Reklama
Reklama

Społeczność lokalna pod parasolem WOT

8 lipca 2018, 10:18
WOT_RZESZOW_JSZ14
Fot. Wojska Obrony Terytorialnej

W Rzeszowie odbyło się pilotażowe spotkanie w ramach projektu „PARASOL”, czyli cyklu warsztatów, które mają przygotować samorządy oraz służby i instytucje im podległe do współpracy z Wojskami Obrony Terytorialnej i skutecznego wykorzystania potencjału wojska w procesie zarządzania kryzysowego - o jego przebiegu oraz o wykorzystaniu Wojsk Obrony Terytorialnej w czasie kryzysu pisze ppłk Marek Pietrzak.

Warsztaty odbyły się w ostatniej dekadzie czerwca br. na terenie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego oraz na obiektach 3. Podkarpackiej Brygady OT. W szkoleniu uczestniczyli eksperci na co dzień zajmujący się sprawami zarządzania kryzysowego w urzędach gmin, starostwie rzeszowskim, urzędzie miasta Rzeszowa oraz w urzędzie wojewódzkim, na czele z Dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, a także policjanci, żandarmi oraz żołnierze i pracownicy Dowództwa WOT oraz podkarpackiej brygady OT.

Dla dowódcy WOT gen. bryg. Wiesława Kukuły niezwykle ważna dla efektywnego działania na rzecz lokalnych społeczności jest pełna integracja z układem pozamilitarnym. – Był to jeden z głównych powodów uruchomienia naszego nowego projektu „PARASOL”, czyli cyklu warsztatów, które przygotują przedstawicieli województw, powiatów i gmin oraz służb, inspekcji i straży do efektywnego wykorzystania potencjału WOT-u w procesie zarządzania kryzysowego – tak o projekcie „PARASOL” mówił gen. Kukuła w marcu br. podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej.

Spotkanie w Rzeszowie było oficjalnym rozpoczęciem projektu WOT, który ma skrócić czas użycia żołnierzy tej formacji oraz usprawnić niesienie pomocy lokalnej społeczności w sytuacjach klęsk żywiołowych czy katastrof.

Tego typu spotkania są najlepszym sposobem na budowanie wzajemnego zaufania i świadomości, są też platformą wymiany doświadczeń i najlepszym sposobem wyartykułowania rzeczywistych potrzeb samorządów i lokalnej społeczności w zakresie wsparcia wojska w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych czy katastrof.

Podsumowując warsztaty Dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Rzeszowa Piotr Jarosz powiedział, że takie spotkania są ważnym krokiem w budowaniu bezpośrednich relacji pomiędzy samorządowcami odpowiedzialnymi za zarządzanie kryzysowe, a dowódcami struktur WOT w miastach, gminach czy powiatach.

image
Fot. Wojska Obrony Terytorialnej

 

Kolejne tego typu warsztaty odbędą się w trzecim kwartale tego roku na Lubelszczyźnie oraz w ostatnim kwartale na Podlasiu.


W ramach usprawnienia zarządzania kryzysowego, w tym wykorzystania wojska we wsparciu lokalnych społeczności w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych czy katastrof, w dowództwie WOT powstała koncepcja utworzenia Zespołów Oceny Wsparcia.

Dzięki terytorialnemu charakterowi formacji zespoły te często będą mogły być jednymi z pierwszych na miejscu zdarzenia. Ich zadaniem będzie rozpoznanie rejonu i dokonanie oceny sytuacji, nawiązanie współpracy z administracją cywilną i wojskową oraz oszacowanie potrzeb użycia sił i środków z zasobów wojska. Wszystko po to, by w przypadku, gdy wojsko okaże się niezbędne, skrócić czas jego przybycia, a także przygotować warunki do jak najszybszego jego wejścia do akcji.

Drugim rozwiązaniem jest powołanie Zespołów Wsparcia Odbudowy. Ich zadaniem będzie monitoring sytuacji i ocena możliwości wsparcia w usuwaniu skutków kataklizmów.

– To rozwiązanie wypełni niszę, która dziś powstaje po tym, jak siły i środki użyte w sytuacji kryzysowej, kończą swoje działanie. Już po minięciu bezpośredniego zagrożenia pojawi się zespół WOT-u, który będzie przywracał normalne funkcjonowanie na terenach objętych skutkami kryzysu. Takie zespoły powstają już w pierwszych brygadach OT – powiedział gen. bryg. Kukuła.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Krzysiek z Wrocławia
czwartek, 26 lipca 2018, 11:00

Za reagowanie kryzysowe odpowiada samorząd lokalny, który może zwrócić się o pomoc do wojska. Za tę pomoc musi wojsku płacić więc zapewne woli wykorzystywać swoje etatowe jednostki. Obawiam sie sporów kompetencyjnych pomiędzy samorządem a ZOW.

Polish blues
piątek, 20 lipca 2018, 22:22

Parasol? Chyba raczej kontrola nad lokalną społecznością.

egherh
czwartek, 19 lipca 2018, 12:52

ekipie remontowej rozkazu nie wydasz, ani ekipa za free robić nie będzie, policzy sobie i to słon

WOT?
czwartek, 12 lipca 2018, 10:49

\"pojawi się zespół WOT-u, który będzie przywracał normalne funkcjonowanie na terenach objętych skutkami kryzysu.\" Jaki to ma sens? Odrywanie od normalnej roboty ludzi będących w WOT aby wykonać coś co mozna zlecić ekipie remontowej czy budowlanej. Rozumiem moment zaraz po katastrofie, zabezpieczenie życia, zdrowia i mienia. Ale odbudowa? Ta może trwać rok i więcej. Czy WOT ma być darmową siłą roboczą, bo ktoś się nie ubezpieczył? Efekt, ludzie będa odchodzic z WOT.

realista
poniedziałek, 9 lipca 2018, 17:17

W przypadku rozruchów ukraińskich to 100 żołnierzy WOT na takie miasto jak Rzeszów to za mało.

Ciotka Hermenegilda
poniedziałek, 9 lipca 2018, 01:19

Weźcie się nie wygłupiajcie. Jaki parasol? Ktoś za wymyślenie tej nazwy dostał pochwałę w rozkazie.

Emerytka
poniedziałek, 9 lipca 2018, 00:43

Chronić mnie mają tzw. \"wojska\" Obrony Terytorialnej? Ho, ho... Już się czuję bezpieczniej.

Qwe
poniedziałek, 9 lipca 2018, 00:19

WOT na siłę szuka sobie zadań. Najbliższa sytuacja kryzysowa to będzie powódź \"stulecia\", ciekawe ile wotowców pójdzie na wały sypać piasek do worków. Poza tym zgadzam się z przedmówcami, WOT nie ma sprzętu do walki z Rosjanami, a do sytuacji kryzysowych spowodowanych klęskami żywiołowymi jak np. powodzie, trąby powietrzne, huragany albo zdarzeń technicznych jak pożary, wycieki też nie ma sprzętu. Te pieniądze powinny iść na PSP/OSP albo do Marynarki Wojennej, która dogorywa.

db+
niedziela, 8 lipca 2018, 23:58

W jednej z lubelskich wsi, w której mam czasem okazję bywać nie ma ani jednego żołnierza WOT. Nie ma go zresztą również w innych okolicznych wsiach. Jest za to kilkunastu druhów z OSP, dwóch policjantów i lekarz, który tam akurat mieszka. Plus kilku harcerzy ze szczepu w niedalekim garnizonowym mieście i kilku wojskowych emerytów różnych specjalności. I teraz pytanie: kto pierwszy będzie w stanie podjąć akcję ratunkową w sytuacji kryzysowej? Zanim zbierze się Zespół Oceny Wsparcia będzie już po wszystkim. A gdzie tu do uruchomienia Zespołu Wsparcia Odbudowy... Ale nic, najważniejsze, że w obu tych tworach powstaną nowe etaty dla swojaków.

Qazwsdx
niedziela, 8 lipca 2018, 17:30

A proceder prawnych dalej brak. WOT wszystko zrobi. Ktoś za ten cala szopkę powinien ponieść odpowiedzialność. Dowódca WOT pierwszy.

Look
niedziela, 8 lipca 2018, 16:29

Czyli najpierw wprowadzenie tworu, który całkowicie nie jest potrzeby i zżera tylko fundusze armii, a teraz kombinowanie jak ten twór na siłę wykorzystać?

werte
niedziela, 8 lipca 2018, 15:23

Czyli taka sobie straż pożarna o innej nazwie. A obrony terytorialnej jak nie było tak nie ma.

Banan
niedziela, 8 lipca 2018, 14:47

Za koszt rocznego utrzymania WOT można wprowadzić OSP w całej Polsce na wyższy poziom i stworzyć faktycznie realne zwiększenie możliwości prowadzenia działań kryzysowych. Obecnie WOT nie ma najmniejszego zastosowania w przypadku zdarzeń kryzysowych w przypadku ataków terrorystycznych nie mają uzbrojenia a zanim \"zorganizują\" to minie zagrożenia, nie posiadają ciężkiego sprzętu a jedyny jaki posiadają czyli Jelcze są składowane centralnie(sic!), drony, które mają/będą mieli nie nadają się do stałego patrolowania bo funkcję lądowania to mają tylko opcjonalną i po max. 10 lądowaniach musi przejść przegląd u producenta.

jaś
niedziela, 8 lipca 2018, 14:44

Żołnierz na zdjęciu chyba zapomniał, że przepustkę nosi się na piersi (na smyczy lub przypiętą). Właśnie od takich dupereli zaczyna się rozluźnienie w dyscyplinie.

JP2GMD
niedziela, 8 lipca 2018, 14:42

Ciekawe czy pan Prezydent będzie na otwarciu tego parasola?

ja
niedziela, 8 lipca 2018, 14:32

identyfikator na bicepsie?

Gts
niedziela, 8 lipca 2018, 12:27

U Panie, tanio nie bedzie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama