Zwycięstwo w walce pocisku z pancerzem? Aktywne Systemy Obrony Pojazdów [RAPORT]

18 października 2016, 12:17
Fot. Defence24.pl.
System Trophy był używany bojowo, m.in. na czołgach Merkava 4. Fot. IDF/flickr.
Lżejsza odmiana systemu Trophy - Trophy MV - na transporterze Stryker. Fot. Rafael.
Aktywny system ochrony Afganit ma stanowić wyposażenie m.in. czołgów T-14 Armata. Fot. kremlin.ru.
Poziomy ochrony wg Rheinmetall. Ochrona przed wykryciem, namierzeniem, trafieniem (główny poziom, za który odpowiedzialne są APS - zestrzelenie/zakłócenie naprowadzania pocisku), penetracją, zabiciem załogi.

Aktywne Systemy Obrony Pojazdów (ASOP), pozwalają na uniknięcie trafienia czołgów czy BWP poprzez uszkodzenie/zniszczenie lub zakłócenie naprowadzania pocisku. Dekady rozwoju ASOP w kilku państwach doprowadził do wdrożenia ich do użycia w wojsku, a nawet wykorzystania w realnych działaniach zbrojnych, na przykład w Izraelu. Czy wobec tego wprowadzenie aktywnej ochrony stanowi zwycięstwo pocisku nad pancerzem, czy też kolejny jej etap? - pisze w analizie dla Defence24.pl Marek Dąbrowski.

Wstępne założenia stawiane wobec pierwszych systemów aktywnych były trudne do zrealizowania ze względu na ówczesny poziom techniki oraz dynamiczny rozwój broni ppanc. Pojawienie się pocisków podkalibrowych wystrzeliwanych z gładkolufowych armat czołgowych, wprowadzenie na uzbrojenie ppk i granatników II i III generacji (o większej efektywności i zmniejszonym czasie reakcji) oraz nowych technik wykrywania i naprowadzania, znacznie zwiększało stawiane wobec ASOP wymagania. Kolejnymi zagrożeniami dla broni pancernej są różnego rodzaju pociski artyleryjskie, rakietowe i moździerzowe, systemy pól i zasadzek minowych (zwłaszcza te wykorzystujące „inteligentne” miny z EFP) czy najnowsze w postaci IED oraz skutecznych i ekonomicznych kierowanych rakiet typu Advanced Precision Kill Weapon System (APKWS I/II).

Jednak zarówno w ZSRR, jak i z czasem w Izraelu, Korei Południowej, USA, Francji i Niemczech prowadzono badania nad takimi systemami zdając sobie z góry sprawę, że odwieczna walka pocisk-pancerz (ze względów technicznych) w pewnej chwili będzie rozstrzygnięta na korzyść tego pierwszego. Postępujący rozwój techniki, miniaturyzacja (elektronicznych i optoelektronicznych) systemów wykrywania, naprowadzania i rażenia oraz unormowania społeczno-polityczne spowodowały pojawienie się pierwszych działających ASOP – DrozdAriena w Rosji i Trophy w Izraelu. 

Miejsce ASOP w systemie ochrony pojazdów

Wbrew obiegowej opinii ASOP nie jest kolejnym dodatkowym elementem zwiększającym stopień ochrony (dodanym w sposób technicznie i ekonomicznie bezproblemowo do każdego istniejącego obecnie pojazdu), ale częścią całego rozbudowanego systemu, w który powinien on być wkomponowany by skutecznie pełnić swoją rolę i nie powodować zakłócenia pracy innych systemów i układów. Kompleksowo rozumiana ochrona pojazdu (z uwzględnieniem systemów maskowania czy zakłócania) ma bowiem zapobiegać jego wykryciu i namierzeniu, dopiero potem - trafieniu przez pocisk. Z kolei pasywny pancerz ma zapewnić bezpieczeństwo, jeśli pojazd zostanie trafiony.

ochrona
Poziomy ochrony wg Rheinmetall. Ochrona przed wykryciem, namierzeniem, trafieniem (główny poziom, za który odpowiedzialne są APS - zestrzelenie/zakłócenie naprowadzania pocisku), penetracją, zabiciem załogi.

Jednym z zasadniczych czynników wpływających na rozwój ASOP stały się doświadczenia z działań w ramach konfliktów asymetrycznych, taktyczno-techniczny rozwój metod ataku z zastosowaniem coraz bardziej skutecznego uzbrojenia (w tym przeciwpancernego atakującego z różnych kierunków) oraz niekorzystny ekonomicznie stosunek - system przeciwpancerny - pojazd opancerzony. Do istotnych czynników zaliczyć należy także:

- powszechną dostępność na rynku starszej generacji, tanich (ale skutecznych) ręcznych granatników przeciwpancernych i ppk;

- zastosowanie niekonwencjonalnych metod zwalczania pojazdów opancerzonych (np. za pomocą IED);

- ograniczenia masowe wobec pancerzy pasywnych i reaktywnych, których ciężar dla współczesnych wozów bojowych osiągnął poziom krytyczny (w tym nieekonomiczny pod względem zapewnienia wymaganej ekonomii i warunków eksploatacji);

- zwiększenie intensywności prowadzenia działań w terenie zurbanizowanym, wyżynnym i uprzemysłowionym, co związane jest z zapewnieniem tego samego poziomu osłonydla całego pojazdu ze względu na wielokierunkowość możliwego ataku (np. z tyłu, boku z górnej półsfery);

- niezależność działania systemu obrony aktywnej od sposobu naprowadzania pocisków na broniony obiekt;

- autonomiczność działania;

- możliwość zwiększenia stopnia obrony poprzez wprowadzanie nowych rozwiązań ASOP, bez konieczności ingerencji w klasyczny pancerz;

- możliwość rozwoju systemów ASOP pozwalająca na jednoczesne zwalczanie kilku zagrożeń z różnych kierunków;

- duży potencjał rozwojowy w tym przeciw pociskom z wielozakresowym systemem naprowadzania.

Wymagania stawiane ASOP

Większość państw przygotowujących wymagania wobec ASOP stara się je utajnić. Związane jest to z możliwością wprowadzenia przez potencjalnego przeciwnika systemów uzbrojenia zdolnych je pokonać lub wypracowaniem metod zapewniających skuteczne obejście możliwości, jakie one dają. Należy również brać pod uwagę to, że większość systemów (poza Trophy) została przebadana wyłącznie w warunkach laboratoryjnych lub podczas symulowanych zdarzeń nie do końca odzwierciedlających wszystkie rodzaje możliwych zagrożeń i uwarunkowań im towarzyszących. Dlatego podawane dane i parametry techniczne nie należy traktować, jako ostateczne i opracowywać własne założenia bezkrytycznie bazując na takich informacjach. Ale można zgrubnie określić zasadnicze założenia, które stawiane są przed najnowszymi rozwiązaniami.

Merkava 4
System Trophy był używany bojowo, m.in. na czołgach Merkava 4. Fot. IDF/flickr.

Jednym z kryteriów są możliwe do przewidzenia sytuacje bojowe, z którymi ASOP, powinien się uporać. Należą do nich m.in. takie scenariusze jak:

- dwa strzały oddane są w ten sam obszar wozu w krótkim odstępie czasu przez ten sam system uzbrojenia, (co biorąc pod uwagę CEP pocisku i możliwość poruszania się wozu jest zadaniem bardzo trudnym w praktycznej realizacji);

- dwa strzały oddane są w dwa różne obszary wozu w prawie jednakowym czasie przez dwa niezależne systemy uzbrojenia;

- dwa strzały oddane są w ten sam obszar wozu w prawie jednakowym czasie przez dwa niezależne systemy uzbrojenia.

Kolejnym założeniem jest rodzaj systemu uzbrojenia (rgppanc, ppk, EFP czy pocisk podkalibrowy itp.) oraz jego odległość od celu. Z tym związana jest prędkość pocisku (czas jego dolotu do celu) i wymagany czas reakcji (wykrycia i odpowiedzi) ASOP. Oczywiście różne systemy uzbrojenia oddziaływają na obiekt ataku z różnych odległości. Wyrzutnie ppk mogą walczyć z czołgami czy bwp na dystansach do 2500 m lub wyższych, rgppanc do 800 m a czołgi na dystansach do 1500 m (uogólnione dane dla warunków europejskiego teatru działań wojennych). Ale EFP czy IED oddziaływają już na dystansach 50÷150 m. Określa się również minimalny dystans ataku, który dla ppk z reguły wynosi 200 m, rgppanc nawet poniżej 30m a dla EFP/IED 5 i mniej metrów. Wymaga to określenia minimalnej odległości przeciwdziałania na ww. zagrożenia, który wobec nowoczesnych rozwiań (o krótkim czasie reakcji) wynosi od 5 do nawet 1m od bronionego obiektu/pojazdu.

Ważnym wymaganiem jest również zapewnienie obszaru ochranianego, który system w danej konfiguracji wygeneruje. Oczywiście najlepszym rozwianiem było by pokrycie pojazdu bojowego całą półsferą ochrony, ale w rzeczywistości jest to trudne do spełnienia i często mówi się o strefie, w której kąt w elewacji osiąga wartości od 650 do 850.

Żeby ASOP mógł działać efektownie powinien on być umieszczony na pojeździe opancerzonym. Większość oferentów takiego systemu zaleca minimalny poziom opancerzenia II wg STANAG 4569. ASOP w połączeniu z takim poziomem opancerzenia nie zapewni ochrony przeciw pociskom podkalibrowym, ale powinien znacznie zwiększyć poziom ochrony pojazdu przeciw rgppanc czy ppk.

Rozmiary pojazdu oraz zapewniany poziom jego opancerzenia wpływają nie tylko na sam stopień ochrony przeciwko różnym zagrożeniom, ale również na masę ASOP. I tak dla lekkich pojazdów opancerzonych przyjmuje się masę systemu w granicach 70÷200 kg dla cięższych transporterów czy bwp jest to już 300÷600 kg a dla czołgów podstawowych 450÷1000kg.

Nowoczesny ASOP posiada następujące zdolności:

- detekcji – wykrycia zagrożenia – momentu i miejsca odpalenia pocisku;

- klasyfikacji – określenia jakiego rodzaju jest zagrożenie;

- analizy - wpływu zagrożenia na chroniony obiekt/pojazd;

- ostrzegania i identyfikacji – przekazania informacji o kierunku zagrożenia i śledzenia podążającego pocisku;

- przeciwdziałania/reakcji – zniszczenia atakującego obiektu lub zmniejszenia skutków jego oddziaływania oraz uruchomienia wszystkich systemów pojazd mających zdolność do wsparcia jego działania.  Wszystkie te czynności muszą zostać wykonane w odpowiedniej sekwencji i w krótkim czasie, jaki mija od wykrycia pocisku do momentu, w którym możliwe jest porażenie go przez efektor aktywnego systemu ochrony.

Współczesne ASOP pod względem zasady działania można podzielić na trzy grupy:

- systemy zakłócające i obezwładniające układy naprowadzania atakującego pocisku (poprzez zadymianie, maskowanie, stosowanie pułapek zakłócających lub zakłócenia elektroniczne), których zadaniem jest zakłócenie sposobu naprowadzania pocisku, zmianą toru jego lotu lub przemieszczenie atakowanej platformy w bezpieczne miejsce (ang. softkill);

- systemy zwalczające atakujący pocisk poprzez wystrzeliwanie antypocisków, (po wcześniejszym wykryciu i śledzeniu toru jego lotu), co skutkuje fizycznym zniszczeniem obiektu, osłabieniem jego siły destrukcyjnej lub zmianą toru jego lotu (ang. hard kill);

- systemy łączące te dwa rozwiązania .

Czy ASOP poradzi sobie z obecnie wykorzystywanymi rodzajami broni ppanc? Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć a bazować możemy jedynie na dostępnych deklaracjach i danych przekazany przez armię izraelską, która jako jedyna użyła go w realnych działaniach bojowych (przynajmniej oficjalnie).

Można jedynie pokusić się o stworzenie pewnej symulacji. Przy założeniu, że formułowany wybuchowo ładunek EFP zostaje wystrzelony w odległości 2 m od obiektu/pojazdu, potrzebuje, więc 2 ms na uderzenie w niego. Podobnie wystrzelony z odległości 15 m pocisk PG-7 z RPG-7 potrzebuje 50 ms na dotarcie do celu. Dla porównania koliber wykonuje jeden pełny ruch skrzydłami w czasie 2 ms a mrugniecie oka ludzkiego wynosi 100 ms.

Jednym z głównych założeń dla ASOP jest określenie tzw. punktu przechwycenia (ang. Intercept Point - IP). Jest to odległość od bronionego obiektu/pojazdu, przy której następuje przeciwdziałanie. 

ASOP Marek 3
Fot. Defence24.pl.

Kolejnym ważnym parametrem jest minimalny dystans pomiędzy wystrzelonym pociskiem a bronionym obiektem/pojazdem (ang. Minimum Defeat Distance - MDD).

Oba te parametry pozwalają określić najważniejszą własność ASOP – czas reakcji systemu (ang. Short Reaction Time - SRT)

 

MDD = (SRT x V) + IP

Gdzie:V – prędkość pocisku

Przykładowo pocisk o prędkości V=200 m/s wystrzelony z odległości MDD = 90 m, przechwycony w odległości IP = 10 m generuje od systemu czas reakcji SRT = 400 ms.

Ale już ten sam pocisk wystrzelony z odległości MDD = 2,2 m wymaga przechwycenia w maksymalnej odległości IP = 1 m i generuje od systemu czas reakcji SRT = 600 µs. W przeprowadzonych obliczeniach należałoby jeszcze przyjąć pewne poprawki związane z spadkiem prędkości różnych pocisków na torze lotu (zależnymi również od parametrów ich systemów napędowych), wpływami warunków atmosferycznych, rozwiązaniami technicznymi systemów naprowadzania i kierowania czy uwzględnić wpływ ilości nadciagających w danym przedziale czasu zagrożeń. Z reguły przyjmuje się, że dla nowoczesnych pocisków podkalibrowych spadek  prędkości ich penetratorów na każde przebyte 1000 m wynosi ok. 45÷65 m/s. Tylko ok. 16 % energii powstałej podczas wystrzału takiego pocisku wykorzystywana jest w procesie penetracji pancerza, reszta tracona na nadanie pociskowi odpowiedniej prędkości pokonania oporów w lufie itp. (w tym 3÷5 % podczas dolotu do celu).

Powyższe przykłady pozwalają na zakwalifikowanie ASOP do dwóch zasadniczych.

grup. Pierwszej, określającej wartość IP:

- ASOP o IP do 2 m;

- ASOP o IP od 2 do 30 m;

- ASOP o IP ponad 30 m;

Drugiej, określającej SRT:

- ASOP o czasie reakcji do 1ms;

- ASOP o czasie reakcji powyżej 1ms.

Na tej podstawie można zgrubnie zakwalifikować istniejące rozwiązania do następujących kategorii:

- czas działania w mikrosekundach i IP do 2 m – np. Iron Curtain, ADS, Trophy LV;

- czas działania w milisekundach i IP od 2 m  do 30 m – np. Trophy HV, Iron First, LEDS-150, Arena, Drozd, Zasłon, Scudo, MAPS, Quick Kill

- czas działania w milisekundach i IP do 2 m – np. TRAPS.

Inne wady i zalety ASOP wynikają z samej budowy całego systemu i jego poszczególnych komponentów. I tak dla np. Trophy HV mamy w pełnej gotowości dwa elementy wykonawcze a sam czas przeładowania wynosi ok. 2 sekund. W takim razie kolejne aktywne zadziałanie systemu nastąpi nie wcześnie niż po ok. 2÷3 sekundach a w wypadku więcej niż dwóch strzałów jednocześnie (w przedziale czasu 1÷2 sekundy) system nie zapewni skutecznej ochrony. W przypadku Areny zasadnicza wadą jest pojedynczy system kierowania, którego zniszczenie automatycznie zablokuje działanie całego systemu. Oba systemy po zadziałaniu nie dają 100 % pewności co do wystąpienia tzw. penetracji resztkowej powstałej po eksplozji głowicy atakowanego pocisku.

AMAP-ADS jest systemem rozporoszonym i wielokanałowym. Może zwalczać tyle nadlatujących pocisków ile jest zamontowanych na wozie bojowym pakietów wykonawczych (a ich obszary aktywne zachodzą na siebie, co poprawia ochronę w wypadku jednoczesnego ataku kilku pocisków w jeden obszar wozu). Zasłon charakteryzuje się ok. 4 sekundowym czasem wysuwania elementu wykonawczego z opancerzonej obudowy, co znacznie redukuje czas jego reakcji (z kolei wysuniecie takiego elementu na cały czas prowadzenia walki naraża go na zniszczenie nie tylko od pocisków czy odłamków, ale np. drzew, murów czy kamieni). Nie wszystkie ASOP umożliwiają zwalczanie pocisków atakujących z góry (ang. toop –attack). Wymaga to posiadania odpowiedni umieszczonych elementów systemów detekcji oraz efektorów co nie zawsze jest możliwe na danym pojeździe (ograniczenia przestrzenne, masowe itp.).

Czeski system EFA posiada według producenta zdolność neutralizacji pocisków o prędkości do 1900 m/s (obniżenie o 40÷60% efektywnej przebijalności) ale jego wersja lekka EFA-L (możliwa do zastosowania na lżej opancerzonych wozach)  już tylko 600 m/s.

T-14
Fot. kremlin.ru.

Rosyjski Afganit (będący de facto zmodyfikowaną wersją DROZDA-2/3), zapewnia - według dostępnych informacji - możliwość obrony pojazdu tylko w wybranym sektorze (w tym przypadku kąt w azymucie to ok. ± 60o czasami określany na maksymalnie ± 1000), oraz ograniczona liczba 10 antypocisków  podatnych na  zniszczenie odłamkami, falą wybuchu czy średnio-kalibrowymi pociskami rozcalanymi. Ten typ ASOP ze względu na tzw. punkt przechwycenia (ang. Intercept Point - IP) działa w odległościach od 2 do  30 m od bronionego pojazdu i posiada czas reakcji powyżej 1 ms. Cztery anteny umieszczone na T-14 lub kadłubie T-15 służą jako elementy wykrywania nadlatujących pocisków (oraz wspomagają użycie multispektralnych granatów systemu a także prawdopodobnie jako element walki radioelekronicznej – zakłócania naprowadzania nadlatujących pocisków) Afganita, chociaż niektóre opinie dają im dodatkową funkcję emiterów elektromagnetycznych służących do prowadzenia walki radioelektronicznej.

Systemy ASOP z reguły są wpięte do SKO wozu bojowego. Pozwala to również na odpowiednią reakcję maszyny na powstające zagrożenie. Ale w wypadku nowoczesnych ppk czy „szybkich” pocisków podkalibrowych obrót pojazdu lub opuszczenie strefy ataku nie zapewnia już skutecznej ochrony. 

Wnioski

Większość z oferowanych obecnie rozwiązań jest wyposażonych w podsystem wykrywania i identyfikacji nadlatujących pocisków za pomocą radaru. Jego usytuowanie na chronionym obiekcie powinno zapewnić pełną obserwację w azymucie i elewacji.Ważnym wymaganiem dla radaru jest rozpoznanie pocisku na tle zakłóceń (powstających na skutek odbicia fal radarowych od powierzchni ziemi), co jest utrudnione ze względu na bardzo małą jego powierzchnię (<100 cm2) widzianą od strony bronionego pojazdu. We współpracy z systemem zarządzania musi on ponadto szybko dokonywać klasyfikacji stopnia zagrożenia bronionego pojazdu.

 Radar umożliwia pracę w zmiennych warunkach atmosferycznych, ale jednocześnie sam stanowi zagrożenie dla bronionej platformy gdyż jego działanie może być wykryte i zakłócane, wobec powyższego impuls radarowy powinien być krótkotrwały.Skokowe możliwości dałoby zastąpienie radiolokacyjnego systemu wykrywania systemem optoelektronicznym, trudniejszym obecnie do wykrycia.

Montowane na zewnątrz pojazdu bloki systemu (głowice podsystemu radarowego, wyrzutnie antypocisków, czujniki opromieniowania) mogą być narażone na zniszczenie w wyniku ostrzału z broni małokalibrowej, działania odłamków pocisków artyleryjskich i rakietowych lub w wyniku zwykłego zabrudzenia/zniszczenia ich sensorów np. ziemią, kamieniami, gruzem, drewnem itp. a sam sposób rozmieszczenia może ułatwić penetrację pancerza za pomocą np. amunicji podkalibrowej (ograniczona lub brak możliwości rykoszetowania pocisku).

Ograniczenia wobec ASOP nakładają na te rozwiązania niewrażliwośćwobec pocisków mniejszego kalibru, kamieni, czy np. przelatujących ptaków, co oznacza, że system może również nie zareagować na rzucony ręczny granat zapalający, koktajl Mołotowa albo puszkę z farbą (atak na optoelektronikę).

Skutecznym w walce z ASOP mogą okazać się tanie pociski „imitatory” (np. puste w środku, bez ładunku, ale powodujące zadziałanie systemu a wiec zmniejszenie jego potencjału). Innym rozwiązaniem może być użycie w broni ppanc. małych głowic zakłócających pracę efektorów ASOP typu ECM czy masowe zastosowanie takiej broni w ramach walki radioelektronicznej.  

W oparciu o doświadczenia zebrane przez użytkowników współczesnych ASOP stwierdzono, że powszechnie zauważalnymi mankamentami tych systemów są: - ograniczona efektywność przeciwko wybuchowo formowanym penetratorom (EFP) stosowanym w minach kierunkowych i pociskach z głowicami kasetowymi oraz przeciwko improwizowanym ładunkom wybuchowym (IED); - niższa skuteczność przeciwko pociskom o dużej prędkości i energii kinetycznej (np. podkalibrowym) zwłaszcza przy użyciu na lekko i średnio opancerzonych wozach bojowych; - mniejsza skuteczność przeciwko pociskom atakującym z góry (dotyczy wybranych systemów); - możliwość rażenia odłamkami i produktami wybuchu pododdziałów własnych, zwłaszcza siły żywej, ale również optoelektroniki i nieopancerzonych systemów innych wozów bojowych; - zagrożenie atakiem przez pociski naprowadzane na źródło fal radarowych emitowanych przez podsystem radiolokacyjny bronionego pojazdu lub innych emiterów wchodzących w skład ASOP; - ograniczenia funkcjonalne stosowanych ASOP, które w większości są tak zaprogramowane, by nie reagować na pociski mniejszych kalibrów, ptaki, kamienie itp., czego efektem jest np. brak reakcji systemu w przypadku ataku z użyciem granatu ręcznego z substancją zapalającą (klejącą, farbą trudno zmywalną itp.); - eliminacja systemu lub spadek jego skuteczności w przypadku masowego ostrzału czy rażenia obiektu (grupy obiektów); - mała skuteczność przeciwko zaawansowanej technologicznie broni wysokoenergetycznej – elektromagnetycznej, elektrotermicznej lub opartej na wykorzystaniu lasera.

mankamenty aktywnych systemów ochrony

Zniszczenie nadlatującego pocisku podkalibrowego jest trudnym zadaniem dla współczesnych ASOP, również ze względu na brak możliwości jego wykrycia w momencie oddania strzału z armaty a osłabienie skutków takiego ataku związane jest z ścisłą współpracą całego systemu ochrony pojazdu/obiektu (w szczególności zastosowania skutecznego opancerzenia).

Jednym z nowo proponowanych rozwiązań wzmacniających możliwości ASOP jest zastosowanie detektorów promieniowania ultrafioletowego. Ich zadaniem będzie wykrywanie jonizacji powietrza powstałej za poruszającym się atakującym pociskiem. Detektory takie mają nie tylko dawać informacje o zagrożeniu, ale również przekazywać dane o jego trajektorii i prędkości w obszarze 3600 wokół bronionego obiektu.

Żaden z oferentów ASOP dotychczas nie ujawnił pełnych danych dotyczących budowy i zasady działania antypocisku. Z niektórych informacji wynika, że w ich charakterze mogą być wykorzystywane termobaryczne ładunki wybuchowe lub typu EFP (jak Multi Explosed Formed Penetrator – MEFP w Thropy) czy oparte na mechanizmie sterowanego wybuchu (jak Dense Inert Metal Explosive – DIME w AMAP-ADS).

Zaletą tych pierwszych jest zdolność wytwarzania lokalnie bardzo wysokiego ciśnienia i temperatury. Ładunki termobaryczne umożliwiają określenie promienia ich działania (jest on proporcjonalny do masy ładunku), co w połączeniu z krótkim czasem reakcji ułatwia ich wykorzystanie np. w zurbanizowanym terenie. Zastosowanie ładunku termobarycznego, jako antypocisku może spowodować uszkodzenie ppk lub RPG, jednak w przypadku EFP i pocisków podkalibrowych skuteczność takiego podpocisku wydaje się wątpliwa.

Jednym z nowo proponowanych rozwiązań jest zastosowanie aktywnego systemu osłony grupy pojazdów lub obiektów, w której wcharakterze „ochronnego parasola” wykorzystane będą termobaryczne ładunki wybuchowe.

W Rosji opracowano granatnik RPG-30, w którego skład wchodzą dwa granaty – bojowy kalibru 105 mm i imitator, który ma zainicjować działanie ASOP przed uderzeniem zasadniczego pocisku. Ale wobec nowoczesnych rozproszonych/multispektralnych systemów o krótkim czasie reakcji oraz wobec faktu ciągłego rozwoju ASOP w tym kraju jego skuteczność nie może być uznana za zadowalającą.

Rozwiązaniem dającym ASOP nowe możliwości jest ich wyposażenie w system zarzadzania „samouczący się”, zdolny do adaptowania się do zmiennych warunków pola walki. Innym mógłby być system posługujący się technologią laserową, zdolny wykryć soczewkę optyczną (np. celownika optycznego lub lornetki) i zniszczyć go przed oddaniem strzału. Kolejnym z elementów programu rozwoju było by wyposażenie ASOP w laserowy lub elekromagnetyczny system zwalczania nadlatującego pocisku i współpraca z systemem maskowania radiolokacyjnego, termicznego, noktowizyjnego i w zakresie optycznym. 

Analiza operacji wojskowych prowadzonych w ostatnich latach (głównie w Iraku, Afganistanie i Libanie) wskazuje na potrzebę zastosowania ASOP, które mogą okazać się skutecznym środkiem zwiększającymi żywotność pojazdów bojowych. Ale należy sobie zdawać sprawę, że taki system posiada ograniczone możliwości wobec pocisków podkalibrowych, ppanc. amunicji artyleryjsko rakietowej, min (w tym nowoczesnym minom kierunkowym) a pozostaje w dużej mierze bez szans w przypadku zastosowania broni wysoko energetycznej nad którą obecnie prowadzi się intensywne badania i która w przyszłości może zrewolucjonizować przyszłe pole walki. Gdy tak się stanie ASOP w postaci jaką znamy obecnie będzie nieskuteczny a wieloletni wysiłek związany z jego opracowywaniem zaowocuje wprowadzeniem do użycia ograniczonej liczby rozwiązań. Wyścig pancerza i pocisku trwa więc nadal.

Marek Dąbrowski

Koncepcja stworzenia aktywnego systemy obrony pojazdów zrodziła się już dość dawno temu, bo po zakończeniu II wojny światowej. W tym czasie badania nad takim systemem prowadzili głównie Rosjanie. Impulsem do takich działań był wzrost znaczenia i masowość zastosowania indywidualnych i zespołowych wyrzutni/systemów kumulacyjnych pocisków ppanc. oraz intensywne prace nad przeciwpancernymi pociskami kierowanymi. Broń ta szczególnie niebezpieczna była w czasie prowadzenia działań obronnych w tym w terenie uprzednio przygotowanym, górskim i wyżynnym czy zurbanizowanym, gdyż pozwalała na rażenie pojazdów opancerzonych w obszary dotychczas najsłabiej chronione tj. góra, boki i tył kadłuba i wieży. Kolejne zwiększenie ich odporności skutkowało drastycznym wzrostem masy a to wpływało na zmniejszenie manewrowości pojazdu oraz nastręczało wiele nowych problemów związanych z eksploatacją. Dopiero w czołgach i pojazdach opancerzonych III generacji udało się po części pogodzić wymagania związane z zapewnieniem skutecznej osłony (w tym wobec różnych kierunków ataku) z manewrowością i siłą ognia, ale w tym czasie również skokowo wzrosły możliwości systemów ppanc.

początki aktywnych systemów ochrony

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
podporucznik rezerwy kwatermistrzostwa (logistyki)
piątek, 28 września 2018, 11:19

Przy okazji można było wspomnieć o takich samych systemach, ale dla helikopterów, tzw. HAPS - Helicopter Active Protection System, ponieważ bez HAPS helikopter będzie natychmiast strącany.

polak mały
poniedziałek, 20 listopada 2017, 11:46

No to współczuję piechocie wspierającej takie pojazdy !

inż.
środa, 19 października 2016, 15:32

Wszystko ok ale nie chciałbym być na miejscu żołnierza osłanianego przez ten czołg :)

Tymczasowy
poniedziałek, 24 października 2016, 07:43

Regulamin Wehrmachtu w latach 30-ych i WWII zabranial piechocie poruszanim sie beposrednio i niby bezpiecznie, tuz za czolgami. Uzasadnienie bylo takie, ze czolgi skupoialy na sobie ogien artylerii i piechota mogla przy okazji, ciezko sie poparzyc.

dekiel
czwartek, 20 października 2016, 16:17

Opcjonalnie można wyłączać . Pytanie co lepsze bliska współpraca piechota czołg czy ASOP ? Zależy to pewnie od sytuacji taktycznej każdą dowódca musi rozpatrzyć z osobna -,,ustalanie połozenia" w cyklu dowodzenia jest cykliczne ;) Zagrożenie jest także dla z reguły lżejszych i/lub słabiej opancerzonych pojazdów piechoty. A Rosyjskie testy z np T-55 z tym systemem pokazały ze i sami nosiciele ASOP doznają uszkodzeń. ale lepszy pojazd uszkodzony niż spalony

nmark
niedziela, 19 listopada 2017, 21:51

Wniosek z tego taki, że w końcu rozstrzygnięcie wojny nastąpi pomiędzy facetami uzbrojonymi w maczugi !

marek!
środa, 19 października 2016, 14:42

fajna pomysla ! a co bedzie gdy sie obrzuci takiego kamieniami, lub sniezkami, albo zacznie padac grad....(autentyczne babskie wnioski) :)

Extern
wtorek, 25 października 2016, 11:49

No jeśli jesteś w stanie rzucić tą śnieżką w czołg z prędkością 200 m/s to rzeczywiście projektanci tych systemów mają problem.

krzysztof
wtorek, 25 października 2016, 00:32

wynalazki podwajające cenę albo potrajające ale czy się sprawdzą - są dwie szkoły podchodzenia do tematu - niemiecka czyli jak zabezpieczyć mercedesa by nie dało się go ukraść i polska - jak tego zabezpieczonego ukraść w czasie krótszym niż 3 minuty... i tak to pewnie będzie..

M.
wtorek, 18 października 2016, 17:54

Takie pytanie teoretyczne - czy takich systemów nie da się skutecznie zniszczyć po prostu waląc w czołg najpierw odłamkowym? Przecież nawet jeśli zostanie przechwycony 10-15 metrów od pojazdu, to odłamki posiekają wszystko na kadłubie i wieży, co nie jest ciężko opancerzone...

Kiks
niedziela, 23 października 2016, 01:25

A czas? Ile to przetrzyma? Tutaj nie chodzi o dominację na polu walki przez ten system, ale o w ogóle przetrwanie. Po zmasowanym ataku i tak w jakiś sposób zostanie uszkodzone lub wczesniej wyprztyka się z "kapiszonów".

krzysztof
środa, 19 października 2016, 12:56

na te wynalazki prosta recepta - zanim pocisk ppanc wiącha granatów z granatnika maszynowego która zdezaktywuje to ustrojstwo i oślepi ofiarę - potem już tylko dobić...

inż.
środa, 19 października 2016, 15:29

A jak radar rozróżnia wielkość lecącego celu to co?

Olender
wtorek, 18 października 2016, 16:02

Przy pewnej modernizacji T-72... powyżej PT 16... wzrosła by przeżywalność czołgu a nam by dało oddech... Ale to trzeba by było pogadać z Izraelczykami i Ukraińcami, bo "naszego" nowego czołgu to w tym stuleciu się nie doczekamy a na nowe Leopardy nas nie stać...

dropik
wtorek, 18 października 2016, 17:05

nie osmieszaj się . za tą modernizację zapłaciłbyś więcej niż za zboże. Skoro stać nas było tylko na taką ubogą modernizację leopadów , ale opartą na sprawdzonych rozwiązaniach , do tego opracowaną przez firmę z "toptwenty" to jaki sens byłby wydawać wielokrotnie większą kasę na coś to istniej jedynie w "tekturze" i do tego zostało opracowane przez grupę "harcerzy z bumaru". tylko po to żeby to były czołgi z made in Poland (a i tak z radzieckim rodowodem)

jan
czwartek, 20 października 2016, 16:22

Pojazdy pancerne są nafaszerowane elektroniką, ich precyzyjne układy optoelektroniczne wymagają kalibracji i justowania. Raczej zawsze będą wrażliwe na oślepianie laserowe i elektromagnetyczne. Zwykły pocisk burzący trafiając w cel zdemoluje cały układ obserwacji i naprowadzania. Stosowane przed wiekami kartacze zniszczyłyby lub uszkodziły wszystko na powierzchni pancerza, łącznie z jednorazową detonacją całej osłony aktywnej. Taki ładunek detonujący kierunkowo w odległości 20 metrów kilkaset stalowych kulek zamienił by czołg w pojazd gąsienicowy. Idealnym rozwiązaniem jest pocisk moździerzowy kalibru 120 mm naprowadzany laserowo.

jabol
czwartek, 20 października 2016, 21:04

Skokowy wzrost ochrony wozów bojowych nastąpi po upowszechnieniu się pancerzy opartych o alotropowe odmiany węgla takie jak nanorurki węglowe, materiały typu ADNR - zagregowane nanopręty diamentowe czy być może o grafen i karbin.

Pluton
czwartek, 20 października 2016, 02:35

Za chwilę pojawią się systemy zakłócające działanie ASOP. Możliwe, że na czołgach i BWP lub nawet na pociskach będzie się montować jakieś emitery mikrofal działające tylko w czasie lotu pocisku skierowane w cel i zakłócające działanie elektroniki. Powstaną wabiki imitujące pociski. Możliwe, że powstaną specjalne pociski zaprogramowane na wybuch przed celem i rażące go np. odłamkami, farbą albo kilkoma mniejszymi głowicami np. zapalającymi. Systemy ASOP to skomplikowany podatny na zmienne warunki sprzęt i na pewno pojawią się ciekawe pomysły na utrudnianie im działania.

Extern
wtorek, 25 października 2016, 11:52

Im prostsze rozwiązanie tym lepsze a najprostszy sposób na walkę z ASOP to po prostu wysokociśnieniowe działo wystrzeliwujące długie szybkie podkalibrowe rdzenie stabilizowane brzechwowo. Myślę że przeżyjemy niedługo renesans artylerii przeciwpancernej.

45
czwartek, 20 października 2016, 21:03

Jak ty chcesz trafić w jadący czołg z moska.? Czołgi standardowo mają sensory inf o oswietleniu laserem. Mosiek to broń powierzchniowa jako ppanc to bezcel. Ale można,tylko nikt nie trzyma czołgow na lini frontu. Już reg44 mówił punkt wyjścia do natarcia/ataku/ to co najmniej 15km od lini frontu. Czyli poza zasięgiem śr artylerii. Mnie uczono że czołg stojący to nie czołg tylko ...cel.

jabol
czwartek, 20 października 2016, 21:00

@nikt z cienia Raczysz żartować. Do poł XVI w. pospolite ruszenie to był fundament obrony kraju. Nawet w XVII wieku podczas Potopu szwedzkiego, olbrzymi wysiłek militarny Rzeczpospolitej w znacznej mierze opierał się na pospolitym ruszeniu czy też wolontariacie. Pod koniec działań wojennych większość pospolitaków osiągnęło zresztą poziom bojowy zbliżony do jednostek komputowych. W bitwie pod Warszawą 1656 wyróżniły się np. chorągwie pospolitego ruszenia ziemi sandomierskiej i łęczyckiej. Nie można generalizować w tej materii. @war is coming Ów hi-tec armii szwedzkiej, który skutkował min. renesansem kawalerii w Europie Zach. był min. efektem doświadczeń Gustawa Adolfa w walce z polską kawalerią. Husaria, choć nie była remedium na wszystkie bolączki, to był nasz hi-tec. Mieliśmy ponadto swoją oryginalną szkołę wojskową zwaną "starym urządzeniem polskim" a swój znaczący wkład w modernizacje armii, wg. oryginalnych i skutecznych wzorców miał min. Jan Sobieski.

citek
wtorek, 18 października 2016, 14:16

użyć pocisku nie kierowanego wtedy ten system nic nie da

dropik
wtorek, 18 października 2016, 17:10

chyba nie przeczytałeś artykułu do końca. albo nie zrozumiałeś o czym jest mowa. Kierowane są tylko pociski rakietowe, reszta tj efp i pociski podkalibrowe przecież nie są kierowane :D

zniesmaczony
wtorek, 18 października 2016, 14:16

Brak logiki w tych zdaniach. Chyba chodzi o zwycięstwo pancerza nad pociskiem, a nie na odwrót?

wunderwaffe
wtorek, 18 października 2016, 14:11

Wasz portal skupia się głownie na sprzęcie, ale... ...ale TO NIE BROŃ WYGRYWA KONFLIKTY, TYLKO TAKTYKA UŻYCIA BRONI Przykładów powyższej tezy jest tyle ile było bitew a poniżej kilka przykładów: - Podczas IIWŚ niemieckie dywizje pancerne masakrowały lepiej wyposażonych wrogów (czołgi francuskie i ruskie były lepsze od niemieckich i było ich więcej), ponieważ dysponowały lepszą taktyką. - Niemcy przegrały Bitwę o Anglię, chociaż dysponowały znacznie większą ilością samolotów, lepiej wyszkolonymi lotnikami i trochę lepszym sprzętem. Przegrali, ponieważ to Brytyjczycy potrafili lepiej wykorzystać swój potencjał. - Pod Azincourt Henryk V zmasakrował wielokrotnie liczniejsze, ZNACZNIE lepiej wyposażone i profesjonalnie dowodzone (przez doświadczonego francuskiego generała), wojska francuskie. Rozbił Francuzów, ponieważ zastosował odpowiednią taktykę użycia swoich skromnych sił. - Pod Trafalgarem Nelson zatapia połączoną flotę francuska i hiszpańską, składająca się z lepszych okrętów, większą i profesjonalnie dowodzoną. Jednym z moich hobby jest historia, wiec mógłbym zasypać to forum setkami przykładów w których wspólnym mianownikiem jest piękne zwycięstwo wojsk znacznie mniejszych o wiele słabiej wyposażonych, ale dowodzonych przez WIELKIE umysły, które w konfrontacji z przeciętnością, konserwatyzmem brakiem fantazji, zwyciężały! Jaki z tego wypływa morał dla Polski? ZAMIAST WCIĄŻ SIĘ EKSCYTOWAĆ ZABAWKAMI, WYKSZTAŁĆMY NIETUZINKOWYCH DOWÓDCÓW ABY POTRAFILI SKUTECZNIE WYKORZYSTAĆ TO CO MAMY!

Aecjusz
wtorek, 25 października 2016, 10:57

Gdybyś dokonał głębszej analizy podanych przez Ciebie przypadków zauważyłbyś, że pokonani przeciwnicy w KAŻDYM wymienionym przypadku popełniali duże błędy taktyczne czy operacyjne. Nawet doświadczeni generałowie spotykający się z nowatorską taktyką. Krótko mówiąc - liczysz, że nasz przeciwnik będzie debilem, a po naszej stronie będą geniusze. Ok, załóżmy, że staje się cud i naszym wojskiem dowodzą wybitne jednostki - to wciąż pozostaje czynnik przeciwnika. A jeśli i przeciwnik wystawi dobrze dowodzone, wyszkolone oddziały?

szwej
czwartek, 20 października 2016, 16:22

,,- Pod Azincourt Henryk V zmasakrował wielokrotnie liczniejsze, ZNACZNIE lepiej wyposażone i profesjonalnie dowodzone (przez doświadczonego francuskiego generała), wojska francuskie. Rozbił Francuzów, ponieważ zastosował odpowiednią taktykę użycia swoich skromnych sił." ,,...ale TO NIE BROŃ WYGRYWA KONFLIKTY, TYLKO TAKTYKA UŻYCIA BRONI" czyli francuz profesjonalnie dowodził tylko zastosował zła taktykę PRZEWAGA OGÓLNA przewaga ilościowa,jakościowa,moralna , intelektualna Czasem spotykają się gianci Scypion i Hanibal GRant i Lee Hubbe i Patton co w tedy decyduje gdy mamy synergie przewagi intelektualnej i jakościowo/ilościowej mamy pogromy

Tymczasowy
czwartek, 20 października 2016, 11:01

Dokladnie tak to jest. W dawnych czasach, niepojete sukcesy Czyngis Chana wbrew konwencjonalnym liczbom i gruboscia murow miast.. W czasie WWII, tak zwana dynamika pola walki, co nalezy rozumiec jako wyszkolenie zalog itd. Stad te wszystkie "cudka" nie wywieraja na mnie wiekszego wrazenia.

inż.
środa, 19 października 2016, 15:34

Zapomniałeś dodać o bitwie pod Kałką. Cała Ruś (chyba ze 200 tysięcy wojska) dostała wpiernicz od 30 tysięcznej armii mongolskiej.

wunderwaffe
wtorek, 18 października 2016, 15:30

...dodam na koniec. Dopóki głównym kryterium wyboru "kadry zarządzającej" (dowódców) w wojsku będą układy koleżeńskie i polityka, dopóty możemy przegrać każdą bitwę, nawet gdybyśmy dysponowali bronią plazmową, laserową a żołnierze strzelali z karabinów Gaussa. - Najpierw zróbmy gęste sito oddzielające jednostki przeciętne, konserwatywne, pozbawione inicjatywy i leniwe umysłowo. - Następnie nieszablonowy system szklenia, kładący szczególny nacisk na kreatywność, inwencję oraz inicjatywę. - Zadbajmy o wielozadaniowość, modułowy systemów uzbrojenia, czyli kupujemy sprzęt możliwie najlepszy, ale wielozadaniowy, aby dać szansę dowódcom jak mają go wykorzystywać. Wielozadaniowość ma wpływ na sposób gospodarowania skromnym budżetem, mniejszy asortyment to mniejsza różnorodność części, amunicji, łatwiejszy serwis i obsługa. - Nawet najlepszy sprzęt na nie wiele się przyda, gdy nie da się go szybko dostarczyć na pole bitwy. (Okręty nie bardzo przydadzą się podczas walk na Podlasiu) .... - Dopiero na końcu pozostają zakupy fajnych, specjalistycznych zabawek. Jestem daleki od niedoceniania wojskowych zabawek. Chociaż teoretycznie możliwe jest, że w sprzyjających warunkach dobrze dowodzona 1000 osobowa armia średniowiecznych rycerzy i łuczników, pokona taką samą ilość źle dowodzonej i źle wyszkolonej, współczesnej lekkiej piechoty. Jednak jak zwykle nie wolno popadać w przesadę, zbyt wiele oczekując od losu, terenu, pogody i dowództwa (nawet dowódca może mieć "zły dzień", nawet von Mansteinowi zdarzały się błędy) etc. Dobrze jest, gdy nawet najlepsi dowódcy mają czym walczyć i kim dowodzić.

x
wtorek, 18 października 2016, 14:57

Czyli Obrona Terytorialna.

Sceptyk
środa, 19 października 2016, 10:40

Prymitywny (nawet bez ładunku kruszącego i oczywiście zapalnika) pocisk o odpowiedniej masie i prędkości jest receptą na te cuda techniki. Teoretycy po obu stronach problemu zagalopowali się. Wbrew pozorom czołg i jemu podobne wyroby stają się coraz bardziej bezbronne zwłaszcza, że ich rozwój opiera się na doświadczeniach misyjnych. Zapomina się o znaczeniu ograniczania powierzchni wykrycia, celowania i rażenia.

edi
wtorek, 18 października 2016, 13:36

Nie wydaje mi się. Taką obronę łatwo zmylić uderzając najpierw wabikami za którymi leci dopiero konkretny ppanc. Tym bardziej jeżeli ppnc ma kilka rodzajów naprowadzania i udeża 2-3 na raz. Już wmawiali nam że takim krokiem milowym miała być SZTORA a okazało się że mało który ppnc jest w stanie zakłócić. To jest ta sam sytuacja jak w lotnictwie gdzie samoloty i śmigłowce mają takie systemy a spadają jak kaczki.

jaku
wtorek, 18 października 2016, 13:18

osobiście nie popadałbym w zachwyt nad tymi systemami. Technologia nadal jest w powijakach i minie pewnie jeszcze 20-30 lat zanim rozwiązania będą dostatecznie niezawodne, a armie dostosują taktykę (przechwycenie pocisku może być zagrożeniem dla okolicznej piechoty). Podobnie wojskowi i futuryści militariów, zachłysnęli się rakietami w latach 60-70 mając na wyposażeniu dość prymitywne konstrukcje jak 9M14 Malutka, lub Milan, które to miały zakończyć erę czołgów itp. itd.

Ernest Treywasz
środa, 19 października 2016, 16:32

Najgroźniejsze będą ciężkie pociski artyleryjskie 152/155, uderzające z góry. Kluczem do przyszłości jest świadomość operacyjna, pozwalająca wykryć zbliżanie się z prędkościami rzędu 1km/s i więcej ciężkich penetratorów kinetycznych z dowolnego kierunku z odpowiednim wyprzedzeniem. To znaczy że sensory muszą się znajdować w dużej odległości od bronionych zgrupowań sprzętu pancernego (i innych), w bardzo dużej liczbie i muszą być powiązane ze sobą w ściśle skoordynowanej, gęstej laserowej sieci teleinformatycznej. Byś może to będzie właśnie głównym zadaniem "żołnierza przyszłości" - dowodzenie oddziałem robotów bojowych, z których każdy ma z kolei pod opieką jaką ilość dronów zwiadowczych. Wówczas - być może - jeden żołnierz będzie mógł efektywnie kontrolować teren o powierzchni ponad kilometra kwadratowego, a brygada - kilku tysięcy kilometrów. To jest oczywiście dobre rozwiązanie dla strategii obronnej, w ataku będzie dużo trudniej. Miny (również ruchome, przeciwburtowe, przeciwśmigłowcowe), IED, małe zdalnie sterowane (kablowo!) i opancerzone "goliaty" uzbrojone w granatniki ppanc (również wielogłowicowe, do obezwładniania obrony aktywnej).

Tweets Defence24