Biura do Spraw Proobronnych, a jednym z wiceprezesów FOP został prezes +FIA+. Zarówno Szef Zespołu ds. Kontaktów z Organizacjami Proobronnymi, jak i jego podwładny uczestniczyli w pracach Komisji do Spraw Zlecania Zadań Publicznych w Zakresie Obronności, która decydowała o udzielaniu dotacji (z MON – przyp red.) m.in. dla Stowarzyszenia FIA – wynika z ustaleń NIK.

Doprowadziło to do sytuacji, w której przedstawiciele Biura ds. Proobronnych, będąc autorami (lub współautorami) ofert i po wstępnych uzgodnieniach z konkretną organizacją pozarządową, oceniali tę ofertę w ramach Komisji i co najmniej współdecydowali o wysokości dotacji dla tej organizacji – konkludowała po swojej kontroli NIK.

Z Antonim Macierewiczem, który był szefem MON w okresie objętym kontrolą NIK PAP nie udało się skontaktować.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
Auslander
środa, 6 lutego 2019, 16:15

Niedługo się przedawni więc o co common ;)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama