Reklama
Reklama

USA trwale w Polsce. Prezydenci podpisali deklarację

12 czerwca 2019, 21:12
41954993274_9b3e4f1ed3_b (1)
Fot. U.S. Army


Najważniejszym elementem spotkania prezydentów RP i USA, Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa, było podpisania wspólnej deklaracji o współpracy obronnej. Wiodącym założeniem dokumentu jest zagwarantowanie trwałej obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki na terytorium Polski.

W przyjętej deklaracji Polska i USA potwierdzają w pierwszej kolejności swoje zobowiązania sojusznicze w ramach NATO, powołując się w szczególności na zapisy Traktatu Północnoatlantyckiego ujęte w art. 3 i 5, "jako podstawy wzajemnych relacji obronnych". Już w kolejnym zdaniu wskazano natomiast na główny przedmiot stanowienia deklaracji, czyli oficjalną zapowiedź trwałej obecności amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Polski.

Polska i Stany Zjednoczone wyrażają przekonanie, że obecność personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych w Polsce wzmacnia NATO-wskie wysiłki odstraszania oraz obronę Polski, Stanów Zjednoczonych i Sojuszu. I dlatego Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce.

Wspólna Deklaracja Prezydentów o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium RP

W dokumencie jest dalej mowa o podzielanych wspólnie przez Polskę i USA fundamentalnych wartościach: "silnego przywiązania do demokracji, wolności, praw jednostki, wolnego rynku oraz wzajemnego kierunku dla niepodległości i suwerenności każdego z naszych państw". Bezpośrednio po tym sformułowaniu podawane są kolejne szczegółowe założenia zwiększenia aktualnej obecności wojskowej USA w Polsce.

I. Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją aktualną obecność wojskową w Polsce, wynoszącą około 4500 rotujących się członków personelu wojskowego. Ta trwała obecność wzrośnie w najbliższej przyszłości o około 1000 dodatkowych żołnierzy i będzie skoncentrowana na zapewnieniu w Polsce dodatkowych zdolności obrony i odstraszania.

Wspólna Deklaracja Prezydentów o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium RP

W kolejnym punkcie deklaracji mowa jest o utrzymaniu infrastruktury przeznaczonej do wykorzystania przez siły zbrojne Stanów Zjednoczonych w Polsce, kosztach jej modernizacji i zapewnieniu dodatkowego wsparcia dla wojsk amerykańskich w Polsce, w stopniu wykraczającym poza przyjęte w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

II. Uznając wspólnie, że utrzymanie zwiększonej obecności wojskowej USA w Polsce jest możliwe przy wsparciu ze strony Polski, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych projektów wymienionych poniżej, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA. Polska planuje również zapewnić dodatkowe wsparcie Siłom Zbrojnym USA, wykraczające poza obowiązujący w NATO standard wsparcia przez państwo-gospodarza.

Wspólna Deklaracja Prezydentów o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium RP

Następny punkt deklaracji mówi o dalszych planach związanych z realizacją wspólnych założeń obronnych i usprawnieniem funkcjonowania sił zbrojnych USA na terenie Polski, a także o związanych z tym faktem regularnych konsultacjach. Istotne jest zdanie, w którym mowa o oczekiwanym pogłębieniu i rozszerzeniu współpracy pomiędzy oboma państwami.

III. Oba państwa dążą do zawarcia międzynarodowych umów oraz innych uzgodnień, niezbędnych do realizacji wspólnej wizji zwiększonej współpracy obronnej, w tym usprawnienia funkcjonowania Sił Zbrojnych USA w Polsce. Polska i Stany Zjednoczone będą odbywały regularne konsultacje w celu omówienia i planowania potencjalnych zmian stanu obecności sił oraz odpowiednich wymagań infrastrukturalnych dla Sił Zbrojnych USA rozmieszczonych w Polsce. Oczekujemy pogłębienia i rozszerzenia naszej współpracy obronnej w nadchodzących latach.

Wspólna Deklaracja Prezydentów o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium RP

Najważniejsze założenia Wspólnej Deklaracji Prezydentów o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium RP:

  • Utworzenie Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA w Polsce.
  • Utworzenie i wspólne wykorzystywanie przez Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych i Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim oraz docelowo w kilku innych lokalizacjach w Polsce. Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować wsparcie dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w utworzeniu CSB przez zapewnienie obecności amerykańskich doradców.
  • Utworzenie w Polsce eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, przeznaczonych do działań wywiadowczych, zwiadowczych i rozpoznawczych. Stany Zjednoczone zamierzają udostępniać Polsce, stosownie do okoliczności, informacje uzyskane w wyniku działań tej eskadry w celu wspierania naszych założeń obronnych.
  • Utworzenie bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej w celu wspierania przemieszczenia się wojsk dla odbycia ćwiczeń lub na wypadek kryzysu.
  • Utworzenie grupy wsparcia na teatrze w celu zabezpieczenia obecnych i przyszłych Sił Zbrojnych USA w Polsce.
  • Utworzenie w Polsce zdolności sił specjalnych USA w celu wsparcia operacji powietrznych, lądowych i morskich.
  • Utworzenie infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Ceremonia podpisania deklaracji miała miejsce w Białym Domu podczas oficjalnego spotkania głów obu państw w stolicy USA, Waszyngtonie. Krótko po podpisaniu porozumienia, prezydenci wraz z małżonkami przemaszerowali na zewnątrz budynku, by obejrzeć zaaranżowany na tę okazję przelot myśliwców F-35.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 60
Reklama
ziom
piątek, 14 czerwca 2019, 05:12

Słychać wycie? Znakomicie.

annamaria
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:09

Nie żeby była to krytyka, ale wlasna opinia na pewne tematy. Rok z hakiem ten sam prezydent Duda, wygłupiając się przy Donaldzie i mówiąc o Fort Trumpie, niestety poległ. Fort Trump z batalionem i 6000-8000 tys zolnierzy i ciezkim sprzetem u nas nie zawita. Za to dostajemy ledwo 1000 US Army w tym technikow i administracyjnych pracownikow armii a nie samych żolonierzy. Co więcej będzie to mialo charakter rotacyjny, tak by nie urazić Rosjan oraz by ktoś z NATO nie zaprotestował przy stałej obecności. Wiadomo, jest to takie omijanie pewnych ustaleń sprzed xxx lat. Do tego koszt dostosowania infrastruktury pod tych stacjonujących żołnierzy wyniesie ok 1-2 mld zł. Pozytywnym jest fakt, że cokolwiek w tym temacie udało się wynegocjować to z pewnoscią szansa by w przyszlosci ponownie można zwiększyć liczebność żółnierzy o kolejny 1000. Zakup bardzo drogich F-35 - z obecnie z wadą techniczną- koszt takiej wersji F-35A 100 mln dolcow w gorę. Przy 34 maszynach to już niezla sumka. I teraz najwazniejsze czy mamy kompetentnych pracownikow, wojskowych i negocjatorów ktorzy będą umieli wykorzystać offset lub przekonać na tyle USA by zainwestowala i kopapitalizowala polską zbrojeniówkę? To fundamentalne pytanie. Jeśli znowuu tylko zakupimy maszyny, to kompletnie nic nie zyskamy na tym, a ta milosci i przyjaźń, ograniczy się do pieknych slow i wystawianych czeków. Zakup gazu no coz deal jak deal. Wystarczy rakieta z Kaliningradu i po gazoporcie w Świnoujściu. Ogolnie branie wszystkiego, calej technologii od jednego państwa i dostawcy jest mocno nierozsądne . Szkoda, że nie mamy kompetentnych ludzi na stanowiskach co by to rozumieli. Co do samego atomu to trochę zabawne, że ten rząd nie potrafi sam wykonać planow realizacji tej inwestycji, a musi się prosić USA o listy intencyjne w tej sprawie.

Dalej patrzący
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:01

Errata: nie "czyli pełna suwerenność energetyczna Polski - całkowicie z czystego niewyczerpalnego OZE, z infrastrukturą realnie niewrażliwą na taki nieprzyjaciela" tylko "czyli pełna suwerenność energetyczna Polski - całkowicie z czystego niewyczerpalnego OZE, z infrastrukturą realnie niewrażliwą na ATAKI nieprzyjaciela". Notabene - zupełnym przeciwieństwem bezpieczeństwa państwa i absurdem z punktu widzenia geostrategicznego - jest budowa elektrowni atomowej w strefie zgniotu na pomoście bałtycko-karpackim [w Polsce] - co właśnie podpisał Pan Duda z Panem Trumpem. I czym się chwali - jako sukcesem. Ładunków z tej elektrowni dla naszych głowic i tak z tego nie będzie - USA dopilnuje tego skrupulatnie [materiały z reaktora badawczego Maria - są pod kontrolą USA przekazywane do...Rosji - TAK - nie żartuję]. Za to w razie wojny - prezentujemy Rosji na tacy idealny mega-wrażliwy cel - Polska staje się zakładnikiem jednego punktowego uderzenia Rosji. Tak wygląda w realu owo zwiększanie "bezpieczeństwa" energetycznego Polski - i bezpieczeństwa w ogóle... Inna rzecz, że w CAŁYM rachunku zysków i kosztów eksploatacji elektrowni atomowej - WLICZAJĄC i koszty utylizacji i przechowywania odpadów - i koszty wygaszenia i trwałej neutralizacji elektrowni - elektrownia atomowa w ogóle się nie opłaca. Co skrupulatnie podliczyli - o ironio - Niemcy....no ale kto by tam w Polsce się przejmował jakimiś analizami ekonomicznymi... Ja optuję za geotermią głęboką HTR prof. Bohdana Żakiewicza [proste odcinanie kuponu wyjątkowego położenia geologicznego i głębokich wód geotermalnych - oraz odcięcie kuponu od skokowego, masowego, taniego wiercenia na wielkie głębokości - rozwiniętego przy okazji pozyskiwania gazu łupkowego] - bo te instalacje są z natury i rozproszone i ukryte głęboko pod ziemią [nie mówiąc o opłacalności - dla danego "lokalnego placka" bloku geotermalnego HTR 50 MW ROI < 2 lata] - ale nawet zwykłe OZE oparte o fotowoltaikę [ i to w naszym regionie - nie gdzieś między zwrotnikami] - już jest od 2018 BARDZIEJ opłacalne w pełnym przeliczeniu kosztów za 1 kWhe - od gazu, ropy, węgla i uranu. A nasi decydenci - o etap, właściwie o dwa etapy do tyłu...

Stan (krótkowidz)
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:17

O ironio, Niemcy które postawiły na OZE mają jedne z najwyższych cen energii, podczas gdy Francja korzystająca w 75% z atomu jedne z najniższych w Europie. Nie potrafimy obecnie w sposób efektywny magazynować energii a OZE są nieprzewidywalne, powodując nadmiar badź niedobory w sieci elektroenergetycznej, co ogromnie podnosi koszty za KWH. elektrownia węglowa bądź atomowa wytwarza dokładnie tle prądu ile potrzeba w danej chwili. Geotermia bywa równie nieprzewidywalna i jest droga. Atom, zwłaszcza elektrownie czwartej generacji to energetyczna przyszłość świata. Budując dziś reaktor generacji 3 przygotowujemy się na 4.

Dalej patrzący
piątek, 14 czerwca 2019, 15:27

O ironio - na czas produkcji prądu to elektrownie atomowe są najtańsze. Ale jak się zliczy CAŁKOWITE koszty przechowywania i utylizacji odpadów, oraz koszty wygaszenia i utylizacji elektrowni atomowej - rachunek zmienia się zasadniczo na niekorzyść atomu. Pomijam, ze budowanie tak wrażliwego i kuszącego celu w strefie zgniotu z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego i ogólnego bezpieczeństwa państwa... no comment

Imperial Palace
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:38

Moment... Trump mówił że nie wie czy to będzie stała czy nie stała obecność. Potem piszą deklarację że trwała. W sumie i tak to palcem na wodzie bo to Kongres decyduje ale jest tu wyraźna sprzeczność.

Paweł P.
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:28

Inwestycje się dopiero rozkręcą. Warto obserwować wskaźniki.

Rom
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:19

Skoro wojska USA są bee w Polsce to dlaczego są ok w Niemczech?

Dalej patrzący
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:25

Deklaracje BEZ POKRYCIA. Nie ma takiej możliwości - nawet teoretycznie - na stałą obecność sił USA w Europie. To jasno i jednoznacznie zadeklarował gen. Hodges podczas Warsaw Security Forum 2018 [24-25 X 2018] - że siły USA wyjdą z Europy na Pacyfik w przeciągu max 15 lat. To za tą deklaracją nie stoją puste słowa, tylko NADRZĘDNA i OBIEKTYWNA nieusuwalna przyczyna - KONIECZNOŚĆ koncentracji wszystkich sił USA przeciw Chinom. Notabene - z falstartem - już raz USA wycofały w 2011 [tytułem Jałty 17 września 2009] wszystkie ciężkie siły z Europy [zostawiając jedna lekką brygadę aeromobilną - jako odwód na Bliski Wschód]. A tu takie mylące przekazy do fałszowania rzeczywistości. Od momentu deklaracji gen. Hodgesa w całym kraju wszystkie siły polityczne, społeczne i wszystkie środowiska gospodarcze winny debatować i konstruktywnie formułować zasady ZASADNICZEJ REORGANIZACJI CAŁEJ Polski - MOBILIZACJI STRATEGICZNEJ WSZYSTKICH ZASOBÓW i INWESTOWANIA DŁUGOFALOWEGO na ciężkie czasy, które nieuchronnie nadejdą. Cel: REALNA suwerenność i zbrojna neutralność - oparta o gospodarkę, o zastrzyk nowych technologii [zwłaszcza podwójnego zastosowania] na bazie wykorzystania 100 mld dolarów rezerw Skarbu Państwa [NBP]. RMA - własny sprzęt z własnych fabryk, własne kody źródłowe, budowa strategicznej całokrajowej i w pełni suwerennej w dysponowaniu A2/AD Tarczy Polski, ,pozyskanie [pod stołem - bez patrzenia na fochy tego czy owego gracza] głowic asymetrycznego odstraszania [przez ewentualne operacje specjalne na terenie wroga dla maksymalizacji niekorzystnej dla przeciwnika kalkulacji koszt-efekt w razie jego agresji na Polskę]. Opcja zerowa dla służb specjalnych - są zbyt głęboko zinfiltrowane przez obcych graczy - niestety brak innej opcji. Geotermia głęboka HTR prof. Bohdana Żakiewicza - czyli pełna suwerenność energetyczna Polski - całkowicie z czystego niewyczerpalnego OZE, z infrastrukturą realnie niewrażliwą na taki nieprzyjaciela [co jest konieczne w strefie zgniotu]. Uruchomienie Skarbca Suwalskiego [tytan, wolfram, surowce strategiczne ziem rzadkich] i na jego bazie ścisłe embargo eksportu - tylko w produktach high-tech [co wymusi napływ zewnętrznych inwestycji bezpośrednich - pod naszą kontrolą strategiczną] i zbudowanie Przemysłu 4.0. Czyli - oderwanie się od zależności energetycznej od Rosji i USA i Zatoki i Azji Środkowej - oraz przy okazji wyjście z roli podrzędnego podwykonawcy Niemiec. Notabene - sam Skarbiec Suwalski to lewar kapitałowy - także dla pozyskania kapitału "do ręki" rzędu 200 mld dolarów. Owa "stała obecność USA" to dalej kontynuowany bez zmian teatrzyk objazdowy brygady ABCT, rotacyjnie na kredyt wyrywanej z USA, do tego dojdzie ok. 2 tys żołnierzy - wyrywanych rotacyjnie na kredyt z baz w Niemczech. Cóż - Niemcy się ucieszą z poluzowania "obroży" - taki to "deal" i taka "korzyść" dla Polski.... W tym CAŁYM układzie - z Niemcami w obrachunku - cała ta umowa to POGORSZENIE, a nie polepszenie sytuacji dla Polski... Hegemon idzie już po taniości - SYMULUJĄC swoją rzekomą siłę w Europie - metodą nieustannego naciągania kołderki. Tyle, że z pustego to i Salomon nie naleje - tu żadna kreatywna żonglerka przekładańca TYMI SAMYMI ZASOBAMI nie przymnoży nawet jednego żołnierza więcej - czas zastanowić się zasadniczo, z kim długofalowo ma Polska trzymać... Bo na co nam TAKI coraz słabszy sojusznik? Wobec Bałtów już nawet się nie maskują - Wuj Sam radzi Bałtom, żeby za.... własne pieniądze [wycenione na 125 mln dolarów] Bałtowie zorganizowali sobie.... partyzantkę...nie żartuję - rzecz była nawet publikowana i dość gorąco komentowana na d24... Nawet NATO Nuclear Sharing nie mamy - a USA samo powinno nam dać te REALNE AKTYWA STRATEGICZNE w ręce - bez żadnego proszenia - już w 2015. A jak USA samo nie dało - to nasi decydenci powinni zrobić z tego temat nr 1 - powtarzam: temat nr 1 na każdym spotkaniu na każdym szczeblu z wszelkimi decydentami USA. Dlaczego USA nie chce NATO Nuclear Sharing dla Polski? Przecież to byłby ruch zasadniczy dla wzmocnienia Wschodniej Flanki. I skuteczne rozwiązanie problemu słabości hegemona na krawędzi jego wpływów.... Bo po falstarcie pierwszego "resetu" z Rosją [gdy Rosja od 2011 zaczęła montować z Berlinem supermocarstwo od Lizbony do Władywostoku - silniejsze od USA - jednocześnie mamiąc USA zwrotem przeciw Chinom] - to nie Polska i Polacy mają zapewniać bufor między Moskwą, a Berlinem - tylko to Wielki Brat ze swoim potencjałem strategicznym [rakiety, głowice] ulokowany nad Wisłą dzięki procedowaniu poprzez 447 bandyckiego zbankrutowania Polski na 300 mld dolarów, co jest tylko środkiem operacyjnym [a nie celem samym w sobie] do dokonania geostrategicznego wrogiego przejęcia osłabionej Polski. Czyli klasyczne wrogie przejęcie geostrategicznie względem kluczowego przesmyku bałtycko-karpackiego - czyli styku Rimlandu i Heartlandu Eurazji. Z tego samego powodu USA ani myśli TERAZ wspierać żądania reparacji 850 mld dolarów od Niemiec za zbrodnie i zniszczenia nazistowskiej III Rzeszy w II w.św. USA tego dotychczas zaniechało, woda w ustach i miganie się, mimo, że w konflikcie z Niemcami jest to bardzo wygodny bat na Berlin - USA zaniechało tego z prostego powodu. Owszem - z całą siłą Waszyngton wesprze te żądania - ale dopiero PO faktycznym wrogim przejęciu Polski przez Wielkiego Brata. Bo wtedy pieniądze pójdą na "właściwe" konto - czyli konto Wielkiego Brata. Jeszcze nie TEN etap. I nie ten beneficjent.

Gts
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:03

Takie dumne deklaracje maja to do siebie, że sa głownie deklaracjami pod publiczke.

czwartek, 13 czerwca 2019, 15:35

P. Hodges jest wojskowym emerytem i publicystą. I tu już pada

Dalej patrzący
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:19

Pentagon właśnie takich ludzi wystawia do komunikacji strategicznej. Hodges był głównodowodzącym US Army w Europie. Tacy ludzie w USA nie idą na emeryturę z czynnej armii na przysłowiowe "łowienie ryb w cywilu" [jak to niestety jest w Polsce - ludzi z doświadczeniem spycha się na boczny tor, zamiast ich wykorzystać], tylko przechodzą na wyższy poziom - doradców i określania strategii dla think-tanków. Po prostu - od bieżącej działalności operacyjnej - przechodzą do długofalowej strategii. Jak ktoś chce - jest TAKŻE publicystą - aczkolwiek większość tych publikacji - tych ISTOTNYCH - jest przeznaczona dla wąskich kręgów.

Bryxx
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:19

"Nową przypowieść Polak sobie kupi. Że i przd szkodą i po szkodzie głupi" Już w historii naszej mielismy tak że jedni wzywali jednych a drudzy drugich do obrony przed jednymi albo drugimi. Czym to się skończyło nie trzeba chyba nikomu przypominać.

onuca
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:01

No i po modernizacji WP.

qawex
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:47

wejscie do nato, wejscie eu. a teraz stale bazy. trzy zmieniajace polske wydarzenia. cos pieknego.

Gts
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:07

Ta, a nasza armia w rozsypce. Sami powinniśmy sobie zagwarantować takie Reapery albo ich odpowiedniki, sami inwestować w nasz sprzęt i w naszych ludzi, a nie bawić się w zatrudnianie najemników, z czego większość ktora w PL będzie, to żadni wojacy.

Imperial Palace
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:38

Przecież stała baza jest od lat w Redzikowie? Pierwsze o tym słyszysz?

mobilny
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:37

jest? A działa czy nadal teren budowy?

Polak
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:43

A to nie można by ze 200 tyś wziaść od razu a w razie W niech walczą a my będziemy patrzeć . W sumie mogę zapłacić każdy grosz jak maja ginąć za mnie :)

Pfff
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:25

Same ogólniki bez konkretów, 1000 żołnierzy??? A jaki sprzęt dla nich nasze bwp?

Gts
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:10

Z tego co się przwija w mediach to logistyka przebazowana z Niemiec wraz z nieokreślona iloscią zestawów Avenger i MLRS głównie do ochrony i wsparcia logistycznego rotującej po Europie Środkowej BCT. No ale to są medialne doniesienia, a nie oficjalne treści.

czwartek, 13 czerwca 2019, 15:39

To logistycy i sztabowcy, oni nie potrzebują bwp.

Zawisza_Zielony
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:04

Wyprowadził Wałęsa Rosjan z Polski, wprowadził Duda Amerykanów... a mnie sie przypomina Konrad Mazowiecki choć to odległa historia.

niktważny
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:52

Trafnie.

matrioszka
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:58

Miał być wielki FORT TRUMP jako stała baza a jest kapiszon za który na dodatek zapłacimy . USA traktują nas podobnie jak kiedyś Indian . Za grube miliardy wydane przez nas na uzbrojenie z Ameryki i jej bezwarunkowe popieranie na arenie międzynarodowej- co dostajemy ? Bardzo niewiele .

KrzysiekS
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:24

"Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych projektów wymienionych poniżej, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA." To nie jest jednorazowy koszt to ciągłe koszty pytanie z MON? jeżeli tak odbędzie się to kosztem Polskiej Armii a to już słaba informacja.

KrzysiekS
piątek, 14 czerwca 2019, 10:05

Nie wszyscy to zauważają ale w dziedzinie gospodarki chyba jest większy i ważniejszy ruch.

mobilny
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:27

To nie jest świetna wiadomość waszmościowie ponieważ w żadnym wypadku nie oznacza wzmocnienia potencjału obronnego Wojska Polskiego w żadnym aspekcie. Oznacza to ulokowanie na terytorium Rzeczpospolitej obcych sił zbrojnych. Z czego wy się @#% cieszycie?

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
czwartek, 13 czerwca 2019, 04:27

"Trwale", to wg USA nie stały pobyt ich żołnierzy w Polsce wraz z rodzinami, czego chcą niekompetentni polscy politycy, lecz że ta rotacyjna obecność 5.500 żołnierzy USA ma charakter trwały, czyli bez rodzin będą przyjeżdżać i wyjeżdżać bez końca. Polski podatnik będzie po prostu finansował szkolenia żołnierzy USA, zamiast polskich, a USA przeniosą ciężar kosztów szkolenia swego wojska na Polskę, a w zach. UE będzie pobyt wakacyjny i pełnienie służby.

vvv
czwartek, 13 czerwca 2019, 03:16

czyli logistycy i troche dronow...to juz kurdowie dostali wieksze wsparcie. placimy 10mld zl, oddajemy najlepsze poligony oraz placowki, co roku placimy 0,2mld oraz wydajemy kase bez offsetu na sprzet i gaz z USA. to niech juz lepiej zrzekna sie niepodleglosci i niech zrobia sie kolonia USA.

hym108
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:54

Dla USa nie zalezy na wojnie z Rosja, ale w ich interesie jest utrzmwac kraj dosc duzy jak Polsa - wrogi wzdem Rosji. Jesli to mozliwe w miare tanim kosztem czyli np wyslajac 2000 zolnierzy (licznba symbiliczna) tak by kraj dalej byl "napompowany' antyrosyjskoscia. W razie czego mozna sie wycowac. Sluchalem dzis przemowien Dudy i Trumpa i widac bylo roznice. Duda mowi; "Dzieki Wam bedzmy sie nie bac Rosji" na to Trump "Alez mam nadzije sie pogodzicie z Rosja". Widac nie chca tez za bardzo machania szabelka.:)

lalewko
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:17

1 lipca rusza budowa magazynow broni w powidzu. ciekawe gdzie jeszcze rozlokuja magazyny broni. ogolnie switna wiadomosc. tylko na kozysc polski bo wzrosnie jej bezpieczenstwo.

bbc
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:21

Chyba żartujesz?! Umowy sprzętowe i zobowiązania do budowy infrastruktury dla Amerykanów wydrenują budżet naszego MON do zera. Bezpieczeństwo naszego kraju składamy w obce ręce, które oprócz tego, że mogą się na nas wypiąć w dogodnym dla siebie momencie (już wielu sojusznikom to zrobili), to jeszcze mogą decydować o tym, czy i gdzie będziemy mogli użyć naszego najnowocześniejszego uzbrojenia (vide F-35 dla Norwegii). Jak dobitnie wyjaśnił na jednej z konferencji gen Hodges, Amerykanie w ciągu 15-20 lat wyniosą się z Europy, bo muszą podjąć wyzwanie Chin. I co wtedy? Bez własnej, zmodernizowanej armii, na co nie starczy już pieniędzy w MON-owskim budżecie; bez własnego zmodernizowanego przemysłu zbrojeniowego, na co nie jesteśmy w stanie uzyskać liczącego się offsetu, na dodatek skłóceni z Niemcami i Francuzami – gdzie będziemy wtedy? Wg mnie zakładamy sobie właśnie pętlę na szyję, i to wcale nie Rosja będzie mogła ją zaciągnąć.

czwartek, 13 czerwca 2019, 23:22

Ogólnie zgadzam się z treścią Twojej wypowiedzi, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć sojuszników na których, jak mówisz, wypięło się USA... A już na pewno nie z NATO.

Kaziu
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:14

Brawo

Tadek
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:40

Boję się o to co zostało ustalone, ale nie podane! do publicznej wiadomości.

MakeNoise
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:18

Dobry deal.

Red Nose
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:44

Dla kogo? Ciebie? Ustawa 447 jest już przyklepana?

czwartek, 13 czerwca 2019, 01:50

jak 500+

Gal anonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:15

Ani rozlokowania himars'a, ani patriot'a ani thaad'a, ani myśliwców, ani abramsow... Coz, nie wiem z czego się tu cieszyć...

Maciej
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:54

Poczekajmy na konkrety..

dym z cygara
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:13

10/10 - 100% racji - to tylko propaganda sukcesu - kiedyś to przerabialiśmy, tylko kierunek był zachodni...

Bies
czwartek, 13 czerwca 2019, 08:39

Najlepiej narzekać i pisać głupoty.

Murf
czwartek, 13 czerwca 2019, 03:51

Stary, to jest infrastruktura umożliwiająca długoterminową obecność. Jednostki bojowe można sprowadzić szybko, ale cechy, które mają je wspierać, muszą być na miejscu.To jest ważniejsze niż zwykłe czołgi. To prawdziwe zobowiązanie.

Tomek
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:39

Wszystko juz jest lub będzie wkrótce. Rozumiem ze wolisz Obamę który 17 września ogłasza rezygnację z tarczy w Polsce bo Rosja się nie zgadza? To jest dopiero powód do radości dla Rosjan!

Imperial Palace
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:41

Tak Obama "ogłosił rezygnację" że tarcza i w Polsce powstała i w Rumunii. I co, fake newsy za darmo czy płatne od ciebie są?

bender
czwartek, 13 czerwca 2019, 22:04

Tak niestety się zdarzyło, to był efekt resetu Obamy i Hillary. Ale to było w 2009. Wtedy uwaga Ameryki była skierowana na wojnę w Afganistanie, a tam Rosja była przydatnym sojusznikiem pomagając NATOwskim kontyngentom w w transporcie i komunikacji. Zresztą długo ten reset nie trwał. W Warszawie w 2014 Obama był już solidnie wkurzony na Putina. W gorącym przemówieniu powiedział to, to co zawsze chcieliśmy usłyszeć od prezydenta USA: że nas nie zostawią samych. Zresztą nie miałbym nic przeciwko podobnej deklaracji od Trumpa. Ale co ważniejsze Obama zadeklarował wtedy konkretne fundusze i od tego czasu obecność amerykańska na tzw flance wschodniej zaczęła się zdecydowanie zwiększać. A wraz z nią nasze poczucie bezpieczeństwa.

modzikas
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:14

swietna wiadomosc

czwartek, 13 czerwca 2019, 09:44

dlaczego?

sertik
środa, 12 czerwca 2019, 23:46

elegancko

Patry
środa, 12 czerwca 2019, 23:43

Kupujemy drogi, nowoczesny sprzęt „z półki” wraz z równie kosztownymi pakietami serwisowymi. Brak transferu technologii, offsetu, nowych miejsc pracy oznacza, że stać nas na mniej. Polski sztandar dumnie idzie w górę, słupki w gospodarce niekoniecznie

Patcolo
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:17

A co ty chciałeś f35 z transferem technologii o tym to mogły pomyśleć poprzednie rządy i wejść jak był czas i miejsce za odpowiednią kasę do programu f35. Nie zrobiono tego ba powtórzono ten błąd i nie zrobiono tego w przypadku pewnego włoskiego samolotu szkolnego i prawdopodobnie nie zrobi się tego po raz kolejny w przypadku nowego śmigła z Leonardo. To jest przerażajace.

ljkgkhgjdfg
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:58

Na razie słupki, także idą w górę. A jeśli chodzi o nowe miejsca pracy, to miejsc pracy ci u nas dostatek.

Józuś
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:40

Czyżby?

ewp
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:33

Słupki gospodarcze od kilku lat idą zdecydowanie w górę. Chodziło Ci raczej o to, że USA powinno zapłacić duże pieniądze za możliwość wsparcia militarnego Polski....??

Gts
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:16

Czyje słupki, chyba swiatowej gospodarki bo nasze idą z powodu socjalu.

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:22

Jak kupujesz auto też żądasz transferu technologii?

Edmund
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:41

Musisz wziąć pod uwagę, że nikt nie sprzedaje najnowszych technologii i nawet kupując 100 F-35 jedyne co jest możliwe, to montaż nie krytycznych, prostszych elementów skrzydła czy korpusu. Jednak nawet taki offset nie jest za darmo i trzeba za to dobrze zapłacić. Technologie takie jak zamontowane zaawansowane systemy obronne i oprogramowanie nie są udostępniane. USA jest jedynym państwem, które nie można zaszantażować w bardziej lub mniej delikatny sposób, czego nie można powiedzieć o Francji i Niemiec. Francja już raz kazała nam ,,siedzieć cicho" a Niemcy wyrażały obawy o dobre samopoczucie Rosji w obliczu wzmocnienia politycznego i militarnego Polski. Taka jest cena wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Na rzeczywistość nie można się obrażać.

Grredo
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:43

Chcesz mieć lepszy, to wyprodukuj. Nie potrzebujemy masy himars, za to dziesiątki tysięcy pocisków o zasięgu ok. 70-100km już tak. Langusty 2 może by załatwiły temat, ale trzeba je kupić i inwestować w badania amunicji.

milwaw
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:08

Lepiej byłoby kupić najnowsze 32- 48 szt F-16V lub F/A -18 Super Hornet, ale to decyzja wizerunkowo-polityczna niestety a nie roztropna typu koszt-efekt.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama