"Muzykanci" Grupy Wagnera. Rosyjscy najemnicy w Syrii [ANALIZA]

18 lutego 2018, 13:52
EJjmYiulLT-800x600
Fot. mvd.ru

7 lutego 2018 r. duże zgrupowanie syryjskich sił rządowych (ekwiwalent wzmocnionego batalionu), w tym kontraktorzy z tzw. Grupy Wagnera, przekroczyło Eufrat i zaatakowało pozycje SDF. Przebywający w szeregach kurdyjskich amerykańscy doradcy wojskowi wezwali pomoc – artylerię i lotnictwo. W wyniku zdecydowanego działania zgrupowanie zostało zmasakrowane ogniem artylerii oraz całego arsenału środków napadu powietrznego (MQ-9, F-22, F-15E, B-52, AC-130, AH-64), zginęła także i odniosła rany nieznana liczba rosyjskich najemników - w analizie dla Defence24.pl pisze Marcin Gawęda.

Straty wśród sił rządowych są trudne do ocenienia, pojawiają się mało wiarygodne liczby idące w setki zabitych, nie ulega jednak wątpliwości, że krwawo odparto atakujące siły z użyciem amunicji precyzyjnej. Siły działające na wschodnim brzegu Eufratu, a więc poza strefą rozgraniczenia,  należały prawdopodobnie do tzw. 5. Korpusu Szturmowego – związku taktycznego sformowanego, wyszkolonego, wyposażonego i dowodzonego przez Rosjan. W ramy tej formacji wchodzi wiele różnych grup bojowych, w tym syryjskie milicje, doborowa formacja Łowcy ISIS (ISIS Hunters) oraz - jak się można domyślać – pododdziały złożone z rosyjskich najemników, tzw. wagnerowcy (w rosyjskim slangu „muzykanci”).

Wagnerowcy pozwalają realizować cele militarne bez jakiejkolwiek odpowiedzialności władz Federacji Rosyjskiej – dość powiedzieć, że przez długi czas nie zajmowano się ofiarami koalicyjnego ataku, powielając jedynie formułkę, że zabitymi nie są żołnierze Sił Zbrojnych FR (co jest formalnie prawdą). Najnowsze badania mediów lokalnych i grup analitycznych pozwalają zidentyfikować z imienia i nazwiska dziewięciu poległych w Syrii, w okolicy 7 lutego, rosyjskich obywateli. I nie jest to zapewne lista zamknięta...

Reszta to zabici żołnierze różnych formacji 5. Korpusu, w tym ok. 20 bojowników z ISIS Hunters – formacji ściśle współpracującej z rosyjskimi siłami specjalnymi i przez nią szkolonej.

Pojawiające się w rosyjskich mediach określenie 5. Oddział Szturmowy może odnosić się do jednego pododdziału w samej formacji, ale może być także ogólną nazwą 5. Korpusu Szturmowego, który w odróżnieniu od swojego poprzednika, 4. Korpusu Szturmowego sformowanego jeszcze w górzystej Latakii w początkach interwencji, odegrał w wojnie znaczącą rolę. Być może rola ta wynikała z większego znaczenia, jakie w korpusie mieli wagnerowcy, tworzący także - nie ma co do tego wątpliwości – pododdziały stricte bojowe.

Kontraktorzy Wagnera mówią niewiele, jednakże podkreślają, że są mięsem armatnim rzucanym na najbardziej niebezpieczne odcinki frontu. Oprócz tego pełnią także rolę doradców wojskowych, specjalistów, instruktorów etc. Podkreślają także, co potwierdza materiał foto i wideo, że są uzbrojeni w ciężki sprzęt – czołgi, bojowe wozy piechoty, artylerię. Odegrali, jak się przypuszcza, znaczącą rolę w obu bitwach o Palmyrę (2016 i 2017), w walkach w centralnej Syrii oraz w niedawnej kampanii w Dajr az-Zaur. Straty jakie ponoszą nie są wliczane do strat SZ FR z Syrii, nikt nie czuje się w obowiązku ich tłumaczenia; lista zabitych powstaje w oparciu o materiały nieoficjalne, zwłaszcza pochodzące z lokalnych rosyjskich mediów, portali społecznościowych, kontaktów z rodziną.

Wielu zabitych z tej grupy odnotowano w marcu 2016, identyfikacja poległych pozwala przypuszczać, że część z nich miała wyszkolenie wojskowe, zdobyte nierzadko w jednostkach specjalnych, powiązanych raczej nie z Ministerstwem Obrony, ale z innymi strukturami siłowymi, zwłaszcza Ministerstwem Spraw Wewnętrznych (gdzie - przypomnijmy - istnieje wiele formacji o charakterze specnazu).

Trudno jest powiedzieć coś więcej o samej organizacji Grupy Wagnera. W dostępnych materiałach autorowi udało się zidentyfikować następujące pododdziały wagnerowców w Syrii:

kompania rozpoznawcza – razwiedywatielnaja rota

1. kompania rozpoznawczo-szturmowa – razwiedywatielno-szturmowaja rota

3. kompania rozpoznawczo-szturmowa – razwiedywatielno-szturmowaja rota

kompania bojowych wozów piechoty – rota BMP

kompania zabezpieczenia materiałowego – rota materialnogo obespieczienia (tzw. MTO)

Logika podpowiada, że istnieje i 2. kompania, a może i 4. Pozwala to sądzić, że mamy do czynienia co najmniej ze wzmocnionym batalionem szturmowym, złożonym z trzech-czterech kompanii bojowych oraz kompanii broni ciężkiej (wsparcia) oraz elementu remontowo-logistycznego. Do tego dochodzą oczywiście niewielkie pododdziały wsparcia i tyłowe.

Być może wspomniany batalion szturmowy jest organicznym związkiem taktycznym 5. Korpusu Szturmowego. Batalion ten określany jest w Syrii najprawdopodobniej jako batalionowa grupa taktyczna, być może nie tylko jedna, ale kilka.

Liczebność wagnerowców jest trudna do ustalenia, na pewno nie jest także stała. Można ją ostrożnie szacować na co najmniej kilkuset ludzi w oddziałach bojowych. Wydaje się, że liczby idące w tysiące mogą odnosić się do ogólnej liczebności Grupy Wagnera, której członkowie przecież ulegają rotacji, odpoczynkowi, ochraniają pola naftowe itp., a tylko wydzielony komponent jest w danym momencie na linii frontu. Dokładny skład i liczebność zgrupowania Wagnera w Syrii nie jest znana prawdopodobnie nawet samym „muzykom”. Nieco światła na temat rzuca wywiad (jeden z nielicznych) z wagnerowcem, który na stwierdzenie dziennikarza, iż w obozie w Mołkino sformowano oddział złożony z 250-300 ludzi, miał odpowiedzieć: „Szydzisz? Licz. Trzy rozpoznawczo-szturmowe roty, w każdej od dziewięćdziesięciu do stu ludzi. Trzy plutony z SPG i AGS – rota wsparcia ogniowego. Rota OPL z „Igłami”. Rota łączności. Rota ochrony. Oddział medyczny. Plus cywile – personel obsługi. Bez cywilów – sześciuset ludzi”.

Trudno powiedzieć, na ile jest to zestawienie odpowiadające rzeczywistości, jednakże pokrywa się  ono z grubsza z wcześniej podawanym (np. trzy kompanie rozpoznawczo-szturmowe), a pozostałe pododdziały szczebla plutonu także mogą wchodzić w skład batalionowej grupy taktycznej (plutony: medyczny, pancerny czy przeciwlotniczy).

undefined
Fot. mil.ru

Analizując powyższy materiał można przypuszczać, że w Syrii w danym momencie operuje, na linii frontu, co najmniej batalionowa grupa taktyczna CzWK Wagnera, która stanowi organizacyjnie jedną z formacji tzw. 5. Korpusu Szturmowego.

Jeszcze przed feralnym 7 lutego, który postawił władze na Kremlu w trudnej sytuacji – wszak obywatele FR zginęli pod bombami amerykańskich samolotów - petersburski serwis internetowy „Fontanka” charakteryzował udział wagnerowców w kampanii tak: „Straty Rosji w Syrii liczone są dziesiątkami zabitych. Ale służba prasowa Ministerstwa Obrony nie kłamie - do struktur wojskowych żołnierze ci nie należą. Tym niemniej landsknechci z CzWK Wagnera otrzymują prawdziwe ordery bojowe”.

Od niedawna poruszany jest w Rosji temat ewentualnej legalizacji prywatnych kompanii wojskowych (tzw. CzWK). Wagnerowcy w Syrii należą do tych żołnierzy, których w Donbasie i w Syrii nie ma. Stąd funkcjonuje określenie „ichtamniety” - od rosyjskiego sformułowania „ich tam niet” („ich tam nie ma”), które pochodzi jeszcze z czasów aktywnego konfliktu w Donbasie. Wszystkie informacje na temat CzWK Wagnera w Donbasie i Syrii mają więc, z natury rzeczy, charakter nieoficjalny. Według niektórych szacunków, opartych na zidentyfikowanych osobach poległych w Syrii, a nie odnoszących się do SZ FR, lista zabitych „muzyków” w Syrii może sięgać stu lub nawet więcej kontraktorów CzWK Wagner.

Reklama
Tweets Defence24