Reklama

Leonardo: Proponujemy polskiemu przemysłowi współpracę nad koncepcją czołgu przyszłości [SKANER Defence24]

11 września 2019, 13:31

"Proponujemy polskiemu przemysłowi obronnemu współpracę nad koncepcją czołgu przyszłości" - powiedział w programie SKANER Defence24 Marco Lupo, prezes Leonardo Poland. Mówił również o współpracy przy programach śmigłowcowych i ofercie samolotu M-346 Master.

„Jesteśmy szczęśliwi, że mamy kontrakt na cztery śmigłowce AW101. Pracujemy nad tym, żeby dostarczyć je zgodnie z postanowieniami kontraktu do 2022 r. Ten śmigłowiec został wybrany przez wiele państw, nie tylko Wielką Brytanie i Włochy, ale np. Japonię czy Kanadę. To najpotężniejszy wiropłat w ofercie rodziny AW” - powiedział w programie SKANER Defence24 Marco Lupo, prezes Leonardo Poland. W kontekście AW101 prezes Leonardo Poland odniósł się także do współpracy z WZL Nr 1, z którymi podpisano w tym celu porozumienie o offsecie. „To będzie wiele ważnej pracy dokonywanej w WZL Nr 1, prowadzonej oprócz tego co jest robione w Świdniku”- powiedział.

Prezes przypomniał o propozycji Leonardo dla Polski dotyczącej udziału w programie śmigłowca bojowego AW249 w ramach programu Kruk. „Podpisaliśmy porozumienie o możliwej partycypacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej w tym programie, różnych jego aspektach.” – przypomniał, dodając, że w Świdniku miałaby powstać nawet linia ostatecznego montażu tych maszyn, a polski przemysł obronny mógłby w związku z tym uzyskać liczne zlecenia eksportowe. 

Marco Lupo podkreślił też duże znaczenie jakie miał polski kontrakt na samoloty M-346 Master/Bielik, w tym dokupienie ich drugiej ósemki w roku 2018. Jednocześnie zachęcał do przyjrzenia się ofercie na Mastera wersji Fighter Attack (FA), wyposażonego w radar i precyzyjne uzbrojenie rakietowe. Maszyna ta w wielu zadaniach może zastępować ciężkie myśliwce, co będzie równoznaczne z dużymi oszczędnościami dla użytkownika.

Zapytany o ofertę lądową Leonardo dla Polski Marco Lupo mówił o 155 mm precyzyjnej amunicji Vulcano, które mogłyby stanowić uzbrojenie haubic Krab, a także o 120 mm armatach, które mogłyby zostać zintegrowane z modernizowanym T-72, albo z „nowym czołgiem”. W tym ostatnim kontekście prezes Leonardo Polska stwierdził: "Proponujemy polskiemu przemysłowi obronnemu współpracę nad koncepcją czołgu przyszłości". Dodał, że we Włoszech siły zbrojne zgłosiły konieczność wymiany czołgu C-1 Ariete, a podobne wymagania pojawiają się również w Polsce. "Nasza propozycja jest taka, by połączyć siły i rozwinąć, razem, nowy czołg podstawowy z wykorzystaniem nowoczesnych, zaawansowanych technologii dostarczanych przez Leonardo i PGZ." - powiedział Marco Lupo.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 85
kez87
sobota, 14 września 2019, 22:25

Na razie pilnie wdrożyć Rośki w wersji Amur bo już koncepcja jest, a docelowo jeszcze dociągnąć i dopieścić jak najszybciej jeszcze program niszczyciela czołgów Ottokar-Brzoza i je zacząć klepać za 5-10 lat. "Czołg przyszłości" kupić ewentualnie po wszystkim od Niemców i Francuzów jak nasze będą już za stare, bo mają ciekawy program następcy Leoparda i Leclerca. Gonienie króliczka z czołgiem przyszłości nie ma sensu - ani nie stać nas na opracowanie lepszego czołgu niż mają dziś ruscy,ani nikt nam w tym nie pomoże sensowny (Włosi ? błagam...),ani do tego technologii nie ma.A sensowne niszczyciele czołgów czy Rośki do zwalczania czołgów jeszcze dało by się gdzieś sprzedać poza Polską więc to by było miało sens dla naszej zbrojeniówki.I pewnie dlatego nikt tego co piszę nigdy nie potraktuje poważnie.

Marek
niedziela, 15 września 2019, 22:16

Chcesz kupować czołgi od niemiecko francuskiego konsorcjum i się jeszcze bardziej od nich uzależniać? To już lepiej kupić gotowce od Koreańczyków jak sobie je zrobią.

Maciek
piątek, 13 września 2019, 11:37

Za to, co zrobili z wsk Świdnik powinni być dożywotnio pozbawieni możliwości sprzedaży dla państwa polskiego. Niech Rosji sprzedają miłośnicy sowietów.

say69mat
piątek, 13 września 2019, 11:09

... ??? A co się dzieje w temacie opracowania systemu wieżowego do integracji z kadłubem czołgu T72. Skoro tego typu projekt przekracza możliwości narodowego przemysłu obronnego.

Marek
niedziela, 15 września 2019, 22:21

Nic się nie dzieje, bo nikt nie jest zainteresowany. Było już przecież kilka podejść do tego tematu. Pierwsze chyba dawno temu z Francuzami o ile się nie mylę.

Coo
piątek, 13 września 2019, 15:05

A jest jakikolwiek program na tę więżę??

MAZU
piątek, 13 września 2019, 10:34

Sprawa jest banalnie prosta. Opracowanie koncepcji (sensownej) we Włoszech kosztuje min. 50 mln euro. Polscy inżynierowie dostaną za taką robotę kilka procent tej kwoty. Potem Włoska firma ogłosi sukces, dostanie miliard euro dotacji z ich rządu i z unii, po czym wypnie na nas cztery litery. Tak to widzę. M

Szymon
piątek, 13 września 2019, 00:34

WŁAŚNIE WYDAJEMY MNUSTWO KASY NA MODERNIZACJE LEOPARDÓW SKUPMY SIĘ NA SPRZEDAŻY SPRAWNYCH T-72 I WYMIANIE ICH NA ANDERSY A TO CO ZAINWESTUJEMY W LEOPARDY NIECH SIĘ ZWRACA PRZEZ NASTĘPNE 30 LAT BO TYLE PEWNIE BĘĄ ONE NAM SŁUŻYĆ ---------- ANDERS POWINIEN ZASTĘPOWAĆ SUKCESYWNIE T-72 ------------- PRODUKCJA W KRAJU POD PEŁNA KONTROLĄ TECHNOLOGICZNĄ PRZY POLSKIM ZAPLECZU LOGISTYCZNYM TO POLSKA NIEZALEŻNA CZYLI I NIEPODLEGŁA ---------TO INWESTYCJA W NAS SAMYCH LOKUJMY PIENIADZE W KRAJOWE FIRMY NIE WYPROADZAJMY ICH POZAGRNICE

Sailor
piątek, 13 września 2019, 13:48

Co to jest Anders i kto go w Polsce produkuje? :))))

Felix
piątek, 13 września 2019, 15:09

OBRUM Gliwice opracował dobrych parę lat temu oryginalny projekt tzw. "czołgu lekkiego" Anders. Miał być produkowany przez Bumar Łabędy. Obecnie OBRUM dostał "aż" 5 mln na "dokończenie" projektu. Niewykluczone że będzie stanowić ofertę dla potencjalnego programu WWO Gepard.

fg
piątek, 13 września 2019, 18:06

"Czołg lekki Anders" to jest taka świnka morska. Ani to świnka ani morska. Stary t-72 wciąga tego Andersa jedną dziurką w nosie i wysmarkuje drugą. Kasę dostali, żeby coś dłubać przez ten czas i nie rozpuszczali zespołu za bezrobocie. To jest takie ich "odszkodowanie" za to że nie wygrali kontraktu na Borsuka. Ofertę to to podwozie stanowi obecnie jako podwozie pod niszczyciel rakietowy. Czołgu z tego nie będzie. Bumar ma podobno uczestniczyć z ewentualnych pracach nad nowym czołgiem, ale to będą prace od podstaw. Andersa nie użyją bo się do tego nie nadaje. Mogą użyć jedynie "doświadczenia" z prac nad Andersem, ale zapomnij że to będzie miało silnik z przodu, i przedział desantowy, bo taki czołg to jest przerośnięta wydmuszka z kiepskim pancerze..

Marek
niedziela, 15 września 2019, 22:29

Kiedy zrobiono demonstratora Andersa, to o Borsuku jeszcze się nie śniło. OBRUM zrobił go własnym sumtem za psie pieniądze. I nie wiem jakim cudem własnym sumtem wyszedł Borsuk, skoro "fachowi" politycy chcieli go mieć na licencji.

DO fg
sobota, 14 września 2019, 23:47

Anders nie jest taki lekki podobno coś około 35 ton w stosunku do 40 kilku ton T-72 klasyfikowanego jako czołg średni to nie tak mało gdyby dodać mocniejszy silnik pancerz reaktywny jakąś osłone czynną wyjdzie mniej więcej znak równośći waga średnia ------ a sama konstrukcja nie jest chyba taka zła POLSKI odpowiednik szwedzkiego CV-90, NOWE TO NOWE technologia współczesna współczesne rozwiązania w porównaniu z T-72 powinien Anders górować i to zdecydowanie skuteczność strzelań powinna być o wiele lepsza - do Bumaru nic niemam wolę rodzimą firmę niż jakąś zagraniczną lepiej niech rodacy zarobią niż jacyś inni

niedziela, 15 września 2019, 22:31

Jak na WWO za mało. Nie bez przyczyny podwozie do Geparda ma DMC 49T.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 15:01

Nic nie wyjdzie. Anders to zupełni inna konstrukcja i jak ja dopancerzysz do poziomu nawet gołego T-72 to wyjdzie ci waga z 50-55 ton( wieksze wymiary płyt pancernych) i zwyczajnie się podwozie załamie. Obecnie Anders maks to STANAG-4-5 wiec bez przesady, prosze. Możesz zrobić z niego WWO lub WWB ale nigdy nie zrobisz MBT a nasze niezmodernizowane T-72 będa robiły z niego sito na wylot.

lol
piątek, 13 września 2019, 00:04

Koncepcje to my sami potrafimy opracować. Jeszcze tego brakuje, żebyśmy zbudowali Polski czołg do którego prawami będziemy się dzielić z Włochami za ich "wkład w koncepcję". Co by tu zrobić, żeby się nie narobić a zarobić?

Marek
piątek, 13 września 2019, 01:13

Nie ma się co unosić. Jakby nie popatrzeć zrobili sobie swöj własny MBT i nie dali się zjeść w kaszy Niemcom.

michalspajder
piątek, 13 września 2019, 11:13

A przeciez na poczatku rozwazali zakup konstrukcji niemieckiej,czyli Leo 2.Ale tak jak piszesz,zdecydowali sie pojsc wlasna droga i im raczej to wyszlo lepiej niz gorzej,pomimo ze Ariete to czolg nieco slabszy niz pierwsza liga (Abrams,Leopard i Challenger 2).Leclerc ma chyba podobny potencjal jak Ariete,nieco nizej niz najwyzsza polka.O Rosjanach i Chinczykach nie wiadomo,bo za duzo propagandy otacza ich konstrukcje,zas Japonczycy i Koreanczycy nie sprawdzili jeszcze pojazdow w boju.I jeszcze jedno odnosnie Wlochow,troche malo znana historia.Otoz w latach 80-tych zbudowali czolg OF40(Oto Melara,Fiat,40 ton - tak naprawde byl troche ciezszy,45,5 tony z tego co pamietam).I udalo im sie go wyeksportowac do ZEA,co prawda tylko w ilosci 36 sztuk chyba,ale jednak.Dlaczego o tym pisze?Poniewaz to pokazuje,ze maja potencjal,ktory Brytyjczycy np.dawno temu utracili i chociaz ich czolg jest lepszy niz Ariete to musza go modernizowac z pomoca Rheinmetall(tak nawiasem,gdyby Adolf i jego marszalkowie zyli jeszcze,wyobrazasz sobie ich szerokie usmiechy???).Tak wiec nie skreslalbym Leonardo,cos czuje,ze wspolpraca z nimi bylaby na znacznie rowniejszych warunkach niz z USA,a do tego jest to firma ktorej rodzajem pod wzgledem organizacji,wachlarza produktow i skali produkcji,w tym eksportu PGZ chce sie stac,ale to daleeeeka droga jeszcze.P.S. Zapomnialem doliczyc do pierwszej ligi czolgow Merkava:-)

tut
czwartek, 12 września 2019, 14:37

Dla nas do współpracy zostaje Korea. Nie wiem czemu to takie trudne? Ze drogo? Policzcie ile kosztują nas własne programy i to co topimy przy pazernych przyjacielach ...

Hmmm.
czwartek, 12 września 2019, 19:05

A jak w razie konfliktu zapewnimy sobie dostawy z Korei?

Marek
piątek, 13 września 2019, 00:58

A jak wypadnie nam niespodziewany konflikt z bliskiej zagranicy to co wtedy? Bliska zagranica już opracowała sobie co ma zrobić, jak coś w Polsce będzie nie po jej myśli.

Lestat
czwartek, 12 września 2019, 23:48

A w razie konfliktu, to Włosi staną po czyjej stronie jak sądzisz ? ;) , obecnie prowadzą wzorową współpracę z Putinem

Rah Warsz
czwartek, 12 września 2019, 23:06

a zapewnimy sobie dostawy z Włoch, Francji czy Berlina ???

piątek, 13 września 2019, 01:04

Dostawy z Berlina to ryzykowna sprawa. Z Paryża też.

Daruj sobie
piątek, 13 września 2019, 15:14

Wy tak na poważnie o tych wszystkich dostawach? Bo tą metodą to nasz cały przemysł najlepiej rozwalić, bo do WSZYSTKIEGO potrzebujemy jakichś dostaw z zagranicy. Bo w końcu razie W to.... A tak na poważnie , istnieje coś co się nazywa dostawcy alternatywni, są też zazwyczaj zapasy wojenne, magazyny fabryczne etc

Hmmm.
sobota, 14 września 2019, 01:00

Dopóki nasz przemysł nie ma kompetencji, to trzeba sobie organizować łańcuch dostaw, a chyba wszyscy się zgodzą, że droga z Turynu jest krótsza od drogi z Seulu.

jurgen
czwartek, 12 września 2019, 15:26

zgadza się - od dawna to mówię - Korea ma prawie wszystko, co nam potrzeba ... i nie ma tu żadnych interesów geopolitycznych, więc po prostu sprzedaje licencje bez zbędnego teatru

