Syryjska wymiana ciosów. Kluczowe tereny przechodzą z rąk do rąk [ANALIZA]

4 marca 2020, 17:31
bofuq374gwgf1
Fot. syria.mil.ru

W przeciągu ostatniego tygodnia w prowincji Idlib doszło do serii błyskawicznych ataków i kontrataków. W czasie krwawych starć toczonych pomiędzy rządową Syryjską Armią Arabską wspieraną przez Rosję, a protureckimi bojówkami rebelianckimi wspieranymi przez Turcję dwa kluczowe obszary Idlibu w błyskawicznym tempie przechodziły z rąk do rąk.

Saraqib

Zeszły tydzień rozpoczął się od kluczowego zwrotu akcji w trwających już od dwóch miesięcy intensywnych zmaganiach zbrojnych w północno-zachodniej Syrii. Kontrofensywa protureckich rebeliantów przy silnym wsparciu tureckiej armii wymierzona kolejno w miasta Al-Najrab i Saraqib oraz leżące obok tego ostatniego skrzyżowanie strategicznych dla całej Syrii autostrad M4 i M5 kontrolowane przez wojska rządowe okazała się absolutnym zaskoczeniem.

Błyskawiczne postępy rebelianckiego natarcia i załamanie się syryjskiej obrony były możliwe tylko i wyłącznie ze względu na przerzucenie większości najbardziej elitarnych pododdziałów Syryjskiej Armii Arabskiej na południe prowincji, w celu wykonania trzeciej fazy ofensywy o kryptonimie Operacja "Odkupienie". Ich miejsce zajęły drugoliniowe jednostki syryjskiej armii, które miały umocnić się i przejść do obrony. Nie bez znaczenia pozostało także silne wsparcie tureckiej artylerii lufowej i rakietowej oraz bezzałogowych statków powietrznych, a także tureckich pododdziałów pancerno-zmechanizowanych posuwających się w ślad za nacierającymi rebeliantami.

Odbicie przez rebeliantów Saraqib oraz przecięcie przebiegającej obok tego miasta autostrady M5 27 lutego br. wprost zagroziło ciągłości frontu w tym regionie poprzez uchwycenie strategicznego miasta w regionie, oraz przecięcie kluczowego szlaku zaopatrzeniowego syryjskich wojsk rządowych. Syryjska Armia Arabska po raz pierwszy od dłuższego czasu stanęła w obliczu ryzyka realnej klęski militarnej i wizerunkowej oraz utraty większości zdobytego terminu z pierwszej fazy ofensywy.

Rebeliancka ofensywa spotkała się ze zdecydowaną odpowiedzią reżimu Al-Asada. W trakcie intensywnych nalotów rosyjskiego i syryjskiego lotnictwa wymierzone w cele w świeżo opanowanym przez rebeliantów mieście Saraqib zginąć miało co najmniej 36 tureckich żołnierzy. Incydent z 27 lutego spowodował duże zamieszanie na arenie międzynarodowej, w tym zintensyfikowanie rozmów na linii Ankara-Moskwa. Turcja zapowiedziała odwet.

W tym samym czasie pod Saraqib zaczęły ściągać stopniowo elitarne pododdziały SAA z frontu południowego, w tym 25 Dywizja SAA (czyli dawne bojówki tzw. "Siły Tygrysa") oraz bojownicy Hezbollahu z zamiarem przeprowadzenia zmasowanego kontruderzenia w celu odbicia miasta. Pierwszy syryjski kontratak w pobliżu wioski Wadi Meqar nie odniósł jednak tego dnia sukcesu. W dniach 28-29 lutego sytuacja na przedpolu Saraqib uległa jednak względnej stabilizacji. Zarówno rebelianci jak i wojska rządowe rozpoczęły przegrupowanie swoich sił przez kolejnymi intensywnymi walkami.

Równolegle do realnego wstrzymania intensywnych starć pomiędzy obiema stronami konfliktu w rejonie Saraqib, rozpoczął się zmasowany turecki odwet wymierzony w syryjski reżim. Tureckie bezzałogowe statki powietrzne i artyleria rozpoczęły przeprowadzanie ataków na cele i pozycje syryjskich wojsk rządowych, zarówno na linii frontu jak i na jego zapleczu. Celem tureckiego ostrzału stały się syryjskie centra dowodzenia, konwoje lotniska oraz umocnione pozycje, a także ciężka technika wojskowa. Straty poniesione przez SAA wyniosły co najmniej kilkuset zabitych i rannych oraz kilkadziesiąt wozów bojowych. Ataki te odbywały się praktycznie przy absolutnej kontroli przestrzeni powietrznej przez tureckie bezzałogowce i praktycznie zupełnym braku przeciwdziałania syryjskiej obrony przeciwlotniczej. Przez dłuższy czas w dużej mierze bezczynne pozostało rosyjskie lotnictwo, aż do 29 lutego, gdy znów zaczęło strącać tureckie drony.

Od momentu zajęcia Saraqib przez rebeliantów, miasto znajdowało się bezustannie pod intensywnym ostrzałem ze strony syryjskiej artylerii. Było także celem zmasowanych nalotów syryjskiego, a także rosyjskiego lotnictwa, które ponownie uaktywniło się w tym regionie. 1 marca doszło jednak do zestrzelenia dwóch syryjskich Su-24, które bombardowały cele rebeliantów w tym mieście przez tureckie F-16, operujące najprawdopodobniej nad granicą syryjsko-turecką. Zmusiło to syryjskie lotnictwo do ograniczenia swych działań w tym obszarze - tym bardziej, że również inne syryjskie samoloty były ostrzeliwane. W celu przeciwdziałaniu atakom tureckich dronów Syryjczycy rozpoczęli ściąganie pod Saraqib znacznej ilości systemów obrony przeciwlotniczej, a sami żołnierze rozpoczęli masowe palenie opon w swoim otoczeniu w celu oślepienia optoelektroniki dronów. Tego samego dnia Turcja oficjalnie ogłosiła rozpoczęcie operacji wojskowej w Syrii wymierzonej w syryjski reżim o kryptonimie "Wiosenna Tarcza", która de facto rozpoczęła się 27 lutego w odpowiedzi na nalot i śmierć tureckich żołnierzy.

Wieczorem 1 marca rozpoczął się przygotowywany w ostatnich dniach reżimowy szturm na Saraqib od południa, który zakończył się opanowaniem części przedmieść, po czym przystąpiono do głównego natarcia od strony zachodniej. W mieście wybuchły kilkugodzinne regularne walki uliczne, ze względu na zażarty opór stawiany przez protureckich rebeliantów. W walkach syryjscy żołnierze na masową skalę wykorzystywali swoje dotychczasowe doświadczenia w walkach nocnych z użyciem noktowizji. W czasie trwania szturmu Saraqib strąconych miało zostać według syryjskich źródeł co najmniej sześć tureckich bezzałogowców Anka-S.

Rankiem 2 marca miasto znajdowało się już ponownie w rękach syryjskiego reżimu, a do samego miasta wjechały patrole rosyjskiej żandarmerii, które najprawdopodobniej mają być gwarantem panowania Asada w tym mieście. Tego samego dnia rządowej armii udało się opanować się jeszcze zachodnie przedpole Saraqib. 3 marca udało się ostatecznie odblokować strategiczną autostradę M5, usuwając powstałe wybrzuszenia na północ i południe od miasta i wyrównując przebieg linii frontu. 4 marca działania na tym odcinku frontu realnie ustały, ograniczając się do wzajemnych ostrzałów i nalotów.

Południe Idlibu

Równolegle do rozpoczęcia ofensywy rebeliantów na przedpolach miasta Idlib, na południu prowincji trwała nadal trzecia faza ofensywy syryjskich wojsk rządowych o kryptonimie Operacji "Odkupienie". W ciągu kilku dni syryjscy żołnierze zajęli w błyskawicznym tempie i bez intensywniejszych walk znaczącą część wysuniętego najdalej na południe rejonu prowincji opanowanego przez rebeliantów. W dniu odbicia przez rebeliantów Saraqib na front południowy ciągnął się od Dardurin na zachodnim przepolu Marrat al-Numan do Khirbat al-Naqus.

28 lutego zostało zlikwidowane wybrzuszenie wcinające się w syryjskie pozycje w okolicach tej ostatniej miejscowości, zmieniając przebieg frontu w tym regionie, który ciągnął się teraz w tym regionie od New Zaytoun w dół do Tall Mabtuhan. Tego dnia jednak znaczna część przerzuconych wcześniej w tej rejon elitarnych pododdziałów SAA została wycofana z tego frontu i skierowana pod Saraqib. W tym samym czasie również znaczna część pododdziałów rebelianckich została przemieszczona spod świeżo zdobytego miasta na południe Idlibu.

Fot. Syrian Arab Army
Fot. Syrian Arab Army

29 lutego zmiana punktów ciężkości w rozłożeniu sił obu stron w regionie spowodowała rozpoczęcie kontrofensywy rebeliantów również na froncie południowym. Tego dnia protureckie bojówki dokonały przełamania syryjskiej obrony na odcinku od New Zaytoun w dół do Hakoura i dalej do Khirbat Has, odbijając utracony w ostatnich dwóch dniach teren oraz idąc jeszcze dalej w jego środkowej części, stabilizując tego dnia przebieg linii frontu od Al-Msheek do Hazzarin. 1 marca rebelianci poczynili kolejne postępy w zachodnim sektorze, przesuwając front na linię Tunjarah do Kafr Mus. Jednak już 2 i 3 marca syryjskie wojska rządowe podjęły działania zaczepne, pozwalające na zatrzymanie postępów rebeliantów oraz zmierzające do usunięcia występów i wyrównania linii frontu.

W czasie tygodnia walk na południu Idlibu protureccy bojownicy, korzystając z ukształtowania terenu w postaci szerokich i płaskich równin, na masową skalę zaczęli wykorzystywać wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych do zwalczania broni pancernej strony rządowej i zadając jej w tym zakresie znaczące straty. Z drugiej strony pododdziały SAA chętnie wykorzystywały wsparcie artylerii oraz lotnictwa. Tempo postępów kontrofensywy rebeliantów w tym regonie wynikało także z szybkiego wycofywania się syryjskich żołnierzy na lepsze, z góry upatrzone pozycje obronne oraz chęć uniknięcia niepotrzebnych, dodatkowych strat.

Podsumowanie

Po obfitującym w niespodziewane zwroty akcji i szereg intensywnych wydarzeń w północno-zachodniej Syrii tygodniu, wszystko wskazuje na to, że realna sytuacja w tym regionie wróciła w zasadzie do punktu wyjścia. 5 marca na jednodniową wizytę do Moskwy uda się prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w celu odbycia rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie normalizacji sytuacji w północno-zachodniej Syrii. Rozmowy te będą z pewnością kluczowe dla dalszych wydarzeń w Idlibie.

Realnie ograniczenie działań bojowych w tym regionie w przeddzień kluczowych rosyjsko-tureckich rozmów świadczy wprost o pełnej kontroli obu tych państw nad obiema stronami tego konfliktu. Wszystko wskazuje jednak na to, że w Moskwie zostanie zawarte nowe porozumienie, które znormalizuje mocno napięte wzajemne stosunki oraz będzie stanowiło nowy status quo w tym regionie. Wszystko wskazuje także na to, że po raz kolejnym największym wygranym tej kolejnej fazy geopolitycznej rozgrywki na Bliskim Wschodzie będzie Rosja. Moskwa tym razem stara się jednak przy tym pozwolić Turcji na zachowanie twarzy i co najmniej pewnych pozorów własnej siły i kontroli nad sytuacją.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 220
Reklama
Gulden
piątek, 6 marca 2020, 16:02

Można by rzec,sytuacja jest już chyba pod kontrolą,opanowana.Jak opanowana,jakie są docelowo cele w Syrii i FR i Turków,pozostaje sprawą otwartą,bo takich rzeczy się publicznie nie mówi.Konkretnie,po ludzku mówiąc.Erdogan i jego ekipa byli(nie wiem czy jeszcze siedzą w FR),i dogadali się z Putinem co w temacie Syrii będą robić.Przed kamerami już przedstawili wspólne stanowisko(Ławrow odczytał,co i jak),teraz tylko czekać realizacji tego,co ustalili.Zobaczymy co ustalili jak zaczną to wprowadzać w życie(myślę tu o zakulisowych porozumieniach),reakcja USA,zachodu na to co się stanie,będzie miernikiem tego,czy to dobrze czy to żle.I kosztem czyich interesów to się odbędzie.No,jeśli chodzi o syryjczyków,to nikt ich nie pyta o zdanie,bo i po co.Tak czy siak,Asad przyjmie do wiadomości to,co Putin postanowił,mając nadzieję,że zrobił to kosztem turków,w szeroko pojętym interesie syryjskim.Zastanawia mnie to,że amerykanie jakoś za cicho siedzą,widząc to, co się dzieje w Syrii.Albo już mają to,co chcieli tam uzyskać,albo nie mają instrumentów,możliwości,chęci,pomysłu,jak sypnąć tam piachem w tryby i turkom i ruskim i jakby się dało, irańczykom przy okazji.Już nie wspomnę o tym co się musi dziać w Izraelu,bo to ostatni Kraj,któremu pasuje to,że w Syrii,Libii,Libanie,Iranie nie wrze,nie ma chaosu,permamentnego kryzysu...

Przemek
czwartek, 5 marca 2020, 22:59

SAA to już nie wyłącznie Armią syrijską, ponieważ reżim Al-Assada naturalizuje setki tysięcy szyitów, członków irańskich (+ Hezbollah z Libanu), pakistanskich i nawet afganskich i wspieranych przez Iran milicji, którzy walczą obok czy integrowani w armii syryjskiej (czyli w SAA)!

piątek, 6 marca 2020, 17:19

Zapomniałeś o Hazarach.

Niuniu
czwartek, 5 marca 2020, 19:52

Właśnie skończyła się wspólna konferencja Erdogana i Putina w Moskwie. Panowie podpisali krótki lecz wiele mówiący dokument. Po pierwsze uzgodnili od 24 dzisiejszego dnia zawieszenie walk na obecnej lini walk. Po drugie utworzenie strefy bezpieczeństwa wzdłóż trasy M4 na terenie Idlibu o szerokości po 6 km po obu stronach tej autostrady a następnie wspólne jej patrolowanie przez jednostki tureckie i rosyjski. I po trzecie uchodźcy mają zacząć wracać do domów. Reasumując Erdogan wycofał się z rządania powrotu wojsk rządowych Syrii na pozycje sprzed ofensywy (za linię tureckich posterunków). Dodatkowo de facto oddadzą pod kontrolę syryjską trasę M która obecnie pozostaje w całości pod kontrolą powstańców. Czy teraz forumowicze rozumieją dla czego Rosja nie zestrzeliła tureckich samolotów a jedynie strącała bezpilotowce i dla czego tak jak pisało def24 była bierna wobec tureckich działań w Idlibie? Osiągneli to co chcieli. Erdogan może udawać, że zachował twarz i że Turcja nadal jest regionalnym mocarstwem. A kolega Davien nadal może pisać, że S400 to złom i może strzelać ale co najwyżej do bocianów. I wszyscy są szczęśliwi.

Davien
sobota, 7 marca 2020, 02:04

Czyli panie Niuniu Turcja osiagneła częsciowo swoje cele czyli nie wyparcie jej islamistó z Idlib, Rosja uspokoiła na razie sytuację nakazujac Asadowi zatrzymanie się a jedynie Syria wyszła na minus. Czyli norma w ostatnim czasie. A Rosjanie panie Niuniu nie stzrelali do tureckich maszyn bo onflikt z Turcja to ostatnie co im jest potrzebne. A S-400 panie Niuniu do stzrelania do bocianów nie nadaje sie zupełnie:)

bania Davien
sobota, 7 marca 2020, 15:03

Jakie cele "częściowo" osiągnęła Turcja? Poległa na całej linii (choć trzeba przyznać, że Putin pozwolił Erdoganowi "wyjść z twarzą" przed własnym narodem). A na jaki "minus" wyszła Syria?Erdogan krzyczał, że zmiażdży Syryjczyków i odepchnie ich za linię z połowy grudnia 2019, ogłaszał "straszliwe" ofensywy, które spopielą wrogów itp. a tymczasem aktualne porozumienie pozostawia ok. 2000 km2 "nowo zdobytego" terenu, setki miejscowości i autostradę M5 w rękach Asada. A do tego uzgodniono "otwarcie" M4 (co jest wprawdzie w obecnej sytuacji mało prawdopodobne ale kto wie) i ustanowienie wzdłuż niej 6 km "strefy bezpieczeństwa". Kilkadziesiąt kilometrów za aktualną "linią frontu" pozostało odciętych setki tureckich żołnierzy w tzw. punktach obserwacyjnych z dziesiątkami ciężkiego sprzętu. Nie dość, że pozostają oni na łasce Rosji, która przez tereny nowo zajęte przez SAA dowozi im zaopatrzenie to pozostają również na łasce Asada i w razie ponownego zaostrzenia sytuacji w kilka godzin mogą zostać syryjskimi jeńcami (a raczej zakładnikami). Turcy stracili ponad 100 zabitych żołnierzy (i 2-3x tyle rannych), kilka czołgów, haubic, transporterów i dziesiątki sztuk innego ciężkiego sprzętu oraz większość "dostępnych" dronów uderzeniowych. Straty popieranych przez nich terrorystów idą w setkach zabitych. Asad stracił ok. 350 żołnierzy zabitych, pewnie z drugie tyle rannych, 2 Su-24, jednego L-139, dwa Mi-17, kilkanaście czołgów i transporterów, być może 2-3 systemy plot. (Pancyr, Buk) i trochę drobnicy. Czyli straty stron w pewnym sensie "porównywalne" a zniszczony sprzęt Rosja już Syryjczykom uzupełnia. Tylko w kilka ostatnich dni przez Bosfor przeszło 5 rosyjskich transportowców z czołgami oraz wszelaką inną bronią i amunicją a w Hmeimim An-124 i Ił-76 z Rosji lądowały kilkanaście razy. A to, że cały Idlib prędzej czy później zostanie opanowany przez SAA to raczej jasne. Z pół roku czy rok obecna sytuacja zapewne się powtórzy a teraz jest czas aby rozwiązać w jakimś stopniu problem uchodźców: znaczna cześć zamieszkująca tereny świeżo opanowane przez SAA zapewne wróci do siebie jak ustaną walki, podobnie jak ci z części prowincji pozostającej w rękach tzw. "rebeliantów". I pomoc tym ludziom powinna być aktualnie priorytetem.

Marek
piątek, 6 marca 2020, 23:26

Bo jak pisze o S-400 ma rację. W porównaniu z zachodnimi systemami to jest złom.

T72B3
sobota, 7 marca 2020, 08:09

A s200 co go używa armia Polska to co hi_-tech i się się brzydzą postsowieckiego zlomu

Nostromo
piątek, 6 marca 2020, 10:55

Problem polega na tym, że rosyjskie lotnictwo i opl nie powinny były w ogóle dopuścić to sytuacji, że nad Idlibem latały drony. Ja wiem, realny konflikt to nie gra komputerowa, ale za dużo tych dronów latało wedle livemap. No i potwierdziło się, że Pancyr samodzielnie nie jest w stanie się obronić. Pewnie w zgrupowaniu z s300/s400 ma jakąś wartość bojową. No ale albo f16 go rozwalą, albo - co gorsza - drony! Poza tym sami Rosjanie do obrony s400 stosują teraz Tory. Tak czy owak, Rosja powolutku, pomalutku idzie do przodu, co pozostawia nadzieję na zakończenie tego konfliktu.

Reaper
sobota, 7 marca 2020, 22:16

Pancyr jest częścią zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej w którym ma wykonywać pewną rolę. Takie systemy mają to do siebie że używane samodzielnie, wyjęte z całości nie będą spisywać się znakomicie. To tak jak karabin bez spustu.

piotr34
czwartek, 5 marca 2020, 16:21

Jednak Rosjanie(bo nie oszukujmy sie to oni dowodza armia syryjska)nie sa zbyt sprawni w obronie-co i rusz daja sie zaskakiwac kontratakami-tak bylo w Palmirze i tak jest teraz.Poza tym ewidentnie widac ze rosyjski sprzet opl jest bezuzyteczny-Syria wydala miliardy na rosyjski opl a jej zolnierze musza "palic opony"-zenada i kompromitacja.I nie piszcie mi tu ze Rosjanie ukrywaja mozliwosci swoich systemow opl-jakos nie ukrywali mozliwosci bojowych Su-35 czy rakiet Kalibr to po co mielby ukrywac mozliwosci Pancyrow czy S-400?-po prostu praktyka wykazala ze te systemy sa bezuzyteczne-co i nic dziwnego-to sa systemy bojowe w ktorych podstawa jest elektronika a w tej dziedzinie Rosja zawsze byla dobra dekade za zachodem.

gegroza
czwartek, 5 marca 2020, 22:55

Bzdury piszesz - po prostu ruscy nie chcieli strzelać do Turków. Putinowi Erdogan jest równie potrzebny co Asad. Taki był deal kosztem Syryjczyków

Robert
czwartek, 5 marca 2020, 22:08

Turcy im zakłócają pancyrow i s400 koralem.

Complak
wtorek, 10 marca 2020, 11:03

Panie Robiercie, Czy są jakieś dowody na to, że turecki Koral może zakłócać s400? Pozdrawiam

dropik
czwartek, 5 marca 2020, 15:48

Syryjska armia zaliczyła dobry początek roku. jak na razie za 2 miechy straty są większe niż za cały 2019

marketing
czwartek, 5 marca 2020, 14:35

Skoro ten desantowiec Ropucha, którym Rosjanie transportują sprzęt do Syrii i robią mu darmową reklamę, to taki hit, to dlaczego nasze stocznie nie pomyślą o wznowieniu jego produkcji. Miałyby produkt, na którego byliby klienci np wśród krajów arabskich, Indonezja itd.

test
piątek, 6 marca 2020, 16:39

test

rober
czwartek, 5 marca 2020, 12:53

SAA nie jest reżimową armią a Szanowny Panie rządowa armią , a jeżeli już pisać w tych relacjach to nie rebelianci a terroryści z HTS wspierani przez wojsko Tureckie - interweniujące nielegalnie na terytorium innego państwa. Wiec niech Pan nie pisze że jak Kali ukraść to dobrze a jak Kalemu to żle.

AB
czwartek, 5 marca 2020, 18:24

Armia rządowego reżymu. Zadowolony?

T72B3
sobota, 7 marca 2020, 08:11

Wytłumacz mi co to jest takiego rządowy reżim

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 16:49

Armiabzwana syryjska jest kierowana przez rząd który reprezentuje mniej niż polowe Syryjczyków i dla większość i syryjczykow jest wrogi, taki ustrój nieokreślony niby republika a w rzeczywistości despotia zwie się reżimem . Turcja broni Syryjczyków opuszczonych przez własny rząd, to nie jest agresja a obrona

uwaga !
sobota, 14 marca 2020, 21:30

Odnoszę wrażenie, że po gehennie ostatnich 9 lat, zdecydowana większość Syryjczyków jest za rządem, który gwarantuje elementarny spokój i nadzieję za jakąkolwiek stabilizację plus odbudowę ze zniszczeń.

Xd
piątek, 6 marca 2020, 07:25

To tak jak polski rząd też reprezentuje dużo mniej niż 50% społeczeństwa i całe szczęście

Milutki
piątek, 6 marca 2020, 15:23

Ale pozostala czesc nie glosowala bo nie chciala, w syrii dlatego bo nie mogła

Marek
piątek, 6 marca 2020, 23:30

A gdyby mogła to na co by zagłosowała? Obstawiam, że zagłosowała by na to, żeby mieć z Turkami, Rosjanami i kolegą Asadem święty spokój.

inż.
czwartek, 5 marca 2020, 23:26

Lepszy taki rząd aniżeli anarchia jak w Libii.

gegroza
czwartek, 5 marca 2020, 22:57

Tak jak Rosja broniła Ukrainców i Białorusinów 17 wrzesnia 39 opuszczonych przez rząd. Niezłe głupoty

rob ercik
czwartek, 5 marca 2020, 21:24

milutki, obecny polski rzad wybralo mniej niz 1/3 uprawnionych do glosowania … jest to legalny rzad czy nie ?

Milutki
piątek, 6 marca 2020, 15:23

Ale w Polsce co co nie głosowali to nie chcieli, w Syrii natomiast nie mogli

piątek, 6 marca 2020, 17:22

Możesz wyjaśnic dlaczego nie mogli? Po prostu nie głosowali jak w Polsce.

Kałboj
sobota, 7 marca 2020, 16:29

Bo nie mieli alternatywy?

Naiwny
czwartek, 5 marca 2020, 12:11

Dziwi mnie brak konsekwencji w stosowaniu epitetów określających rządy w poszczególnych państwach bliskiego wschodu. Z uporem maniak o rządach w Asada w Syrii pisze się używając przymiotnika "reżym" a o pisząc o rządach np. Arabii Saudyjskiej lub Jordanii pomija się przymiotniki a już na pewno te negatywne. A przecież w Syrii Asad został wybrany w wyborach o standarcie nie gorszym niż demokratyczne wybory w Egipcie czy Afganistanie nie wspominając o Iraku. A w Arabii Saudyjskiej jakoś nie przypominam sobie jakichkolwiek wyborów. A mimo to nikt nie pisze, że w Arabii Saudyjskiej jest "reżym". A przy okazji ostatnich walk w Idlibie pokazały się w sieci zdjęcia i filmy żołnierzy NATO (Turcja to członek NATO) trzymających w rękach świeżo obcięte głowy wziętych do niewoli żołnierzy "reżymowej" armii Syrii. Sojusz którego też jesteśmy członkami robi się coraz barwniejszy. Rakka którą zdobywali Kurdowie przy wsparciu amerykańskich bombardowań wygląda tak jak Warszawa w styczniu 1945r. I jakoś nikt o tym nie wspomina. Podwójne standarty? W Syrii od co najmniej dwóch lat stcjonują wojska tureckie i amerykańskie których nikt tam nie zapraszał i jakoś to Nam nie przeszkadzał bo są tam w "obronie ludności"? A jak rosyjskie wojska wejdą np. na Litwę w obronie ludności rosyjsko języcznej to też będzie ok? To tylko niektóre przykłady Naszego zakłamania.

obserwator
piątek, 6 marca 2020, 10:00

Bardzo wyważony komentarz. Oby takich było więcej (a nie bełkotu)

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 15:16

Bo w Jordanii i Arabii Saudyjskiej sprawa jest jasna są to monarchie, w odróżnieniu od europejskich, niekonstytucyjne. Natomiast Syria i kilka innych krajów to republiki więc kraj pod władzą ludu, władza jest wybieralna. Ale jest inaczej, ustrój państwa to niewiadomo co, więc nazywa się rezimem

gegroza
czwartek, 5 marca 2020, 23:00

Panie milutki - republika to po prostu odwrotność monarchii. A reżym to reżym

Milutki
piątek, 6 marca 2020, 15:28

Tak, republika to odwrotn8sc monarchii, tyko Syria to jaką republika skoro ogłasza się wybory a większość nie może głosować. Słowo reżim najlepiej opisuje ten nie zdefiniowany ustrój

Jazzon
sobota, 7 marca 2020, 15:12

Milutki, możesz podać jakieś źródło informacji, opisy tego że w czasie wyborów w Syrii uniemożliwiono głosowanie większości społeczeństwa? Chętnie poszerzę swoją wiedzę o wiarygodne informacje.

Marek
piątek, 6 marca 2020, 23:34

A Turcja albo Rosja chce im zapewnić możliwość głosowania? Sorry, ale nie kupuję tego.

ppp
czwartek, 5 marca 2020, 22:50

A może trochę jeszcze o Iranie i obaleniu rządów Mohammada Mosaddegha , który miał poparcie społeczne i uważany był za bohatera narodowego , ze względu jego działań na rzecz uchwalenia uchwały odbierającej bogactwa naturalne Iranu z rąk obcych koncernów pod koniec 1951 . Według mądrych inaczej powstanie totalitarnej dygtatury Pahlawiego z pełnym poparciem i udziałem USA i Wielkiej Brytanii było przejawem woli narodu bo przecież stworzono monarchię . Niesławny SAVAK i agenci CIA wrzucający oponentów do wrzątku , mordujący ludzi ośmielających wypowiadać się negatywnie o tealiach tamtej monarchii to też jest przejaw misji dziejowej w uświadamianiu społeczeństwu jedynie słusznego przywódzctwa i wprowadzanie praworządności i systemu demokratycznego w tym państwie . Za wypowiedzenie publicznie jednego krytycznego słowa wobec dyktatury Pahlaviego groziło przesłuchanie przez SAVAK z zastosowaniem technik torrtur wyniesionych ze szkoleń przez CIA i Mossad . Zresztą te członkowie tych dwóch służb wywiadowczych sami uczestniczyli w przesłuchaniach i torrturowaniu aresztowanych .Monarchia w Kuwejcie i w Arabii Saudejskiej wyrosły też jako protektorat brytyjski a później amerykański . Czy tam się ktoś zapytał zamieszkałej tam społeczności czy np. chce uznawać jako swych władców np. obcy im klan przybyły z Brytyjczykami jako rządzącą dynastię . Nic na tym świecie nie jest takie jednoznaczne !!!!

Veritas
czwartek, 5 marca 2020, 04:09

Wojskowy kontyngent Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej znajduje się w Syrii na mocy porozumienia zawartego w dniu 26 sierpnia 2015 roku pomiędzy Damaszkiem i Moskwą. Na początku 2016 roku zachodni analitycy wojskowi wyrażali swój poważny sceptycyzm przewidując, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie bardzo długa i wyjątkowo krwawa. Jednak szybko okazała się, że rosyjska operacja wojskowa w Syrii jest prowadzona sprawnie i skutecznie. Zadziwia mnie ich zdolność przerzucenia tak ogromnej ilości sprzętu tak daleko, w tak krótkim czasie - przyznał generał Ben Hodges, dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie. Konsternację Zachodu wywołał fakt, że w ciągu jednego dnia Rosjanie atakowali w Syrii więcej celów, niż koalicja pod wodzą Stanów Zjednoczonych w ciągu miesiąca. Amerykańscy eksperci wojskowi cytowani przez New York Times przyznali, że zaskoczeniem dla nich było użycie pocisków manewrujących Kalibr wystrzeliwanych z rosyjskich okrętów podwodnych operujących na Morzu Śródziemnym i Kaspijskim. Rządowe wojska syryjskie wsparte rosyjskimi instruktorami wojskowymi oraz znaczącymi dostawami broni i sprzętu zaczęły odnosić sukcesy w walce z tzw. Państwem Islamskim i tzw. umiarkowaną opozycją. Nawet część zachodnich mainstreamowych mediów przyznała, że Rosjanie w decydujący sposób przyczynili się do upadku islamistycznego tworu, który groził rozprzestrzenieniem wojennej pożogi na Europę i inne regiony świata.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 10:42

USA i świat Rosjanie zaskoczyli rakietami Kalibr bo Rosjanie zlamali w ten sposób traktat INF zakładający wycofanie z arsenału rakiet średniego zasięgu. To było zaskoczeniem a nie technika samych rakiet

Nie- milutki
czwartek, 5 marca 2020, 15:54

Którymi Kalibrami niby FR złamała traktat INF?

Davien
piątek, 6 marca 2020, 02:53

Nazywa się to 9M729 i jest to 3M14 odpalany z wyrzutni iskanderów. Natomiast nie złamały go Kalibry na kretach bo INF ich nie dotyczył.

niedziela, 8 marca 2020, 15:29

Możesz napisać coś więcej o tych kretach bojowych uzbrojonych w kalibry?

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:12

To o kalibrach to czyste kłamstwo ponieważ traktat IMS nie obejmował nigdy platform morskich. Inaczej US navy łamałaby go tomahawkami

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 11:33

Jasne, jasne święta prawda za wyjątkiem malutkiego faktu, że kalibry z wody nie łamały traktatu INF, ponieważ dotyczył on wyłącznie pocisków lądowych, o czym wiedzą wszyscy, poza pewnym milutkim komentatorem na D24

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 17:39

USA wyszły z INF po wielu latach odbierania sygnałów wywiadu, ze na bazie morskiego Kalibra Moskwa skonstruowała jego LĄDOWĄ odmianę(zakaz INF), przystosowaną do strzelań ze zmodyfikowanej nieco wersji wyrzutni dla rakiet Iskander-M/K. Lądowy Kalibr jest dłuższy od standardowego Iskandera o 53 cm i szacuje sie jego zasięg na 1000-1500km.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 16:18

To było małe obejście traktatu INF, Amerykanie się zorientowali i wycofali się z traktatu który stał się fikcją, m.in wojna w Syrii to unaoczniła

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 13:10

To byłoco najwyżej lekkie obejście traktatu, później Amerykanie się zorientowali i oficjalnie z traktatu wyszli bo wiedzieli że stał się fikcją , konflikt syryjski to unaocznił

niejaki Błochin
czwartek, 5 marca 2020, 23:48

Czy małe, czy duże nie ma znaczenie, bo było to naruszenie traktatu i dało podstawy USA do wypowiedzenia przestrzegania traktatu INF. Na pewno nie było to w interesie Rosji, więc dla Rosji lepiej było go przestrzegać. Szachista przewidział tylko na 2 ruchy do przodu, a teraz musi sobie pluć w brodę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że USA skonstruowało teraz - zresztą również w odpowiedzi na wcześniejsze analogiczne posunięcia Rosji i ogłaszanie od 2009 roku na manewrach zamiaru ataku jądrowego na stolice państw NATO - taktyczne głowice jądrowe.

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 16:53

Amerykanie wyszli z traktatu nie ze względu na wojnę w Syrii, a nawet nie że względu na Rosję. Amerykanie wyszli z tego traktatu ze względu na Chiny których te ograniczenia nie dotyczą. Cała reszta to teatrzyk dla naiwnych.

Davien
piątek, 6 marca 2020, 02:55

Katon ni i się nabrałęs na teatrzyk:0 USa wyszły z INF po wielokrotnym jego zlamaniu przez Rosję( RS-26, Kalibry na wyrzutiach iskanderów) a nie przez Chiny które bronia średniego zasiegu nie sa w stanie zagrozic USA a pociskó na okretach INF nie dotyczył i tak.

gegroza
czwartek, 5 marca 2020, 23:02

100 %

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 21:00

Ze względu na Chiny też, ale to Rosjanom Amerykanie stawiali warunki aby przestrzegali traktatu INF

Kałboj
czwartek, 5 marca 2020, 09:45

Nie, no spoko, 5 lat i końca nie widać, ale analogów niet!!! To gdzie ci zachodni analitycy się mylili?

asd
czwartek, 5 marca 2020, 12:45

Jak nie widać końca? Do dorżnięcia zostali terro z AlQaedy (wszelakie HTSy i inne podobno umiarkowane bojówki terrorystyczne - ciekawe swoją drogą na czym polega ich umiarkowanie? Że łbów nie ścinają przed kamerami tylko w zaciszu swych siedzib?) w Idlib wraz ze swoimi tureckimi protektorami. Do wyczyszczenia jest jeszcze cały wschodni brzeg Eufratu - ale mniemam, że wszystko małymi kroczkami będzie załatwione jak to do tej pory - czyli w pierwszej kolejności Idlib. Zresztą na wschodnim brzegu sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana z powodu usraelczyków kradnących tam ropę na potęgę, nic sobie nie robiących z prawa międzynarodowego - wiadomo, prawo jest dla słabych. Do wyczyszczenia z terrorystów - przepraszam, z umiarkowanych terrorystów - jest jeszcze rejon AlTanf gdzie znów mamy do czynienia z usraelczykami. Ale coś mi się wydaje, że gdy Syria odetchnie na pozostałych frontach to i znajdzie moc oraz sposób na pozbycie się pejsatych amerykanów. A propos pejsatych i ich fantastycznej skuteczności codziennych właściwie ataków na Syrię - tak przynajmniej tutaj wielu głosi nie bacząc na fakty - to wczorajsza ich skuteczność w agresji na prowincję Homs wyniosła 0%. Można sobie poczytać i obejrzeć filmy z przechwyceń - zgodnie z relacjami świadków brak wybuchów na ziemi. Także smuteczek szabasgoje miejscowe, co?

robo
czwartek, 5 marca 2020, 09:19

Jak zwykle pomyliłeś forum .. ". Zadziwia mnie ich zdolność przerzucenia tak ogromnej ilości sprzętu tak daleko, w tak krótkim czasie - przyznał generał Ben Hodges, dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie. Konsternację Zachodu wywołał fakt, że w ciągu jednego dnia Rosjanie atakowali w Syrii więcej celów, niż koalicja pod wodzą Stanów Zjednoczonych w ciągu miesiąca." zródła Tieliegraficzna Agiencja Sowieckiego Sojuza (ITAR - TASS)/Sputnik . Prawdą pozostaje że Rosjanie zaatakowali więcej celi cywilnych popełniając wg Komisji Śledczej ONZ zbrodnie wojenne niż reszta świata razem wzięta.

Nostromo
czwartek, 5 marca 2020, 10:54

Tak, tak, oczywiście. To ci źli Rosjanie zaatakowali Irak, Afganistan, Libię, Syrię, Jemen (blokada morska). Teraz mają wielką ochotę na Iran. A co do Iraku, to co z bronią masowego rażenia? Bo jakoś tak 17 lat i pół miliona ofiar później warto by zadać sobie pytanie dlaczego za prowadzenie wojny napastniczej i zbrodnie przeciw pokojowi nikt nie odpowiedział z wierchuszki USA-UK

jicd
czwartek, 5 marca 2020, 12:12

nie no przecież Rosja to święci i z miłości napadali na Polskę mordując Polaków. To wasz sposób okazywania miłości przecież.

to robo to bobo davienowo anonimowo ale wg. tych samych wytycznych
czwartek, 5 marca 2020, 10:27

Jeżeli ktoś pomylił forum to zdecydowanie ty. Jeżeli ktoś w dobie internetu nie potrafi sprawdzić informacji i znaleźć jej źródła to naprawdę wymaga specjalnej troski. Ale to już chyba nie tutaj.

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 09:17

W amerykańskich analizach było, że kluczowe okazało się niszczenie przez Rosję kilkudziesięciokilometrowych konwojów ISIS z ropą do Turcji i z bronią z Turcji. Dziwne, że całe, 10x liczniejsze niż rosyjskie lotnictwo NATO ich nie widziało. Mam uwierzyć, że to przypadek? :)

gegroza
czwartek, 5 marca 2020, 23:05

Ciekawsze jest pytanie - gdzie zmierzały te konwoje ? Odpowiem - do Turcji !

Danisz
czwartek, 5 marca 2020, 10:01

zapewne przypadkiem zapomniałeś o czymś takim jak linia rozgraniczenia, która rozdzielała obszary działania lotnictwa rosyjskiego od koalicyjnego - gdy fakty nie pasują to do twojej spiskowej teoryjki, to je przemilczasz jak na rasowego trolla przystało

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:16

Masz jakiekolwiek źródło na te twoją teorię o linii rozgraniczenia? Bo wielokrotnie koalicja i Rosja bombardowaly te same cele no i jest to co napisałeś bzdura okrótną

Danisz
wtorek, 10 marca 2020, 11:48

jakbyś rzeczywiście był starym bywalcem choćby tego portalu to byś wiedział, że jeszcze w 2015 r. USA i FR podpisały memorandum o bezpieczeństwie lotów nad Syrią gdzie obie strony zgodziły się na koordynowanie działań lotniczych z nieformalną, ale obowiązującą od tego czasu linią rozgraniczenia na linii Eufratu. może najpierw poczytaj zanim zaczniesz pisać głupoty

Fakty
czwartek, 5 marca 2020, 12:47

Walsnie Danisz chcesz powiedziec ze przez pare lat USA nie mialo mozliwosci niszczenia tych konwojow. Co do tego ma linia rozgraniczenia. Podczas walki USA z ISIS to ISIS powiekszylo teren ktore kontrolowalo. Dopiero wejscie do gry Rosji spowodowalo ze USA i ine kraje przestaly udwac ze walcza ISIS i nie mialy wyboru jak tylko zaczac to robic by chwalic sie sukcesami by nie skonczylo sie na tym ze tylko Rosja w tej kwesti odnosi jakies sukcesy. Fakty nie pasuja co.

Danisz
wtorek, 10 marca 2020, 11:59

co za stek bzdur - IS zostało wykończone przez lotnictwo NATO, bo większość obszarów jego działania znajdowała się na zachód od Eufratu (linii rozgraniczenia) natomiast ruskie lotnictwo wykończyło w tym czasie umiarkowanych rebeliantów w Damaszku i Aleppo - ich sukcesy w walce z IS można policzyć na palcach jednej ręki. a mityczbe konwoje mogły jechać do Turcji tylko dwiema drogami: przez tereny kurdyjskie wspierane przez lotnictwo NATO albo przez tereny (nie)kontrolowane przez siły Asada wspieranie przez lotnictwo Rosjan zajętych bombardowaniem bazarów i szpitali w Aleppo - sam sobie dopowiedz co jest prawdopodobne, a co nie

asd
czwartek, 5 marca 2020, 12:47

Nie bardzo rozumiem Was zaślepionych czosnkową propagandą - tak, tak sprawdźcie sobie superbrowserzy internetów ile jest agencji prasowych o zasięgu światowym, i ile z nich jest koszernych. Po weryfikacji wszelkie pytania są zbędne.

Danisz
wtorek, 10 marca 2020, 11:51

zbędne jest co najwyżej komentowanie tych antysemickich teorii spiskowych

Smuteczek
czwartek, 5 marca 2020, 01:20

Na miejscu Izraela porzadnie bym teraz trzasł portkani na mysl o tym czego sie na tej wojence uczy Hezbollah.Jestem ciekaw ilu juz wojaków od nich zrotowało w Syrii

dropik
czwartek, 5 marca 2020, 09:06

Hezbollach , zwłaszcza wczesniej , poniósł porządne straty w Syrii.

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:17

W ciągu 7 lat udziału w tej wojnie już nowe pokolenie rekrutów zdobywa w niej doświadczenie. Tych nie brakuje

jupiter
czwartek, 5 marca 2020, 00:30

Czyli wychodzi na to, że wszystko będzie tak jak przedtem. Turcja będzie miała nadal kontrolę nad terenami przygranicznymi w Syrii a reżim Asada się stamtąd zwinie i przeniesie front na inne nie odzyskane obszary na których nie ma Tureckich wojsk a są rebelianci.

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:21

Z "drobną" poprawka bo "zapomniałeś" wspomnieć o tym jak obcinacze głów stracili około 40% terytorium w ciągu 3 miesięcy, miasto Aleppo jest już całkiem bezpieczne od ostrzału, otwarto ponownie po 8 latach lotnisko międzynarodowe i całą autostradę jordania-damaszek-aleppo-turcja.

As
czwartek, 5 marca 2020, 00:03

Przydałaby się jakaś mapka

Maniek
środa, 4 marca 2020, 23:43

Śmieszna wojna , stworzona tylko po to aby Putinowi upuszczać środków finansowych z powodu kosztów tej operacji które ponosi - Jedyni przegrani tej wojny oprócz Rosji to zwykli ludzie tam mieszkający - Turcja za kasę NATO pomaga doić Putina ciekawe kiedy Erdogan ogłosi ze Putin to jednak jego wróg i kupi Patriotyzm a w barterze da te S-400 do analizy :-) i nic nie było zaplanowane :-)

feve
czwartek, 5 marca 2020, 12:15

no ale Rosja zbiera też cenne doświadczenia militarne, poza tym oni nie myślą w skali państwa prowadząc działania militarne na terenie Syrii tylko w skali wykorzystania szansy na odniesienie korzyści majątkowych - wysyłając do walki młodych naiwnych, naładowanych kitem o Matiuszce Rosji. A ci u góry się bogacą.

sadsfdsfsdfdsgffd
czwartek, 5 marca 2020, 10:20

Wątpię, żeby Syria była z powodu Rosji, bardziej podejrzany jest tu jednak Izrael.

Litości
środa, 4 marca 2020, 22:58

Putin ma problem z prężącymi muskuły Chinami a wy mu każecie bombardować Turcję... teraz raczej powinien sobie robić przyjaciół niż wrogów

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 08:41

Chiny i Rosja to sojusznicy , wspólne ćwiczenia wojskowe, wspólne interesy , obroty handlowe rosną bardzo szybko i gdzie ci Chińczycy prężą muskuły chyba w walce z koronowirusem bo na pewno nie w konfrontacji z Rosją

Xd
czwartek, 5 marca 2020, 06:57

Teza z gniota kolejnego intelygenta podpisującego się warszawski instytut

Pogodynka
czwartek, 5 marca 2020, 10:18

Tak masz zdecydowanie rację,to nie gniot to frustracja

Stefan
czwartek, 5 marca 2020, 05:16

Oj, geopolityka leży... jakie Rosja ma problemy z Chinami? Oba kraje kompletnie nie wchodzą sobie w drogę i mają wspólnego wroga USA. Prezydent Chin regularnie wpada na parady w Moskwie...

Anty-Che
czwartek, 5 marca 2020, 19:26

Jedna z zasad chinskiej sztuki wojny : uśpij czujnosc swego wroga. Akutat to z Rosja Chiny od stuleci sa bardziej skonfliktowane. Carska Rosja zagarnela tereny Syberii na ktorych wczesniej byli Chinczycy. A jak sie potem okazalo sa totereny bogate w surowce. No i ostatnio masowo osiedlaja sie tam emegrsnci z Chin . Konflikt predzej czy pożniej jest nieunikniony.

piotr34
czwartek, 5 marca 2020, 19:18

Jak to powiedzial Napoleon?-"Pokazcie mi na mapie kto z kim graniczy a ja wam powiem czy to wrogowie czy sojusznicy?"-co zreszta jak sie chwile pomysli jest logiczne samo w sobie:historia pokazala 10 tysiecy razy ze wspolna granica prowadzi do napiec i konfliktu interesow.No ale rozumiem ze ty wiesz lepiej niz Napoleon. Zreszta to samo dotyczy stosunkow Rosji z Turcja-jedyna roznica jest taka ze Erdogan jest w goracej wodzie kapany i dal sie podpuscic Rosjanom jak dziecko podczas gdy w tandemie Chiny-Rosja to Chiny sa tym silniejszym,madrzejszym i bardziej cierpliwym.

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 11:42

Dokładnie to samo można było powiedzieć o USA i Chinach tak jeszcze z 15 lat temu. Pełna synergia, współpraca, handel, inwestycje... aż się USA obudziły...

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 14:06

Nigdy nie było synergii tylko rasistowska pogarda dla Rosjan, Chińczyków i "wyrafinowany dalekosiężny plan" USA: tanią produkcją z Chin dla amerykańskich korporacji zniszczymy rosyjską gospodarkę i poczekamy aż posowieckie atomówki zardzewieją i się rozsypią ze starości, albo przymierający z głodu Rosjanie sprzedadzą je za flaszkę i wtedy (plany Zbiga B.) podzielimy Rosję "na 17 niepodległych państw, których bezpieczeństwo będą gwarantować stacjonujące tam oddziały USA" (Bill C. zamówił, zapłacił, choć wstydliwie nie odebrał, za druk w Szwajcarii banknotów "Niepodległej Syberii"), a zacofane Chińczyki na militarnym poziomie z lat 60. XXw po upadku Rosji zostaną przez USA zmiażdżone jak w XIXw, kiedy Chiny były największą światową potęgą gospodarczą (30% światowego PKB) ale militarnym zacofanym karłem, którego dało się rozgromić kanonierkami na rzece Jangcy. "Troszkę" się pomylili - dzięki wzajemnej współpracy Rosja nie upadła a Chiny stały się również potęgą militarną i nazistowski "Project for New American Century" diabli wzięli i teraz USA zamiast nowych podbojów desperacko usiłuje zachować choćby stan posiadania... Nie powiem, by mnie problemy USA martwiły. :)

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 02:21

Ale bezdennie głupie myślenie życzeniowe prezentujesz... Ręce opadają.

asdasfdsfetyryetrye
czwartek, 5 marca 2020, 10:23

Jego analiza jest prawidłowa, gdyż rośnie różnica potencjałów między Rosją, a Chinami. Wspólne parady i wymiana handlowa niema tu znaczenia. Znaczenie ma tylko i wyłącznie różnica potencjałów.

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 16:57

Polska też ma problem z Amerykanami, a różnica potencjałów jest jeszcze wieksza.

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:26

Chiny nie mają jak rozwinąć tego potencjału w kierunku północnym że względu na geografię, ktora u ciebie leży. Sprowadzenie do papierowej różnicy potencjałów to prymitywizm

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:24

Chiny nie mają jak rozwinąć tego potencjału w kierunku północnym że względu na geografię. Geopolityka leży u ciebie

PifPaf
środa, 4 marca 2020, 22:32

Turcja ściąga w rejon swoje zestawy przeciwlotnicze Hisar, a prezydent Syrii dziś zapowiedział że następnie ruszy na wschód

Are
środa, 4 marca 2020, 21:41

A teraz zaczynają się walki na wysokości Aleppo. Gra w kotka i myszkę. Przy czym zarówno Rosja jak i Turcja nie mają bezpośredniego powodu by zakończyć ten konflikt, więc coś mi się widzi że będzie on trwał jeszcze dosyć długo.

Ehe
środa, 4 marca 2020, 20:01

Nie dodane zostało ile Rosjanie ściągnęli sprzętu od 28 lutego. Mówię o statkach transportowych i samotach które kursują jak szalone. Rosja na aktualny stan jest przygotowana i przygotowuje się na jego znaczne pogorszenie. Obstawiam że niby się dogadają, ale Erdogan nie może odpuścić. Rosja to wie i wiedzą co zrobi Tajpej Eldo.

Pirat
środa, 4 marca 2020, 23:20

No to ile sprzętu ściągnęli?

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:29

Trzy okręty transportowe przeszły przez bosfor od początku tureckiego natarcia gdzies do wczoraj. Były też loty An-124

Var
środa, 4 marca 2020, 20:00

Wujek Putin zawsze kończy na wierzchu. Ciekawe ile Moskwa wydała na ten poligon. Za ile się to im wróci? Na jednym z blogów wyczytałem że większość sprawnego rosyjskiego lotnictwa, poza typowymi bombowcami, jest obecnie w Syrii. Ktoś może wie co Ruscy tam mają?

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 17:48

Moskwa władowała w ten konflikt już ponad 20 mld (oficjalnie). Ale jest 1 aspekt, którego nie wolno nie doceniać - przez Syrię przeszło już ponad 80% liniowych oficerów armii FR od kapitana/majora po generalicję. Szojgu stworzył wręcz kategoryczny wymóg dla chcących awansować oficerów - bez co najmniej 6 m-cy w Syrii o awansie można zapomnieć. To są bezcenne wręcz doświadczenia dot. nowoczesnego teatru działań i równie bezcenny sprawdzian sprzętu i wyposażenia. Od skarpet, butów, gogli, mundurów, aż po pojazdy, syst. obr. powietrznej i lotnictwo.

Stefan
czwartek, 5 marca 2020, 05:38

@krauker - wreszcie ktoś zauważył, że nie licząc Kuzniecova Ruscy mieli w szczytowym punkcie ok. 30 samolotów w Syrii i nie powinno to raczej stanowić problemu dla sił powietrznych Turcji. Tym nie mniej możliwość odwetu sprawia, że to Turcy uciekają przed ewentualnym konfliktem a nie na odwrót... Kupno S-400 odbija się czkawką i zobaczymy, czy koncepcja przejęcia technologii i budowy systemu OPL przyszłości samodzielnie ma realne szanse.

czwartek, 5 marca 2020, 08:59

do Stefan , Rosja z Turcją sie dogada bo taka jest logika wspólnych interesów które są ogromne , radze o tym poczytać , zachód czy Ameryka nie ma nic do zaoferowania Turcji poza F35 i Patriot

krakauer
środa, 4 marca 2020, 22:34

Rosja ma ponad 100 su 35 , w Syrii obecnie znajduje sie 4 albo 6 tych samolotów , więc nie opowiadaj bajek o jakies większości samolotów w Syrii , wyprawa wojenna Rosję kosztowała kilka mld , to tydzień exportu ropy , mart sie o wojenki USA które idą w biliony o czym sam Trump często narzekał

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:12

Rosja ma obecnie 88 Su-35S a maksymalna liczba zamówionych to łacznie 98 dla Rosji wiec jakie ponad 100? Co przy ok 50% sprawnosci daje nam 44 latajace Su-35S w skali całej Rosji.

gk1
czwartek, 5 marca 2020, 11:11

Tylko ze PKB Rosji to obecnie ok. 1.5 mld USD a PKB Amerykanow to ok 20 mld USD. Chin 15 mld USD... Kto i komu sluzy??? PKB Chin jest 10 x wieksze niz Rosji a 30 lat temu bylo 6 x mniejsze niz PKB Rosji. Rosja to obecnie Prusy XIX wieku. Nie Panstwo ma armie tylko Armia ma swoje Panstwo.

Robert
czwartek, 5 marca 2020, 04:08

Na papierze jest 100 a zdolnych do lotu jest nie więcej niż 40.

GB
środa, 4 marca 2020, 23:28

Celem uściślenia, rosyjski przemysł to wyprodukował 70 parę Su-35... To całe zamówienie było na prawie 100 Su-35. Po drugie igranie z Turcją to igranie z państwem NATO, a to oznacza że te nieliczne rosyjskie nowe samoloty potrzebne są też w Rosji. Sama Turcja ma ponad 240 F-16.

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 09:05

do GB , Rosyjskie lotnictwo ma około 100 su 35 po dostawach w tym roku , do tego dochodzą samoloty wyprodukowane dla Chin i Indonezji , w sumie wyprodukowano dwa razy więcej niż podajesz

Wpr
środa, 4 marca 2020, 23:22

Trup okazuje się zrobił najlepsza rzecz jaką mógł... teraz Rosja tam ugrzezla na lata haha

Pogodynka
czwartek, 5 marca 2020, 10:20

Przynajmniej wspierają Syryjczyków ,a nie walczą o miejsce na dachu

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 08:56

w czym utkneła na lata, kilkadziesiąt samolotów , trochę specnazu i policji wojskowej , to nie jest jakaś duża interwencja , koszty to coś około 6 mld , to grosze przy nadwyżkach Rosji

Kałboj
czwartek, 5 marca 2020, 12:58

Uuuu, widzę, że bogato tam się u was w Rosji zrobiło;)))

piotr34
czwartek, 5 marca 2020, 19:22

@kalboj Nie oszukujmy sie dobra?Nawet dla Rosji to nie sa zbyt duze wydatki-troche sie zekom obnizy stawki obiadowe w lagrach(o sorrry obecnie obozach pracy)i kasa sie znajdzie.Akurat tutaj Rosja dosc dobrze zarzadza srodkami na te akcje i nie ma co sobie wmawiac ze to ich zbankrutuje-to myslenie zyczeniowe.

tig
środa, 4 marca 2020, 19:17

Jak wygląda ta "walka". Z jednej strony regularna syryjska armia, wspierana przez bombowce (swoje i rosyjskie). A z drugiej strony lekko uzbrojeni partyzanci, ze wsparciem kilku tureckich bezpilotowców (mających nieporównywalnie mniejsze możliwości niż samoloty bombowe). I mimo tak ogromnej dysproporcji sił walka jest wyrównana.

Komentator
czwartek, 5 marca 2020, 05:54

Ta rozwalona kolumna turecka to też l

czwartek, 5 marca 2020, 14:35

Śmigłowce.

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 02:30

A te tureckie czołgi, haubice, artyleryjskie zestawy rakietowe, helikoptery, opl, ppk po stronie "lekko uzbrojonych partyzantów" (jak nazywasz islamską dzicz z al Kaidy i ISIS, mordującą nawet dzieci w okrutny sposób) to ze swojej wypowiedzi sam wyciąłeś czy twój oficer prowadzący? Nie wstydzisz się tak bezczelnie kłamać? I dlaczego popierasz islamską dzicz przeciw obywatelom chcącym wyzwolić od nich kraj? :)

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 14:55

Z jednej islamiści znani z licznych zbrodni, z drugiej krwawy reżim, który obkłada całe kwartały miast (zamieszkałe w większości przez cywili) ciężką artylerią oraz bombami beczkowmi. Kim trzeba być, aby którąś ze stron uważać za, ehkm, dobrą, właściwą, zwał jak zwał?

dropik
czwartek, 5 marca 2020, 09:17

Nie zapomniałeś użyć słowa dzicz ;) Ciekawe jak nazwiesz bombardowanie miast bombami beczkowymi i, niszczenie szpitali, których pozycje gps przekazane Rosjanom posłużyły do ich natychmiastowego zaatakowania.

krakauer
środa, 4 marca 2020, 19:16

Wszystko wskazuje także na to , że po raz kolejnym największym wygranym tej kolejnej fazy geopolitycznej rozgrywki na Bliskim Wschodzie będzie ROSJA koniec cytatu , w pełni sie z tym zgadzam jak widać S400 nie musi w ogóle strzelać żeby osiągać cele strategiczne Rosji i tak ma być

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:15

A jakie to niby cele strategiczne osiagneła to propagandowa wysyłka S-400 do Syrii i ustawienie ich w zasięgu artylerii Turków?? Bo co jak co ale S-400 w Syrii to pasmo kompromitacji.

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 14:58

Na tym portalu dowiedziałem się, że oto zadziałał plan Trumpa, naturalnego geniusza strategii, który wszystko przewidział na sześć ruchów naprzód, niczym Gari Kasparow.

Pirat
środa, 4 marca 2020, 23:45

Jeszcze nie wiemy jak to się wszystko rozegra.

Fgu
środa, 4 marca 2020, 23:23

To po co go produkowała jak nie działa? Od razu powinno być s 800

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 09:02

powiedz to Turkom, Chińczykom i Hindusom wszyscy zamówili S 400 i chcą kupić ich więcej , taki to jest złom

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:18

Turcy nie maja skad wziaść innego systemu OPL.podobnie Indie a Chiny kupiły liczbe na defilady i po to by zrobic sobie na tej podstawie własny system, sporo lepszy tak jak skończył S-300 w Chinach: wywalili w diabły wszystko poza rakietami i opracowali nowe oparte gównie o technologie Patriota;)

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 10:52

Turcy nastawiaja się na zdobycie technologii, dalej systemy przeciwlotnicze chcą budować sami lub w kooperacji, plus chcą mieć dywersyfikacje dostaw uzbrojenia aby nie być zależnym od jednej strony którą będzie ich szantażować

generał siusiak
czwartek, 5 marca 2020, 09:53

Hindusi dawno zrezygnowali z tego złomu. Reszta kupuje, bo nic normalnego nie mogą dostać.

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 11:05

Hindusi z niczego nie zrezygnowali tylko wpłacili zaliczke na S400 podczas wizyty Putina w Indiach , nie pisz głupot

Korba
czwartek, 5 marca 2020, 09:51

Wymieniłeś kraje, które nie są w stanie same wyprodukować podobnego systemu i nie stać ich na nic lepszego... to nie argument.

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 14:26

To podaj choć JEDEN parametr w którym Patriot choć dorównuje S-400... Ministrowie obrony Turcji i Indii twierdzą, że nie ma takiego... :)

piątek, 6 marca 2020, 02:58

Podstawowy czyli skuteczność:)

ŻeCo
czwartek, 5 marca 2020, 13:09

Korba. Jak to nie argument wybrali s400 spośród innych możliwości. CO ty wogole opowiadasz. TO co jest argumentem wyprodukowanie sobie własnego systemu.. to wtedy by nie wybierali spośród odstępnych możliwości i nie robili by oceny tych systemow przed decyzja o zakupie.

Pogodynka
czwartek, 5 marca 2020, 11:51

A Polski przemysł zbrojeniowy co , my produkujemy

Korba
czwartek, 5 marca 2020, 13:00

O, a teraz o polskim mówimy?

Pogodynka
sobota, 7 marca 2020, 08:20

Dla twojej wiadomości mieszkam w Markach

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 11:09

to lepsze to patriot nie ośmieszaj sie , po prostu S400 jest kupowany przez bardzo poważne armie bo jest najlepszy

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 17:56

Najlepszy w CZYM ?? W jakich SPRAWDZONYCH w realu parametrach ? S-400 kupują tylko i wyłącznie ci, których nie stać na zachodnie systemy(lub ci którzy na zakup nie maja szans), co buduje wrażenie, ze to tańszy SUROGAT droższego sprzętu zachodniego.

Korba
czwartek, 5 marca 2020, 13:01

Tak, bardzo poważne armie... ciśnienie sobie zmierz;)))

asd
czwartek, 5 marca 2020, 12:56

Ciężko stwierdzić który system jest lepszy gdy nie mamy dostępu do danych. Natomiast przewagą uzbrojenia made in USSR jest możliwość ataku celów koszernych...nie blokowana programowo...Bo takie opinie krążą po świecie arabskim, który nabywał uzbrojenie made in USA.

Yaro
środa, 4 marca 2020, 19:04

No i widzisz Davienku dlaczego tak długo musiałeś czekać na informacje o "sukcesach" kontrofensywy rebeliantów wspieranych przez Turków? Za cenę trzech strąconych samolotów i zniszczonych kilkudziesięciu pojazdów SAA przetrzepało skórę obcinaczom głów i wspierającym ich Turków, a ci wrócili na pozycje wyjściowe, pewnie zaraz napiszesz że bez większych strat. A mieli lać Syryjczyków ile wlezie.

dropik
czwartek, 5 marca 2020, 09:19

hehehe. do konca lutego straty Assada są większe niż za cały 2019. Jak tak dalej pójdzie to rosyjskich magazynów nie wystarczy :D

Ehe
czwartek, 5 marca 2020, 13:11

Dropik tak jak wezmiesz na powaznie dane Tureckie, czyli ponad 3000 zabitych. Bzdury na resorach. Jakby tak bylo to by weszli w syrie jak w maslo i doszli do Damaszku z taka efektywnoscia, a za pare dni sama armia syryjska by nie istaniala. Jakoś to tak nie wyglada.

dropik
piątek, 6 marca 2020, 11:38

Nie dane tureckie . Tylko zbierane przez ludzi np na lostarmour, ale są inne. 2020:94 , 2019: 85. Są to straty obu strony. wiekszość przypada na rezim.

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 02:38

Powiem więcej: jest tam kilkadziesiąt tysięcy islamskiej dziczy obcinaczy głów i morderców dzieci, absolutnie nienadającej się do jakiejkolwiek resocjalizacji. Nikt jej nie chce przyjąć, nawet Turcja i nikt nie wie co z nimi zrobić. Nikt, poza Rosją i Asadem - "umartyrują" ich i za rok, dwa, nie będzie już problemu z tą dziczą. Nawet Rosji ich kapitulacja nie byłaby na rękę, bo musiałaby przyjąć kilkanaście tysięcy zdziczałych od fanatycznego islamu Czeczenów, Dagenstańczyków i podobnych, a tak, dzięki rosyjskiej polityce za rok, dwa, może nie będzie ich więcej niż kilkaset i w dodatku jak Allah da, bez rąk, nóg czy oczu, więc będą musieli sobie dać sianka z dżihadem. :)

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 10:26

Już większość Syryjczyków nie mieszka pod kontrolą Asada, tzn stało się uchodzcowni za granicą lub mieszka na obszarach Syrii nie kontrolowanych przez Asada. Oni wszyscy są obcinaczami głów?

Eee
czwartek, 5 marca 2020, 13:13

Co za argument z ... za przeproszeniem. W kraju trwa wojna ludzie uciekaja i to jest normalne.. ludzie uciekaja z krajow nie ogarnietych wojna zobasz z ukrainy ucieko pare milionow... i o czym to swiadczy Milutki no? Uciekaja przed demokracja i dobrobytem ktora tam nastala ?!

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 16:54

No właśnie uciekają przed wojną ale do rzekomego agresora który ich napadł czyli Turcji, od "dobroczyńców" czyli Iranu i Rosji trzymają się z daleka . Ukraińcy uciekają, ale czy do "wyzwolicieli" Donbasu ?

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 11:41

Tak, większość Syryjczyków siedzi w Ildibie? I kto ich tam karmi?

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 12:01

Wiele milionów jest uchodzcowni, poza idlibem są jeszcze Afrin AlBab, tereny amerykanskie

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 17:58

US Army juz nie ma "własnych terenów", oni siedzą już tylko w kilku pkt. Syrii przy złożach ropy.

czwartek, 5 marca 2020, 14:22

Prawdziwi Syryjczycy to po opanowaniu danego terytorim poprzez SAA tak na dobre to szybciutko wracaja do domów. Uchodźcy prący do europy to w ogromnej wiekszości obywatele Afganistanu, Pakistanu, Bangladeszu czy muzułmanie z Indii. W Idlibie to miniejszość ogromną stanowią faktyczni mieszkańcy tamtego rejonu a większość to dżihadyści i ich rodzini jacy pouciekali z różnych terenów Syrii po przegranej i tam sie schronili. To właśnie oni głównie teraz stanowią większośc "uchodźców" bo rdzennych mieszkańców tych terenów to dżihadyści trzymają aby używać ich jako tarcz tak jak robili to gdzie indziej.Nielicznym udaje się uciec. Afrin to kurdyjskie tereny jakbyś nie wiedział, a na polach naftowych to za dużo ludzi amerykanie nie chronią.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 21:16

Uchodźcy są jeszcze w samej Turcji, Jordanii, Libanie, Europie i w mniejszej ilości w innych krajach , to są miliony, dużo więcej niż w samym Idlib. Tereny amerykańskie to ogólnie polnocnosyryjscy komunisci

czwartek, 5 marca 2020, 09:52

Za ro ,za dwa;))) w 2015 roku pisaliście towarzyszu, że to będzie kilka miesięcy;)))

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 00:23

To wyobraź sobie gdzie by byli asadysci i wspierająca ich armia rosyjska gdyby nie Turcy. Nawet jeżeli postępy rebeliantów nie są duże to przynajmniej powstrzymano postępy drugiej strony

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 11:55

Syryjczycy od kilku miesięcy tępią protureckich islamistów w Ildibie i odzyskują utracony teren, to nie ulega wątpliwości. Kilka dni temu ci islamiści zorganizowali przy pomocy Turków kilka kontrataków aby odzyskać przynajmniej utracone strategiczne punkty. Opanowali je na krótko, po czym zostali z nich z powrotem wyparci, czyli nie osiągnęli praktycznie nic. Walki te oczywiście spowodowały straty w szeregach SAA, jednak to wojska syryjskie przywróciły sytuację z przed ofensywy islamistów i zmusiły ich do wycofania się. Nie sądzisz że tą sytuację trudno określić zwrotem "leją Assada ile wlezie"? Nie leją, spróbowali, dostali po łapkach i wycofali się na "z góry upatrzone pozycje", czyli nie zyskali kompletnie nic, i w niczym nie poprawili swojego położenia.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 12:58

Gdyby nie ofensywa turecka to asadysci byliby jeszcze dalej ale nie są, osiągnięcia rebeliantów nie są takie jakby chcieli ale asadysci też spowolnili. Asadysci dostali po łapkach bo je wystawili atakując

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 17:27

Po bitwie jutlandzkiej po której Kaiser ogłosił wielkie zwycięstwo, w brytyjskiej prasie brytyjskiej ukazał się następujący tekst: "Niemcy głośno krzyczą zwycięstwo, dziwny sąd. Ci co wygrali uciekają, a przegrani siedzą im na karkach i tną szablami". A poważnie, na twój sposób mogę usprawiedliwić każdą porażkę. Na wojnie przed wojskami stawia się zawsze ściśle określone cele. Cel SAA był w ostatnich walkach prosty. Odeprzeć uderzenie i odzyskać utracony teren oto zostało zrealizowane. Celem islamistów było uderzyć i odzyskać utracony teren i to również się udało, na dwa dni, po czym trzeba było brać nogi za pas. Kto wygrał?

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 21:12

SAA nie miało za zadanie opierać uderzenia bo to oni jeżeli, ich celem było zajęcie Idlibu i gdy Turcja wkroczyła to oni nie zrealizowali tego celu

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 09:27

Możesz nam objaśnić co skłania cię do popierania fanatycznej islamskiej dziczy mordującej nawet dzieci, nie mówiąc o chrześcijanach i to w najokrutniejszy sposób? Talmudycznie wpojona nienawiść do gojów czy co?

1stCav
piątek, 6 marca 2020, 08:27

Byłbyś w tym swoim świętym oburzeniu na "miłośników obcinaczy głów" ciut bardziej wiarygodny gdybyś sam nie był miłośnikiem morderców z Biesłanu, Dubrowki, Czeczeni i jeszcze paru innych miejsc na świecie które miały nieszczęście zetknąć się z gierojami z Twojej ukochanej matuszki Rassiji...

cit
czwartek, 5 marca 2020, 10:19

100?/100

Pirat
środa, 4 marca 2020, 23:46

A gdzie sukcesy SAA jeśli nic takiego nie zdobyli? A tylko cenny sprzęt stracili.

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:02

T90 odzyskali wczoraj, podobno sprawny. A co do strat, to na wojnie są straty, tego nie da się uniknąć. A zdobyli ważne strategiczne punkty jak skrzyżowanie M4/M5, odblokowali M5 co pozwala im na szybkie przerzucanie sił i środków, a uniemożliwia to stronie przeciwnej. Strącili kilkanaście dronów tureckich klasy MALE z czego bodajże 6 jest potwierdzonych. O likwidacji stad umiarkowanych obcinaczy głów nie wspomnę.

Kałboj
środa, 4 marca 2020, 23:43

Zapomniałeś dodać kilkuset żołnierzy SAA, kilkadziesiąt pojazdów, trzy samoloty za kilkudziesięciu tureckich żołnierzy i kilka dronów. Trzeźwy jesteś?

T72B3
sobota, 7 marca 2020, 08:25

Pisałem wcześniej że nie ma żadnych filmów, zdjęć na innych portalach pokazujących setki zabitych żołnierzy syryjskich nie wspomnę o dziesiątkach czołgów itp

czwartek, 5 marca 2020, 21:20

Liczba kilkuset asadystow to według samych asadystow, nie ma co im wierzyć

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 12:01

Porownujesz straty samych Turków do strat wojsk syryjskich? A dlaczego nie sumaryczne straty Turków i sprzymierzonych z nimi islamistów? Kilka dronów? Było ich kilkanaście, a o zmasakrowanej kolumnie tureckiej zapomniałeś. O wybitych islamistach również. Trzeźwy jesteś?

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:21

Katon, potwierdzone sa całe 2 stracone przez Turcje drony wiec może jakieś dowody na te kilkanaście.

czwartek, 5 marca 2020, 14:34

Jakoś wszyscy zapomnieli o tych śmigłowcach Tureckich co naruszyły przestrzeń Syryjską lecąc po rannych ze zmasakrowanego konwoju. Wlecieć w przestrzen Syryską wleciały, ale bidulkom chyba paliwo sie skończyło bo nie dały rady wrócic do Turcji. Choćby dlatego żaden Turecki samolot nie odważa się naruszyć przestrzeni Syryjskiej.

Kałboj
czwartek, 5 marca 2020, 13:06

Jestem trzeźwy. Zaatakowana kolumna turecka to ile pojazdów? Bo żołnierzy niech z górką będzie 40 poległych. Dwie Anki i kilkanaście innych dronów. To dalej, jak to się ma do strat syryjskich?

asd
czwartek, 5 marca 2020, 20:52

Do tych podawanych przez Turków i ich terrorystów? To nijak, chłopaki w Turcji fantazje mają niesamowitą, twierdzą przecież, że zabili już 2,5k żołnierzy Syryjskich, rozdupcz...li 1,5 batalionu pancernego - mówię o samej liczbie czołgów jakie podobno zlikwidowali, ze trzy dywizjony artylerii...no długo by wyliczać. Ale jak masz zdrowy rozum, przemyślisz te dane, porównasz z wynikami walk, zajętymi punktami strategicznymi...no to się kupy nie trzyma kompletnie. Bo jak niby armia która poniosła takie straty, w tak krótkim czasie, w jednostkach liniowych miałaby być zdolna z godziny na godzinę do przeprowadzania kontrataków skutecznych? Do zajmowania terenu? Faktycznych strat żadnej ze stron nie poznamy. Możemy tylko domniemywać na podstawie dostępnych materiałów. Co do tych materiałów to tylko jedna strona pokazuje ataki dzienne - np. dziś lotnictwo rządowe i rosyjskie urządziło terrorystom i ich protektorom tureckim krwawą łaźnię - tak zmasowanych nalotów nie pamiętam na tym teatrze wojennym. A zaczęło się w czasie jak mały Sułtan wylądował w Rosji, tak by go zmobilizować zapewne. No i skoro Ci terroryści tureccy i sami Turcy odnoszą tak niesamowite sukcesy i tak gniotą SAA to czemu mały Sułtan tak gwałtownie i szybko udał się do Rosji? Ten kto prosi o pokój ten podróżuje, nie na odwrót. Natomiast tureckie filmy w większości są bardzo wątpliwe, część z nich została już na kilku forach dokładnie zidentyfikowana jako filmy pochodzące z Libii. Nie jestem oczywiście w stanie stwierdzić czy tak faktycznie jest, bo nie jestem analitykiem. Natomiast liczba wątpliwości i argumentów, jest spora i całkiem rzeczowa. A te myśliwce zestrzelone to faktycznie wielkie straty... SU24 pewnie nieźle wyśmigane.

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 18:09

W nalocie ros. lotnictwa na kolumnę armii tureckiej zgineło na miejscu 33, a zostało poważnie rannych ok 70. Pisząc językiem wojskowym z linii na skutek nalotu klucza samolotów(2 syryjskie+2 rosyjskie) ubyła pełna kompania zmot. Co do tureckich BSP, to SIPRI i Jane"s oceniają, że operacyjna obecnie(02.03.br)jest połowa z ok 25 posiadanych Anek i ok. 60% mniejszych Bayraktar TB2.

Katon
czwartek, 5 marca 2020, 17:37

No zobacz, a strat islamistów nie liczysz? Oni nie brali udziału w wałkach? Na tych filmikach pokazano zniszczenie pancyra na podwoziu którego armia syryjska nie posiada. Do tego zniszczenie kilku czołgów i kilku ciężarówek. Straty po których Assad pewnie się nie podniesie. Podobne straty w sprzęcie ponieśli Turcy, tylko że to Assad ma dalej inicjatywę i to jego wojska są w posiadaniu terenu o który toczyły się walki. A zniszczona turecka kolumna to dwa motorowery marki Komar.

krakauer
czwartek, 5 marca 2020, 09:10

do kałboj , Syryjczycy stracili kilkuset żołnierzy ale zabitych było około 100 , tyle samo straciła Turcja , ważne jest że siły rządowe odbiły wiekszość utraconych terenów a straty były to zaakceptowania wobec korzyści na froncie

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:03

Żaden z Was nie dostrzega też, że ten "zwycięski" Erdogan nóżkami przebiera i jutro co koń wyskoczy śmiga do Putina prosić o zawieszenie broni...Taki szczególik. Ale widocznie nie znam się...

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 17:50

Na razie to w sieci są filmy z wczorajszej bójki w tureckim parlamencie zwolenników i przeciwników Erdogana o to kto jest winny śmierci tureckich żołnierzy w Syrii i dlaczego Erdogan wysyła tam poborowych a jego dzieci wymigały się ze służby wojskowej... :)

GB
środa, 4 marca 2020, 23:29

Spokojnie. Jak się skończy to jeszcze nie wiadomo. W czwartek mają być rozmowy Putin-Erdogan.

Olo
środa, 4 marca 2020, 19:00

Panie Zielonka, czas zaktualizować swoje słownictwo. Wojska rządowe to nie wojska reżimowe! Prezydent Assad jest wybranym w powszechnych wyborach. Trochę więcej szacunku dla rzeczywistości.

gk1
czwartek, 5 marca 2020, 11:29

Assad nie zostal wybrany w powszechnych wyborach. To jest KLAMSTWO. Wystarczy przypomniec sobie poczatek konfliktu w Syrii ,,poczatki w tzw arabskiej wiosnie 2011. Tak samo wybrany jak Prezydent Wenezueli Maduro,,,,Glosuja tylko "nasi" a przeciwnicy sa wykresleni z list wybieranych i wyborcow.

czwartek, 5 marca 2020, 14:12

Tak z innej beczki, to zdajesz sobie sprawę że ani obecny przydent naszego kraju ani obecnie rzadząca większość nie została wybrana wiekszościa głosów całego społeczeństwa tylko większąścia sposród głosujących. Czyli według wszystkich nie uznajacych Assada u nas także rządzący rządza nielegalnie.

heeheh
czwartek, 5 marca 2020, 13:16

"Rebelianci" za to zostali wybrani w demokratycznych wyborach i kupili sobie w sklepach tysiace karabinow, czolgi ect.. nie moge.

Murf
czwartek, 5 marca 2020, 03:04

Tak, Hitler. Jak to wyszło?

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 00:02

Ale większość wyborców nie miało możliwości głosowania, byli poza Syrią lub na terenach syryjskich gdzie wybory nie mogły się odbyć. Asadowi o to właśnie chodzi aby usunąć większość Syryjczyków a zostawić sobie oddaną mniejszość którą będzie to wybierać

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:06

Assada popiera większość Syryjczyków niezależnie od wyznania...Przypadek? Skoro pospólstwo spieprz...ło przed wojną pozwalając zająć swoją ziemię to znaczy, że nie zasługuje na prawo do głosowania, a nawet w zasadzie życia bo co warte jest życie zdrajcy, czy tchórza który ucieka zostawiając ziemię swych przodków wrogom?

T72B3
sobota, 7 marca 2020, 08:32

Trafiłeś kolego idealnie przykład Krym

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 17:26

Ale wiekszosci Syryjczyków nie pytano czy popierają Asada . Pospolstwo pokonywało Asada i pokonaloby ostatecznie ale później okazalo sie ze musi walczyc jeszcze z Rosją. Uciekli gdy się okazało że zginą. A gdyby zostali to powiedzianoby ze to fanatycy popelniajacy samobojstwo.

Kałboj
środa, 4 marca 2020, 23:48

Ale jak to został wybrany? Przecież tylko jego nazwisko było na balocie, nie miał żadnych konkurentów... I ty jeszcze próbujesz wciskać ten kit tyle lat po tej niesmacznej parodii wyborów?

GB
środa, 4 marca 2020, 23:31

Ojciec Asada dokonał zamachu stanu, a sam synalek wygrał w sfałszowanych wyborach. Jego rząd jest tak samo nielegalnym jak jego ojca.

robo
środa, 4 marca 2020, 22:28

he , he .... "w powszechnych wyborach.." jasne "Syria Assadów latarnią Demokracji i wolności" ....

Stary bywalec
czwartek, 5 marca 2020, 14:40

Demokracja jest skompromitowanym systemem władzy, od którego odchodzi się na całym swiecie

Max
czwartek, 5 marca 2020, 00:58

Jedź do Syrii pod rządami Assada i pochwal się, że masz Biblie, później zrób to samo u sojusznika USA i naszego, w Arabii Saudyjskiej. Jeśli wrócisz to napisz jak było.

asd
czwartek, 5 marca 2020, 00:41

Nie twój to kraj więc zostaje Ci uszanować cudzą decyzję. Wybory tam się odbyły, on wygrał. Tak samo uczciwe jak u nas, czy w USA...prawda Lenina obowiązuje w tej materii nadal, obowiązywała i obowiązywać będzie. Zresztą czemu uważasz, że każdy musi żyć tak jak my? A nawet lepiej powiem, demokracja to system który prowadzi do katastrofy. Nie może być tak, że większość (czyli debile - bądźmy szczerzy 60-70% populacji to właśnie ta grupa) ma jakikolwiek wpływ na skład rządu i kierunek polityki poważnego państwa.

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 15:08

Ta katastrofa trwa już ładnych parę wieków... :) A w międzyczasie, pewnie zupełnym przypadkiem, to właśnie kraje demokratyczne zdominowały świat gospodarczo, kulturowo, a również w znacznym stopniu militarnie. I dziwnym trafem to do tych demokratycznych krajów ciągną sznury imigrantów, a nie wprost przeciwnie. No katastrofa jak malowanie. Ja nie wiem, gdzie trzeba mieć głowę, żeby takie rzeczy pisać...

Clash
czwartek, 5 marca 2020, 10:50

No właśnie ale nie każdy chce tam żyć jak wy żyjecie towarzyszu..... i właśnie dlatego jest tam wojna.

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:42

@Clash wojna jest tam dlatego, że koszerni i amerykanie bardzo chcą syryjskiej ropy. Powód numer 2 to sprawdź sobie proszę jakie to banki centralne nie są pod kontrolą koszerną...Syryjski? Oj...przypadek...? Irański...? Oj przypadek...? Wcześniej dotyczyło to również Libii, Iraku...Przypominam, że na Irak napadnięto kilka czy kilkanaście dni po tym jak Hussein powiedział nein dla za ropę, tylko euro miało być... i co? Ano niecałe dwa tygodnie później leci mu na pysk rój Tomahawków...przypadek...? Nie sądzę.

Davien
piątek, 6 marca 2020, 03:04

Panie asd, jakby Izrael chciał syryjskiej ropy to by ja sobie wział, ciagle sa w stanie wojny a Syria nie ma szans w tym starciu wiec dawno takiego... z siebie nie zrobiłes:) USA wydobywa najwięcej ropy na swiecie wiec te syryjskie resztki są im niepotrzebne. Ale popatrz mamy wypowiedz Rosjan że poszli do Syrii bronic interesów Gazpromu

asd
piątek, 6 marca 2020, 10:39

Widzę, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem - zwie się to wtórnym analfabetyzmem i jest bardzo u nas popularne (60%populacji). Dziwi mnie natomiast Twoja niewiedza odnośnie idoli jakich masz, gdyż określiłbym Cię jako człowieka interesującego się konfliktami i ich przebiegiem. Zatem informuję, że: kradli oni ropę Syryjską, kradną i kraść jakiś czas jeszcze będą - tak samo jak innych okolicznych państw, które powiedzmy, że nie są w zbyt dobrej kondycji. Taka to ich natura. Zapewne gdybyś porozmawiał ze swoimi dziadkami - w sumie nie wiem ile masz lat i czy Twoi dziadkowie mogą pamiętać co było przed IIWW, co było w czasie IIWW, albo czy ich rodzice opowiadali im o wojnie 1920r. i zachowaniu tychże eskimosów względem Polaków - to byś ich naturę poznał. Lektura Talmudu również mogłaby rozjaśnić ci ich motywy. Jakby co chętnie podzielę się wiedzą jaką wyniosłem z domu rodzinnego, z rozmów ze świadkami tamtych wydarzeń. Dodatkowo masz bardzo dziwny zwyczaj wkładania ludziom w usta słów których nie wypowiedzieli. Wskaż mi proszę kiedy i gdzie twierdziłem, że eskimosi i Syryjczycy nie są w stanie wojny?! Syria może i nie ma szans wygrać, ale z pewnością w obecnym układzie geopolitycznym ma szansę zadać eskimosom nieakceptowalne przez nich straty - ok, może nie sama Syria, ale Iran z pewnością. A oni takiej okazji by nie przepuścili. Pokazali już na co ich stać, i że sforsowanie silnej OPL przeciwnika bardziej zaawansowanego technologicznie nie stanowi dla nich problemu. Co do USA, to są największym producentem ze względu na postęp w górnictwie jakiego dokonali i od jakichś 50 lat kradną bogactwa naturalne gdzie się da. Skoro te syryjskie resztki ropy nie są im potrzebne to czemu je kradną?! Bo cały czas kradną na wschodnim brzegu Eufratu w okolicach AlBukamal. Mało tego, ostatnio próbowali szturmować syryjską przepompownię ropy. Oczywistym, dla każdego o inteligencji większej niż burek podwórkowy, jest, że Rosja w Syrii broni swoich interesów. I bynajmniej nie jest np. zainteresowana powstaniem ropociągu z Iranu do wybrzeża syryjskiego. Reasumując jest to kolejna Twoja bezrefleksyjna, nieprzemyślana, oparta na propagandzie wypowiedź.

asdsadsadsdfsdf
czwartek, 5 marca 2020, 10:45

Nie doceniasz demokracji. Demokracja to coś znacznie więcej niż rządy większości. Przykładami ludzi, którzy nie doceniali demokracji to Kserkses, król Persji, dostał od demokracji niezłe lanie, Hannibal, również dostał od demokracji niezłe lanie. Dalej w kolejce stoi Hitler,a nazbierało by się tego znacznie więcej.

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:17

O ile znam historię to akurat Hitler dostał w trąbę przez wojnę na dwa fronty, a główną siłą uderzeniową bez której nie byłoby mowy o jakimkolwiek zwycięstwie była plugawa Armia Czerwona. Gdyby OKH miało wolne wszystkie swoje dywizje czyli nie byłoby wojny na wschodzie to wszelkie desanty demokracji na kontynent byłyby rzezią. Co do Kserksesa i Sparty (o ile dobrze pamiętam) to zauważyć należy iż ich demokracja nie była jak nasza...tak mi się przynajmniej wydaje, biorąc pod uwagę szkolenie Spartan i śmiertelność tego szkolenia. Tam np. zdrajców likwidowano, u nas odwrotnie.

Davien
piątek, 6 marca 2020, 03:07

Taak, niezłe bajki ale zapomniałes ze ta "wspaniała Armia czerwona" była najpierw jego sojusznikiem, potem zwiewała przed Hitlerem ze pogubiła kilkanaście tysiecy czołgów i samolotów a z powroem wróciła dzieki dostawom Lend Lease bo inaczej te T-34 by rdzewiały za uralem a Jaki i MiGi nie bardzo by miały na czym latac.

Borys
czwartek, 5 marca 2020, 19:50

Cóż, jak rozumiem pomoc materialna zachodu w przypadku Stalina nie miała wg. Ciebie znaczenia. Bez tych obmierzłych demokratycznych krajów Moskwa wpadła by w łapy Hitlera. Generalnie bez Stalina i jego sojuszniczej pomocy Hitlerowi na początku wojny też ten okres dziejów wyglądał by nieco inaczej.

piątek, 6 marca 2020, 10:47

Dodatkowo chciałbym Cię uświadomić, że AC stawiała opór od pierwszych dni inwazji czasami nawet bardzo zacięty - czytam akurat wspomnienia pewnego podoficera dywizji Leibstandardte AH (chyba tak się to pisze) i przyznać muszę, że zdziwiło mnie wzmiankowanie o tym, że AC w pierwszym etapie kampanii potrafiła czasami stawiać zaciekły opór. Podobnie jak Ty myślałem, wcześniej, że na całej długości frontu AC panicznie uciekała, albo mijała kolumny pancerne szwabstwa idąc na front, który przesunął się już daleko wgłąb Rosji. Jak się okazuje były wyjątki.

Davien
sobota, 7 marca 2020, 02:24

Wiesz panie ichtamniet ciezko by w 1941r LSSAH była dywizja jak została nia dopiero rok pózniej Ale istotnie były oddziały a nawet całe dywizje ACz które walczyły do końca ale to były wyjatki jak np oddziały dowodzone przez Własowa( tego samego co potem przeszedł do Niemców) Generalnie zołnierze rosyjscy nie chcieli walczyć za Stalina, dopiero jak potem okazało sie ze Hitler jeszcze gorszy....

bania Davien
niedziela, 8 marca 2020, 21:25

"...ciezko by w 1941r LSSAH była dywizja jak została nia dopiero rok pózniej..." Czyli kolejny raz panie Davien nie wiesz o czym piszesz. LSSAH w roku 1941 podczas ataku na ZSRR była dywizją. Została przemianowana z brygady "Leibstandarte SS Adolf Hitler" na "Dywizję SS Leibstandarte Adolf Hitler" po kampanii greckiej a przed operacją Barbarossa właśnie w 1941 r.

asd
piątek, 6 marca 2020, 10:41

@Davien Ty jak zwykle wykazujesz się wtórnym analfabetyzmem. Przeczytaj proszę jeszcze raz co napisałem, przeanalizuj i dopiero zabierz głos.

Fakty
środa, 4 marca 2020, 22:18

Wiadomo że w każdych demokratycznych wyborach by Assad wygrał tak samo jak w w Libii Kadafi czy jego syn. Dlatego zachód tak zabiegał by się ich pozbyć, a potem wprowadzać demokrację. Jak to wygląda widać w Libii gdzie zatriumfowała demokracja i dobrobyt po zniszczeniu krwiożerczego reżimu zbrodniaza Kadafiego. Się naprawdę dziwię ze ludzie kupują jeszcze te brednie. Co nie zmienia faktu że w Syrii jest reżim, a atakują ich nie opozycjoniści tylko terroryści, fanatacy i psychole sponsorowani przez zachód.

Dred
czwartek, 5 marca 2020, 08:40

Święta prawda

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 02:44

Oczywiście że to nie opozycjoniści, bo miażdżąca większość tych "partyzantów" jak kłamliwie nazywa ich jakiś głupiec, to zagraniczni dżihadyści a nie obywatele Syrii! Podobnie jest w Libii gdzie po stronie "buntownika" Haftara walczą Libijczycy a po stronie "rządu uznawanego przez społeczność międzynarodową (kto to k... jest ta "społeczność międzynarodowa"?) praktycznie wyłącznie zagraniczni najemnicy opłacani przez koncerny naftowe, którym operetkowy rząd mianowany przez amerykańskich okupantów bezprawnie rozdał koncesje na ropę (a Haftar obiecał Libijczykom unieważnienie tych koncesji)!

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:26

Funku a mi sie wydawało ze to po stronie Haftara masz rosyjsich Wagnerowców, najemników z ZEA i Egiptu i cała reszte swołoczy jaka możesz kupić za pieniadze ale jak widać nawet ciebie nie uswiadomiono i zrobiłeś z siebie .... do kwadratu:) A co do społeczności międzynarodowej to taki ogół ludzi na ziemi ale jak widac ty się do nich nie zaliczasz( kosmita czy co):))

rozsądny
czwartek, 5 marca 2020, 22:26

No drogi Davien to się jak zwykle popisałeś i tradycyjnie czytasz ze zrozumieniem to co piszą Twoi adwersarze: że zacytuję twoją genialną myśl "A co do społeczności międzynarodowej to taki ogół ludzi na ziemi" - naprawdę w Twoim przypadku powiedzenie ".....milczenie jest złotem" nabiera szczególnego znaczenia...

sdsfsdfdsgfdeawew
czwartek, 5 marca 2020, 10:49

Społeczność międzynarodowa to z grubsza zbiór Państw będących członkami ONZ. Są też teorie, że to wszyscy ludzie żyjący na ziemi.

rozsądny
czwartek, 5 marca 2020, 22:16

No akurat według tej pierwszej części definicji zbiór Państw będących członkami ONZ to nic nie znaczy bo praktycznie dowolny zbiór Państw to jest też jednocześnie zbiór Państw będących członkami ONZ z nielicznymi wyjątkami więc to taka głupotka jest napisana tylko po żeby coś napisać..... Natomiast co do drugiej części i tych teorii to: Czyli jak media, oczywiście niezależne czyli wiadomo, że te obiektywne i prawdomówne zachodnie lub amerykańskie, a nie te których nie lubimy czyli propagandowe rosyjskie, chińskie, krótko mówiąc te media które preferujemy napiszą, że jakiś rząd jest uznawany przez społeczność międzynarodową czyli kilka wybranych Państw będących członkami ONZ to Ty traktujesz, że wszyscy ludzie na ziemi popierają ten rząd albo o zgrozo np. napaść na inny kraj? no to ja gratuluję koledze.....

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 14:33

I to wszyscy ludzie żyjący na Ziemi czy choćby większość państw ONZ popiera operetkowy rząd amerykańskich pacynek w Libii, któremu kadencja, co stwierdził libijski parlament, skończyła się lata temu, a mimo tego nie chce przekazać władzy Haftarowi, którego na prawowitego przywódcę Libii wybrał parlament libijski, nota bene popierany przez tą samą "społeczność międzynarodową" co popiera as-Saradża, a to jasno dowodzi schizofrenii lub zakłamania "społeczności międzynarodowej", bo jak można uznawać legalność libijskiego parlamentu, który stwierdził (zgodnie z prawem!), że kadencja as-Saradża się skończyła i rządzi on nielegalnie i uznawać za prawowitego przywódcę as-Saradża, a jednocześnie nie uznawać gen. Haftara, którego ten parlament uznał za prawowitego przywódcę? :)

asd
czwartek, 5 marca 2020, 13:18

To koszerni...a nie żadna większość populacji. Przejrzyjcie na oczy ludzie.

Kot nr 398
czwartek, 5 marca 2020, 01:04

W Syrii tak jak praktycznie w każdym kraju islamskim/arabskim musi być "reżim". Inaczej się nie da, było to już sprawdzane dziesiątki razy.

dsakfl;dskafl;
czwartek, 5 marca 2020, 10:50

W Europie, też kiedyś nie było demokracji, a się pojawiła. To, że Islam nie może być demokratyczny to bzdura.

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 15:17

To nie chodzi o wiarę, tylko o stopień rozwoju i ogólne zapóźnienie, wynikające również z wieków pod obcym panowaniem. Oraz ogólnie obyczaje i tradycje obywatelskie. Coś, co w Europie i Ameryce kształtowało się wiekami.

TakaPrawda
czwartek, 5 marca 2020, 13:21

Nie chodzi że Islam nie może być demokratyczny tylko kraj który składa się z plemion. Większość tych krajów to właśnie plemiona. To nie bedzie dzialac jesli demokratycznie zostanie wybrane cos z czym jedno plemie sie zgadza, a inne nie to bedzie miedzy nimi wojna. Plemiona są ponad demokracja, ale nie ponad reżimem. Plemiona to takie mini panstwa.

raKO
czwartek, 5 marca 2020, 09:27

To wina tego, że ci ludzie nie znają innej metody sprawowania rządów, a dyktatorzy do tego stopnia skłócają że sobą mieszkańców kraju, że każde osłabienie reżimu powoduje krwawy odwet tej czy drugiej strony. Tam zawsze będzie brutalna dyktatura, jeżeli nie będzie się próbowało tego zmienić. Zauważ, że większość tych dyktatorów wywodziła się z mniejszości etnicznych lub religijnych oraz faworyzuje/faworyzowała swoich nie licząc się z resztą. To musi prowadzić do silnych niesnasek w społeczeństwie przy każdym osłabieniu reżimu. Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania w Europie Wschodniej dalej powinien być komunizm, bo wtedy byłby spokój...

koRa
czwartek, 5 marca 2020, 13:23

A czy w demokratycznych wyborach nie ma faworyzowania swoich... jak najbardziej kase, korzysci otrzymuje glowny elektorat partii i jej sojusznicy.

Tweets Defence24