MON: Nowe pociski do Langusty, wyrzutnie dla Żelaznej Dywizji

24 listopada 2018, 10:17
Langusta strzela
Fot. kpt. Marek Serocki, kpt. Remigiusz Kwieciński

Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w odpowiedzi na poselską interpelację stwierdził, że planuje się wprowadzenie nowych środków dowodzenia w systemie artylerii rakietowej Langusta. Dodał, że nowe wyrzutnie w wersji Langusta lub Langusta 2 mogą trafić do 18 Dywizji Zmechanizowanej, natomiast istniejące mają otrzymać pociski nowej generacji.

Posłanka Anna Maria Siarkowska w obszernej interpelacji do MON w sprawie wyrzutni WR-40 Langusta i modernizacji kolejnych wyrzutni BM-21 do tego standardu zwróciła się z zapytaniem o plany modernizacji wyrzutni WR-40 Langusta, w tym w zakresie amunicji do nich, jak i pozyskanie systemu dowodzenia dla Langust. Powołała się przy tym m.in. na jeden z artykułów Defence24.pl, w którym wskazano, że te wyrzutnie nadal współpracują z przestarzałymi wozami dowodzenia WD-43 na podwoziu UAZ-469B.

W odpowiedzi wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz potwierdził, że kierowanie ogniem wyrzutni WR-40 Langusta nadal odbywa się w sposób analogowy. Wyrzutnie pozyskiwane były w drodze modernizacji wyrzutni BM-21. Modernizacja nie obejmowała elementów dowodzenia i kierowania ogniem. Zatem obecnie na wyposażeniu dywizjonów znajdują się jeszcze środki analogowe. - stwierdził.

Planowane jest wprowadzenie zunifikowanego systemu kierowania ogniem dla różnych pododdziałów Wojsk Rakietowych i Artylerii, i w ramach tego w założeniu ma on trafić również do systemu Langusta.

Po zakończeniu dostaw wyrzutni podjęto starania mające na celu pozyskanie elementów systemu dowodzenia i kierowania ogniem. Prace te ukierunkowane zostały na unifikację rozwiązań w Wojskach Rakietowych i Artylerii (WRiA) dlatego też zdecydowano wykorzystać w tym celu rozwiązania opracowywane w ramach pracy pk. „REGINA” i „RAK” oraz projektu realizowanego w NCBR pt. „Zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm lekkich armato-haubic, kryptonim KRYL”. (...) W wyniku takiego podejścia przewiduje się pozyskanie zintegrowanego i zunifikowanego rozwiązania w zakresie dowodzenia i kierowania ogniem zarówno w dywizjonach „LANGUSTA” jak też w pozostałych modułach ogniowych WRiA.

wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz

Wiceminister dodał, że obecnie w Siłach Zbrojnych RP znajduje się 75 egz. 122 mm wyrzutni rakietowych WR-40 „Langusta”. Wyrzutnie te znajdują się w składzie trzech dywizjonów artylerii rakietowej wchodzących w strukturę pułków artylerii. Ponadto, trzy egzemplarze wyrzutni wykorzystywane są do szkolenia specjalistów w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

Wiceminister wyliczył również szereg zadań, które będą realizowane w ramach modernizacji systemu rakietowego Langusta. Wśród nich należy wspomnieć przede wszystkim modernizację wyrzutni do standardu Langusta lub Langusta-2 z zamiarem wprowadzenia ich na uzbrojenie powstającej 18. Dywizji Zmechanizowanej, jak również pozyskanie pocisków rakietowych Feniks, a być może również innych pocisków - np. kasetowych.

Wyliczone w odpowiedzi na interpelacje działania przewidziane przez MON w związku z wyrzutniami Langusta to: 

  • pozyskanie elementów zautomatyzowanego systemu dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonowego modułu ogniowego po zakończeniu projektu w NCBR – nie planuje się pozyskiwania dla ww. wyrzutni żadnych rozwiązań pomostowych, gdyż nie jest to uzasadnione ekonomicznie. W przypadku niepowodzenia w realizacji projektu NCBR, przewiduje się zakup wozów dowodzenia opartych na bazie KTO ROSOMAK poprzez adaptację rozwiązań przyjętych w module ogniowym moździerzy samobieżnych M120 RAK i REGINA oraz nowo pozyskiwanych wozów dowodzenia WD 7 (pozyskanych w 2018 r. dla Dywizji Północ - Wschód) jako rozwiązania docelowego;
  • pozyskanie, w drodze modernizacji starej amunicji, nowych 122 mm pocisków rakietowych odłamkowo – burzących Feniks FHD o donośności przekraczającej 40 km;
  • zainicjowanie, w zawiązku z tym, że nie są obecnie prowadzone żadne prace badawcze w zakresie tego typu amunicji rakietowej, prac badawczo – rozwojowych ukierunkowanych na pozyskanie zapalników zbliżeniowych oraz amunicji z korekcją toru lotu pocisku;
  • rozważenie pozyskania 122 mm pocisków rakietowych FENIKS – Z z podpociskami kumulacyjno – odłamkowymi GKO oraz nowoczesnych rakietowych systemów minowania narzutowego w kontekście potrzeb operacyjnych oraz regulacji prawa międzynarodowego – Konwencji CCW;
  • modernizację kolejnych wyrzutni BM-21 do standardu „LANGUSTA” lub „LANGUSTA-2” na potrzeby artylerii 18 Dywizji Zmechanizowanej – możliwość modernizacji sprzętu wycofywanego z jednostek wojskowych następować będzie równolegle z wprowadzeniem wieloprowadnicowych wyrzutni „HOMAR”.

O kwestii systemów dowodzenia dla wyrzutni Langusta, jak i ujednolicenia dowodzenia różnych środków artyleryjskich Wojska Polskiego mówił w niedawnym wywiadzie dla Defence24.pl gen. bryg. rez. Jarosław Wierzcholski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii WP. Przypomniał, że ostatnią wyrzutnię dostarczono w 2010 roku, natomiast pododdziały nadal wykorzystują stary system dowodzenia. 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Dramat
sobota, 1 grudnia 2018, 22:03

Dramat

Infernoav
wtorek, 27 listopada 2018, 17:11

Na dzień dzisiejszy nie mamy armii. Mówił mi to wysoki oficer WP opowiadając w jakim stanie są jednostki i sprzęt. Nie mówiąc o koralach wyższych oficerów, które są bardziej niż wątpliwe. Zaloguj mi tylko tych biedaków z OT, których indoktrynuje się gadka o AK i cichociemnych, a sami Amerykanie zrobili symulacje, że OT zostanie zmiażdżone w maksymalnie 7 miesięcy przy ogromnych stratach w ludności cywilnej. Cóż, za to kupimy zaś USA na to by bronić Niemiec. Zaloguj mi naszych patriotów bo mózgów nie maja i myślą, że po kilku dniach szkolenia w roku będą z Grotem gromili Rosjan. A prawda jest taka, że Specnaz zrobi z nich żarcie dla lisów i wilków w lasach.... Przy okazji pacyfikują okoliczne wioski i miasteczka. Zasada powinna być jedną, jeśli przegra nasza armia regularną to porzucamy opór i się poddajemy. Czasy partyzantki minęły wraz z upowszechnieniem optoelektroniki i dronów.

df
wtorek, 27 listopada 2018, 16:48

@MAZU dzieki za odp. i oczywiście rozumiem. A może ma sens współpraca z WB Electronic albo pozyskanie kapitału i postawienie MON przed faktem dokonanym ? Takie rozwiązanie to rynki eksportowe a chętnych znalazłoby się bardzo wielu !

df
wtorek, 27 listopada 2018, 15:11

@covax a jak myślisz jaki rodzaj sterowania ma przerobiony ukraiński Smech czyli Wilcha ? :) wydaje mnie się że są transfery technologii ale w jedną stronę

MAZU
wtorek, 27 listopada 2018, 13:17

df - SM122 i SN122 to nie jest FENIKS tylko wersje rozwojowe BM21 opracowane przez 7M. W zasadzie ze starego systemu pozostała wyrzutnia i "rura" silnika, cała reszta jest nowa. Co do naprowadzania, to dobrze kombinujesz, choć problemem jest dostęp do wojskowych układów GPS/GLONASS, bo te "cywilne" nie działają przy prędkościach powyżej 100m/s a SM/SN ma do kilometra na sekundę. Co do całej reszty to pełna zgoda, produkcja jest w zasięgu polskiego przemysłu, tylko blokują to krety oraz idioci. Wybacz, że nie podaję szczegółów rozwiązań technicznych, ale chyba rozumiesz dlaczego. Generalnie w 7M stawiamy na modernizację i rozwój istniejących/dostępnych w Polsce technologii rakietowych, bo to najtańsza i najszybsza droga. Pozdro, M

NsZ
wtorek, 27 listopada 2018, 11:06

21 wiek a Polska artyleria rakietowa może będzie strzelać na całe 40 km,jak tu nie być dumnym :) Taka mała Białoruś zasypałaby nam stolicę rakietami a my nie mielibyśmy czym odpowiedzieć.

df
wtorek, 27 listopada 2018, 02:50

@MAZU Jaki SM122 ? pewnie piszesz o Feniks APR i symulacjach rakiet 122mm z nowym wydajnym wielobazowym paliwem ? Jest kilka rzeczy. Podobno umowa z Roxelem jest do 2021 i do tego czasu nie wolno nam stosować w Feniksach innych paliw niż francuskie ale nie zmienia to faktu że możemy budować własne rakiety 122mm na bazie własnych paliw. Feniks APR o jakim pewnie piszesz miał być naprowadzany półaktywnie laserowo. To nie jest najszczęśliwszy system naprowadzania dla salwy 40 rakiet o zasięgu ok 60 km. Jeśli jednak jest sterowanie (gazodynamiczne) - aparat wykonawczy i autopilot to pozostaje jedynie naprowadzanie. W NCBiR jest wiele projektów np. naprowadzanych optycznie pocisków 40mm dla granatników. Można na start zaimplementować układ INS lub radiokorektę ! z poprawkami wypracowanymi za pomocą danych z drona po upadku pierwszej rakiety, GPS (na start nawet cywilny), naprowadzanie EO. Można kombinować np. INS+półaktywne laserowe a potem implementacja naprowadzania elektrooptycznego. Możliwości polski przemysł posiada. Niezależnie od HOMARa polskie projekty kierowanych rakiet 122mm powinny być rozwijane już dawno. 80 naprowadzanych rakiet w Languście II na wyrzutnię o zasięgu ok 60km to solidny oręż którego nie powstrzyma żaden Pancyr

Covax
wtorek, 27 listopada 2018, 01:17

Badania nad gazodynamicznym sterowaniem rakiety fenils to coś koło 2011 roku. Nie przypominam sobie zebym znalazl informacje ze Mon zlecił choć opracowanie modelu matematycznego rakiet w innych (wiekszych ) kalibrach. Gdzieś znalazłem zestawienie B+R finansowanych przez NCBiR i przerazajace jest to ile projektów zostało " zamrożonych ". Czasami mam wrażenie że prawda jest spiskowe twierdzenie że " cena za zgode rosji na zjednoczenie niemiec jest slabo pozycja polski przy patronacie wuja sama" Co dobitnie pokazuje wisła i jej koszt/efekt, kolejna rzecz ktora mnie zastanawia to mityczna "interoperacyjnosc" z wojskami USA. My kupyjemy bron dla siebie czy dla US Army ? Kolejna ciekawa sprawa, nikt poza Polska nie kupił IBCS, przypadek ?

Marek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 22:32

@rteryre Grecy zdaje mi się, zrobili to jeszcze inaczej. Pono u nich socjal związany z wojskiem nie jest finansowany ze środków na tamtejszy MON.

Napoleon
poniedziałek, 26 listopada 2018, 20:36

@MAZU ale to na każdym kroku tak jest. Nawet Macierewicz nie był w stanie uporządkować MON i co tam się dzieje. Ta cała zapowiadana reforma systemu zamówien to kpina. Szkoda tych projektów, bo z każdym rokiem szanse spadają. Wkurza mnie, że gazety o tym nie piszą, bo to jest skandal. Proste decyzje, a po 10 lat zwlekania.

KrzysiekS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:24

Jeżeli jest prawdą to co pisze MAZU to sprawa dla prokuratury. W dodatku HIMARS z 70-80 km podstawowego efektora w tej cenie ........... Może warto wyłożyć pieniądze na Polskie projekty wydrenować z Ukrainy lepszych Inżynierów i mamy to co chcemy własne.

EDSA
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:37

XXI wiek - NADAL CHOINKI I GAŁĘZIE jako maskowanie...….ręce opadają.....chociaż i tak lepiej niż na Rośkach bo tam wieszają stare gacie....WSTYD

MAZU
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:16

Śpioch - policzony cyfrowo projekt, na prototyp musi być zgoda MON. Wystarczy zielone światło i środki, ale dziwnym trafem... SN 122 ma zasięg do 70 km i jest bronią precyzyjną naprowadzaną przez drony. Do tego jest relatywnie tani bo w całości polski. Pracujemy też nad "algorytmem" pozwalającym na zwalczanie celów powietrznych przez SM 122. Pozdro, M

fryt
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:19

A kiedy Homoar I Pp?...Coś kiepsko z tą zapowiadaną modernizacją .

rteryre
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:14

>>m p >>Czytam w komentarzach, że mamy 100 tyś żołnierzy i 300 tyś emerytów >>wojskowych, i że brak przywilejów ograniczy chętnych do służby. Czy nie >>taniej byłoby podwoić, a nawet potroić pensje żołnierzy, a przywileje >>emerytalne znieść całkowicie? Czy za 6 - 8 tyś na rękę dla szeregowego nie >>znaleźliby się chętni do służby, nawet gdyby kontrakty trwały 5 czy 10 lat? Biznes prywatny znalazł na ten problem już dawno rozwiązanie. Nazywa się Outplacement. Polega na tym, że firma gdy musi zwolnić pracownika pomaga mu znaleźć inną pracę. Tak, więc zamiast wypłaty wcześniejszych emerytur wojskowy powinien po zakończenii mieć pomoc w znalezieniu pracy. Państwo (łącznie z państwowymi firmami) zatrudnia mnóstwo ludzi, można tu wprowadzić preferencje dla żołnierzy. Ponadto etaty w WOT, dla odchodzących z sił operacyjnych, itd. W ten sposób wojskow zamiast po zakończeniu służby być obciążeniem dla kraju, normalnie przykładał by się do jego rozwoju.

df
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:09

Moim zdaniem celowo niedopowiada się pewnych rzeczy o posiadanych polskich zdolnościach by uzasadnić zakup HIMARS-a bez względu na offset. Tak jak amerykańska Wisła od lat wstrzymuje Narew mimo czywistych polskich zdolności (czekamy na IBCS) tak amerykański HOMAR wstrzymuje Langustę II i rozwój polskich projektów. A przecież rakiety 122mm są potrzebne niezależnie od 227. Minimum 18 wyrzutni Langusty II (z systemem elektronicznych odpalarek i autoprzeładowaniem 2 salwy) to podstawa dla nowej dywizji. Do tego nowe rakiety 122mm o wydłużonym zasięgu z głowicami odłamkowymi [już są], amunicją kasetową (Polska nie podpisała konwencji tak samo jak Rosja !!!) [Hesyt już jest], aminucja kierowana 122mm własna i pozyskana w ramach kooperacji np z IMI [prace były prowadzone]. Grady zostawmy w rezerwie mobilizacyjnej zwłaszcza że nośniki czyli Jelcz już są zamówione.

m p
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:40

Czytam w komentarzach, że mamy 100 tyś żołnierzy i 300 tyś emerytów wojskowych, i że brak przywilejów ograniczy chętnych do służby. Czy nie taniej byłoby podwoić, a nawet potroić pensje żołnierzy, a przywileje emerytalne znieść całkowicie? Czy za 6 - 8 tyś na rękę dla szeregowego nie znaleźliby się chętni do służby, nawet gdyby kontrakty trwały 5 czy 10 lat?

wie-dźmin
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:45

5 lat temu w WAT zakończono sukcesem (!!!) w badaniach poligonowych projekt NCBiR dot. zapalnika zbliżeniowego do 122 amunicji art. i rakietowej. Dokumentacja jest w MESKO gotowa do produkcji. IU wynegocjował dostawę 1000 szt. partii próbnej (czy wdrożeniowej). Umowy nie podpisano. Wszyscy o temacie zapomnieli, przyszli nowi sztabowcy do MON i planują od nowa zainicjować prace B+R. Rence odpadajom.......

KrzysiekS
niedziela, 25 listopada 2018, 22:01

Langusta II to podstawa to co piszą internauci to po prostu kryminał dla niektórych pytanie dlaczego to jest tolerowane? Ten system powinien być ujednolicony i rozwijany kompleksowo. To najtańszy system masowej obrony naszych granic.

rococco
niedziela, 25 listopada 2018, 20:32

MON jak zwykle robi dobrą minę do gry i wyważa otwarte drzwi a przecież już 4 lata temu D24 pisał o pozyskiwaniu przez MON zapalników zbliżeniowych od Jughansa i Thalesa. Nie jest też żadną tajemnicą że w Polsce produkuje się programowalne zapalniki zwłoczne dla rakiet 122mm. Także MESKO mówiło że prowadziło prace na amunicją kierowaną (Feniks APR). D24 informował również o strzelaniach nowych rakiet 122mm i przygotowywaniu tabel strzelniczych tak więc nowa amunicja już jest. Pytanie tylko jaka ? Feniks-Z z głowicą Spall o zasięgu 42 km opracowano już dawno i wojsko kupiło z 1000 sztuk tych pocisków. Wiadomo że Francuzi nie zgodzili się na użycie ich paliwa w Feniksach z Hesytem skutkiem czego zasięg tych ostatnich (rakiet z subamunicją) spadł do 15 km. Na szczęście Gamrat poradził sobie z paliwem zwłaszcza że francuski wynalazek przyśpieszał korozję wyrzutni i tak nie nadawał się na dłuższą metę. MESKO nie ukrywało też że pracowało nad rakietami Feniks Plus o zasięgu ok 49 km. Feniksy FHS to zatem nowe rakiety z nowym paliwem trudno ocenić o jakim zasięgu. Śrędni rozrzut niekierowanych pocisków 122mm to ok 1% tak więc 400m dla zasięgu 40 km tak więc nadaje się to do ostrzału celów powierzchniowych a nie punktowego rażenia. Na forach pisano kiedyś o tym że prace nad Feniksem APR były (ponoć sterowanie gazodynamiczne) ale coś tam nie wyszło. Możliwe też że wstrzymano je z powodu HOMARa dziś widać że to był wielki błąd. W naszym zasięgu na dziś są pociski niekierowane 122mm (o zasięgu powyżej 40 km) i 227mm oraz kierowane 122mm. Każde większe państwo wokół nas (nie licząc Rosji) posiada zdolności wytwórcze rakiet samosterujących lub balistycznych (Niemcy i Taurus), Ukraina (Kh55 i Wilcha (przerobiony Smerch)), Białoruś (Polonez czyli klon A200 w kooperacji z Chinami). A Polska ? posiada wszystkie niezbędne technologie wytwarzając od podstaw pociski 122mm i co ? Nic. Wielki wstyd. BEzkrytyczne czekanie na technologię w ramach HOMARa okazało się mrzonką.

galvanis
niedziela, 25 listopada 2018, 19:33

czy ja dobrze widze? oni celujac krecac korbkami? na pewno bardzo precyzyjna musi byc salwa z tego. kiedy czlowiek widzi takie zabytki to sie zastanawia - jak mozna planowac budowanie nowych dywizji jak te istniejace maja takie klamoty? jezdza starymi tarpanami, uazami... nie lepiej wczesniej uzbroic to co juz istnieje? ruskie i tak beda mialy przewage liczebna wiec trzeba probowac niwelowac to nowoczesnym uzbrojeniem. dokladnie tak jak nato robilo to w czasie zimnej wojny. co za miast tego? kolejne dywizje, ktore w niewiadomo co wyposaza, cala kasa zamiast na modernizacje pojdzie na wyplaty, swiadczenia itd. Raczej sily woja to znaczaco nie zwiekszy, zwiekszy sie tylko liczba etatow. Bez sensu

Śpioch
niedziela, 25 listopada 2018, 17:57

MAZU projekt czy prototyp? Masz może wiedzę czemu i kto uwalil tem pocisk?

Marek
niedziela, 25 listopada 2018, 17:43

@Rzyt Armatohaubica nie jest działem przeciwlotniczym. Do Kryla natomiast można by pozyskać różne rodzaje amunicji. W tym takie, które latają bardzo daleko. Zobacz sobie to cacuszko: https://www.defence24.pl/pocisk-strumieniowy-dalekiego-zasiegu-rewolucja-w-artylerii @krajan Już próbowano ograniczać. Z takim skutkiem, że brak jest chętnych do pracy w Policji. O "psiej grypie" nie wspominając. @anonim A niby, po co chcemy mieć do Langust amunicję kasetową z wkładem odłamkowo-kumulacyjnym? Nie pomyślałeś do czego taka amunicja służy? Podpowiem, że raczej nie do tego, żeby demolować jakieś miasto.

MAZU
niedziela, 25 listopada 2018, 12:50

Od dawna w 7M gotowy jest projekt pocisku rakietowego 122 mm z aktywnym układem naprowadzania, czyli relatywnie tania polska broń precyzyjna. A dlaczego nic się realnie nie zmienia w WP? Ponieważ dba o to rosyjska agentura w Polsce. Macierewicz zaczął ją wycinać i popatrzcie jak się to skończyło...

krajan
niedziela, 25 listopada 2018, 12:45

Dopuki nie rozwiążemy systemu emerytalnego WP z okresu PRLu, to nic sie nie zmieni Obecnie mamy 100 tys czynnych zołnierzy i ponad 300 tys czynnych emerytow wojskowych z bardzo wysokimi świadczeniami emerytalnymi i zamknietą służbą zdrowia, nie tylko dla żołnierzy co jest zrozumiałe, ale i dla emerytów i rodzin To bardzo dużo kosztuje polskiego podatnika Obecnie z budzetu MON wydajemy 1/3 na emerytów i ich świadczenia zdrowotne, a tylko 1/4 na dozbrojenie armii Nadal wzajemnie sie oszukujemy z udzialem kolejnych rządów Z budżetu państwa, na wojsko nie wydajemy 2%, tylko 0,5% na zbrojenie, a na wojsko ca. 1,3% Odpowiedz dla Mentyra Dopuki nie dokonamy gruntownej reformy, ograniczając powszechność wielu przywilejów dla różnych kast zawodowych, to nie wyjdziemy z uscisku postkomuny Dotyczy to nie tylko żołnierzy, ale innych kast mundurowych, oraz wymiaru sprawiedliwości

kris
niedziela, 25 listopada 2018, 04:11

Ale to ta sama spiewka od kilku lat. Nic sie nie zmienilo. Generalny przekaz to ... ma byc... bedzie... w przyszlosci. O feniksach slyszymy od lat a gdzie one sa?

anonim
niedziela, 25 listopada 2018, 00:43

A po nam te Langusty ? Strzelanie na odległość 40km, niekierowanymi rakietami to jest rozwiązanie dla Ruskich którzy chcą z daleka zdemolować jakieś miasto. Nie sądzę żebyśmy w przewidywalnym czasie chcieli zacząć jakąś inwazję.

Mantyr
sobota, 24 listopada 2018, 23:28

To by poważnie podniosło potencjał polskiego wojska dlatego na rozważaniach się skończy. Ludzie nie rozumieją że Polska ma być słaba i dlatego wszystkie plany modernizacyjne czy większe przedsięwzięcia mające na celu wzmocnić polski przemysł zbrojeniowy czy WP są sabotowane i porzucane. Nasz kraj przeznacza wysokie środki na obronność a mimo to jesteśmy słabi jak nigdy dotąd... To nie przypadek tylko celowe działanie. Dlatego w Polsce zawsze ,,się nie da".

ddd
sobota, 24 listopada 2018, 23:05

Langusta 2 powinna przenosić kontenery z amunicją 122 i 300mm

cjalis
sobota, 24 listopada 2018, 22:15

niczym niewierny Tomasz nie uwierze, poki nie zobacze... a poki co traktuje te slowa jak bajki o laserowych mozdziezach

rydwan
sobota, 24 listopada 2018, 19:45

Aż dziw bierze że do tej pory nie próbowalismynawet popracowac nad udoskonaleniem Langust wszak to jedna z najwazniejszych programów.opracowanie nowych rakiet lecacych prosto to chyba nie taki wielki problem wszak juz jakies silniki rakietowe mamy .

Wojmir
sobota, 24 listopada 2018, 19:07

Chyba mam deja vu... Zapewne skończy się tak samo jak poprzedni taki program.

Okopokemona
sobota, 24 listopada 2018, 17:59

Przecież Langusta ma już od dawna system kierowania ogniem. Dane na wyrzutnię i tak trzeba wprowadzić ręcznie.

Rzyt
sobota, 24 listopada 2018, 17:52

40 langust i 40 kryli oczywiście z nową amunicja z XXI wieku nie z 1945...czy jest taka amunicja do kryla np. Że jest naprowadzana na cel powietrzny...np helikopter lub dron lub pocisk lub samolot nisko lecący...

REAL
sobota, 24 listopada 2018, 17:14

To na otarcie łez zamiast homara . A tyle było obietnic oj było ...

dim
sobota, 24 listopada 2018, 16:33

O! to coś nowego w jezyku MON. Oni (cytuję) planują... rozważania ! ("Rozważenie pozyskania 122 mm pocisków typu... "). Oni je dopiero planują. Czyli dopiero trwa faza analityczno-koncepcyjna na temat przygotowania do rozważania...

Kek
sobota, 24 listopada 2018, 15:42

Ciekawe ile minie czasu zanim zostaną wprowadzone nowe langusty...

PRS
sobota, 24 listopada 2018, 14:51

Bardzo żałuję, że Pan Skurkiewicz nie został Prezydentem Radomia. To dla niego odpowiednie miejsce. Pomijając to, że w 3 ,,papierowych" pułkach art. nadal są dywizjony BM-21 ( 1 WR-40 i 1 BM-21) i MON dobrej zmiany nie był w stanie zadecydować o wymianie tych 72-75 sztuk, czyli dokonać unifikacji sprzętu w ramach jednej jednostki, to IU wspólnie z MON nie byli w stanie zakupić przez 3 lata rządów PiS 6 (słownie SZEŚCIU) sztuk samochodów typu Fennek po 2 sztuki na dywizjon WR-40. Czy to jest głupota? Nie to sabotaż.

ccc
sobota, 24 listopada 2018, 14:36

Mieszkam w Toruniu i prawie codziennie widzę te TRZY szkoleniowe "Langusty" jedna na Jelczu, druga na Tatrze, a trzecia na .... pochodzącym z lat 60-tych XX wieku podwoziu samochodu Ural-375D ... na tym się szkolą nasi "artylerzyści" Brakuje jeszcze czwartej na podwoziu hinduskiej Taty ! Nie piszę tu celowo o systemie dowodzenia ... bo żałość człowieka ogarnia.

Gort
sobota, 24 listopada 2018, 14:23

Nareszcie. Oby to nie były tylko obietnice. Langusty plus wysokiej jakości pociski dają porządne wsparcie. Tylko zwiad i transmisję danych trzeba modernizować. W

Grześ
sobota, 24 listopada 2018, 13:19

I dlatego mają poparcie zbrojeniówki. Niby nić nie kupują . Ale jak się spojrzy to wszystkie zakłady mają zamuwienia. Po rocznych i miesięcznych sprawozdaniach widać że fabryki się wydłużają.

Maciek
sobota, 24 listopada 2018, 13:09

Jak zwykle plany, plany, plany...

zorro
sobota, 24 listopada 2018, 13:08

Trzeba wybudować fabrykę według technologii z Izraela.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama