Reklama

Ukraina: Seryjne pociski kierowane Wilcha już na uzbrojeniu

12 listopada 2019, 13:29
Wilcha-M test 1 (1)
Fot. Ukroboronprom

Pierwsze sto seryjnych rakiet systemu Wilcha trafiło już na uzbrojenie Sił Zbrojnych Ukrainy, a kolejne dostawy planowane są na styczeń 2020 roku – poinformował pułkownik Władysław Szostak, przedstawiciel Departamentu Polityki Wojskowo-Technicznej, Rozwoju Broni i Sprzętu Wojskowego Ministerstwa Obrony Ukrainy. Kierowane pociski tego nowego systemu, produkowane całkowicie na Ukrainie, mają zastąpić niekierowane rakiety kalibru 300 mm stosowane w wyrzutniach BM-30 Smercz.

Deklaracja na temat dostaw rakiet, które skierowano do produkcji w grudniu 2018 roku, padła w wywiadzie udzielonym przez płk Szostaka agencji informacyjnej „Armia Inform”, należącej do ministerstwa obrony Ukrainy. Nie sprecyzowano, czy pociski będą stosowane wraz z dedykowanymi wyrzutniami Wilcha produkcji krajowej, czy w dostosowanych do ich użycia wyrzutniach BM-30 Smercz – jak podczas dotychczasowych testów poligonowych.

Wiele wskazuje na tą drugą opcję, gdyż podczas październikowej wystaw Arms and Security 2019 w Kijowie zaprezentowano jedynie wyrzutnię systemu Neptun. Gdyby wyrzutnia Wilcha była już gotowa do dostarczenia, z pewnością znalazłaby się na ekspozycji. Oba systemy mają być instalowane na ukraińskim podwoziu KrAZ-7634HE w układzie 8x8.

image
Pocisk i wyrzutnia systemu Wilcha. Fot. J.Sabak

Rakiety Wilcha (pol. Olcha) stanowią rozwinięcie dobrze znanej i sprawdzonej amunicji niekierowanej 300 mm stosowanej w systemie BM-30. Jednak pocisk ukraiński korzysta z odpornego na zakłócenia systemu naprowadzania, łączącego pozycjonowanie GPS z systemem bezwładnościowym. Podczas całego lotu trajektoria jest korygowana z użyciem silników impulsowych rozmieszczonych w przedniej części rakiety a w fazie terminalnej stosowane są również aerodynamiczne stery. Zapewnia to rozrzut poniżej 15 m na dystansie 70 km i do 30 m dla donośności 120 km. Jednak przy prowadzeniu ognia na średni i krótki zasięg dokładność systemu jest na tyle duża, że zdarzało się iż dwa kolejno wystrzelone pociski Wilcha trafiły w słup wyznaczający środek celu testowego.

W grudniu 2018 roku zatwierdzono do produkcji seryjnej rakiety w podstawowej wersji Wilcha o donośności 70 km, uzbrojonych w głowicę odłamkowo-burzącą o masie 250 kg, które zostały dostarczone do sił zbrojnych. W czerwcu 2019 roku zakończono próby poligonowe wariantu Wilcha-R z głowicą kasetową o tej samej masie i donośności. Trwają natomiast nadal prace rozwoje pocisków Wilcha-M o zwiększonym zasięgu, który podczas testów przekroczyły donośność 130 km. Docelowy zasięg maksymalny systemu ma sięgać 200 km, jednak przy zastosowaniu głowicy bojowej o masie około 125 kg.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
?
piątek, 15 listopada 2019, 00:42

Czy jesli jest cos dobre i tanie to musi byc gorsze od dobrego i drogiego, czy mozna kupic licencje dla nowego rodzaju nie posiadanej przez nas klasy uzbrojenia, czy ktos to liczy?, czy nabeziemy nowe -przemyal kompetencja jak mamy zrodlo inspiracji i rozw niedrogo i za miedza...

Klakier
czwartek, 14 listopada 2019, 08:46

No dobra można narzekać że postsowiecka technika,że mały zasięg itp. ale co my mamy???? W technologi rakietowej my jesteśmy 100 lat za Ukrainą,czy nie można kupić od nich jakiejś licencji ?? Mam wrażenie że w Polsce rządzący naprawdę nie chcą silnej Polskiej armii i wszystkie projekty są torpedowane.Bo rząd któremu zależałoby na silnej Polsce już dawno starałby się o zakup licencji i rozwijał coś własnego.

Nieudolny MON
środa, 13 listopada 2019, 07:42

A my co mamy...Langustę o zasięgu 20 km no może wkrótce będzie całe 40 :) no i kupiliśmy całe 20 wyrzutni Himars z ogromnym zapasem 30 rakiet o zasięgu 300 km.Czuję się tak bezpieczny jak nigdy dotąd :)

BREN
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:43

Langustą na 40 km to w nic nie trafimy, i do tego poleci raz na 38 a raz na 42...

kasa
wtorek, 12 listopada 2019, 21:48

A kto w Polsce ma to niby robić.Nie ma takich zakładów.Sama STW WSZYSTKIEGO NIE POCIĄGNIE.

dropik
środa, 13 listopada 2019, 06:36

Teoretycznie mamy technologie któryś pozwoliły by budowanie takiej rakiety:korpus, paliwo i parę innych. Brakuje modułu sterujacego i wyrzutni

Covax
środa, 13 listopada 2019, 11:44

Przekładem jest układ IMU z granatów moździerzowych APR 120, który można wykorzystać jako podstawę do opracowania każdego innego pocisku. Według polskich inżynierów może być on precyzyjniejszy od tego układu, jaki zastosowano w lądowych, amerykańskich zestawach HIMARS. W taki sposób postąpili specjaliści z Biur Konstrukcyjnych „Łucz” i „Piwdiennie”, którzy po opracowaniu pocisku moździerzowego, wprowadzili podobne rozwiązania w systemie rakietowym „Wilcha” („Olcha”), źródło https://www.defence24.pl/amunicja-naprowadzana-laserowo-czy-polski-bog-wojny-pozostanie-slepy

dropik
środa, 13 listopada 2019, 14:21

no Olcha raczej nie jest oparta na laserze. Przy strzelaniu na takie odległości lepiej byłoby gdyby się dało bez lasera. Czy to w ogóle jest możliwe . Z jakieś przyczyny nasza amunicja dla kraba nie będzie latać na 40 km. choć oczywiście nie jest to jasne co to jest owe IMU.

Covax
środa, 13 listopada 2019, 14:46

IMU czyli układ nawigacji zaliczeniowej oparty o trzy żyrokompasy i trzy akcelerometry.

dropik
czwartek, 14 listopada 2019, 13:33

faktycznie pokazywali cóś takiego , ale nie sądziłem że to dadzą do granatu moździerzowego. wydaje się , że ciut drogo ....

Davien
środa, 13 listopada 2019, 12:15

Covax ale wiesz że IMU z APR120 wymaga szybkiej rotacji pocisku? Więc raczej odpada przy rakietach klasy Wilcha?

Covax
środa, 13 listopada 2019, 12:52

W taki sposób postąpili specjaliści z Biur Konstrukcyjnych „Łucz” i „Piwdiennie”, którzy po opracowaniu pocisku moździerzowego, wprowadzili podobne rozwiązania w systemie rakietowym „Wilcha” („Olcha”). Dobrze że oni o tym nie wiedzieli

Davien
środa, 13 listopada 2019, 16:35

Taak, ale ich rozwiazanie nie wymagało rotacji pocisku mozdziezowego bo robi za zyroskop jak w naszym. Jak widac doskonale wiedzieli i z wyprzedzeniem zrobili bardziej uniwersalny system. Podobnie jak izrael, który postawił na czysta elektronike:)

Covax
środa, 13 listopada 2019, 20:41

Polacy zaproponowali więc opracowanie projektu układu naprowadzania opartego o układ inercyjny, w którym to pocisk stał się sam pewnego rodzaju „żyroskopem” i w którym „unieruchomiono” układ optyczny (ze zmianą jego konstrukcji). A wiesz dlaczego ? Bo w APR 120 po raz pierwszy wykorzystano diodę kwadrantową i można było zrezygnować z koordynatora nadążnego. I dlatego w celu obliczenia "pozycji plamki laserowej" to pocisk wiruje wraz z nieruchomym elementem detekcyjnym. Chyba dostrzegasz różnicę między zdaniami (pewnego rodzaju „żyroskopem”) a zdaniem (pocisk stał się żyroskopem)

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 08:53

Covax, napisałes : "układ IMU z granatów moździerzowych APR 120, który można wykorzystać jako podstawę do opracowania każdego innego pocisku" Więc jak chcesz tego układu uzyc w sytuacji kiedy pocisk nie wiruje i nie zastepuje żyroskopu. Bo nasz system wymaga rotacji pocisku/rakiety w której jest zamontowany, co wyklucza jego uzycie do cegokolwiek powyzej BM-21.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 12 listopada 2019, 21:23

A my będziemy mieć drogiego himarsa ilości znikomej w sam raz na defilady! dzięki temu siła ognia WP wzrośnie o ułamek promila ale za to jesteśmy super klientem dla LM i nawet może prezydent USA nas pochwali a już na pewno pani ambasador !!

LMed
wtorek, 12 listopada 2019, 17:56

Potencjalnie niebezpieczna, skuteczna broń - niestety.

Wojciech
wtorek, 12 listopada 2019, 17:22

Pozostaje tylko pogratulować i pozazdrościć.

Macias
wtorek, 12 listopada 2019, 17:21

Polskie i ukraińskie działania w sprawie zakupów można najłatwiej podsumować, iż my głównie liczymy na pomoc i gwarancje międzynarodowe. Ukraina natomiast już wie że na większą pomoc nie ma co liczyć.

T24
wtorek, 12 listopada 2019, 17:03

Największy koszmar polskich narodowców.

MAZU
wtorek, 12 listopada 2019, 15:49

Białoruś ma system "Polonez" o zasięgu (jak twierdzą) 300 km, który też jest rozwinięciem systemu "Smiercz". Oznacza to, że system ten ma duży potencjał modernizacyjny. Nawet jeśli głowica będzie miała ok. 100 kg, to i tak jest to bardzo silny ładunek. Warto by był (ech..) skopiować tą technologię. M

dropik
wtorek, 12 listopada 2019, 15:19

70 km to nie ma szału biorąc pod uwagę rozmiar rakiety i osiągi oryginału. Oczywiście głowica jest solidna

BUBA
wtorek, 12 listopada 2019, 14:58

Musimy koniecznie wysłać do Rosji ekspertów od modernizacji z MON Błaszczaka , wtedy mamy jakąś szansę...że ich spowolnią.

rED
środa, 13 listopada 2019, 08:07

Raczej Sikorskiego.

taka prawda
wtorek, 12 listopada 2019, 14:51

proszę bardzo jak można sprawnie i szybko zbudować własne rakiety i to mając mniej środków niż bogatsza Polska

Inna prawda
środa, 13 listopada 2019, 12:13

Prawda jest taka, że oni mieli te rakiety z wyrzutniami od początku swojej państwowości. Całość zaś odziedziczyli po ZSRR. Dodali do nich naprowadzanie. No i całkiem słusznie.

Beka z wp
środa, 13 listopada 2019, 13:40

My mielismy scudy, newy, strzaly i wegi i co? Tak trudno jest skopiowac, ulepszyc i wprowadzic do uzbrojenia systemy rakietowe sredniego zasiegu?

Dociekliwy
środa, 13 listopada 2019, 19:30

Nie mieliśmy do nich dokumentacji produkcyjnej, tylko serwisową. No i Ukraińcy poprzez x lat pracy nad różnymi systemami (również za czasów ZSRR) mają know-how, które jest znacznie większe od naszego (może nie na wszystkich polach, ale w kwestiach konstrukcyjno-projektowych na pewno).

rED
środa, 13 listopada 2019, 08:08

Ale mając gotowe rakiety i wyrzutnie.

Ai
wtorek, 12 listopada 2019, 14:47

Polski MONie kiedy przeprowadzicie próby naszych rakiet ? Jeszcze w tym roku ? Biedna i rozdarta Ukraina potrafi zrobić taki system w 2 lata. U nas 10 lat i nic.

Matt
wtorek, 12 listopada 2019, 16:41

Próby peruna to 2022 i ma osiagnac wysokość 150 km. Ale raczej wątpie by mon był tym zainteresowany. Raczej tylko POLSA i mozliwosc wynoszenia satelit na orbite.

R
wtorek, 12 listopada 2019, 16:07

Ukraina nie zrobila tego w dwa lata, urainskie rakiety to spadek po ZSRR.

Myślący Polak
wtorek, 12 listopada 2019, 15:31

Oni. Mnieli Ruskie rakiety na podstawie których opracowali swoją nowocześniejsze wersję my nie mamy dostępu do technologi takich rakiet i trzeba opracowywac od samego początku a nie znając technologi to nie jest proste

Gucio77
środa, 13 listopada 2019, 06:34

Odpowiem krótko system 9K52 który posiadaliśmy i rakiety 9M21 o donośności do 68 km. Ale aby je skopiować trzeba by pracować nad tym w PGZ nie garną się do pracy nad bronią którą znają a co dopiero nad tą którą trzeba by opracować. Na jego bazie w Jugosławi skonstruowali system M-87. Dokumentację systemu odkupili Turcy i skopiowali rakietę MRLS. My za wszystko zapłacimy podwójnie raz wujowi samowi a dwa za socjalne etaty w PGZ.

Davien
środa, 13 listopada 2019, 12:17

Gucio, ty tak na powaznie z tym archaicznym systemem??

Gucio77
środa, 13 listopada 2019, 18:16

Oczywiście że serio, kałasznikow też nie jest najlepszy a morduje się z niego pół świata. Aktualnie nie mamy żadnego systemu rakietowego o sensownym jak na XXI wiek zasięgu. Opracowanie taniego systemu o donośności 80 km było by możliwe. Skopiowanie tak archaicznego systemu i produkcja jego w zmodernizowanej wersji jest uzasadniona nabyciem doświadczenia w produkcji rakiet w tej skali. Ile to było u nas "wielkich projektów" typu PZL Skorpion które skończyły się tylko radosnym nadymaniem się co to nie wyprodukujemy. Jesteśmy za biednym krajem aby prowadzić eksperymenty w szerokim zakresie. I tak byłby skok jakościowy w porównaniu do kopii Grada typu Langusta. Mając nawet prymitywny sprzęt własnej produkcji zwiększamy własną niezależność. Myślę że taki system znalazłby rynki zbytu w krajach byłego paktu warszawskiego przy utrzymaniu korzystnej ceny i rozsądnego czasu jego wdrożenia.

Elaf
wtorek, 12 listopada 2019, 15:45

A my nie mamy?

TR
wtorek, 12 listopada 2019, 15:26

Męczyć się z produkcją a wcześniej badaniami to mogą biedni Ukraińcy , my Polskie Pany zamawiamy sobie Homara w Hameryce .TR

Ups
wtorek, 12 listopada 2019, 18:40

Kupujemy amerykańskie bo są po prostu d w a r a z y tańsze niż propozycja z PGZ!! Zanim skrytykujesz, poczytaj i uzupełnij wiedzę.

Dudley
czwartek, 14 listopada 2019, 14:08

Jak kupisz sobie auto to ile razy będzie tańsze, od tego które będziesz miał po wybudowaniu własnej fabryki samochodów?

dropik
wtorek, 12 listopada 2019, 15:22

Zapewne tez dałoby się kupić od UA system naprowadzania tych rakiet. Po polonizacji mielibyśmy rozsądne i tanie rakiety które leciałby tam gdzie i kiedy chcemy i nikt by temu nie mógł przeszkodzić.

Fanklub Daviena
wtorek, 12 listopada 2019, 16:46

Agentura Wielkiego Wuja nie pozwoli tylko zmusi do przepłacania w Raytheonie albo u Lockheed Martina...

Normalny
wtorek, 12 listopada 2019, 18:44

Ah nie ma to jak rosyjskie, na pewno sprzedaliby nam, wrogom, bez żadnych "czarnych" skrzynek. Poza tym ich rakiety jak wiemy z twoich postów są ok prostu cudowne i genialne, jak wszystkie rosyjskie.. młotki, i od zawsze tez mają najlepsze, bo najszybsze na świecie zegarki. Agentura Rosji też trzyma się mocno, zaprzeczysz?

Dudley
czwartek, 14 listopada 2019, 14:24

Normalny , czyli wszyscy którzy negują potrzebę dorabiania amerykańskich koncernów zbrojeniowych, kosztem zdolności bojowych naszej armii do Rosyjscy agenci? I masz nick "Normalny" ? To może zamiast Krabów powinniśmy kupić Paladyny a zamiast Rośków Strykery, i kupić M4 zamiast Beryli i Grotów?

Dudley
wtorek, 12 listopada 2019, 16:07

Z tą ekipą, to możemy kupować jedynie z półki niewielkie ilości sprzętu od jednego słusznego dostawcy.

dim
wtorek, 12 listopada 2019, 16:00

Po pierwsze brak chcącego. A dopiero potem, w przysłowiu, nie byłoby nic trudnego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama