Reklama

Wstępna gotowość operacyjna norweskich F-35A

7 listopada 2019, 13:33
f-35-norwegia-34
Norweski F-35. Fot. Luftforsvaret

Trzecie państwo w Europie, po Wielkiej Brytanii i Włoszech, ogłosiło wstępną gotowość operacyjną (Initial Operating Capability – IOC) swoich myśliwców 5. generacji F-35A. Poinformował o tym szef norweskich sił powietrznych gen. bryg. Tonje Skinnarland.

Norwegia zamówiła łącznie 52 Lightningi II, które mają docelowo zastąpić eksploatowane obecnie F-16AM/BM (obecnie 46 w służbie, w październiku ogłoszono chęć ich sprzedaży). Ich główną bazą ma być Ørland, a od 2022 także położona niedaleko Narwiku, na północy kraju, Evenes. Z tej ostatniej lokalizacji F-35A mają pełnić dyżury podwyższonej gotowości (Quick Reaction Alert – QRA) w pełnym trybie 24/7, jak to czynią obecnie F-16. 

Ogłoszenie wstępnej gotowości operacyjnej przez Norwegię to duże osiągnięcie biorąc pod uwagę trudne warunki klimatyczne tego kraju oraz fakt, że norweska wersja F-35A różni się od pozostałych posiadaniem spadochronu hamującego.

Było to możliwe dzięki dwuletnim intensywnym testom przeprowadzanym przez żołnierzy sił powietrznych i ocenie zdolności operacyjnej samolotów w specyficznych norweskich warunkach klimatycznych i za kołem polarnym. Ćwiczono m.in. współpracę z oddziałami norweskich wojsk lądowych, specjalnych i okrętami marynarki wojennej. Cały cykl zakończyła operacja przerzutu samolotów, niezbędnego wyposażenia i personelu z bazy Ørland do położonej niedaleko Oslo bazy Rygge i prowadzenie później wszelkich operacji stamtąd. Najprawdopodobniej czegoś takiego trzeba byłoby dokonać, gdyby północno-wschodnia część Norwegii została opanowana, bądź była zagrożona atakami z powietrza przez Rosjan. Operacja przerzutu trwała kilka dni i zakończyła się sukcesem.

Pełna gotowość operacyjna norweskich F-35A ma zostać osiągnięta w roku 2022, do tego czasu pojawią się tam wszystkie zamówione samoloty (na razie dostarczono ich około połowę). Oslo będzie też wówczas dysponowało odpowiednią liczbą wyszkolonych pilotów i członków personelu naziemnego. Wcześniej, bo już w 2020 roku, kilka norweskich F-35A (4-6) ma zostać rozmieszczonych w bazie Keflavik na Islandii, skąd będą brały udział w misji air policing.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
R
czwartek, 7 listopada 2019, 17:05

"Ogłoszenie wstępnej gotowości operacyjnej przez Norwegię to duże osiągnięcie biorąc pod uwagę trudne warunki klimatyczne tego kraju oraz fakt, że norweska wersja F-35A różni się od pozostałych posiadaniem spadochronu hamującego." Rzeczywiscie, zimo i spadochron wilkim problemem dla F-35 sa.

Davien
piątek, 8 listopada 2019, 09:54

Jak widać na przykładzie Rosji która musiała opracowywac specjalne wersje sprzetu by działąć tam gdzie jest zimno...

dawo
czwartek, 7 listopada 2019, 15:44

No to rozwiązali kwestie spadochronu w F-35. Hi, hi, hi.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama