Reklama
Reklama

Błaszczak: żołnierze WOT mają służyć Polsce i wspierać społeczności lokalne

4 lutego 2018, 13:04
550_800_crop__p0hx08_62d9091dfe9eefe99097592b70459899
Żołnierze WOT z karabinkami Grot. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Zadaniem żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej jest służenie Polsce, Polakom oraz wspieranie społeczności lokalnej - mówił w niedzielę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w Siemiatyczach (Podlaskie), gdzie odbyła się przysięga ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Zobacz także
Reklama

Uroczystość odbyła się na placu przed starostwem w Siemiatyczach; wzięli w nich udział m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, rodziny składających przysięgę. Przysięgę złożyło ok. 50 ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen. brygady Władysława Liniarskiego ps. Mścisław.

Obecny na uroczystości szef MON Mariusz Błaszczak mówił do żołnierzy, że przysięga "to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu żołnierza". "Przysięga to wielkie zobowiązanie" - dodał. Minister powiedział, że żołnierze WOT wraz z zaangażowaniem sojuszniczym i programem modernizacyjnym "stanowią o potencjale obronnym Polski, budując siłę Polski".

"Wasze zadanie, podstawowe zadanie to stanie na straży bezpieczeństwa Polski i Polaków" - powiedział Błaszczak. Dodał, że ze względu na charakter rodzaju sił zbrojnych, w którym służą żołnierze, to ich zadaniem jest także wspieranie społeczności lokalnej, usuwanie skutków klęsk żywiołowych. "Na co dzień będziecie także ściśle współpracować z administracją lokalną, będziecie ściśle współpracować z Państwową Strażą Pożarną, z ochotniczymi strażami pożarnymi i z polską policją" - mówił minister.

Błaszczak podziękował ochotnikom za przystąpienie do służby w WOT i ich rodzinom za wychowanie "w duchu miłości ojczyzny".

jw/PAP

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
ck16
środa, 14 lutego 2018, 12:30

O godności i honorze to mówił ten co dwa tygodnie po słynnym wystąpieniu w Parlamencie uciekł z Polski z podkulonym ogonem, zostawiając cały naród. Ja bym jednak wolał mówić o zakupach czołgów, samolotów, helikopterów czy BWP czyli o tym jak wygrać wojnę regularną albo jak zniechęcić przeciwnika do jej rozpoczęcia. I jeszcze jedna uwaga, jeśli WOT w istocie mają być zalążkiem takiej współczesnej AK, czyli partyzantki, to znaczy, że według naszych władz po prostu przegrywamy wojnę regularną a oddziały WOT jedynie wydłużą tą wojnę o kilka dni i umożliwią ucieczkę rządowi tak około 17 dnia wojny albo jeszcze wcześniej. Może to oczywiście pomóc ale takim Niemcom czy Francuzom w przygotowaniu się do wojny ale już nie Polsce bo jej nie będzie.

max
poniedziałek, 5 lutego 2018, 11:16

no wreszcie ktoś mądrze powiedział :) - 1 rocznice (taniej niż przywozić chłopów z garnizonu) - jak się im kompetencja z OSP pokrywa to łatwiej nad nimi zapanować przy ładowaniu worków z piaskiem - mięso armatnie godziny W - jako rezerwa - i spoko i naprawdę nie piszę tego złośliwie ktoś przecież takie funkcje musi wypełniać trudno żeby operar JW NIL , Grom , czy zawodowy po awganistanie pilnował rogatek na służbie patrolowej :)

tak tylko...
poniedziałek, 5 lutego 2018, 15:42

Mówiąc pogardliwie o żołnierzach WOT, którzy zgłosili się do wojska, by praktycznie za darmo służyć Polsce, wystawia pan nie im a sobie, dość wątpliwą opinie...

db+
poniedziałek, 5 lutego 2018, 20:33

Wplatanie argumentu finansowego w etos ochotniczej służby Polsce jest w moim odczuciu obraźliwe dla żołnierzy WOT.

ck16
środa, 14 lutego 2018, 12:35

Mam jedno pytanie, czy dzięki WOT Twoim zdaniem, to regularną wojnę np. z Rosją wygramy, przegramy czy unikniemy albo czy jedynie wydłużymy o kilka dni. Bo według mnie skoro WOT ma być zalążkiem przyszłej partyzantki to zakładamy już przy jej tworzeniu, że wojnę regularną przegrywamy. W takim razie to może jednak lepiej kupić samoloty, czołgi i rakiety i postarać się wojny albo uniknąć albo wygrać.

PD
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:49

Ciekawe czy obecny Minister ON Polski składał kiedykolwiek przysięgę wojskową ??

magazynier
poniedziałek, 5 lutego 2018, 02:24

Nasz potencjalny przeciwnik zna numery komórek tych wojowników i ich adresy. I oni mają działać przed, za czy na linii frontu?

tak tylko pytam...
poniedziałek, 5 lutego 2018, 15:43

A numerów telefonów żołnierzy zawodowych nie zna?

lesnik
niedziela, 4 lutego 2018, 20:53

kategoria D ,lesniczy super teren zna, chce do WOT ,sprawny a nie może?

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:24

kategorie zdrowotne sa nie bez powodu. osoby z nadwaga a na dodatek z nadcisnieniem, z problemami krazenia lub innymi wadami nie powinny miec dostepu do broni ani nie powinny brac udzialu w wymagajacych duzego wysilku fizycznego. wyobraz sobie sytuacje ze \"komandos OT\" z 40km nadwaga podczas biegu z ostra amunicja dostaje zawalu i przez przypadek pociaga za sput i kosi cala druzyne albo umiera po srodku lesnej drozki

zły
wtorek, 6 lutego 2018, 12:21

\"osoby z nadwaga a na dodatek z nadcisnieniem, z problemami krazenia lub innymi wadami nie powinny miec dostepu do broni\" możliwe, że znalazłeś właśnie wytłumaczenie czemu myśliwi notorycznie strzelają do swoich kolegów a potem tłumaczą, że \"myśleli że to dzik\". Jaki procent myśliwych nie ma nadwagi, nadciśnienia czy problemów z krążeniem?

m p
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:55

\"komandos OT\" nie dostanie ostrej amunicji jeżeli nie zaliczy egzaminu z WF bo go z tej służby zwolnią. Poza tym zwykły komandos może dostać w czasie walki postrzał w klatę i też pociągnąć za spust i skosić całą drużynę. Zwykły człowiek może stać w autobusie i dostać zawału i przewrócić się na kierowcę i zabić cały autobus. Koledze chodziło raczej o nieżyciowość przepisów wojskowych. Leśnicy też mają badania okresowe i raczej żaden lekarz medycyny pracy nie pozwoliłby inwalidzie na pracę leśniczego. Myślę, że jak komuś lekarz pozwala być leśniczym to żołnierzem mógłby być jak najbardziej. Nie zapominajmy też, że jest jeszcze kategoria E i dopiero te kategoria zwalnia z czynnej służby wojskowej.

vvv
wtorek, 6 lutego 2018, 12:55

\"komandos OT\" nie ma stawianych wymagan fizycznych ale wedlug generała Kukuły \"liczą się chęci\" oraz dla OT sa ustanawiane nowe kryteria sprawnosci fizycznej. OT po tych 16dniach a realnie 11 dniach w lesie rozlozone na 1,5roku :D nie beda wiedzieli gdzie jest lufa oraz czym sie rozni 2s1 od t-90ms :) cale to OT to jest marnowanie ogromnych pieniedzy kosztem rezygnacji z piorytetowych programow zbrojeniowych

m p
wtorek, 6 lutego 2018, 15:59

Nie wiem skąd ma Pan informację, że w WOT nie będzie sprawdzana sprawność fizyczna. W wojsku zawodowym też są różne kryteria sprawności fizycznej zależne nie tylko od wieku, ale także od pełnionej funkcji. Te 11 dni w 1,5 roku to też nie wiem skąd Pan wziął. Co do rozpoznania sprzętu, to proponuję zrobić ankietę w wojsku zawodowym, myślę, że wyłączając w pododdziały rozpoznania to wyniki Pana zaskoczą.W sprawie ostatniej to nawet bym się z Panem zgodził, ale nie widzi Pan głębszego sensu powstania WOT. Jest to jedna z niewielu rzeczy w tym kraju, którą chcieli ludzie, a nie rządzący. Moglibyśmy mieć 10 razy większy budżet na MON, ale bez ludzi chętnych walczyć w obronie kraju nawet najnowocześniejszy sprzęt byłby tylko kupą złomu. Proszę też nie odbijać pałeczki, że twierdzę iż sprzęt nie ma znaczenia bo ma. Na ćwiczeniach może i nawet najważniejsze, ale na wojnie liczy się coś jeszcze.

db+
niedziela, 4 lutego 2018, 17:10

To dość ciekawa koncepcja. Jak ludzie na co dzień pracujący zawodowo, mający rodziny i zobowiązania wobec mich mają nagle również na co dzień \"ściśle współpracować z administracją lokalną, (...) z Państwową Strażą Pożarną, z ochotniczymi strażami pożarnymi i z polską policją\"? Odnoszę wrażenie, że ochotnicy WOT nie na to się umawiali podpisując kontrakty. Mieli być żołnierzami, najlepszymi z najlepszych (dwa dni w miesiącu plus 14 dni poligonu) a kroi się im rola darmowej siły roboczej dla organów państwa. Czarno widzę przyszłość formacji po takiej deklaracji ministra.

pomz
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:30

Na mnie mogą liczyć. Tu gdzie pracuje, Auchan, dostaje okolo 70 zl za dzień, w WOT ponad 107 zł za dzień. Zarcie+ zakwaterowanie. Od zawsze zakrecony na punkcie wojska, strzelectwa to nie moglo byc inaczej-WOT mi sie bardzo podoba :)

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 12:25

najlepsi z najlepszych po kilku dniach na poligonie? :D to prawie jakby stac sie chirurgiem po 2tyg kursie online.

m p
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:20

A Ochotnica Straż Pożarna to gdzie pracuje zawodowo? Pan chyba uprzedzony jest do wszystkich ochotników - PSP pisze pan wielkimi literami, a OSP małymi ;)

db+
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:16

Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicza Straż Pożarna to nazwy własne. Natomiast ochotnicze straże pożarne już jakby niekoniecznie. Zresztą jest to dosłowny (z zachowaniem oryginalnej pisowni) cytat z artykułu :) Co do pierwszej części pytania. Strażacy-ochotnicy od początku wiedzą jaki będzie ich zakres obowiązków i jakiego zaangażowania czasowego będzie to wymagało. Od początku tworzenia WOT była mowa o zbalansowaniu służby z życiem rodzinnym i zawodowym żołnierzy. Przy planowanym wymiarze służby dawało to się pogodzić - 2 dni w miesiącu jest do ogarnięcia. A tu nagle minister wypala, że WOT ma na co dzień i na bieżąco współpracować z lokalnymi strukturami. Czyli niby jak: w pierwszy weekend miesiąca szkolenia WOT, w drugi szkolenie wspólnie z PSP, środa i czwartek po pracy w trzecim tygodniu wspólne patrole z policją, a w ostatnim tygodniu w nocy z wtorku na środę dyżur w Urzędzie Marszałkowskim? Odnoszę wrażenie, że ochotnicy WOT mogą odczuwać lekki dyskomfort: mieli grać w siatkówkę, a tu okazuje się, że będą biec w maratonie. Jest to kolejny dowód na kompletny brak pomysłu na WOT. Co zabije tą ważną i cenną inicjatywę od początku realizowaną na zasadzie \"Róbmy dużo szumu, potem się zobaczy. Ważne, żeby kasa była i w telewizji ładnie wyglądało. A jak ktoś będzie krytykował to powiemy, że ruski szpieg i sługus Putina\".

m p
wtorek, 6 lutego 2018, 09:38

Za tą OSP to przepraszam - lekka złośliwość z mojej strony. Ale współpraca WOTu to chyba rzecz normalna i 99% chętnych chyba to rozumie. W czasie powodzi wojska operacyjne też pomagały, to dlaczego wotowcy mieliby sobie w takiej sytuacji siedzieć w domu. Jak zaginie dziecko w lesie to przecież nawet OSP pomaga. Jak jest festyn we wsi to OSP daje pokaz i przez to zachęcają młodzież do zasilania ich szeregów jednocześnie dając rozrywkę. W OSP czasem nie mają co robić przez dwa miesiące, a jak jest np. susza to jeżdżą po dwa razy dziennie, a czy ktoś tam narzeka? Pan chyba nie chce zasilić szeregów WOT, więc czym się Pan przejmuje, niech się martwią ci co chcą tam iść.

iojga
niedziela, 4 lutego 2018, 14:23

WOT powinien być szkolony do działania w stylu al-Kaidy. Tylko bezlitosna, nieprzejmująca się prawami wojny partyzantka jest w stanie skutecznie postawić się napastnikom ze wschodu.

Jack40
poniedziałek, 5 lutego 2018, 18:28

Masz rację , terroryści z ISIS czy jak tam ich zwał w sandałach i podartych łachmanach z wytartym kałachem i granatnikiem w ręku stawiali silny opór a nawet parli do przodu bijąc regularną armię nie kiedy w terenie pustynnym i jakoś dawali radę

malcolm
poniedziałek, 5 lutego 2018, 17:44

Masz na myśli również fundamentalizm religijny? A co do potencjalnych wrogów - w ostatnim połwieczu najczęściej atakują i największe straty zadają Polsce klęski żywiołowe.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama