Kawaleria powietrzna po rosyjsku. Renesans śmigłowcowych desantów [ANALIZA]

11 maja 2019, 09:36
0006
Fot. mil.ru

Choć w Rosji zawsze przywiązywano dużą wagę do prowadzenia działań powietrzno-desantowych, to ostatnio obserwuje się powrót do koncepcji desantów śmigłowcowych na dużą skalę. Rosjanie coraz częściej ćwiczą przerzut całych batalionów łącznie ze sprzętem i wsparciem śmigłowców szturmowych. Dla Defence24.pl pisze o tym Marcin Gawęda.

Od pewnego czasu na stronie MO FR, a także w innych źródłach, np. telewizji Zwiezda, pojawiają się informacje o pododdziałach/grupach aeromobilnych. Wiadomo, że pododdziały tego typu ćwiczą taktyczne desanty powietrzne, tyle, że nie spadochronowe, ale śmigłowcowe. Nie chodzi w tym przypadku o niewielkie przerzuty śmigłowcowe grup rozpoznawczo-dywersyjnych, czy innych niedużych grup specjalnych, ale o desanty taktyczne w skali kompanii czy nawet batalionu. Jedne z nich mają cechy operacji bojowych i faktycznego desantu w strefie walk, inne operacyjnych przemieszczeń wojsk z wykorzystaniem śmigłowców, zwłaszcza ciężkich Mi-26.

Charakterystyczną cechą związaną ze śmigłowcowym desantem taktycznym realizowanym przez pododdział aeromobilny jest użycie dużej liczby śmigłowców – uderzeniowych (szturmowych) realizujących misje wsparcia oraz transportowych. Drugą cechą charakterystyczną – i to jest szczególnie godne uwagi – jest to, że pododdziały czy grupy aeromobilne dotyczą nie tylko jednostek o profilu desantowo-szturmowym, ale także zwykłych jednostek zmechanizowanych.

Trudno powiedzieć, czy pododdziały aeromobilne (grupy aeromobilne) są wydzielonymi plutonami i kompaniami w ramach związków taktycznych, czy po prostu pododdziałami z przećwiczonym desantem śmigłowcowym. W ostatnich latach, niejako tradycyjnie, doskonalono się w dużych spadochronowych desantach powietrznych, nie przywiązywano natomiast wielkiej wagi do dużych przerzutów śmigłowcowych, w tym z użyciem ciężkich śmigłowców Mi-26. Pewien renesans tego sposobu przemieszczania się związany jest z wieloma czynnikami, w tym m.in. z tworzeniem brygad śmigłowcowych, w skład których wchodzą także nowe Mi-26.

image
Fot. mil.ru

W chwili obecnej, jeśli mówi się w Rosji o powrocie do pododdziałów aeromobilnych, to w kontekście:

- dostaw nowoczesnych śmigłowców szturmowych (Ka-52, Mi-28, Mi-35M) i transportowych (Mi-8AMTSz, Mi-26) oraz wzrostu nalotu załóg i ich profesjonalizacji;

- wprowadzania do pododdziałów aeromobilnych (desantowo-szturmowych i innych) sprzętu transportowego, zdolnego do łatwego desantowania (nawet przy pomocy Mi-8AMTSz), np. quady, buggy, i zwiększaniu ich manewrowości;

- dążenie do zwiększenia mobilności pododdziałów, także z wykorzystaniem śmigłowców, w skali taktycznej i operacyjno-taktycznej.

Według planów jeszcze z 2014 roku zamierzano sformować 14 jednostek śmigłowców – 10 samodzielnych pułków AA dla każdej istniejącej wówczas armii, oraz 4 brygady AA, po jednej we wszystkich czterech okręgach wojskowych. Pułki śmigłowców mogą operować na korzyść poszczególnych dowództw armijnych, podczas gdy brygady stanowią naturalny odwód operacyjno-strategiczny na szczeblu okręgu. Można przypuszczać, że zgodnie z intensywnym rozwojem lotnictwa wojsk lądowych i dostawami wiropłatów zwiększać się będzie liczba eskadr w poszczególnych jednostkach, a może także liczba jednostek śmigłowców (pułków i brygad). Brygada Armiejskiej Awiacji może być wyposażona nawet w 60-70 wiropłatów nowych typów (po 12-16 w dwóch eskadrach szturmowych, po 16 w dwóch eskadrach transportowo-bojowych) i kilka w kluczu ciężkim.

Marcin Gawęda o rozwoju rosyjskiego lotnictwa wojsk lądowych

Po raz pierwszy na większą skalę śmigłowcowy desant taktyczny pododdziału aeromobilnego z pojazdami przećwiczono w trakcie manewrów „Wostok-2018”. Z 47 śmigłowców – 45 Mi-8AMTSz i 2 Mi-26 wysadzono sposobem szturmowym (z przyziemienia) główne siły desantu - kompanie szturmowe i baterię moździerzy. Każdy ze śmigłowców Terminator transportował do 16 żołnierzy, natomiast Mi-26 przewiozły tzw. mobilną rezerwę, którą stanowiły lekkie pojazdy – quady, pikapy z ppk Kornet oraz wozy Ryś z moździerzami 120 mm Sani. Wsparcie z powietrza zapewniała grupa 8 Ka-52.

W ramach ćwiczeń „Wostok-2018” ćwiczono także inne sposoby transportu śmigłowcowego, bowiem doświadczone grupy aeromobilne, np. ze składu jednostek powietrzno-szturmowych,

wykonują desantowanie ze śmigłowców na trzy sposoby: za pomocą lin desantowych, spadochronowe z niskiej wysokości (do 100 m) oraz sposobem szturmowym przy krótkim przyziemieniu lub zawisie śmigłowca 1,5-2 m nad ziemią.

Omówiony wyżej przykład z ćwiczeń „Wostok-2018” jest nietypowy z dwóch powodów – po pierwsze desantowany jest jednorazowo praktycznie wzmocniony batalion, po drugie desantowana jest grupa mobilna – wsparcia (moździerze) i przeciwpancerna (pikapy z ppk).

W ramach ćwiczeń siły aeromobilne przećwiczyły kombinowany śmigłowcowy desant taktyczny z wykorzystaniem różnego rodzaju desantowania. Najpierw grupa osłonowa (awangarda) desantowała się sposobem spadochronowym z niskiej wysokości (standardowo do 100 m, z użyciem zmodyfikowanych spadochronów D-10) w celu zabezpieczenia obszaru desantowania sił głównych. Następnie trzy pary Mi-8AMTSz wykonywały inną misję – cztery Mi-8AMTSz desantowały żołnierzy z zawisu, użyciem lin, dwa inne Terminatory wysadzały ładunek na podwieszeniu zewnętrznym. Wreszcie siły główne desantu – 3 kompanie szturmowe i bateria moździerzy – wysadzane były  sposobem szturmowym, w wyznaczonych rejonach, zabezpieczonych przez dwie poprzednie grupy. Siły desantu, stanowiąc flankowy manewr większych sił własnych, nawiązały z nimi kontakt, po czym przeszły pod dowództwo atakującej brygady. Tym samym batalionowy desant śmigłowcowy stanowił element (część) większej operacji i nie działał samodzielnie.

image
Fot. mil.ru

Tego samego miesiąca, ćwiczył inny pododdział aeromobilny ze składu 58 Armii. W tym przypadku także desantowano niewielką ilość quadów, buggy i moździerze 2S12 Sani.

Desanty w sile kompanii, również w trudno dostępne rejony (np. górskie), także są ostatnio praktykowane, ale tu naturalnie wykorzystuje się pododdziały doświadczone w desantowaniu śmigłowcowym, np. desantowo-szturmowe lub – zazwyczaj – specnaz. Przykładowo niedawno w Południowym OW desantowano na linach, w trudnodostępnym terenie, kilka grup specjalnego przeznaczenia (ekwiwalent kompanii). Użyto 10 Mi-8AMTSz i Mi-35M jako wsparcie ogniowe.

Wszystkie ćwiczone w ostatnich miesiącach śmigłowcowe desanty taktyczne zakładały przerzut sił i środków śmigłowcami Mi-8AMTSz (ewentualnie także Mi-26) oraz wsparcie ogniowe śmigłowców szturmowych. Przykładowo 26 kwietnia 2019 r. przerzut i desantowanie ze śmigłowca w ramach taktycznego desantu przeprowadzały grupy aeromobilne z bazy w Abchazji. Do transportu żołnierzy użyto Mi-8AMTSz, a jako wsparcie Ka-52.

Póki co wiadomo, że pododdziały aeromobilne ćwiczą m.in. nowe rozwiązania taktyczne, prowadzenie ognia indywidualnego ze śmigłowców, desantowanie ze śmigłowców w dzień i w nocy (także ze sprzętem noktowizyjnym) itd. Pododdziały aeromobilne wykonują zadania skrytego przerzutu sił i środków z użyciem śmigłowców, w tym transportowych i wielozadaniowych, jako środka transportu, oraz uderzeniowych jako elementu wsparcia ogniowego, często na tyłach przeciwnika. Po udanym desantowaniu, jako środek transportu i wsparcia, służą m.in. buggy Czaborz-M3 i M6, które mogą przewozić żołnierzy, ale także środki wsparcia, np. kaemy 7,62 mm lub automatyczny granatnik AGS-17. Warto nadmienić, że początkowo przeznaczony dla jednostek specjalnych, lekki Czaborz-M3 może być transportowany we wnętrzu Mi-8/17.

Należy zatem śledzić doniesienia o pododdziałach aeromobilnych (grupach aeromobilnych) – ich zadaniach, strukturze, wyposażeniu – aby dookreślić, czy są to tylko epizody, czy też powrót do koncepcji „kawalerii powietrznej”. Tym co jest nowe w tym aspekcie, to fakt, że pododdziały aeromobilne występują nie tylko w batalionach desantowo-szturmowych (co jest zrozumiałe), ale także w jednostkach zmechanizowanych (strzelców zmotoryzowanych – motostriełkowych), a więc klasycznych zmechanizowanych związkach taktycznych (dywizjach, brygadach).

Przykładowo w połowie grudnia 2018 r., z wykorzystaniem Mi-8AMTSz, wykonano skryte przerzucenie (przemieszczenie) aeromobilnych grup ze składu 150 Dywizji Zmechanizowanej (motostriełkowej). W założeniu ćwiczeń manewrowe grupy aeromobilne wykorzystane zostały do zniszczenia grupy dywersyjnej przeciwnika.

image
Fot. mil.ru

Do aeromobilnych desantów taktycznych można zaliczyć także śmigłowcowe przerzuty operacyjne, które są ćwiczone w ostatnich miesiącach. Sformowanie brygad śmigłowcowych miało właśnie zwiększyć możliwości przerzutów operacyjnych, i to nie tylko jednostek desantowo-szturmowych, czy specnazu, ale także zwykłych jednostek zmechanizowanych. Jako przykład operacyjnego desantu (przerzutu) śmigłowcowego można podać casus z października 2018 r., batalionu zmechanizowanego ze składu 42 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych 58 Armii. Batalion w sile 500 ludzi załadował się na 8 Mi-26 i przemieścił w nakazany rejon, aby – zgodnie z założeniami ćwiczeń – wejść z marszu do walki przeciwko ugrupowaniu „terrorystów”. Awangardę desantu stanowiły pododdziały rozpoznawcze na Mi-8AMTSz, który miał za zadanie zabezpieczyć rejon desantowania sił głównych, wytyczyć lądowiska oraz ustanowić osłonę rejonu desantowania. Następnie siadające Mi-26, po krótkim przyziemieniu, wysadziły siły główne batalionu, które natychmiast weszły do walki. Wsparcie ogniowe desantu stanowił klucz uderzeniowych Mi-28N.

Reklama
Tweets Defence24