Reklama
Reklama

Terytorialsi odnaleźli zaginioną osobę

13 maja 2019, 10:17
poszukiwania 2LBOT - Lubelszczyzna
Fot. 2. Lubelska Brygada OT / Rzecznik WOT

Jak informuje rzecznik WOT ppłk Pietrzak, żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, włączeni w niedzielę 12 maja br. do poszukiwań jednej z osób zaginionych w rejonie Puław, stali się bezpośrednimi autorami pomyślnego finału całej akcji. Uczestnicy działań poszukiwawczych z ramienia WOT odnaleźli zaginioną osobę po 1,5 godz. od rozpoczęcia działań w terenie.

Udział lubelskich terytorialsów w poszukiwaniach osoby zaginionej stanowił bezpośrednie odzwierciedlenie założeń misji WOT w zakresie „obrony i wspierania lokalnych społeczności”. Działania terenowe rozpoczęły się 12 maja br. o godz. 13.30, na wniosek Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie. Natychmiastową akcję podjęli żołnierze 22 batalionu lekkiej piechoty z Dęblina, którzy w rejonie zaginięcia realizowali weekendowe szkolenie rotacyjne. Wśród zgrupowań wspomagających wysiłki służb znalazły się również zespoły żołnierzy WOT.

O godz. 15.00 zaginiona osoba została odnaleziona w okolicach Sierskowoli niedaleko Puław i przekazana służbom medycznym przez grupę poszukującą wydzieloną z 2 Lubelskiej Brygady OT. W działania zaangażowanych było 80 żołnierzy, którzy współdziałali z policjantami i strażakami.

Działania poszukiwawcze podejmowane są przez WOT na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Zgodnie z art. 11c. pkt 2., ppkt. 5, do zakresu działania Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej należy: „wykonywanie zadań związanych z udziałem oddziałów i pododdziałów Wojsk Obrony Terytorialnej w zwalczaniu klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków, ochrony mienia, akcjach poszukiwawczych oraz ratowania lub ochrony zdrowia i życia ludzkiego, a także udziału w realizacji zadań z zakresu zarządzania kryzysowego.”

Wcześniej już wielokrotnie żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej brali udział w poszukiwaniach zaginionych osób na terenie Podlasia, Lubelszczyzny czy Podkarpacia. Co więcej, poszukiwania na Lubelszczyźnie nie były jedynymi działaniami poszukiwawczymi prowadzonymi tego jednego dnia przez żołnierzy WOT. Członkowie 10 Świętokrzyskiej Brygady OT szukali w okolicach Małogoszczy zaginionego 67-latka.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
AmbrożyM
środa, 15 maja 2019, 22:39

Witam. Ludzie kochani,opanujcie się trochę z tym krytykowaniem i wykazywaniem że marnuje się pieniądze bo WOT brał udział w poszukiwaniach ! Nawet gdyby to sam GROM szukał i znalazł tego nastolatka , to było by wypełnianie podstawowej misji Wojska Polskiego, bronić i pomagać !! Na szczęście żyjemy w czasach pokoju i akurat to było największym zagrożeniem i najpilniejsza potrzebą. Żadna armia i żadna jednostka nie istnieje tylko dla samej siebie. Po co w ogóle roztrząsać te kilka godzin z życia tej jednostki, przecież pomogli, a może nawet uratowali czyjeś życie !! Spełnili swój obowiązek> Pozdrawiam !

4 generacja
środa, 15 maja 2019, 11:50

Dobra robota. Brawo dla ludzi którzy chcą pomagać społeczeństwu i bronić swojego kraju!

Ciekawski
wtorek, 14 maja 2019, 11:20

Wszystkie formacje mundurowe w strefach gór i pogranicza powinny być wyposażone w drony obserwacyjne wyposażone w głowice "termo" do poszukiwania osób zaginionych. WOT ma z założenia szukać ludzi a każda jednostka ma drony. Kupiono im Warmate, czy kupiono im głowice do odnajdywania np. zagubionych w lesie dzieci?? WOT ma już operatorów więc odnalezienie zaginionej osoby z powietrza byłoby na 100% szybsze! W górach np. quadrocopter mógłby dostarczyć podstawowe zaopatrzenie osobie zagubionej i ją w ten sposób uratować!! Czy WOT do odnalezienia użył Warmate? Czy zasuwali po krzakach "na piechotę"??

jurek5551
wtorek, 14 maja 2019, 10:10

Czyli zrobili to do czego się nadają, ale żeby szukać osoby po lesie nie trzeba broni ani 3 lat szkolenia. Zmarnowane chęci, potencjał ludzki i pieniądze w błoto.

wtorek, 14 maja 2019, 19:45

Żołnierze "realizowali weekendowe szkolenie rotacyjne" a na takich szkoleniach zawsze maja broń. Czytaj ze zrozumieniem

Trzeźwy
wtorek, 14 maja 2019, 11:28

Bzdura!! Ciekawe, że ani Szwajcaria, ani Finlandia nie podzielają twojej żenującej opinii! W obu tych krajach ich lokalny WOT odgrywa bardzo poważną rolę w systemie obrony. Dużo większą nawet niż w Polsce. Niemiecki "wot" ostatecznie po latach został rozwinięty do w pełni znechanizowanych jednostek operacyjnych. Nasz WOT jest jak najbardziej ok! A ty może przekonaj Szwajcarow że system działający u nich więcej niż 50 lat jest bez sensu. Taki "guru" jak ty, z pewnością ich przekona! A sprowadzanie możliwości WOT do roli "psa tropiacego" nie wystawia ci wysokiej noty.

iras
wtorek, 14 maja 2019, 11:15

Czyli szukać też nie powinni policjanci i strażacy. Oni też są przecież szkoleni w czymś innym. Najlepiej do szukania zaginionych robić zawsze łapankę ze wsi. Tylko ilu się przy tym jeszcze zgubi szukających :)

Rreij
poniedziałek, 13 maja 2019, 19:05

Świetna robota !

CK Kielce
poniedziałek, 13 maja 2019, 18:21

Brawo Brawo. Ludzie niech się przekonują, że żołnierze WOT nie są tylko dla ściemy. My na szkoleniach ciężko ćwiczymy i są tego wyniki! Ci co krytykują tą formację niech teraz chwilę się zastanowią czy warto aby taka formacja była czy Oni sami poświęcą swój czas i pomogą w poszukiwaniach.

jurek5551
wtorek, 14 maja 2019, 10:15

Prosiłbym o znalezienie sobie innego hobby na weekend na własny koszt a nie podatnika.

co ty nato
wtorek, 14 maja 2019, 11:04

Prosimy o więcej patriotyzmu, jeśli nie własne zaangażowanie w WOT to przynajmniej prosimy nie przeszkadzać. Pamiętaj, po pierwsze nie szkodź.

Dkdkdkdod
poniedziałek, 13 maja 2019, 17:21

Przydali się

mietek
poniedziałek, 13 maja 2019, 16:59

Ta dzisiejsza moda na bezpieczeństwo i noszenie broni bez magazynka. Za moich czasów kazali podczepiać jeszcze w magazynie, niby żeby syf do środka nie naleciał ;)

M.
wtorek, 21 maja 2019, 12:44

Podczas ćwiczeń taktycznych magazynki zawsze są podpinane a po każdych ćwiczeniach rotacyjnych broń jest czyszczona.

1234er56
poniedziałek, 13 maja 2019, 14:24

Aż miło się czyta ten artykuł. Brawo dla bohaterów. Wojsko nie tylko broni, ale i pomaga. Brawo.

Vvv
poniedziałek, 13 maja 2019, 13:45

To może niech jeszcze ściagają koty z drzew. Nie dość ze ich szkolenie to parodia 5-6 weekendów chodzenia po lesie to jeszcze tracą znaczna cześć swojego „szkolenia” na szukanie zaginionych osób? Od czego jest policja, straż pożarna itp?

Brawo WoT
wtorek, 14 maja 2019, 11:53

Cóż za totalny brak logiki u ciebie!!! Czyżbyś uważał wobec tego za normalne wysyłanie wartego grubo ponad milion wozu bojowego Straży pożarnej do kota??? No weź i daruj sobie!! Po to wydajemy miliony na szkolenie strażaków żeby kota szukali?? A policja? Stosując twoja pseudo-logikę to powinna raczej ścigać przestępców niż szukać pijanego nastolatka! Będziesz angażować policję do "takich" nie poważnych zadań?? Po to ich szkolimy np. w użyciu broni i samochodowych pościgach żeby teraz marzli w krzakach?? Wiesz, tak już na poważnie, to parodią jest ten twój komentarz.

Kyle
wtorek, 14 maja 2019, 09:19

Policja, wbrew pozorom, ma dużo roboty. Wojsko i ot muszą też się jakoś wykazać

Marek1
wtorek, 14 maja 2019, 00:11

Każdy pijarowy element jest pożądany, by przykryć coraz bardziej rysująca się na horyzoncie KLAPĘ sztandarowego pomysłu niejakiego AM. Polecam poszukać na YT filmów z Prezesem fundacji Ad Arma p. Jackiem Hogą, który od lat profesjonalnie monitoruje sprawy związane z WOT i tzw. "modernizacją" WP.

Luki
poniedziałek, 13 maja 2019, 23:32

Widać jak rzetelnie są Twoje je źródła na ten temat. 5-6 tygodni chodzenia po lesie? To mówisz o zbieraniu grzybów z rodziną? Przejdź szkolenie podstawowe, później rotację bez snu, w między czasie realizuj się zawodowo to pogadamy. Jeśli jesteś po zasadniczej i twierdzisz, że jesteś lepszy od żołnierzy TSW to się mylisz. Zapraszam na szkolenie zanim coś napiszesz

db+
wtorek, 14 maja 2019, 01:02

Daj spokój z tymi historiami z mchu i paproci. Szkolenie jak szkolenie. W piątek o 17.00 spotykam WOT-owców w hipermarkecie na zakupach. Raczej nieszczególnie biegną do koszar z wywalonymi językami. O 7.00 w sobotę "Jelcze" wyjeżdżają o 15.00 - 16.00 są z powrotem. Czasem w ciągu dnia widać je na parkingu przed Kauflandem. W niedziele o 16.00 przed jednostką nie ma już żadnego samochodu. Towarzystwo jest w drodze do domu. Dlatego przeznaczenie jednego dnia szkoleniowego na poszukiwanie nawalonego jak pekaes 17-letniego geniusza to strata czasu i pieniędzy. Nie była to żadna wyższa konieczność. Młodzieniec się narąbał, zasnął w lesie i tyle. A 80 ludzi nie odbyło szkolenia. Ale w gazecie news ładnie wygląda.

iras
wtorek, 14 maja 2019, 12:52

Ty też trochę daj spokój. MON jaki jest i był każdy widział i widzi. Niezależnie czy WOT, czy operacyjne to jedna firma, i raczej nikt się tam nie będzie wykazywał, a nawet jak będzie chciał to i tak go zgaszą. Może to i dobrze, bo żołnierz właściwie powinien być leniwy i wykonywać zadania z najmniejszym jak się da zużyciem energii. Patologią jest tylko wykazywanie tych zadań jako wykonane tylko na papierze. Co do narąbanego nastolatka, to nikt nie miał pewności dlaczego zaginął, chłopaki dostali zadanie i je wykonali.

Kokogut
wtorek, 14 maja 2019, 11:06

Jeśli nie chcesz się sam zaangażować to przynajmniej nie gaś ducha w innych. Pamiętaj, łączy nas wspólna sprawa, tą sprawą jest Polska.

Astukt
poniedziałek, 13 maja 2019, 22:05

Szkolenie zasadnicze WOT trwa 3 lata, ludzie są cały czas w gotowości, mają kondycję fizyczną, strzelają. W razie potrzeby mogą w 2 godziny być w gotowości (20 tys ludzi). Jaką wartość dla wojska ma dzisiejsza młodzież, gdyby ogłoszono mobilizacje ile trzeba by było czasu aby mogli wejść do walki? WOT to też element odstraszania, wróg musiałby się liczyć z tym że są tysiące ludzi w partyzantce bo WOT nie jest jednostką liniową. Gdyby Ukraina miała na Krymie np: 10 tys Obrony Terytorialnej może udałoby im się utrzymać kluczowe punkty do czasu przerzucenia jednostek liniowych

Kordian
wtorek, 14 maja 2019, 08:41

To w 100% prawda. Gratulacje dla Terytorialsów.

vvv
wtorek, 14 maja 2019, 01:41

bzdury jakich malo. wot nie ma zadnej wartosci bojowej

Galland
wtorek, 14 maja 2019, 17:58

O gotowości pogadamy jak pierwsze brygady zakończa trzyletni cykl szkolenia. Myśl trochę.

Normalny
wtorek, 14 maja 2019, 11:40

Bzdury opowiadasz - ja zwykle z resztą. Odkąd zaglądam na Def24 to wszystko w czambuł negujesz, nic merytorycznej dyskusji na argumenty tylko pospolite trolowanie. I tylko i wciąż to twoje : nie, i nie!! Jak ci nie pasuje, zajmij się motylkami. Po co masz się stresować pisząc te wszystkie negatywne komentarze?? Ja pochwalam zarówno koncepcje powołania WOT, jak i cieszą mnie ludzie aktywni, zaangażowani bardziej niż w stukanie negacji w komentarzach. PS do redakcji: chętnie poczytalbym jakąś głębsza analizę nt "wot" w innych krajach i jak to się ma do naszego WOT. Bo wszak np. w USA jest Gwardia Narodowa która ma zarówno klasycznych "ochotników" takie właśnie "niedzielne" wojsko, ale też w 100% skoszarowane i operacyjne jednostki np. pancerne i lotnicze.

autor komentarza
wtorek, 14 maja 2019, 11:08

A Szeremietiew ocenia, że na jednego Wotowca potrzeba 20 żołnierzy wroga. To może jednak mają wartość bojową?

Piotr
poniedziałek, 13 maja 2019, 21:49

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? "Udział lubelskich terytorialsów w poszukiwaniach osoby zaginionej stanowił bezpośrednie odzwierciedlenie założeń misji WOT..."

JohnW
poniedziałek, 13 maja 2019, 20:44

WOT wykonuje przydzielone im zadania takie jak poszukiwania poza podstawowym terminem szkolenia, czyli spokojnie ma też czas na szkolenia.

iras
poniedziałek, 13 maja 2019, 20:09

"Od czego jest policja, straż pożarna itp?" No właśnie WOT jest tym Twoim "itp." Do tej pory do takich działań używano wojsk operacyjnych. Np. żołnierze służący na lotnisku pomagali przy powodziach, a marynarze przy wiatrołomach. Dziś to się powoli zmienia i w to miejsce wskakuje WOT.

vvv
wtorek, 14 maja 2019, 01:41

ot to lekka, extremalnie droga, slabo wyszkolona piechota ktora sama nie wie co ma robic

db+
wtorek, 14 maja 2019, 01:24

WOT w swojej nazwie ma słowo "Wojska". Definicyjnie więc ich podstawowym powołaniem jest wypełnianie zadań militarnych. I z takim założeniem wstępują do tej formacji ochotnicy (do których mam spory szacunek). Tymczasem sprowadzą się formację do roli pomocniczej i kieruje do zadań, które z wojskiem nie mają nic wspólnego. Bo zamiast ćwiczyć w ramach służby rotacyjnej chodzili po lesie i szukali spitego w trupa nastolatka. Ani to mądre, ani pouczające ani konieczne. A z tym "wskakiwaniem": przy jakim zdarzeniu o charakterze klęski (czy choćby masowego zdarzenia) pomagały oddziały WOT? Przyznam szczerze, że nie kojarzę. A i prasa jakby na ten temat milczy.

Normalny
wtorek, 14 maja 2019, 11:46

Jednym ze statutowych zadań WOT akurat JEST np. pomoc w takich akcjach. O czym terytorialsi doskonale wiedzą. Wykluczenie przez ciebie tych zadań, nie jest ani mądre ani pouczające, ha ha! A czy ty możesz szczerze przyznać jakie mieliśmy ostatnio wydarzenia w Polsce, w których oddziały WOT miałyby się niby wykazac? Jakaś powodz może była? Skoro nie to zarzut jest bezsensowny!

iras
wtorek, 14 maja 2019, 11:22

Bo jeszcze na terenach na których WOT powstał od czasu ich powstania nie było klęsk żywiołowych. No ale lepiej do pomagania w czasie klęsk nadaje się obsługa naziemna lotnisk czy marynarze, jak to ma miejsce dziś, gdzie różne jednostki wojskowe mają swoje rejony odpowiedzialności.

ul a
wtorek, 14 maja 2019, 11:10

Od czasu powstania WOT nie było klęski żywiołowej więc o jakich doniesieniach prasowych chciałbyś usłyszeć?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama