Tunele, śmigłowce i psy. Tak zginął przywódca Państwa Islamskiego [ANALIZA]

28 października 2019, 12:46
MH60_1
Śmigłowiec MH-60 (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Staff Sgt. Corban Lundborg/USAF.

Amerykańskie jednostki specjalne przeprowadziły skuteczny atak na kryjówkę Abu Bakr al-Baghdadiego – poszukiwanego od lat przywódcy Państwa Islamskiego. W operacji przeprowadzonej w Syrii wykorzystano różne typy samolotów i śmigłowców, wspierały ją też psy bojowe.

Amerykańskie jednostki specjalne dokonały skutecznego ataku na kryjówkę Abu Bakr al-Baghdadiego – poszukiwanego od lat przywódcy Państwa Islamskiego. Po rajdzie komandosów w Syrii poznajemy pierwsze szczegóły operacji. Osaczony przez Amerykanów al-Baghdadi wysadził się w podziemnym tunelu, zabijając przy tym trójkę swoich dzieci. Przebieg misji, w której wzięli udział operatorzy Delta Force i Rangersi, w Białym Domu na żywo obserwował prezydent Donald Trump. Przeprowadzona bez strat własnych akcja odwróciła uwagę od problemu wycofania sił amerykańskich z północnej Syrii. W wymiarze politycznym wyeliminowanie lidera islamistów może pomóc Donaldowi Trumpowi w walce o reelekcję.

Zlikwidować al-Baghdadiego

Celem przeprowadzonej przez JSOC (Połączone Dowództwo Operacji Specjalnych) operacji był ukrywający się w północno-zachodniej prowincji Idlib Abu Bakr al-Baghdadi – przywódca IS. W misji kluczową rolę miał odegrać szwadron A jednostki Delta Force (znanej również jako 1st Special Forces Operational Detachment-Delta lub SFOD-D). Jednostka ta uczestniczyła w operacjach specjalnych na terenie Syrii i Iraku, a w grudniu 2001 roku podczas bitwy o Tora Bora we wschodnim Afganistanie bliska była likwidacji Bin Ladena. Wsparcia operatorom Delty udzielali żołnierze z 75. Pułku Rangersów. Łącznie w ataku uczestniczyło około 70 komandosów wspieranych przez psy bojowe K9.

Wedle dostępnych źródeł amerykańskich w nocnej misji wzięło udział osiem śmigłowców: MH-47 Chinook i MH-60 Black Hawk ze 160. Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych (160th Special Operations Aviation Regiment / 160th SOAR). Maszyny miały wystartować m.in. z bazy położonej w okolicach miasta Irbil w Kurdyjskim Okręgu Autonomicznym na terenie Iraku. Lot trwał około 60 minut. W powietrzu prawdopodobnie doszło do tankowania z udziałem dwóch samolotów MC-130J Commando II. W operacji uczestniczyły także samoloty F-15E, które po wycofaniu się komandosów zbombardowały kryjówkę terrorysty. Prawdopodobnie chciano w ten sposób uniemożliwić wykorzystanie zabudowań jako miejsca kultu. 

image
Fot. Senior Airman Nathaniel Stout/USAF. 

Nocny lot

Podczas przelotu na małej wysokości amerykańskie śmigłowce miały zostać nieskutecznie ostrzelane z ziemi, co prawdopodobnie spotkało się z odpowiedzią Amerykanów. Podczas zwołanej w niedzielę konferencji prasowej prezydent Trump stwierdził, że zarówno stacjonujące w Syrii wojska rosyjskie, jak i tureckie zostały poinformowane o przelocie śmigłowców sił USA – nie ujawniono jednak nikomu dokładnego celu misji. Donald Trump określił przelot nad terenami kontrolowanymi przez Rosjan i syryjskie wojska rządowe jako bardzo ryzykowny. Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow zanegował amerykańską wersję zdarzeń, mówiąc, iż „Rosjanie nie posiadają wiarygodnych informacji na temat amerykańskiej operacji w prowincji Idlib”, a nawet mają uzasadnione wątpliwości, czy do niej doszło. 

Wedle źródeł amerykańskich przelot grupy śmigłowców miał trwać około godziny. Celem ataku była kryjówka  przywódcy IS w miejscowości Barisha, oddalonej zaledwie o kilka kilometrów od tureckiej granicy. Minister obrony Turcji stwierdził, że operację poprzedziła „wymiana informacji i koordynacja [działań] na szczeblu wojskowym” pomiędzy Turcją a Stanami Zjednoczonymi. CNN cytuje natomiast przedstawiciela Pentagonu, który poinformował, że Turcja nie odegrała żadnej roli, a koordynacja wynikała wyłącznie bliskości tureckiej granicy.

image
Żołnierze amerykańskich jednostek specjalnych. Fot. US DoD.

Szturm 

Z relacji prezydenta Donalda Trumpa i sekretarz obrony USA Marka T. Espera wyłania się następujący obraz ataku na budynek, w którym ukrywał się al-Baghdadi: po opuszczeniu śmigłowców operatorzy Delty napotkali silny ostrzał ze strony islamistów. Po jego neutralizacji dokonali wyłomów w murach okalających posesję (lub ściankach budynku), dostając się w ten sposób do wnętrza domu. Główne wejście było zaminowane, a pod budynkiem znajdował się system tuneli i dróg ewakuacyjnych. Al-Baghdadi na widok Amerykanów miał próbować uciekać. Obrazowo przedstawił to Trump na konferencji prasowej: „Bandyta, który chciał tak bardzo zastraszać innych spędził swoje ostatnie chwile w całkowitym strachu, panice i obawie, będąc przerażonym amerykańskimi oddziałami idącymi po niego”. Posługując się nietypową dla zachodnich polityków retoryką Trump powiedział o al-Baghdadim, że „zginął jak pies i tchórz”.

Z  opisów akcji, w tym relacji prezydenta Trumpa, wynika że po wyeliminowaniu ochrony al-Baghdadi próbował uciekać podziemnymi tunelami. Podobno pomylił drogi i znalazł się w tunelu bez wyjścia. Goniły go bojowe psy K9, które często zabierane są na akcje specjalne przez Amerykanów. Osaczony szef Daesh miał zdetonować pas szahida. W eksplozji zginęła również trójka dzieci, które podążały za nim tunelem. Operatorzy Delty mieli dokonać wizualnej identyfikacji twarzy al-Baghdadiego. Zabezpieczono również materiał genetyczny, który (w ciągu 15 minut) potwierdził tożsamość przywódcy ISIS. W trakcie walki zginęły również dwie żony al-Bagdadiego, które podobno miały na sobie pasy szahida. Liczba potwierdzonych ofiar po stronie Daesh nie jest znana i waha się od kilku do „wielu”. Pojmanych zostało dwóch terrorystów, aż 11 dzieci zabrano z terenu walk.

Komandosi przez dwie godziny pozostawali na terenie budynków – w tym czasie starano się zabezpieczyć możliwie największą ilość materiałów wywiadowczych. Podczas operacji nikt z Amerykanów nie został poważnie ranny. Dwóch żołnierzy miało odnieść lekkie obrażenia. Ranny został jeden z psów K9, którego wraz z komandosami ewakuowano do bazy. Trwający godzinę powrót do bazy przebiegł bez zakłóceń.

Praca wywiadowcza

Twórca islamskiego kalifatu znajdował się na czele poszukiwanych terrorystów. Mazloum Abdi, dowódca formacji kurdyjskich w Syrii oświadczył na Twitterze, że operacja wywiadowcza, która doprowadziła do śmierci al-Baghdadiego rozpoczęła się przed pięcioma miesiącami. CIA zlokalizowała przywódcę Państwa Islamskiego, a dokładne informacje na temat jego kryjówki dotarły do prezydenta Trumpa i wiceprezydenta Pence’a na początku ubiegłego tygodnia. Wtedy prezydent wydał rozkaz przygotowania planów operacji specjalnej. W piątek miały one zostać przedstawione prezydentowi, który dał zielone światło do ataku. Uważa się, że kluczowe znaczenie miało pojmanie latem jednej z żon al-Baghdadiego i jego kuriera. W trakcie przesłuchań uzyskano od nich cenne informacje. 

image
Prezydent Trump podczas operacji. Fot. Shealah Craighead/White House. 

Oceny polityczne

W swojej przemowie Trump kilkukrotnie chwalił poświecenie, odwagę i profesjonalizm amerykańskich komandosów. Zapowiedział też dalsze ściganie bojowników IS. Prezydent podziękował również za współpracę Rosji, Turcji, Syrii i Irakowi jak również syryjskim Kurdom, którzy mieli dostarczyć informacji wywiadowczych.

Donald Trump podkreślił terrorystyczny charakter Państwa Islamskiego, które prześladowało Kurdów, jazydów i chrześcijan. Przypomniał los ścinanych przed kamerami mężczyzn i spalonego żywcem w klatce jordańskiego pilota F-16 Safi Yousefa al-Kasasbeha.

Wspominał też amerykańskich zakładników zamordowanych przez Daesh:  m.in. dziennikarza Jamesa Foley’a i pracownicę organizacji humanitarnej Kaylę Mueller. Pojmanie Abu Bakr al-Baghdadiego miało by jednym z kluczowych celów administracji Donalda Trumpa. W opinii generała  Josepha Votela, byłego dowódcy US Central Command wyeliminowanie przywódcy było kamieniem milowym w walce z IS. „Był to ważny kamień milowy – nie tylko dla tej kampanii, ale także dla wszystkich, którzy stali się ofiarami ISIS pod przewodnictwem al-Baghdadiego.” – napisał generał. 

image
Amerykańscy żołnierze z psem służbowym w Afganistanie. Fot. Sgt. Barry St. Clair/US Army

U szczytu swojej potęgi  Państwo Islamskie kontrolowało tereny północnej Syrii wzdłuż rzek Tygrys i Eufrat aż do przedmieść Bagdadu. Porażki IS w Mosulu w Iraku i w syryjskiej Ar-Rakce w 2017 roku doprowadziły do stopniowego upadku samozwańczego kalifatu. Al-Baghdadi ukrywał się  na pustynnych obszarach wzdłuż granicy Iraku z Syrią. Śmierć przywódcy nie zakończy zapewne zamachów ze strony rozproszonych zwolenników rozbitego kalifatu, ale z pewnością oznaczać będzie poważny cios o wymiarze propagandowym. Zdobyte podczas tej i podobnych akcji informacje mogą mieć istotne znaczenie wywiadowcze i ułatwić neutralizację kolejnych terrorystów.

W wymiarze politycznym Donald Trump bardzo potrzebował sukcesu, który mógł przesłonić krytykowaną zarówno przez Demokratów jak i Republikanów decyzję o wycofaniu wojska amerykańskich a północnej Syrii. Wyeliminowanie al-Baghdadiego, chociaż nie tak istotne z symbolicznego punktu widzenia jak zabicie Bin-Ladena w maju 2011 roku, może dopomóc Trumpowi w walce o reelekcję.

Tomasz Nowak

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
biały
sobota, 2 listopada 2019, 23:20

figurant a nie przywódca , opłacana marionetka mająca przynieść korzyści polityczne i finansowe osobą któe go opłacają , trzeba poszukać tych opłacających to oni kierują i tworzą tą organizacje

Yugol
środa, 30 października 2019, 21:46

Gościowy wypowiedziano umowę ekspresowo żeby podnieść podupadające notowania. Asada nie udało się obalić więc był niepotrzebny.

Davien
niedziela, 3 listopada 2019, 15:18

Yugol, jakby USA chciało obalić Asada to dawno dołaczyłby do niejakiego Saddama Husseina i żadna Rosja czy Iran tyłka by mu nie uratowali. Tyle ze nie chcieli co pozwoliło Asadowi i Rosji bezkarnie mordowac tysiące cywili w Syrii i ochraniac terrorystów zamiast z nimi walczyć.

klawiatura
sobota, 2 listopada 2019, 22:34

dokładnie, zgadzam się w 100%

Artur
środa, 30 października 2019, 04:10

Nie do końca kumam?? Śmigłowiec ma-60 ! Zasięg 834 km 450 galonów paliwa prędkość maksymalna 270 km/h !! Lecieli do celu godzine czyli przy maksymalnej prędkości 270 pokonali 270 kilometrów czyli mieli dość paliwa aby dotrzeć do celu i wrócić i to z wielkim zapasem ale tankowali się w powietrzu ?? Tylko po co ? I jeszcze do administracji amerykańskiej jak sięgnę pamięcią za za prezydentury Busha zabili bin ladena chyba dwa razy późnej za kadencji Obamy tez zabili bin ladena ! Nie wiem dlaczego ale już jestem przejedzonych tymi amerykańskimi wypocinami i po prostu im nie wierze !

AXE
środa, 30 października 2019, 22:03

Śmigłowce przez czas operacji naziemnej (w artykule piszą o 2h) zapewne były cały czas w powietrzu co za tym idzie osuszały zbiorniki z paliwem... zatem mogły potrzebować zatankować się w locie powrotnym.

Pirat
środa, 30 października 2019, 16:56

Co tu nie wierzyć? Czego więcej potrzebujesz?

Urko
środa, 30 października 2019, 18:30

Cała informacja jest bez sensu. Mnie zastanowiło, że uciekający człowiek traci czas na ubieranie się i swojej rodziny w jakieś wybuchające pasy. Błagając o darowanie życia , wysadza się w powietrze jednocześnie osłaniając swoich wrogów własnymi dziećmi. Prędzej uwierzę, że trzymali go w lodzie jak Bin Ladena, od 2014 roku i kończył się już okres "przydatności do spożycia".

Pirat
czwartek, 31 października 2019, 14:54

Czy ty kiedyś przed kim uciekałeś w strachu że tak wiesz co człowiek by zrobił?

Urko
czwartek, 31 października 2019, 20:06

Myślę, że wiem co bym zrobił. Np. liczyłbym na to, że Amerykanie nie zamordują moich dzieci jeśli nie będą ze mną. Więc nie zabierał bym ich ze sobą. Poza tym, nie wiem, czy bym uciekał. Może chciałbym wciągnąć wrogów w pułapkę? Eksplozje w tunelach są bardzo niebezpieczne. Amerykańscy żołnierze mieli nieprawdopodobnie dużo szczęścia. Wręcz zadziwiająco dużo szczęścia...

Ja
czwartek, 7 listopada 2019, 23:48

Zadziwiające to jest twoje doszukiwanie się jakichś nieprawd i teorii spiskowych.

analiza
wtorek, 29 października 2019, 10:24

Dlaczego Bagdadi ukrywał się tuż pod nosem Rosjan w prowincji Idlib i dlaczego nic z tym nie zrobili a musieli tam dopiero wkroczyć Amerykanie?To rzuca nowe światło na "zaangażowanie" Rosji w wojnie z ISIS.

Smuteczek
wtorek, 29 października 2019, 14:18

Szczególnie że to było pod granicą z Turcja która swoją drogą planował niedługo przekroczyć. To ma sens.

obalaczbredni
wtorek, 29 października 2019, 12:51

No zanim się coś napisze to lepiej 2x się zastanowić. Prowincja Idlib jest pod kontrola Wolnej Armii Syrii - czyli według narracji NATO i "zachodu" jedynych słusznych obrońców demokracji. I to właśnie ta niby armia obrońców demokracji walczy z SAA czyli Asadem który nazywany jest dyktatorem. I nawet tej armii bronili zaciekle amerykanie niszcząc 100 tomahawkami jedno lotnisko i jedną szopę. A teraz okazuje się ze na terenach kontrolowanych przez tych obrońców demokracji i wolności ukrywa się przywódca państwa islamskiego - jak to teraz wytłumaczyć? A całość dopełnia sytuacja że za chwile Idlib padnie jako miejsce oporu przeciwko SAA - może to bardziej wygląda na zacieranie śladów

Davien
środa, 30 października 2019, 10:36

Obalacz, Idlib od 2017r jest pod kontrola al Nusry więc znowu zmyslasz na potegę:) A Rosjanie dostarczyli im i ISIS tyle najnowoczesnieszej broni że nie maja teraz problemów ze stzrelaniem Kornetami do pojedyńczych zołnierzy.

sża
sobota, 2 listopada 2019, 08:16

Było akurat odwrotnie - to Amerykanie i Turcy dostarczali HTS broń, bo ci mieli obalić Asada. Prowincja Indlib od lat nie była i nie jest pod kontrolą rządu syryjskiego i Rosjan, więc znowu zmyślasz.

Davien
wtorek, 5 listopada 2019, 03:03

I dlatego ISIS i al Nusra maja tyle najnowocześneijszej rosyjskiej broni ze pociskami ppk Kornet i Kornet-M stzrelaja do wszystkiego co się rusza?

Obalaczobalacza
wtorek, 29 października 2019, 23:13

Rosjanie potrafili w Idlib rozwalić w ciągu 12 godzin 4 szpitale a nie potrafili zbombardować Bagdadiego?Komu ty chcesz wciskać kity o rosyjskiej walce z ISIS?Mieli dosłownie go na wyciągnięcie ręki a nie zrobili NIC.

Stirlitz
wtorek, 29 października 2019, 10:12

No i tak skończyła się odyseja Bagdadiego finansowana przez rosyjski wywiad. Nawet ochronna bańka systemami S-400, S-300, Pancir, Tor oraz grupa Wagnera nie uchroniła Bagdadiego przed likwidacją. Teraz w moskwie będą musieli pomyśleć nad nowym kacykiem.

janusz wojny
wtorek, 29 października 2019, 02:43

Ciała brak, nagrań brak, otoczenie zniszczone nalotem lub atakiem rakietowym po zakończeniu akcji, świadkowie są na terenie kontrolowanym przez dżihadystów albo z nimi związanie, więc nieosiągalni lub niewiarygodni. Nie ma tu nic do dodania, proszę się rozejść.

Śpioch
wtorek, 29 października 2019, 15:46

Właściwie wybrałeś nick.

m
wtorek, 29 października 2019, 10:17

A zdementował swoją śmierć na nagraniu?Nie?Więc proszę się rozejść.

Urko
wtorek, 29 października 2019, 22:03

To co, myślisz że będzie jak wtedy gdy zniknął w 2014 a później się ukazał zupełnie odmieniony, tak że nikt go nie mógł poznać?

Pirat
poniedziałek, 28 października 2019, 22:14

Trzeba przyznać że to niezły sukces. Przynajmniej Trump może się teraz czymś pochwalić.

Polish blues
poniedziałek, 28 października 2019, 20:15

Dlaczego Rosja zareagowała tak nerwowo? Czyżby nie zapewnili dostatecznej ochrony? Dla Moskwy tym lepiej, im dla innych gorzej. Nie po raz pierwszy pojawiają się spekulacje, że Rosji istnienie ISIS jest jak najbardziej na rękę.

xyz
wtorek, 29 października 2019, 10:25

do tego pod "nie majacym analogow" systemem S400 amerykanski sprzet przelecial sobie zupelnie niezauwazony :D

Smuteczek
wtorek, 29 października 2019, 14:20

To pewnie dlatego zgłaszali przelot Rosji. To ma sens

GB
wtorek, 29 października 2019, 19:05

Przecież Rosja nic nie wie o ataku.

Gulden
poniedziałek, 28 października 2019, 20:10

A mnie Trump jako żywo,przypomina prezydenta USA,który został tak przedstawiony przez Josepha Hellera w książce-"Paragraf 22 bis".Naprawdę,toczka w toczkę ,ten sam model faceta.Niestety,to w realu nie jest KOMPLETNIE śmieszne.

zeus89
poniedziałek, 28 października 2019, 16:09

Ale to jest grubymi nićmi szyte. Albo to jakaś ściema w co wątpię albo doskonale wiedziano gdzie się ukrywa ten Ahmed ale z jakiś względów dopiero teraz temat załatwiono. Nie wierzę, że USA się wycofała nagle odkryła gdzie się ukrywa Ahmed i szybko zorganizowała akcję.

Taki jeden Zdzichu
wtorek, 29 października 2019, 11:31

Całkiem możliwe,że turcy gościa wystawili. W zamian za przymknięcie oka na rozwiązanie kwestii kurdyjskiej, na przykład.

DPS719
wtorek, 29 października 2019, 23:40

W mediach bliskowschodnich pojawił się komentarz, że Turcy wystawili go w zamian za zniesienie amerykańskich sankcji. Dla mnie jest to bardzo prawdopodobna opcja.

Pirat
poniedziałek, 28 października 2019, 22:15

Informacje pochodziły z Irackich służb wywiadowczych.

janusz wojny
wtorek, 29 października 2019, 02:46

Informacja o tym że informacje pochodziły od irackich sił wywiadowczych też pochodzi od irackich sił wywiadowczych.

Grzegorz
poniedziałek, 28 października 2019, 17:44

Ewentualnie prawdą jest wersja al Baghdadi za Kurdów. Jeśli tak jest to Trump jest....

teddy
poniedziałek, 28 października 2019, 15:46

A jak było naprawdę, nie wiemy i się nie dowiemy.

rpuk
poniedziałek, 28 października 2019, 15:41

Amerykanie prawdopodobnie przyspieszyli operacje ze wzgledu na obawe o utrzymanie przez Kurdow tajemnicy po napieci relacji zwiazanym z wyjsciem wojsk USA z Syrii

GB
poniedziałek, 28 października 2019, 15:22

To jest dobre... Cytuję: "Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow zanegował amerykańską wersję zdarzeń, mówiąc, iż „Rosjanie nie posiadają wiarygodnych informacji na temat amerykańskiej operacji w prowincji Idlib”, a nawet mają uzasadnione wątpliwości, czy do niej doszło. " Czyli nie mające odpowiednika w świecie, a nawet we wszechświecie rosyjskie radary (w tym od systemu S-400 i S-300) nie wykryły amerykańskich śmigłowców (w tym MH-47 Chinook i MH-60 Black Hawk)...

Honker Haker
poniedziałek, 28 października 2019, 22:49

W lądowanie Amerykanów na księżycu wątpią do dziś

xyz
wtorek, 29 października 2019, 10:28

na Ksiezycy sa satelity miedzy innymi Chin, Rosji. Wszystkie pokazuja to samo > miejsca ladowania misji Apollo, pozostawiony sprzet i slady astronautow ;). Ps. Moj kolega watpi w to, iz Ziemia nie jest plaska, do tego jakies czakry wykryl pod swoim miastem ;)))

Yugol
poniedziałek, 28 października 2019, 20:42

A masz pewność że naprawdę jakiekolwiek śmigłowce tam latały??? Jednemu już wcześniej również złożyli wypowiedzenie i też zlikwidowali akurat kiedy notowania prezydenta leciały w dół,przypadek? Nie sądze bo za dużo detali w Hollywoodzkim stylu.

GB
wtorek, 29 października 2019, 08:46

Państwo islamskie ogłosiło że ma już innego przywódcę, co jest wystarczającym dowodem że Abu Bakr al-Baghdadiego zabito. Bin Ladena też zabito w podobnej akcji. Też to kwestionujesz?

Davien
wtorek, 29 października 2019, 00:55

Yugol Rosjanie potrafili przegapic nalot B-1B strelających JASSM-ami w syryjskei fabryki chemiczne:)) Ale rozumiem że boli, tak go osłaniali w Idlib i im go USA utłukło:)

Yugol
środa, 30 października 2019, 07:51

Nie rozumiesz umowy między Rosją a Syrią czy z premedytacją snujesz kolejne scenariusze???

Davien
wtorek, 5 listopada 2019, 03:09

Yugol oficjalna wypowiedż Putina ze będzie bronił Syrii i zestzrela zarówno pociski jak i nosicieli. UPS... Oficjalna konferencja MO FR gdzie gen Konaszenkow wymieniając srodki jakimi Koalicja zaatakowała zakłady i magazyny chemiczne Asada nie wymienił ani B-1B ani JASSM, za to widział pociski SCALP( zadnego nie było) oraz F-15 i F-16 z bombami GBU nad Damaszkiem. I najlepsze, Rosja z Turcja dyskutuja o oddaniu Turcji kawałka Syrii całkowicie olewając Asada:)

wtorek, 29 października 2019, 10:06

A Saudyjskie patrioty nie widzialy prymitywnych rur wypelnionych dynamitem atakujacych ich rafinerie:)).

Davien
wtorek, 29 października 2019, 12:22

Saudyjskich patriotów przy rafinerii nie było, a S-400 w Hmiejmin jak najbardziej:)

wtorek, 29 października 2019, 16:26

Oj Saudyjskich patriotów nie było w Arabi Saudyjskiej, Saudowie zakupili je aby bronić antarktyde.

anda
wtorek, 29 października 2019, 09:55

Oj Davienku jak zwykle głupoty piszesz. No tak na pewno amerykański samolot wleciał w strefę kontroli Rosjan ryzykując konflikt a piloci amerykańscy są tacy głupi że bez potrzeby narażają życie. Jeżeli helikopter leci na wysokości kilkudziesięciu metrów i to dolinami po stronie tureckiej to kto go zobaczy na radarze? Nie latali nad terenami kontrolowanymi przez Kurdów ani Syryjczyków.

GB
wtorek, 29 października 2019, 14:31

Czytaj ze zrozumieniem. B-1B nie musiał nigdzie wlatywać. Wleciały rakiety manewrujące... Jejku.

Davien
wtorek, 29 października 2019, 17:16

Akurat B-1B wleciały bo odpalały JASSM-y z odległości ok 200km od Hmiejmin z terenów syryjskich

Miki89
poniedziałek, 28 października 2019, 19:56

...no właśnie, nie mają ponieważ inne działają

Davien
poniedziałek, 28 października 2019, 19:18

A co sie dziwisz, jak nie tak dawno nie wykryli pocisków rakietowych lecacych im nad głowami a rok temu jak USA stzrelało w zakłady chemiczne Asada to Konaszenkow miał zwidy F-15 i F-16 z GBU nad Damaszkiem i pocisków SCALP, a przegapił B-1B z JASSM i Storm Shadowy z brytyjskich Tornad:)

yyy
poniedziałek, 28 października 2019, 18:06

Nie wykryły śmigłowców bo zasięg ich radarów nie obejmuje Holywood....

GB
wtorek, 29 października 2019, 08:43

Wow... A tak się chwalą nie mającymi we wszechświecie radarami pozahoryntalnymi... A ty taki klops. Też nie wykryły.

zzz
wtorek, 29 października 2019, 08:15

Przecież każdy wie, że rosyjskie radary zasięgiem obejmują tylko Mosfilm...

andys
poniedziałek, 28 października 2019, 17:17

"Czyli nie mające odpowiednika w świecie, a nawet we wszechświecie rosyjskie radary (w tym od systemu S-400 i S-300) nie wykryły amerykańskich śmigłowców (w tym MH-47 Chinook i MH-60 Black Hawk)..." Twoje zdziwienie byłoby uzasadnione, gdyby na 100% było wiadomo, że te smigłowce tam były.Tak czy inaczej to sprawa wiary.

zzz
wtorek, 29 października 2019, 08:16

W ruską elektronikę szczególnie...

Davien
wtorek, 29 października 2019, 00:58

Andys, rok temu Rosjanie totalnie przegapili nalot B-1B rozwalających JASSM-ami syryjskei fabryki chemiczne, przegapili latające im nad głowami pociski rakietowe z USA a ty się dziwisz e nie widzieli smigłowcow?? Za to Konaszenkow na konferencji sie zaklinał ze nad Damaszkiem wtedy latały F-15 i F-16 z GBU,oraz w fabryki Asada uderzały pociski SCALP:))

antyt
wtorek, 29 października 2019, 10:24

To moze na poparcie swojego komentarzu podal bys jaki cytat lub zrodlo z ktorego zaczerpnales informacjre o ty, ze przegapili nalot B-1B. Czekamy.

Davien
wtorek, 29 października 2019, 12:26

Oficjalna konferencja MO FR prowadzona pzrez gen Konaszenkowa po ataku na syryjskie zakłady i magazyny chemiczne, wystarczy?

antyt
środa, 30 października 2019, 00:57

Nie wystarczy. Gdzie ten cytat?

obalaczbrenid
wtorek, 29 października 2019, 23:19

A byłeś na tej konferencji? co wystarczy? podaj konkretny cytat i źródło - to sprawdzimy czy istnieje? ale będzie jak zwykle.

mark
poniedziałek, 28 października 2019, 17:08

Za to mieli piękne zdjęcia satelitarne ukraińskiego SU 27, jak strzelał do MH17. Taka jest ich wiarygodność

Davien
wtorek, 29 października 2019, 01:00

Lepiej, twierdzili ze to Su-25 zesztrelił MH-17, pokazali zdjęcie Su-27 a tego samego dnia Ałmaz przyznał że MH-17 zestrzelił pocisk z systemu Buk:) Do tego pozmieniali dane w rosyjskiej wikipedii o Su-25 ale na officjalnej stronie Suchoja zapomnieli:)

R
wtorek, 29 października 2019, 11:34

Hmm w sumie to pikus w porownaniu z bronia chemiczna w Iraku 2003.

GB
wtorek, 29 października 2019, 14:32

Która to została w Iraku odnaleziona.

rycky
wtorek, 29 października 2019, 16:29

Owszem odnalazło CIA jakieś pare zardzewiałych pocisków. Potem jakimś cudem okazało się ze tych samych pocisków pańsstow islamskie uzyło do ataku chemicznego w Syrii. Hmmm jak one sie tam znalazły skoro miało je CIA. hmmm ciekawe.

GB
środa, 30 października 2019, 09:59

Coś ci się pomyliło. W Syrii to Asad użył broni chemicznej.

Davien
wtorek, 29 października 2019, 22:07

Rycky, jak dla ciebie kilkaset pocisków z sarinem w arsenale Amarah to kilka to naprawdę cos z toba nie tak:) A jedyne ataki sarinem w Syrii wykonywał Asad co sami Rosjanie przypadkowo potwierdzili:) Ciekawe, co?:)

Davien
wtorek, 29 października 2019, 12:27

Panie R w samym arsenale w Amarah znaleziono kilkaset pocisków i bomb wypełnionych sarinem wiec jak widać ta kiepska manipulacja ci nie wyszła:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama