„Zgrupowanie Grodno”. Białoruskie manewry przy granicy z Polską i Litwą [ANALIZA]

26 września 2020, 08:09
b61ca32cf0dcf55a1d30197af04259a3
Fot.www.mil.by/

Tuż po sierpniowych wyborach władze Białorusi zdecydowały się na rozpoczęcie serii ćwiczeń wojskowych przy granicy z Polską i Litwą, szczególnie w rejonie Grodna, gdzie miały (i nadal mają) miejsce liczne protesty. Manewry te można odczytywać w pewnej mierze jako demonstrację siły (wewnątrz i na zewnątrz) Białorusi. Objęły one szereg elementów, także związanych z przerzutem wojsk.

Grupa operacyjna Zachodniego Dowództwa Operacyjnego (DO), w tym zgrupowanie na kierunku grodzieńskim, powstała na bazie trzech elementów:- jednostek miejscowych, jak 6. Brygada Zmechanizowana, stacjonująca w Grodnie, dla której poligon Hoża jest poligonem rodzimym- jednostek przemieszczonych z innych regionów kraju, nierzadko oddalonych o kilkaset kilometrów

- jednostek Zachodniego DO wyprowadzonych na macierzyste poligony, jak np. 11. Brygada Zmechanizowana

Część sił i środków została przemieszczona, jak batalionowa grupa taktyczna 103. Brygady z Witebska na wyraźny rozkaz prezydenta Łukaszenki (notabene zapowiedział przerzut pod Grodno całej brygady), inne pododdziały już ćwiczyły na miejscu lub miały zaplanowane ćwiczenia w zbliżonym terminie. Dla potrzeb polityczno-propagandowych wszystkie przemieszczenia i ześrodkowania na poligonie w rejonie Grodna, ale też i innych, uznano za reakcję na rzekome zagrożenie ze strony NATO.

Przykładowo kilka dni wcześniej miały miejsce ćwiczenia dywizjonów przeciwlotniczych brygad zmechanizowanych, oraz wybranych pododdziałów Sił Operacji Specjalnych (SOS), wraz z lotnictwem, w rejonie Brześcia. Na trasie M1 (Grodno-Brześć) przećwiczono lądowanie samolotów bojowych na drogowym odcinku, które zabezpieczał przeciwdywersyjnie pododdział SOS.

Przemieszczanie sił i środków na zachód zaczęło się z 16 na 17 sierpnia, kiedy uchwycono pierwszą kolumnę BTR-ów. Jak się okazało była to kolumna batalionu 103. Brygady z Witebska.

W ciągu kolejnych dni na drogach do Grodna można było zobaczyć wiele kolumn wojskowych, które zmierzały na poligony oraz na odcinki polowe wzdłuż granicy polsko-białoruskiej i litewsko-białoruskiej.

19 sierpnia prezydent Łukaszenka wydał pierwsze decyzje dla resortów siłowych, w tym dla służby granicznej (miała zabezpieczyć granicę przed przenikaniem z zewnątrz) oraz ministerstwa obrony (miało śledzić siły NATO w Polsce i Litwie, przygotować obronę rejonu Grodna, wzmocnić granicę).

20 sierpnia 2020 minister obrony Wiktar Chrenin zapowiedział, w związku z jakoby zagrożeniem ze strony NATO (Polski i Litwy), przeprowadzenie kompleksowego ćwiczenia taktycznego i przygotowaniu prowadzenia działań obronnych na „grodzieńskim kierunku taktycznym”.

Mimo, że oficjalnie kulminacja ćwiczeń miała mieć miejsce od 28 do 31 sierpnia, aktywność różnych jednostek wojskowych Zachodniego DO, nie tylko na Grodzieńszczyźnie, miała miejsce i wcześniej i później. Poza ześrodkowaniem na wybranych poligonach i prowadzeniem tam zajęć poligonowych część sił rozlokowano wzdłuż granicy z Polską i Litwą oraz na wybranych odcinkach polowych. Ćwiczono elementy osłony granicy ze współpracy z wojskami pogranicznymi, czy poszukiwanie i zwalczanie grup rozpoznawczo-dywersyjnych.

image
Fot.www.mil.by/

22 sierpnia Łukaszenko inspekcjonował poligon Hoża, gdzie ześrodkowano 6. Brygadę Zmechanizowaną, oraz wybrane jednostki bojowe (dywizjony rakietowe) w rejonie. Zgodnie z legendą celem ćwiczeń miało być „przygotowanie i przeprowadzenie działań obronnych i specjalnych na [grodzieńskim] odcinku taktycznym". Siły i środki skoncentrowano na odcinkach polowych, w tym zaraz nad granicą, oraz m.in. poligonach: Obóz-Lesnowskim, Hożskim, Domanowskim itd.

image
Fot.www.mil.by/

 

W skład grupy operacyjnej podległej sztabowi Zachodniego DO i wyprowadzonej z koszar, w tym w skład zgrupowania Grodno, weszły następujące zidentyfikowane pododdziały Sił Zbrojnych RB:

- batalionowa grupa taktyczna 103. Brygady Powietrzno-Desantowej z Witebska (wzmocniony batalion powietrzno-desantowy na BTR-70MB1 i MAZ-ach; przemieścił się drogami na odległość ok. 700 km)

- dywizjon rakiet operacyjnych "Toczka" 465. Brygady Rakietowej; przemieścił się drogami na odległość ponad 400 km; kulminacja ćwiczeń, w tym odpalenia teoretyczne, przypadły na 20-22 sierpnia)

- dywizjon (de facto bateria) wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet "Polonez" 336. Brygady Rakietowej (rozwinięta na odcinku polowym, prawdopodobnie przy granicy białorusko-litewskiej; przemieściła się drogami na odległość ponad 250 km)

- elementy 6. Brygady Zmechanizowanej z Grodna (co najmniej jedna batalionowa grupa taktyczna), a w szczególności:

- batalion zmechanizowany na bojowych wozach piechoty BMP-2 (ok. 40 bwp i innych pojazdów)

- grupa artylerii (2 dywizjony artylerii samobieżnej, dywizjon rakietowy, dywizjon przeciwpancerny)

- 52 batalion pancerny 6. Brygady Zmechanizowanej

- batalion pontonowo-mostowy 557. Brygady Inżynieryjnej (22 sierpnia budował przeprawę przez Niemien i zabezpieczał przyczółek)

- elementy (minimum dywizjon) 740. Pułku Przeciwlotniczego z wozami bojowymi Osa-AKM; przemieścił się drogami na odległość ok. 430 km)

- siły obrony przeciwlotniczej, w tym dywizjony OPL brygad zmechanizowanych 6. i 11. (174 poligon Sił Powietrznych i OPL Domanowo)

- pododdział bezzałogowców
- 48. Samodzielny Batalion Walki Radioelektronicznej (przemieszczony do Grodna z Brześcia)
- pododdział śmigłowców bojowych (przerzucone z bazy Maczuliszczy do Lidy)

- elementy 11. Brygady Zmechanizowanej, macierzysty poligon Obóz-Lesnowski

- elementy wzmocnionej 120 Brygady Zmechanizowanej (prawdopodobnie batalionowa grupa taktyczna).

Silny był także wydzielony na kierunku zachodnim komponent lotniczy - samoloty bojowe i szkolno-bojowe do osłony granicy (Su-30SM, Su-25, Jak-130) oraz śmigłowce bojowe (Mi-24, Mi-8) dla wsparcia wojsk lądowych. Lotnictwo jednakże wykazywało znaczącą aktywność poligonową już wcześniej – wspomniano o ćwiczeniach na DOL trasy M1 - tym razem jednak zwiększono uwagę na patrolowanie przestrzeni powietrznej wzdłuż granicy.

image
Fot.www.mil.by/

 

W czasie ćwiczeń rozgrywano m.in. epizody związane m.in. z osłoną granicy oraz poszukiwania, blokowania i neutralizacji grup dywersyjnych nieprzyjaciela, gdzie współpracowały ze sobą śmigłowce, jednostki specjalne i zmechanizowane. Przykładowo pododdział poszukiwawczo-szturmowy wydzielony ze składu 103. Brygady prowadził rozpoznanie z wykorzystaniem śmigłowca Mi-8MTW-5. Po wykryciu grupy umownego przeciwnika dowódca grupy przekazał koordynaty do sztabu batalionu. Do blokady i zniszczenia nieprzyjaciela wydzielono grupę bojową na transporterach BTR-70MB1. 

Wokół Grodna i przy granicy odnotowano rzeczywiście duży ruch kolumn wojskowych, co w tym rejonie jednakże nie jest wcale rzadkością. Zazwyczaj BMP-2 przemieszczały się z Grodna na pobliski poligon Hoża drogami (też przez środek miasta), natomiast czołgi wożono na platformach niskopodwoziowych. Tym razem czołgi przemieszczały się drogami, niszcząc infrastrukturę drogową. Przykładowo kolumna czołgów T-72, prawdopodobnie wycofywana z poligonu, w nocy z 3 na 4 września zniszczyła nawierzchnię drogową w mikrorejonie Grodna (Łosośna).

Nagłośniono także proces mobilizacji części jednostek, jednakże skala mobilizacji nie była zbyt wielka – w sierpniu zmobilizowano prawdopodobnie tylko jeden batalion czołgów. Zmobilizowano natomiast także kilka jednostek logistycznych i tyłowych (bazy paliw, bazy chronienia sprzętu etc.)

Jakkolwiek stwierdzenia o postawieniu w stan stałej gotowości bojowej i wyprowadzeniu z koszar połowy armii należy widzieć jako grę polityczno-propagandową, to trzeba zauważyć, że „manewry grodzieńskie” miały swoje bezprecedensowe aspekty:

- poważna skala przesunięć wojsk w jeden rejon operacyjny; front „obrony” miał wynosić jakoby 50 km

- mobilizację wybranych jednostek bojowych, logistycznych i tyłowych, w tym powołanie grup rezerwistów

- rozmieszczenie sił i środków nie tylko na poligonach, ale także na odcinkach polowych (lasach, przeprawach etc.)

- wysunięcie wydzielonych pododdziałów w zasadzie na granicę (np. BMP-2 w rejonie nadgranicznej, polsko-białoruskiej, miejscowości Bruzgi)

- ćwiczeniem elementów obrony na realnych (spodziewanych) kierunkach

- przemieszczanie dużej ilości sprzętu pancernego (gąsienicowego), w tym bojowych wozów piechoty i czołgów, zwykłymi drogami, co doprowadziło do zniszczenia/uszkodzenia nawierzchni drogowej w podmiejskich rejonach

- przesunięcia pododdziałów również nocą, co znacznie utrudniało bezkolizyjne przemieszczanie (poważniejszych incydentów na drogach jednakże nie odnotowano)

- część sił i środków została skoncetrowana na kierunku grodzieńskim (poligon Hoża i pozycje polowe), inne siły na zwyczajnych, macierzystych dla siebie poligonach Zachodniego OW, jak 11 Brygada Zmechanizowana ze Słonima na poligonie Obóz-Lesnowskim.

Ćwiczenia Zachodniego DO trwały i przed i po zapowiedzianym terminie (28-31 sierpnia), a następnie przeszły w kolejną fazę – ćwiczeń dwustronnych (białorusko-rosyjskich; strona serbska się wycofała) „Słowiańskie Bractwo-2020”. Epizody ćwiczeń rozgrywane są m.in. na poligonach w rejonie Grodna czy Brześcia (wykorzystano m.in. poligon Hożski, Brzeski, Obóz-Lesnowski, Rużański etc.). Ze strony rosyjskiej w ramach ćwiczeń udział biorą trzy batalionowe grupy taktyczne jednostek WDW, a ze strony białoruskiej elementy brygad 6., 11. i 38. Oprócz tego silny komponent lotniczy – samoloty bojowe i śmigłowce, w tym para rosyjskich Tu-160. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 82
Reklama
andys
czwartek, 8 października 2020, 11:58

"20 sierpnia 2020 minister obrony Wiktar Chrenin zapowiedział, w związku z jakoby zagrożeniem ze strony NATO (Polski i Litwy), przeprowadzenie kompleksowego ćwiczenia taktycznego i przygotowaniu prowadzenia działań obronnych na „grodzieńskim kierunku taktycznym”." 1. Czy on rzeczywiscie powiedział - "jakoby" ? Odważny! U nas takich nie ma. 2. Czy jest jeszcze ministrem?

DShK
poniedziałek, 28 września 2020, 13:18

dziś oglądałem jak Drony zdejmują takie grupy wozów opancerzonych ! są praktycznie bez szans !

marian
wtorek, 29 września 2020, 14:02

Czy wiadomo jakie środki walki elektronicznej podjęto?

Wislak
poniedziałek, 28 września 2020, 07:28

A to Grodno to bardziej polskie, czy litewskie?

Ryszard 56
niedziela, 27 września 2020, 21:22

I TU sie klania przywrocenie ZSW

student
wtorek, 29 września 2020, 11:41

wiatrówkę już ODDAŁ ?

Dajaman
wtorek, 29 września 2020, 08:37

Może ludzie zajmują teren, tylko dzisiaj bardzo łatwo duże zgrupowania wojsk posłać jednym pociskiem do piachu. Tego właśnie chcesz? Skończyły się czasy masowych ataków mięsa armatniego. Dzisiaj liczy się technika i rozproszenie wojska. Teraz małe oddziały zajmują lokalizacje wspierane przez technologię.

Czesiu 112
niedziela, 27 września 2020, 18:13

Jeżeli przy dwudziestokrotnie większym niż Białoruś budżecie MoN nie obronili byśmy się przed Białorusią to wydawanie jakichś dodatkowych pieniędzy na MON jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto

niedziela, 27 września 2020, 22:53

Za jednego dolara dostaniesz co innego na Białorusi, co innego u nas, a co innego w Norwegii. Więc nie można tak po prostu porównywać kwot (jeżeli ta 20-krotność jest prawdą). Obronić to może byśmy się i obronili przed samą Białorusią, ale już zająć Białorusi byśmy nie dali rady.

Dajaman
wtorek, 29 września 2020, 08:39

Nie dalibyśmy rady zająć Białorusi ze względów oczywistych. Im dalej na wschód, tym bardziej Rusini są przychylniejsi Rosji. Zwalcz partyzantkę to będziesz ktoś.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 06:56

Białoruś ma 800 mln na wojsko rocznie .

BEREK ze sztabu
niedziela, 27 września 2020, 17:16

Spokojnie Polska strategia zakłada zatrzymujemy ich na wzgórzach Seelow koordynując działania z Wysuniętego Stanowiska Dowodzenia naczelnego wodza w Gibraltarze więc spokojnie damy rady

Palmel
niedziela, 27 września 2020, 14:09

oni też mają Jaki 130 jak my tylko że nasze są produkcji Włoskiej są droższe od Rosyjskich i te rosyjskie mają większy pakiet uzbrojenia od rakiet do bomb kasetonowych

Fak sejk
niedziela, 27 września 2020, 22:15

Nasze nie są w wersji bojowej, to po co to porównanie? Tymi bombami kasetonowymi to u was sufity rozwalają?;)))

niedziela, 27 września 2020, 18:17

Nasze Bez bronne. Nawet aim-9 nie potrzebne, jak oferowane czeskie albatrosy. Ani nawet armatki 20mm kalibru zapada. Zachodnie bronie oferowane przez oferenta z Korei. Zintegrowane na koszt korei , niepotrzebne w czasie wybory pre

Ambreliser
niedziela, 27 września 2020, 23:27

Proponuję albo nauczyć się w końcu po polsku, albo zainwestować w dobry translator.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 27 września 2020, 07:25

W Polsce choćby największe ćwiczenia 1 dywizji też są przeprowadzane siłami brygad, gdzie pułki wsparcia i mniejsze komponenty organizacyjne niejednokrotnie pochodzą z różnych dywizji. Przy sile 3 brygadach zmechanizowanych nie pisałbym więc o "małych" manewrach, lecz porównywalnymi z tymi największymi polskimi. Siły wsparcia to artyleria (także rakietowa), ppanc, plot, drony, walka elektroniczna, inżynierów, komandosi, powietrzno-desantowy i lotniczo-śmigłowcowy. Logistyczny pułk wsparty samolotami transportowymi też? ---------- Aby z sukcesem pokonać tą siłę Polska potrzebuje w stosunku sił 3:1, aż 3 dywizje zmechanizowane i to takie z rozwiniętymi komponentami wsparcia, a nie jak dziś ledwo logistyka z artylerią. W ćwiczeniach udział biorą 3 z 6 białoruskich brygad. To połowa Wojska Białorusi. Do pokonania samej Białorusi Polska potrzebuje sił aż 6 dywizji zmechanizowanych. Do tego dochodzą bezpośrednio rosyjskie wojska z Królewca. Około 4 brygad (2 zmotoryzowane, czołgów i piechoty morskiej) wspartych 5 brygadami artylerii. Do pokonania ich Polsce potrzeba sił 2 dywizji zmechanizowanych wspartych 1 dywizją nieistniejącej w Polsce formacji piechoty morskiej, która by unicestwiła w Królewcu z pomocą Formozy Bałtycką Flotę i artylerię nabrzeżną. MW strategom zaś radziłbym nie wypływać swoich świętych nawodnych krów, które kosztują Polskę 700 mln zł rocznie utrzymania, w jakimkolwiek celu z polskich portów na czas walk. ---------- Polska potrzebuje dziś na dzień dobry 8 dywizji zmechanizowanych, 1 górskiej (Karpaty i Sudety to 1/4 granic Polski), 1 piechoty morskiej (bo wojska lądowe zmechanizowane potrzebują statków desantowych; ktoś mądry pomyślał w dowództwie WP o tym?), 1 powietrzno-desantowa i 1 kawalerii powietrznej, bo ktoś musi być strażakiem i warować bezpieczeństwa granic z drugiej strony Polski. To wszystko przy założeniu pełnego nasycenia tych wojsk 155 mm artylerią (przenośno-składaną 7-8 ton dla piechoty morskiej, górskiej, PD i KP). Polska do obrony na linii swojej wschodniej granicy potrzebuje około 9-12 dywizji, by fizycznie zatrzymać milionową armię Rosji. 9-12 dywizji to nie jest dużo żołnierzy zawodowych. Coś około ponad 200 tysięcy. Inna kwestia to sprzęt dla nich. Sami widzimy koszty modernizacji, przy której polska zbrojeniówka nie ma ani technologii, a po ich nabyciu w ramach offsetu, nie ma mocy produkcyjnych, bo ktoś mądry inaczej pozbawił ich pracowników, hal produkcji cywilnej i możliwości normalnego rozwoju technologicznego ich produktów bez potrzeby zastrzyków offsetowych. ---------- 60 tysięcy żołnierzy Polski nie obroni, jeśli Białoruś zdecyduje się swoje manewry przenieść na tereny Przesmyku Suwalskiego. W ramach NATO, póki USA nie są uwikłane w pełny lokalny konflikt gdzieś na świecie, to tylko USA może militarnie wspomóc. Ewentualnie także Czechy, Słowacja i Węgry mogą być do tego przekonane, lecz ich wojska to pojedyncze brygady a nie dywizje. VJTF to siła dziś 1 polskiej brygady (KP? DP?), która ma być wsparta 2 brygadami z krajów NATO. Raczej różowo więc to dziś nie wygląda, by pomniejszać groźby ze strony zdesperowanego i nieobliczalnego dyktatora Białorusi, który chce się za wszelką cenę (Też wojny NATO-Rosja? Co na to Putin?) przy tronie utrzymać.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:03

60 tys. w symulacji w tydzień RP traci w razie atakuju gierojów . A w RP docelowo ma być 20 tys . żołonierzy USA do 2025 ze sprzętem dla 60 tys + . Spoko USA dadzą radę .

Andrettoni
sobota, 26 września 2020, 23:36

Już kiedyś pisałem - porównywanie sił NATO i FR to błąd. Rosjanie też mają sojuszników. U nas chętnie się mówi o wzmacnianiu "armii litewskiej", a zapomina np. o białoruskiej. Armie wielu krajów NATO to "plankton". Rosja też ma sporo "planktonu" i kilku sojuszników z realnymi siłami. Białoruś to nie potęga, ale realna siła.

Aaa
sobota, 26 września 2020, 21:20

Konflikt z Polską dałby Łukaszence szansę na utrzymanie władzy.

aaa
sobota, 26 września 2020, 19:58

Te wymienione sily ztakuja nas w piatek o 17.30 i w krotkim czasie dochodza do Warszawy bo nasze zawodowe wojsko pracuje jak urzednicy a piatek piateczek piatunio jest dniem Swietym.

Asdf
niedziela, 27 września 2020, 17:51

A u nich zawodowi to do której pracują.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:05

FR utrzymuje rotacyjnie w gotowości 1 h od 90 do 114 max batalionów . Na zasadzie 1 tydzień jeden batalion ma zakaz opuszczania koszar a potem inny . To się liczy GOTOWOŚĆ !!!

asd
niedziela, 27 września 2020, 11:39

Nic dodać, nic ująć...

aa
sobota, 26 września 2020, 19:52

Ludzie tutaj co piszą na forum o naszej gigantycznej przewadze nad Białorusią nie mają pojęcia o stanie Polskiej armii. Mamy armię zawodową, któa wymaga mobilizacji. Wojsko jest nieskoszarowane. Czyli jakby Białorusini zaczeli w piątek to za nim wszyscy z domów znajdą się w jednostkach to kupa czasu. Za nim się zmobilizuje rezerwy to jeszcze dłużej. Na papierze jest trochę w miarę nowoczesnego sprzętu, ale nie ma części zamiennych czy amunicji. To jest takie myślenie kupmy f-35 najlepszy samolot na świecie, ale co z tego jak nie mamy zdolności do użycia go, serwisowania i szybko amunicji nie będzie.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:36

F35 operacyjne mają być w RP w 2031 . Czyli już po atakuju FR w 2025 . A ile lat propaganda będzie ględzić o tym że będą ...

Kriss
sobota, 26 września 2020, 16:29

Te sily narobilyby sporo namieszania gdyby uderzyly na Polske na pewno Bialorus ma wiele nowoczesniejszych elementow w swoim uzbrojeniu niz Polska i prosze nie lekcewazyc tej armii na pewno Polska nie moze tego robic ze starymi BWP 1,samolotami SU,odmalowanymi czolgami T 72 i PT 91,nieuzbrojonymi MI 24 czy brakiem OPL otki i dlugo by tak wymieniac.

Zdziwiony
niedziela, 27 września 2020, 17:53

Ma az 4 wyrzutnie polonez, kompanie zmodernizowanych t 72 i 12 su. Strach się bać

Erwin
niedziela, 27 września 2020, 09:43

To polska ma przewage technologiczną. A Białorusi w całe nie ma tak nowocześniejszego sprzętu. Łukaszenko rozmieścił swoje siły głownie pod Grodnem, bo wie że to rejon zamieszkały w 40- 80% przez Polaków. A to powoduje, że dostaje osłonę z ludności dla swojej połowy armii wyposażonej w najbardziej nowoczesny sprzęt jaki posiada . Wie, że Polska 3 razy się zastanowi zanim zacznie prowadzić jakąkolwiek działalność militarna w tym rejonie (nie liczacząć aspektu, rosyjskiego, UE, NATO) . Gdyby chciał wyprowadzić atak prewencyjny wybrał by kierunek Brześć. 200 km do Warszawy praktycznie bez żadnych przeszkód. Łukaszenko podjął ryzyko wystawił tam wszystko co ma najlepsze. Ciekawe ile kosztowała go ta pokazowa i utrzymanie tego wojska w polu.

Nemo
niedziela, 27 września 2020, 16:06

Jeśli chodzi o artylerię rakietową i OPL to leżymy i robimy pod siebie bo pod tym względem Białorusini nas biją na głowę

Zdzichu Dyrman
poniedziałek, 28 września 2020, 00:46

No świetnie. A pod innymi wzgędami? Czy skuteczność całych sił zbrojnych polega tylko na "artylerii rakietowej i OPL" czy jeszcze czymś? Ten skrajny defetyzm w którym niektórzy myślą, że 9 milionowa Białoruś wchodzi i zajmuje 38 milionową Polskę jest co najmniej groteskowy.

Pabieda
niedziela, 27 września 2020, 00:19

pobożne życzenia :)

Kiks
sobota, 26 września 2020, 22:59

Ochłoń. Armia? O czym Ty mówisz. Za chwilę zaczniecie pisać, że Luksemburg, a nawet Watykan by podbił Polskę w jeden dzień. Białoruś bez ruskich nie istnieje. Poza tym na wojnę trzeba mieć pieniądze. Tylko pokojowy, militarny budżet Polska ma dwudziestokrotnie większy niż Białoruś. Gdyby coś miało dziać się kwota byłaby znacznie większa.

Noo
sobota, 26 września 2020, 19:53

doszli by aż do Portugalii Dobrze, że się Europa kończy :)

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:38

Nie doszliby - ich wozy bojowe norm spalania nie spełniają UE !!!

Tomasz33
sobota, 26 września 2020, 19:08

Odwrotnie, to Polska ma wiele więcej nowocześniejszych elementów uzbrojenia, i ta różnica z roku na rok(na korzyść Polski) będzie się tylko pogłębiać. O potencjale ludnościowym i gospodarczym nawet nie ma co pisać.

Stan
sobota, 26 września 2020, 16:14

W 2000 roku odbywałem służbę zasadniczą w 18 brygadzie zmechanizowanej w Białymstoku było około 60 czołgów t55 artyleria opl. Niestety jednostkę zlikwidowano zaraz potem i teraz mści się ta decyzja nie ma czym obstawić granicy.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 10:09

Dużo by teraz T-55 pomogły. Nie te czasy.

pomz
sobota, 26 września 2020, 22:54

Nie jest az tak zle. Wciąz sa BRDMy, BWP-1, jest tez 11 Batalion Lekkiej Piechoty (wot), ci maja mase ciezkiej broni-60mm granatniki, po 2 na kompanie, tora, bora i rpg-7 :)))))) Od razu czuje sie bezpieczniejszy ;))))

Kazik :)
niedziela, 27 września 2020, 13:25

Od kilku lat postuluję by brygady WOT - warmińsko-mazurska, podlaska, lubelska i podkarpacka były szybkimi brygadami zmotoryzowanymi (układ samodzielnych grup batalionowych z obroną opl na krótkimi zasięgu - zwalczanie śmigłowców i sam szturmowych - i silną ppanc oraz samodzielnym wsparciem artyleryjskim chociażby na poziomie dywizjony haubicoarmat 2S1 Goździk na brygadę) zdolnymi do walki w szybkim i bliskim zwarciu z silniejszym przeciwnikiem - Po co ? Ano by spowalniać + zadawać duże strat + rozpoznawać oraz załamywać najeźdźcę psychologicznie - skoro bronią tak zaciekle traktorów, kombajnów, pól, łąk, krów i świń w obejściu oraz baba z dzieciorami w chałupach na wioskach, to co będzie jak pójdziemy dalej???? Ile to nas będzie kosztowało? Tak jak w Afganistanie, Syrii i na Ukrainie??? Codziennie partia 1000 szt "gruz 200" do Moskwy???? A dopiero jesteśmy 100 km w głąb tego piekielnego kraju???? Przykład praktyczny to OSP - dlatego są oni tak skuteczni bo pierwsi opanowują zarzewie ognia gdy potem zawodowa straż wykańcza przeciwnika.

Kazik :)
niedziela, 27 września 2020, 12:30

Pomyłka kolego 60 mm to moździerz typ LM-60 a mają granatniki MK-19 - 40 mm automatyczne na taczance za quadem - no i oczywiście wszystko to co pisałeś z buta na garbie bo ciężarówek do rozwożenia wojska/mobilizacyjnego natychmiastowego użycia/ brak w ilości wystarczającej na kompanię!!!! Tylko proszę nie pisać pierdół w stylu można zarekwirować - w linii prostej z przejścia granicznego Bobrowniki do Białegostoku jest 45 km - od przejścia granicznego Kuźnica jedyne 55 km - 1 godz. i miasto wojewódzkie ważny węzeł kolejowo/komunikacyjny z lokalnym lotniskie (350 tys mieszkańców) jest w 100% opanowane bez jednego wystrzału - no może policjant zdąży zmierzyć prędkość na rogatkach jak będą wpadać nie 60 km/h a 80 km/h ich T-72B3 i transportery BTR w osłonie Mi-24 i Mig-29.

...
sobota, 26 września 2020, 15:34

Gdyby nas atakowali to w piatek po 20 gdy zawodowa armia w wiekszosci na wekendzie z wylaczanymi tel

marian
niedziela, 27 września 2020, 09:31

Tylko że nasza "armia zawodowa" to praktycznie kadra dowódcza. Trzeba jeszcze zmobilizować całą resztę, zrobić im szybką powtórkę itp. Czyli potrzebujemy od miesiąca do trzech.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:46

Dlatego uczę się po czym poznać że zaatakują żeby na wczasy jechać nim zaczną i w TV Ateo-Czech oglądać czy Matka Boska jak w 39 nas obroni :)

DaniDaniel
sobota, 26 września 2020, 14:25

Z Białorusią to tak ze dwa dni i nie byłoby co robić. Oczywiście bez wsparcia Rosji. Rzucą wszystkie 4 dywizje i lotnictwo i 2-3 dni i jest musztarda po obiedzie. A za parę lat to wogule nie będzie o czym gadać jak będą F35 , homar, patriot,borsuk itd.

ok
niedziela, 27 września 2020, 10:06

a konretnie ktore jednostki powstrzymaly by np marsz na warszawe?

Zdziwiony
niedziela, 27 września 2020, 17:56

Zacznijmy od lotnictwa.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 07:53

Pierwsze Iskanderami oberwie i z karabinów antysprzętowych obskocza po silnikach a i rozwolnienia od Salmonelli piloci na bank dostaną jak im ktoś dorzuci ...do tego ktoś w MON wyśle działające z misją do Iraku F16 (za wziatku łapówku)...reszta bez części będzie...nie martw się w razie Atakuju FR nie będzie nic do obrony już GRU o to zadba i planiści Gierasimowa !

Dudley
sobota, 26 września 2020, 13:09

Łukaszenko to może stawiać na nogi całą armię, i nawet kazać przekroczyć granicę. A skończyło by się tym, że 70-80% stanu osobowego porzuciła by broń i przeszła na naszą stronę, prosząc o azyl polityczny. To są młodzi ludzie, chcą żyć normalnie jak w całej Europie, gdzieś mają nadstawianie głowy za "Batiuszkę", A omonem wojny nie wygra.

niedziela, 27 września 2020, 10:49

Dobrze, że nie kazał im

Pan Gabriel.
sobota, 26 września 2020, 20:17

Ładnie łykasz propagandę. Tak naprawdę to na Ukrainie sami Ukraińcy w konflikcie z dwoma zbuntowanymi regionami przy wsparciu kilku tysięcy wojsk rosyjskich sami porzucali broń i uciekali....wszystko w czasie gdy Ukraina obaliła prorosyjskiego prezydenta i ostro poszła na zachód. Teraz to już nikt nie myśli realnie o wojnie z Rosją na Ukrainie nawet panowie w Waszyngtonie wiedzą, że kolejny atak Rosji to w zasadzie ucieczka przed wojskiem mężczyzn w wieku poborowym do Polski czy dalej, aby nie walczyć. W Polsce jest podobnie. Polska i Ukraina to najbardziej rozbrojone społeczeństwa w Europie czy na świecie. Polacy czy Ukraińcy nie chcą mieć w domu broni palnej aby bronić nią własnych rodzin wierząc, że policja zdąży ich obronić przed napadem. Jakim cudem taki naród ma bronić swojego państwa przed wyszkoloną armią, gdzie w przeciwieństwie do bandytów którzy co najwyżej noszą pistolet czy karabin armia ma o wiele potężniejszą broń ??? Chłopie u nas w MON nikt nie robi podstawowych badań naukowych nad skutkami rozbrojenia i to mentalnego naszego społeczeństwa... a ty piszesz o Białorusinach składających przed rozbrojoną Polską broń i proszącą o azyl???

pra
poniedziałek, 28 września 2020, 16:59

1.mobilizacja ludzi podczas powodzi w 1997.Przy braku reakcji że strony Państwa,lokalni przywódcy przejęli organizację pomocy i budowę wałów.2.mecz Polska - Rosja ,w kosza a potem w piłkę.Tłum kibiców na drodze na stadion.3. Manifestacja z okazji Święta 11 Listopada.Czolo kolumny już rozwiązane a koniec dopiero ruszał.4.ka tastrofy np.kolejowa pod Szczekocinami,miejscowi pierwsi organizowali pomoc przed przyjazdem służb.Nie popełnijcie błędu, zakładając iż w przypadku W wszyscy uciekną.4.badania ,ogólnie mówiąc na temat zachować, Polaków w czasie ewentualnych zagrożeń były prowadzone.Gdzie - sami poszukajcie, za coś te ruble bierzecie.

xXx
niedziela, 27 września 2020, 13:44

Jeśli jak napisałeś, nikt w Polsce "nie robi podstawowych badań naukowych nad skutkami rozbrojenia i to mentalnego naszego społeczeństwa", to na jakiej podstawie twierdzisz, że "Polska i Ukraina to najbardziej rozbrojone społeczeństwa w Europie czy na świecie." itd.itp. Coś tu nie tak z logiką u Ciebie. Z jednej strony tworzysz własne tezy a z drugiej powołujesz się na brak badań. I po co? Ano, tylko po to, aby oczernić Polaków i Polskę. Jak już chcesz oczerniać to rób to przy najmniej z głową. Trochę logiki zawsze się przyda.

Tomasz33
niedziela, 27 września 2020, 12:52

Morale ludzi i żołnierzy kraju który zostałby ewentulanie bezpodstawnie zaatakowany jest znacznie większe niż agresora. Więc o postawę polaków jestem spokojny. W Rosji istnieje powszechne zjawisko fali, więc chyba nie jest najlepiej. A kwestia posiadania broni palnej w domu ? Z niej nikt nie będzie strzelał do wozów opancerzonych. A ile znaczy jej posiadanie, to najlepiej widać po liczbie różnego rodzaju strzelanin. Ilu z tych ludzi w krajach które zezwalają na posiadanie broni zdołało się obronić?

Monkey
sobota, 26 września 2020, 13:07

I oni jeszcze mają czelność się pultać o jakiś tam batalion US Army na Litwie? Ciekawe, kto udawał te zielone ludziki przy granicy? Wypuścili tych trzydziestu kilku wagnerowców z kicia i wyrzucili ich w las?

Anders
sobota, 26 września 2020, 13:05

Fajne te kamizelki przeciwodlamkowe u panzerniakow

Żymianin
sobota, 26 września 2020, 10:36

Obawiam sie, ze nie wygralibysmy wojny z Bialorusia walczaca bez wsparcia Rosji

Batory
sobota, 26 września 2020, 22:14

Nie obawiaj się: mamy 15 krotnie wyższy budżet na armię, prawie dwukrotnie więcej żołnierzy zawodowych (profesjonalistów), a nie dzieciaki z poboru, sprzęt o wiele bardziej nowoczesny niż posowiecki złom w Białorusi (poza małymi wyjątkami jak Polonez), nasz kraj - bogata, wysokorozwinięta gospodarka, Białoruś - biedny bankrut pod kroplówką Rosji. Już się uspokoiłeś Sasza?

wifi
sobota, 26 września 2020, 17:23

Obawiam się, że masz rację. A N\nawet jakby wojsko było dobrze wyposażone to nadal brak nam dowództwa które potrafiłoby pokierować armią.

Tropiciel
sobota, 26 września 2020, 15:53

Raczysz sobie żartować. Armia zawodowa przeciw poborowej.

marian
sobota, 26 września 2020, 23:21

Ale to która jednostka może w Polsce może wyjechać z koszar bez uzupełnienia jej stanu rezerwistami? A jeżeli już znajdzie się kilka batalionów, to kto im zapewni zaopatrzenie? WOGi z kilkudziesięcioma żołnierzami? Nasze wojsko jest zawodowe tylko dla mediów i opinii publicznej. Profesjonaliści wiedzą, że jest to wojsko rozwijane na czas W. A kim ma niby być rozwijane, jeżeli nie poborowymi? Emerytami?

Pio
sobota, 26 września 2020, 15:35

Juz mam pełne galoty przed nimi.z Białorusią bez Rosji mielibyśmy sobie nie poradzić, kpisz ? Wszystko co mieli rzucili pod te Grodno którego nikt nie chce poza umysłem Łukaszenki

yar
sobota, 26 września 2020, 15:08

A po walczyć gdy można kupić?

Kazik :)
sobota, 26 września 2020, 14:53

Zawsze mówiłem, że nie można lekceważyć 70 tys armii białoruskiej. Wsparta 200 tys Krasnoj Armii-FR (przy bierności Słowaków, Węgrów, Czechów i rozpierdusze na Ukrainie no może Rumuni i Bułgarzy by się ruszyli - o innych państwach czytaj-NATO nie ma co marzyć) i w tydzień Polska na wschód od Wisły wraz z Warszawą jest opanowana/okupowana. A na odbijanie terenu nas i sojuszników NATO nie stać i nikt tego nie będzie robił okopanie sią na Wiśle i Korea bis - Władimir P. będzie kontent - a co do pribałtyki to tam wystarczy 100 tys Krasnoj Armii-FR i 100 tys wojsk wewnętrznych do pacyfikacji tych trzech mizernych państewek z ich ok. 10 mln ludności.

autor
sobota, 26 września 2020, 14:28

Bez problemu.

WP
sobota, 26 września 2020, 13:16

30lat demontowania przemysłu i własnych zdolności obronnych wreszcie daje wymierne efekty. Teraz - w tak gorącym czasie - lewica zaczyna piać o oszczędnościach na obronności. Nie wiem jak tępym trzeba być, by redukować SZ, gdy wkoło rozkręca się zadyma, ale lewacy już tacy są - gwałcicieli z Afryki witać kwiatami, a potem płakać, że krzywdę robią. Tutaj potrzeba twardego resetu - świat oszalał.

Wawiak
niedziela, 27 września 2020, 00:32

Może oszczędzić na obronności redukując liczbę bronionych i zwyczajnie wysłać lewicę na wschód?

Tomasz33
sobota, 26 września 2020, 19:04

Lewica tylko mówi żeby przesunąć tą ostatnią nadwyżkę z budżetu MON na służbę zdrowia i walkę z Covid 19. Obie rzeczy są ważne.

WP
niedziela, 27 września 2020, 11:44

Służba zdrowia jest istotna, ale w sytuacji zagrożenia u naszych granic - schodzi na dalszy plan. Kolejką do lekarza będziesz się martwił, jak będą Ci rozstrzeliwać za nieposłuszeństwo rodzinę na rynku?

Marek
niedziela, 27 września 2020, 10:13

To źle mówi. I na szczęście obecnie ma guzik do gadania.

Tomasz33
sobota, 26 września 2020, 13:09

A ta wątpliwa teza to na jakiej podstawie? Polska jednak ma kilka "wysp" nowocześności i wielokrotnie większy budżet. Z roku na rok ta różnica będzie się tylko powiększać na korzyść Polski. I Polska nie będzie walczyć z Białorusią, bo Polsce zależy na bezpiecznym buforze oddzielającym nas od Rosji.. To co robi teraz Łukszenka to tylko na potrzeby wewnętrzne.

Krzychu
niedziela, 27 września 2020, 07:12

Dokładnie tak

Czesiek
sobota, 26 września 2020, 12:40

To się nie bój. Wojnę wygrywa ten, kto ma większe zasoby gospodarcze i ludzkie. Przy obecnym stanie gospodarki tego kraju i morale większości jego ludności, która nie chce konfliktu i nie ma w nim żadnego interesu, tak, że nic ci nie grozi.

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 10:17

Spoko wot ma 60 javelinowv Jestem bezpieczny Błaszczak DAWAJ

Błaszczak
sobota, 26 września 2020, 17:23

melduję wykonanie zadania

Jacek
sobota, 26 września 2020, 13:26

Nie rajcuj się tak. Armia Białorusi zostałaby zmielona w ciągu tygodnia. Bez Błaszczaka a z PO u steru władzy Łukaszenka doszedłby do Warszawy. Bo za Siemoniaków i Sikorskich na wschodzie nie było prawie wojska.

Zdzichu Dyrman
poniedziałek, 28 września 2020, 01:02

Śmieszy mnie stwierdzenie, że za PO nie przejmowano się siłami zbrojnymi. Dowody mówią coś zupełnie przeciwnego: w 2015 roku - czyli jeszcze "za PO" - wedługo SIPRI wydano 2,2% PKB na wojsko, a rok później w 2016 - czyli już "za PiS'u" - tylko 1,9%. To zachwycanie się PiS'em jako partią polityczną będącą gwarantem dbania o wojsko to absurd.

Zdziwiony
niedziela, 27 września 2020, 18:00

lepij umieścić wojsko 20 km od granicy

Nnkt
niedziela, 27 września 2020, 07:25

A ja głupi zawsze myślałem że wojsko jest mobilne.

Ktokolwiek
sobota, 26 września 2020, 20:07

A teraz co mamy? Harcerzy? Nie rozśmieszaj mnie, proszę.

Dudley
sobota, 26 września 2020, 19:44

Widzę kolega to niemal Sun Tzu mistrz strategii. Zapewne ty ustanowiłbyś garnizony w odległości 50 km od granicy a może i bliżej, co by chłopaki nie musieli szukać podwózki. Tylko jestem ciekaw czy chwiałbyś być jednym z tych co to w ciągu pierwszych minut "W" dostaną się pod ogień artylerii z gaciami na kostkach.

Tomasz33
sobota, 26 września 2020, 19:19

Nie ważne kto rządzi, i wtedy i obecnie, Polska by sobie poradziła bez problemu. Nie przesadzajmy że kilkanaście tysięcy żołnierzy więcej za czasów obecnej władzy to jest wielka różnica. A wiele programów modernizacyjnych zostało zapoczątkowane za czasów PO, i wcześniej SLD(np. F-16).

Tweets Defence24