Transporter US Marines z armatą Rosomaka

22 maja 2020, 13:32
thumbnail_Bushmaster2
Armata Mk 44/S. Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl.

Nowe pojazdy opancerzone US Marines, dostarczane przez BAE Systems ACV-30, będą uzbrojone w wieżę bezzałogową MCT-30 z automatyczną armatą MK44 Bushmaster II/S (stretch). Bardzo podobne uzbrojenie znajduje się w wieży ZSSW-30, przewidzianej dla polskich KTO Rosomak, a także przyszłych BWP Borsuk. Armata produkcji Northrop Grumman może strzelać amunicja programowaną (airburst) jak również w krótkim czasie godziny zostać przekonwertowana do kalibru 40 mm.

US Marines zdementowali pojawiające się początkowo informacje, że podobnie jak stosowane przez US Army na transporterach kołowych Stryker, również przeznaczone dla pojazdów ACV-30 zamówionych przez US Marines wieże Kongsberg Protector MCT-30 zostaną uzbrojone w armatę automatyczną XM813 kalibru 30 mm. Wybrano lżejszy wariant wieży i lżejszą wersję armaty uzyskując unifikacje pomiędzy US Marines i US Navy, zamiast zgodności z wariantem US Army.

Stosowny komunikat został przekazany przez Marine Corps Times.

BAE Systems poinformowało, że MCT-30 dla Korpusu Piechoty Morskiej będą dostarczane w lżejszej wersji niż te na Strykerach i wyposażone w popularną w US Navy armatę Mk44 w miejsce użytej na Strykerach XM813.

Ashley M. Calingo, rzeczniczka Marine Corps Systems Command 

Decyzja jest podyktowana względami praktycznymi, gdyż armata Mk44 wykorzystywana jest przez US Navy, między innymi na okrętach desantowych typu San Antonio oraz  przybrzeżnych jednostkach typu Freedom i Independence. Jest ona lżejsza od XM813, a w obecnie produkowanym wariancie (tzw. stretch, Mk 44/S) może również korzystać z odłamkowej amunicji programowanej PABM (ang. Programmable Airburst Munitions), opracowanej m. in. do zwalczania bezzałogowców. Dzięki dwustronnemu zasilaniu umożliwia to wybór amunicji optymalnej do zwalczania danego typu celów. 

Inną ciekawą cechą armaty automatycznej Mk 44/S Bushmaster "stretch" jest możliwość szybkiej konwersji z wersji kalibru 30 mm na 40 mm. Wymiana lufy i kilku innych podzespołów zajmuje do około godziny i pozwala istotnie zwiększyć siłę ognia, dzięki zastosowaniu amunicji tzw. Super Forty (40x180 mm, w stosunku do 30x173 mm).

Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Informacja o wyborze przez amerykańską piechotę morską armaty typu Mk 44 jest interesująca również z polskiego punktu widzenia. Starszy wariant tej broni znajduje się na uzbrojeniu KTO Rosomak z wieżami Hitfist-30. Z kolei w armatę Mk 44/S, a więc ze zdolnością użycia amunicji programowalnej zostanie uzbrojona wieża typu ZSSW-30, przeznaczona dla KTO Rosomak, ale i przyszłych BWP Borsuk. Obecnie opracowany przez HSW i WB Electronics system jest na etapie badań kwalifikacyjnych.

Przedstawiciel koncernu Northrop Grumman potwierdził w rozmowie z Defence24.pl, że ACV otrzymuje wariant armaty Mk 44/S, a bardzo podobny wariant tej samej broni jest proponowany (a de facto przewidziany) dla ZSSW-30. Oba pojazdy będą więc mieć możliwość użycia amunicji programowalnej Mk 310 PABM, jak i konwersji do kalibru 40 mm. Główne uzbrojenie nowych i modernizowanych Rosomaków i Borsuków oraz ACV będzie więc tożsame i będzie zapewniać te same zdolności bojowe.

Zdolności produkcyjne i serwisowe armaty Mk 44/S mają zostać przekazane do Huty Stalowa Wola w ramach offsetu za pierwszą fazę programu obrony powietrznej Wisła. Wybór tej broni przez amerykańską piechotę morską otwiera dla niej jeszcze szersze perspektywy, bo amerykański użytkownik będzie na pewno dążył do jej dalszego rozwoju w odpowiedzi na zmieniające się wymogi pola walki, nawet przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Użycie broni w większym kalibrze to mniejszy zapas amunicji, ale jednocześnie większy zasięg i zdolności penetracji pancerza. 

Demonstrator technologii ACV-30 z wieżą Protector MCT-30. Fot. Kongsberg
Demonstrator technologii ACV-30 z wieżą Protector MCT-30. Fot. Kongsberg

Amfibijny wóz bojowy piechoty morskiej ACV 8×8 ma stać się następcą następca amfibii gąsienicowych AAV7, które pomimo tego, że nadal znajdują się w służbie liniowej, to obecnie są już dramatycznie przestarzałe i wyeksploatowane. W rozpoczętym w 2011 roku postępowaniu, które miało wyłonić dostawcę platformy bazowej, zwycięzcą okazał się oferowany przez BAE Systems pływający kołowy transporter opancerzony SuperAV 8×8, opracowany pierwotnie przez koncern Iveco. Jego wariant pełniący rolę bojowego wozu piechoty oznaczony ACV-30 wyposażony będzie w wieżę bezzałogową Kognsberg Protector MCT-30 w lżejszej niż w transporterze Stryker wersji, mającej wpłynąć na lepsze wyważenie pojazdu.

współpraca Jakub Palowski

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
FIODOR
niedziela, 24 maja 2020, 19:56

Spokojnie nasza armata 73 mm Grom pojazdy opancerzone US Marines, dostarczane przez BAE Systems ACV-30...zeruje jednym strzałem i to humanitarnie załoga się nie męczy

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 18:25

Wreszcie jakaś realna korzyść z offsetu.

Pim
sobota, 23 maja 2020, 13:05

To dla pokrzepinia serc? Rozumiem tytuł, gdyby ta armata, amunicja była wytworem naszej myśli technicznej. Czy tytuł nie powinien brzmieć:" Bushmaster amerykańska armata uzbrojeniem Rosomaka i nowego ACV"? To byłoby bliższe stanowi faktycznemu.

Ech
piątek, 22 maja 2020, 19:45

Ciekawe co z tym Borsukiem. Ponni robic tam na 2 zmiany by jak najszybciej.

mobilnyPL
sobota, 23 maja 2020, 14:11

Ano właśnie idzie w dobrym kierunku wszystko. Za dwa powinni ruszyć z produkcją

devlin0
piątek, 22 maja 2020, 17:47

dlaczego nie przezbrajamy naszych wozow w armate 35mm?przeciez mamy licencje

ito
niedziela, 24 maja 2020, 09:47

Bo KDA to zupełnie inna armata, do zupełnie innych zastosowań- jest dużo cięższa i ma dużo większy odrzut, co bezpośrednio przekłada się na obciążenia podwozia i jego stabilność (Loara jest CIĘŻSZA niż T 72!), a bushmaster przebijalność pancerza ma wystarczającą, zdolność niszczenia umocnień polowych/ budynków ma podobną, ilość produkowanych odłamków (prawda- o mniejszej energii) ma niewiele mniejszą, a w wersji 40 mm (która, wbrew twierdzeniu autora wcale nie ma dużo większej zdolności penetracji pancerza niż wersja 30 mm) w obu istotnych dla BWP kategoriach jest lepszy. No i, co bardzo ważne, ze względu na zastosowanie systemu ładowania nie wymagającego ruchu wzdłużnego armaty wymaga znacznie mniej miejsca w wieży niż 35- tka KDA.

Orthodox
sobota, 23 maja 2020, 23:56

30/40 jest optymalna dla pływających Rosomaków i Borsuków.

dropik
sobota, 23 maja 2020, 12:42

Nasza kda waży ponad 3x tyle co bushmaster czyli wieża z amunicja wazylaby ponad 500kg więcej i borsuk by utonął. To oczywiście nie jedyna przyczyna. Oczywiście kaliber 35/50 jest bardziej perspektywiczny.

ito
poniedziałek, 25 maja 2020, 10:51

Walę z pamięci, ale o ile bushmaster 30- ka waży jakieś 160 kg (+ amunicja oczywiście) to zespół odrzutowy KDA chyba z kołyską (już nie pamiętam)- 630. Przepaść. Tyle, że masa pocisku bushmastera 30- tki to ok 30 deko, a 35- tki pół kilograma nawet do 75 deko. Też przepaść.

vvv
sobota, 23 maja 2020, 02:00

bo nasza licencja jest na przestazala 35mm aramte i nie oplaca sie jej wykorzystac. niska zywotnosc, niska celnosc, niska szybkostrzelnosc

dropik
sobota, 23 maja 2020, 19:01

Nie no . Szybkostrzelność jest duża jak dla działa do bwp. Mała dla pojedynczej armaty w zwlalczaniu celów lotniczych

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 02:45

W wersji plot można nadrobić amunicją programowalną, choć i tak np. w takiej Noteci wolałbym dwie lufy.

markus
piątek, 22 maja 2020, 17:57

Bo się nie opłaca. Nie ma zbytniej różnicy między 30 a 35 mm w osiągach a wręcz pod niektórymi względami 35 mm jest gorsza od 30 mm (np. przeciwpancerna amunicja 30 mm ma większą przebijalność niż 35 mm). Poza tym mniej weźmiesz takiej amunicji do wozu. Jak ma być widoczna różnica to 30 mm opłaca się wymieniać tylko na 40 mm i większą.

dropik
sobota, 23 maja 2020, 12:53

I tu się głęboko mylisz. 35 jest wyraźnie silniejsza niż 30 , po konwersji na 50 tym bardziej silniejsza nic 40ss. Oczywiście jest znacznie większa i trzeba na nią więcej miejsca

Trebla
piątek, 22 maja 2020, 19:30

Dochodzi też logistyka i zaopatrzenie, ammo do 30mm jest po prostu łatwiej i szybciej dostępne.

Marek
piątek, 22 maja 2020, 23:30

Należy dodać, że tą amunicję robimy je u siebie.

Olo
piątek, 22 maja 2020, 23:45

Tak robimy. Prosta amunicję pelnoplaszczowa. Z czym do ludzi. Na Rosomaku powinna być najlepsza na świecie armata 23mm a nie ten złom.

Ciekawy
sobota, 23 maja 2020, 14:07

A po co nam ona w Rosomakach? Sami nie daliście tego cuda do swoich Kurgańców ani nawet do BMP-2 przecież.

rED
sobota, 23 maja 2020, 00:14

Jest taka dobra że wszyscy się przesiadają na 30 mm

Dudley
piątek, 22 maja 2020, 16:17

A to uprawnione twierdzenie że armata ACV jest z Rosomaka? Taki tytuł byłby uprawniony w odniesieniu do Foneta, a nie armaty Bushmaster

piątek, 22 maja 2020, 23:31

W pewnym sensie jest uprawniony.

Lekarz
piątek, 22 maja 2020, 16:40

Nazwijmy to delikatnie "niedomówieniem" choć raczej ciśnie się "manipulacja" - szczególnie dla nieobeznanych z tematem...

Marek
sobota, 23 maja 2020, 00:20

A ty jesteś obeznany? Bo coś mi się nie widzi żebyś był. "Delikatnie" rzecz ujmując wiesz tyle, co nieszczęsny psychiatra, który na szczęście odszedł w niebyt albo twój przedmówca. Działko jest amerykańskie. Fakt. Tylko zanim Piechota Morska je wybrała do ACV myśmy wzięli Mk 44/S do ZSSW-30. Na defence było w tym temacie "trochę" filozofii pod tytułem "jaki to nie trafiony wybór jest". W wojsku też. Starszą wersję działka wzięliśmy dużo wcześniej niż Amerykanie. Oni wozili się wówczas z 25 mm w LAV i Bradleyach. O 30 mm nawet nie myśleli. W przyszłych BWP przewidywali większy kaliber. Strykery w ogóle do niedawna nie miały żadnych działek. Bo to z założenia wóz ekspedycyjny był i dlatego ich nie przewidywano. Zachodziła obawa, że mogą być problemy z perspektywiczną 40 mm amunicją do wybranego przez nas działka dla ZSSW-30. Dopiero ostatnio w trybie pilnym Amerykanie zamówili ten system do Strykerów przeznaczonych na Europę. Wychodzi więc, że my i nie tylko my, bo są inni tacy, postawiliśmy na niego wcześniej od Amerykanów, którzy wymyślili działko. Tak na marginesie należy się cieszyć, że USMC wybrał to, co wybrał. Strykery z 30/40 mm to "gorączka sobotniej nocy" na potrzebę chwili, więc z przyszłościowym 40 mm mogło być różnie. Elitarny Korpus Piechoty Morskiej to zupełnie inna sprawa. Dlatego przyzwoita amunicja 40 mm będzie.

mar
piątek, 22 maja 2020, 16:40

Tak, powinno być rosomak z armatą z ACV. Ale sprzedaje się lepiej, że człowiek pogryzł psa.

Tweets Defence24