Duma czy uprzedzenie? Rosja ujawnia zasady użycia broni atomowej [KOMENTARZ]

3 czerwca 2020, 14:16
1080px-Exercise_of_Strategic_Missile_Forces_01
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0,commons.wikimedia.org

Rosyjski prezydent Władimir Putin zagrał swoistą „kartą atomową”, akceptując w ostatnich dniach nowy dekret dotyczący bezpośrednio kwestii rosyjskiej polityki w zakresie odstraszania i generalnie użycia broni nuklearnej. Zawarto w nim możliwość zastosowania odpowiedzi, za pomocą broni jądrowej, nawet w przypadku ataku konwencjonalnego, wymierzonego w rosyjską infrastrukturę niezbędną dla działania państwa czy też kluczową przestrzeń wojskową. Oczywiście, bezwzględnie podtrzymując swoje prawo odpowiedzi atomowej na taki atak.

Rosjanie zaprezentowali całemu światu swoje stanowisko względem zastosowania systemów atomowej broni masowego rażenia (BMR A). Podkreślili, że są w stanie się do niej odwołać nawet na wypadek zagrożenia konwencjonalnego, mogącego wpłynąć na efektywne działanie kluczowych ośrodków decyzyjnych w ich państwie lub podważyć zdolności strategiczne sił zbrojnych. Ważne staje się wskazanie, że strona rosyjska rości sobie prawo do użycia potencjału atomowego odstraszania, także na wypadek ataku na jej sojuszników. Tym samym, uwypukla znaczenie swoistego parasola atomowego roztoczonego nad partnerami na arenie międzynarodowej.

Co więcej, trzeba zauważyć kwestię odwołania się do uderzeń bronią niekonwencjonalną w kontekście otrzymania wiarygodnych informacji o wystrzeleniu nośników broni atomowej względem celów na terytorium Rosji. Jak również w przypadku, gdyby możliwa była próba oddziaływania militarnego (także konwencjonalnego) na zdolności do wystosowania kontruderzenia atomowego strony rosyjskiej i tym samym zachwiania możliwości skutecznej zasady wyprowadzenia atomowego uderzenia odwetowego. Nie będzie zaskoczeniem, że Moskwa podkreśla, że jej podejście do broni atomowej ma na wskroś defensywny charakter i nie zakłada ekspansywności w tym zakresie.

Nowy dekret prezydencki, według źródeł moskiewskich, ma przede wszystkim zwiększyć czytelność intencji w sferze założeń strategicznych. Pozwalając na lepsze zrozumienie strony rosyjskiej przez zachodnich analityków, szczególnie w momencie, gdy znaczna część ograniczeń (będących pokłosiem myślenia postzimnowojennego) w zakresie broni masowego rażenia traci swoją siłę (traktat INF, traktat Open Skies, etc.). Agencja informacyjna TASS wskazuje, że nowy dekret pojawia się po okresie 10 lat od ostatniego, odnoszącego się właśnie do założeń odstraszania atomowego Rosji. Przy czym, novum ma być jego wręcz natychmiastowe opublikowanie w Internecie.

Zdaniem, cytowanego przez TASS, emerytowanego gen. Wiktora Jesina (odpowiadającego niegdyś za rakietowe wojska strategiczne), obecny dokument sygnowany przez Władimira Putina należy odczytywać jako dopełnienie wojskowych założeń doktrynalnych względem odstraszania atomowego. Co więcej, wspomniany były wojskowy porównał wspomniany dokument do amerykańskiego „Nuclear Posture Review”. Trzeba odnotować, że rosyjski emerytowany generał miał wskazać, iż takie publiczne wskazanie założeń w sferze odstraszania atomowego oraz użycia broni masowego rażenia A, stanowić ma zaprzeczenie zachodnich sugestii o rosyjskich koncepcjach uderzenia deeskalacyjnego. A więc użycia broni atomowej w mniejszej skali, aby osiągnąć cele polityczne i wojskowe, wywierając w pierwszej kolejności presję na wrogim państwie/grupie państw, poprzez dążenie do wspólnego rozwiązania wywołanego przez Rosjan kryzysu lecz bez odwoływania się do pełnoskalowego użycia arsenałów nuklearnych.

Wskazuje się najczęściej, że jest to oczywiście bezpośredni sygnał wobec Stanów Zjednoczonych. Podkreślając, że Moskwa dostrzega dyslokację sił amerykańskich w bliskości swoich granic. Dotyczy to zarówno jednostek konwencjonalnych, ale również systemów obrony przeciwrakietowej czy też obecnych zmian w amerykańskim potencjale kosmicznym (zarówno w przypadku rozwoju systemów obniżających skuteczność rosyjskiej odpowiedzi atomowej lub zwiększających możliwości ofensywne drugiej strony). Według Rosjan szereg nowych systemów uzbrojenia może nieść takie niebezpieczeństwo, w tym oczywiście systemy hipersoniczne, broń laserowa, uderzeniowe bezzałogowe statki powietrzne wyposażone w pociski rakietowe, itp. Szczególnie, że strona amerykańska za prezydentury Donalda Trumpa postawiła sobie za cel akcelerację we przyspieszenie tego rodzaju systemach uzbrojenia oraz wyposażenia wojskowego. 

W wymiarze politycznym, nowy dekret Władimira Putina, a raczej w pierwszej kolejności sposób jego prezentacji - poprzez szybkie upublicznienie, ma również być istotnym składnikiem gier dyplomatycznych wokół rozmów amerykańsko-rosyjskich. Chodzi oczywiście o debaty dotyczące dalszej przyszłości traktatu New START (New Strategic Arms Reduction Treaty), który może wygasnąć w pierwszej połowie 2021 r. (dokładniej w lutym). Zaś Waszyngton dotychczas starał się, aby każde kolejne rozmowy rozbrojeniowe w tej sferze były prowadzone poza zimnowojennym formatem bilateralnym - tj. rosyjsko-amerykańskim. Włączając do niego trzecią stronę czyli Chiny, bowiem już od dłuższego czasu właśnie w Pekinie Amerykanie dostrzegają swojego głównego, długookresowego rywala w rozgrywkach światowych.

Pokazaną w ostatnich dniach treść dekretu prezydenckiego W. Putina, można tym samym rozpatrywać względem trzech różnych jej funkcji. Pierwsza z nich dotyczy oczywiście spraw wewnątrzrosyjskich, odnoszących się do szeregu działań natury prawnej, politycznej oraz odbioru społecznego istotnego czynnika utrzymującego pozycję mocarstwową kraju. Trzeba to zestawić chociażby z sytuacją pandemiczną w samej Rosji oraz zauważeniem utwardzenia postaw Stanów Zjednoczonych, państw NATO, etc. względem neoimperialnej polityki rosyjskiej. Rosjanie dostali sygnał, że Moskwa straszy wszystkich swoim filarem obronności, jakim jest broń atomowa. Co więcej czyni to w wyjątkowym okresie, gdy spada pewność co do sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej.

Drugim z czynników, jest granie kartą stricte dyplomatyczną względem wielokrotnie wskazywanych wprost Amerykanów. W obliczu ich wychodzenia z kolejnych obostrzeń traktatowych (wspomniane już wcześniej - INF oraz Open Skies Treaty) i wątpliwości względem dalszych losów New Start. Stąd sygnał o defensywnym podejściu, ale pozostawienie sobie furtek względem możliwości wyprowadzenia prewencyjnego uderzenia atomowego. Jak również zdolność do propagandowego rozgrywania obecnego dekretu na różne sposoby - usztywniając własne stanowisko lub grając kartą defensywnego pozycjonowania bronią atomową, w zależności od potrzeb.

Trzecim, być może najbardziej kontrowersyjnym w odbiorze i kwestionowanym, jest sygnał o tym, że Moskwa niejako przeszacowała swoje siły oraz środki, w zakresie ponownego wprowadzenia broni atomowej "na salony". Rozumiejąc to teraz, wysyła się z Moskwy możliwość do swoistego resetu i powrotu do sprawdzonych wcześniej rozwiązań, preferujących stronę rosyjską (która już wcześniej dokonała rozwoju pewnego segmentu nowego uzbrojenia atomowego).

Obrazowo można uznać, że Moskwa niejako kryje się za podwójną, bokserską gardą, ostrzegając, że każde uderzenie skierowane w nią może spotkać się z odpowiedzią atomową (tym samym, pewnością obopólnego zniszczenia się). Obawiając się zapewne wejścia w pełnoskalowy wyścig zbrojeń toczony pomiędzy wspomnianymi Stanami Zjednoczonymi i Chinami. W kontekście którego, rosyjska gospodarka oraz zaplecze technologiczne, mogą nie gwarantować finalnego utrzymania pozycji w relacjach międzynarodowych. Zaś każde płaszczyzny nawiązywania rywalizacji ze wspomnianymi mocarstwami mogą godzić w możliwości strategiczne państwa.

Pozwala to na postawienie hipotezy, że Moskwa zrozumiała, że efektywne stosowanie presji atomowej było skuteczne w ostatnich latach w warunkach braku odpowiedzi Zachodu (zaangażowanego w konflikty o znacznej asymetrii sił, ale drenujące zasoby wojskowe i finansowe) lecz obecnie przestaje być opłacalne. Szczególnie, że zmiana polityki Waszyngtonu w tej sferze jest nad wyraz dobrze zauważalna – w toku wzmocnienia własnego potencjału atomowego, ale też rozpoczęcia budowy systemów uzbrojenia do prowadzenia działań w konflikcie konwencjonalnym z porównywalnym aktorem państwowym (w domyśle Chiny, ale też Rosja).

Tym samym, możliwe, że forma i czas dekretu nie są oznaką siły bazującej na zdolnościach odstraszania atomowego, ale również formą kamuflowania własnych słabości, które zostały zdiagnozowane na szczeblu strategicznym w Moskwie. Stąd też, wbrew pozorom i nagłówkom międzynarodowych przekazów, podpisanie przez prezydenta W. Putina takiego dokumentu i jego upublicznienie świadczyć może o efektywności podjętych przez Zachód działań.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 162
Reklama
andys
niedziela, 21 czerwca 2020, 14:10

"...z porównywalnym aktorem państwowym (w domyśle Chiny, ale też Rosja)..." Należałoby w końcu zrozumieć, że Chiny i USA , to nie są porównywalni aktorzy państwowi (co by to określenie nie znaczyło). Najlepiej to zrozumieć teraz niz za np. 20 lat , gdy juz wszyscy będa o tym wiedzieli.

Adi
sobota, 13 czerwca 2020, 14:52

Broń konwencjonalna wogóle nie jest potrzebna. Tak samo żołnierze szeregowi. Tylko broń atomowa dla każdego państwa będzie wystarczającym argumentem by nie rozpoczynać wojen.

Jacek
piątek, 5 czerwca 2020, 03:52

Warto wspomnieć, że w 2018 roku Pentagon przygotował Nuclear Posture Review (NPR), stanowiący plan wzmocnienia amerykańskiego arsenału nuklearnego i zmiany strategii jego użycia w przypadku konfliktu zbrojnego. Administracja amerykańska planuje zwiększenie liczby głowic nuklearnych o mniejszej mocy, modernizację istniejącej broni atomowych i prace nad nowymi jej rodzajami. Zakłada się przy tym znaczne zróżnicowanie sposobu przenoszenia ładunków nuklearnych, żeby "były łatwiejsze w użyciu" (cytat). Nowa doktryna USA przyjmuje za dozwolone użycie ładunków jądrowych w odpowiedzi na znaczący atak konwencjonalny. Nuclear Posture Review ma szczególne znaczenie dla krajów europejskich, w tym Polski, gdyż podkreśla gotowość USA do użycia broni atomowej na szczeblu taktycznym. Rezygnacja z ograniczeń traktatowych i ewentualne działania "deeskalacyjne" (cytat) mogą mieć i to nie tylko dla Europy, ale całego świata wyjątkowo tragiczne konsekwencje...

andys
niedziela, 21 czerwca 2020, 14:05

"Rezygnacja z ograniczeń traktatowych i ewentualne działania "deeskalacyjne" (cytat) mogą mieć i to nie tylko dla Europy, ale całego świata wyjątkowo tragiczne konsekwencje..." tak , to powinni szczególnie rozumieć mieszkańcy Hiroszimy i Nagasaki. O ile mnie pamięć nie myli, Japonia nie miała wówczas broni atomowej ,ani nie ma jej teraz.

Johann
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:27

Dyżurny temat Moskwa ( Rosja) - działa na forowiczów jak płachta czerwona na byka ! A przecież w temacie zabójstwa obywatela Ameryki przez organ represji ( policja) - już tak liczne wypowiedzi jak by zamilkły lub nawet ocenzurowano na D24 ? W Minneapolis 14.00 u nas 21.00 odbywa się pogrzeb - Georga Floyda ( mowa i zarazem oskarżenie władz Ameryki o rasizm na tle skóry czy pochodzenia ) ? CNN, BBC, EURONEWS czy turecki TRT WORD , Hiszpańska - HISPANTV na Hod Birdzie relacjonują na żywo ( LIVE ) . Inne albo mają zakaz lub nie poprawnie politycznie ( tu mam na myśli z Unii Europejskiej ). A jak wiadomo demonstracje poparcia dla demonstrantów z USA już odbywają się w Szwecji , Grecji ,Francji , Anglii....nas interesuje obronność naszego kraju i pamiętam jak z naszej kopalni na wczasy w latach 70-80 jeżdziłem z rodziną do ośrodka wypoczynkowego do Sianożęt obok Kołobrzegu a między tymi dwoma miejscowościami znajdowała się baza ZSRR w Bagiczu . Chałas SU-22 i SU-27 ...był nie do zniesienia ! Starty były najgorsze w stronę Ustronia Morskiego ...lądowania jeszcze do zniesienia ? I jakie wojska tam stacjonowały ????? Ano Białoruskiej Republiki ...W Żaganiu zaś z Ukraińskiej Republiki - gdzie nie opodal służył brat mój ! A dlaczego o tym pisze i wspominam ...w tedy przez Jałtę oddano nas pod kuratelę ZSRR z siedzibą w Moskwie - komendantem był nie kto inny jak Gruzin Josif Stalin .... A Niemcy oddano pod kuratelę USA , GB ,Francji ???? Przy okazji dzieląc ją jeszcze na dwie połówki ( DDR - DRF ) ! Kubeł pomyj wylewamy na sąsiada - który posiada broń atomową i z tym musimy się pogodzić że ją ma ? Ale czy sprowadzimy do siebie broń atomową amerykanów - czas pokaże ???? To że opuścili dobrowolnie z naszego kraju swoje wojska - To układ między Gorbaczowem i Buschem .... A jak czytam o upadającej Rosji - wierzyć się nie chce że nikt nie dostrzega że ten sam los może czekać USA ....Zadłużenie zewnętrzne to już 27 bilionów dolarów - bez pokrycia ! I już 45 milionów bezrobotnych z powodu wirusa czy 30 milionów bezdomnych ????? Obrzeża dużych miast zamieniono na slamsy - a protesty rozlewają się w całym kraju - i tego nawet wojsko nie zatrzyma ! Bieda włazi już oknami i drzwiami - a zaklinających iż to nie prawda na tym forum D24 jest kilkoro zmieniajacych tylko nicki ??? Smutno się robi jak człowiek widzi tą obłudę tam za oceanem ale i w naszych mediach ?????? AMERYKA i takie rozwarstwienie !

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:13

Skonczyłes wypisywac te brednie?? Bo inaczej tego nazwac nie mozna. Aha i kup sobie porządny translator z rosyjskiego na polski bo ten co masz to jakis ułomny jest:)

poniedziałek, 15 czerwca 2020, 03:17

Jego polszczyzna jest calkiem poprawna. Ale widocznie twoj translator z ukrainskiego na Polski szwankuje. Widze, ze prawda zabolala, znowu zero argumentow, tylko personalne wycieczki, sugerujace, ze @Johann jest "ruskiem".

andys
niedziela, 21 czerwca 2020, 14:17

Nie obrazaj Ukraińców, tam jest bardzo duzo rozsadnych komentatorów (pewnie więcej niż w Polsce). Zajdź na YT i wystukaj - Scharij lub Djangirow. Szczególnie ten drugi to istny gigant pracowitosci i autor fantastycznych audycji. Oczywiscie , to nie sa audycje w duchu Daviena.

Koba
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 10:45

Genialne!!! Argumentacja jak z propagandowych pisemek okresu stalinizmu!!!

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 12:48

Nie możesz się spodziewać, że będziemy podzielać Twoją fascynację Rosją tylko dlatego, że co roku grożą nam i innym atomówkami. Rozumiem, że martwisz się sytuacją w USA, ale raczej niepotrzebnie. USA przechodzą spory kryzys, w którym pewien udział ma wybrany przy pomocy rosyjskich manipulacji prezydent, ale nie mam wątpliwości, że wyjdą z tego silniejsze. Czego nie da się powiedzieć o ekonomicznym średniaku z ogromnym potencjałem atomowym i agresywną polityką, w którym istniejące patologie tylko zostaną zakonserwowane kolejną zmianą konstytucji. Obawy o stan Rosji wyrażane przez forumowiczów są jak najbardziej uzasadnione.

Fgu
piątek, 5 czerwca 2020, 10:31

Połowa z tego to wasza robota...

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 09:54

Nie obywatela tylko bandziora skazanego na 5 lat za napad rabunkowy. Wcześniej skazywany za dragi i inne "obywatelskie"działania. Zatrzymany za płacenie fałszywkami. Zmarł na zawał spowodowany niedotlenieniem. Policja ma się z bandytami NIE CACKAĆ, skoro wybierają szkodzenie normalnym ludziom. Dzięki okupacji amerykańskiej niemcy są tam gdzie są czyli trzęsą całą Europą a my dzieki sowieckiej też jesteśmy gdzie jesteśmy. Im szybciej taktyczna broń jądrowa będzie u nas tym lepiej. Smutno się robi na Twoją lewacką propagandę

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:17

Wert po pierwsze George Floyd był skazany na 5 lat i tylko na to, ne było innych wyroków wiec bez zmyslen proszę. Po drugie zmarł w wyniku uduszenia a nei na zawał serca, sprawdz sobie wyniki sekcji zwłok robionej nie przez policję . Po trzecie nie udowodniono mu płacenia fałszywkami takie było jedynie przeswadczenei sklepikarza. Po czwarte jego morderca dostał własnie zarzut zabójstwa 2 stopnia czyli ze chciał zabić. A co do tego terminu co uzywasz to jest to wynalazek Lenina nazywajacego tak wszystkich co mu się nie podobali.

zeneq
piątek, 12 czerwca 2020, 06:32

In 1997, starting in his twenties, he faced a series of arrests, mostly for drug possession, including one "for a 10 drug deal in 2004, [which] cost him ten months in a state jail".[7][10] In 2007 he was charged with a group armed robbery in a home invasion; he agreed to a plea deal in 2009 and was sentenced to five years in prison. (...) The official autopsy found Floyd died of cardiopulmonary arrest caused by subdual and restraint.[16][45] The toxicologist found several psychoactive substances or metabolites in his system, and the medical examiner noted fentanyl intoxication and recent methamphetamine use as significantly contributory to his death, though not the cause.[16][46] A second autopsy, commissioned by Floyd's family and performed by Michael Baden, without access to various tissue and fluid samples, found that the "evidence is consistent with mechanical asphyxia as the cause" of death, with neck compression restricting blood flow to the brain, and back compression restricting breathing. __Za wiki. Więc był wcześniej skazywany kilkukrotnie za posiadania narkotyków i miał wyrok który odsiedział. Niczego go to nie nauczyło. Wręcz przeciwnie. Dokonał z kolegami napadu z bronią i za to dostał 5 lat. Co do jego śmierci to kwalifikacji uduszenia wymusiła rodzina drugą sekcją a jego badający nie miał pełnego dostępu do płynów ustrojowych oraz tkanek miękkich w czasie badania, a raport toksykologa potwierdził że był naćpany w czasie zatrzymania. Zatem druga sekcja to faktycznie medialna ustawka.

Maciek
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:10

W pośredni sposób sowieci przyznają się, że nie są w stanie sprostać potencjalnemu przeciwnikowi w wojnie konwencjonalnej, stąd konieczność użycia broni jądrowej

Jacek
piątek, 5 czerwca 2020, 03:12

"sowieci"... A cóż to za dziwne określenie, czyżby z propagandowych broszurek? Jeżeli nie ma zagrożenia wojną konwencjonalną, to po co NATO usilnie wzmacnia tzw. wschodnią flankę? Nie widzisz w tym żadnej sprzeczności?

Niuniu
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:36

Strasznie sie Koledzy zdenerwowali. Tylko nie bardzo wiadomo dla czego. Koledzy spodziewali się, że konwencjonalne siły NATO ktore maja kolosalną przewagę ilościową i technologiczną nad wojskami Rosji są wystarczające dla ewentualnego poskromienia Moskwy? To zawsze był mit. A kolosalne wydatki na konwencjonalne zbrojenia w sytuacji gdy adwersarz dysponuje bronią atomową i skutecznymi srodkami jej przenoszenia to zawsze było marnotrawstwo sił i srodków. W końcu Rosja prostym tekstem powiedziała "jak Nas w dowolny sposób ruszycie" to Wam przy..... I to tak Was zdenerwowało? Nową jakość w tym komunikacie stanowi oświadczenie, że atomowy parasol Rosji obejmuje także ich sojuszników. A teraz warto policzyć kto obecnie jest sojusznikiem Moskwy. To oże zacznę wymieniać: Chiny, Iran, Syria, Wenezuela, Kuba, Nikaragua, Wietnam, Kraje centralnej Azji, Egipt?, Algieria?, Indie?, szereg państw Afryki?, Białoruś, Osetia, Abhazja, Serbia, Algeria, może nawet Turcja? I zgodnie z opublikowaną doktryną wystarczy konwencjonalny atak na któreś z tych lub innych Państw aby Rosja mogła odpalić taktyczną, operacyjną lub strategiczną głowicę jądrową. Zapewne zupełnie bezkarnie. Jak się ma pałkę to się jej używa.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:21

Niuniu, jak chcecie wyparować kiedy zaczniecie wojne jadrową z NATO, wasza sprawa. A Rosja nie ma sojuszników Niuniu, ma jedynie wasali i twoje przeswiadczenie ze Putin bedzie ginał za maduro czy innego Asada jest smiechu warte:) Bo na ta rosyjska rakietke poleci kilkadzieisat w odpowiedzi, ot tak by wybic szalencom z Moskwy wszelkie głupie pomysły.

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 10:01

I dlatego analogicznie NATO musi zmienić swoją doktrynę a u nas na początek przenieść ładunki taktyczne z ojropki. Pani Mosbaher: do roboty

Szach mat w jednym ruchu
piątek, 5 czerwca 2020, 06:50

Widzę, że dalej toczysz tę kulkę? Jak zawsze błyskotliwa analiza....! Wietnam ? Przecież tam są amerykańskie bazy radarowe i nasłuchowe? Turcja? Członek NATO? Indie? Egipt? Mam wrażenie, że Twoje analizy są na podobnym poziomie co twój komentarz i patriotyzm o podatkach nie wspominając!

Fgu
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:54

Niech jeszcze dopiszą obozy koncentracyjne bo jak narazie to chyba już Rosji nikt nie traktuje poważnie - oni się po prostu ośmieszają. Albo to że Polska zaczęła II WS to wszystko brzmi jak mataczenie śmiertelnie przestraszonego alkoholika.

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 10:05

Wszystko zależy czy dla bredni znajdziesz poparcie. Sowieci znaleźli sojuszników w izraelu a to już inny poziom rozgrywki Lekceważenie to głupota

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:23

I dlatego pewnie jak wlecieli nad Golan to ich Izrael pogonił, w Syrii robi co chce wcale sie nei przejmujac Rosją a wręcz żadajac od nie j pilnowania Iranu, itd.... Izrael nie jest sojusznikiem Rosji i nigdy nie będzie.

sża
piątek, 5 czerwca 2020, 09:55

Akurat Trump traktuje Rosję poważnie, bo zaprosił Putina na szczyt G7 do Waszyngtonu. A przecież mógł zaprosić Dudę albo Kaczyńskiego zamiast Putina.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:24

I Putin sobie przyleci, posiedzi na lotnisku i to wszystko bo nikt inny z G-7 nie chce go tam widzieć, a musza się wszyscy zgodzić:))

andys
niedziela, 21 czerwca 2020, 14:28

Sam jestem ofiara cenzury DF24 , ale myślę, że ten wpis Daviena mógłby być zatrzymany bez szkody dla jakości tej dyskusji. Rozumiem, tak napisano na stronie głównej DF24 , redakcja ma prawo wstrzymać umieszczenie komentarza bez obowiazku tłumaczenia się. Zapominam wiec o swoich krzywdach i dalej dyskutuję na tym forum (po cześci z powodu braku lepszego forum o tej tematyce w Polsce).

GRU
piątek, 5 czerwca 2020, 03:21

Jeżeli już ktoś się ośmiesza, to Stany (jeszcze) Zjednoczone swoją chaotyczną polityką zagraniczną. Oczywiście dzielnie im w tym pomagają ich poplecznicy, a szczególnie jeden wymachujący zardzewiałą szabelką. Domyślasz się może o kogo chodzi?

Rar
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:42

Błyskotliwa dedukcja, szkoda tylko że to stek bzdur. Jak ktoś ma sprawne pięści i umie się bić to jak ktoś go zaczepi to nie wsiada w czołg by to rozjechać. Prawda jest taka że Rosja to bankrut, i jedyne co jej zostało to atom. Brzmi to tak jak nam zaczepicie to zrzucił na Was bomby atomowe buahaha komedia i kompromitacja

spoko
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:00

Zapomiales o Korei Polnocnej Sam widzisz jakich sojusznikow ma Rosja Osetia Abchazja no zapomiales o Luganskiej Narodnej Respublice Donieckiej Narodnej Respublice Naddniestrzu Jak to sie mowi z kim przystajesz takim sie stajesz

Ls Fnt
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:51

To odpowiedź Rosji na możliwą agresję ze strony Estonii i Polski.

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 10:06

Myślę że Gruzji

ACAN
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:31

Ruscy nas atomem to my wszystkim co mamy w ich obiekty jądrowe (elektrownie ) Taka powinna być nasza odpowiedź. Oczywiście zapisana oficjalnie w naszej doktrynie obronnej. Nie trzeba mieć bomby atomowej żeby odpowiedzieć symetrycznie. Piszę tego posta drugi raz bo cenzura nie puściła.

Łowca trolli
piątek, 5 czerwca 2020, 03:25

Dziwię się, że "cenzura" tym razem jednak zezwoliła na opublikowanie tego "posta". Zdajesz sobie sprawę, co by się stało jakby ktoś zaatakował rosyjskie "obiekty jądrowe". Podpowiem, żebyś nie musiał się wysilać - agresor zostałby starty z powierzchni Ziemi, a ściślej ujmując to jego terytorium stałoby się atomową pustynia...

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:26

Wiesz owca ale wtedy to juz nei będzie miało znaczenia bo z tej radioaktywnej pustyni jaka zostanie po Rosji nic juz nie wyleci. Ale jak jestescie tak ... by zaczynac wojnę jadrowa to Nagroda Darwina sie wam słusznie należy.

Fox
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:54

rozumiem, że inni posiadający również A nie odpowiedzą Rosji?

zenek m
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:24

nie odpowiedzą, jeżeli atak A będzie na terytorium nieważnego państwa ( nieposiadającego A )

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 12:30

Nie wiem o jakich innych chodzi, ale my jesteśmy pod amerykańskim parasolem atomowym. Opowiadanie o tym, jak to będzie się używało atomówek na lewo i prawo jest oznaką słabości, nie siły.

tak na marginesie
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:20

I w tej chwili cały cywilizowany świat powinien zerwać gospodarcze układy z bandytami.

co prawda to prawda
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:26

Masz całkowitą rację. Natychmiast cały świat powinien zerwać stosunki gospodarcze z USA. W końcu to upadający hegemon, który jeszcze w latach 60-70-tych ub. wieku miał 40% światowego PKB, a teraz tylko marne 15% i ten udział stale spada.

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 12:27

Chodziło o największy kraj na naszej planecie, którego udział w światowym PKB wynosi marne 1,83%, a który co i raz grozi całemu światu wojną atomową. USA zdaniem IMF ma 24,7% udziału w światowym PKB (nominalnie, szacunki z lutego br.) i zazwyczaj stosuje sankcje ekonomiczne, a nie grozi atomówkami. Przy okazji udział Chin 16,9%, Japonia 5,98%, Niemcy 4,4%, Indie 3,54%, Kanada 2%, Korea 1,8%, a Polska 0,67%, co przy ponad 3 razy mniejszej populacji niż w kraju z pierwszego zdania daje jakieś 35% lepszy wynik per capita.

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 10:09

Bo wyhodował Japonię niemcy Chiny. Trzymajmy z chinami one hodują Afrykę albo z sowietami oni wyhodowali demoludy kubę nikaraguę angolę

ACAN
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:42

Polska w swojej doktrynie obronnej powinna zapisać że każde użycie broni atomowej przeciwko nam będzie skutkować atakiem odwetowym na obiekty jądrowe (elektrownie, reaktory doświadczalne , składy broni atomowej itp) na terenie agresora. Myślę że w dzisiejszych czasach nawet nie mając broni ,, A " można u potencjalnego agresora wywołać podobne zniszczenia jakie on wywoła używając broni atomowej.

profesor Dżemik
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:33

Rosjanie się boją, że stracą niedługo możliwość ataku odwetowego w drugim uderzeniu na wypadek konfliktu nukleranego, a ty marzysz sobie o wykonaniu konwencjonalnego ataku odwetowego. Tutaj, w razie czego, nie będzie komu ani czym wykonywać ataków odwetowych

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 10:11

Tia, zrobią pustynię atomową na swojej granicy. Co wam w tym sputniku zadają?

rewers
sobota, 6 czerwca 2020, 23:07

Oczywiście, dadzą się kopać spokojnie po (dajmy na to poniżej pasa) , żeby tylko sobie pustyni atomowej na granicy nie zrobić. Brzmi logicznie, w końcu Rosja słynie na cały świat z dbania o ekologię i środowisko naturalne...

Grzegorz Brzeczyszczykiwicz
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:41

Niema co się podniecać bo nic się nie zmieniło. Ewentualną wojna z Rosją zawsze była by wojna jądrową tylko teraz jest to zapisane oficjalnie.

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:26

Gdy Rosja zaczyna uzywać "na wskroś defensywny charakter i nie zakłada ekspansywności"... to zaczynam być nerwowy. Kogoś zamierzają zaatakować ...

Jarek
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:22

Te zasady to już ujawnił śp. płk. Kukliński. A po upadku ZSRR to naiwna Europa myśli że jak będzie pobłażliwa to "poirytowany miś" nie walnie z całej siły łapą tylko co najwyżej lekko szturchnie...

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:13

Tyle tylko, że wtedy to amerykanie mieli nas bombardować atomówkami, a my Danię...

bender
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:16

O tym kogo mieli bombardować Amerykanie i gdzie to akurat śp. płk Kukliński nie wiedział. Wiedział za to kogo i gdzie ma zaatakować Układ Warszawski. Oraz, że to Sowieci rozpoczną wojnę.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:22

Jak sowieci wiedzieli to i Kukliński wiedział a czemu mieli by nie wiedzieć oczywistych oczywistości.

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 11:31

Ex-sowieci i ich pachołki szczerze nienawidzą Kuklińskiego, bo zdemaskował plany szykowanej przez nich apokalipsy. Co ciekawe nienawiść wobec śp. pułkownika nie maleje mimo upływu lat, stąd zapewne próby relatywizacji tego, co nasz bohater dokonał. A jak wiemy Kukliński miał dostęp do planów operacyjnych Układu Warszawskiego, nie NATO. Jaka byłaby odpowiedź NATO mógł sobie tylko wyobrażać.

ech te obowiązki
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:17

On też to wie ale musi pisać bo zielona karta jeszcze nie "odrobiona".

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 11:57

Jeśli wierzysz w to, co napisałeś, to tylko kuracja przepisana Szwejkowi przez doktora Grunsteina może Cię jeszcze uratować. Nie zwlekaj.

poniedziałek, 15 czerwca 2020, 03:18

To juz odrobiles ta zielona karte?

hgjgkjhkgjg
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:56

Analiza ciekawa, ale autor pisze, że Rosja kieruje komunikat do USA, Zachodu, i swoich sojuszników, a pomija Chiny. W obecnie opisywanych analizach tego typu nie można już pomijać tego czynnika. Należy się zastanowić, jaka część komunikatu, jest skierowana także do Chin.

Rosja to kraj biednych ludzi ...
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:05

Rosja to Cywilizacja Turańska czyli cywilizacja obozu wojennego (kosza). Przejęli to od Mongołów, którym bili czołem przez kilkaset lat i od których zależało ich istnienie. My należymy do Cywilizacji Łacińskiej. Nie skupiamy się na wojnie i bohaterach wojennych a bardziej na bohaterach czasu pokoju.

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:00

My skupiamy się na "bohaterach czasu pokoju"? Śmiała teza, z naszym kultem Brygady Świętokrzyskiej i Wyklętych...

Tengu
czwartek, 4 czerwca 2020, 08:48

Niech dopiszą że w razie prób usunięcia Putina od władzy też mogą użyć A, włączając w to wybory.

ribik
czwartek, 4 czerwca 2020, 08:21

Ciekawe jaka będzie odpowiedź Rosjan, kiedy padnie komenda: "Marsjanie atakują"

argut
czwartek, 4 czerwca 2020, 08:18

Bardzo słuszna decyzja. Rosja skonczyła juz rozmowy z zachodem i robi swoje, bo tym zakłamanym "demokratom" nie juz co wierzyć.

y
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:22

"Bardzo słuszna decyzja" pokazała faktyczną słabość Rosji. Bo z ich całej wielkiej armii tylko broń atomowa się jeszcze liczy. I określenie z przed ponad 40 lat "Górna Wolta z atomowymi rakietami" nic nie straciło na aktualności. No może poza tym, że dawna Górna Wolta to teraz Burkina Faso...

Sailor
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:41

Taaaak!!! najbardziej godna zaufania jest twoja Rosja. Pisz to sobie na forum Sputnika. Może ktoś uwierzy.

Kiks
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:28

Decyzja wymuszająca choćby na Polsce posiadanie własnej broni jądrowej. Kraj, który bierze pod uwagę atak taką bronią na kraj, który jej nie posiada, automatycznie zwalnia go z wszelkich deklaracji i zobowiązań zrzekających.

Autor
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:06

To do roboty.Polska i bron jadrowa niezle marzenie.Zejdz na Ziemie

As
czwartek, 4 czerwca 2020, 07:21

Niby każdy wiedział że mamy do czynienia z bezwględnie bandyckim krajem, ale teraz to potwierdzone na piśmie. Tylko broń atomowa może spowodować próbę pójścia po rozum w włodarzy Kremla.

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:21

Cywilizacja wschodu zawsze silnego szanuje a słabym gardzi. Kompromis oznacza przegraną dlatego takiemu tuskopawlakowi cisnęli max ceny gazu mimo że musieli zakładać że to im zaszkodzi

Opadły maski klamcow
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:24

I w ten sposób sama Rosja udowodniła swe "pokojowe" zamiary. "Możemy walnąć atomem każdego kogo zechcemy i kiedy zechcemy. Bo t a k uważamy." Właśnie prysł mit "obronnych planów" Moskwy. A kompletnie nieważne i bez jakiegokolwiek znaczenia jest co zadeklarują. Bo czy kiedykolwiek Rosja powiedziała prawdę? Albo dotrzymała umów? Nigdy! Mogą pisać co chcą, fakty mówią co innego. Rosja kłamała, kłamie, i kłamać będzie. Od ich oszusta prezydenta z GRU zaczynając.

Opadły maski hipokrytów
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:20

Skamlenie nic nie po może, to USA jak do tej pory użyły broni A.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:32

Bo wy byliscie wtedy zbyt zacofani by jej uzyc na Niemcach a z USA ukraść rozwiązan jeszcze nie zdąrzyliście;))

bender
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:59

Tak, słuszna uwaga. Jedyna nieścisłość jest taka, że ichni prezydent jest z KGB nie z GRU.

niki
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:51

Każde państwo które dysponuje bronią atomową może jej użyć w dowolnym konflikcie zbrojnym i nie dotyczy to tylko Rosji. A że tego nie robią bo nie ma powodów to inna sprawa.

ja
czwartek, 4 czerwca 2020, 00:35

POnoc ameryknie chcieli uzyc atomowek w wojnie w Koreii

y
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:26

Tak, gen Mac Arthur chciał, ale nie uzyskał zgody prezydenta USA i wyleciał ze stanowiska. A USA mogło to zrobić bez żadnych konsekwencji. Wtedy ani Rosja, ani tym bardziej ówczesne Chiny nie były w stanie niczym USA zagrozić. Historia świata inaczej teraz by wyglądała...

Faszysta
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:48

Tylko dobre checi nie wystarcza...

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:28

...no i ciekawe jak by się wtedy historia Wietnamu potoczyła...

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:54

Nie USA ale gen Mac Arthur i za ten pomysł łacznei z krytykowaniem prezydenta wyleciał na zbity...

bender
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:56

Czasem nachodzi mnie myśl, że wówczas to nie był taki zły pomysł.

Adam
piątek, 5 czerwca 2020, 10:29

"Czasami nachodzi mnie myśl ... ". Rzeczywiście, to bardzo wyszukana myśl. Ależ oczywiście, panie bender, że "wówczas to nie był taki zły pomysł"! Zginęłoby najwyżej - od kilku do kilkunastu - milionów ludzi, rannych, chorych i zaginionych oraz strat materialnych nawet nie warto liczyć i ... byłoby po ptokach. A pan byłby zadowolony i tańczył z radości, nieprawdaż? Panie bender, ja wiem, że wielu ludzi głupieje na stare lata. No ale cóż zrobić, taka już kolej rzeczy.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:36

Adam, oba ataki jadrowe na Hiroszime i Nagasaki zabiły ok 120 tyś ludzi łacznie czyli mniej niz jeden nalot konwencjonalny na Tokio a uratowały jakieś 10-20 mln Japonczyków co by zgineli wskutek planów gen Tojo atakowania wojsk inwazyjnych kijami i łukami:) Ale jak widac nie uwazałes w szkole.

Adam
środa, 10 czerwca 2020, 15:32

Davien, drobna poprawka: amerykańskie ataki jądrowe w 1945 roku na dwa wspomniane miasta japońskie - spowodowały łącznie śmierć ok. 150 tysięcy ludzi. Przyznaję, że niektóre amerykańskie, konwencjonalne naloty na miasta japońskie, powodowały większą ilość zabitych. Np., jeden z takich nalotów na Tokio, które wówczas w znacznej większości posiadało drewnianą zabudowę mieszkalną, spowodował śmierć ok. 200 tysięcy ludzi. Tak, tu jesteśmy zgodni. Doskonale, Davien, że ty uważałeś w szkole. Ale i tobie zdarzały się wagary. Chociażby wtedy, kiedy na lekcjach historii była mowa o przebiegu II wojny światowej w Azji i na Pacyfiku. Krótko przed zakończeniem wojny, Amerykanie oceniali, że w przypadku bezpośredniej inwazji na Wyspy Japońskie, armia USA straci co najmniej 1 milion żołnierzy (zabitych, zmarłych, chorych, wziętych do niewoli i zaginionych). Rzeczywiście, to spora ilość ludzi. O stratach broni, sprzętu wojskowego, amunicji i materiałów wojennych nawet nie wspominam. Ale z pewnością byłyby one bardzo duże. Przy tej okazji, Amerykanie również starali się ocenić ewentualne straty ludnościowe Japonii (pomijając już japońskie straty materialne). Otóż, ich zdaniem, konwencjonalna inwazja wojsk USA na Japonię spowodowałaby śmierć i niewyobrażalne cierpienia, przynajmniej kilku milionów Japończyków. A więc, straty ludnościowe Japonii, byłyby kilkukrotnie większe niż Amerykanów. Ponadto, co bardzo istotne, straty Amerykanów byłyby tylko wśród żołnierzy. Natomiast straty Japończyków - przede wszystkim - wśród ludności cywilnej! Jak więc widać, mowa była o stracie kilku milionów Japończyków, a nie 10-20 milionów, jak sugerujesz. O ewentualnym atakowaniu przez Japończyków - amerykańskich wojsk inwazyjnych - kijami i łukami, jak twierdzisz, pozostawiam bez komentarza. Szkoda, Davien, że jednak co pewien czas, pozwalałeś sobie na wagary szkolne. Niby nic strasznego, ale jednak.

bender
niedziela, 7 czerwca 2020, 00:38

W wybuchach w Hiroszimie i Nagasaki zginęło nie kilkanaście milionów tylko kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy osób. Świat się nie skończył, skończyła się za to krwawa wojna i miliony istnień zostały uratowane. Podczas wojny w Korei istniały minimalne szanse na sowiecką odpowiedź atomową (test Joe 1 w 1949, Joe 2 dopiero w 1951), celem ataku byłyby Chiny i kilkumilionowe wojska chińskie w Korei. Po czymś takim komunizm w Chinach mógłby upaść i nie byłoby 30 mln ofiar pomysłów Mao. A być może pod presją bomby i grając na czas, bo dopiero budując własne siły nuklearne, Stalin pozwoliłby na poluzowanie więzów w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech? A może w Sowietach zmiany zaszłyby wcześniej? To ciekawy dylemat polityczny i moralny. Mac Arthur najwyraźniej miał inne zdanie niż pan Adam, ale co tam może wiedzieć taki Mac Arthur. W ostateczności historia potoczyła się tak, jak się potoczyła i obecnie użycie broni atomowej kojarzy nam się z kompletną zagładą. Wówczas operacyjną bronią A dysponowała tylko jedna strona. Co ciekawa ta druga strona nawet dziś nie ma oporów przed grożeniem bezatomowym krajom uderzeniem atomowym. Na szczęście to tylko słowa. Czy nie? Bo jeśli nie, to nagle okazuje się, że Mac Arthur miał rację.

Adam
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 08:12

Panie bender, potwierdzam raz jeszcze: rzeczywiście, pana nachodzą oryginalne myśli! Oczywiście, że w 1945 roku w Hiroszimie i Nagasaki zginęło łącznie ok. 150 tysięcy ludzi, przede wszystkim cywilów, a nie kilkanaście milionów. Pozostaje tylko pytanie: czy dla pana, to jest "tylko", czy "aż" 150 tysięcy ludzi. Do tego należy doliczyć rannych i zaginionych. Ponadto, w okresie następnych 30 lat, na chorobę popromienną oraz na skutek skażenia radioaktywnego, zmarło w Japonii - według ostrożnych szacunków medycznych - ok. kilkaset tysięcy ludzi. To są fakty znane i nie ma potrzeby ich podważać. I tu jesteśmy zgodni, świat się nie skończył! Pisząc wcześniej o kilku do kilkunastu milionów ofiar, miałem na myśli potencjalne ofiary na terenie Korei i Chin Ludowych, podczas wojny koreańskiej w latach 1950-1953, w następstwie ewentualnego użycia przez Amerykanów broni jądrowej. Nie wiem, co pan ma na myśli mówiąc, że podczas wojny koreańskiej, w latach 1950-1953, brały udział "kilkumilionowe wojska chińskie". "Kilkumilionowe", to znaczy - ilu uczestniczyło Chińczyków: 5 milionów?, 7 milionów?, czy może 10 milionów? (biorąc pod uwagę zasoby ludnościowe ówczesnych Chin Ludowych). Panie bender, pragnę pana poinformować, że podczas walk w Korei, brało udział ok. 1- 1,5 miliona tzw. "chińskich ochotników ludowych". Oczywiście nazwa jest myląca, wręcz idiotyczna. To nie byli żadni "ochotnicy ludowi" lecz żołnierze i weterani armii chińskiej - bezpośrednio skierowani do Korei. Zginęło ich tam - według najnowszych ustaleń - łącznie ok. 400 tysięcy. Ponadto, łącznie ok. 500 tysięcy zostało rannych i uznanych za zaginionych. Ja, w przeciwieństwie do pana, nie twierdzę, iż po ewentualnym użyciu przez Amerykanów broni jądrowej w Korei, że "komunizm w Chinach mógłby upaść". Wręcz odwrotnie - twierdzę, że nawet wówczas, komunizm w Chinach by nie upadł! Poza tym, czy pan zdaje sobie sprawę z konsekwencji i reperkusji światowych, jakie by nastąpiły po użyciu przez Amerykanów broni jądrowej w Korei? Przypominam panu, że Stalin posiadał od 1949 roku, już własną broń jądrową. I nieistotne, że wówczas posiadał mniej ładunków jądrowych niż USA. Sugeruje pan również, że być może "pod presją bomby jądrowej, Stalin poluzowałby więzy w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech"? A także - być może - "w Imperium Stalina zmiany zaszłyby wcześniej"? Otóż nie, panie bender, to jedynie są mrzonki! Stalin niczego by nie poluzował i jakiekolwiek zmiany w ZSRR nie zaszłyby wcześniej. Przynajmniej za życia Stalina. Wiadomo wszystkim zainteresowanym, że generał MacArthur, dość intensywnie namawiał ówczesnego prezydenta USA H. Trumana, aby podczas wojny koreańskiej użyć taktycznej broni jądrowej. Na szczęście dla całego świata, prezydent Truman okazał się mądrzejszy od generała MacArthura i nie wyraził na to zgody. Mówiąc wprost, panie bender: chciałbym pana zapewnić, że w tamtych, ściśle określonych realiach - generał MacArthur nie miał racji - pod żadnym pozorem i w jakiejkolwiek konfiguracji polityczno-wojskowej! Po prostu. A to, że historia potoczyła się tak, jak się potoczyła ... . No potoczyła się.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:42

Adam, Stalin posiadał może 1-2 bomby w tym czasie i absolutny brak możliwosci zagrożenia USA, natomiast samo uzycie broni jadrowej w Korei i Chinach dałoby wymierne kozysci wojskowe ale politycznie to by była praktycznie katastrofa. Ma pa akurat tez tu rację ze nei byłoby poluzowania rezimu komunisycznego, Stalin o broni jadrowej w USA wiedział juz w 1945r i nie zmieniło to jego podejscia ani na jote. A Mao był fanatykiem a tych się nei przekona.

Adam
środa, 10 czerwca 2020, 17:08

Davien, owszem, Mao był fanatykiem i przekonany, że komunizm (oczywiście w wersji chińskiej) można zbudować i utrzymać w Chinach Ludowych, w których wówczas ok. 80% społeczeństwa stanowili chłopi. Ale nazwanie Mao - fanatykiem, to trochę delikatne określenie. Swego czasu, europejscy socjaliści utopijni w XIX i XX wieku, też byli fanatykami. Ale, gdzie im było do Mao? Przede wszystkim, Mao - tak samo jak Józef Stalin - był zbrodniarzem i swoje cele polityczne, wojskowe i wszystkie inne, realizował jak zbrodniarz.

T7g
środa, 3 czerwca 2020, 23:27

Jak trzeba być słabym żeby wymyślać takie rzeczy? Co z tego wynika? Rosja boi się wszystkich... bieda i zacofanie zmusza ich do jedynej rzeczy która różni ich od państw 3 świata czyli atomu. Szkoda.

przedstawiciel służby zdrowia
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:22

A poza tymi wynurzeniami OK?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:39

Ani tam nie ma biedy ani zacofania jest tylko inny system coś na kształt feudalizmu czyli garstka ludzi tzw. elity które mają duże pieniądze i co za tym idzie wszystko oni są zadowoleni z cara a zmiany są im nie wskazane no i reszta plebs do roboty który niema nic do powiedzenia, prawie jak za Tuska u nas.

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:56

Skoro jest tak źle z Rosją jak piszesz, to dlaczego Trump zaprasza Putina na szczyt G7 do Waszyngtonu, a nie naszego Dudę albo Kaczyńskiego?

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:43

A reszta G-7 mówi NIE i Putin zostaje biedaczek na La Guardii:)

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:23

Jak ten strach pogodzisz z panslawizmem i Trzecim Rzymem?

ABC
środa, 3 czerwca 2020, 23:25

Jednym słowem na jakie miasto spadnie - (przypadkiem ) pierwsza głowica atomowa w Polsce ?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:40

Słupsk !! tam się diabła nie boją.

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:29

Białystok za duży ale Biała Podlaska, Siedlce, ooo Puławy się nadają...

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:55

Jak chca zaczynac wojnę jądrowa z NATO... Ale neiwiele z Rosji po czyms takim zostanei.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:49

Davien czemu uważasz że oni by zaczęli ? przecież jak wiadomo zaczynają Zielone ludziki, ruscy zawsze wyzwalają ! a nawet jak by doszło do spotkania w czasie wyzwalania to ograniczone użycie taktycznej broni jądrowej przeciwko ugrupowaniom wojsk czy nawet przeciwko większym formacjom lotniczym jest wysoce prawdopodobne a strategiczny odwet jest nieprawdopodobny do póki skala działań jest ograniczona.

Katon
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:52

Ależ Davienku, rzecz w tym że nie chcą zaczynać. Ostrzegli jedynie że w przypadku podjęcia próby "demokratycznych bombardowań" oberwie nie tylko właściciel terenu z którego wystartują samoloty, lecz także ten, kto wyda rozkaz. Możesz spać spokojnie, widmo atomowej zagłady skutecznie studzi zapał tych którzy wprowadzają bombową demokrację. I daruj sobie anegdoty o atomowych parkingach. USA też się w taki zmienią tylko nie będzie kto miał czego parkować. Nie będzie ani Amerykanów, ani samochodów w USA.

zakład
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:57

Davien założymy się o wycieczkę do Machu Picchu, że po rosyjskim ataku głowicami atomowymi na Polskę, USA nie zastosuje atomowego odwetu na Rosję. Będzie inny odwet ale nie nuklearny. Przyjmujesz zakład??? W razie przegranej zapłacę za tą wycieczkę, pod warunkiem, że przeżyje ten rosyjski atak.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:46

Biorac pod uwage ze po takim szalenstwie Rosji jak piszesz mało kto tam zostanie, a Olgino na pewno dostanie swoja W-87 w prezencie to ....

pomz
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:30

Na najbardziej polskie miasto w Polsce. Na Bialystok... 42 kościoły i cerkwie, 2 hipermarkety, 18 Pulk Rozpoznawczy, 11 Batalion Lekkiej Piechoty, Podlaski Oddział SG. Chyba oczywisty cel...

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:50

Redzikowo?

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:31

I leci tak ze 100-200 W87 w rosyjska broń strategiczna bo własnei zacząłes.... wojnę jadrowa.

Fantasy by dejvidek.
piątek, 5 czerwca 2020, 00:27

I 1000000000 twoich AIM-120 z 120 z 1973 roku.

Fantasy by dejvidek.
piątek, 5 czerwca 2020, 00:27

I 1000000000 twoich AIM-120 z 120 z 1973 roku.

codybancks !!!
środa, 3 czerwca 2020, 23:08

Niechby spróbowali , nie chciałbym być w ich sytuacji !!! Odwet nawet konwencjonalną bronią był by druzgocący !!! Nie było by przebacz !!!

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:33

??? kropidłami byśmy ich zatłukli?? Zachód by depatował a USA też by nie zaregowało bo by niewiedziało jak Rosja zareaguje na nadlatujące od północy bombowce... :/ Jedyna nadzieja w Chińczykach, że maja długa pamięć...

niki
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:52

Tak wysłalibyśmy swoje T-72 na Moskwę :)

y
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:33

Nie trzeba wysyłać czołgów. To nie czasy II wojny światowej. A o JASM-ach słyszałeś? A o rakietach MJR? I Kaliningrad też w zasięgu naszej artylerii. I jest jeszcze parę innych "drobiazgów" które możemy sprezentować. A jak już będzie F-35 to i nasze możliwości skokowo wzrosną.

z
czwartek, 4 czerwca 2020, 18:21

Ty wiesz co to jest atak jądrowy? Po czymś takim możemy nie mieć żadnych decydentów zdolnych do zaplanowania czegoś takiego. Wraz ze stolicą. I to może być nasz najmniejszy problem...

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:49

No, w Rosj tez będa mieli wiekszy problem niz parę JASSM-ów, jak np te kilkadzieiąt Tridentów IID5 własnei elcacych w ich strone.

Rzyt
środa, 3 czerwca 2020, 22:46

Jaką infrastrukture można bylo. Wybudować w celu ochrony ludności cywilnej przed atakiem atomowym za równowartość tych dennych programów czołgowych?

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:34

Żadną. Jakakolwiek budowla ochronna wpada na listę potencjalnych celów..

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:24

Znasz pojęcie drabiny eskalacyjnej? Zawsze lepiej klienta albo skaptować albo postraszyć przed rozmowami

skdsjdkfljdslf
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:57

żadną, lub bardzo niewielką.

Zbuta
środa, 3 czerwca 2020, 22:34

całe to przedstawienie jest tylko i wyłącznie wymachiwaniem piąstkami. w przypadku realnego zagrożenia, każde z mocarstw będzie działało doraźnie a najpewniej z wyprzędzeniem.

niki
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:53

Ale spokojnie mogą użyć tej broni wobec państwa agresora które nią nie dysponuje. I game over.

Zbuta
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:43

Który kraj nieposiadający broni jądrowej zaatakuje Rosję lub np. Chiny lub USA?

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:33

A niby kto zameirza ta stacje benzynowa atakowac???

Katon
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:56

Nikt. Odwet będzie druzgocący, o czym Rosja lojalnie uprzedza. Stacje benzynowe które nie mogły oddać jednak zaatakowane zostały. Czyżbyś zaprzeczył?

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:52

A przez kogo?? Bo Irak sam zaczał atakując Kuwejt, Syria to wojna domowa wywołana przez bestialstwo Asada, Iranu jakos nikt nie atakuje bo i po co? I coś ci sie pokonczyły stacje benzynowe:)) Aha w Libii to prorosyjski watazka Haftar blokuje proces pokojowy:))

Andrettoni
środa, 3 czerwca 2020, 22:17

Może niech nasi stratedzy się obudzą? Ciągłe zakładanie wojny konwencjonalnej z mocarstwem atomowym nie świadczy dobrze o poziomie intelektualnym. Federacja Rosyjska ma broń i może jej użyć. Kto użyje broni atomowej jak nas zaatakują? Może teraz nasi sojusznicy powinni to zaznaczyć?

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:35

Tylko USA może odpowiedzieć. Francja na taktyczny ładunek nie odpowie strategiczną rakietą, każdy średnio ogarnięty to wie. I tego od amerykanów powinniśmy żądać. Możliwe że nie bez powodu Mosbaher ostatnio się wypowiedziała. Byłby to znaczący sygnał dla sowietów. Pretekst jest. Moskwa grozi bronią atomową panstwom nie posiadającym takowej. Amerykanie im szybciej przeniosą z niemiec do nas tym lepiej. Niemcy też były państwem frontowym z polem bitwy w przesmyku fuldańskim dlatego atamówki tam były. Front się przesunął a sowieci od dawna ćwiczą atak atomowy na Warszawe i nie tylko. Siedzieć cichutko to najgorsze wyjście

Jarek
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:40

No to popatrz kolego Adrettoni na GRUZJĘ i UKRAINĘ i nadal przygotowuj się do pełno-skalowego konfliktu atomowego ... a tymczasem "grupa Wagnera" lub "zielone ludziki" zrobią Ci swoje...

brambor12
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:34

Spokojnie, "nasi" stratedzy w Waszyngtonie i Tel Awiwie doskonale sobie z tego sprawę zdają. Polacy to tylko mięso armatnie, które można poświęcić bez żalu.

mc.
środa, 3 czerwca 2020, 21:50

Komentarz do tego "dokumentu" mógłby być następujący: Rosja użyje broni atomowej z dowolnego, choćby wymyślonego powodu. W dodatku użyje go wszędzie gdzie będzie chciała, także na kraje które nigdy bronią atomową nie dysponowały i nikt jej tam nie przechowuje. W końcu lat sześćdziesiątych "naukowcy radzieccy" wymyślili "schizofrenię bezobjawową" - ktoś może być chory, choć nie wie że jest chory i nie ma objawów. Wystarczy że "lekarze" to stwierdzą. Ci "naukowcy" (którzy to wymyślili) dostali Ordery Lenina za wkład w "naukę radziecką". Czyli minęło 50 lat i NIC SIĘ U NICH NIE ZMIENIŁO.

werte
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:43

Jak uczy praktyka schizofrenia może się jedynie pogłębiać. Przez pół wieku to już stan nie do wyleczenia. Teraz to już wystarczy drobne zaburzenie dysocjacyjne i będzie kłopot. Zatem zmieniło się i to na gorsze. Gorzej że okrągły stół zakonserwował uległość wobec tego kraju i trzymanie się bezwartościowych - jak pokazuje przykład Ukrainy - umów międzynarodowych przez Polskę. Minęło sporo czasu a my nie mamy ani równoważnej broni ani nie rozwijamy alternatywnych środków kontrataku.

Wawiak
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:20

Dokładnie. A jak ktoś mówił, że to głupota, to był od razu "oszołomem:, "ciemnogrodem", "człowiekiem chorym z nienawiści" lub "rusofobem"(jakby dziwne było, że nie przepadasz za za kimś, kto wielokrotnie napadał, grabił twój kraj, a jego obywateli zsyłał do obozów, gwałcił lub mordował)... Na szczęście chyba do przynajmniej części ludzi dotarło, że własnych interesów trzeba pilnować, a nie liczyć na innych...

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:43

Broni atomowej na dziś nie mamy i mieć nie będziemy. Chyba że Bliski Wschód zmieni zasady gry. Teraz możemy pójść drogą Korei albo Iranu. Ludzie się zgodzą? Jeszcze prędzej amerykanie dadzą zielone światło sowietom. Nie byłoby żadnych sentymentów. Rozpowszechnienie to zaproszenie. Iran grozi Izrael się nie zawaha wchodzi Arabia Turcja, mocarstwa nie mają wyboru i na koniec zostają maczugi

werte
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:35

Co ma to naszego braku broni "A" Bliski Wschód? Rosja jasno stwierdziła że jeśli dowie się o takiej broni u nas to walnie w nas atomówką. Amerykanie się nie zgodzą na naszą suwerenną broń "A". Wg rządu nawet nie "myślimy" o "pomyśle" w którym ktoś "wpadłby na pomysł" proszenia się o nuclear sharing. Trzymamy się jak pijany płotu wyblakłych umów i martwych zapisów w nadziei że bezczynność nas ocali. Rosja już stwierdziła że nie tylko broń "A" u nas się jej nie podoba ale jakakolwiek istotna broń defensywna czy ofensywna. Od rakiet p-lot - które ewentualnie może kupimy - do broni hipersonicznej - której nie mamy i raczej nie kupimy. Mówiąc krótko Rosja walnie w nas gdy będzie miała ochotę. Prewencyjnie i bez ceregieli. My żadnego potencjału nie zbudujemy bo nawet o tym nie myślą nasi władcy w Warszawie. I nie zamierzają nawet myśleć.

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:38

Kontratak źle brzmi. Lepiej uzyć deeskalacja... I miec w gotowości tak 20 razy po 1Mt....

Liczby nie kłamią, rządy tak
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:29

Ładnie i celnie. Ale ja skomentuję ciut obok tematu: właśnie w Polsce mamy "epidemie" : bezobjawowi nosiciele wirusa uznawani są za "chorych"! A ci "z objawami" maja objawy ale przede wszystkim innych chorób. Ale epidemie nam ogłoszono. "Leczymy" na coś co u 80 do 90% nie daje nawet mglistego cienia objawów czegokolwiek.

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 05:00

Tyle tylko, że jak do tej pory to jedynie Amerykanie użyli broni atomowej, no i eksperymenty medyczne z psychiatrii np z LSD też robili na ludziach.

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:39

Na pajakach tez robili....

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:58

USa panie sża uzyła broni jądrowej na wrogich celach w Japonii w wojnie jaka ta Japomnia z nimi rozpoczeła. Za to rosjanie uzyli jej na własnych zołnierzach w 1954r, i zakazali im kogokolwiek o tym informować( ot taki genialny plan Zukowa):) Ao rosyjskich eksperymentach na ludziach to .... Masz cos jeszcze do dodania?

piątek, 5 czerwca 2020, 00:28

Tia, w Japoni to na cywilach chciales napisac.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:53

W Japonii celem były miasta garnizonowe ,produkujące dla wojska bedące całkiem legalnym celem w wojnie jaka ta Japonia zaczeła.

piątek, 5 czerwca 2020, 00:28

Tia, na cywilach chciales napisac.

sża
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:34

Amerykanie również robili u siebie próby z bronią jądrową na swoich własnych żołnierzach. Był nawet film na ten temat. Nie, nie na Sputniku, ale na Discovery. W necie też coś można znaleźć na ten temat.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 10:55

I ci żołnierze o tym wiedzieli, po wszystkim byli poddawani leczeniu, były odszkodowania a w Rosji Zukow nawet zakazał mówić o tym lekarzom, nie wysiedlili tez nikogo z wiosek będacych w zasięgu opadu radioaktywnego. Ot taka "mała" róznica.

H2O
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:32

Bo przeciez Rosja nigdy zadnych dysydentow nie zamykał siłą w psychiatrykach i nie faszerowana ich truciznami. I oczywiście Skripalle sami zatruli się w Anglii "noviczokiem"? Wiesz, twoja nieudolność w tych marnych próbach wybielenia Rosji straszącej atomem wszystkich dookoła, jest powalająca.

DefBot
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:32

Eee, tam powalająca... żałosna i śmieszna? W sumie ze śmiechu też można paść na podłogę... Aaaa, poddaję się.

Wawiak
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:53

Jak to ktoś powiedział, ZSRS (w obecnie Rosja) to Górna Wolta (obecnie Burkina Faso) z rakietami...

Arek
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:14

To Polska czym jest.kraj bez praktycznie swojego przemyslu. Nieliczne wyjatki, nawet handel opanowany przez zagraniczne koncerny.Papua Nowa Gwinea z ....no wlasnie z czym?

Zdzich
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:44

Papua z F-35 już niedługo ;)

Chinol
środa, 3 czerwca 2020, 20:09

KPCH gratujuje Rosji i czeka na,konkretny ruch

Africa Corps
środa, 3 czerwca 2020, 20:04

GRU właśnie skończyło udana,akcje sabotażu niemieckiej infrastruktury krytycznej Mamy prawo użyć B61?

zeneq
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:44

Rosja nie atakuje infrastruktury krytycznej swoich sojuszników w Europie.

SimonTemplar
środa, 3 czerwca 2020, 17:54

Czyli mamy taki scenariusz: na Bałtyku ktoś uszkodził gazociągi NordStream. Putinowi doniesiono, że to Polacy i już ma prawo wysłać nam atomówkę. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że 3-4 nowoczesne okręty podwodne z rakietami manewrującymi średniego zasięgu uzbrojonymi w głowice atomowe to dla Polski konieczność. Podobnie dla F35: część z nich powinna być z opcją przenoszenia pocisków manewrujących średniego zasięgu.

Hehe
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:34

Putin ma "prawo"? Putin m a jakiekolwiek prawo? Właśnie planuje złamać wszelkie prawa konstytucyjne w Rosji, żeby zapewnić sobie dożywotnią władze.

werte
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:34

Po co tyle zachodu? Po prostu Putin wstaje rano z boląca głową po wczorajszym i uznaje że Polska mu zagraża. Po południu lecą na nas rakiety nuklearne. Rosja daje sobie prawo użycia tej broni wg własnego widzimisię i nie potrzebuje żadnych pretekstów. Jeśli jednak zechce, może wzorem innego kraju uznać, że Polska posiada broń masowego rażenia która jej zagraża i odpowiedzieć w taki sposób. Nie będziemy mieli ani czasu ani możliwości na przekonywanie (bo i kogo?) o tym że jest inaczej. _PS Nie będziemy mieli ani okrętów pod- czy nawodnych z jakąkolwiek bronią mogącą zagrozić Rosji w istotnym stopniu. O broni atomowej w naszym posiadaniu i pod naszą suwerenną kontrolą (pod niesuwerenną zresztą również) sugeruję nie wspominać w innym niż czysto teoretyczny kontekście.

Wawiak
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:25

z bolącą głowicą... ;-)

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 02:21

A wtedy NATO wysle mu trochę W87 bo własnei zaczał wojne jadrowa.

Atomowy Mariusz
środa, 3 czerwca 2020, 18:12

Tylko jak zdobyć te głowice?

fog
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:43

Potrzebne są nośniki o niskim CEP. A głowice... Chiny, Pakistan a i o Indiach bym nie zapomniał. Chiny ze swoim "podobno" małym zapleczem jądrowym mogły by być zainteresowane w ustawieniu "przyczółka jądrowego"...

sża
środa, 3 czerwca 2020, 19:21

Nikt nam na własne głowice nie pozwoli. Gierek już próbował po cichu z własną bombą "A", a nawet "H" [zapalnik laserowy] i jak skończył...

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:01

Umarł we własnym łózku ze starosci 10 lat po tym jak wykopaliśmy Rosjan z powrotem do moskwy, a co?

bóbr z Montany
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:28

Wyście "wykopali" Rosjan? A kiedyż to byli masowo w Montanie?

Wawiak
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:27

Myślę, że nie chodziło o Gierka, tylko szefa zespołu, który to robił. Są podejrzenia, że to sowieci go zabili, ale wątpię, by kiedykolwiek dało się to udowodnić lub wykluczyć. Tu zawsze będzie mniejszy, lub większy znak zapytania...

czwartek, 4 czerwca 2020, 13:35

Widzisz, jak ładnie go wykończyli "starością";)))

Gulden
środa, 3 czerwca 2020, 18:08

Odwrotnie.Gdy ktokolwiek ruszy rurę,może się spodziewać grożby użycia broni A.Nie po to ją budowano,by nią spokojnie surowiec nie płynął i właściciele/inwestorzy nie mieli z tego korzyści.

Ns2
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:21

Ale jak to? Przeciez na kazdym kroku podkreslane jest jaki to projekt czysto biznesowy, a wrecz prywatne przedsiewziecie do ktorego nie powinno sie wtracac zadne panstwo. Wiec gazprom i spolka bede zrzucac te atomowki. P. S. 90% ludzi tu komentujacych, ktorzy rzucaja glowicami a na lewo i prawo powinno wrocic do swoich gier, bo o rzeczywistosc to maja nikle pojecie...

Gulden
piątek, 5 czerwca 2020, 12:01

A kto,na czele ze mną,napisał,że REALNIE komuś bronią A na podwórko wparują rosjanie?Medialnie powiedzą,że dane terytorium jest brane pod uwagę w hipotetycznym ataku bronią jadrową.A REALNIE z całych sił będą zakulisowo,gospodarczo,politycznie,naciskami,szantażem atakować tego,co im w swobodnym przeływie surowca NS przeszkadzał.A to akurat potrafią robić.Oczywista,oficjalnie to projekt stricte biznesowy.Nie trzeba byc profesorem ekonomii,geopolityki,czy stosunków międzynarodowych,by po dodaniu dwóch składników,czyli dostawcy surowca na rynki UE,oraz trzymającego koniec rury jedną ręką a drugą ręką de facto rządzący UE,jako największa gospodarka tego sojuszu gospodarczo politycznego..by mieć jasny obraz,co z połączenia tych składników wychodzi.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 02:23

Gulden a jak ktos ja ruszy a ma tez broń jadrowa, np USA to co, Putin popełni bolesne samobójstwo?

Gulden
sobota, 6 czerwca 2020, 11:08

1.Ten kto ma broń A,użyje jej,czemu nie.Ale TYLKO jej użyje,w takim przypadku,że przeciwnik potraktowany czymś takim..NIE MA takiej broni,i możliwości jej zdetonowania na terytorium atakującego.2.CO zrobi Władimirowicz,gdy się mu obecna kadencja prezydentowania skończy,a prawnie już dalej takiego myku jak obecnie,z zamianą stołkami z Miedwiediewem nie da się rady już zrobić?

Polsko-chinska granica na uralu
środa, 3 czerwca 2020, 22:49

No wiec dlatego rosja to nie europa a azja

czwartek, 4 czerwca 2020, 10:34

Świetny pomysł.

Tweets Defence24