WOT ma porozumienie o współpracy z Litwą

18 stycznia 2019, 11:07
Święto WOT
Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Dowódcy obrony terytorialnej Polski i Litwy podpisali porozumienie o współpracy szkoleniowej. To pierwszy formalny plan współpracy Wojsk Obrony Terytorialnej z podobną formacją z innego państwa. Dotyczy wspólnych ćwiczeń i szkoleń.

Dokument podpisali w Wilnie dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła oraz dowódca litewskich Sił Ochotniczych Obrony Kraju (KASP) płk Dainius Paszvenskas. Jak informuje rzecznik prasowy Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak, to pierwsze porozumienie o współpracy podpisane z podobną formacją z innego państwa. Przygotowywane są plany współpracy z Łotwą, Estonia i Gwardią Narodową USA.

Polsko-litewskie ćwiczenia mają odbywać się cyklicznie. Jak zapowiedział gen. Kukuła, formacje obrony terytorialnej z obu państw wezmą udział w największym tegorocznym ćwiczeniu Wojska Polskiego "Dragon" oraz ćwiczeniu "Defender", które odbędzie się z udziałem wojsk amerykańskich.

Po stronie polskiej zapisy porozumienia w praktyce będzie realizowała głównie 1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej. Współpraca 1 PBOT z KASP rozpoczęła się w 2018 r.

Gen. Kukuła zwrócił uwagę, że pewne rozwiązania z KASP został zaimplementowane przy budowie WOT, która formalnie rozpoczęła się w 2017 r.

Polsko-litewskie porozumienie zostało przy okazji obchodów 28. rocznicy utworzenia KASP. W uroczystościach uczestniczył poczet flagowy z podlaskiej brygady OT.

Obecnie w szeregach Wojsk Obrony Terytorialnej służy ponad 17,2 tys. żołnierzy, w tym 14,3 tys. żołnierzy OT oraz 2,9 tys. żołnierzy zawodowych. WOT ma obecnie trzynaście brygad rozwijanych na terenie dwunastu województw. Plany rozwoju formacji przewidują, że do końca 2019 roku w WOT będzie służyło 26 tys. żołnierzy.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
marian
środa, 23 stycznia 2019, 12:28

Marick, spoko, ja też się czasem "rozpędzę" i mnie nie "przepuszczają" ;)

Marick
wtorek, 22 stycznia 2019, 23:50

@ marian @ db+ Niestety Panowie chyba nacisnąłem "komuś" na odcisk moimi komentarzami i nie są publikowane... takie życie Pozdrawiam

db+
wtorek, 22 stycznia 2019, 11:07

@marian. Ten materiał na YT to taka współczesna wersja programu TVP "Poligon" z lat 80. tych. Idzie to na oficjalnym kanale Terytorialsów - czyli informację są sprawdzone i zaakceptowane przez pion polityczno-wychowawczy :) Zwróć uwagę, że sprawozdawca jest bardzo profesjonalny - widać że jest to człowiek od lat interesujący się tematyką wojskową i doskonale z nią obeznany. Czyli pasjonat. I chwała Mu. Co do szkolenia. Cykl szkoleniowy nie odbiega od szkolenia dla służby przygotowawczej (pomijając "sprasowanie" programu). Zajęcia na poligonie 8-15. Pierwsza grupa, która u nas była popylała na pas taktyczny na pieszo, później jeździły już Jelcze. Ta pierwsza zresztą miała AKMS i stalhelmety wz.67. Pierwsze strzelanie jest 7 dnia. Zwróć uwagę (film z dnia 9.), że przy zerwaniu kontaktu nie pada ani jeden strzał - a powinien :) W tle słychać zresztą nawet okrzyk "strzelamy. strzelamy". Realizm szkolenia minus 50 :) Pierwszy dzień to papierologia stosowana i zakwaterowanie. 16 dzień - przysięga. Ostatnia grupa szkolona u nas w zeszłym roku miała przysięgę ponad 100 km od garnizonu - pojechali tam już w sobotę rano (czyli 15. dnia szkolenia). W niedzielę i sobotę wojsko ma normalne przepustki - spotykaliśmy się w hipermarkecie, małe miasto (choć ma dwa etaty generalskie) :)

marian
niedziela, 20 stycznia 2019, 23:46

@db+ 124 dni to mało i niemało. Właśnie na youtube WOT zaczął wstawiać króciutkie filmiki z 16 dniowego szkolenia, że niby koleś-uczestnik szkolenia zdaje relację z każdego dnia. W komentarzach ludzie się dziwią, że w niedziele oni o 5:30 wstają. A oni normalne szkolenie maja, śpią z bronią w łóżku, żeby nie tracić czasu na magazyny i jednocześnie jest stały kontakt z nią. W dniu przyjęcia już szkolenia z pierwszej pomocy itp. Strzelanie już trzeciego, czy czwartego dnia mieli. Nie wiem na ile to propaganda, ale jeżeli 80% z tego co pokazuje jest prawdą, to według mnie jest bardzo dobrze. Co z tego, że np. moja SMS trwała 3 miesiące, jeżeli do przysięgi to się głównie krok defiladowy ćwiczyło, a nie taktykę i strzelanie. Oczywiście to nie jest wystarczające wyszkolenie na dzisiejszym polu walki, ale zawsze jest jakąś podstawą. Co do całej reszty, zagranicznych szkoleń, umów, broni itp. to masz całkowitą rację.

marian
niedziela, 20 stycznia 2019, 22:21

@Obywatel - Wschód RP. Spokojnie, przyjdzie wojna, to sprzęt spłynie z całego świata (oczywiście na kredyt), a rekrut będzie już gotowy.

db+
niedziela, 20 stycznia 2019, 19:17

@marian. Tylko problem polega na tym, że żołnierze WOT dysponują bardzo ograniczonym czasem. 124 dni to za mało żeby nauczyć się podstaw żołnierki i opanować je na poziomie dającym szansę przeżycia na współczesnym polu walki. A tu jak nie pomysł na wspólne szkolenie ze Strażą Graniczną to z formacjami WOT z innych krajów. Albo na szkolenie z działań poszukiwawczych ze specami z Izraela. A jak słusznie zauważył @marick: na wspólne ćwiczenia na własnym terenie z Wojskami Operacyjnymi jakoś brak zapotrzebowania. Generalnie wszystkie te porozumienia są nie dla ochotników WOT, tylko dla "góry". Będą wyjazdy na zagraniczne konferencje, sympozja, diety w Euro i ogólnie niezły ubaw. A wojsko niech dalej uczy się jak układać worki z piaskiem. No i jedyna broń, z jakiej póki co mogą korzystać to broń strzelecka. Niczego więcej w WOT w ilości zauważalnej nie ma. Plus eleganckie berety i polowe rogatywki. A Generał bryluje na salonach.

konsul
niedziela, 14 kwietnia 2019, 15:41

Teraz broń strzelecka - to dopiero początek. Kolejne etapy to przeciwpancerne pociski kierowane lub zwykłe RPG ( to już częściowo ćwiczą), następnie drony przeciwuderzeniowe i Grom lub Piorun. Co więcej chcesz aby ro biła OT … czołgami jeździła, okrętami pływała … to nie jest zawodowe wojsko. 124 dni to wystarczające aby ludzie nauczyli się podstaw żołnierki, a nawet dużo więcej 124 dni x 12 godzin 1488 godzin. Trzeba pamiętać i rozumieć, że w większości to ochotnicy, a także pasjonaci wojska. Czyli chętniej się uczą, chętniej współpracują WSPÓŁPRACUJĄ ze sobą i dowództwem. Kurs operatora SPIKE: 3 tygodnie, 15 dni roboczych dla zawodowego wojaka. Kurs obsługi ciężkiego granatnika SPG 9: 5 dni ! Kurs obsługi moździerza 98mm: 5 dni, a dla dowódcy 2 tygodnie. Wystarczy czy maja idealnie maszerować na defiladzie i na to poświęcić jeszcze 4 tyg. Piechota przede wszystkim musi być zgrana, mieć świadomość pola walki, łączność … nauka obsługi karabinu, moździerza, spike, rpg, gromu … nie zabiera 2 lat. To jest myślenie kategoriami PRL i siedzenia i nic nie robienia w koszarach.

Obywatel - Wschód RP.
niedziela, 20 stycznia 2019, 16:33

W Polsce WOT musi przekształcić się w lekkie brygady zmotoryzowane. Obecnie są za silne jako OC oraz za słabe jako wsparcie dla wojsk operacyjnych i typowych zadań wojskowych. To przekształcenie musi iść w kierunku np.: amerykańskich dragonów - lekka zmotoryzowana piechota. Inaczej WOT nie ma sensu ani obronnego/militarnego ani cywilnego.

marian
sobota, 19 stycznia 2019, 22:27

@Marick "Gdzie WOT w razie W spotka się z OT-ekami z w/w nacji?"- Jak np. ktoś jest fryzjerem, to czasami jeździ na zloty fryzjerów, albo na szkolenia, gdzie spotyka się z ludźmi z branży, podnosi kwalifikacje itd. Ale nie oznacza to zaraz, że otworzy wspólny zakład z fryzjerem z innego miasta.

MAZU
sobota, 19 stycznia 2019, 22:01

Brawo! W jedności siła. M

Marick
sobota, 19 stycznia 2019, 16:30

"Przygotowywane są plany współpracy z Łotwą, Estonia i Gwardią Narodową USA." Gdzie WOT w razie W spotka się z OT-ekami z w/w nacji? chyba tylko na papierze , bo realnie w boju wedle obecnej koncepcji "wspierania LOKALNEJ społeczności" i "zabezpieczania infrastruktury krytycznej " jedno wyklucza drugie.Chyba że zamierzamy wysłać OT do obrony Litwy, Łotwy, Estonii i USA? Dlaczego WOT nie ćwiczy z WO z jednostek odpowiedzialnych za dany rejon, z którymi w razie W REALNIE będą się wspierać ? Jaki cel mają takie happeningi z OT z innych krajów, bo na pewno nie przyczyni się to do skutecznej obrony RP ,a przynosi jedynie ZŁUDNE wrażenie o podnoszeniu potencjału CAŁYCH SZRP.

marian
piątek, 18 stycznia 2019, 17:30

@tak tylko... (Michał Rakowski) - Bez przesady z tymi 50% Niech się najpierw porządnie dogada kadra, tylko słyszałem, że najbardziej to "ćwiczą" z biurokracją, bo nie dysponują pomocnikami na niższych stanowiskach :(

tak tylko... (Michał Rakowski)
piątek, 18 stycznia 2019, 12:45

Bardzo dobra inicjatywa, w przypadku działań wojennych koordynacja ich działań jest niezbędna. Na pograniczu 50 procent szkoleń obowiązkowo powinno odbywać się wspólnie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama