Ukraina: tureckie uzbrojone bezzałogowce w ostatniej fazie prób

24 października 2019, 07:37
a6b8eb104f09afeecc2d57fa85f31fd4f525cc02
Fot. mil.ua

Ukraińscy wojskowi, we współpracy z producentem, kończą realizacje prób w locie taktycznych bezzałogowców rozpoznawczo-uderzeniowych Bayraktar TB2. Przeprowadzono m. in. testy prędkości i wysokości lotu, działania systemów sterowania oraz uzbrojenia, które stanowi do czterech pocisków kierowanych promieniem lasera. Po zakończeniu badań i potwierdzeniu wszystkich parametrów maszyny wejdą na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy.

W marcu 2019 roku na Ukrainę trafiły pierwsze z zamówionych systemów bezzałogowych Bayrakta TB2, które zostały objęte testami i certyfikacją państwową w celu wprowadzenia na uzbrojenie. Jak informuje ministerstwo obrony Ukrainy, na lotnisku Starokonstantynów w obwodzie chmielnickim dobiegają właśnie końca testy poligonowe co najmniej dwóch modułów bezzałogowych. Po ich zakończeniu systemy Bayraktar TB2 maja wejść na uzbrojenie i trafić do służby w jednostkach liniowych. Każdy Taktyczny System Bezzałogowy Bayraktar składa się z dwóch stanowisk kierowania i obróbki danych, umieszczonych w standardowych kontenerach NATO, dwóch przenośnych terminali i sześciu płatowców oraz wyposażenia obsługowego. Oprócz tego w skład testowanego pakietu wchodzi systemy szkoleniowe i symulatory oraz uzbrojenie kierowane.

Bayraktar TB2 może przenosić pod skrzydłami uzbrojenie o łącznej masie ponad 75 kg. Dotąd przetestowano m. in. odpalanie kierowanych pocisków przeciwpancernych UMTAS o masie 37,5 kg oraz amunicji precyzyjnej MAM-L 22.5 kg produkcji tureckiego koncernu Roketsan. Oba rodzaje uzbrojenia są przenoszone na czterech podskrzydłowych pylonach. W testach z pewnością wykorzystano drugi z wymienionych rodzajów uzbrojenia, co jest widoczne na zdjęciach. Ten typ pocisków ma być wykorzystywany przez armię ukraińską i montowany na miejscu w ramach dwustronnej kooperacji.

image
Stacje kierowania i obróbki danych systemu Bayraktar TB2. Fot. J.Sabak

Taktyczna maszyna Bayraktar TB2 jest flagowym produktem konsorcjum Baykar Makina, Bezzałogowiec ma masę startową 650 kg i rozpiętość skrzydeł 12 metrów. Pułap operacyjny do 6750 metrów i zasięg działania 150 km od stanowiska kierowania zapewniają szerokie możliwości użycia operacyjnego. Prędkość przelotowa to 130 km/h a maksymalna ponad 220 km/h. Napęd stanowi pojedynczy silnik tłokowy Rotax 912 o mocy 100 KM ze śmigłem pchającym.

Chociaż pierwsze maszyny przekazano stronie ukraińskiej w marcu, to dopiero obecnie wejdą one oficjalnie na wyposażeni sił powietrznych Ukrainy. Ogłoszenie zakończenia prób poligonowych zbiega się z planowanym na poczętek listopada powrotem ukraińskiego personelu z realizowanego w Turcji szkolenia obejmującego eksploatację, obsługę i sterowanie systemem bezpilotowym Bayraktar TB2. Jak podkreśla szef departamentu systemów bezzałogowych dowództwa sił powietrznych Ukrainy, płk Taras Potjagacz - te systemy istotnie wzmocnią możliwości operacyjne. Mogą one prowadzić rozpoznanie, naprowadzać artylerię oraz realizować specjalne misje w użyciem amunicji precyzyjnej.

Warto przy tym dodać, że Ukraina posiada już znaczne doświadczenie w wykorzystaniu bojowym mniejszych bezzałogowców, natomiast Bayraktar TB2 jest pierwszą maszyną klasy taktycznej w jej arsenale. Współpraca z Turcją w zakresie bezzałogowców jest konsekwentnie rozszerzana i obecnie obejmuje również współpracę w budowie ciężkiej maszyny klasy HALE ((High Altitude Long Endurance), oznaczonej jako Bayraktar Akinci. Maszyna ma mieć masę startową 4,5 tony i skrzydła o rozpiętości 20 metrów, a więc niemal dwukrotnie większej niż TB2.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Rudaemi
sobota, 26 października 2019, 13:44

Czyli Roskanie nie mają się czego obawiać. Kody przekazane. To latajace zombie

Pytajnik
piątek, 25 października 2019, 20:12

A my oczywiście zakupimy towar z półeczki zza oceanu? Ktoś coś wie? Przyszłość należy do bezzałogowców na morzu, lądzie i w powietrzu.

As
piątek, 25 października 2019, 08:55

Wszyscy tylko nie my.

zauski
czwartek, 24 października 2019, 14:02

Oby Turcy nie sprzedali kodów Rosjanom. To by się Ukraińcy zdziwili. Sytuacja prawie jak z Izraelem.

Tropiciel
piątek, 25 października 2019, 10:39

Po pierwsze to kłamstwo po drugie nawet jakby sprzedali to nie wiele to pomoże Rosji. Kod źródłowy jest potrzebny żeby zmodyfikować oprogramowanie np żeby zintegrować pocisk z innym nośnikiem w własnym zakresie i to wcale nie jest takie proste a już na pewno nie do zrobienia zdalnie. Musieliby jeszcze posiadać sam pocisk żeby zrozumieć jak to działa i wtedy dopiero coś by im to pomogło, co nieznaczny jeszcze ze mogli by jakoś atakowi przeciwdziałać.

kjljljkljkl
piątek, 25 października 2019, 09:20

Turcja ma raczej strategiczny interes w trzymaniu Rosji z daleka od swoich granic.

czwartek, 24 października 2019, 23:31

Prawie robi dużą różnicę na korzyść Izraela.

czwartek, 24 października 2019, 17:40

Za to nikt od Izraela nie powinien kupic uzbrojenia.

Polak Mały
czwartek, 24 października 2019, 09:59

No proszę jak szybko. A co na to nasz minister?

Gnom
piątek, 25 października 2019, 08:43

Wie tyle ile spowalniacze departamentowe mu przekażą: "jest dobrze, zgodnie z procedurami, a oni idą na żywioł i nic z tego nie będzie, bo amerykanie blokują Turcję, dlatego my przeprowadzimy pełną procedurę (z 5 lat) i wybierzemy firmę (z USA lub Izraela) gwarantującą jakość i dostawy (przypadkiem tę, na której przedstawiciela wybiera się biurwa lub jej rodzina).

Yibbm
czwartek, 24 października 2019, 12:51

4t i 130 km/h Prawie jak PGZ

sobota, 26 października 2019, 11:58

Delegaci załogowi

Pim
czwartek, 24 października 2019, 10:51

Wkrótce zostanie opublikowane zaproszenie do dialogu technicznego. Czyli minister zachowuje spokój.

Tweets Defence24