Węgry pierwszym partnerem międzynarodowej jednostki Luftwaffe

18 września 2020, 08:40
A400M_Niemcy
Fot. Luftwaffe/PAO Counter Daesh

Węgry zgłosiły jako pierwsze państwo partnerskie akces do międzynarodowej jednostki transportowej, tworzonej pod egidą niemieckich sił powietrznych i stacjonującej w Wunstorf na terenie Republiki Federalnej.

Niemcy zdecydowali jeszcze w 2017 roku o utworzeniu międzynarodowej jednostki transportowej (MNAU – Multi-National Air Transport Unit), z wiodącą rolą Luftwaffe, wyposażonej w samoloty A400M Atlas. Pozwoliło to Berlinowi nie tylko na wzmocnienie zdolności, ale i wsparcie własnego przemysłu oraz racjonalne wykorzystanie budżetu obronnego, bo z zamówionych 53 Atlasów jedynie 40 znalazło swoje miejsce w strukturach sił powietrznych, natomiast pozostałe mogą znaleźć się m.in. w nowej jednostce.

Dzięki temu z jednej strony Airbus będzie mógł zrealizować w pełni zamówienie na 53 samoloty i nie będzie narażony na skutki cięć, z drugiej – środki przeznaczone na samoloty zostaną wydane w sposób racjonalny, bo same maszyny trafią do użycia operacyjnego. Prace przygotowawcze trwały kilka lat, a obecnie w Wunstorf sformowano zespół implementacyjny, który będzie odpowiadał za wdrożenie koncepcji jednostki w życie.

W lokalizacji jednostki pełni już też służbę oficer techniczny z Węgier – pierwszego kraju partnerskiego jednostki. Budapeszt zdecydował się więc dołączyć do inicjatywy, wzmacniając więzi z Niemcami i zyskując nowe zdolności dla własnych sił zbrojnych. Nie tylko w zakresie transportu, ale i tankowania powietrznego, bo zakłada się że MNAU będzie mogła zapewniać również uzupełnianie paliwa w powietrzu, między innymi nad Europą Środkowo-Wschodnią.

W przyszłości jednostka zostanie przeniesiona z Wunstorf (gdzie stacjonuje wyposażona w A400M jednostka – 62 Lufttransportgeschwader) do Lechfeld. Otrzyma do własnego wykorzystania dziesięć maszyn transportowo-tankujących z puli zakupionej przez Berlin. Mogą do niej dołączyć również inne państwa – zarówno te, które nie mają własnych maszyn Atlas, jak i te wykorzystujące A400M w siłach powietrznych, w celu uzyskania synergii.

Niemiecka inicjatywa międzynarodowej jednostki transportu lotniczego wpisuje się w ciąg działań podejmowanych przez Berlin w celu zacieśnienia współpracy obronnej. Tego rodzaju działania wpisują się w koncepcję RFN jako państwa ramowego, wokół którego inni członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego mogą budować swoje zdolności. Warto zauważyć, że wraz z Francją tworzona jest inna jednostka transportowa, na C-130J Super Hercules i KC-130J. Niemcy zacieśniają też współpracę np. z Holandią, w zakresie obrony powietrznej czy wojsk pancernych.

Paradoksalnie jednak nie jest przypadkiem, że to właśnie Węgry zgłosiły swój akces do niemieckiej jednostki jako pierwsze. Pomimo pewnych sporów politycznych z Niemcami, dotyczących np. polityki migracyjnej, Budapeszt stawia na bardzo ścisłe związki z Republiką Federalną Niemiec w zakresie obronności. Dowodem tego są zakupy czołgów Leopard 2 i haubic PzH 2000 z 2018 roku, czy niedawny kontrakt na ponad 200 BWP Lynx produkcji niemieckiego Rheinmetalla, z których większość powstanie na Węgrzech.

Węgry są zresztą również krajem-gospodarzem dla jednostki transportowej NATO Heavy Airlift Wing (HAW), w której uczestniczy kilkanaście krajów sojuszniczych i partnerskich, w tym Polska. Wyposażenie jednostki stanowią amerykańskie maszyny C-17 Globemaster III. Jak widać nie przeszkadza to w rozwijaniu swoich zdolności transportowych bilateralnie, współpracując właśnie z Niemcami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Demokrakarta
piątek, 18 września 2020, 22:24

deal na Leo, deal na Lynxach, koopera z Luftwaffe i... jakoś już nie słychać, by Andżela lub Niemcy w takich czy innych parlamentach krzyczeli o zagrożonej demokracji na Węgrzech. Pecunia non olet - Geld stinkt nicht !

Bursztyn
sobota, 19 września 2020, 10:38

No to zapytaj prezesa dlaczego są wrogiem numer 1 Unii

Przytomny
piątek, 18 września 2020, 21:28

I teraz Orban będzie nie do ruszenia.

Bursztyn
piątek, 18 września 2020, 12:41

Węgry muszą a my mamy flotę 5 Herkulesowi i jedno lotnisko dla nich Czyli kicha CO prawda amerykanie będa mieli Starachowice ale na wschodzie same krótkie pasy

Ślązak
piątek, 18 września 2020, 11:46

My mamy.eskadrę Herkulesów (symboliczną ) udział w programie C-17 i dlatego fajny pomysł dla Węgier niekoniecznie dobre dla nas, jak już można się zastanowić nad wymianą naszych starych Herkulesów na Atlasy stosunko tanio te.parę sztuk można kupić na rynku wtórnym

Victor
sobota, 19 września 2020, 17:38

Chyba żartujesz. Ten rząd kupuje tylko w USA. Bez względu na okoliczności.

x
piątek, 18 września 2020, 11:12

ach ci Węgrzy!... - co na to gazeta polska?, czy coś

Tweets Defence24