Rosyjska korweta wielozadaniowa strzela rakietami manewrującymi

15 grudnia 2019, 08:29
1
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o zakończonym sukcesem strzelaniu rakietami manewrującymi „Kalibr” na korwecie projektu 20385 „Griemiaszczyj”. Jest to okręt, który powstał na bazie programu zaczętego dokładnie w tym samym czasie, co polski „Gawron”. W Polsce zbudowano jednak tylko jeden patrolowiec, natomiast w Rosji już wprowadzono do służby sześć korwet wielozdaniowych, a kolejnych siedem jest w różnych fazach budowy.

Zobacz także
Reklama

Strzelanie rakietami manewrującymi systemu „Kalibr”, jakie przeprowadził „Griemiaszczyj” to kolejny dowód na to, że koncepcja rosyjskiego programu wielozadaniowych korwet projektu 20380, a później 20385 i 20386 była przemyślana i słuszna. Pomimo stosunkowo niewielkiego tonażu (około 2000-2500 ton) Rosjanom udało się bowiem zbudować okręty wielozadaniowe, zdolne do zwalczania jednocześnie celów powietrznych, nawodnych, podwodnych i lądowych.

Uzyskano to stopniowo, wprowadzając najpierw kilka jednostek projektu 20380 (typu Stierieguszczyj”), które nie miały jeszcze możliwości wykorzystania rakiet manewrujących. Później projekt ten rozbudowano i w tej samej stoczni (Siewiernaja Wierf) uruchomiono linię produkcyjną korwet projektu 20385, której pierwszym reprezentantem jest właśnie „Griemiaszczyj”.

Ze względu na duże koszty budowy tych jednostek, Rosjanie postanowili, jak na razie zbudować tylko dwa takie okręty przekazując je do Floty Oceanu Spokojnego, kontynuując za to budowę korwet projektu 20380 i rozpoczynając zupełnie nowy projekt 20386. Budowa okrętów „Griemiaszczyj” i „Prowornyj” zaczęta 1 lutego 2012 r. i 25 lipca 2015 r. jest jednak kontynuowana, o czym świadczą państwowe badania prototypowej jednostki, prowadzone w oparciu o siły Floty Północnej na Morzu Białym.

Badania te rozpoczęły się w 6 grudnia 2019 r., kiedy okręt opuścił białomorską bazę marynarki wojennej w Siewierodwińsku (w Obwodzie Archangielskim). Celem kilkudniowego rejsu miało być sprawdzenie systemów okrętowych oraz co najważniejsze – zintegrowanego systemu walki wraz z „próbnym ostrzelaniem różnego rodzaju celów za pomocą głównego systemu rakietowego”.

Zadanie to zabezpieczały okręty (w tym holownik Nikołaj Cziker”) oraz lotnictwo Floty Północnej, pomimo że „Griemiaszczyj” docelowo ma wejść w skład Floty Oceanu Spokojnego. Pragmatyczni Rosjanie skrócili jednak w ten sposób drogę, jaką muszą przebywać ekipy serwisowe i komisja zdawcza ze stoczni „Siewiernaja Wierf” z Sankt Petersburga.

image
Fot. mil.ru

Najbardziej wyczekiwanym elementem prób było strzelanie rakiet manewrujących systemu „Kalibr” z zamontowanej na pokładzie dziobowym korwety uniwersalnej wyrzutni pionowego startu 3S-14 systemu UKSK. Można z nich odpalać zarówno rakiety z rodziny Kalibr-NK: przeciwokrętowe 3M-54 i manewrujące 3M-14, ponaddźwiękowe pociski Jachont 3M55, a nawet rakietotorpedy 91RT2.

Minoborona ujawniła, że próby przeprowadzone ma Morzu Białym miały za zadanie zniszczyć cele zbudowane na poligonie Ciża w Obwodzie Archangielskim. Oznacza to, że Rosjanie użyli rakiet manewrujących 3M-14 Kalibr”, które mają maksymalny zasięg ponad 2000 km. Ale w komunikacie wskazano również na wystrzelenie ponaddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych „Oniks”, które prawdopodobnie również były w wersji do zwalczania celów lądowych. Dwa dni wcześniej Rosjanie z tej samej wyrzutni wystrzelili rakiety przeciwko celom nawodnym, jednak nie ujawniono jaki typ pocisków został użyty.

Dla pełnego sprawdzenia bojowego musiałyby to być rakiety 3M-54, którymi na korwetach projektu 20385 zastąpiono pociski przeciwokrętowe „Uran” wykorzystywane na korwetach projektu 20380. Zmian tych jest jednak o wiele więcej. Rosjanie chwalą się, że w porównaniu do projektu 20380 jeszcze bardziej zmniejszono pola fizyczne okrętu – w tym przede wszystkim skuteczną powierzchnię odbicia radiolokacyjnego oraz pole akustyczne.

Najważniejszym osiągnięciem jest jednak to, że konstruktorzy rosyjscy na stosunkowo niewielkiej jednostce pływającej (o wyporności 2500 ton, szerokości 13 m i długości 106,0 m) zastosowali praktycznie pełny zestaw klas uzbrojenia okrętowego. Rakiety przeciwlotnicze są np. odpalane z rozmieszczonych na rufie wyrzutni pionowego startu dla systemu przeciwlotniczego „Riedut-K” w czterech modułach po cztery stanowiska startowe (po dwa na każdej burcie). Można z nich odpalać rakiety 9М96М i 9М96Е. W razie potrzeby w każdym stanowisku startowym jest możliwe umieszczenie także czterech rakiet krótkiego zasięgu 9М100 (rozwiązanie podobne, jakie stosują Amerykanie w odniesieniu do wyrzutni Mk41 i rakiet ESSM). Przypomnijmy, że korwety projektu 20380 dysponują tylko trzema czterosilosowymi wyrzutniami „Riedut-K” zamontowane na dziobie.

W przypadku okrętów projektu 20385 było to jednak niemożliwe, ponieważ na tym miejscu zainstalowano uniwersalną wyrzutnię pionowego startu 3S-14 systemu UKSK – m.in. dla rakiet manewrujących systemu „Kalibr”. Jest ona ośmiostanowiskowa, stąd każda korweta może zabrać maksymalnie osiem rakiet manewrujących 3M-14.

image
Fot. mil.ru

 Na okręcie o wielkości korwety patrolowej ORP „Ślązak” Rosjanie zamontowali zresztą o wiele więcej wyposażenia. Na dziobie umieszczono np. nie armatę kalibru 76 mm, ale kalibru 100 mm A-100. Na rufie rosyjskiej korwety wygospodarowano również hangar dla śmigłowca, czego nie udało się zrobić na polskim patrolowcu. „Griemiaszczyj” ma dodatkowo możliwość zwalczania okrętów podwodnych (dzięki sonarowi oraz dwóm poczwórnym wyrzutniom torpedowym kalibru 330 mm „Pakiet NK”).

Dużą zmianą w odniesieniu do korwet projektu 20380 było także zlikwidowanie rufowego masztu i zintegrowanie wszystkich anten radarowych i walki radioelektronicznej w jednym zintegrowanym maszcie na śródokręciu. Przypomina to rozwiązania stosowane m.in. przez Amerykanów na niszczycielach typu Arleigh Burke oraz przez np. Holendrów na fregatach typu De Zeven Provinciën.

Rosjanie zastosowali je jednak na okrętach klasy korweta, dając im możliwość działania, nawet na akwenach o bardzo dużym zagrożeniu atakiem z powierza. Jest to więc już zupełnie inna sytuacja niż w przypadku tysiąctonowych korwet typu "Bujan-M" - również przenoszących maksymalnie osiem rakiet manewrujących. Te małe okręty rakietowe nie mają jednak wystarczająco silnej jak np. na warunki Bałtyku obrony przeciwlotniczej.

Jedynym problemem utrudniającym wprowadzenie większej ilości korwet projektu 20385 jest ich cena. Jak na razie ocenia się, że mogą one kosztować nawet około 18 miliardów rubli (około 1,1 miliarda PLN). Dla porównania cena jednej korwety projektu 20380 została ustalona na około 10 miliardów rubli (około 600 milionów PLN).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 114
Reklama
SZACH-MAT
środa, 18 grudnia 2019, 14:50

Polska powinna również iść drogą uniwersalnych okrętów ....i widziałbym dla bieda MW RP rozwiązanie zbudowanie 1000 tonowych uniwersalnych okrętów w konwencji korwet Baynunah jakie posiadają ZEA i w podobnej konwencji i tonażu chce zakupić po dwie sztuki Bułgaria oraz Chorwacja oraz 4-6 sztuk Grecja ..uniwersalne moduły od wszystkiego o dużej dzielności morskiej

Stary Grzyb
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 16:14

Tak dla przybliżenia realiów: Rosja - obecnie 1 korweta typu "Griemaszczij", docelowo 2. USA - obecnie 67 niszczycieli typu "Arleigh Burke", docelowo 82. O tym, że potencjał bojowy niszczyciela typu "Arleigh Burke" miażdżąco przewyższa potencjał bojowy korwety typu "Griemaszczij" nawet nie ma sensu szerzej się rozpisywać.

...
wtorek, 17 grudnia 2019, 03:03

Ariel to bym porownal raczej z Rosyjskimi krazownikami. no i inne cele. Rosyjskie krazowniki maja zatapiac lotniskowce. a amerykanskie nie planuja wojny z lotniskowcami raczej strzelanie w rakiety koreii polnocbej. tak czy siak rosyjska doktryna jest obronna nie expedycyjna. dlatego rola marynarki duzo mniejsza

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:43

Panie... jak na razie to odpowiednikiem rosyjskich krazownikó sa krążowniki AEGIS typu Ticonderoga. A codo doktryny rosyjskiej to ile mozna, w Rosji nie znaja słowa obrona od czasów ZSRS:)

Hanys
wtorek, 17 grudnia 2019, 01:10

Ktoś kiedyś podbił Rosję flotą ?

Ecik
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:25

Ktoś kiedyś uznał, że zbrojenia Rosji są obronne? Ktoś kiedyś uznał, że Rosja jest normalnym, demokratycznym państwem?

GB
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:15

Za to przez klęskę floty Rosja poniosła klęskę w wojnie z Japonią.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:43

A od kiedy to się flota kogos podbija?? Takie cuda to tylko jak widac w Rosji:)

z czym do ludzi?
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:52

jak w Polsce uda się kiedykolwiek zbudować choćby jedną korwetę rakietową i to nie z tektury to będzie to prawdziwy cud godny modłow dziękczynnych we wszystkich kościołach i bicia w Dzwon Zygmunta :)))))))))))))

PPP
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:44

No po prostu cud techniki. Zwalczają wszystko i wszędzie. Nikt takich nie ma. Co nie dziwi. Nikt na świecie nie ma wielu rzeczy dostępnych w Rosji... jak np podwodne doki pływające.

Prawdziwy ekolog
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 07:51

A wszystko dzieki finansowaniu za pieniadze z gazu ktory tak chetnie kupuje Europa zachogdnia. Lenin powiedzial,powiessimy zachod na sznurze,ktory sam nam sprzeda. Amen.

marszrutka
wtorek, 17 grudnia 2019, 11:33

Pijesz do tranzytu przez Dzikie Pola?Pożyjemy, zobaczymy.Jak mawiaja Chińczycy:).

pol
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:55

Daj spokój, to ich strzelanie to większy strach załogi, niż przeciwników :)

Marek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:07

W przypadku tych korwet miałbym wątpliwości.

pol
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:23

Ja nie mam...

poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:10

Strach dla załogi to Bujan, Karakut albo stare rosyjskie wielgaśne okręty.

Boczek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 09:44

Dobrze, że my nie kupujemy.

As
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:57

U nas w Gawronie stal chyba jest tak mizerna, że żadnej wyrzutni nie da się przyspawać.

Oczki
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:28

Da się, jest przewidziane miejsce na rakiety przeciwokrętowe, system walki jest już gotowy i certyfikowany. Tylko MON musiałby przestać rozbrajać wojsko, tylko tyle!!

BOD
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:44

CHYBA! z góry jesteś na nie...

Sternik
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:34

20385 to przerost formy nad treścią. Zbyt mała jednostka mająca działać TYLKO w strefach przybrzeżnych (2200 ton wyporności) a wyposażona jak pełnomorska fregata o wyporności 4000 ton i od niej droższa. Za równowartość 1,8 mld pln Rosjanie mogą sobie zbudować 2x większy okręt tak samo wyposażony, np. projektu 11346R/M. Nie ma sensu budować tak kosztownego i zaawansowanego okrętu, działającego w pobliżu własnych wybrzeży – do takich zadań wystarczą małe okręty rakietowe i ZOP. Sam system Kalibr właściwiej byłoby wykorzystać na okrętach podwodnych typu Warszawianka (projekt 636M), mogących w sposób skryty znaleźć się w pobliżu celów naziemnych.

w
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:00

Mówisz jakbys był z BBN i chciał dla naszej MW tylko FREGAT. Co najmniej. Powiedz to Izraelowi, ze nie wie co robi zamawiajac takie a nie inne okrety u szkopów

Marek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:16

Małe okręty rakietowe umierają śmiercią naturalną, bo dziś nie nadają się do niczego sensownego. Ciesz się raczej, że te korwety są zbyt drogie żeby zobaczyć je w ruskiej flocie na Bałtyku.

R
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:52

Kolejny ekspert co wie lepiej, napisz dolepeij do Rosjan, ze nie wiedza co robia niz zalic sie tutaj.

GB
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:37

Widzisz, korwety 20385 i szczególnie 20386 są właśnie bardzo krytykowane na rosyjskich forach militarnych ze względu na koszt. Rosjanie uważają że lepiej im budować korwety 20380 które kosztują mniej więcej 2 razy mniej od 20386, a mają niewiele mniejszą wartość bojową.

Ali
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:56

Oni wiedzą, tylko kasy nie mają biedaki ! Więc robią co mogą i im nie wychodzi :P

Adr
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:41

250 mln tyle przeciętnie kosztuje jedna korwety klasy Gowind/meko100/Sigma patrząc po kontraktach eksportowych. TTeretycznie dla siebie buduje się taniej ale jednak W.W. Okręty pozbawione są pocisków manewrujacych o tym zasięgu. Oby Rosja remontowala Kuzniecowa zamiast budować te jednostki

Wojciech
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:46

250 mln czego?

Adr
środa, 18 grudnia 2019, 20:36

Dolarów. Próbowałem użyć znaku ale nie pojawia się

Adr
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:20

250 mln oczywiście

Zenon
niedziela, 15 grudnia 2019, 20:08

A gdzie jest nasza super mysl wojskowo techniczna ? Gdzie sa nasi inzynierowie ? Czy tak ciezko zamontowac gniazdo wystrzeliwujace powazne rakiety manewrujace a nie tylko Gromy. ?????

Izyda
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 07:53

Mamy gigantycznąagenture,rosko-pruską,ktora czuwa abyśmy za szybko sie nie rozwijali

Sternik
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:35

Do czego ci "poważne rakiety manewrujące"? Wybierasz się podbijać St.Petersburg? Odpuść.

Sxxdff
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:18

A po co one Ruskim? Chyba nie dla zabawy, skoro pakują je tam, gdzie tylko mogą?

B72
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:31

Trudno, bo był zakaz rozwijania tech rakietowych w krajach dem lud z wyjątkiem ZSRR. Teraz żeby nadrobić stracony czas trzeba dużo na licencje, zaklady i kadrę inż.

Kasia
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:06

Wychodzi na że w tej chwili jeden taki okręt załatwił by Nas na amen.

Sidematic
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:37

Rosjanie potrzebują wysyłać okrętu żeby załatwić nas na Amen, i to bez broni jądrowej. Kalibry mogą strzelać ze swojego terytorium. One mają 2000 km zasięgu a w wersji morskiej 2500 km. Albo odwrotnie :-)

Ello
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:35

8 sztuk na takim okrecie niczego nie zmienia. To słabiutkie uzbrojenie. Jeden tylko przerobiony okret podwodny US Navy Ohio przenosi obecnie 154 Tomki. Czym tu się ekscytować?

Ali
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 14:02

Tylko muszą trafić w kraj w który celują i nie mieć awarii i czyste niebo od OPL :P :P :P A na papierze to trafiają we wszystko na max zasięgu :P :P :P

Fxxfccg
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:24

Brzegowe NSMy stoją w miejscu, więc prymitysne CM trafią w nie zanim NSM trafi okręt jakby co. I to Ruskim wystarczy.

Valdore
środa, 18 grudnia 2019, 01:44

Marzenia sciętej głowy ale co panu pozostało:)

Igor
niedziela, 15 grudnia 2019, 17:44

Jeden Naval Strike Missile (NSM) i po korwecie ...

Marek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:11

No bo jak powszechnie wiadomo w odróżnieniu od Bujana te korwety nie mają OPL? Sorry. Ktoś tu dobrze napisał, że dla nas lepiej by było, gdyby Rosjanie topili pieniądze w Kuzniecowa zamiast budować w większej liczbie takie korwety.

Sternik
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:53

OPL ci nie pomoże przeciwko NSM. To bardzo sprytne ptaszki. Poruszają się nad samą powierzchnią przez co mogą zostać wykryte dopiero na sekundy przed uderzeniem a w tym czasie NSM zaczyna szybko zmieniać kurs. Taka rosyjska fregata ma mniej niż 10% szans na obronę przed jednym NSM (i to tylko w przypadku kiedy płyną zespołem kilku okrętów) a w przypadku jednoczesnego ataku 2 NSM szanse spadają poniżej 1%.

Fanklub Daviena
wtorek, 17 grudnia 2019, 13:24

Są wykrywane optycznie i radarowo z odległości ok. 15km, co przy ich powolnym locie daje 50s na obronę, a nie sekundy, bajarzu. Czas reakcji AK-176M (bardzo skutecznej przeciw takim celom, obecna również na Karakurtach i Bujanach) to 4,5s... Zapas amunicji wystarczy do zniszczenia min. 6 takich rakiet... :)

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:48

Panie funklub, jak na razie to AK-176 ma zerową skuteczność, zasięg skuteczny to maks 10km i do zestzrelenia powolnego AT-2 potrzebowała 25 pocisków czyli nawet jak przyjac to co wypisujesz za prawdę( a nia nie jest ) to po wystrzeleniu 75 pocisków przegrzane działo wyłacza sie na 30min:)

JSM
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:41

Dokładnie. Szczególnie kiedy Bałtyk będzie poutykany farmami wiatrowymi które posłużą za miejscówki dla stacji namierzania okrętów :-) Jesen NSM może go nie zatopi bo ma niewielki ładunek bojowy ale na 90% wyłączy z akcji. I po co budować drogą Marynarkę. Jeden taki okręcik to 1,8 mld pln a może paść od rakiety za milion pln.

Jacek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 01:56

Jeden wystrzelony NSM i po całej Marynarce Wojennej RP...

Adr
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:45

Problem w tym że Nsm z ndr maja zasięg o jedno zero mniejszy niż kalibry z artykułu. Zakładając że znamy wstępną lokalizację celu dla naszych rakiet .

Sidematic
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:59

NSM są w 100% wystarczające na Bałtyk. W promieniu Kłajpeda-Olandia-Malmo mamy pełną kontrolę (oczywiście po dodaniu odpowiedniego rozpoznania i naprowadzania co nie stanowi wielkiego problemu) a przecież po drugiej stronie są jeszcze Szwedzi ze swoimi rakietami.

Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:06

Problem z 3m14 jest taki ze ten pocisk moze jedynie atakować cele stacjonarne a nie ruchome. Do tego leci na tyle wysoko że jego zestrzelenie nie jest problemem, to nie znacznie nowoczesniejszy Tomahawk.

Voodoo
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:02

Davien...skąd Ty te bajki bierzesz Kalibr może latać na wys. 30-45 m....a która to wersja Tomahawka to może????

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:50

Nie, panei voodoo, na 30-45m to leci 3M54-1 a w końowej fazie na 5-10 a nie 3M14,które podczas jedynego bojowego uzycia w Syrii nie schodziły poniżej 150m, a standardowo to było 150-450m:) Natomiast dowolna wersja BGM-109 moze leciec na 40-50m jak udowodniła tez Syria, Serbia czy Irak:)

Adr
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:02

A niby co u nas ma je zestrzeliwac 2 baterie Patriotów

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:36

Dowolny system OPL poczynając od Pilicy a kończąc na KuB-ach.

Adr
środa, 18 grudnia 2019, 20:41

Czyli Patriot jest nie potrzebny i Narew też. Kub i Pilica są ok

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:56

Nie, nie sa co nie zmienia faktu ze moga na upartego zwalczac manewrujące. A Patriot panie Adr to ma zwalczac np pociski balistyczne i inne cele niz manewrujace, od tego jest własnei Narew. Ech....

Bystrzejszy
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:37

Po raz kolejny pokazujesz swoją totalną indolencję. Jednak to już nawet nie dziwi, gdyż stało się po prostu normą... ;-)

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:50

No takiej samokrytyki po panu sie nie spodziewałem:)

Bystrzejszy
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:23

Po raz kolejny sprawdza się mądre polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą". Zrozumiałeś? Pytanie retoryczne... ;-)

R
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:49

A tak zapominalem, Dawidek jak zawsze lepiej i ma info prosto od producenta. To na jakiej wysokosci lataja Kalibry?

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:35

Wow Rafałek juz zapomniał że w Syrii jakos latały od 150m 2zwyz az do 450m a nizej jakoś zejść nie potrafiły:) A to ich jedyne bojowe użycie. I Rafałku nie myl 3M14 z 3M54 to wbrew temu co ci się wydaje zupełnie inne pociski:)

R
wtorek, 17 grudnia 2019, 13:21

A tak, tak to na podstawie tego filmiku co ktos kiedys nakrecil.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:52

Nie, na podstawie danych z radarów i filmów pokazywanych przez Rosjan, a takze na podstawie tego ze 3M14 ma jedynie INS/GPS i prymitywny DSMAC czyli nie moze lecieć wg rzezby terenu:)

anda
środa, 18 grudnia 2019, 23:55

A po jaką cholerę miał lecieć niżej?

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:09

Nie mógł bo nie jest w stanie leciec wg rzezby terenu wiec panei anda zwyczajnie nei mógł:)

SimonTemplar
niedziela, 15 grudnia 2019, 15:49

Rosjanie nie mają się czym chwalić. Nasza korwetą patrolową "Ślązak" też strzela rakietami manewrującymi. Co prawda nieco mniejszymi i odpalanymi z ramienia, które w dodatku trzeba najpierw wyciągnąć z magazynku z dolnego pokładu i zwalczają tylko cele powietrzne do 6km. Ale są manewrujące, w locie omijają mewy i gołębie.

Pirat
niedziela, 15 grudnia 2019, 15:32

Tanie nie są. Dużo ich nie na budują.

werte
niedziela, 15 grudnia 2019, 13:18

Jedynym problemem utrudniającym wprowadzenie większej ilości korwet projektu 20385 jest ich cena - Niezłe. Za taką kasę jaka poszła na Ślązaka to zdaje się moglibyśmy mieć z 10 korwet pr 20385 a moc bojowa jest delikatnie mówiąc nierówna. Jak widać stać nas na wspaniałego misia. Dziesięć razy fajniejszego i bardziej bezbronnego niż drogi miś rosyjski.

Wojciech
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:44

Kto ci takich bzdurek naopowiadał. Ślązak kosztował 1,1 mld pln z czego połowa to niegospodarność wynikająca z braku finansowania a taka mała korwetka 1,8 mld pln.

Nikt
niedziela, 15 grudnia 2019, 17:21

Nie, Ślązak jest droższy o zaledwie 200mln

werte
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:07

Mój błąd.

antyDavien
niedziela, 15 grudnia 2019, 13:07

Jak coś jest dobre to musi być drogie, inaczej się nie da.

DefBot
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 18:56

No właśnie. I zazwyczaj odnosi się to do sprzętu zachodniego. Rosyjski złom jest tani... i tylko tyle!

Grzegorz
niedziela, 15 grudnia 2019, 13:06

A ile ostatecznie kosztował nasz Gawron i co można było z nim zrobić pokazują Rosjanie ...

peel
niedziela, 15 grudnia 2019, 12:19

Ciekawe jaki jest ostateczny koszt naszego patrolowca-korwety :)

SimonTemplar
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 07:22

Ślązak to koszt 1.2mld zl. Tyle kosztowała nieuzbrojona łódź patrolową.. Do Rosjan nam bardzo daleko. Pod każdym wzgledem militarnym. Każdym.

Piotr
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 17:28

Oczywiście że daleko, mamy mniejszą armię, ale nowocześniejszą :P

Sidematic
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:45

Każdy kto się interesuje wie, ze 1,12 mld pln.

Koniu
niedziela, 15 grudnia 2019, 11:24

Merytorycznie dobry opis rozwoju tego projektu, tylko nie wiem czemu ma służyć porównanie do Ślązaka. Nikt nie próbował na nim zmieścić hangaru śmigłowca, ponieważ to licencja Meko 100, co do finansowania państwa na wyposażenie to szkoda nawet gadać. W Polsce jest moda na wyśmiewanie Rosjan, ale fakt jest taki, że technologie i tradycje militarne mają, są jednym z najbardziej wykształconych narodów na świecie i w kosmos latają jako pierwsi, porównania do nas nie mają sensu bo to inny szczebel.

Piotr
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 17:29

Dokładnie, my nie jesteśmy 3-ci świat, a oni są :P

Kiks
niedziela, 15 grudnia 2019, 14:33

Jasne. Tak wykształceni, że jakoś nie ma to przełożenia w ich "dobrobycie", a kosmos polecieli tylko dzięki Niemcom.

Czaro
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:08

Z tymi Niemcami to się ci chyba z USA pomyliło.

Kiks
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:30

@Czaro Nie. Nie pomyliło. Ruscy tylko mieli trudniej, bo większość dokumentacji Von Brauna i tych ważniejszych naukowców przejęło USA. Ruskim zostały ochłapy, ale już pokazali jak skuteczny był ich aparat nacisku. W końcu to ruscy instruowali Niemców jak budować obozy koncentracyjne i wymyślać skuteczne sposoby likwidacji więźniów i są na to dokumenty, na wzmiankę o których ruscy nabierają wody w usta. A co do prac nad rakietami, ruscy początkowo nie mieli postępów, ale później nawet większe niż Amerykanie. Widocznie tortury popłaciły. No i udział Korolowa.

Markonn
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 05:46

I jedni i drudzy polecieli w kosmos dzięki Niemcom.

Davien
niedziela, 15 grudnia 2019, 21:46

Nie, Korolow w pracach nad jedyna do tej pory rosyjską rakieta nosną zdolna do wynoszenia ludzi czyli R-7( Sojuz to modyfikacja R-7) wykorzystał prace H Grottrupa nad pociskami balistycznymi.

Czaro
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:26

Pytanie tylko jaki udział w tworzeniu R-7 miał Grottrup i ile z jego wypocin zachowało się w Sojuz-U? Sadzadz po tym że podziękowano mu za dalszą współpracę w 1953 roku to zbyt cenny to on nie był. Co innego von Braun w USA który był bezcenny dla tamtejszego programu kosmicznego.

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:40

Panei Czaro Grottrup pracował nad pociskami R-2 i R-4 a jego prace wykorzystał Korolow w R-5 i R-7. Sojuzy w najnowszych wersjach to ciagle R-7 ale powaznie zmodyfikowana, silniki I stopnia sa np te same RD-107. A co do von Brauna to np w konstrukcji F-1 nei brał udziału a Saturn V tez nie ejst tylko jego dziełem bo był opracowywany razem z Arturem Rudolphem. I dalej nie brał już udizału w pracach . A w Rosji ciągle lataja na rowojówkach R-7.

FR
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 02:01

Jak zwykle zapomniałeś o pewnym, co prawda byłym członku nazistowskiej NSDAP i oficerze zbrodniczej SS, który po wojnie został czołowym współtwórcą programu kosmicznego USA...

Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:08

Po pierwsze nie zapomniałem, po drugie nie był czołowym ale jednym z wielu, co prawda dość znaczacym, po trzecie np w produkcji F-1 czy wahadłowców nie miał żadnego znaczenia. A na rakietach powstałych dzieki H Grottrupowi Rosja musi latac do dziś.

heheh
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:35

no widzisz a poza rosja nikt inny nie potrafi na tych rakietach latac nawet sami niemcy ;) hehe ty to jestes mitoman. Wiadomo bez edisona bysmy nie mieli żarówek i palili świeczkami.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:53

A po co Niemcy maja latac na Sojuzaj jak ESA ma znacznie lepsze Ariane??

R
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:46

"Po pierwsze nie zapomniałem, po drugie nie był czołowym ale jednym z wielu, co prawda dość znaczacym, po trzecie np w produkcji F-1 czy wahadłowców nie miał żadnego znaczenia." Nie ma to jak zakilinacz rzeczywistosci Davien.

Coosie
niedziela, 15 grudnia 2019, 18:33

O Korołowie słyszałeś kiedyś?

ale czad
niedziela, 15 grudnia 2019, 18:05

"a kosmos polecieli tylko dzięki Niemcom" .Znowu Ci się pomyliło z Amerykanami-to im W. von Braun zbudował rakiety kosmiczne. Jak to frustracja potrafi "otumanić".

Marek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:40

Usiłujesz sugerować, że Rosjanie, którzy nie byli w stanie sami wydumać wtrysku i sprężarki w silnikach lotniczych zaczęli latać w kosmos bez udziału niemieckich niewolnikós?

Davien
niedziela, 15 grudnia 2019, 21:48

No własnei czadziku ale zapomniałes w swoim otumanieniu ze bez prac H. Grottrupa zapewne R-7 a więc takze i Sojuz by nie powstały.

tak pytam
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 02:05

Czy już zapomniałeś, kto był twórcą rakiety Saturn V, która pozwoliła wylądować amerykańskim astronautom na Księżycu? Czy wiesz, że za to osiągnięcie został odznaczony jednym z najwyższych odznaczeń amerykańskich - Distinguished Service Medal?

Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:15

Jednym z twórców projektu, Bo Saturna V zaprojektował von Braun i Artur Rudolph wiec jak widać von Braun sam nic nie stworzył:) Np do takiego silnika F-1 który był jednym z kluczowych komponentów dostepu nie miał. Aha, dla twojej wiedzy, nigdy mu zadnych zbrodni wojennych nei udowodniono, były podejrzenia ale be dowodów.

ale czad
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:39

Prawda jest taka, że to von Braun zaprojektował waszego Saturna a Rudolph to mu przy tym "kawę parzył". Prawda boli ale zaklinanie rzeczywistości jej nie zmieni.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 01:54

No jak widze fakt ze bez Grottrupa nawet gagarin by nie poleciał niezle zabolał ze się tak miotasz:)

ale czad
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:32

Bezsens wypowiedzi powala-ale to przecież norma. Jednak "rozumiem" jakie to musi być trudne przyznać, że rakiety USA konstruował członek SS bo inaczej dalej byliby w lesie. I aby tego nie zrobić trzeba dalej robić z siebie współczesnego Stańczyka.

anda
niedziela, 15 grudnia 2019, 23:38

A co ma wspólnego V-2 z Sojuzem? R-7 jako pochodna V-2 tak, ale układ sojuza jest całkowicie inny. A jakie to prace Grottrupa zapewniły loty kosmiczne?

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:42

Aha panie Anda, pochodną V2 to były pociski R-1/R-2 a nei R-7:)

Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:11

Sojuz panie anda to modyfikacja słynnej R-7 Siemiorka, silniki to dalej R-107, podobnie konstrukcja, tyle że wykonana z nowszych materiałów. Jakos w USA nie lataja Saturny w dzisiejszych czasach. A co do Grottrupa to Korolow wykorzystał jego prace nad pociskami R-2/R-4 w rakietach balistycznych R-5 i R-7 bo tym był poczatkowo wasz Wostok/Sojuz.

Hatakumba
niedziela, 15 grudnia 2019, 10:56

Dopiero było walenie w bęben jak to rosyjska marynarka szoruje po dnie, systemy OP i radary są słabe i przereklamowane, a jeszcze im się ostatnio lotniskowiec sfajczył. Teraz niespodzianka, zrobili stosunkowo niewielki, rasowy okręcik, uzbrojony po zęby z którym lepiej nie zadzierać. Co więcej my z bólem pośladków w końcu zbudowaliśmy i uruchomiliśmy sztuk jeden największych motorówek świata, a Rosjanie takich okręcików będą mieli zaraz 13 sztuk. Do tego inne klasy robią, podłodki wypuszczają itd. No ale u nich lipa, bieda i zaraz padną przed nami na kolana. PS. Byłbym niemożliwie zadowolony, gdyby nasza MW miała z 10 takich lub mniejszych jak Bujan okrecików z rakietami jak Kalibry o zasięgu >2 tys. km. Mogą być amerykańskie, niemieckie, francuskie, szwedzkie czy rosyjskie, obojętnie. Można zbudować, kupić czy ukraść, ale w końcu coś z jajem byśmy mieli.

Davien
niedziela, 15 grudnia 2019, 21:52

Hatakumba korwet projektu 20385 buduja całe 2 wiec nie zmyslaj. A jak chcesz porównywać Rosje to z USA ale jak widać wolisz bawic siew kiepskie manipulacje.Akurat te okręty sie Rosjanom udały ale nie zapominaj ze albo bierze 3M14 albo pociski pokr

R
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:48

"ale nie zapominaj ze albo bierze 3M14 albo pociski pokr" to tak jak wszystkie inne okrety z VLS, albo biora takie albo siakie pociski, nie ma uniwersalnych.

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 02:44

No popatzr panei R jakoś np takie Burke'i czy Ticonderogi zabieraja i to i to, ba moga używac BGM-109E jako pocisó pokr. czego z 3M14 nie zrobisz:) Czyli znowu nie masz racji jak zwykle.

Ali
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 14:13

Ruskie złomy mogą zabrać nawet bale drewna - nic to nie zmieni...

niedziela, 15 grudnia 2019, 15:07

jestem za

niedziela, 15 grudnia 2019, 14:26

I gdzie byś tym pływał?

anda
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:11

PO zalewie, Wiśle, Nogacie, Bugu, Noteci przecież taki Bujan to wpłynie w większe rzeki np na Niemen nie mówią już o innych rosyjskich rzekach i co mu można zrobić? będzie pod ochroną własnego lotnictwa a strzelać może z każdego miejsca w Rosji.

GB
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:40

A to jak ma taki drogi okręt poruszać się po rzekach to nie lepiej kupić w to miejsce wyrzutnie Iskanderów? Taniej wyjdzie i jakby nie było wyrzutnie Iskander łatwiej zamaskować od sporego mimo wszystko okrętu.

Tweets Defence24