Reklama
Reklama
Reklama

W 2018 roku dostarczono 91 myśliwców F-35

29 grudnia 2018, 10:42
F-35A USAF Paris
Fot. Lockeed Martin

Dostawą F-35B do Marine Corps Air Station Beaufort koncern Lockheed Martin zakończył realizację zaplanowanych na 2018 rok zamówień na samoloty rodziny F-35 w liczbie 91 egzemplarzy. Jest to o 40% więcej niż w roku 2017 i dwukrotnie więcej niż w 2016 roku. Jak przekonują przedstawiciele producenta, również w 2019 roku planowany jest 40% wzrost i dostawa co najmniej 130 maszyn.

Demonstruje to, że jesteśmy gotowi do pełnej seryjnej produkcji F-35 i gotowi na zaspokojenie rosnącego zapotrzebowanie ze strony naszych klientów na całym świecie – oświadczył Greg Ulmer, wiceprezes Lockheed Martin i główny manager programu F-35, komentując rosnącą produkcję tych maszyn piątej generacji.

W roku 2018 dostarczono 91 samolotów F-35, spośród których 54 maszyny były przeznaczone dla sił zbrojnych USA, 21 dla zagranicznych partnerów programu JSF a 16 trafiło do odbiorców objętych programem Foreign Military Sales. 

Łącznie od początku produkcji koncern Lockheed Marin dostarczył już 355 samolotów F-35 wszystkich wersji. W mijającym roku samoloty F-35B po raz pierwszy wzięły udział w misjach bojowych, oraz wchodziły w skład lotniskowcowej grupy bojowej. Jak informuje US Navy, 5 grudnia 2018 r. rozpoczęto również wstępne testy operacyjne i ewaluację maszyn w wersji pokładowej F-35C. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Gts
środa, 2 stycznia 2019, 16:02

Niby tak panie Kosa, ale wresja B jest nam niepotrzebna. Kazdy kto pisze o tych mitycznych zdolnosciach pionowego startu czy operowania z DOLa Gripena, przesadza. Za to mozliwosci wersji A sa znaczaco wyzsze nad wersja B. Co do ilosci samolotow caly czas pisze podazajac za publikacjami i zdaniami dowodcow lotnictwa. 144 maszyny to minimum, 192 to wielkosc optymalna naszego lotnictwa. Dlatego upieram sie przy wersji 96 F-16 block 70 (w tym nasze block 52+ po MLU do block 70) oraz 3 eskadry samolotow nastepnej generacji wcale niekoniecznie F-35, razem 9 eskadr. Nam potrzebne sa przedewszystkim nosiciele pociskow stand off np Jassm-er. W dalszej kolejnosci przelamywanie obrony i wywalczanie przewagi powietrznej choc akurat to maja na siebie wziac kraje sojusznicze w NATO. Czy sa nam potrzebne samoloty WRE jak Growler albo EF/Rafale lub F-15X... pewnie by sie przydaly. Musza jednak pasowac do naszych mozliwosci finansowych i przede wszystkim do strategii. Istotnym jest tez to, aby wiedziec kiedy zakupu dokonac. Spozniamy sie z zamowieniami na F-16, wiec ich nie zobaczymy do 2024r nawet gdybysmy zechcieli je zamowic. F-35 tez powolutku ucieka mimo zwiekszenia produkcji, bo w kolejke moga wskoczyc takie kraje jak Japonia, Finlandia czy Belgia... nawet przyjmujac produkcje 150 rocznie, sama Japonia z zamowieniem na 100 szt. wydluzy kolejke o 3-5 lat. Choc znajac tempo produkcji roznych newralgicznych podzespolow bardziej sie sklaniam ku 5 latom. Brak zamowienia do 2020 skresli nas z listy klientow na ww samoloty w przyszlej dekadzie. Jak juz pisalem w innym watku. Skonczy sie dialogiem, analiza, a potem za 5 dwunasta zakupem tego co jest w minimalnej liczbie aby starczylo na defilade. Jak beda skreslac ze stanu su i migi to zamowi sie np 4+4 gripeny z wolnej reki w ramach pilnej potrzeby. Choc moze sie okazac ze i nawet Gripenow nie bedzie i bedzie trzeba szukac uzywek, albo wnowi sie ludziom ze F-18 to najlepsza dla nas maszyna. Co do sytuacji z F-35 powoli, ale systematycznie staje sie tym wolem roboczym NATO jeszcze jest drogi w zakupie i urtrzymaniu ale mozliwe ze te ceny z czasem jeszcze teoche spadna. Mnie w zakupie F-35 przeraza cena dla panstw nie bedacych uczestnikiem 130mln za egzeplarz to znacznie drozej niz F-16 70, F-18 block III i drozej niz za F-15X. Oczywiscie to cena samego samolotu, ale gdy doliczyc pakiety (czesci, wsparcie serwisowe, szkolenie, uzbrojenie itp.) to cena rosniw kilka razy.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:32

A dostarczyli choć jednego F-35 zdolnego do odpalania AMRAAMa? :)

obalaczmitow
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 01:50

10 Su-35 ; 14 Su-30SM (12 Kursk, 2 Navy) ;18 Su-34 (Chelyabisnk) - czyli Lotnictwo otrzymało 42 nowe samoloty wielozadaniowe 10 Yak-130 (Kuschevskaya) 3 An-148 (contract of 15 completed: 9 Chkalovsk-Moscow , 2 Levashovo, 2 Rostov, 2 Ekaterinburg) 2 Il-76MD-90A (In trials , to delivery soon) 2 L-410 Do tego zmodernizowano 12 Su-27 do standartu SM3 + 2 Su25SM3 To trochę dużo jak na bankrutujący kraj z walącą się gospodarką. A do tego każdy z tych samolotów po zatankowaniu i zabraniiu uzbrojenia w 60 min jest gotowy do walki i wykonania zadania tam gdzie będzie potrzeba. A ile z tych 91 cudaków f35 może to zrobić - 0!!!! i jeszcze raz ANI JEDEN - bo mają jakąś tam kolejną przedwstępną gotowość bojową do zrzucenia bomby na pustyni na niepiśmiennych talibów bez OPL i lotnictwa lub będą służyć wyłącznie do szkolenia i ustawek w red flagach - i taka ich przydatność. Izrael mając F35 jak na razie używa F16 i F15 a F35 czekają na lepsze czasy i służą do straszenia i pokazywania w hangarach - TYLE W TEMACIE

Niuniu
niedziela, 30 grudnia 2018, 20:06

Imponująca produkcja nawet jeśli część elementów tego samolotu jest wykonywana u zagranicznych partnerów USA. To jeszcze dobitniej pokazuje jaką potęg wojskową są Stany i jaka przepaść dzieli ich od innych w zakresie wojsk konwencjonalnych. Gdyby nie broń atomowa to ani Rosja ani Chiny nie miały by nic do gadania.

Davien
niedziela, 30 grudnia 2018, 17:01

Panie zbyszek, wg samych Rosjan wprowadzili do uzytku 120 pojazdów latajacych ale ile z tego nowych a ile po remoncie to juz taktownie nie podali, Do tego ta liczba obejmuje wszystkie samoloty i smigłowce. ak widac bez porównania:)

Gracz
niedziela, 30 grudnia 2018, 16:33

KOSA nie rozumiem po co nam wersja b?

Marek1
niedziela, 30 grudnia 2018, 11:19

KOSA - fajnie jest pomarzyć. A teraz rzeczywistość - WSZYSTKO na co będzie nas stać, to w perspektywie 4-5 lat być może zakup 1-2 eskadr F-16 Block 70/72. Być może. Najgorszym wyjściem byłby zakup tzw. ilości defiladowej F-35 za koszmarnie wielka kasę(co najmniej 100 mln sztuka). Oczywiście medialnie byłoby super - każdego 15 sierpnia nad "elitą narodu" przeleciałoby kilka F-35 i wyznawcy p. Prezesa byliby bliscy orgazmu. Jednak operacyjnie posiadanie paru F-35 jest bez znaczenia, bez posiadania licznych i nowoczesnych maszyn generacji 4+. Ps. Proszę pamiętać, że stopniowe obniżanie ceny F-35(do ok 80 mln ) ze względu na rosnącą skale produkcji zasadniczo Polski dotyczyć NIE będzie, bo nie braliśmy udziału w programie F-35.

Zbyszek
niedziela, 30 grudnia 2018, 01:51

Ile myśliwców Rosjanie wyprodukowali w ubiegłym roku?

Stirlitz
niedziela, 30 grudnia 2018, 00:46

To i tak nic w porównaniu do gigantycznego zamówienia na Su-57. Rosja zamówiła całe dwie sztuki, po jednej na rok.

KOSA
sobota, 29 grudnia 2018, 14:50

Trochę szkoda że nasi decydenci nie prowadzą negocjacji w temacie zakupu 16 sztuk w wersji B ciekawe co by wyszło. Analogiczna wersja do tej którą mają Brytyjczycy. Wydaje mi się że gdyby udalo się za MiG i 29 i za SU 22 zastąpić F16 w najnowszej wersji blok 70/72 to jest 32 sztuki i uzupełniono F3B to w sumie te 6 eskadr powinno stać nasze państwo na ich utrzymanie. A w drugiej kolejności modernizacja naszych obecnych F 16 Block 52 Plus. Te 6 eskadr to już niezły potencjał.

gregorx
sobota, 29 grudnia 2018, 12:40

Dokładnie 357 szt.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama