Reklama
Reklama

20 tys. żołnierzy USA ruszy do Europy

7 października 2019, 17:45
Abrams SEPV2
Fot. US Army

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych planują przemieścić do Europy na ćwiczenia Defender-Europe 20 20 tys. żołnierzy. To największa taka operacja od 25 lat. Duża część manewrów odbędzie się na terenie Polski, co oznacza wyzwania nie tylko operacyjne, ale i logistyczne.

Dowództwo wojsk USA w Europie poinformowało oficjalnie o planie przeprowadzenia ćwiczeń Defender Europe 20, które – jak sama nazwa wskazuje – mają pozwolić na sprawdzenie i doskonalenie możliwości wsparcia obrony Europy przez duże jednostki sił amerykańskich. W połączonych manewrach weźmie udział łącznie 37 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, państw sojuszniczych i partnerskich.

Scenariusz manewrów obejmuje przerzut aż 20 tys. żołnierzy do Europy z USA. Ćwiczenie odbędzie się w okresie kwiecień-maj 2020 roku. Przemieszczenie wojsk rozpocznie się już w lutym. W manewrach wezmą udział m.in.:

  • Dowództwo dywizji US Army;
  • Trzy brygady pancerne US Army;
  • Brygada artylerii US Army;
  • Jednostki wsparcia.

Oprócz nich w szkoleniu będą uczestniczyć także jednostki sił powietrznych i piechoty morskiej USA. Podkreślono, że część sprzętu zostanie przemieszczona z USA, a część jednostek wykorzysta wyposażenie składowane w Europie w ramach Army Prepositioned Stock (APS). Obecnie instalacje APS znajdują się przede wszystkim na zachodzie Europy, i jest w nich składowany m.in. sprzęt dla jednej brygady pancernej, jednostek artylerii, wsparcia i dowodzenia.

Trzeba jednak pamiętać, że w niedalekiej przyszłości APS dla kolejnej brygady pancernej powstanie w Polsce (w Powidzu). Wiosenne manewry będą z kolei pierwszym od dawna tego rodzaju „testem” dla systemu składowania sprzętu w Europie.

Komentatorzy porównują założenia manewrów Defender z podobnymi ćwiczeniami Reforger z czasów Zimnej Wojny.  Łączna liczba uczestników tych ostatnich bywała większa (ponad 100 tys. w 1988 roku, jednak z bardzo dużym udziałem żołnierzy bazujących na stałe w Europie). Z drugiej strony, uwzględniając zmiany jakie zaszły w środowisku bezpieczeństwa, jak i fakt, że dziś USA zaangażowane są na wielu teatrach działań, skala ćwiczeń jest bardzo istotnym sygnałem o zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych we wsparcie państw Starego Kontynentu. Powinna ona pozwolić na gruntowne sprawdzenie możliwości przemieszczenia na kontynent dużych sił i włączenia ich do systemu obrony Europy.

Defender Europe 20 ma również swój polski kontekst, bo istotna część manewrów będzie mieć miejsce na terenie naszego kraju, prawdopodobnie równolegle z ćwiczeniami Anakonda 2020. Na pewno ich przeprowadzenie będzie olbrzymim wyzwaniem – i to nie tylko jeśli chodzi o działania wojsk na poligonach, ale też organizację systemu dowodzenia, zabezpieczenia oraz logistyki. Przemieszczenie będzie wymagało dużych zdolności transportowych, stąd należy spodziewać się że w czasie ćwiczeń zostaną wykorzystane wszystkie środki przerzutu (lotnicze, kolejowe, drogowe i morskie). Przyszłoroczny Defender pozwoli więc na przekonanie się, jak powinien działać system amerykańskiego wsparcia dla obrony Europy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Fencer
środa, 9 października 2019, 17:09

Brałem udział w ćwiczeniach UW "Drużba 83"...to była prawdziwa wojna, kilkudziesięciu rannych, prawdopodobnie kilku zabitych, mnóstwo uszkodzonego sprzętu i tony zużytej amunicji ćwiczebnej ale i bojowej....sam doznałem zwichnięcia nadgarstka (odczuwam do dziś przy zmianie pogody), gdy mój czołg wpadł w lej.....Samoloty, śmigłowce, czołgi, artyleria...obrona, natarcie, przegrupowanie, wycofanie, odtworzenie zdolności bojowej....eh, kilkanaście dni zmagań, bród, smród, głód i potworne zmęczenie.....

KarCZeka
środa, 9 października 2019, 12:17

REFORGER był połączony z szybkim transportem dużej ilości wojska(kilka dywizji) do RFN, część transportem lotniczym, reszta do 30dni przez ocean. Tutaj 2 miesiące na 20.000 tys ludzi to stanowczo za długo jak na realia konfrontacji z Rosją.

Orm Bywaly
wtorek, 8 października 2019, 22:13

Podciągają wojska bliżej , wykazują się przed działaniami Turcji

antyDavien
wtorek, 8 października 2019, 20:08

Rosjanie przerzucają 120 tyś na podobne odległości ...

reht
środa, 9 października 2019, 18:05

Bo taka jest różnica w efektywności tego wojska - 120 tys co najmniej potrzeba na amerykańskie 20 tys...

SAS
środa, 9 października 2019, 13:33

Przez który ocean?

Kolo
wtorek, 8 października 2019, 12:49

Niemcy znowu będą blokować autostrady aby przypodobać się Rosji?

robertpk
wtorek, 8 października 2019, 10:31

liczmy na siebie , USA pokazały w Syrii - jakim są sojusznikiem, rzucając Kurdów na pożarcie Erdoganowi. Niemcy pokazują, robiąc interesy z putinowską Rosją ponad naszymi głowami i wydając na armię 1,3%PKB. Rozwijajmy własny potencjał technologiczny, własne możliwości i sojusze oparte o realne interesy - np. ze Szwecją, Rumunią, krajami Bałtyckimi,...

bender
wtorek, 8 października 2019, 22:51

Z pożarciem przez Erdogana poczekajmy aż się wydarzy. Pomyśl też czy na pewno chciałbyś zbrojnego konfliktu USA z chwiejnym, ale bądź co bądź sojusznikiem z NATO. Za to możesz być pewny, że społeczność międzynarodowa w tym USA nie będą zachwycone turecką akcją militarną. Karty są wciąż w grze. Nawet Trump z właściwą sobie przesadą zaczął grozić sankcjami gospodarczymi. A co do Niemiec, to niektórym ciężko dogodzić: jak wydają poniżej 2% na obronność to źle, bo nie inwestują wystarczająco w nasze wspólne bezpieczeństwo, jak zaczynają wydawać więcej, to panika, bo na pewno zaczynają spiskować z Rosjanami. Do tego pomysł na zastąpienie wymiany handlowej z największą gospodarką w UE handlem z ekonomicznymi, hmm, no nie gigantami przecież, to pomysł z gatunku takich sobie.

robertpk
niedziela, 13 października 2019, 14:01

"Pomyśl też czy na pewno chciałbyś zbrojnego konfliktu USA z chwiejnym, ale bądź co bądź sojusznikiem z NATO" ...chodzi ci o to państwo które współpracuje militarnie z Rosją, wdraża pełzającą islamizację, sponsoruje fundamentalistyczne bojówki w Syrii, szantażuje UE zalewem milionów uchodźców, których po części samo wygenerowało .. ?? nie, nie chciałbym wojny Amerykańsko-Tureckiej , chciałbym końca iluzji Turcji w NATO

tyle
wtorek, 8 października 2019, 12:10

Oczywiście zgadzając się się z regułą-umiesz liczyć , licz na siebie , nasza sytuacja jest inna niż Kurdów. USA ma jeśli chodzi o ekonomię, wręcz żywotny interes , aby nie pozwolić na powstanie jednego tworu gospodarczego, tzw Eurazji od Lizbony do Władywostoku. Niemiecka myśl techniczna i organizacja gospodarki, plus rosyjskie surowce, to jest przeciwnik , z którymi Stany mogą przegrać. Nasz projekt Trójmorza, który ja rozumiem jako chęć zachowania przynajmniej części niezależności od Niemiec ( współpracujmy, ale nie tak , że jedna strona chce całkowicie zdominować i to nie tylko gospodarczo słabszego partnera), szczęśliwie wpisuje się w amerykańską strategię.

As
wtorek, 8 października 2019, 07:54

To oznacza że w Rosji odbędą się podobne ćwiczenia przy czym udział w nich weźmie podobna ilość żołnierzy plus sto tysięcy. Swoją drogą już wyobrażam wobie męki żołnierzy usiłujących korzystać z naszych dróg nie przystosowanych do przemieszczania się sprzętu wśród milionów wysepek, słupków, ograniczników, ekranów akustycznych i całej pozostałej struktury drogowej za grupe łapówki umieszczanej na każdym metrze nowej drogi, czy potrzebna, czy nie.

Dudley
wtorek, 8 października 2019, 01:39

A to kuriozum, że na portalu militarnym nie ma żadnej wzmianki o tak znaczącym posunięciu jak wycofanie wojsk amerykańskich z części Kurdystanu i oficjalnym komunikacie że wojska amerykańskie nie będą bronić dotychczasowego sojusznika (kurdyjskie milicje YPG) przed atakami wojsk tureckich na terytorium Syrii. Wojna informacyjna trwa, o umysły i kieszeń naiwnego Kowalskiego

Dudley
wtorek, 8 października 2019, 01:28

Przyjadą ćwiczyć szybkie opuszczanie pozycji u boku sojuszników w Europie Centralnej/Wschodniej, zważywszy na regionalne uwarunkowania czyt. za wąskie drogi jak na amerykanów . Bo uciekanie w regionach pustynnych i górskich już mają przećwiczone, bo właśnie realizują te zadanie na bojowo w Kurdystanie

bender
poniedziałek, 7 października 2019, 23:03

Rozpoczęcie już za pól roku. Dobrze będzie znów pooglądać amerykańskie i sojusznicze czołgi na poligonach. W myślach mam widoczki jak z Dragona 15. Liczę na obszerną relację Defence24.

Strażnik Teksasu
wtorek, 8 października 2019, 08:37

Tak więc widzisz ile czasu potrzeba by przerzucić 20 tyś ludków do Europy! Czołgi możesz sobie pooglądać w muzeum albo w necie a nie by zniszczyły nasz kraj!

bender
wtorek, 8 października 2019, 20:54

To nie są siły szybkiego reagowania. To regularne ćwiczenie. Szybkie reagowanie to ćwiczyli Brytyjczycy u nas podczas Black Eagle 14 zaraz jak wybuchł kryzys ukraiński. Brytyjska brygada pancerna pojawiła się błyskawicznie. Zresztą pomysł ze sprzętem dla brygad pancernych umieszczonym u nas i w Norwegii ma w przyszłości pozwolić Amerykanom na szybki przerzut do Europy. Dowództwo dywizyjne w Poznaniu ma to koordynować na naszym odcinku i przygotować plany działania na czas W. Za to intryguje mnie Twoja troska o ekologię. Masz awersję na wszystkie czołgi, czy tylko na pewne modele? Np. T-72 są dobre, bo ich wraki dostarczają żelaza środowisku, a M1A2 są niedobre, bo hałas turbiny płoszy turkucia podjadka?

Xd
poniedziałek, 7 października 2019, 22:50

Obawiają się niezadowolenia europy z wprowadzanych ceł czy co bo bronić to będą oni nas jak kurdów w syrii

dim
poniedziałek, 7 października 2019, 20:24

20 tysięcy ? Olbrzymie wyzwanie ? Czyli dwie dywizje ? Trzy miesiące na transport ? - czy to aby nie jest stan katastrofalny ? Państwo Polskie powinno znacznie pilniej i poważniej potraktować swą obronność. Plan osiągnięcia i tak przeciętnych zdolności obronnych, to nie może być na "za 15 lat". Polski może nie być znacznie szybciej. Dowód, że MON zupełnie nie traktuje tak swoich obowiązków: Kiedy ostatni raz miał miejsce niezapowiedziany alarm w całej dużej jednostce ?

Author
środa, 9 października 2019, 12:19

Jedna dywizja*

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama