Reklama

„Ślązak” po raz pierwszy wypłynął w morze [FOTO]

14 listopada 2018, 15:36
pi6sf5_DSC1328
Fot. M.Dura

Okręt patrolowy „Ślązak” rozpoczął 14 listopada o godzinie 13.30 próby stoczniowe na morzu. Termin przekazania tej jednostki wyznaczono na marzec 2019 roku. Do tego czasu dawna korweta musi jednak przejść zakończyć z wynikiem pozytywnym próby stoczniowe, a później z takim samym rezultatem – próby zdawczo-odbiorcze zorganizowane przez Siły Zbrojne RP.

Poniżej przedstawiamy zdjęcia z wyjścia w morze ORP "Ślązak". Więcej informacji wkrótce.

image
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
Fot. M.Dura
KomentarzeLiczba komentarzy: 116
Napoleon
sobota, 24 listopada 2018, 10:58

Mylisz się Davien pocisk istniał juz od 96. Chodziło o integrację z VLS i to nie był problem. Natomiast wyrzutnia VLS dla ESSM nie mieści się na S/G. Kompletnie inna technologia wyrzutu gazów. Amerykanie postawili na puenum, a Francuzi na coś innego. Tylko co to za magia Davien? ;) Możesz się wykazać albo przestań się ośmieszać bo nie masz zielonego pojęcia o co chodzi i jak to działa. A nawet nie potrafisz sprawdzić ile w sumie długości mają wyrzutnie dla ESSM. Jeszcze inaczej wymyślili to brytole, ale to dla ciebie też pewnie czary.

Davien
piątek, 23 listopada 2018, 02:20

Napoleon, w 2001r MICA VL nie istniał wiec jak mógł byc brany pod uwage?? Panie Napoleon pociski MICA VL stały sie dostepne dopiero po 2008r wiec naprawde skończ robic z siebie... SEARAM miał byc tez instalowany dodatkowo. Natomiast co do wymiarów to i ESSM i MICA spokojnie by weszły w ilosci 8 sztuk na MEKO-A100

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 21:28

Panie Boczek jeszcze taki dodatek: przy zasięgu ESSM na 45km to zanim armata będzie w stanie strzelac to albo juz nie bedzie do czego albo zabraknie na Slązaku ESSM-ów. Podobnie było z Adelaidami, po upgradzie SPG do nowej wersji. ANZAC-i miały system nie modernizowany ale własnie wymieniony na całkiem nowy, na Adelaidach zostawiono stary radar i zmodernizowano cały system kierowania ogniem pod SM-2MR block IIIA a te wymagaja podświetlenia tylko na odcinku końcowym. Jakos ze zwalczaniem wielu celów nie miały problemów ani Tico ani AB mimo że uzywaja SPG-62 tez z antena Cassegraina jak STING EO.

Boczek
piątek, 23 listopada 2018, 18:00

Davienie, jeżeli w tym samym czasie chcę naprowadzać na cele odlegle do 45 km i coś się przedrze na dystans lufowej, to będę musiał np. przerwać owo naprowadzanie w fazie terminalnej i zając się zwalczaniem zagrożenia bezpośredniego i tym samym FCR nie naprowadza niczego półaktywnego.

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 21:20

Ogólnie panie Boczek to z tymi MiCA dla G/S to bardzo prawdopodobne, ja pisałem o projekcie 621 z 2001r a wtedy MICA VL po prostu nie mogły byc brane pod uwage.. Co do ESSM to akurat dzięki dodaniu datalinka cel musi byc podswietlony jedynie w fazie terminalnej, podobnie jak z SM-3MR block IIIA i pózniejszymi. Czyli spokojnie Ślazak mógłby odpalic nawet kilka ESSM lecacych na autopilocie z korekta ze SMART-S przez datalink i tylko w fazie końcowej musiałyby byc podświetlone przez STIR-a Problem byłby przy ataku z kilku stron, ale tu padłaby wiekszość systemów bez AESA/PESA. Obecnie jak najbardziej jestem za dodaniem CAMM/MICA VL lub ESSM block II no ale to juz zalezy od MON, a tu...

Boczek
piątek, 23 listopada 2018, 17:55

Jak podświetlić jednym radarem w nawet fazie terminalnej 2 cele jednocześnie? Przecież cała sztuka saturacji polega na zadaniu dokładnie tego samego czasu uderzenia i różnych kierunków. ### Co do G/S, to nie wiem jakie były losy wyboru. Może być tak, jak w przypadku M+C, gdzie rozważano wiele rozwiązań, z preferencją na CAMM, ale ponieważ obowiązywała zasada - "musi byś w służbie lub odpowiednio wysoki TRL i decyzja o przyjęciu do służby", trzeba i można było czekać z decyzją ostateczną do podpisania umowy lub nawet po niej.

Napoleon
czwartek, 22 listopada 2018, 17:27

Davien, miały być Mica i koniec. Crotale lub SeaRam mogły być brane pod uwagę jakby się nie wyrobili. Nie ma szans wcisnąć wyrzutnie dla ESSM - tam nie ma miejsca.

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 10:51

Panie Boczek, ESSM jak najbardziej istniały w czasie powstawania proj 621 choc nie były jeszcze w słuzbie w 2001r a MiCAVL, nie , testy przeszły dopiero w 2008r. System kierowania ogniem na Slązaku jest sporo nowoczesniejszy od tego z Brandenburgów które jakos Sea Sparrowów uzywaja, a system Thales STIR 1.2EO jest lepszy od tego z Brandenburgów. A co do tego twojego pytania o naprowadzanie, to dokładnie taki układ maja Brandenburgi: 2 FCR i jeden wielofunkcyjny.

Boczek
czwartek, 22 listopada 2018, 16:27

Początek produkcji ESSM 2002 seryjna 2004. Nie wiem jaka była historia decyzji. Jedyny co mi jest znane to to, że G/S został przygotowany pod MICA. Z tego co słychać, to miejsce jest tylko pod MICA i ew. CAMM (bez ER). ### STIR XXXEO, czy YYY bez EO czy 180 czy STING czy CEROS to jeden cel. 2 FCR to 2 cele i w tym momencie armaty nie posiadają żadnego sensora naprowadzania. 3 missiles symultanicznie to znaczy że jeden siedzi bo nie może być zwalczany. Powiedzmy, może przy pomocy osobnego EO któraś armata, ale przy 4 jest koniec. ### Nie inaczej było z naszymi niedoszłymi fregatami-rafami. I tylko rozwiązanie ESA jak np. CEFAR/CEAMOUNT pozwala na jednoczesne zwalczanie (naprowadzanie) wielu celów - “At the moment our Anzac frigates can track and destroy one target at a time. This new radar [CEFAR/CEAMOUNT] means they will now be able to track and destroy multiple targets at the same time." To samo dotyczy klasy Brandenburg - no ale to design z przełomu '80/'90. Dla F124 APAR zmienił wszystko.

Davien
poniedziałek, 19 listopada 2018, 23:46

Panie Boczek w komentarzu ponizej napisałes cos takiego " @ Davien. Davienie, musisz mi po prostu uwierzyć ;), dowodów nie przedstawię." wiec jak widac... A co do ESSM jak pisałem były przewidywane w projekcie 621 , pociski MICA VL nie były dostepne az do 2008r wiec nie mogły byc brane pod uwage przy 621. A co do ESSM to nie wydaje mi sie by G/S miał system sterowania ogniem z pierwszych OHP wiec jaki brak skutecznego naprowadzania?? Ciekawe że jakos Brandenburgom Sea Sparrowy nie przeszkadzały:)

Boczek
środa, 21 listopada 2018, 16:53

Nie nie były przewidziane, a jedynie rozważane. ESSM identycznie jak MICA też nie były w tym czasie dostępne. I jak się naprowadza 4-8 półaktywnych ESSM jednocześnie posiadając 1-2 FCR i jeden obrotowy wielofunkcyjny? Co mają tu jakieś Brandenburgi z całą tą historią wspólnego?

Napoleon
niedziela, 18 listopada 2018, 19:31

@Boczku, lekko się nie zgodzę bo w polityce nie ma pierwszych opcji na amen. Jest natomiast nasz narodowy interes, a reszta to kakkulacje jak go maksymalizować (może i masz racje że dadzą nam go Niemcy, ale nie ma pewności). A tak za przeproszeniem to atak torpedowy wg. ciebie to drobna dywersja? Ty też jesteś z tych co uważają, że będzie atak na tankowce idące do Polski? Tak naprawdę mam wrażenie że lubimy udowadniać swoje fantazje. Równie dobrze ja mogę twierdzić, że odpalą salwe z baterii nadbrzeżnych i powiedzą, że to nie chcący. Albo, że my za nasz tankowiec niechcący uwalimy im rure. Jest to trochę szalone w gruncie rzeczy i w każdym aspekcie oznacza wojnę.

Boczek
poniedziałek, 19 listopada 2018, 20:46

Napoleonie, żebyśmy my Polacy nie zgadzali się jak Ty i ja tu i teraz. :( ### Torpedowanie. Chyba się nie zrozumieliśmy. Mój schemat myślowy był taki: (najlepiej wejść w czyjąś skórę) - "zaminujemy Polakom podejścia naszymi OP, bo i tak nie mają czym ich przepędzić, położymy się na dnie na brzuchu i czekamy, aż swoimi Kormoranami zaczną rozminowywać, ...to je storpedujemy - najlepiej tak, aby jednocześnie zablokować wrakami podejścia." Na dyskusje, na które często wpada to tu to tam młodzież, że im popsujemy rurę to, ja za duży chłopczyk jestem. ### Co do Niemiec, to mamy wbrew pozorom bardzo dobre karty aby nimi grac. Jeszcze lepsze by były gdybyśmy pielęgnowali trójkąt Weimarski, bo wtedy te karty staj się lepsze. I dopiero od tego momentu pojawia się karty, które pozwolą nam grac z USA. No ale jak my, w oczywistej sytuacji (chwilowej przynajmniej) bezużyteczności dla nas GB, na nią stawiamy..., kiedy nie widzimy, że USA to już tylko cień ich świetności z lat '70 - i tu też kurczowo się ich trzymamy... Jeszcze raz, każde bez wyjątku ideologiczne podejście do polityki skazuje ją na 100% niepowodzenia - czy to USA, czy D czy ktokolwiek inny.

Davien
sobota, 17 listopada 2018, 14:41

Panie Boczek jakos nie wydaje mi sie bym zgłaszał jakies obiekcje co do tego co pan pisał w tym poscie więc o co panu chodzi, no chyba ze o te MICA VL na Gawronie bo w projekcie 621 były przewidywane ESSM, choć to mogło sie zmienić przy tej całej zabawie z tym okretem

Boczek
sobota, 17 listopada 2018, 19:59

Abstrahując, że ja do Ciebie niczego nie prostowałem, to Na G/S nigdy nie były przewidziane ESSM - były jedynie rozważane. ESSM są w europejskiej konfiguracji owego czasu nieprzydatne, bo w przypadku ataku saturacyjnego nie ma ich jak skutecznie naprowadzać.

Napoleon
piątek, 16 listopada 2018, 21:44

@Boczek, prawdą jest, że Gawron miał być uzbrojony w MICA. Nieprawdą jest, że flota nawodna na jaką nas stać miałaby wpływ na jakikolwiek przebieg konfliktu pełnoskalowego. Obecnie wyrzutnia NASAMS to Humvee i możesz je ukryć po lasach wzdłuż wybrzeża i są w stanie działać w środowisku rozproszonym. Inną sprawą jest to, że kiepski stan MIGów spowodował zmiane priorytetów MON i to trzeba przełknąć (a zwłaszcza MW bo jest ofiarą tego stanu rzeczy w istocie). Jedną z możliwości wzmocnienia MW jest negocjacja w sprawie integracji RBS z jedną z eskadr F16. Po ostatnich ogłoszeniach M+C został już oficjalnie uwalony - to tak brawo my (sarkazm). Uwalenie Czapli powoduje, że nie uniknionom staje się decyzja o budowie 3 kolejnych Kormoranów - jeśli piszesz, że tak się w temacie orientujesz to już chyba wiesz, że tak. Dalszą sprawą jest to, że jeśli chodzi o śmiglaki będzie w 90% AW101, bo to nasz pomysł i bez względu jak niewiele sensu z sobą niesie to jest bezwzględnie nadwiślańskie. Zdolności Ślązaka są względne ponieważ zależą od kolejnych decyzji ws. Narwi itd. Jedynym realnym pomysłem na pomoc MW jest zbiorowa hipnoza, jest to działanie jednak krótkotrwałe więc wiele wniesie patrząc na Caracale. Spieprzyliśmy śmiglaki damy rade i z MW. Jest to efektem zwykłych fantazji na temat parasola AAW itd. Tak żeby cię przebudzić to musisz zrozumieć, że wojska lądowe nie potrzebują do tego MW. Mają to gdzieś. Desant to nie twoje czy innych fantazje, ale bardzo skomplikowana operacja na którą Rosjan ani organizacyjnie, ani mentalnie nie stać. Tym bardziej, że obecnie wjeżdzają w Warszawe w 2-3 dni. Póki co to decyzje modernizacyjne są średnie (ale lepsze niż cofanie środków na finansowanie armii za czasów PO i nie piernicz mi tu, że tak nie było). Co można było zrobić lepiej to pewnie wprowadzić w wolniejszym tempie WOT - prztestować we wschodnich województwach itd. Nowa dewizja nie ma znaczenia bo to tylko będzie jeden nowy lekki batalion dodatkowo, który przyda się na wschodzie jako siły szybkiego reagowania. Piszesz nieprawdę o naszych stosunkach z Niemcami oraz krajów ościennych. Jest to polityka trudna dla nas (bo biedni) łatwiejsza dla nich. Wiem, że tych niuansów nie sposób zauważyć, ale dla ludzi niezorientowanych są tłumaczone jako zacofanie Polski. Pomijając rolnictwo co dla ciebie pewnie jest kompletną abstrakcją, to jeśli wchodzimy w energetykę to narzucana nam transforamcja jest po prostu diabelnie kosztowna - czytaj: Albo armia albo zielono. Armia europejska, czyli jaka według ciebie Boczku? Naprawdę nie chce mi się tutaj rozpisywać na całą liste tych czy innych skomplikowanych zależności i rozbieżności, ale zawsze służe radą. Można byłoby się jeszcze przyglądnąć najnowszej historii tj rozpad Czechosłowacji czy Jugosławi, ale pssss to tajemnica ;) - a nie wiemy za kim portal stoi ;)

Boczek
sobota, 17 listopada 2018, 20:27

Z jednym się nie zgodzę, a wynika to z tego, że pomiędzy konfliktem pełnoskalowym i jego początkiem - napięciami, jest jeszcze 10 rożnych stopni eskalacji i tu jak najbardziej jest miejsce dla dużych korwet/lekkich fregat. ### Kormoran II nie zneutralizuje bez ochrony "M+C" ani jednej miny, bo zostanie przy tym storpedowany - ja bym tak zrobił. Ponadto do skutecznego zwalczania OP nadają się jedynie jednostki pływające pod- i nadwodne z heli. Co do desantu - masz wrażenie, że Rosjanie myślą kategoriami obawy o utratę 10-20 tys ludzi? ### Ja nie pierniczę, że nie było (zwroty) ja pierniczę, że nic się nie zmieniło, a nawet jest gorzej w relacji do możliwości. ### A poza tym z prawie wszystkim się zgadzam i nazywam to naszą kolektywną nieudolnością - a jak jestem w złym humorze, to naszymi wartościami i tradycjami. ### Co do Niemiec, i w ogóle Europy Zachodniej to jest to temat o wielu głębiach i chyba takie forum jest za małe. Przykład - jak chcemy tu ustalić stanowisko w świetle tego, że Niemcy potrzebują tak samo nas jak my ich ich i że Rosja za wszelka cenę nie może do takiego trwałego zbliżenia dopuścić. I dalej pomimo tego, że dla mnie pierwszą opcją polityczną są Niemcy - a najlepiej trójkąt Weimarski (aktualnie bardzo dobry czas na reanimacje), to uważam naszą politykę w stosunku do Rosji za z gruntu fałszywą - pomimo, że mój stosunek do nich, lepiej nie powinien być ubierany w słowa.

PRS
piątek, 16 listopada 2018, 13:49

@Buzdygan licencja nie ma nic do tego. Praktycznie nic nie wiemy o tym okręcie choć jesteśmy jego właścicielami (jako podatnicy). Ale wiedząc co jest zainstalowane... można sięgnąć do oficjalnych (i zweryfikowanych) danych producenta-dystrybutora. https://www.defence24.pl/co-bedzie-w-systemie-walki-dla-orp-slazak Jeżeli byłby (w przyszłości) jakiś dowódca MW który miałby wsparcie szefa MON, a ten nie byłby blokowany przez Premiera... czyli w skrócie była by wola polityczna i były by środki to musiałby się zwrócić do kompetentnych inżynierów z pytaniem co się da. Czyli, że chciałby ogólnie takie a takie systemy. I oni mając (udostępnioną) wiedzę o wadze i rozkładach mas odpowiedzieli by, że w przypadku np. rakietowego systemu samoobrony w grę wchodzą konkretne rozwiązania od producentów X, Y, Z, etc. i tylko takie. I teraz pytanie czy producent X, Y, Z jest prawilny politycznie? (a wiadomo że w naszej sytuacji albo coś będzie od LM albo nie będzie wcale). Wiadomo, że Chiny, Iran, Rosja, etc. nie. Ale przykładowo blokowani są także Turcy choć są członkami NATO. Inna odpowiedź jajogłowych mogła by być taka, że się da jeżeli odchudzimy okręt o ileś tam ton. Logicznym jest, że w pierwszej kolejności wywala się wszystko to co nie jest potrzebne OKRĘTOWI WOJENNEMU, oraz wymienia się na lżejsze to co jest potrzebne jednostce bojowej a da się wymienić. Raczej nie znajdziemy oficjalnej odpowiedzi ile ważyła ta dizajnerska zabudowa wnętrza. Tu kilka zdjęć obrazujących https://www.defence24.pl/postepy-w-budowie-slazaka-foto Wybrano norweską firmę Vestnes AS i jej kolekcję Ocean (jak by nie było w Polsce architektów wnętrz i fabryk mebli o ugruntowanej pozycji na świecie...). Fotele dla sterników i obsady BCI i CSS to produkty także norweskiej firmy NorSap AS. Ogromna, przerażająco ogromna ilość kwasrurek. Panele podłogowe. To wszystko waży zbyt dużo. Nie sądzę, że ktoś podejmie decyzję - wypruwamy, demontujemy, zmieniamy. Bo budując ten okręt kierowano się nadrzędną w PRL i RP zasadą - im więcej to będzie kosztowało - tym więcej MY na tym zarobimy. W projekcie bazowym nie było np. wzmocnienia pokładu lotniczego by mógł przyjąć śmigłowiec o wadze 10,5 tony. Nie uwzględniono łodzi abordażowej o długości 7,9 m i ważącej z załogą, operatorami (grupa abordażowo-inspekcyjna) i wyposażeniem aż... 5 ton. I tak dalej, i tak dalej. Stosunkowo prostą rzeczą jest zamiana 76 mm na 57 mm Boforsa. Zysk masowy 7 ton, który można zużyć na montaż wyrzutni pionowego startu. Ale MON od wielu lat nie chce współpracować ze Szwedami. Reasumując ktoś kompetentny musi dać odpowiedź i się pod tym podpisać czy się da dozbroić ze względu na rozkład mas w obecnym stanie okrętu. Bo miejsce jest. I dalej zmusić do publicznej wypowiedzi szefa MON/Premiera dlaczego nie chcą wyasygnować z dostępnego budżetu środków na zakup, integrację i zabezpieczenie eksploatacyjne systemów uzbrojenia oraz na efektory. Ogólnie to dobrym rozwiązaniem było by podłączenie się do zamówienia-kontraktu BM na K130 w ilości 3 szt. Jedną budują Niemcy u siebie, dwie następne u nas pod ich nadzorem https://www.defence24.pl/nowe-niemieckie-korwety-na-horyzoncie w opcji z bezzałogowcami Camcopter S-100

Boczek
sobota, 17 listopada 2018, 20:33

"Bo budując ten okręt kierowano się nadrzędną w PRL i RP zasadą - im więcej to będzie kosztowało - tym więcej MY na tym zarobimy." - Tak się w głowie pana Siwko urodziły fregaty! ### Jak chcesz z Niemcami robić coś razem, kiedy u nas duża część społeczeństwa, i na poziomie przewodu pokarmowego i na poziomie umysłowym natychmiast dostaje zaparcia. Wygląda na to, że jesteśmy społecznikostwem bardzo tchórzliwym.

Marek
piątek, 16 listopada 2018, 13:33

@Buzdygan Przecież było dalej. Bo czym innym jak nie tym była przymiarka do będących lekkimi fregatami Mieczników i korwet w postaci Czapli? W wersji budżetowej dałoby się to zrobić choćby na bazie rozwijanych ciągle i sprzedających się jak świeże bułeczki Gowindów. Z tym tylko, że na owe dalej jak na razie niestety nie ma żadnych chęci.

Rzyt
piątek, 16 listopada 2018, 11:31

Zostawcie Slazaka, na nim zawsze gra muzyka... A można było 4 f 16 kupić zamiast tego czegos

Marek
piątek, 16 listopada 2018, 10:26

@wiarus a wiesz, że Zakonu Krzyżackiego nie udałoby się wykończyć bez pomocy floty? I tak na marginesie. Podobnie jak ty do Bałtyku podchodzili herczkosieje. Skończyło się to rozpadem państwa i późniejszymi rozbiorami, które wymazały Polskę z mapy świata. @kjm No to poczytaj sobie dokładnie jaki wpływ na owo fiknięcie miał ważący całkiem sporo maszt.: "Jak na razie wiadomo, że doszło do przechyłu przekraczającego 45º na prawą burtę oraz przegłębienia na rufę powodującego zalanie praktycznie całego pokładu śmigłowcowego. Szczególnie niebezpiecznie jest pochylenie okrętu, ponieważ fregaty typu Fridtjof Nansen mają bardzo wysoko wyniesiony punkt ciężkości przez konstrukcję masztu. W jego ścianach zamontowano bowiem cztery bardzo ciężkie, płaskie i nieruchome anteny radaru obserwacyjnego AN/SPY-1F współpracującego z systemem AEGIS. Na innych okrętach tej klasy anteny są montowane niżej, a ponadto norweskie fregaty mają wyporność tylko 5290 ton. Dla porównania amerykańskie niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke wypierają około 9000-10000 ton. Samo podniesienie do pionu fregaty może się więc okazać bardzo trudne. Jej zsunięcie po uszczelnieniu na głębsza wodę będzie bowiem wymagało jednoczesnego podniesienia do pionu masztu." https://www.defence24.pl/norweska-fregata-spisana-na-straty

Boczek
sobota, 17 listopada 2018, 20:35

"No to poczytaj sobie dokładnie jaki wpływ na owo fiknięcie miał ważący całkiem sporo maszt" - żadnego, bo gdyby tak było, to okręt by nie przeszedł standardowych prób manewrowych.

rydwan
piątek, 16 listopada 2018, 10:19

Buzdygan jeski to co napisał PRS jest prawda totego projektu juz dawno byc nie powinno bo pakwanie kasy w cos co nie wezmie uzbrojenia ma sredni sens .Jakopatrolowy do wszystkiego ok (oczywiscie z laowiskiem dla smigła ) dla celów scisle wojskowych to w gablocie za szyba z młoteczkiem wsadzic mape z najkrótsza drogą o anglii.

Davien
piątek, 16 listopada 2018, 00:08

Chateaux, i mam nadzieje że to zrobia, ale teraz to juz nie tylko wola polityczna ale i zakup odpowiednich systemów na co potrzebne sa pieniadze, a z tym gorzej. Co prawda mozna załozyc wyrzutnie RBS-15Mk2 bo je mamy, ale gorzej z OPL.

Buzdygan
czwartek, 15 listopada 2018, 21:08

@PRS dzięki za wyklarowanie. Czy zmiany w projekcie, z uwzględnieniem odchudzenia tego, o czym wspomniałeś, modyfikacji pod kątem bazowania bsl-i, lub/i śmigłowca klasy Lynx-a, osiągnięcia zapasu modernizacyjnego oraz energetycznego są na tym projekcie, w ramach licencji, wykonalne? Czy będzie to modyfikacja po wdrożeniu prototypowej jednostki, czy raczej zupełnie nowy projekt? Jeżeli to drugie, to biorąc pod uwagę te 17 lat budowy, decyzja o zaoraniu tematu wydaje się nie pozbawiona sensu. Tylko co dalej?

chateaux
czwartek, 15 listopada 2018, 18:30

@niunios Okret zostal zbudowany jako korweta. Wystarczy ja odpowiednio w tym celu wyposazyc. Ale do tego trzeba woli politycznej.

Frank
czwartek, 15 listopada 2018, 18:15

Nawiazując do postu PRS@ główna wadą Ślązaka jest zbyt mała wyporność dlatego budowa tych okrętów została zarzucona i nie bedzie sie do nich wracać? Idąc dalej nie ma szans na dalsze dozbrojenie go w systemy rakietowe? Proszę potwierdzenie tych rewelacji.

iks
czwartek, 15 listopada 2018, 17:20

rany boskie ! po co tak daleko od brzegu odpływać jeszcze weźmie i zatonie na tych próbach

kjm
czwartek, 15 listopada 2018, 16:33

@marek: fiknęła koziołka bo ją rozjechał statek o masie 110000 ton (w dodatku opancerzony - współczesne tankowce są lepiej "opancerzone" niż współczesne okręty wojenne, i w dodatku mają to opancerzenie dwuwarstwowe ). Po Exxon Valdez zasady budowania tankowców się mocno zmieniły :) Z hammera rozjechanego przez lokomotywę też niewiele zostanie A co do gawrona, to mam nadzieję że będą go powoli dozbrajać, bo zaszczyt bycia największą motorówką na bałtyku jest raczej wątpliwy

Bardzo jasnowłosa
czwartek, 15 listopada 2018, 15:17

Ładny. To nic, że mało przydatny. Ale za to jaki drogi.

niunios
czwartek, 15 listopada 2018, 14:51

Ta linia co kupiliśmy licencje od niemców istnieje jeszcze czy rozkradli ? Bo może była by szansa po modyfikacjach produkować jednak korwety miejsce na kontener dla rakiet przeciwlotniczych jest na nsm też jest miejsce na pokładzie dodać torpedy czujniki do zwalczania OP, zmodyfikować aby było miejsce na śmigłowiec może wyszło by taniej niż od nowa kupować miecznika i czaple, tylko nadzór i budowę oddać ludziom od kormorana . Chyba na produkcje 3-4 okrętów nas stać w ciągu 10-15 lat

Boczek
czwartek, 15 listopada 2018, 19:42

Jak wieść gminna niesie - czy inaczej; mewy na dachach ćwierkają - to chodzi o 6-7 licencji obejmujących również modyfikacje. Ta same mewy na dachach ćwierkają, że sumaryczna wartość licencji (zależna od konstelacji umowy) może wynieść nawet 50-60 mln €. I teraz zaczyna się zabawa, którą już kiedyś tłumaczyłem. Otóż, im więcej da się zarobić partnerowi strategicznemu na np. wsparciu, tym tańsze mogą być licencje. To jest płynny i skomplikowany temat, ale całkiem teoretycznie, przy np. 5 -6 okrętach, możliwe jest poniesienie koszów wsparcia na poziomie 30-40 mln i zredukowanie opłaty licencyjnej do np. 10-15 mln. Dlaczego tak jest? No tak jest i nie jest to platforma aby to tłumaczyć. @ Davien. Davienie, musisz mi po prostu uwierzyć ;), dowodów nie przedstawię.

Buzdygan
czwartek, 15 listopada 2018, 14:41

Jako uzupełnienie do tego, co powyżej. Okręt przeprowadza pierwsze SAMODZIELNE próby, na własnym napędzie idzie, rozwinął wczoraj ponad 16w, jutro ok 13 zawinie do portu. Wcześniej przeprowadzono pełen cykl na uwięzi. Jednostka na razie nie wykazuje żadnych problemów odnośnie napędu, sterowania oraz podstawowej nawigacji i manewrowania. Także, na razie, wszystko idzie zgodnie z planem. Dzięki za uzupełnienie @Nikt. W przypadku najnowszej wersji ER/EX o wydłużonym zasięgu z aktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym w sumie ESSM (nawet jeżeli czegoś potrzebnego w systemach okrętowych brakuje) też wchodzi w grę, jak najbardziej. Za CAMM przemawia łatwość integracji, zimny start, możliwość umiejscowienia większej liczby wyrzutni w miejscach, w których ESSMów nie da się zintegrować na kadłubie (bo "pirotechnika" może wyrządzić szkody w wyposażeniu jednostki). Czas na szybkie decyzje! Oby redefinicja planów de facto rewitalizacji MW zakładała najsensowniejszy wg. mnie pomysł kontynuacji programu budowy jednostek w oparciu o mod MEKO z uwzględnieniem, czy rozszerzeniem ich funkcji do obrony obszaru (co da się zrobić, gdy otrzymają długi wariant VLS mk41) oraz zmiany, czy innego położenia akcentów, odnośnie bazowania polskich kłów. Zamiast OP z CM, korwety z CM, względnie parę sztuk (i tak więcej nie będzie) klasycznie odpalanych z wyrzutni torpedowych CMów na mniejszych, dostosowanych do Bałtyku okrętów podwodnych. Te mają przede wszystkim zablokować ruchy floty bałtyckiej FR, działać na rzecz dalekiego rozpoznania, stawiania min i zapobiegania jakimkolwiek pomysłom wykorzystania przez Rosjan sił desantowych przeciwko nam, Szwedom czy Duńczykom. Tak robią Skandynawowie i robią to dobrze, bo wiedzą co najlepiej się sprawdza na Bałtyku. Taka korweta nadal dysponuje autonomicznością oraz dzielnością morską pozwalającą na operowanie z dala od baz i w obrębie zespołów zadaniowych NATO (na Atlantyku oraz Śródziemnym, bo o tych akwenach mówimy odnośnie naszego wkładu). Poza tym, o ile zostanie zrealizowana opcja na kolejne 3 niszczyciele min, to będziemy dysponować najnowszą, bardzo rozbudowaną, wyspecjalizowaną grupą zadaniową do walki z tym zagrożeniem w NATO. W końcu po coś się mówi od lat o specjalizacji, a w tym temacie mamy się czym pochwalić. To pozwoli wyjść na prostą z obecnej, tragicznej odnośnie tego komponentu sił zbrojnych, sytuacji. Oczywiście należy zastanowić się nad sensem utrzymywania OHPów. Według mnie ten sens jest coraz mniejszy, a rewitalizacja w oparciu o jednostki wielozadaniowe o wyporności ponad 2k ton z załogami zredukowanymi do poziomu pozwalającego na przejście etatów z dwóch fregat na 6-7 korwet to optymalne rozwiązanie. Mamy (jeszcze) kompetencje aby pociągnąć temat budowy MEKO u nas, po cholerę zatem wyważać drzwi i szukać nowego, tracić czas??? Tylko trzeba podjąć decyzje już, nie za parę lat i działać.

wiarus
czwartek, 15 listopada 2018, 14:32

Do szyderców - od czegoś trzeba zacząć. Przypomnijcie sobie, ile lat zajęło wam rozwiązanie pierwszego równania różniczkowego /jeżeli to potraficie zrobić/ i co pozostało z naszych stoczni /i kto je zniszczył/. Nie jestem zwolennikiem MW, gdyż to przerost formy na Bałtyku, lecz jeżeli już czegoś się nauczyliśmy, to wypada to rozwinąć /uzbroić/ i chociaż powtórzyć.

JBTJ
czwartek, 15 listopada 2018, 14:30

Nie "wypłynął. WYSZEDŁ

PRS
czwartek, 15 listopada 2018, 14:18

@Buzdygan na ORP Ślązak nie ma Żyrafy od Saaba tylko jest SMART-S Mk2 od Thalesa. W momencie rozpoczęcia budowy kadłuba okrętu i już w czasie jej trwania wodzowie z MONu nie dokonali wyboru konkretnego systemu. Konsekwencja była taka, że w już istniejący kadłub trzeba było wpasować jakiś radar oraz wykonać odpowiedni maszt dla niego. SMART-S potrzebuje niewiele miejsca w nadbudówce-kadłubie (blok obróbki cyfrowej, konsole, elementy napędu i chłodzenia) ale okupione jest to podniesieniem środka ciężkości i wzrostem masy - elementy antenowe wyniesione na maszt, który też musi być odpowiednio mocny. To tak skrótowo-obrazowo. Współczesne okręty (Ślązak nie jest współczesnym okrętem) projektuje się z odpowiednim zapasem wyporności modernizacyjnej (średnio 15%) oraz z zapasem mocy energetycznej (agregaty). Ślązak nie dość, że nie dysponuje zapasem wyporności to co gorsza ma te wartości przekroczone. Sporo przyczyniła się do tego zabudowa wnętrza - wygląda nowocześnie (bo czy ładnie to kwestia gustu a o nich jak wiadomo... ) ale masakrycznie dużo waży. Wszystkie drzwi od szaf, szafek, blaty, koje, etc. powinny być ażurowe i z jak najlżejszych materiałów niepalnych z dodatnią wypornością. Tak nie jest - za to jest dizajn z ciężkiej płyty. Dodanie dodatkowego uzbrojenia (szczególnie kppokr.) to nie problem - stelaże montuje się nawet na dużych motorówkach. Problemem jest waga ponad linią wodną. W rufowej nadbudówce (dokładnie w szocie) nie ma wrót. Są tam drzwi do pomieszczenia instalacji paliwowej śmigłowca, drzwi do pomieszczenia kontroli lotów, drzwi do korytarza głównego oraz do przedziału z łodzią abordażową.

kuweta Gawron
czwartek, 15 listopada 2018, 14:08

To jest kanonierka na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tą kanonierką? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!

TOM
czwartek, 15 listopada 2018, 13:47

okręt może i ładny ale niedozbrojony i co najważniejsze widać jaką porażką są nasze stocznie i nasi decydenci i ci cywilni ci w mundurach, Rozumiem po próbach za kilka miesięcy pójdzie do moderki uzbrojenia bo niestety bez rakiet OPL to jedynie pływająca trumna

Marek
czwartek, 15 listopada 2018, 13:42

@Gustlik Olejesz wybrzeże, to będziesz miał ruski desant. Ciekawe co zrobisz na wschodniej flance jak rosyjskie "czarne berety", w które Putin mocno inwestuje zaczną rozrabiać na tyłach?

55555
czwartek, 15 listopada 2018, 13:37

To ile lat ma ten nowy okręt :p

Marek
czwartek, 15 listopada 2018, 13:36

@asf Źle? Przecież w jednej z wersji w ogóle nie miało go być. Czyli to, co wyłożono na budowę okrętu poszłoby psu w buty. Tymczasem mimo wszystko jest. A lepiej późno niż wcale. Teraz tylko żeby się nie guzdrano w przekształceniu go w sensowną korwetę.

Arado
czwartek, 15 listopada 2018, 13:34

Idealny na patrole w u brzegow Libii,Somalii,moze postraszyc przemytnikow,piratow,ale i podjac uciekinierow.Na Baltyk to Rosjanie chyba nie chcieli by go zatopic rakieta bo by ich to za drogo kosztowalo...

Ja66
czwartek, 15 listopada 2018, 13:19

Gdyby jasno określić wymagania co do uzbrojenia i wyposażenia to spokojnie można by zacząć cięcie blach pod trzy takie jednostki. No ale dzisiejsze obietnice Błaszczaka dotyczą nie okrętów a samolotów wielozadaniowych.

Sten
czwartek, 15 listopada 2018, 13:09

Ładny

Taka prawda !
czwartek, 15 listopada 2018, 12:35

Łooooooo Matkoooooo Boskooooo Częstochowskooooo ! Będzie się działo przez najbliższy rok same sute imprezy na koszt podatnika polskiego dla wszelkiej maści urzędników MON w mundurach żołnierzy .......

zeus89
czwartek, 15 listopada 2018, 12:34

I po co te drwiny? Jaka jest historia tego projektu większość wie. Po prostu niech go wkońcu szczęśliwie skończą.

dropik
czwartek, 15 listopada 2018, 12:16

Natychmiast modernizować przenosząc rakiety z orkanów.

Dumi
czwartek, 15 listopada 2018, 12:05

Moglibyśmy mieć 4-5 takich NOWYCH i NOWOCZESNYCH KORWET pokroju Ślązak z wyposażeniem rakiet manewrujących, z offestem i technologią. Wystarczy zrezygnować ze stałej bazy USA w Polsce. Koszt tej bazy to ok. 7,2 mld zł. Koszt Ślązaka jak narazie w przybliżeniu to 1 mld 200 tyś zł.

pimpuś
czwartek, 15 listopada 2018, 11:50

No i ruchomy cel mamy gotowy. Dorobić koła i niech jeździ po poligonach może chociaż trochę się zwróci ; )

asf
czwartek, 15 listopada 2018, 11:09

Duży okręt, ale praktycznie bez uzbrojenia i bez hangaru na helikopter. I do tego budowany 18 lat. Jednym słowem jest źle!

beryl
czwartek, 15 listopada 2018, 11:07

Szkoda gadać. Zamiast dobrze wyposażonej korwety mamy łódź patrolową!!!!!!!!!!!!!! Gdzie rakiety morze morze, morze ziemia, morze powietrze.???

erfors łan
czwartek, 15 listopada 2018, 10:51

@Marek1 Ty to byś próby morskie nawet pancernika jednoosobowo przeprowadził. Poszukaj sobie tracka dla ORP Slazak to zobaczysz czy pływał tylko bez użycia siłowni.

Aloizy
czwartek, 15 listopada 2018, 09:35

Jaki jest sens posiadania takiego patrolowca na Bałtyku? Żaden. Co innego uzbrojona korweta.

ktos
czwartek, 15 listopada 2018, 09:02

To cudo to jak karoseria od Ferrari ale bez ABS, ESP, Klimy, Systemu Audio i z silnikiem od syrenki. Ale bez problemu mozna te systemy do niego wlozyc...

Ok bajdur
czwartek, 15 listopada 2018, 08:37

Piękny. Oby tylko wygospodarowano środki na camm i nsm.

ryba
czwartek, 15 listopada 2018, 08:20

dobrze opracowane stanowisko dla marynarza z zestawem grom (tzn. stanowisko uwzgledniajace wszystkie akcje przechyłowe danej jednostki z szybkim montażem ) do idealne i tanie rozwiazanie dla wszystkich jednostek pływajacy pod polska bandera.

Koma
czwartek, 15 listopada 2018, 05:19

Dodać jeszcze brytyjskie Cammery i mamy korwetę.....przeciwlotniczą. :)

Trzeźwy Bosman
czwartek, 15 listopada 2018, 03:51

Mamy szansę na rekord Guinessa, czy jednak ktoś wcześniej był od nas "lepszy"? Sam fakt cieszy. Pływa i nie przecieka.

Gustlik
czwartek, 15 listopada 2018, 01:43

@Willgraf, nie wymyślaj ruskich bajek. Wojska lądowe są dla naszej obrony 100x ważniejsze niż MW a wojska lądowe muszą czymś jeździć. Wolisz żeby jeździli 40 letnimi wrakami Star-ów? A może wolisz żeby wojsko w ogóle nie miało czym jeździć? To by wyjaśniało twoje dziwne komentarze.

Boczek
czwartek, 15 listopada 2018, 12:57

I czym chcesz zwalczać marynarkę potencjalnego agresora - pojazdami? Chcesz zatem zdublować siły lądowe, lotnictwo, OPL i rozmieścić je też na północy? I nadal nie masz środków, którymi zabezpieczysz podejścia do portów - 70% naszej wymiany handlowej ma miejsce drogą morską - i skutecznie odepchniesz pierwszą warstwą obrony wrogą marynarkę i lotnictwo od naszego wybrzeża. Jak będziesz chronił morskie transporty handlowe przed nękaniem ich przez potencjalnego przeciwnika - na których np. ciągle będą znajdowane np. narkotyki? Wiesz co on zrobi jeżeli nie będziemy posiadali MW i miałoby dojść do gorącego konfliktu? Za wszelką cenę wejdzie i wleci od strony morza - ja bym tak zrobił. Weźmie Cię w dwa ognie, odetnie od odsieczy, a przesmyk suwalski skonsumuje w ten sposób przy okazji na deser. Po 2 tygodniach - zanim jakakolwiek odsiecz będzie możliwa - jest po wszystkim, a Ty będziesz zbierał ten 100 x ważniejszy złom, który pozostał wokół Wisły. Już raz w naszej historii nie uważaliśmy za konieczne posiadanie MW. W łańcuchu wydarzeń skończyło się najpierw finansowym zrujnowaniem Polski, potem fizycznym i w końcu utratą niepodległości.

Wojcech
czwartek, 15 listopada 2018, 01:38

@Gosc, nie więcej niż utracona przez Norwegów fregata. Ta fregata kosztowała około 1 mld €.

Tedi
czwartek, 15 listopada 2018, 00:10

Kiedyś na pewno zostanie dozbrojony ale najpierw chcieli zobaczyć czy plywa!

Nikt
środa, 14 listopada 2018, 23:49

@Buzdygan Orginalnie Gawron miał być uizbrojony w ESSM więc jest w stanie je wykorzystywać

Boczek
czwartek, 15 listopada 2018, 12:09

Nie, w MICA.

PRS
środa, 14 listopada 2018, 23:25

Na przedostatnim zdjęciu widać, że za kominem obok głowicy optoelektronicznej Thales Mirador przybył dodatkowy radar (nawigacyjny?) - to ta biała kopułka, a jej kolor może świadczyć o cywilnej proweniencji systemu. Radar nawigacyjny (belkowy) jest po drugiej stronie na prawej burcie. W zamyśle wodzów z MONu za głowicą miało znajdować się stanowisko marynarza z ręczną wyrzutnią Grom. Czyżby im przeszło? Tragicznie wygląda ta otwarta furta burtowa. Jej wielkość to pokłosie zmiany koncepcji co do klasy okrętu (korweta-patrolowiec) i położenie nacisku na akcje abordażowe. Okręt posiada dwie łodzie - abordażową MK 790 i ratowniczą MK 500. Ratownicza jest tymczasowo umieszczona za kominem. Tymczasowo bo miejsce to pierwotnie było przewidziane dla MK 144. Jakoś nie widać zapału rządzących by wyposażyć okręt w jakikolwiek rakietowy system samoobrony. Też jakoś nie widać chęci zakupu śmigłowców morskich, a te które są długo nie polatają. W tej sytuacji chyba zasadne by było gdyby przenieść łódź MK 500, wręcz ją zdublować, na niewykorzystany pokład lotniczy (ok 1/4 długości całkowitej okrętu). Było by łatwiej wodować - mniejsza wysokość.

Marek
środa, 14 listopada 2018, 23:20

@Rzyt Mam nadzieję że Ślązaka nikt go nie przegiął i nie zafundował mu nad dachem za dużo wagi. Ponoć Norwegowie tak właśnie zrobili, dzięki czemu jedna z ich fregat po kolizji fiknęła koziołka.

kruk
środa, 14 listopada 2018, 23:15

Mam nadzieję, że jeszcze go zmodernizują o 16 pocisków i dwa moduły VLS.

Marek1
środa, 14 listopada 2018, 23:06

NIE wyjście, a wyholowanie tej uzbrojonej motorówki przez holowniki. Jednostka tej wielkości w porcie gdyńskim normalnie NIE potrzebuje asysty holowników i manewruje samodzielnie. Tutaj widać, ze nawet nie uruchomiono siłowni. Ps. Ktoś wie w końcu JAKIE będzie finalne uzbrojenie tej nieszczęsnej pseudokorwety ??

Boczek
czwartek, 15 listopada 2018, 12:12

Tzn. Ty byś wyszedł o własnych siłach z portu z nieprzetestowanymi i nie certyfikowanymi systemami platformy?

kołalsky
środa, 14 listopada 2018, 22:50

Słowem Bałtyk stał się naszym wewnętrznym morzem .

Fred
środa, 14 listopada 2018, 22:48

wstawcie chociaż pionowe wyrzutnie Mk 41, to uniwersalne rozwiązanie, zawsze można poźniej doposażyć okręt w nowe systemy walki i potraktować go jako platformę do budowy kolejnych, mam nadzieję, korwet

Patcolo
środa, 14 listopada 2018, 22:40

Nie wierze cuda normalnie cuda ogłaszają. Mam nadzieję że nie zatonie i tak naprawdę już to powodzenia życzę.

Edward
środa, 14 listopada 2018, 22:30

Wstyd i marnowanie kasy aby ta jednostka była zaledwie patrolowcem !

jtyety
środa, 14 listopada 2018, 22:09

ten okręt (okręt to chyba jednak zbyt optymistyczna nazwa) definiuje czym jest III czy tam IV RP, jako patriota patrzę na to z prawdziwą frustracją...

Lord Godar
środa, 14 listopada 2018, 21:58

No niech mnie kule biją ... dzisiaj nasi marynarze puszczali na sznurku ten budowany 18 lat modelik ... Sorry za ten sarkazm , ale ten przykład świadczy doskonale jak wygląda nasza armia i jej modernizacja ostatnimi laty . Szkoda , że takich planowanych pełnowartościowych korwet nie pływa w naszej flocie 5 czy 6 sztuk ? Dlatego uważam , że o ile wszystkie próby i testy wypadną pomyślnie i nie będzie konieczności zadysponowania dużych dodatkowych środków , które trzeba by ewentualnie ponownie w zamontowany już sprzęt i wyposażenie zainwestować , to warto mimo wszystko doposażyć go i uzbroić , aby mieć wreszcie namiastkę tej korwety ...

asd
środa, 14 listopada 2018, 21:23

Kiedy uzbrojenie korwety? Wystarczy teraz jedna ośmiokomorowa Mk41 załadowana 32 ESSM (czy może ktoś ma wiedzę, że udźwignie dwie takie?? byłoby fantastycznie), 8xNSM lub RBS (mamy na stanie), dwie wyrzutnie torped, jakiś zestaw do samoobrony i mamy okręt wojenny, a nie cel nawodny.

Napoleon
środa, 14 listopada 2018, 21:17

Kolejne nonsensowne wpisy. Dozbrojenie Ślązaka to najmniejszy problem, RBSy to kilka spawek, a MU90 są na OHP i bez problemu do przerzucenia. Sonar kadłubowy powinien być zainstalowany już, nawet jeśli zamiast CAMM-ER miałyby być tylko zwykłe CAMM - no chyba że damy się wpakować w NASAMS dla Narwi to prawdopodobnie po zabawie dozbrajania Ślązaka w OPL. Generalnie byłaby to bardzo dobra korweta ZOP, ale my to chyba potrafimy wszystko spartolić, czyż nie?

Frank
środa, 14 listopada 2018, 20:56

Wkurzaja mnie bezsensowne komentarze które nic nie wnoszą. Ja chcialbym zadać pytanie dlaczego budowa korwet projektu 621 została zarzucona? Nie wiem, licencja sie skończyła? Budowa ich jest nieoplacalna? Skomplikowana? Okrety są nieprzydatne? Moze ktos zna realny powód? Bardziej jak domysłami chciałbym sie posłużyć faktami. Projekt korwet 621 wykorzystywał bazę z MEKO-100 ale polski projekt 621 zakładał zaprojektowanie tego typu okrętu od nowa jednak na bazie MEKO-100 właśnie za którego licencje zapłaciliśmy ponad 60mln zł. Zakładal on zaprojektowanie i zbudowanie prototypowego okretu klasy korweta projektu 621 w kwocie ok. 1,650 mld zł. Czyli sporo, ile natomiast wydaliśmy na ten okret do tej pory? Z mojej wiedzy wynika, że niecałe 1,2 mld zł nie liczac waloryzacji przez 17 lat. Oczywiscie okręt przez to jest pozbawiony kluczowych rakietowych systsemów obronnych i ofensywnych ale z tego co wiemy można je zamontowac w kazdej chwili, byc może jest to zwiazane z programem Narew. Kończąc, projekt korwet 621 jest idealny na nasze warunki geograficzne, czyli operowanie na morzu Baltyckim i doraźne uczestnictwo w misjach NATO, okręt ma ciekawą aparycje i jeśli by wyposażyc go w zakładane od początku uzbrojenie jest okrętem spelnia współczesne wymagania pola walki. Dlaczego zatem projekt ten idzie do szuflady a szukamy innych dla programu Miecznik/Czapla, majac w ręku mozliwość budowy nowoczesnych jednostek.

Siapiej
środa, 14 listopada 2018, 20:55

Wstyd. Ten okręt ma mniejszą wartość bojową niż zacumowana obok ORP Błyskawica, okręt sprzed 80 lat!!!

KrzyuD
środa, 14 listopada 2018, 20:52

Okręt nieźle wygląda. Szkoda tylko, że to trochę taki nielot - pozbawiony najważniejszych systemów. Na pokładzie lotniczym brak dronów, które powinny być dalekim przedłużeniem seniorów okrętu. Przede wszystkim to jest jednak symbol byśmy się nie porywali z motyką na słońce. Mamy niezły kadłub, który można wykorzystać do dalszej rozbudowy MW o specjalistyczne jednostki - na początek ZOP, a później następcy Orkanów - mam tu na myśli budowane niszczyciele min. A co dalej z tym okrętem. Jeśli próby morskie i dalsza eksploatacja pokaże, że okręt będzie zdalny do użytku, to przede wszystkim należy zadbać o osłonę przeciwlotniczą dla zespołu okrętów MW - czyli doposażyć jednostkę w rakiety (SeaRAM, Goalkeeper, RIM-162 etc).

Wojciech
środa, 14 listopada 2018, 20:25

Trzeba obowiązkowo dozbroić - zrobić z tego prawdziwą korwetę.

Jfjfj
środa, 14 listopada 2018, 20:24

Co jak co wstyd że tyle lat był budowany ale ważne że wreszcie dobiega końca. Okręt wygląda ładnie jeśli uzbroicby w przyszłości w pociski chociaż p.lot to już wyglądałoby to lepiej a jest na to miejsce bo Mk41 spokojnie zmieściło by się

PRS
środa, 14 listopada 2018, 20:05

Pod koniec 2015 r. (tak TRZY lata temu) były już zainstalowane i działające niektóre systemy, uzbrojenie artyleryjskie (innego nie ma) i tak dalej. Pytanie otwarte co działo się przez te lata? Usuwanie awarii po suchym rozruchu? Wymiana sparciałych uszczelek? Mimo to ... Tak Trzymać bo to milowy krok do przodu. @Komandor - to nie skorupa, ma systemy jak je określiłeś, nawet więcej niż potrzebuje zwykły patrolowiec. @Gliwiczanin - na burtach są WS Merliny 30 mm, Trytona z KDA 35 mm na tym okręcie nie ma.

Boczek
czwartek, 15 listopada 2018, 12:06

2017 - „Ślązak” otrzymuje radary bojowe. Budowa patrolowca trwa - https://www.defence24.pl/slazak-otrzymuje-radary-bojowe-budowa-patrolowca-trwa-foto. Inny portal - "Montaż 76mm armaty na pokładzie ORP Ślązak ( opublikowano: 16.06.2016) ### A działo się to - -: SMW zmieniala status prawny: "Kiedy ruszy dalsza budowa „Ślązaka”? [OPINIA] 10 kwietnia 2018, 17:49" - https://www.defence24.pl/kiedy-ruszy-dalsza-budowa-slazaka-opinia. Ponadto, pod koniec 2015/początek 2016 tkMS dokonał oględzin i szacował zgrubnie zakończenie podstawowych czynnosci budowlanych do końca 2016 + 6 miesięcy na wstępne próby i przygotowanie do wyjścia w morze i dokonania prób systemów platformy. Tym samym w połowie 2017 zamknięte byłyby tematy : "okręt pływa" - wodowanie i "okręt chodzi" - zakończenie prób platformy. Pozostałoby - "okręt strzela", co z reguły częściowo jest realizowane już w czasie prób platformy. tkMS złożył ofertę na pierwszą fazę wsparcia. Jak znam ten biznes, to zaoferowana suma była niejako "po znajomości" - 20-30% poniżej światowego standardu. ### Konieczne było uporządkowanie dokumentacji i określenie kolejnych kroków budowy - okazało się, że tkMS prowadzi jednoczesne budowę i odbiory (oczywiście częściowe), co wymaga od nadzoru zamawiającego ciągłego stand-by, ale niesłychanie przyspiesza budowę i podnosi jakość produktu. Na tym etapie budowa okrętu w pewnym sensie przechodzi stopniowo spod rąk budowniczych w ręce kontroli jakości. Co zrobiliśmy my? Zgodnie z naszymi tradycjami i wartościami udostępniliśmy (jak, nie wiem) ich konkurencji ich ofertę, oczekując oferty lepszej. UWAGA - na chłopski rozum - z zepsutym np. Volkswagenem udaliśmy się do np. Fiata po lepszą ofertę. Czyli nasze polskie - "bo tam pracuje moja ciocia". Konkurencja zasugerowała ofertę niższą i ...nigdy - pomimo "próśb i błagań" - nie złożyła wiążącej. I tak, oprócz zmieniającego się statusu prawnego stoczni - co naturalnie sprawy nie ułatwia, bo wygasają umowy i konieczne jest zawarcie nowych - pozostawiliśmy chłopaków w stoczni na "lodzie i bez łyżew". Problemy z którymi się spotykali, a wielu rzeczy nigdy w życiu nie robili, musieli rozwiązywać - nie raz tygodniami - sami, zamiast zapytać partnera wspierającego i po 2-3 dniach "jechać" dalej. Co dalej? Scenariusz jest bardzo prosty. W 2016 Don Antonio ze swoim Sancho Pansa uwalił program M+C. Nie dzieje się nic - poza, chyba w zasadzie "nielegalnymi" (skoro program nie istnieje), próbami robienia czegokolwiek przez MW i IU. Zatem dzieje się to, o czym ostrzegałem po "dokonaniach" Macierewicza - w pipeline nie ma nic. Przesuwa się jedynie bańka powietrza i ta na końcu rury - i nic innego - z niej nie będzie wychodzić. Co to oznacza? Oznacza to zabójczy brak kontynuacji. Zanim jakikolwiek nowy program ruszy, odejdzie masa ludzi, którzy na poziomie organizacji i zarządzania projektem czegoś się nauczyli. To samo z produkcją. W efekcie końcowym zabraknie doświadczenia w przygotowaniu projektu, potem organizacji i na końcu samej budowy. Już tu fundamenty pod następnego Gawrona zostały położone. Kolejny klocek to struktura - a przede wszystkim forma działania PGZ. Nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie prowadzi się jakichkolwiek projektów na poziomie zarządu holdingu. Ci ludzie nie mają pojęcia o szczegółach i nie jest to w ogóle ich zadanie. Tym się zajmuje bezpośrednio i zawsze stocznia - i tak było do końca 2015. Dowodem na to jest to, że bez mała każdy (nie przesadzam) występ tych z PiSowskiej łapanki za granicą (F, D i S) kończył się KOMPROMITACJĄ - na poziomie fachowym, języka obcego, okraszone ...butą - bo wstawaliśmy z kolan! Tylko na poziomie bezpośrednich konaków- stocznia, MW/IU sprawy toczą się normalnie. Potem mamy powrót do Polski i sprawa zostaje rozbabrana przez nie mających o niczym najmniejszego pojęcia "generałów" PGZ i wiecznie wtrącającą się politykę. Projekt zasypia, zamiera, mamy kolejną wymianę personalu i tak w koło Macieju. Przypomnę tylko, M+C ruszył chyba (powoli już pamięci nie starcza - RFI to 2013.06.27) już w 2013. Na zewnątrz konkretnie wyszedł w 2015 i umowa miała być do końca 2016 - wiążące oferty leżały na biurku (pomimo, że "wierchowka" PGZ już w sposób mniej lub bardziej zamierzony torpedowała projekt. I co? I nic. Potem prio miała ORKA kierowana największą bzdurą jaką można sobie wyobrazić, tematem absolutnie pobocznym - cruise missile. Czekaliśmy na decyzję Norwegów. Ci takową podjęli, ale chyba nie była po naszej myśli - widocznie uważaliśmy, że mamy większe doświadczenie. Ponownie buta? Teraz prio mają fregaty. Już pisałem stać nas na 2 - w marzeniach 3. Co będzie jak się zdarzy "Norwegia"? Zostanie nam jedna! No więc teraz fregaty, co tam, że z 212CD ucieka nam historyczna szansa brania udziału w topowym (ani A26 ani Scoprpène takowym nigdy nie będzie - co wynika z natury rzeczy i jest oczywiste - ponadto są zamknięte) projekcie od podstaw ...a zatem będzie zmiana i "Czapla" dziobie bociana. A potem będą 3 zmiany i ...to Polska będzie cały czas dziobana. ### I to co tu napisałem nie jest ani o ORCE, ani o M+C, ani o żadnych fregatach. To jest tekst o nas Polakach! Taki jaki jest projekt G/S - to się ma prawo zdarzyć, ale RAZ!, ale nie kolejny M+C i kolejny ORKA, tacy jesteśmy i czas stanąć przed lustrem i sobie to w oczy powiedzieć. Aby alkoholik mógł wyjść z nałogu, musi się sam do tego przed sobą przyznać, ... że nim jest.

Rafał
środa, 14 listopada 2018, 19:52

Nie sądziłem, że doczekam. Jeszcze 50 lat i doczekamy się pierwszego OP. Aż powiało optymizmem.

Pt91
środa, 14 listopada 2018, 19:32

Postrach mórz i oceanów działo 35mm i opl strzelec na bocianim gnieździe z gromem.

KOSA
środa, 14 listopada 2018, 19:23

ACH NO W KOŃCU ŚWIATEŁKO W TUNELU. A Dla wszystkich malkontentów puknijcie się. Nie ma okrętu źle… Wypływa też źle.. nie dogodzisz. Lepsze to niż nic. Ma okrętowy system walki ? - Ma . więc zawsze można go doposażyć. !!! Ja żałuję , że nie ma w budowie dwóch kolejnych na tej samej platformie. !!! ale już z opcją pełnowartościowej KORWETY. A do czasu kiedy one mogły by wejść do służby marynarze mogą szkolić się na ŚLĄZAKU. By za kilka lat wsiąść do Korwet !!! Uważam , że Projekt MEKO A 100 czyli nasz niedoszły GAWRON jest dobry. Tylko wola polityczna zabezpieczenie finansowania i kontrola produkcji ale nie jednego a serii jednostek na tym samym Typie . !!! a jak się nauczymy zrobić korwetę czy OPV Pomyśleć o Produkcji Fregat. Uważam że temat PILNY !!!

marynarz
środa, 14 listopada 2018, 19:15

Aż się prosi żeby ten okręt doposażyć w pierwotnej wersji jako korweta i zbudować ze 2-3 takie same jednostki po blisko 20 latach budowy z kolejnymi powinno pójść szybciej.

xyz
środa, 14 listopada 2018, 19:06

Żeby nie skończył jak norweska fregata.

andrzej.wesoly
środa, 14 listopada 2018, 18:59

wystarczy wstawić {a miejsce na to jest przygotowane) kontenerową wyrzutnię ESSM i skokowo poprawiamy możliwości tego okrętu, ze strącaniem rosyjskich woda - woda włącznie...

Jaki
środa, 14 listopada 2018, 18:47

To żyje, to żyje!!!!!

łuki
środa, 14 listopada 2018, 18:42

Czyli w trzy lata udało się zrobić to czego te pierniki z poprzednich ekip nie byli wstanie zrobić przez 14 lat ? Tak właśnie wyglądał nasz przemysł zbrojeniowy

okm
środa, 14 listopada 2018, 18:21

robić jeszcze ze 3 sztuki tylko z opl!!!!!! myslę, że teraz by poszło duzo sprawniej

janusz
środa, 14 listopada 2018, 18:18

wyglada biednie, gdzie jakies rakiety czy lasery. bedzie tylko jedno dzialko na przedzie i bron reczna?

Buzdygan
środa, 14 listopada 2018, 18:14

Natychmiast po wprowadzeniu do służby decyzja do dozbrojeniu i to takim konkretnym, bo to jedyna jednostka we flocie dysponująca poza Orkanami nowoczesnym CIB. Przeciwokrętowe od Saaba albo Kongsberga (16 - jak na Saar 6), w przypadku plot w grę wchodzi CAMM, bo ESSM wymagać będzie iluminatorów (chyba, że ta Żyrafa co jest pozwala na doświetlanie celu dla rakiet). Tu minimum 16, optimum 32 i poza artylerią, która już jest jeszcze jeden system ostatniej szansy (SeaRAM wydaje się najlepszym rozwiązaniem) na rufie. Walka pop to poza wyrzutniami 324mm (dla MU90) ten nowy system oparty na dronach co go Francuzi robią. Da to, mimo braku hangaru dla śmigła, możliwości walki z zagrożeniem spod wody z większej odległości. Rozpoznawcze aparaty już na rynku są, także tutaj nie ma problemu. W rufowej nadbudówce są niewielkie wrota, jest przestrzeń zadaniowa, da się to zatem sensownie zorganizować. Problemem będzie kosztowna integracja z CIB, system sprowadzania i dodatkowe urządzenia łączności i nawigacji dla takiego bezpilotowego komponentu, ale to trzeba wg. mnie musowo zrobić. Jak okręt przejdzie certyfikację po tych zmianach i będzie wszystko grało (co niestety pewne nie jest, bo wiele urządzeń jest dawno po gwarancji, część może w ogóle być niesprawna) to wg. mnie najlepsze bo można zrobić to zamówić kolejne okręty tego typu z ewentualnymi modyfikacjami w pierwotnie planowanej serii 6-7 jednostek jednolicie wyposażonych. Można zastanowić się, czy bazowanie śmigłowca na takiej korwecie jest konieczne (możliwe, że jest, nie przesądzam), długi pokład rufowy pozwala zwiększyć liczbę modułów VLS dla plot, względnie można umiejscowić tam baterię pionowych wyrzutni dla pocisków manewrujących. Jak rosyjska motorówka może mieć 24 takie pociski, to okręt 3 razy większy mógłby dysponować potencjałem 50 CMów. Strzelane z morza 300 CMów to już jest atak saturacyjny na wybrany cel strategiczny w FR z gwarancją jego skutecznego porażenia. Ten cel, jak wiadomo, mieści się trochę ponad 1000 kilometrów od naszych granic.

SOWA
środa, 14 listopada 2018, 18:11

Kupa kasy wydana na bezbronny okręt z drogim SDiKSW. Dziwi mnie czemu nie zainstalowano na tym admiralskim jachcie polskiego SCOTa z CTM. Jedyna dobra wiadomość to, że w końcu budowa zbliża się ku końcowi.

Rex
środa, 14 listopada 2018, 18:11

To już wiemy po co nam nowe holowniki...aby Ślązak mógł "pływać" ;)

Willgraf
środa, 14 listopada 2018, 18:05

mając już okręt tej klasy..dalej tępo utrzymując wersje o jego przekwalifikowaniu na patrolowiec jest sabotażem !..zamiast kupować beznadziejne kolejne Jelcze to można dokończyć okręt jako Korwetę lub małą Fregatę

Rzyt
środa, 14 listopada 2018, 17:59

To coś to zaparkować tam gdzie fregata norweska leży... Tyle mld... Gdyby mu chociaż tarke zamontowali, to można by było chrzan trzec i coś zarobić. A tak... Eh w połączeniu z Bolko to już w ogóle oddział uderzeniowo-szturmowy

Ralf_S
środa, 14 listopada 2018, 17:58

Nareszcie! Mówcie, co chcecie, ale mnie się podoba. Mam nadzieję, że zostanie w końcu dozbrojony w rakiety i będziemy mieli pełnowartościową jednostkę. Potrzeba nam jeszcze ze cztery takie jak w pierwotnym projekcie.

majtek
środa, 14 listopada 2018, 17:51

Faaajna ta.......różowa armata !

Stary Grzyb
środa, 14 listopada 2018, 17:41

Słów brak...

Gliwiczanin
środa, 14 listopada 2018, 17:34

Czyżbym widział zakrytą armatę 35mm Tryton na ORP Ślązak :) Szkoda tylko że to jedyne realne uzbrojenie okrętu naszej marynarki. Mogliby go w końcu uzbroić w rakiety przeciw okrętowe RBS 15Mk3 lub jakieś inne pociski przeciw okrętowe choćby takie jak Naval Strike Missile (NSM). Przecież obydwa pociski są na wyposażeniu naszej marynarki.

Boczek
środa, 14 listopada 2018, 20:47

Widzisz 1x76 i 2x30. Cała reszta dopiero po definicji Miecznika.

Gosc
środa, 14 listopada 2018, 17:24

Kosztował więcej niż utraconą przez Norwegów fregata tyle że jest jedynie motorówką z km a nie okrętem bojowym

Harry 2
środa, 14 listopada 2018, 17:21

Wypłyną w morze? Po ponad 17 latach od chwili rozpoczęcia budowy? Kryć się gdzie kto może!

Razparuk
środa, 14 listopada 2018, 17:00

1 Bał albo Onyx i po okręcie...pytanie czy agregaty,podzespoły i układy mają gwarancje i certyfikaty z dobra datą? No to ten tego. Ładny okręt,szkoda ze tak skopany w każdym calu..od historii budowy po ostatnie "wykastrowanie" mozliwości

Jassm 158
środa, 14 listopada 2018, 16:57

Nie wiem czy to cud czy może święta i prezent dla naszych dzielnych cierpliwych marynarzy od niekompetnych dycyzyjnych polityków z obecnego MON, nie mniej jednak co by to nie było popłyneło i utrzymuje się na wodzie jeszcze kolejne 18 lat i okręt będzie gotowy do służby............... Muzealnej :)

Fred
środa, 14 listopada 2018, 16:55

brawo my! 17 lat od położenia stępki minęło jak z bata strzelił! A ilu się na tym stoczniowców wykarmiło, ilu dyrektorów domy wybudowało, tuzina admirałów już nie wspomnę.

ywwnwn
środa, 14 listopada 2018, 16:54

czyżby numer boczny oznaczał ilość miesięcy od rozpoczęcia budowy do przekazania MW? Już prawie 18 lat go budują, obecnie trwają testy, które mogą się zakończyć różnie. A 241 miesięcy to niecałe 21 lat czyli w sumie może dobić do tej liczbby.

Author
środa, 14 listopada 2018, 16:53

Niech ubezpieczą to pudło od zatonięcia a potem zrobią powtórkę Norweskiej fregaty i tym sposobem przynajmniej kasa się zwróci

Victor
środa, 14 listopada 2018, 16:50

Wyszedł w morze sam??? Bo na ilustracjach widać, że jest ciągnięty na holu.

Komandor
środa, 14 listopada 2018, 16:49

ha ha ha skorupa bez systemów!!!! Chyba ten holownik z tyłu grozniejszy i ma wiekszy potencjal bojowy. Moze MON kupi dla załogi Slazaka proce???

EDA
środa, 14 listopada 2018, 16:49

MOCARZ wypłynął....CUD.....nie za bardzo przesadzili z tym uzbrojeniem? nie za "bogato"? wystarczyłby jeden WKMB...

skiud
środa, 14 listopada 2018, 16:45

BRAWO!!! Czapki z głów!!!... ale uważać na zabłąkane tankowce.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama