Reklama
Reklama

Testy najnowszej modyfikacji ukraińskiego systemu rakietowego

7 września 2019, 10:16
3353
Fot. Ukroboronprom

Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły testy nowej wersji pocisku rakietowego "Vilkha-M" (pol. "Olcha-M").

Zastępca Sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Serhij Kriwonos po zakończeniu testów poinformował media, że przebiegły one pomyślnie. Kriwonos podkreślił, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy podjęła szereg decyzji, mających zapewnić szybkie przyjęcie na stan i dostarczenie nowych pocisków do jednostek operacyjnych.

Ze względu na to, że jednostką, która prowadziła testy na poligonie, była 107. Brygada Artylerii Rakietowej, uzasadnionym wydaje się wniosek, że nowe pociski trafią w pierwszej kolejności właśnie do tej brygady. 

Pociski "Wilcha-M" są efektorami wielolufowego systemu artylerii rakietowej zbudowanego dla zastąpienia systemów BM-30 i 9K79 Toczka. Wyrzutnia zabudowana jest na podwoziu PrAT AwtoKrAZ 7634NE (takie samo jak dla pocisków manewrujących "Neptun"), któremu napęd zapewnia silnik wysokoprężny o mocy 460 KM i momencie obrotowym 2500 Nmz. Pojazd dysponuje ładownością 27 ton, opancerzoną kabiną i napędem na wszystkie koła w układzie 8×8. Pociski są sterowane podczas całego lotu z użyciem silników impulsowych umieszczonych w przedniej części rakiety. Według strony ukraińskiej, pociski mają być odporne na zakłócenia systemu GPS, co wskazuje na zastosowanie systemu inercyjnego lub też GPS/INS. Maksymalny zasięg ma wynosić 200 km, a prędkość - 3,4 Ma.

Szczególnie ważnym, z ukraińskiego punktu widzenia, jest skonstruowanie całego systemu na komponentach wyłącznie krajowej produkcji. Przewidywanym kolejnym krokiem ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego jest uruchomienie produkcji, rozwijanych we współpracy z Arabią Saudyjską, pocisków balistycznych "Hrim-2" (pol. "Grom-2") o zasięgu 280-500 km, czyli stanowiących ukraiński odpowiednik systemu 9K720 Iskander. Ich próby spodziewane są jeszcze w tym roku. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
Observer
sobota, 14 września 2019, 13:34

Do tych ukraińskich rakiet/systemów rakietowych brakuje jeszcze tylko głowic jądrowych, żeby stać naprawdę mocnym argumentem wojskowym. Ale mam nadzieje, że prace nad usunięciem tej drobnej wady już są w toku tam - szczególnie, że techniczna baza, odpowiednie fachowcy oraz zapasy uranu tam są.

Darek S.
poniedziałek, 9 września 2019, 05:35

System 7 razy tańszy od tego co kupujemy od Amerykanów, o podobnych możliwościach.

werte
niedziela, 8 września 2019, 09:14

Co z tego? Żeby nie wiem jakie zabawki sobie zrobili i z kim w kooperacji, Krymu ani Donbasu nie odzyskali i nie odzyskają. Ludzie nadal jadą za granicę gdy mogą o powrocie nawet nie myślą, gospodarka ledwo dyszy a oligarchowie jak kradli tak kradną. Bez kroplówek finansowych i energetycznych z Zachodu nie byłoby Ukrainy. A te trwać wiecznie nie będą i są coraz mniejsze. Tymczasem kolonia izraelskich oligarchów z mitologią banderowską jako mitem narodowym jako problem wizerunkowy dla Putina który pozwalał jakiś czas trzymać Rosję z dala od salonów jest wspierana ale nikt nawet najwięksi fantaści nie odważy się już wspominać o jej członkostwie w UE czy NATO. Ten czas kończy się i nawet Trump - o Macronie czy innych politykach UE nie wspominając - przebąkuje o zaproszeniu Putina na kolejne spotkania G7 czy wspólne rozmowy. Krym i Donbas to przebrzmiałe tematy a biznes i przemysł kombinują jak zdążyć do stołu gdy będą dzielić tortem złóż Syberii czy Arktyki. A co do sprzętu to żaden projekt nie uchroni Kijowa przed upadkiem gdy Moskwa zechce skończyć z rządami pomajdanowców. Czy będzie miał zasięg 200 czy 500 km...

ksjdkfjiffds
poniedziałek, 9 września 2019, 14:02

Zobaczymy, Ukraina to wielka niewiadoma, jak widać świetnie im idzie współpraca z Turkami, Arabami.

Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 9 września 2019, 00:56

Czyli podobnie jak w rosji? Tam też rządzą służby i oligarchowie. Podobnie kradną. Ludziom żyje się ciężko na buty ich nie stać? Niestety nie mogą wyjechać za chlebem bo nie są stowarzyszeni z eu? Czyli im też Krym odbija się czkawką.

zły
sobota, 7 września 2019, 23:12

A na MSPO Mesko zaprezentowano rakietę Feniks...

Smiech na sali
niedziela, 8 września 2019, 17:22

O Feniksie mówi się już od ładnych paru lat i nic z tego nie wychodzi i jak w końcu wejdzie na uzbrojenie to nasza artyleria rakietowa będzie strzelała na całe 40 km :) Normalnie cud :)

Pilot
poniedziałek, 9 września 2019, 11:45

Bo ten feniks jest istnieje ale narazie jako popiół.

znawca Amerykanów
sobota, 7 września 2019, 18:58

Amerykanie czegoś nie dopatrzyli, że pozwolili Ukraińcom to zbudować. Ale nie wątpię, że się poprawią i dopilnują, by producent tego zbankrutował.

asd
sobota, 7 września 2019, 18:41

Zadziwiające, gdy tylko jest jakiś artykuł o ukrainie od razu pojawiają się samobiczownicy, wynoszący ukrozabawki pod niebiosa.

Marek1
niedziela, 8 września 2019, 21:25

asd - problem w tym, ze MY Polacy możemy sobie o takowych, własnych "zabawkach" jedynie pomarzyć. Lub je za horrendalna cenę i w ilościach defiladowych kupić z opcją uzależnienia się na dekady od widzimisię rezydentów Białego Domu.

Stasio
niedziela, 8 września 2019, 17:24

Nikt tu ich nie wznosi pod niebiosa tylko prawda jest taka że jeśli chodzi o technologie rakietowe to my jesteśmy 100 lat za Ukrainą i Białorusią

Qwert
sobota, 7 września 2019, 18:40

Panowie MON wie co ma kupić ale chyba nie trzeba pisać kto podejmuje decyzje zakupowe.

rozczochrany
sobota, 7 września 2019, 17:46

Według doktryny USA Polska nie ma być krajem zdolnym do samodzielnej obrony. Polskie wojsko ma być pozbawione zdolności taktycznych i operacyjnych oraz przystosowane do operowania pod dowództwem wojsk USA i zależne od USA. Poczytajcie sobie opracowania think-tanków USA.

Poczytaj mi mamo
poniedziałek, 9 września 2019, 04:14

Czytam. Wszędzie napisane jak byk, że Polska, i ogólnie wschodnia flanka ma być silna i zdolna do samoobrony. USA może nie dać rady na dwóch lub trzech teatrach. Skąd więc te bzdury?

Willgraf
sobota, 7 września 2019, 16:55

a u nas wydajemy miliardy USD za wielkie nic z USA ....kasa idzie ale za powietrze

Jarmix
sobota, 7 września 2019, 16:32

To tylko pokazuje małość "naszych" polityków. Demonstratory, makiety, zapytania to nasza specjalność.

Dark
sobota, 7 września 2019, 14:53

A u nas mamy Pilice exportową... ha ha

Śmiech na sali :)
sobota, 7 września 2019, 13:24

Rozwijają z Arabią Saudyjską pocisk o zasięgu do 500 km,Białoruś z chińczykami zrobiła Poloneza i teraz sami go rozwijają żeby miał większy zasięg a u nas...... Kupiono z półki całe 20 wyrzutni z zapasem 30 rakiet ATACMS.DNO I WODOROSTY,ciągle na łasce USA które nam nie przekażą żadnych istotnych technologi poza technologią składania wyrzutni do rakiet.Działania MON to jest sabotaż na niekorzyść naszego wojska.

dziko
wtorek, 10 września 2019, 03:05

jak umiesz konstruować rakiety i masz do tego sprzęt to było mówić to by rząd nie kupował rakiet Od lat 90 trwała tu walka o to kto ukradnie więcej żaden rząd od tamtych lat nie myślał o wojsku do tej pory rządzili zwykli bandyci i tyle , pod opieką stanów zjednoczonych możemy powoli rozwijać się militarnie nie obawiając się o jutro wpływy rosyjskie słabną a niemcy nie są juz takie pewne w działaniach . Dziesiątek lat zaniedbań nie odbudujesz w 4 lata będziemy składać wyrzutnie bo prawdopodobnie nie mamy sprzętu ani możliwośći konstruować całych wyrzutni wraz z rakietami ,aby osiągnąć takie możliwości trzeba władować dziesiątki miliardów złotych w rozwój co nie stanie się z dnia na dzień

Vdv
sobota, 7 września 2019, 22:32

Nie tylko o wojsko chodzi. To jest sabotaz panstwa polskiego. Tak jak by ktos nie u nas tym wszystkim zarzadzal

Gnom
sobota, 7 września 2019, 21:08

A jakiż to zasięg mają mieć nasze cud rakiety z USA - góra 300 km?

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 01:24

Panie Gnom, jedyny dozwolony przy tej masie głowicy( MTCR się kłania) wiec juz naprawde może bez kiepskiej manipulacji. Chcesz cos o wiekszym zasiegu i duzej głowicy to sam sobie opracuj bez zadnej pomocy z zewnatrz.

KAR
sobota, 7 września 2019, 12:46

Niestety, ale w pewnych dziedzinach związanych z techniką wojskową, my praktycznie nie istniejemy.

Ja Grot
niedziela, 8 września 2019, 06:47

Jak mamy istnieć jak za czasów komuny Ruskie nie dali nam technologi rakietowych, pancernych ani lotniczych, poprostu Ruskie nam nie ufali no i teraz dlatego nie mamy tego.

comet
niedziela, 8 września 2019, 16:14

Jak to nie dali technologii pancernych? W latach 80. XX wieku z Bumaru wyjeżdżał 1 czołg T-7 Pancerz, siliniki produkowaliśmy na licencji ZSRR

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 17:05

Comet, nie nie dostalismy. Moglismy jedynie produkowac na licencji uproszczone wersje pozbawione wielu technologii aco do technologii rakietowych to było to całkowicie zakazane. Nie mamy ani technologi pancerzy warstwowych, ani nowoczesnych silników, dział itp .

f
poniedziałek, 9 września 2019, 00:55

Małpia wersja tego co budowali u siebie. Niewiele się zmieniła od tamtych czasów. Poza tym ruskie zabraniali nam wszelkich modyfikacji i rozwoju czegokolwiek, bo wszystko miało być takie samo jak u nich i części miały pasować do innych czołgów produkowanych w reszcie ZSRR. Dzięki temu nie mamy nic własnego.

comet
poniedziałek, 9 września 2019, 13:03

Od 1989r minęło 30 lat. Dzięki Układowi Warszawskiemu mieliśmy bazę, którą moglismy rozwijać od upadku ZSRR. MPADSy rozwijaliśmy. USA na pewno nie dadzą nam produkować na licencji małpiej wersji Abramsa. Podobnie jak S-70i nie bedzie nigdy produkowała na licencji polska firma. A Mi-2 klepaliśmy na licencji. Zresztą W-3 powstał na bazie "polskiego" Mi-2

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 17:12

Panie Comet. Mi-2 był produkowany w Polsce nie dlatego że chcielismy ale dlatego że tak postanowił ZSRS lokujac w Świdniku jego produkcje. W-3 panie Comet nie ma nic wspólnego z Mi-2, powstał w latach 80-tych jako nastepca Mi-4 głównie zreszta dizeki pracy inzynierów Mil-a bo Świdnik nie był sobie w stanie z tym dac rady. Grom panie Comet powstał bo kupilismy w LOMO w Leningradzie kompletna dokumentacje Igły a i to ponad 20 lat zajeło dojscie do Pioruna czyli pocisku na swiatowym poziomie. Aha małpiej wersji Abramsa nawet bysmy nie byli w stanie produkowac, zakładając że taka w ogóle by istniała( a nie istnieje). Panie Comet, nie mielismy zadnej bazy R&D bo cos takiego nie istniało w UW poza Rosją. To oni mieli opracowywać, a my od nich kupowac licencje i produkowac okrojone wersje albo jak z Mi-2 robic jeden typ przez kilkadziesiat lat dla całego UW. Jedynie w dziedzinach jakie ZSRS uznawał za mało wazne były jakies biura konstruktorskie jak np samoloty szkolne czy rolnicze

szczery do "bulu"
sobota, 7 września 2019, 16:13

W większości dziedzin.

bart
sobota, 7 września 2019, 12:44

A my co?

OptymistaPl
sobota, 7 września 2019, 12:36

Dlaczego do tej pory nie dołączyliśmy do nich? Zyskalibyśmy transfer technologii (a nie jak przy Himars-NIC) i na pewno za dużo mniejsze pieniądze niż od USA. Rozumiem zakupy z USA patriotów czy F35, ale Homara jeśli Amerykanie nie chcą nam dać transferu technologii, to powinniśmy robić z Ukrainą!!!

OptymistaPl
poniedziałek, 9 września 2019, 12:27

Myślę że Ukraina chciałaby nas w tym projekcie tak jak chcieli nas gdy była mowa o śmigłowcach. A aspekt gotówki myślę że w sytuacji w jakiej jest Ukraina, jest dla nich bardzo ważny

Davien
sobota, 7 września 2019, 21:51

Po pierwsze to co Polska mogłaby wnieśc do tego projektu? Bo nie bardzo mamy co.

jhkhjgkhk
poniedziałek, 9 września 2019, 14:07

Mamy, mamy radary, optoelektronikę, ale nie wiem czy chcemy to wnosić do tego projektu. Nasz sprzęt jest naprawdę dobry, i nie powinien być wnoszony gdziekolwiek, z byle powodu.

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 17:16

A jakie radary chcesz wnosic do systemu artylerii rakietowej kierowanego INS/GPS?? Po co one tam w ogóle? A co do radarów to porównaj prosze naszego P-18PL z ukrainskim radarem podobnej klasy , tyle ze tu polski radar wypada kiepsko. Co do optoelektroniki to i tu Ukraina ma potezna bazę, produkuja np głowice IR do rakiet p-p cos co dla nas jest oza zasiegiem, produkuja własne głowice optroniczne. najlepiej to widac przy wspólnym polsko-ukraińskim projekcie przeróbki R-27 na pocisk z-p gdzie ukraina daje cała GSN głowice bojowa, a my chyba autopilota i nowe paliwo do silnika.

gnago
niedziela, 8 września 2019, 22:54

forsę i udział przemysłu czy nawet duplikowanie mozliwości produkcyjnych w Polsce

poniedziałek, 9 września 2019, 04:16

Forsę? Jesteś pewien że nas stać na przebicie Arabów?

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 01:26

Gnago, jaka forse?? W porównaniu do AS to grosze a bazy nie mamy dzieki ZSRS co zablokował rozwój technologii rakietowych w całym UW.

comet
sobota, 7 września 2019, 21:45

Bo nikt tam nas nie chce! Co Polska ma do zaoferowania? Pieniądze? Dużo większe i bezpieczniejsze mają od Arabii Saudyjskiej, a z nią "kosy" na pewno mieć nie będą.

pomz
sobota, 7 września 2019, 20:35

Czemu? Bo to nie jest na reke ani Ruskim ani Amerykanom. Zrobiliby wszystko zeby zadnej umowy nie podpisano. Amerynaie wola nam sprzet sprzedac, a ruscy ni chca zebsymy mieli taka bron .Co innego Grad a co innego to cudo,mogace porazic cele juz na terenie Rosji!!!

asf
sobota, 7 września 2019, 20:33

A kto powiedział, że Ukraina chciałaby go z nami robić?

gnago
niedziela, 8 września 2019, 22:55

Oni sami i to wielokrotnie od modernizacji śmigłowców począwszy nawet do Flarisa proponowali w swoim czasie silnik tj. jego europeizację i certyfikację

Marek1
niedziela, 8 września 2019, 21:35

Był taki okres(2014-216) gdy zbrojeniowe firmy z Ukrainy wręcz błagały o kapitał, by utrzymać bankrutujące fabryki i biura konstruktorskie. Zamiast przejąc wtedy znaczące udziały np. w biurze Łucz, fabryce silników(TD-2/3), armat czołgowych KBA-3, zakładach rakietowych, itp. protekcjonalnie klepaliśmy Ukraińców po plecach zapewniając o wsparciu i planowanych wspólnych przedsięwzięciach przemysłowych(śmigłowce, czołgi, rakiety, itd) Po 3 latach wysłuchiwania tych pierdół i kłamstw Ukraińcy znaleźli pieniądze i realne wsparcie/kooperację gdzie idziej(AS, Chiny, Emiraty) i obecnie maja nas(słusznie) w miejscu dostępnym jedynie proktologom.

hjkjlkuilkjhl
poniedziałek, 9 września 2019, 14:10

Nie wiem czy wiesz, że w latach 2014-216 Polska nie miała kasy. A biznes jest biznes i nikt nikogo niema gdzieś. Jak jest interes i obie strony chcą to się go robi.

poniedziałek, 9 września 2019, 04:19

Faktycznie byłby niezły interes jakby to wszystko wykupili. A gdyby ruskie parli dalej, to byś ani papierka nie zobaczył za tę kasę...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama