Więcej korwet dla rosyjskiej Floty Pacyfiku. Budowa coraz szybsza

30 września 2020, 15:12
korvet-550(1)
Fot.mil.ru

Trzecia korweta projektu 20380 „Gieroj Rossijskoj Federacji Ałdar Cydienżapow” budowana dla Floty Pacyfiku rozpoczęła próby morskie na Morzu Japońskim. Okręt ma wejść do służby w Wojenno-Morskiej Flocie w grudniu 2020 roku, a więc pięć lat po rozpoczęciu budowy. To dłużej niż w stoczniach zachodnich, ale krócej o trzy lata niż w stoczni „Siewiernaja Wierf” w Sankt Petersburgu.

Z komunikatu opublikowanego przez ministerstwo obrony Rosji wynika, że prace nad korwetą „Gieroj Rossijskoj Federacji Ałdar Cydienżapow” przebiegają zgodnie z planem. Jest to już trzeci okręt projektu 20380 budowany dla rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego. Wszystkie te jednostki powstają w Amurskich zakładach stoczniowych w Komsomolsku nad Amurem.

Stocznia ta osiągnęła niewątpliwe powodzenie przyśpieszając proces produkcyjny w porównaniu do tego, jaki jest realizowany w zakładach stoczniowych „Siewiernaja Wierf”. Tam okręty tego typu dla Floty Bałtyckiej oraz Floty Czarnomorskiej były i są budowane przez średnio osiem lat. Tymczasem stępkę pod korwetę „Gieroj Rossijskoj Federacji Ałdar Cydienżapow” położono 22 lipca 2015 roku, a już 3 lipca 2020 roku rozpoczęto transport tej jednostki do Władywostoku. Budowa okrętu trwała więc „tylko” pięć lat, o rok krócej niż drugiej korwety dla Floty Pacyfiku („Gromkij”) i aż o sześć lat szybciej niż pierwszego okrętu projektu 20380 („Sowiersziennyj”) wyprodukowanego w Komsomolsku nad Amurem.

Amurskie zakłady stoczniowe w odróżnieniu od stoczni „Siewiernaja Wierf” wypracowały więc odpowiednie standardy pracy, które są wolniejsze od zachodnich (gdzie każda kolejna, seryjna jednostka klasy korweta jest oddawana po 3-4 latach), ale szybsze od tych, jakie są przyjęte generalnie w Federacji Rosyjskiej.

Okręt „Gieroj Rossijskoj Federacji Ałdar Cydienżapow” dotarł do Władywostoku 16 lipca 2020 roku na pokładzie pływającego doku transportowego „Zeja” i od razu rozpoczęły się tam jego próby stoczniowe. Najpierw były one realizowane w porcie, a obecnie rozpoczęły się testy morskie na Morzu Japońskim. Zgodnie z komunikatem resortu obrony ma tam zostać potwierdzona „zgodność z deklarowanymi parametrami taktyczno-technicznymi okrętu oraz niezawodność i sprawność systemów oraz wyposażenia korwety w różnych warunkach”.

Zadanie jest ważne, ponieważ okręty projektu 20380 są wielozadaniowymi i bardzo skomplikowanymi jednostkami pływającymi. Na platformie o wyporności zaledwie 2200 ton, długości 104,5 m oraz szerokości 13 m Rosjanom udało się zintegrować bardzo zróżnicowane systemy okrętowe, pozwalające na skuteczne zwalczanie zarówno celów nawodnych i powietrznych, jak i podwodnych. Niewątpliwym utrudnieniem było również podporządkowanie całej konstrukcji zasadom stealth, co finalnie znacząco zmniejszyło pola fizyczne korwet.

Rosjanie chwalą się, że na okrętach projektu 20380 zastosowano wiele zupełnie nowych rozwiązań chronionych 21 patentami oraz 14 zarejestrowanych programów komputerowych. Wśród tych nowości jest niewątpliwie system przeciwlotniczy „Riedut”, wykorzystujący wyrzutnię pionowego startu z dwunastoma silosami zawierającymi 12 rakiet 9M96E albo 48 rakiet 9M100 (umieszczane po cztery na jednym stanowisku startowym). Według oficjalnych danych pociski te mogą atakować cele powietrzne na odległości 40-50 km i do pułapu 20 km.

Do tego należy jeszcze doliczyć osiem rakiet przeciwokrętowych Ch-35 „Uran”, osiem wyrzutni torpedowych kalibru 330 mm, jedną armatę A-190 kalibru 100 mm oraz dwie armaty wielolufowe AK-630M kalibru 30 mm. Całe uzbrojenie jest wspierane przez bardzo skomplikowany system obserwacji technicznej i śmigłowiec pokładowy Ka-27PŁ, dla którego zabezpieczono odpowiednie lądowisko oraz hangar.

Tak naprawdę jedyną wadą korwet projektu 20380 jest ich wielkość. Nie mogą więc one stanowić stałego elementu zespołów oceanicznych, a więc na pewno nie zastąpią potrzebnych w tym celu Rosjanom niszczycieli i krążowników.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
peel
czwartek, 1 października 2020, 15:22

nas ruski nie pobiją - u nas podobną korwetę budowaliśmy 18 lat i na końcu wyszedł patrolowiec :)

piątek, 2 października 2020, 09:13

Ruskich nikt nie pobije okręt podwodny budują już ponad 20 lat :P

Stirlitz
czwartek, 1 października 2020, 08:54

Czyżby chcieli nadgonić straty jakie wywołał pływający dok 3 września we Władywostoku? Przypomnę, że staranował 2 okręty podwodne i grupę sześciu okrętów nawodnych

janusz
czwartek, 1 października 2020, 07:03

tyle tu speców od wszystkiego a nasza armia leży WTF?

Bursztyn
czwartek, 1 października 2020, 11:12

Nieprawda spece są W PGZ DZIADY w Radomiu też Hahahaha

Andrettoni
czwartek, 1 października 2020, 00:09

Tylko, ze Rosjanie i oceany to raczej odległa sprawa, ale "droga północna" już nie. USA nie ma co obawiać się ataku przez wiele lat, a nawet gdyby, to byłoby to najwyżej wypchnięcie z oceanów, bo sam kontynent jest nie do zdobycia. Potrzeba byłoby ze 20 lotniskowców i neutralizacji arsenału jądrowego. Amerykanie raczej nie będą czekali z założonymi rękami. Mają u siebie "burdel", to jest fakt, ale w chwili realnego zagrożenia zewnętrznego każdy naród się jednoczy. Teraz po prostu nie traktują 2 lotniskowców chińskich na poważnie.

jrli
czwartek, 1 października 2020, 08:01

Nikt nie zamierza atakować stacji benzynowej. Rosja jako oblężona twierdza to wymysł propagandy aby odwrócić uwagę ludzi od problemów gospodarczych i korupcji. Żaden kraj nie ma nawet w planach aby atakować kraj w którym jedynym dobrem jest ropa, której czas się de facto kończy, parę głowic atomowych i tajga.

MARIAN
środa, 30 września 2020, 19:52

Spokojnie ..już podobne pływają a nazywają się Korwety typu Baynunah i co istotne mają wszystko co Rosyjskie i mają wyporność o połowę mniejszą ok 1000 ton ....

Fanklub Daviena
środa, 30 września 2020, 19:23

Wśród zarejestrowanych na korwetach programów komputerowych są m.in. Avast Internet Security zapewniający kompleksowe zabezpieczenie przed atakami hakerskimi z doskonałym modułem bankowości elektronicznej oraz Driver Booster wersja trial 30 dniowa pozwalająca na automatyczną aktualizację sterowników siłowni okrętu.

jg
czwartek, 1 października 2020, 09:40

i nie zapomnijmy o systemie winrar - wersja 30 dniowa.

Anonymus
czwartek, 1 października 2020, 09:09

Proponuję zmienić ustawienia aktualizacji z "automatyczna" na "pytaj o zgodę na aktualizację" bo tego typu programy są często wykorzystywane przez hakerów do instalowania na komputerach różnego syfu przy okazji "automatycznej aktualizacji". Nie chę być złośliwy, ale każde dziecko to wie.

yaro
czwartek, 1 października 2020, 09:05

Ty, a po tych 30 dniach, jak ta wersja trial wygaśnie, to ta korweta przestanie pływać?

Fanklub Daviena
środa, 30 września 2020, 23:33

Avast to produkt NATO. Nie sprawdza się? :)

GB
środa, 30 września 2020, 22:20

Właśnie. To doskonały system, który pozwala na pożar siłowni. Już dwa razy siłownia na tych korwetach się paliła. Nic dziwnego że z jednostkami floty rosyjskiej idzie zawsze holownik...

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 06:24

Tak dosnosila prasa o Slazaku."ORP Ślązak wciąż nie wykazał się, a trzeba do niego dokładać. Konieczne naprawy za 2 mln zł". Dalej: "Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie. Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie...."

GB
czwartek, 1 października 2020, 11:08

Fajnie że porównujesz Polskę z Rosją. My nie mamy marzeń o byciem światowym mocarstwem.

jg
czwartek, 1 października 2020, 13:55

ja tam marzę o granicy polsko chińskiej na uralu ;-)

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 12:44

Stara spiewka. Ale napisz gdzie w moim komentarzu porownanie czegokolwiek? A wy to znaczy kto, bo chyba nie twierdzisz, ze jestes Polakiem?

GB
czwartek, 1 października 2020, 15:51

Ja pisze o Rosji a ty dajesz przykład z Polski. To znaczy że w odpowiedzi porównujesz Polskę z Rosją. Trzeba rozumieć co się pisze.

piątek, 2 października 2020, 12:32

Ello puchatku...temat artykulu jest o okretach wojennych, a chyba Slazak jest okretem wojennym. Czy nie jest . Doucz sie.

czytelnik D24
piątek, 2 października 2020, 07:12

A ciebie prowadzacy powinien douczyc, ze system antywirusowy Avast nie chroni przed pozarem silowni. Aha, ruscy nie marza o byciu mocarstwem, oni juz sa mocarstewem. Doucz sie.

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 13:05

A co maja z tym twoje brednie o Ślazaku to ci oficer prowadzący nie napisał w gotowcu:) A trzeba sie było uczyc polskiego jak wyladowałes na tym kierunku.

czytelnik D24
wtorek, 6 października 2020, 07:23

Dima, ty idz lepiej dalej opowiadac swoje bajki o AIM-120 z 1973 roku i lopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza.

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 06:24

Tak dosnosila prasa o Slazaku."ORP Ślązak wciąż nie wykazał się, a trzeba do niego dokładać. Konieczne naprawy za 2 mln zł". Dalej: "Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie. Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie...."

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 06:19

A widziales juz film na ktorym F-18 zestrzeliwuje bomba lecacego wyzej A-4? Do zobaczenia na filmie pod tytulem "A-4 Skyhawk Crash after F-18 Hornet Drop Test in Mid-Air Accident and Deployment of Dummy Bomb Fails". Czytalus juz o F-35 ktory zderzyl sie z KC-130?

polska jezyk byc trudna
piątek, 2 października 2020, 01:14

Ja widziałem piękny film bomba po urwaniu się szybuję wyżej znaczy się w górę i urywa skrzydło w A4 oczywiście poleciała wyżej bo to nie była bomba tylko pocisk i to napędzany anty grawitacyjne dlatego wyżej bo bomba może tylko niżej.

Davien
czwartek, 1 października 2020, 17:28

Widziałem dwa zderzajace się pod rząd Su-34, Ił-a 20M spadającego bo leniom z Rosji nie chciało sie kodów IFF udostepnic, czy MiG-31 zestzreliwujace sie nawzajem, tego nic nie przebije:))

piątek, 2 października 2020, 12:29

Listopad 2016 - W środę doszło do zderzenia w powietrzu dwóch wielozadaniowych myśliwców F/A-18 Hornet na Oceanem Spokojnym w pobliżu bazy powietrznej amerykańskiej piechoty morskiej w Miramar w pobliżu San Diego – poinformowało na Twitterze dowództwo bazy. Nikt nie zginął. Czerwiec 216 - Amerykańskie samoloty F-16 zderzyły się w locie podczas "rutynowych nocnych operacji" - poinformowała telewizja CNN. Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w stanie Georgia. Odrzutowce były własnością sił powietrznych Gwardii Narodowej Karoliny Północnej. Według informacji podanej przez dowódcy 169 Skrzydła Myśliwców z bazy McEntire Joint National Guard Base - porucznika Nicholasa Gentile, maszyny spadły na obszar leśny w hrabstwie Jefferson. Według wstępnych ustaleń wraki samolotów nie dokonały większych zniszczeń. Luty 2008 - Dwa amerykańskie myśliwce zderzyły się w powietrzu podczas lotów treningowych nad Zatoką Meksykańską. Piloci przeżyli wypadek - poinformowała amerykańska armia. Jednomiejscowe odrzutowce F-15C Eagle wystartowały z bazy Eglin. Gdy stracono z nimi łączność, ponad 60 funkcjonariuszy straży przybrzeżne rozpoczęło akcję ratunkową z użyciem helikopterów, samolotów oraz statków. 6 grudnia około godz. 2 w nocy czasu lokalnego tuż po starcie samolotów z bazy marines Iwakuni na zachodzie Japonii, ok. 320 km od japońskiego wybrzeża. Myśliwiec F/A-18 zderzył się z samolotem cysterną KC-130 podczas rutynowego szkolenia obejmującego tankowanie w powietrzu. USS Forrestal - O 10.50 czasu lokalnego podczas odłączania zasilania zewnętrznego od samolotu Phantom (przed jego przetoczeniem do katapulty startowej) przypadkowo została odpalona rakieta niekierowana Zuni. Pocisk przeleciał przez pokład i uderzył w samolot A-4 Skyhawk stojący naprzeciwko. Pocisk nie eksplodował (uzbrojenie następowało dopiero po kilkuset metrach lotu), ale rozbił podskrzydłowy zbiornik paliwa, które zapaliło się od iskier i płomienia wylotowego silnika rakietowego; ponadto od wstrząsu przy uderzeniu uległy odpadnięciu (z zamków podskrzydłowych) 2 bomby. USS Enterprise - 14 stycznia 1969 na pokładzie lotniskowca doszło do tragicznego wypadku. W czasie startu jednego z samolotów, gorące gazy wylotowe podgrzały podwieszony na innym samolocie pocisk typu Zuni, pocisk został samoistnie odpalony i uderzył w zaparkowane samoloty.

GB
czwartek, 1 października 2020, 11:19

I co z tego? Korwety 20380 są niedopracowane i mają zawodną rosyjską siłownie. Do tego jest ich mało i są drogie. Przykładowo WMF bardzo brakuje małych korwet zop, które pozwolą zabezpieczyć wyjście na głębokie wody ich strategicznym SSBN. W najważniejszej dla Rosji Flocie Północnej w ogóle znajdują się zaledwie dwa okręty nawodne z nowymi sonarami (nowe nie znaczą że nowoczesne). Myśliwskich SSN też praktycznie nowych nie ma, a to co jest reprezentuje poziom techniczny lat 70/80. Flocie tej brakuje też nowoczesnych niszczycieli min, a te nowe 12700 chyba nie bez podstaw nazywane są trałowcami. Co więcej - jak głosiły komunikaty rosyjskiego MO - na ćwiczeniach trałowce rosyjskie (także tego projektu) używały standardowych trałów (sic!!!!!), a nie dronów wykrywających i niszczących miny. Tragedia do tej pory też była z torpedami - są nawet zdjęcia najnowszych SSBN z torpedami z lata 80, które nawet wtedy odstawały od zachodnich. Teraz to zabytki, choć tu idzie trochę na lepsze (Fizyk1, Fizyk2) Można o tym wszystkim poczytać w runecie, tylko trzeba wiedzieć gdzie i chcieć.

czytelnik D24
czwartek, 1 października 2020, 12:46

Powtorze pytanie, bo twoj komentarz to pytanie zastepcze w celu odwrocenia uwagi. Widziales ten film?

GB
czwartek, 1 października 2020, 15:51

A co ma film do tematu. Odwracasz uwagę od tematu jakimś filmem.

piątek, 2 października 2020, 07:05

Listopad 2016 - W środę doszło do zderzenia w powietrzu dwóch wielozadaniowych myśliwców F/A-18 Hornet na Oceanem Spokojnym w pobliżu bazy powietrznej amerykańskiej piechoty morskiej w Miramar w pobliżu San Diego – poinformowało na Twitterze dowództwo bazy. Nikt nie zginął. Czerwiec 216 - Amerykańskie samoloty F-16 zderzyły się w locie podczas "rutynowych nocnych operacji" - poinformowała telewizja CNN. Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w stanie Georgia. Odrzutowce były własnością sił powietrznych Gwardii Narodowej Karoliny Północnej. Według informacji podanej przez dowódcy 169 Skrzydła Myśliwców z bazy McEntire Joint National Guard Base - porucznika Nicholasa Gentile, maszyny spadły na obszar leśny w hrabstwie Jefferson. Według wstępnych ustaleń wraki samolotów nie dokonały większych zniszczeń. Luty 2008 - Dwa amerykańskie myśliwce zderzyły się w powietrzu podczas lotów treningowych nad Zatoką Meksykańską. Piloci przeżyli wypadek - poinformowała amerykańska armia. Jednomiejscowe odrzutowce F-15C Eagle wystartowały z bazy Eglin. Gdy stracono z nimi łączność, ponad 60 funkcjonariuszy straży przybrzeżne rozpoczęło akcję ratunkową z użyciem helikopterów, samolotów oraz statków. 6 grudnia około godz. 2 w nocy czasu lokalnego tuż po starcie samolotów z bazy marines Iwakuni na zachodzie Japonii, ok. 320 km od japońskiego wybrzeża. Myśliwiec F/A-18 zderzył się z samolotem cysterną KC-130 podczas rutynowego szkolenia obejmującego tankowanie w powietrzu. USS Forrestal - O 10.50 czasu lokalnego podczas odłączania zasilania zewnętrznego od samolotu Phantom (przed jego przetoczeniem do katapulty startowej) przypadkowo została odpalona rakieta niekierowana Zuni. Pocisk przeleciał przez pokład i uderzył w samolot A-4 Skyhawk stojący naprzeciwko. Pocisk nie eksplodował (uzbrojenie następowało dopiero po kilkuset metrach lotu), ale rozbił podskrzydłowy zbiornik paliwa, które zapaliło się od iskier i płomienia wylotowego silnika rakietowego; ponadto od wstrząsu przy uderzeniu uległy odpadnięciu (z zamków podskrzydłowych) 2 bomby. USS Enterprise - 14 stycznia 1969 na pokładzie lotniskowca doszło do tragicznego wypadku. W czasie startu jednego z samolotów, gorące gazy wylotowe podgrzały podwieszony na innym samolocie pocisk typu Zuni, pocisk został samoistnie odpalony i uderzył w zaparkowane samoloty.

czytelnik D24
piątek, 2 października 2020, 07:02

Widziales. I tak cie zatkalo ze nie masz sie jak odszczekac.

BUBA
środa, 30 września 2020, 19:00

A Slazaka budowano 18 lat i to jest patrolowiec.

czwartek, 1 października 2020, 06:19

Ktory jeszcze nie wyplynal na zadna misje a juz wymaga remontu za chyba miliard zlotych.

Fanklub Daviena
środa, 30 września 2020, 18:51

"Amurskie zakłady stoczniowe w odróżnieniu od stoczni „Siewiernaja Wierf” wypracowały więc odpowiednie standardy pracy, które są wolniejsze od zachodnich (gdzie każda kolejna, seryjna jednostka klasy korweta jest oddawana po 3-4 latach)" - a teraz "znafco" autorze porównaj sobie wyposażenie tych rosyjskich korwet (np. uzbrojenie, sensory), dostosowanie do służby i na Dalekiej Północy i w tropikach i te "szybko budowane" zachodnie, którymi tak się zachwycasz, to będziesz (mam nadzieję) wiedział, dlaczego nie jest dziwne, że rosyjską buduje się rok dłużej.

Fanklub Bilionera
czwartek, 1 października 2020, 10:00

Chłopcy - w czasie w który wy wymęczycie tę korwetę amerykanie budują niszczyciel rakietowy ... a w zasadzie rok krócej.

sff
czwartek, 1 października 2020, 05:13

Może i porówna ale wiedzieć i tak nie będzie. No, chyba że dostanie papier, co i jak.....

Davien
środa, 30 września 2020, 22:38

Funku, a co wy macie na tych 20381?? System redut z pociskami o zasiegu 40km, działo 100mm i 8 Ch-35 w podstawowej wersji??

Fanklub Daviena
czwartek, 1 października 2020, 12:07

Co jest na tych rosyjskich korwetach każdy może sprawdzić sam, zamiast wierzyć w twoje kłamstwa. :)

piątek, 2 października 2020, 09:30

My wiemy co jest, popsute urządzenia, nie działająca elektronika, stary złom co już nikt nie produkuje i biedna zapijaczona tępa załoga pozyskana z waszego cudownego nie mającego analoga ciasnego sektora :)

GB
środa, 30 września 2020, 22:17

Akurat Redut z radarami zamontowanymi na tych korwetach to złom. Nie ma korekcji z pokładu korwety, przy salwie rakiet przeciwokretowych w kierunku korwety wystrzelone 9M96 czy 9M100 wybiorą cel losowo, a nie ten który będzie najgroźniejszy dla okrętu. Radar Furke (10 cm) nie jest optymalny do zwalczania nisko lecących celów o małej SPO. Słabością jest też cały system broni przeciwko okretom podwodnym, a śmigłowiec Ka-27 to stary postsowiecki złom z przestarzalym sonarem i torpedami. O maszynowni nawet nie ma co wspominać, ale należy wiedzieć że świat idzie w kierunku broni energetycznej, a ta potrzebuje wysoko wydajnej maszynowni. Tymczasem Rosja chciała zastosować zachodnią maszynownie, ale sankcje krzyżują te plany. I były juz conajmniej dwa pożary siłowni na tych okrętach.

Davien
czwartek, 1 października 2020, 06:21

Powinni zastosowac kociol opalany oparami benzyny.

GB
czwartek, 1 października 2020, 11:21

Rosjanie stosują. To szczególnie widać na niszczycielach 956 czy Kuzniecowie. Dymi że widać go kilkudziesięciu mil.

Davien
czwartek, 1 października 2020, 12:47

Jakbys mial jakiejs pojecie, to bys wiedzial, ze opary benzyny nie kopca. Masz cos jeszcze do dodania?

GB
czwartek, 1 października 2020, 15:52

Ale kopcą rosyjskie okręty, a o nich jest temat.

Davien
piątek, 2 października 2020, 07:03

Jezeli kopca, to tylko te, ktore wyposazone sa w te badziewiaste napedy produkowane na Ukrainie.

Fanklub Daviena
środa, 30 września 2020, 23:37

Buchachacha! Następny davienowaty nawiedziny się znalazł. Davien siedział w kokpicie Su-35 oraz Su-57 i zaglądał przez ramię pilota z jakiej odległości wykrywa amerykańskie myśliwce a nasz kolejny bajarz GB strzelał z 9M96, 9M100, operował radarem Furke, zwiedzał maszynownie i wykrywał okręty podwodne przy pomocy Ka-27... :D

GB
czwartek, 1 października 2020, 11:10

Ja napisałem posta z cytatami z runetu gdzie po prostu zdruzgotali system Redut. Nie przeszedł. To że maszynownia się paliła i to dwa razy to masz też w polskiej prasie branżowej. To że Ka-27 to niezmodernizowany złom jeszcze z lat 70 to tez fakt. O Furke masz też w polskiej prasie branżowej i mniej więcej wynika to co napisałem.

asd
czwartek, 1 października 2020, 09:41

Ciesz się, że Ty nie siedziałeś w tym jedynym Su-57, którego już nie ma.

Wania
czwartek, 1 października 2020, 08:42

I funku tylko tle masz do powiedzenia? Oczekujesz porównania sensorów zachodnich i rosyjskich i gdy się okazuje że Rosja jest opóźniony a standardy pracy u nich odstają ciągle od zachodnich co widać po Kuzniecowie najdobitniej to reagujesz krzywum śmiechem.

Marek
czwartek, 1 października 2020, 07:27

Powiedz lepiej co z "Sungaszą" Załatali już "parochodowi" dziurę w pokładzie lotniczym tą, co dźwig portowy zrobił?

Davien
czwartek, 1 października 2020, 20:07

A co im da nawet załatanie dziury? Dopóki w roli napedu nei przyspawaja Su-33 do burt i tak nigdize nei popłynie.

piątek, 2 października 2020, 07:00

Wystarczy, ze zainstaluja tam twoj kociol opalany oparami benzyny.

Jampol
środa, 30 września 2020, 20:32

A cóż za filozofia , montuje się klimatyzacje i hula od równika do biegunów , tak maja normalne statki i okręty , wiec żadne tłumaczenie ,

dim
czwartek, 1 października 2020, 07:36

Z własnych obserwacji informuję Cię, że nie masz racji. Pracowałem przy przejmowaniu i kosmetycznych zmianach "europeizacyjnych" serii rosyjskich starych statków z dalekiej Północy. Statki miały raptem po 25-28 lat i szły na złom. Tzn. zdaniem Rosjan szły na złom - po cenie złomu brali je Grecy, z moją m.in. pomocą trochę je "picowali", uzywali po kilka miesięcy i przy pierwszej okazji sprzedawali dalej, za kilkakrotnie wyższą cenę, niż w nie włożyli. Otóż były to statki z Gdańska, stałe remonty także przechodziły w Gdańsku (stąd fajna praca dla mnie - tłumaczyłem wszystkie rosyjskie i polskie zapiski i ważne punkty obsługi na grecki lub angielski, z pensją oficera, jak w rejsie, na morzu). Następnie, w krótkich rejsach (zwykle w pierwszym brałem udział), słuchałem w messie co mówią greccy oficerowie: Mechanizmy na statkach były polskie, angielskie, szwajcarskie i rosyjskie. Rosyjskie pomijam - zajęcie dla paleontologów. Ewentualnie (w najlepszym wypadku) były to wierne kopie niemieckich urządzeń okrętowych z II wojny światowej. Mechanizmy angielskie i szwajcarskie, UWAGA !, były już zupełnym złomem, do niczego nie przydatnychj. Gdyż nie wytrzymały eksploatacji statku w lodach. Polskie działały normalnie, ku nieopisanemu zdumieniu greckich oficerów. Statki z lat 60-tych, pracowałem na nich w 1989, nieraz na trzech w ciągu miesiąca. A teraz nawet nie spróbuję sobie wyobrazić, co spotkałoby mechanizmy tych delikatnickich fregat i korwet zachodnich, po latach takiej pracy w lodach... - czysta abstrakcja !

dim
czwartek, 1 października 2020, 15:17

zapomniałem o najciekawszym: Wszystkie te skreślane z listy rosyjskie statki, z dalekiej Północy, złomowano (czyli sprzedawano Grekom "na złom") ponieważ w kadłubach występowały mikropęknięcia - wykazywały to prześwietlenia. Zaspawane na stoczni, po jednym rejsie znów powstałe i statek wtedy "do Greka". Kadłub, z klasą lodową, nie wytrzymywał 26-28 lat. Rozumiecie ? A cóż dopiero cieniuteńkie kadłuby zachodnich fregat ? A może jeszcze liczne ich elementy są aluminiowe ? Ależ to w ogóle nie jest sprzęt na daleką Północ ! xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Ciekawostka, ze wożony motorówką z lądu, na te statki, co dnia mijałem zacumowany do falochronu, po wewnętrznej, ex - nasz transatlantyk tss Stefan Batory. Nie dotykany ! Z nazwą na burcie... Postał tak lata (dwa ?), po czym Grek sprzedał go, ale znacznie drożej niż nabył był przedtem od PLO.

Monkey
środa, 30 września 2020, 19:28

&Fanklub Daviena: wielokrotnie trudno mi się zgodzić z pańskimi poglądami na tym forum,bo są ślepo prorosyjskie.Ale tym razem ma pan 100% racji.Takie np. korwety klasy Freedom nawet się nie umywają do 20380,nie wspominając już nawet tych złomów Independence. Na dzień dzisiejszy chyba tylko Francuzi mają w swoim portfolio porównywalne okręty,może jeszcze Niemcy.

Marek
czwartek, 1 października 2020, 07:43

Przecież z LCSów nie miały być żadne korwety czy fregaty. To takie coś, co miało pływać przy brzegach, po których jeżdżą ludzie na wielbłądach, gdzie szkoda wysyłać niszczyciela. Czyli takie nowoczesne kanonierki kolonialne raczej.

Fanklub Daviena
czwartek, 1 października 2020, 12:05

Dlaczego łżesz jak Davien? "Sami Amerykanie" stwierdzili: "LCS was envisioned to be a networked, agile, stealthy surface combatant capable of defeating anti-access and asymmetric threats in the littorals. Littoral combat ships are comparable to the corvettes found in other navies," co się przekłada na "LCS przewidziano jako połączonego w sieci, szybkiego, niewidzialnego nawodnego wojownika zdolnego pokonać systemy antydostępowe i asymetryczne zagrożenia w strefie przybrzeżnej. LCS są porównywalne do korwet znajdujących się w innych marynarkach"... :)

Davien
czwartek, 1 października 2020, 17:33

Funku jak widać histeryzujesz dalej:)) LCS-y nigdy nie były ani korwetami ani fregatami, choć dla ciebei to i tak za ciężkie do zrozumienia.

Davien
środa, 30 września 2020, 22:34

Monkey LCS-y nie są ani korwetami ani fregatami wiec daruj sobie te kiepskie manipulacje.

R
czwartek, 1 października 2020, 09:53

A czym sa? lotniskowcami? a sorry zapominalem, to nieudany projekt US Navy.

Davien
czwartek, 1 października 2020, 17:34

Sa jednostkami powstałymi dl działań na wodach przybrzeznych co oddaje ich nazwa czyli LCS. Nei masz pojęcia , nei histeryzuj i głosu nie zabieraj.

Fanklub antysputnik
środa, 30 września 2020, 19:23

Rosyjskie korwety już na etapie budowy były przestarzałe a to że Rosja Putina prze do wyścigu zbrojeń to dobry sygnał dla Polski bo coraz więcej ludzi ucieka z rosyjskiego raju gdzie emeryci żyją gorzej niż w Rumunii.Bedzie powtórka z rozrywki.

sża
czwartek, 1 października 2020, 08:05

Uciekają [emigrują] Czeczeńcy, a to dla Rosji jest raczej na rękę... W USA też raju już nie ma, 40 milionów bezrobotnych i brak powszechnej służby zdrowia [takiej jak w innych krajach Zachodu], też nie napawa optymizmem.

Jabadabadu
środa, 30 września 2020, 21:42

A ja chciałbym, żeby MW RP miała chociaż jedną. Zbyt rozrzutne wymagania? Przy ORP Miś pewnie tak.

Szary
czwartek, 1 października 2020, 10:14

No właśnie, czy takie okręty nie byłby odpowiednie dla naszej MW?

Wania
czwartek, 1 października 2020, 08:47

Po co takie koromyslo na Bałtyk? Tu Rosja nie ma za dużo okrętów a bezpieczne wpłynięcie dodatkowych jednostek w razie konfliktu jest niemozliwe. Bałtyk to morze należące do NATO i krajów współpracujących z NATO.

Tweets Defence24