Usunięcie Turcji z programu F-35 opóźnia seryjną produkcję?

14 maja 2020, 14:25
F-35A norwegia
Fot. Lockheed Martin

W związku z podjętą w ubiegłym roku przez administrację USA decyzją o wyłączeniu Ankary z programu F-35 pojawiły się problemy z zastąpieniem ponad tysiąca komponentów, wśród których część była produkowana wyłącznie w Turcji. Już wcześniej pojawiały się znaczące opóźnienia w dostawach części, ale kryzys związany z zakupem przez Ankarę systemów rakietowych S-400 nakłada się na problemy związane z epidemią. Jak ostrzega Government Accountability Office (GAO), może to wpłynąć na tempo i koszty dostaw samolotów F-35.

Government Accountability Office, instytucja kontrolno-audytowa Kongresu Stanów Zjednoczonych szacowała we wrześniu 2017 roku liczbę komponentów których dostawy opóźniały się na mniej niż 2 tys., natomiast w ubiegłym roku było to już ponad 10 tys. elementów. Braki magazynowe w lipcu 2018 roku wybosiły 875 elementów a rok później nie dostarczono na czas ponad 8000 elementów, spośród których 60% pochodziło od 20 dostawców.

„W celu ograniczenia efektów opóźnionych dostaw i braków części - aby dostarczyć większej liczby samolotów na czas - wykonawca płatowców zastosował takie metody, jak rekonfiguracja linii montażowej i przenoszenie planowanych prac między różnymi stanowiskami na linii montażowej”- informuje GAO w raportach dotyczących produkcji F-35. Zdaniem audytorów prowadzi to do obniżenia wydajności i zwiększenia ilości roboczogodzin wymaganych do budowy samolotu F-35, co przekłada się na koszt.

Czynnikiem mogącym wpłynąć na dalsze opóźnienie dostaw może być rezygnacja z udziału tureckich dostawców w produkcji samolotów F-35 w związku z decyzja polityczną administracji Donalda Trumpa, będąca odpowiedzią na zakup przez Ankarę systemu obrony powietrznej S-400. W związku z tym nie tylko wstrzymano dostawy F-35 do Turcji, ale też zadeklarowano, do marca 2020 roku, rezygnację z dostarczanych przez tamtejsze firmy komponentów. Jednak w styczniu bieżącego roku Ellen Lord, podsekretarz stanu ds. zamówień i ciągłości dostaw w Departamencie Obrony USA oświadczyła, że okres ten wydłuży się o kolejny rok.

Rozdysponować trzeba 1005 komponentów z których część jest obecnie dostarczanych wyłącznie przez firmy tureckie. Amerykańska decyzja jak na razie nie wpłynęła na produkcję i koncerny znad Bosforu nie są raczej w grupie tych, które szczególnie opóźniają dostawy. Może się to jeszcze zmienić, a nie chodzi o mało istotne elementy.

image
Kluczowe elementy F-35 produkowane w Turcji. Fot. SSB

W Turcji powstają m. in. elementy podwozia, centropłatu i kadłuba, wlotów powietrza oraz klap i luków. Z firm takich jak Aselsan, Havelsan czy Kale Aero pochodzą istotne elementy awioniki, silników czy systemu uzbrojenia. Część z tych komponentów jest produkowana w innych krajach, ale pewne kluczowe elementy stanowią jak dotąd ekskluzywny wkład i kompetencje pozyskane przez Turcję jako jednego z krajów partycypujących w finansowaniu programu JSF.

Utworzenie alternatywnych źródeł części, w tym uruchomienie ich produkcji od zera w pewnych przypadkach, to koszt szacowany na ponad 600 mln dolarów. GAO szacuje również, że część z nowych producentów części nie osiągnie odpowiednich wolumenów wcześniej niż w 2021 roku. Ze stanowiskiem tym nie zgadzają się zarządzający programem F-35 podkreślając, że tempo dostaw znacznie się poprawiło. W 2019 roku na 139 samolotów 117 zostało dostarczonych w terminie. Wprowadzane są też zmiany w zarządzaniu, których celem jest osiągnięcie w zakładanym terminie produkcji pełnoskalowej.

Jednak problemem jest nie tylko Turcja. Nie należy zapominać o wpływie jaki na przemysł, nie tylko amerykański, ma pandemia COVID-19. Poza tym już wcześniej największym problemem w zakresie terminowości nie były jakieś tam komponenty ale tak kluczowy element jak silniki F135. O ile terminowość dostaw F-35 rosła, to dostawy silników przez koncern Pratt & Whitney zmierzała w przeciwnym kierunku, aby osiągnąć spektakularne 91% opóźnionych dostaw w 2019 roku. Jak podaje Defense Contracts Management Agency 18 silników nie przeszło testów końcowych i wymagało demontażu dla ustalenia i usunięcia przyczyn, co jest liczbą o 8 większą niż w 2018 roku. Przez pewien czas dostawy były całkowicie wstrzymane. Oczywiście producent zapewnia, że problem został rozpoznany i jest likwidowany, ale kładzie się to cieniem na produkcji F-35.

Jest to tym istotniejsze, że najprawdopodobniej do przyszłego rok została odłożona decyzja amerykańskiej administracji o przyznaniu F-35 statusu produkcji pełnoskalowej (ang. Full-Rate Production, FRP). Aby osiągnąć taki poziom, należy nie tylko produkować sprzęt w oparciu o jednolitą dokumentację, czyli w identycznych lub kompatybilnych ze sobą egzemplarzach, ale też muszą one spełniać pewne standardy co do konserwacji, eksploatacji i serwisowania.

F-35, będąc konstrukcją dość nowatorską, boryka się od lat z różnymi problemami z których nie wszystkie udało się wyeliminować. Dlatego Ellen Lord, podsekretarz stanu ds. zamówień i ciągłości dostaw w Departamencie Obrony USA, poinformowała w grudniu 2019 roku, że opóźnienie decyzji o przyznaniu F-35 statusu Full-Rate Production może wynieść kolejne 13 miesięcy, czyli przesunąć się z grudnia 2019 nawet do pierwszego kwartału 2021 roku. Może się to odbić na kosztach produkcji maszyn w nadchodzącym czasie, w tym samolotów F-35A dla Polski.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
Stary Grzyb
piątek, 15 maja 2020, 13:03

Krótko mówiąc, opóźnień nie ma, tempo dostaw wzrosło, panika koronawirusowa zaczyna wygasać, koszty zastąpienia dostawców z Turcji są pomijalne (600 mln USD w stosunku do programu F-35 to nie są nawet waciki) - czyli nic się nie dzieje, ale co szkodzi pomarudzić. Ech ...

Bolo
piątek, 15 maja 2020, 02:44

Polscy lotnicy będą latać na drzwiach od stodoły //. Wycofać pieniądze póki jeszcze nie jest za późno i kupić Gripeny rowerami po części będą jeździć i nie czekać latami

grey
piątek, 15 maja 2020, 01:11

Myślałem , że taka tajemnica tajemnic jak F-35 jest produkowany w Stanach z amerykańskich części... A tu oszklenie kabiny robią w Chinach, farba do malowania pochodzi z fabryki w Wietnamie,golenie podwozia produkują w Malezji a wloty powietrza do silników na strefie aktywności gospodarczej w Krzywej k. Chojnowa na Dolnym Śląsku...Nawet jak robią części w Turcji to ten kraj kojarzy mi się ze swetrami "Szetland"i kożuchami które można było kupić na bazarze. Upadł w moich oczach mit ostatecznie!

KUKUŁKA
piątek, 15 maja 2020, 00:45

SPOKOJNIE ..kuluary szepczą że mamy dostarczać dla amerykańskiego protektora nity śrubki i nakrętki z tytanu ( u nas taniej kosztuje tytan i produkcja ) a jak dobrze wyjdzie to drabinki dla pilotów i partię nieśmiertelnych wd-40 co to potrafi wszystko otwiera, odmraża,odpala i konserwuje i co można można...

easyrider
czwartek, 14 maja 2020, 23:38

Masakra. to może ich przywrócić i przeprosić Erdogana? NATO powinno wykopać Turcję natychmiastowo a potem cofnąć ich w rozwoju do epoki kamienia łupanego. Dla przykładu.

Adam
czwartek, 14 maja 2020, 19:47

I miech mi ktoś powie, że nie dali byśmy rady czegoś z tego produkować w polsce. Ale jak zwykle nas olali.Tylko kase chętnie przygarneli!

fdsfgdgjdfdzxc
piątek, 15 maja 2020, 00:07

A skąd wiesz, że nas olali. Sprawa jest przecież w toku.

rmarcin555
piątek, 15 maja 2020, 10:26

@fdsfgdgjdfdzxc. Trump zapowiedział przeniesienie produkcji do Stanów. Taki przynajmniej ma plan.

Qwerty
czwartek, 14 maja 2020, 18:49

Kupiliśmy F35 za ponad 20 mld złotych pierwsza rata już poszła do LM a nic nie wynegocjowalismy w zamian. Wysyłamy miliardy dolarów za ocean w imię sojuszu z USA a ci dojdą z nas ile wlezie.

Jk
piątek, 15 maja 2020, 10:56

Oczywiście - Rosją Chiny itp dają samoloty za darmo i przenoszą produkcję

piątek, 15 maja 2020, 12:12

Samoloty może i dadzą ale za jaka cenę dodatkowa??

Zaq
czwartek, 14 maja 2020, 18:45

I pomyśleć że kiedyś byliśmy w stanie samodzielnie zaprojektować i zbudować Iryde, dziś nawet maseczki kupujemy w Chinach.

Dd
czwartek, 14 maja 2020, 18:25

A na TVP mówili że my przyjmiemy produkcję elementów za Turcję... i jak tu im wierzyć

45
czwartek, 14 maja 2020, 18:08

A kogo to obchodzi umowa podpisana cena i terminy potwierdzone i produkt ma być gotowy na czas

michalspajder
czwartek, 14 maja 2020, 17:53

Co tam, pieniadze juz wplacone, a ze hegemon sie nie wywiaze z zamowien? My dalismy rade uzbierac pomimo epidemii, oni nie sa w stanie zagwarantowac dostaw? Poczekamy, zobaczymy. Stawiam, ze oni postawia na siebie.

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 18:45

Michał, może sprawdz sobie z jakich transz produkcyjnych mają pochodzić polskei F-35 i skończ rozsiewac kiepska propagandę.

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 11:43

Może przeczytaj artykuł, bo on do niego odnosi swoja wypowiedź, o wszch(nie)wiedzący. Do tego twierdziłeś, że już jest pełnoskalowa produkcja, a negujących jak zwykle zwymyślałeś od troli i sowietów - może zatem nadszedł czas na pokajanie i przeprosiny.

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 04:17

Gnomku po pierwsze gdzie pisałem ze jest już pełnoskalowa produkcja, jak widac nie wiesz nawet co znaczy LRIP wiec udowodnij swoje słowa albo milcz. A Artykuł dotyczy obecnych czasów więc sam go przeczytaj, zakładajac ze w końcu nauczyłes się polskiego.

michalspajder
piątek, 15 maja 2020, 02:02

Nie chodzi o transze.Prosze przeczytac powyzszy tekst ze zrozumieniem.Jesli dla ciebie Davien to zbyt wiele,chociaz ostatni akapit,ale to nie da ci pelnego obrazu sytuacji.

Davien
piątek, 15 maja 2020, 12:13

MIchał, czytałem i naprawde daruj sobie załosne teorie spiskowe bo inaczej tego nazwac nie mozna.

yaro
czwartek, 14 maja 2020, 17:08

"W związku z podjętą w ubiegłym roku przez administrację USA decyzją o wyłączeniu Ankary z programu F-35 pojawiły się problemy z zastąpieniem ponad tysiąca komponentów, wśród których część była produkowana wyłącznie w Turcji. " ------ a Davien jakiś czas temu pisał, że nie będzie żadnego problemu z zastąpieniem produkcji w Turcji . Znów pisał głupoty.

Fanklub Daviena
czwartek, 14 maja 2020, 19:37

I Turcja to nie Polin: na pewno w kontraktach zapisali słone kary umowne na USA za zerwanie kontraktów przez Amerykanów...

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 18:44

No popatrz Yaro a ktos wiedział wtedy o koronawirusie?? Ale jak zawsze musisz z siebie zrobic....

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 11:45

A co koronawirus ma wspólnego z wykluczeniem Turcji za S-440, możesz oświecić, bo zwykła ludzka inteligencja nie sięga takiego poziomu ferdkowej witaminy G.

fifi
czwartek, 14 maja 2020, 21:23

A ten wirus to od kiedy?Dwa miesiące?W USA chyba nawet krócej.

Davien
czwartek, 14 maja 2020, 22:42

Od listopada w Chinach , od grudnia w Europie i USa wiec skończ ok.

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 11:45

A Turcję wyrzucono wcześniej, zatem co ma piernik do wiatraka?

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 04:17

Gnomku a sprawdz sobie dokiegy miała produkowac częsci i skończ kłamać.

yaro
piątek, 15 maja 2020, 09:26

A co mają Chiny do produkcji części do F35 ? W USA virus jest niecałe dwa miesiące a wcześniej opóźnienia w dostawie części również były masakryczne. Nie pisz kolejnych głupot bo tylko się pogrążasz.

Davien
piątek, 15 maja 2020, 12:15

Yaro jak na razie to jedynie ty masz zerową wiedzę ale to norma u was w Rosji:)) Ale ci wyjaśnię: wirus w Stanach był juz od grudnial ale wtedy nikt go nie kojarzył jeszcze z COVID-19 bo Chiny oszukiwały swiat na potegę.

yaro
piątek, 15 maja 2020, 13:30

Kiedy została ogłoszona w USA pandemia i zatrzymano przemysł ? Co ma piernik do wiatraka, niecałe dwa miesiące, podobno jedzenie w USA szkodzi na komórki nerwowe ....

Zenek
czwartek, 14 maja 2020, 16:40

Do Polski. I nie że nie da się

LMed
czwartek, 14 maja 2020, 19:12

Pewnie by się dało, ale to trzeba się wysilić, dobrać ludzi, szukać partnerów, koordynować,.. Czy to możliwe w dobie "modnego", wygodnego ( bez problemu budżet się wykonuje - tylko pieniądze fruu za granice) kupowania z półki???

Danisz
czwartek, 14 maja 2020, 18:07

niestety rządzący nie podjęli nawet próby, nawet nieoficjalnych rozmów z Amerykanami na ten temat nie było...

Grześ
czwartek, 14 maja 2020, 22:39

Przecież byliśmy zaproszeni do programu F35 ,rządzący wtedy nie chcieli

Gnom
piątek, 15 maja 2020, 11:50

Zapraszani to byliśmy jeszcze do JSF. Tylko nie było kasy na wkład, przy F-35 zresztą też. Ale na dziś i tak trzeba by było zastąpić Turcję, a w dobie zakupu 32 F-35 warto było o to powalczyć, tym bardziej, że w Polsce jest zakład należący do LM. Ale wasale z Polski nie będą robić problemów swojemu suwerenowi (suwerenem wcale nie są polscy wyborcy jak sugeruje bezpodstawnie PiS) bo suwerena z USA wybiera kto inny.

Danisz
piątek, 15 maja 2020, 17:42

Chodziło raczej o to, by zaoszczędzić miliard lub dwa, bo żaden transfer technologii nie jest za darmo, a budżet Polski to jedna wielka kreatywna księgowość.

gregorx
piątek, 15 maja 2020, 10:09

Nie, nie byliśmy.

Danisz
piątek, 15 maja 2020, 00:35

jak nie byliśmy zainteresowani zakupem F-35 to i do programu nie przystępowaliśmy. tylko dlaczego nawet nie podjęliśmy próby dołączenia do programu gdy już zdecydowaliśmy się na zakup tych maszyn?

Davien
piątek, 15 maja 2020, 12:16

Bo dawno było za pózno, moglismy jedynei zostac tzw obserwatorem jak np Izrael i Singapur ale zadnych praw nam to nie dawało.

Danisz
piątek, 15 maja 2020, 17:36

Izrael nie jest żadnym obserwatorem i normalnie uczestniczy w programie JSF, choć rzeczywiście nie od początku a dopiero od 2013 roku. Rok temu uruchomił linię produkcyjną pokryć kompozytowych dla skrzydeł F-35 i ma zakontraktowaną budowę co najmniej 700 zestawów, czyli znacznie więcej niż liczba maszyn którą zamierza kupić na swoje potrzeby. Poza tym liczba nabywców F-35 rośnie, a liczba producentów spada (Turcja) więc niby na co jest za późno? Chodziło wyłącznie o to, by zaoszczędzić bo żaden transfer technologii nie jest za darmo.

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 04:20

Danisz, jest obserwatorem jedynie i nei ma wpływu na decyzje uczestników programu JSF, natomiast to że budują jakies elementy to inna sprawa, nie myl tych dwóch rzeczy.

Tweets Defence24