Marek
czwartek, 12 września 2019, 23:14

Masz oczywiście rację, ale skoro mówimy o czołgu przyszłości, to oni go jeszcze nie mają. Fakt, że przymieżają się do tematu, ale wejście w ten program jest możliwe dopiero jak zdecydujemy się na ich obecnie produkowany czołg. Dlatego wcale nie od rzeczy byłoby zainteresowanie się tym, co kombinują Włosi. Tym bardziej, że im też niekoniecznie odpowiadają te ścieżki, które wytyczają Niemcy.

jurgen
piątek, 13 września 2019, 12:59

z tym , że ja myślę o współpracy z Koreą na prawie wszystkich polach - nie tylko w czołgach (tu w sumie najmniej) - po prostu oni mają wiele fajnych gadżetów - choćby "Heńki 3" zamiast HIMARSa z USA, i inne rakietowe dobra - i nie mają fobii tajności jak USA (w USA jest po prostu zła wola - płaćcie, ale nic nie dostaniecie, bo ... bo tak). Z tego względu do poważnej kooperacji zostają tylko Koreańczycy ew. Brytyjczycy, Norwedzy, Finowie (podobno Partia ostatnio wytrzeźwiała z manii wielkości), może Hiszpanie, może trochę Włosi - choć to cwaniaczki. Przy USA, to nie ta po prostu waga i będą nas rąbać na kasie na wszystkim, a przy Francji i Niemczech wchodzi już geopolityka. Tak że tak :)

Davien
niedziela, 15 września 2019, 15:04

Jurgen, po pierwsze Huynmoo-3 to pociski manewrujace a nie artyleria rakietowa, tu tez Korea uzywa MLRS, po drugie o HM-2 i pochodnych zapomnij( MTCR się kłania) i to by było na tyle.

MTCR
poniedziałek, 16 września 2019, 14:09

Wystarczy że głowica bojowa w eksportowej wersji HM-2 będzie miała 499.9 kg i po MTCR.

poniedziałek, 16 września 2019, 13:58

Tylko, że diabeł tkwi w szczegółach i dlatego Brytyjczycy mają Tomahawki. MTCR nie jest traktatem i nie nakłada żadnych prawnie wiążących zobowiązań na partnerów. Jest to nieformalne porozumienie polityczne między państwami, więc bez przesady.

Krisb
czwartek, 12 września 2019, 14:20

Jeśli mieli byśmy iść w licencje na jakiś czołg to już lepiej w Turecki Altay. Dla nas jest lepszym czołgiem niż K2, jest lepiej opancerzony. Podejrzewam że Turcy chętnie by weszli z nami w ten interes.

vvv
czwartek, 12 września 2019, 15:02

k2 jest najgorzej opancerzonym czolgiem po za type10 i porwonywalny z leclerc. jest on znacznie gorszy niz 2a7i, m1a2c, altaya czy t-90m. Turcy robili czolg z koreanczymami i zajelo im to kilkanascie lat i maja ogromne problemy z napedem bo dostali embargo na niemieckie silniki :)

Marek
czwartek, 12 września 2019, 23:26

I co z tego, że K2 jest gorzej opancerzony? Koreańczycy pomagali Turkom robić ich czołg, więc doskonale wiedzą co należy zrobić, żeby nie byl. Jakie znaczenie dla nas mają tureckie problemy z silnikiem? Podpadli każdemu, no to go nie mają. My nie musimy zresztą mieć niemieckich silników. Nawet lepiej by było gdybyśmy mieli koreański silnik, albo cały powerpack, który od angloamerykanów chcieli dostać Turcy.

czwartek, 12 września 2019, 23:15

Koreańczycy wiedzą jak Turcy zrobili swój czołg, bo im pomagali go robić. Nic więc nie stoi na przeszkodz

Kronos
czwartek, 12 września 2019, 22:57

Zgadzam się, K2 nie jest dla nas. Trzeba by było sporo pozmieniać, co skutkowało by dodatkowymi kosztami. Do tego K2 jest bardzo drogi tylko chyba leclerc jest droższy. Będę się powtarzał Altay jest dla nas zdecydowanie lepszym wyborem.

Tomek pl
sobota, 14 września 2019, 08:51

Więcej płacimy za moderke leo2pl za sztukę niż nowy k2 A teraz z turkami nie wiadomo jak będzie altay ma sporo problemów nie wiadomo co z niego jeszcze będzie

Panzer
piątek, 13 września 2019, 15:20

A ja się nie zgadzam!! A co, Altay jest tani?? Jest sporo cięższy, jest gorszy niż K2, niedopracowany, ma wciąż problemy techniczne, słowem do bani!! Poza tym nie musimy brać oryginalnego K2 , bo zmiany nie muszą być zbyt kosztowne. Wszystko zależy. To tylko kwestia dogadania z konstruktorami!!

Davien
niedziela, 15 września 2019, 15:07

Panzer za zmiany zapłacisz gruba kase bo sa robione tylko pod ciebie, Korea nie potrzebuje cięższych K2, jakby potzrebowali to zrobiliby takie od razu:) Wiec zapłacisz za prace projektowe, testy certyfikację a na koniec za linie produkcyjna, szkolenie pracowników i inzynierów itp. Wyjdzie cię za czołg ze 2x tyle co za nwiutkiego Leo2A7 lub M1A2Sep3:)

Kronos
piątek, 13 września 2019, 21:49

Panzer: Stawiam że byłby tańszy od K2, to że jest cięższy to nie znaczy gorszy, jest po prostu lepiej opancerzony. K2 ma słabo opancerzone boki, jak by je wzmocnić to nie będzie dużo lżejszy od Altaya. Czy on ma problemy techniczne nic na ten temat nie słyszałem, mają problemy z silnikami bo niemieckie MTU postawiło szlaban. Ale Turcy opracowują własny silnik. Powiem tak K2 nie jest złym czołgiem ale moim zdaniem Altay lepiej wpisuje się w nasz region. Potrzebujemy dobrze opancerzonego czołgu, nie mamy tylu czołgistów co Rosja. Musimy zadbać o jak największą przeżywalność załogi co się wiąże z dobrze opancerzonym czołgiem, a K2 nie jest.

Grigorij
czwartek, 12 września 2019, 11:25

Włosi nie potrafią tworzyć ciężkich czołgów! Ten kraj może współpracować z Koreą Płd., oba mają podobne górzyste warunki terenowe, wymagające lżejszych konstrukcji pancernych. Na polskiej nizinie nie ma gdzie się schować, a zatem pancerz musi być gruby! Współpraca jeśli już to z Niemcami (Rheinmetall) i Brytyjczykami (BAE), za punkt wyjścia Challenger 2 - najlepiej opancerzony współczesny czołg podstawowy.

Marek
czwartek, 12 września 2019, 15:27

Mylisz się co do Włochów. Otóż C1 Ariete jest najlepszym przykładem tego, że kraj nie mający doświadczenia w produkcji MBT potrafi całkiem dobrze poradzić sobie z zagadnieniem. Otóż Włosi zamiast przyjąć ofertę na Leopardy 2 postawili na swój przemysł i udało im się zrobić jak na tamte czasy własny dobry czołg. A, że obecnie odstaje od czołówki to i nic dziwnego. Zimna wojna się zakończyła, więc Włosi niestety odpuścili sobie modernizację pojazdu, stawiając na szybkie kołowe platformy z działem 120mm.

SimonTemplar
czwartek, 12 września 2019, 13:11

Nie ma już czegiś takiego jak tworzenie ciężkich czołgów, wiec to dobrze, ze nie potrafią. Zalożeniem kazdego planu budowy czolgu jest to, aby byl on jak najlzejszy. Oczywiscie sama konstrukcja, opancerzenie i uzbrojenie a takze mobilnosc definiują końcową wage czolgu ale nikt nie zaklada w projekcie, zeby byl cięzki. MBT. Cziłg podstawowy. Może ważyc 45 ton a moze i 65 ton. Co do koncepcji: jesli chcemy stworzyc nowy tyo czolgu to jest to jedyna mozliwosc. Wspólpraca najlepiej z jednym partnerem. Korea, Włochy czy W.Brytania. Francuzow i Niemców nie bierzmy nawet pod uwage bo oni nas lekceważą. A Włosi mają znakomitą technologię, to jest na pewno dobra baza do jej rozwoju i ksztaltowania na przyszlosc.

dropik
czwartek, 12 września 2019, 11:21

TP-126p ;) . ostatni włoski czołg był tak innowacyjny , że nie miał przegrody bezpieczeństwa oddzielającej amunicję od przedziału załogi w wieży.

Morgul
czwartek, 12 września 2019, 11:14

czołg przyszłości to zrobią Niemcy z Francuzami jeśli Polska i Ukraina podepną się pod ten duet to może być świetny czołg i spore zamówienia zwłaszcza, że koszty produkcji można dzięki Ukrainie i Polsce znacznie obniżyć.

Etam
piątek, 13 września 2019, 15:27

Skąd ten absurdalnie niewiarygodny pomysł? Nigdy ani Polska ani Ukraina nie będą kooperować z Niemcami przy czołgu. Wg Niemców - Polska ma kupować u nich czołgi, a nie wspolprodukowac. Liczą na sprzedaż 500 może nawet 1000 szt!! Bo nas NIE chcą!! Dawno to wszyscy wiedzą. Tylko Rheinmetal , bo jest poza programem Leo3, chce cos robić ale nie zrobi z nami Leo 3 ani nic podobnego. Prędzej jakos sam podepnie się pod Leo3, niż znami zrobi coś wspólnie. Poza tym nasza zbrojeniówka nie potrafi kooperować, a już PGZ to najgorsze co tylko może być!!

Rybs
czwartek, 12 września 2019, 13:06

Obniżaj koszty u Niemca a nie w Polsce. Polak ma zarabiać tyle co Niemiec...

vvv
czwartek, 12 września 2019, 15:03

tak a to niby gdzie tak ?:D

Łukasz M.
środa, 23 października 2019, 14:42

W Niemczech. :D

MAZU
czwartek, 12 września 2019, 10:36

Sprawa jest banalnie prosta. Opracowanie koncepcji (sensownej) we Włoszech kosztuje min. 50 mln euro. Polscy inżynierowie dostaną za taką robotę kilka procent tej kwoty. Potem Włoska firma ogłosi sukces, dostanie miliard euro dotacji z ich rządu i z unii, po czym wypnie na nas cztery litery. Tak to widzę. M

jurgen
czwartek, 12 września 2019, 15:28

zgadza się

Nemo
czwartek, 12 września 2019, 10:23

4 śmigłowce :) obok dwóch baterii Patriot i 20 wyrzutni Himars będą się ładnie prezentowały na paradzie.Zero wzmacniania zdolności obronnych tylko robienie armii defiladowej

SZARIK
czwartek, 12 września 2019, 10:22

Leonardo ma do zaoferowania oprócz Vulcano i śmigłowców AW-101 również doskonałe armaty OTO MELARA 120/45 z wieżą HITFACT i plotn. OTO MELARA 76 mm wraz wieżą. Wieżę HITFACT z armatą 120/45 moglibyśmy zamontować na BORSUKU lub UMPG i uzyskalibyśmy świetny WWB. Natomiast lekka wieża z plotn. armatą 76 mm , wraz z odpowiednim radarem ,umieszczona na podwoziu ROSOMAKA i BORSUKA mogłaby być nowa polską LOARĄ. Włosi zamontowali ją na podwoziu FRECCI i uzyskali wóz plotn. Włoską wieżę można tez wykorzystać do budowy lekkiej LOARY z armatą 35 mm KDA. Budowa polskiego czołgu z Leonardo to duże nieporozumienie.

vvv
czwartek, 12 września 2019, 16:12

niby pod jakim wzgledem 120/45 ma byc lepszy niz L55a1 120/55? dodatkowo 76mm armata morska nie nadaje sie do zamontowania na pojazdach gasielnicowych.

SZARIK
czwartek, 12 września 2019, 16:57

Wieża Hitfact z armatą 120/45 jest bardzo lekka i może być zamontowana na lekkich wozach bojowych , a armata OTO MELARA 120/45 jest wysokociśnieniowa , lekka i ma zmniejszony odrzut i dlatego nadaje się dla lekkich wozów bojowych takich jak CENTAURO 2.

michalspajder
czwartek, 12 września 2019, 03:07

Podpisac list intencyjny,to na poczatek nie bedzie zaden koszt.Zobaczyc,ile naszego udzialu w czolgu i w ogole co to za pojazd.A w miedzyczasie szukac tez innych partnerow.Ale czy u nas znajdzie sie ktos,kto ma cojones?

Grredo
czwartek, 12 września 2019, 02:16

Amunicja vulcano tak. Śmigłowce nie. Dlaczego nie? - Inegracja wieży Hitfist Rosomaka, oraz przyblokowanie rozwoju W-3. Sokół potrzebował tylko nowego silnika i śmigła, by uzyskać zspas mocy na modernizację. Nie tylko że nie rozwinięte maszyny ale i zlecenia remontowe trwały latami.

Też sobie czasem popiszę
czwartek, 12 września 2019, 00:55

Master z tym małym radarkiem jest dobry, ale do Afryki. Niemniej jednak samoloty te mogą wykonywać bardzo ważne zadanie bojowe, do którego nie będą potrzebować ani radaru pokładowego, ani broni precyzyjnej. Moim zdaniem należałoby przystosować je do wykonywania zadań walki radioelektronicznej. Samolot ten został już dawno zintegrowany z bardzo dobrym zasobnikiem ECM Elettronica ELT-55, więc rzecz sprowadzałaby się jedynie do zakupu zasobników, szkolenia załóg, oraz aktualizacji biblioteki zagrożeń, tak aby odpowiadały naszej specyfice. Oczywiście, samoloty te nie odpowiadałyby możliwościami ani osiągami słynnym EF-18 Growler, ale przy ilości maszyn Master będących na służbie w naszych SP, byłyby one liczącą się siłą na polu walki radioelektronicznej, odciążając od tych zadań samoloty stricte bojowe, a także dając im osłonę przed namiernikami przeciwnika. W naszych warunkach naddźwiękowy samolot WRE nie jest zresztą konieczny, skoro lecąc z centralnej Polski z szybkością 0,9 Ma i tak dociera się do dowolnej granicy w kilkanaście minut. Z kolei zasobnik WRE dawałby załodze wystarczający obraz sytuacji taktycznej, tak że z pomocą danych z zewnątrz via Link-16, obywałby się bez własnej stacji radarowej. Co najwyżej można byłoby go wyposażyć w parę pocisków naprowadzanych termicznie do samoobrony.

gnago
czwartek, 12 września 2019, 12:02

łatwo szafujesz życiem innych na papierze. A wyszkolenie pilota kosztuje. Teraz bezzałogowce sa przyszłością

Też sobie czasem popiszę
czwartek, 12 września 2019, 16:26

Podaj w takim razie jeden typ współczesnego bezzałogowca wyspecjalizowanego w WRE.

vvv
czwartek, 12 września 2019, 16:13

bezzalogowce przewagi powietrznej? :D a gdzie masz bojowe odrzutowe drony uzbrojone w cos ponad hellfire-2? :) jak chcesz latac dronami na odleglosc kilkuset km i sterowac nimi?

majster
czwartek, 12 września 2019, 00:35

Vulcano jak Najbardziej... Modernizacja tych 72 jak juz i tak poszła ogromna flota na to, Rownież trzeba pomyśleć ale przedewszystkim liczyc na nasze + a nie wspołprace. Wspołpraca taka na tip top powinna się liczyć, zabezpieczenia szpiegowskie to Primo a duo Wykorzystac tą makiete PL-01 Concept.. Włochy - ogarnijcie niezawodny silnik oraz jakis minisystem przeciwlotniczy Polacy do boju o swoje ! :P

Rex
środa, 11 września 2019, 21:49

Ja najchętniej bym widział wspólny projekt z z Rheinmetall i Ukraińcami. Dzięki temu jest potencjał na dobry i w miarę tani czołg podstawowy.

dropik
czwartek, 12 września 2019, 11:22

a co ciekawego mogłaby zaoferować Ukraina. Już widzę Niemców garnących się do takiej współpracy

ech...
czwartek, 12 września 2019, 09:16

Współpraca na poziomie państwowym ma mieć wymiar geopolityczny. Z Rheinmetall już współpracujemy ale ten nie jest zainteresowany na razie nowym czołgiem bo własnych prac koncepcyjnych ma sporo. Za to Leonardo i Włosi dłuższy czas mówią o wymianie swojego żelastwa ale nie są Niemcami więc z Polską im po drodze.

Igor
czwartek, 12 września 2019, 00:59

Pokaż mi człowieku jakiś ukrainski czołg. t 80/84 oplot czy jak mu tam to modernizacja radzieckiej t-64. Do Rosyjskiego t-90 (t-90M) to mu naprawde dużo brakuje. Myśle że nasz pt-91 spokojnie może stanąć do boju z oplotem. Albo kooperacja europejska albo z Koreą Południową (K2).

raKO
niedziela, 29 września 2019, 05:58

T-84 oplot to modernizacja T-80UD. Ten czołg jest dużo lepszy niż nasze PT-91 i T-72, a nawet Leopardy 2A4. To odpowiednik T-90A.

z
piątek, 13 września 2019, 10:15

Jak chcesz walczyć z opłotem za pomocą PT-91 to powodzenia. Opłot może prowadzić skuteczny ogień w ruchu na dystansie 1800m (wielkość celu 4mx4m) również w nocy. Zrób to samo z PT-91. Opłot z Dupletem ma ochronę porównywalną z czołgiem Leopard 2A5. A jaką ma PT-91? Poza tym co ma wspólnego T-64 z T-80? To 2 kompletnie różne czołgi. T-64 jest modernizowany do standardu Bułat a T-80 do standardu Opłot. To tak, jakby powiedzieć że F-16 to jest to samo co F-22 tylko trochę inne.

Davien
piątek, 13 września 2019, 22:34

PT-91 a SKO Drawa tez może spokojnie walczyc w nocy czy w ruchu, tu nie chodzi o SKO ale o kiepska stabilizację. Opłot nie ma ERA Duplet, ma Noż, Duplet ma Opłot-M. A co do T-64 i T-80: Generalnie T-80 miał byc następca T-64 czyli w pana porównaniu to jak F-16 i F-35:) Aha i proszę nie mylić Opłota z Opłot-M to nieco rózne czołgi, cos jak Leo2A4 i leo2A7+

Raczej nie
czwartek, 12 września 2019, 19:17

Z Oplotem może PT17 dałby radę. Żaden nasz pt91 nie dorównuje oplotowi. Weź i doczytaj!

Minnetone
środa, 11 września 2019, 20:22

Włosi robią niezłą pizzę, niech zaproponuję taką współpracę. Inna jest naprawdę niewiele warta.

Chryzant
środa, 11 września 2019, 19:50

A gdyby tak : polskie podwozie(Korea) , czeska armata i włoski silnik gazowy-diesel? To zostanie tylko dokupić pancerz(US??) i gotowe!

don
czwartek, 12 września 2019, 10:34

i ruska amunicja ( w war thunder przebija wszystko :D)

Szwejk
środa, 11 września 2019, 18:47

Andersa dokończyć dużo nie potrzeba były już nawet próby strzelania zakupić licencję na wierzę od szwajcarow 120 MM i produkować w Polsce suwerenny produkt - polski cZołg polskie zaplecze logistyczne Polska silna militarnie i gospodarczo Polska niezależna równa się Polska niepodlwgla

Davien
czwartek, 12 września 2019, 11:23

Anders jako czołg, no żart dekady:))

Orm Bywaly
czwartek, 12 września 2019, 08:35

Anders jest wozem wsparcia bezpośredniego piechoty , nie MBT, takich wozów wsparcia to za nie długo będziemy mieć 318 ,,bo teciaki realnie po naprawie i doprowadzeniu do stanu używalności , tylko taką funkcję mogą penić

Oczki
czwartek, 12 września 2019, 04:10

Z Andersa to tylko może niezły WWO Gepard będzie, ale już nie czołg. Max jego ciężar to ok 35t. OBRUM jest dobry, ale za poprzedniej władzy stracili ponoć najlepsze "stare" kadry. Czołgu MBT nawet oni nie zrobią. Zatem my sami też nigdy. Nie zrobimy np. nigdy pancerza. Zostaje współpraca z innymi chętnymi czyli albo Korea, albo Turcja albo teraz Włosi? Na "reńskich" bym nie liczył. Od Szwajcarów zaś to mieliśmy samo działo i to tylko L44, nie wieżę. Słabe dziś nieco! Czołg potrzebuje dziś L55, a od Włochów lub belgijskiego CMI to można co najwyżej kupić ze 60-80 szt wież z armatą 120mm L44 dla tych cięższych wersji Rosomaków jako WWO i tylko dla brygad z Rosomakami. Możnaby się pokusić o wariant WWO Geparda na podwoziu K9 i z wieżą właśnie od Włochów czy CMI ale tylko gdyby to było L55 lub więcej. Lub o wiele większy kaliber, np. ciekawe czy Leonardo dałby radę opracować nowa armatę ppanc 130-140mm? Wtedy takie kupić dla WWO na K9, plus Spike i np. drony! A wtedy mamy prawdziwy niszczyciel czołgów. A czołg? To jakaś pieśń przyszłości i tylko w kooperacji zewnętrznej. Stawiałbym tu jednak na Koreę.

Marek
czwartek, 12 września 2019, 14:49

Tylko, że podwozie dla Geparda, które opracowano w OBRUMie można obciążyć maksymalnie do 49 ton, więc szkoda czasu na zabawę z WWO Andersem. Na współpracy z Turcją w chwili obecnej wyszlibyśmy mniej więcej tak, jak Zabłocki na mydle, więc nie warto. Wieże zaś sami jesteśmy sobie w stanie zrobić. No i jak chcesz L-55 to na pewno nie w tej wersji, które jest w Leo2A7, tylko właśnie nowe dziecko Rheinmetalla, z którym ty nie chcesz współpracować. Podwozie z K9 średnio nadaje się do będącego namiastką MBT WWO. No i jeszcze jedno. Otóż jak na razie nie ma co się śpieszyć z kalibrem 130-140mm. Należy poczekać do czasu aż okaże się jaki będzie standardowy kaliber w NATO, bo inaczej na własne życzenie zafundujemy sobie problem z amunicją.

jurgen
środa, 11 września 2019, 16:12

i czemu ja tym Włochom nie wierzę za grosz ... sens ma właściwie tylko Vulcano

Marek1
środa, 11 września 2019, 21:23

No bo patrzysz na wszystko przez pryzmat wież Hitfist-30 dla KTO i kilkunasto już letniej tragifarsy dot. integracji z nimi ppk Spike-LR. Tymczasem sprawę wież i Spików głównie spieprzyliśmy sami i na własne życzenie. Nie podstaw, by oczekiwać, że koncerny zbrojeniowe będą nam wytykać kardynalne błędy jakie popełniamy permanentnie w negocjacjach z nimi. To jest biznes - za błędy niekompetentnych urzędników MON płacimy krocie w kasie i niedozbrojeniu armii.

jurgen
czwartek, 12 września 2019, 15:25

Masz rację, że Włochom udało się przewalić naszych pseudo-fachowców z MON na grubą kasę, W konsekwencji i ja mam rację, że właśnie dlatego im teraz nie ufam. Ty masz rację i ja mam :) Nullsummenspiel :)

Marek
czwartek, 12 września 2019, 14:35

Jakby nie serwomechanizmy włoskiej wieży, które ledwo zipią pod obecnym obciążeniem może bym się zgodził.

Marek
środa, 11 września 2019, 19:13

Vulcano jak najbardziej ma sens. Ciekaw jestem jednak co oni rozumieją przez czołg przyszłości, rewelacji nie oczekuję.

Marek
środa, 11 września 2019, 19:13

Vulcano jak najbardziej ma sens. Ciekaw jestem jednak co oni rozumieją przez czołg przyszłości, rewelacji nie oczekuję.

hjhkjhk
środa, 11 września 2019, 18:42

Każdy chce sprzedać. Kupiec zaś musi ocenić, czy warto.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama